Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' cmentarz'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 9 results

  1. Archeolodzy pracujący przy przenoszeniu 3000 ciał ze średniowiecznego cmentarza, gdzie od 1080 roku stał kościół św. Marii poinformowali, że pod normańskim kościołem odkryli jeszcze starszy kościół anglosaski. Niezwykłego odkrycia dokonano podczas prac w miejscu, gdzie przebiegała będzie linia szybkiej kolei HS2. Inwestycja stała się okazją do poznania historii społeczności, która żyła tutaj od około 900 lat. Teraz okazuje się, że ziemia kryje ślady, jakich nie spodziewano się znaleźć. Kościół św. Marii został wybudowany po normańskiej inwazji na Wyspy Brytyjskie. Służył lokalnej społeczności przed 900 lat. Porzucono go w latach 80. XIX wieku, gdy zbudowano nowy kościół. Średniowieczny budynek powoli chylił się ku upadkowi. Z relacji mieszkańców wynika, że w latach 30. XX wieku spadające fragmenty murów zabiły dziecko. W końcu w 1966 roku Korpus Królewskich Inżynierów rozebrał kościół. Przy kościele znajdował się cmentarz parafialny, na którym ostatni pochówek odbył się w 1908 roku. Teraz przez cmentarz i były kościół ma przebiegać linia kolejowa, więc w 2018 roku rozpoczęto tam prace archeologiczne. Dotychczas odkryto tam dobrze zachowane ściany i inne struktury kościoła, niezwykłe rzeźbienia w kamieniach, średniowieczne graffiti i tajemnicze znaki, które mogły być albo fragmentami zegara słonecznego, albo znakami magicznymi. W bieżącym roku 40 archeologów rozpoczęło wydobywanie szczątków kościoła oraz przenoszenie około 3000 ciał osób pochowanych na przestrzeni 9 wieków. Szczątki mają spocząć w innym miejscu, a archeolodzy mogą dzięki temu szczegółowo poznać życie tamtejszej społeczności. Teraz jednak poinformowano o odkryciu, którego nie spodziewano się dokonać. Wszystko wskazuje na to, że w 1080 roku kościół św. Marii został postawiony w miejscu wcześniej istniejącego kościoła. Św. Maria została wzniesiona na ubitej szarej warstwie materiału celowo usypanego przez Normanów. Zatem to, co znajduje się pod tą warstwą, musi pochodzić z czasów sprzed normańskiej inwazji. Archeolodzy odkryli pod normańską warstwą krzemienne ściany tworzące kwadratową strukturę, która została otoczona okrągłym rowem. Znaleziono też kilka pochówków. Specjaliści sądzą, że mają do czynienia z anglosaskim kościołem. Ściany z krzemienia mają grubość 1 metra, co wskazuje, że budowla była wysoka, chociaż nie zajmowała dużej powierzchni. jej wymiary były podobne do wymiarów istniejącego do dzisiaj anglosaskiego kościoła pw. św. Piotra w Barton-upon-Humber. To fantastyczne odkrycie. Nie możemy się doczekać, aż odsłonimy te struktury. Praca na miejscu starego kościoła św. Marii to unikalna szansa na wykopaliska na terenie średniowiecznego kościoła parafialnego, który przez 900 lat służył lokalnej społeczności. [...] Odkrycie pod normańskim budynkiem jeszcze wcześniejszej struktury to coś niezwykłego. Pozostałości budynku, w tym ściany, a nawet część podłóg, dostarczą nam olbrzymiej liczby informacji na temat tego miejsca sprzed czasu powstania normańskiego kościoła w 1080 roku. Odkrycie prenormańskiego, prawdopodobnie anglosaskiego kościół, zdarza się archeologom raz w życiu. Pomoże nam to lepiej zrozumieć historię Stoke Mandeville, ekscytuje się doktor Rachel Wood, która kieruje pracami archeologicznymi. Jakby jeszcze tego było mało, archeolodzy już zauważyli, że do budowy fundamentów prenormańskiego kościoła użyto rzymskich dachówek. Wiadomo, że w okolicy znajdowała się rzymska osada, więc niewykluczone, iż anglosascy budowniczowie wykorzystali znaleziony tam materiał. Badacze po cichu liczą jednak na to, że to materiał z samego miejsca budowy i że pod anglosaskimi fundamentami znajdą jeszcze starsze struktury. Gdy Normanowie Wilhelma Zdobywcy podbili Wyspy Brytyjskie, w całej Anglii zaczęły powstawać liczne kościoły, od niewielkich budynków parafialnych po okazałe katedry w miastach. Wiele z nich powstało na miejscu wcześniejszych struktur anglosaskich. Jednak bardzo rzadko jest okazja, by zbadać pozostałości tych wcześniejszych budowli, gdyż zwykle nie przetrwały one procesu wznoszenia rozległej architektury przez Normanów. Stary kościół św. Marii w Stoke Mandeville, który początkowo badali archeolodzy zatrudnieni przy budowie linii HS2, powstał w 1080 roku, dosłownie kilkanaście lat po normańskim podboju. Był odnawiany w XIII, XIV i XVII wieku i przez setki lat stanowił centrum życia lokalnej społeczności. W latach 80. XIX wieku porzucono go, gdyż wybudowano nowy kościół, bliżej centrum wsi. Średniowieczny kościół rozebrano przed około 60 laty. Budowa linii szybkiej kolei stworzyła niepowtarzalną okazję do szczegółowego zbadania setek lat z życia wiejskiej społeczności Wysp Brytyjskich. Archeolodzy mogą zbadać, jak zmieniał się sam kościół oraz pochówki na przestrzeni wieków. Znaleziono np. dowody na pochówki, w czasie których na zwłokach pozostawiano talerz z solą. Tego typu praktyki grzebalne zauważono już wcześniej w Birmingham, również podczas prac archeologicznych związanych z budową kolei HS2. Inne niezwykłe odkrycie, to znalezienie „łapacza pcheł”, który został złożony do grobu koło głowy pewnego mężczyzny. „Łapacz pcheł” to niewielkie kościane naczynie, które wypełniano niewielką ilością krwi i miodu. Pchły z peruki mężczyzny, zwabione krwią, wchodziły do naczynia i przyklejały się do miodu. Na miejscu wykopalisk ustanowiono polowe muzeum, w którym odbywają się wykłady na temat najnowszych odkryć i historii Stoke Mandeville. Lokalna społeczność chętnie w nich uczestniczy. « powrót do artykułu
  2. Archeolodzy zakończyli trwające 7 tygodni badania na XVIII-XIX-wiecznym cmentarzu w miejscowości Przykopka (woj. warmińsko-mazurskie). Prace realizowano na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w związku z budową drogi ekspresowej S61 na na odcinku Ełk Południe-Wysokie. Podczas wykopalisk przebadano obszar o powierzchni ponad 60 arów. Łącznie zarejestrowano 374 obiekty archeologiczne. Jak podkreślają specjaliści z firmy Zabytki, Badania, Projekty, Realizacje, większość z nich pochodziła z okresu nowożytności, natomiast pojedyncze wiążą się II wojną światową (stanowiska strzeleckie). Wyjątkowym odkryciem jest bursztynowy naszyjnik, złożony z 35 korali i zawieszki w kształcie serca. Wśród obiektów archeologicznych gros stanowiły groby szkieletowe i jamy z pojedynczymi kośćmi ludzkimi. Oprócz tego znaleziono jamy gospodarcze i dołki posłupowe. Archeolodzy ujawniają, że natrafili na liczne zabytki oraz materiały ruchome, m.in. na monety z XVIII i XIX wieku (w tym szeląg elbląski z 1762 r. i 1 fenig z 1864 r.), elementy stroju i biżuterię (szpilki, guziki, zawieszki, spinki, medaliki, obrączki, koraliki czy ozdoby głowy z brązowymi aplikacjami), przedmioty codziennego użytku (np. butelki, naparstek), a także fragmenty naczyń ceramicznych i kości zwierzęce. Datowanie wspomnianego na początku bursztynowego naszyjnika ułatwiła znaleziona w pobliżu moneta. Obecnie zabytki są poddawane konserwacji. Ludzkie szczątki przekazano do analizy antropologicznej. « powrót do artykułu
  3. Palestyńskie Ministerstwo Turystyki i Starożytności poinformowało o odkryciu w okolicy Hindazy w muhafazie Betlejem nekropolii z epoki brązu. Cmentarz odsłonił człowiek kopiący fundamenty pod swój dom. Niezwłocznie skontaktował się z Departamentem Starożytności Betlejem. Wkrótce rozpoczęły się wykopaliska, podczas których znaleziono szereg glinianych naczyń i metalowych artefaktów. Ministerstwo podkreśliło, że zespół przeprowadził prace eksploracyjno-dokumentacyjne, które miały pozwolić na identyfikację i zbadanie materiału archeologicznego ze stanowiska. Odkrycie wzbogaci wiedzę o regionie i o tutejszych pochówkach z epoki brązu. Jak napisano na profilu Ministerstwa na Facebooku, odkrycie przyczyni się do podniesienia świadomości obywateli nt. znaczenia zachowania dziedzictwa kulturowego. Na opublikowanych zdjęciach widać sporo glinianych naczyń, w tym amfory. Część zachowała się w nietkniętym stanie. Na niektórych fotografiach uwieczniono metalowe ostrza. Inne dokumentują ludzkie szczątki. « powrót do artykułu
  4. W Prowincji Północno-Wschodniej w Omanie znaleziono osadę i miejsce pochówku z epoki żelaza. Stanowisko zostało odkryte w Al Mudhaibi. Omańskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że prace badawcze będą prowadzone wspólnie z niemieckimi specjalistami z Uniwersytetu w Heidelbergu. W tej chwili wiadomo, ze groby zachowały się w bardzo dobrym stanie. Cmentarz zajmuje powierzchnię 50–80 metrów kwadratowych i znajduje się 700 metrów od osady. Ta z kolei jest datowana na początek epoki żelaza i prawdopodobnie zamieszkiwali ją ludzie zajmujący się wydobyciem miedzi. Specjaliści sądzą, że miedź wydobywano w tym miejscu od początku epoki żelaza do wczesnej epoki muzułmańskiej. To świetnie zachowane miejsce z kamiennymi budynkami i grobami przypominającymi chaty, które przetrwały przez ponad 3000 lat, oświadczyli przedstawiciele ministerstwa. W ciągu ostatniej dekady w Omanie dokonano wielu odkryć archeologicznych. Znaczną część znalezisk zawdzięczamy specjalnemu zespołowi powołanemu na wydziale archeologii Uniwersytetu Sułtana Kabusa. W Omanie znajduje się kilka stanowisk uznanych za Światowe Dziedzictwo Kultury. W styczniu 2018 roku w pobliżu miasta Adam odkryto największy w regionie skład broni z epoki żelaza. Znajdowało się w nim ponad 3000 strzał, sztyletów i toporów. « powrót do artykułu
  5. Skwer przy figurze św. Jana Niepomucena w Rybniku skrywał nieznany dotychczas cmentarz. Natrafiono na niego, gdy mieszkańcy domagali się, by miasto posadziło w tym miejscu drzewa. Miasto wyraziło zgodę, tym bardziej, że na starych fotografiach widać, iż drzewa w przeszłości tam rosły. Jednak zanim przystąpiono do nasadzeń, zgodnie z zaleceniami Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków przeprowadzono badania archeologiczne. Już wcześniej istniały przesłanki by sądzić, że w tym miejscu może znajdować się cmentarz. Gdy w przeszłości wymieniano nawierzchnię i infrastrukturę Plasu Kościelnego, natrafiono na pochówki. W latach 90. ubiegłego wieku znaleziono dwa groby, a w 2014 roku kolejnych 10, które datowano na XVII wiek. Już przed 5 laty archeolodzy stwierdzili, że może się tam znajdować cmentarz, na którym chowano pacjentki ze znajdującego się w pobliżu szpitala dla ubogich. Tegoroczne prace potwierdziły te przypuszczenia. Ujawniono kolejnych 19 pochówków z zachowanymi zarysami trumien oraz około 200 pojedynczych kości ludzkich zalegających w warstwie, bez porządku anatomicznego. Ponadto pozyskano około 200 fragmentów ceramiki, które pozwolą określić chronologię cmentarzyska – mówi Dariusz Goiński, kierownik badań archeologicznych. Wszystkie odkryte pochówki oraz pojedyncze kości zostaną poddane wnikliwej analizie antropologicznej, która pozwoli określić m. in. płeć oraz wiek zmarłych oraz rodzaje stanów chorobowych widocznych w strukturze kości, dodaje. Jak mówi Bogdan Kloch, dyrektor muzeum w Rybniku, ciekawostką jest to, że znalezione szczątki znajdowały się bardzo płytko pod ziemią, spoczywały na kolejnych szczątkach, stanowiły kolejną warstwę. Głębiej położone szczątki mogą sięgać nawet okresu średniowiecza, zaś najmłodsze pochodzą jeszcze sprzed 1800 roku. « powrót do artykułu
  6. Podczas wykopalisk prowadzonych na cmentarzysku w Achladzie w północno-zachodniej Grecji znaleziono szereg artefaktów, pominiętych przez starożytnych rabusiów grobów. Archeolodzy zbadali ponad 200 nowych pochówków i natrafili m.in. na złotą maskę i hełmy z brązu. W wydanym w piątek oświadczeniu Ministerstwo Kultury poinformowało, że najbardziej imponujące znaleziska pochodzą z grobów wojowników, którzy zmarli w VI w. p.n.e. Spośród artefaktów wymieniono m.in. maskę pogrzebową, 4 hełmy typu iliryjskiego, żelazne groty włóczni, fragmenty żelaznych mieczy, a także urnę z brązu z ozdobnymi uchwytami w formie ludzkich rąk (dość dobrze zachowaną, o średnicy 55 cm) czy część zbroi. Archeolodzy podkreślają, że 131 grobów datuje się na okres bizantyjski, a 75 pozostałych przede wszystkim na okres archaiczny. Wykopaliska są prowadzone pod nadzorem Liany Gelou. Jak dotąd w Achladzie odkryto 1290 grobów. Cmentarz był wykorzystywany przez długi czas. Najwcześniejsze pochówki pochodzą z epoki brązu, a najliczniejsze z okresu pomiędzy VI a III w. p.n.e. W południowej części tego stanowiska odkryto 2 rzymskie gospodarstwa rolne. « powrót do artykułu
  7. Na znanym stanowisku archeologicznym Pachacamac u wybrzeży Peru odkryto liczący sobie 1000 lat cmentarz. Prace wykopaliskowe w Pachacamac, wyjątkowym obszarze wielkości 600 hektarów, trwają od końca XIX wieku. Odkrycia cmentarza dokonano w ramach projektu Ychsma, którego celem jest zbadanie nowego obszaru, na którym jeszcze nie pracowano. Archeolodzy natrafili tam na liczne pochówki ludzi pogrzebanych w pozycji płodowej, których owinięto w liczne warstwy tekstyliów, materiału roślinnego i w siatki. Ludzi grzebano tam grupami, w głębokich dołach wykopanych w piasku. Składano wraz z nimi ceramikę i inne przedmioty, a cłość od góry pokrywano drewnem i na szybko skleconym dachem, mówi dyrektor projektu Ychsma, profesor Peter Eeckhout z Université Libre de Bruxelles. Doktor Lawrence Owens, który stał na czele zespołu antropologów fizycznych badających mumie, stwierdził: ci goście byli w niezbyt dobrym stanie, na nieszczęście dla nich, a na szczęście dla nas. Większość ludzi, którzy tutaj żyli, prowadziło ciężkie życie, mieli różne złamania, problemy z kręgosłupem i biodrami... ale u osób z tego cmentarza widzimy większą niż gdzie indziej liczbę przypadków gruźlicy, syfilisu i poważnych złamań, które musiały znacząco wpływać na ich życie. Jednak fakt, że większość z nich była leczona, że żyli przez długi czas, wskazuje, że dbano o nich, a to pokazuje, że ludzie dbali wówczas o tych, którym się mniej poszczęściło. Naukowcy wykorzystali też tomografię do zbadania tych niezwykłych mumii, w tym i takiej, która była w całości zawinięta wyłącznie w rośliny. To coś zupełnie innego, niż dotychczas widzieliśmy. To może reprezentować jakiś starszy zwyczaj grzebalny, dodaje Owens. Spokój zwłok został zakłócony przez budowę dużej konstrukcji w miejscu cmentarza. Budowa miała miejsce pod koniec XV wieku, wraz z przybyciem w te regiony Inków. Jednak wzorzec zniszczenia cmentarza nie jest przypadkowy. Wygląda to tak, jakby celowo wzięto na cel pochówki, mówi współdyrektor badań Milton Lujan Davila. Zwłokom brakuje na przykład głów i innych elementów, co może mieć związek z wierzeniami religijnymi Inków. Dla dawnych mieszkańców Andów stosunki z przodkami były niezwykle ważne, o ile jednak Inkowie czcili własnych zmarłych, to nie czuli związku z jeszcze starszymi pokoleniami i niszczyli zwłoki. Wydaje się, że zabierali ich części. Dlaczego? Nie wiemy, ale wciąż tych części szukamy, stwierdza profesor Eeckhout. « powrót do artykułu
  8. Podczas październikowych wykopalisk archeolodzy z Agencji Starożytności Jednostek Regionalnych Ftiotyda i Eurytania odkryli starożytną nekropolię oraz fragmenty 4 kurosów, czyli rzeźb przedstawiających nagiego młodego mężczyznę. Kondycja wszystkich była ponoć bardzo dobra. Specjaliści zostali wezwani, bo sadzący drzewka oliwne rolnik z Atalanti natrafił wcześniej na kamienny tułów nagiego mężczyzny. Z komunikatu greckiego Ministerstwa Kultury wynika, że największy z kurosów mierzy 1,22 m. Zachował się od głowy po uda. Przedstawia brodatego młodzieńca z wysuniętą lewą nogą. W przypadku pozostałych 3 przetrwały mniejsze fragmenty. Kurosy zostały przetransportowane do muzeum, gdzie zostaną poddane szczegółowym badaniom. Wykopaliska cmentarza nadal trwają. Kurosy zaczęły się pojawiać w Grecji w okresie archaicznym, ok. 615-590 r. p.n.e. Początkowo wiele ich aspektów odzwierciedlało wpływy egipskie (chodzi zwłaszcza o zastosowanie w niektórych rzeźbach ówczesnych egipskich kanonów proporcji), później jednak stopniowo nabierały unikatowych cech greckich. « powrót do artykułu
  9. W północnej części stanowiska Guojiaya w mieście Baoji w środkowych Chinach odkryto kompleks 41 grobowców i pozostałości sporej osady. Trzydzieści siedem grobowców datuje się na Okres Walczących Królestw (480-221 r. p.n.e.), a 4 pochodzą z czasów panowania dynastii Han. Zespół z Instytutu Badań Archeologicznych prowincji Shaanxi i Centrum Badań Archeologicznych w Baoji prowadził wykopaliska od listopada 2017 do marca 2018 r. W grobowcach z Okresu Walczących Królestw odkryto zewnętrzne i wewnętrzne drewniane trumny oraz pochówki urnowe. Archeolodzy zebrali 117 artefaktów, w tym ceramikę, a także wyroby z żelaza, brązu, srebra, szkła, turkusów i nefrytów. Większość, np. sprzączka i lustro z brązu czy ding, to przedmioty codziennego użytku. Tylko niewielka część obiektów miała przeznaczenie rytualne. Naukowcy podkreślają, że grobowce nie nakładały się na siebie, co oznacza, że cmentarz był skrupulatnie planowany. Wg nich, cywilne osady regionu pozostały i rozwijały się, mimo że zmieniały się miasta pełniące funkcję stolicy. Spośród kliku ceglanych grobowców wschodniej dynastii Han jeden (M15) dobrze się zachował. Znaleziona ceramika odpowiadała tej z Guanzhongu (równiny rzeki Weihe w środkowej części prowincji Shaanxi) z tego samego okresu. Drzewko pieniędzy z odzwierciedlało jednak zwyczaje pogrzebowe z Syczuanu. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...