Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Usher

Users
  • Content Count

    286
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Usher

  1. Usher

    Dalej słone, ale zdrowsze

    Czyli nie sól wypadowa z gorzkimi siarczanami, tylko sól drogowa na silne mrozy…
  2. Usher

    Po 60 latach rozwiązano równanie x3+y3+z3=33

    Źle czytasz. 23 rdzenio-lata w ciągu miesiąca, czyli 23*12 miesięcy. W zaokrągleniu - ponad miesiąc na 256 rdzeniach.
  3. Usher

    Preparat z UMK pomoże w walce z plastikowymi odpadami

    Myślałem raczej o organizmach wodnych, głównie morskich, bo tam są chyba największe zasoby mikroplastiku. Przykładowo mogłyby być to jakieś organizmy żyjące w koloniach, zbierające mikroplastik i wykorzystujące go do budowy kolonii (czyli coś jakby plastikowe rafy czy konkrecje). Gdyby się okazało, że mikroplastik tonie i gromadzi się gdzieś bliżej dna, można wyhodować organizmy głębinowe, które na powierzchni nie przeżyją - i to byłoby dobre zabezpieczenie. Jako że sam pisałem o ryzyku związanym ze swobodnym bytowaniem takich organizmów, mam też inną koncepcję. Zamiast ciąć na żyletki stare zbiornikowce, kontenerowce czy inne statki o dużej wyporności, można je przeznaczyć na pływające biologiczne oczyszczalnie ścieków prowadzące hodowlę tych organizmów. Zainstalować na nich baterie słoneczne i niech sobie dryfują pośród śmieci, co jakiś czas pobierając kolejną partię urobku do karmienia żyjątek i spuszczając odfiltrowaną wodę z powrotem do oceanu. Większe śmieci łatwo zbierać mechanicznie ale przecedzanie mikroplastiku niekoniecznie musi być wydajne, stąd pomysł wspomagania biologicznego.
  4. Trochę Cię poniosło. Do analizy wykorzystano dzieła autorów zaliczanych do mistrzów narracji, więc wynik był raczej oczywisty. Rzecz w tym, że mistrzowska kreacja oznacza również zróżnicowanie języka postaci, zatem dobry utwór, w którym przeważają dialogi (w szczególności dramat) nie powinien dawać wyników jednoznacznych jako całość, ale dopiero po rozbiciu na części - oddzielnie odautorska narracja (w dramacie - didaskalia), oddzielnie wypowiedzi każdej postaci. W związku z tym w poprzedniej wiadomości wskazałem przykłady tekstów, których jednoznaczna analiza z różnych względów może być utrudniona lub niemożliwa niezależnie od użytej metody.
  5. To teraz kolej na analizę innych form literackich: dramaty Szekspira, przemówienia znanych polityków, księgi biblijne przypisywane jednemu autorowi…
  6. Usher

    Preparat z UMK pomoże w walce z plastikowymi odpadami

    Uważam, że więcej sensu ma odkrycie organizmów, które potrafiłyby kumulować mikroplastik… W takim przypadku nie dość, że ze środowiska zostałaby wyeliminowana najbardziej uciążliwa frakcja śmieci, to moglibyśmy zyskać tanią metodę pozyskania dużych ilości surowców wtórnych.
  7. Kwintesencją jest ostatnie zdanie artykułu: Czyli wiadomo, w którym kościele, ale nie wiadomo, czy to czasem nie diabeł przebrany w ornat…
  8. Prawdopodobnie nie od Wielkiej Brytanii: http://www.nytimes.com/2018/12/03/us/politics/manafort-assange-wikileaks-ecuador.html
  9. Usher

    Preparat z UMK pomoże w walce z plastikowymi odpadami

    I dopisujemy roundup… Nadzieja matką głupich. Nie ma stuprocentowych zabezpieczeń. Im coś powszechniej używane, tym bardziej skraca się czas do odkrycia luk w zabezpieczeniach czy niepożądanych skutków ubocznych. W przypadku organizmów żywych zwiększona presja środowiska sprzyja dostosowaniu się do niszy ekologicznej lub zmianie tej niszy, a krótszy czas życia oznacza szybszą selekcję - jest to więc rodzaj obejścia zabezpieczeń. Różnica między substancją fizyko-chemiczną a organizmem żywym oznacza różne zasady działania, ale nie musi oznaczać różnicy w ocenie skutków ubocznych. W pierwszym przypadku może dojść do niepożądanych interakcji w przypadku zetknięcia z zestawem określonych substancji (coś może zadziałać jak katalizator, pojawi się efekt synergii), w drugim przypadku grzyby mogą sobie wybrać inną pożywkę w mieszaninie śmieci, mogą też zmutować i zmienić intensywność uszkadzania struktur. Przykładowo okazało się, że larwy niektórych omacnic (z pomocą bakterii) potrafią trawić polietylen, a nie tylko go przegryzać, potem okazało się, że inne owady też to potrafią - było już o tym w KW: https://kopalniawiedzy.pl/barciak-wiekszy-Galleria-mellonella-gasienice-larwy-polietylen-glikol-etylenowy-Federica-Bertocchini,26335 https://kopalniawiedzy.pl/omacnica-spichrzanka-gasienica-larwa-przewod-pokarmowy-bakterie-polietylen-Enterobacter-asburiae-YT1-Bacillus-sp-YP1-Jun-Yang,21517
  10. Usher

    Preparat z UMK pomoże w walce z plastikowymi odpadami

    Podany opis prasowania śmieci zupełnie nie pasuje do właściwych okoliczności stosowania preparatu. Jeśli to ma byś skuteczne, to powierzchnia kontaktu powinna być jak największa, czyli śmieci powinny zostać zmielone. To dla odmiany powoduje powstawanie mikroplastiku, który może być wypłukiwany daleko poza teren, gdzie był składowany. Jak z tego wynika, mamy błędne koło, bo metoda skutecznie pomagająca niszczyć plastik będzie równie skutecznie niszczyć środowisko i plastik poza wysypiskiem. Niektórzy może pamiętają Destructol G-1 X…
  11. Podobnie jak w wielu innych przypadkach, wszystko zależy od sposobu przygotowania. 1. Nietrudno zgadnąć, że Wikipedia opisuje cechy nasion surowych (ziemniak surowy też jest niejadalny). 2. W badaniach stosowano jakiś ekstrakt, ale artykuł nie podaje sposobu jego przygotowania, a ten może być nie do zrealizowania w warunkach domowych. 3. Opis z podlinkowanej instrukcji też może być kłopotliwy, bo podaje temperaturę 120 stopni, tymczasem w wielu piekarnikach zakres zaczyna się od wyższej temperatury, np. 140 stopni.
  12. Usher

    Po 2469 latach wykazali, że Herodot miał rację...

    Marek Węcowski jest historykiem starożytności, pracuje na Uniwersytecie Warszawskim, a to jego opinia o cytowanym przekładzie przy okazji wznowienia w 2002 r. (http://wyborcza.pl/1,75517,1190121.html): Najwyraźniej w tym przypadku tłumacz-filolog czegoś nie dopatrzył i z akakia zrobiła mu się akanthia, bo to drzewo to po prostu akacja. W Egipcie rośnie gatunek zwany akacją egipską, nilową lub arabską, która służyła m.in. za źródło gumy arabskiej (obecnie do tego celu służy akacja senegalska). Nazw łacińskich też jest kilka, bo taksonomia wskutek badań genetycznych od początku XXI wieku jest w ciągłej przebudowie. Anglojęzyczna Wikipedia wg systematyki z 2013 r. klasyfikuje ten gatunek pod nazwą Vachellia nilotica, podając równocześnie synonimy: Acacia arabica (Lam.) Willd. Acacia nilotica (L.) Willd. ex Delile Acacia scorpioides (L.) W.Wight Mimosa arabica Lam. Mimosa nilotica L. Mimosa scorpioides L. Polska Wikipedia podaje tylko starszą nazwę Acacia nilotica. Plutarch nazywał Herodota bajarzem, ale to nie oznacza, że licentia poetica pozwala przekręcać fakty. W końcu tytuł „Dzieje” jakoś zobowiązuje, więc może to Cyceron ma rację nazywając Herodota „ojcem historii”.
  13. Wystarczy zerknąć do Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Smaczliwka_wdzięczna Zatem nie jemy, tylko stosujemy zewnętrznie.
  14. Miało być BBP, od nazwisk autorów. A do czego jest wykorzystywane tak długie rozwinięcie? Choćby do sprawdzania hipotezy, czy liczba pi jest normalna (każda ciąg cyfr występuje z jednakowym prawdopodobieństwem) i uniwersalna (zawiera dowolne podciągi, w tym całą zgromadzoną wiedzę ludzkości i wszystkie komentarze, jakie tu napiszecie). https://sekretynauki.pl/matematyka/co-mozna-znalezc-w-liczbie-pi/ http://www.jrm2019.pl/wp-content/uploads/2019/01/Pi-dr-Mariusz-Jużyniec.pdf Na początek można w liczbie pi poszukać siebie: zakodować imię i nazwisko w UTF-8 i szukać w heksach…
  15. To zero to był bit, a nie miejsce po przecinku. W tym przypadku rachunek jest wyjątkowo prosty, bo istnieje szereg BPP pozwalający obliczać każdą cyfrę heksadecymalną oddzielnie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pi#Inne_metody
  16. Strefa ekonomiczna na morzu wynosi 200 mil morskich. Mila morska to miara łuku odpowiadająca jednej minucie kątowej na poziomie ziemskiego morza (obwód Ziemi to 21600 mil morskich). Dyskusja dotycząca przeliczania jednostek miar już była w wątku 5 lat temu, zaczęła się tu:
  17. Na to też. W świecie prawa wielkich liczb wyniki 100% i 0% są z założenia podejrzane. Zatem statystycznie pośród lekarzy niezależnie od kwalifikacji, dyplomów i tytułów też są ludzie: którzy mają więcej wiary niż wiedzy na temat szczepień; którym nie zależy; którzy mogą się pomylić lub coś przegapić; którzy robią coś na złość; itd. Można się tylko zastanawiać, czy i dlaczego te statystyki odbiegają od rozkładu normalnego, od statystyk innych zawodów czy innych krajów. Ale skąd refleksja po tak długim czasie, kiedy już nawet szum wokół odry cichnie?
  18. Co się rozwaliło na forum? Dlaczego nowi użytkownicy nie są moderowani?
  19. Zadajesz tyle pytań, a odpowiedź w zasadzie jest jedna - statystyka. Różne opinie wynikać mogą z tego, jakie dane statystyczne i jak się uwzględnia. Przykładowo Niemcy mogą nie mieć przymusu formalnego (przynajmniej niektóre landy), bo dotychczasowe statystyki zachorowań były znacznie niższe niż w Polsce, bo tam prawie wszyscy pacjenci wykonują bez szemrania polecenia lekarza, bo kraje ościenne i dotychczasowe kraje źródłowe imigrantów mają szczepienia obowiązkowe… Teraz zapewne spadła dyscyplina pacjentów (cóż, spadek po NRD) i zmieniły się źródła napływu imigrantów, to i statystyki zaczną się zmieniać – albo w prasie zamiast notatek, że Niemcy chcą odbierać dzieci Polakom pojawią się wzmianki, że Niemcy chcą przymusowo szczepić polskie dzieci.
  20. @bea Miałem na myśli właśnie to, co napisał @wilk – lekarz pokazuje, które pieprzyki i jak często (moim zdaniem najwyżej raz na miesiąc) fotografować, a dobrze zrobiona apka w smartfonie prowadzi pacjenta krok po kroku, aby uzyskać wysoką powtarzalność zdjęć i uprościć ich dalszą obróbkę. Zdjęć nie trzeba ani samemu obrabiać, ani nikomu pokazywać – porównania dokonuje sama apka lub oprogramowanie u lekarza, jeśli zdjęcia będą wrzucane do jego chmury. Poza tym apka może powiadamiać pacjenta: że czas zrobić kolejne zdjęcie, że czas na kolejną wizytę, że lekarz wyznaczył wizytę przedterminową… Rzecz w tym, że proponowane badania krwi nie będą dawały 100% pewności, więc stosowanie innych tanich i łatwych do wprowadzenia metod kontroli z całą pewnością się przyda pacjentom troszczącym się o stan swojego zdrowia. Kto nie chce pstrykać fotek, może się ograniczyć do badań krwi, ale apkę można do używania wprowadzić szybciej niż opracowane testy.
  21. Usher

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    Ujmę to inaczej: to nie były badania efektu placebo, ich rezultat jedynie sugeruje występowanie takiego efektu. Nie ma pewności, co to za efekt, bo sposób prowadzenia badań nie spełniał kryteriów badań placebo. Jednak naukowcy zamiast zbadać, czy to jest faktycznie efekt placebo (a to jest trudne do zrobienia), czy może odruch warunkowy (to sprawdzić łatwiej), próbują zbijać kasę na nieudokumentowanym odkryciu – i mogą się zawieść, jeśli nie wezmą pod uwagę tego, o czym pisze @bea. A może cząsteczki aromatu też mają działanie psychoaktywne, więc nie są placebo? Aha, w ewentualnych badaniach istotna też może być pora dnia czy stan najedzenia badanych – zapach ogólnie odbierany jako przyjemny w pewnych okolicznościach może zniechęcać (znowu trzeba wstawać do nielubianej pracy czy rozmawiać z nielubianym szefem-kawoszem) lub rozleniwiać (kawa po niedzielnym obiedzie).
  22. Usher

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    @thikim Nie wszystkie środki homeopatyczne są tak rozcieńczone (czytaj nieobecne) jak w oscillococcinum. W homeopatii stosuje się różne stopnie rozcieńczenia, ujmując najprościej, proporcjonalne do aktywności substancji czynnej. Środki homeopatyczne są często preparatami złożonymi, więc substancje najsłabiej rozcieńczone są do możliwe wykrycia prostymi metodami analitycznymi. Przy większych rozcieńczeniach faktycznie może być średnio jedna cząsteczka substancji aktywnej w jednej dawce preparatu lub nawet mniej. Jeśli chodzi o placebo, to nie była definicja, tylko popularne ujęcie, dalekie od ścisłości, bo przy badaniu efektu placebo istotny jest też fakt niemożliwości szybkiego (organoleptycznego) odróżnienia placebo od lekarstwa. Opisane w artykule badania nie spełniają tego kryterium (i nie wiem jak można je przeprowadzić, aby je spełniały), więc nie można ich nazwać badaniami efektu placebo.
  23. @bea. Po pierwsze, nie rozpychaj się swoimi dociekaniami. Nie do tego służy wytłuszczenie (pogrubienie) tekstu. Po drugie, obejrzyj sobie dowolny serial typu CSI. Teraz do rzeczy - jeśli pieprzyków jest mało, ich rozmiary mierzymy linijką i zapisujemy na piechotę. Robimy zdjęcie każdego pieprzyka z osobna, aby sprawdzić, czy nie zachodzi zmiana kształtu w czasie. Jeśli pieprzyków jest dużo, a taki problem poruszasz, można zapewne znaleźć wystarczająco mały w miarę płaski wycinek skóry, gdzie jest ich duże zagęszczenie. Zdjęcia robi się w tym samym miejscu (np. kładąc rękę na biurku) i przy tym samym oświetleniu (sztucznym, np. biurkową lampą halogenową). Zdjęcie robimy ze stałej wysokości (odległości), np. z górnej krawędzi monitora (możemy kupić statyw), a dla ułatwienia przeskalowania różnych zdjęć obok ręki na białej kartce kładziemy linijkę z wyraźną podziałką. Oczywiście rękę, kartkę i linijkę za każdym razem kładziemy w tych samych miejscach, np. zaczynając od krawędzi biurka. Rozmiary pieprzyków oczywiście też zapisujemy. Nawet proste darmowe aplikacje do obróbki zdjęć potrafią zrobić rzeczy następujące: - obrócić zdjęcie z dokładnością do jednego stopnia; - przeskalować jedno ze zdjęć, aby uzyskać dopasowanie obrazu (np. podziałki na linijce) z dokładnością do jednego piksela; - skorygować kolorystykę zdjęcia (możemy wykorzystać białą kartkę do korekty balansu bieli); - odwrócić barwy na jednym ze zdjęć (zamienić je w negatyw); - nałożyć negatyw na pozytyw (to już chyba nie wszystkie programy potrafią). Po nałożeniu na siebie jednego zdjęcia i jego negatywu w rezultacie powinna wyjść w miarę jednolita zbliżona do szarości płaszczyzna. Jeśli zrobimy korekcję barwną pozytywu, aby zasymulować zmianę oświetlenia, po nałożeniu nieskorygowanego negatywu płaszczyzna przestanie być jednolicie szara i jednobarwna - zmiany jasności i koloru będą odpowiadały zastosowanej korekcie, ale będą to zapewne przejścia gradientowe, płynnie rozmyte po całej powierzchni. Jeśli negatyw będzie przesunięty względem pozytywu, na zdjęciu pojawią się kontury obiektów przesunięte w jedną stronę; jeśli jedno zdjęcie nieco przeskalujemy, wszystkie obiekty zyskają konturowe obwódki. Jeśli po dopasowaniu przesunięcia, obrotu i skali nałożone zdjęcia nadal nieco się różnią, pozostaną widoczne wyraźnie odgraniczone przebarwienia i kontury różniących się szczegółów: - Ciemny pieprzyk na pozytywie starego zdjęcia i jasny negatyw powiększonego pieprzyka na nowym zdjęciu w sumie dadzą ciemną plamę starego pieprzyka i jasną obwódkę jego przyrostu. - Jeśli jeden z pieprzyków zmieni barwę, po złożeniu otrzymamy w tym miejscu plamę rozmiaru pieprzyka jaśniejszą lub ciemniejszą od otoczenia, być może zabarwioną na inny kolor. Teraz przystępujemy do pomiaru obiektów, których nie dało się dopasować, aby się upewnić, że różnica jest rzeczywista. Różnica może bowiem wynikać np. z pochylenia aparatu czy przekręcenia ręki, co wymagałoby kolejnej korekty przez nieproporcjonalne zniekształcenie (rzutowanie – kłaniają się podstawy rysunku technicznego) jednego z obrazów (a to potrafi nawet MS Paint!). W wolnej chwili możesz sprawdzić, czy zmyślam… @ex nihilo Zwróć uwagę, że ten test ma grać rolę badań przesiewowych. Zmniejszenie nietrafności z 20% do 10% to dwukrotne zmniejszenie zbędnych wydatków na kosztowne i czasem bolesne (biopsja) badania szczegółowe, więc się opłaca. Poza tym badania pomogą dokładniej określić współczynniki fałszywych pozytywów i fałszywych negatywów, a może się okazać, że tych ostatnich nie bardzo się da ograniczyć bez spełnienia dodatkowych warunków, a wtedyi test przestanie być tani albo ogólnie przydatny…
  24. Istnieje już rozwiązanie, które astronomowie stosują do wykrywania nowych obiektów – porównuje się zdjęcia tego samego obszaru wykonane w odstępie czasu. W tym przypadku zamiast zdjęć nieba trzeba porównywać zdjęcia licznych pieprzyków. Może to robić sam pacjent, jeśli dostanie apkę na smartfona. Zadanie to nie przekracza możliwości gimnazjalisty, o czym świadczy choćby przykład z Polski: https://www.tp.com.pl/sierpc/odkryli-kolejna-asteroide.html
  25. Usher

    Matematyczny efekt placebo zapachu kawy

    W największym uproszczeniu placebo to bodziec zastępczy zamiast substancji czynnej lub substancja czynna w ilościach śladowych (homeopatycznych), które nie powinny wywołać oczekiwanej reakcji fizjologicznej badanych. W tym przypadku mamy i jedno, i drugie – zamiast kofeiny i innych substancji czynnych z kawy są tylko związki aromatyczne w ilościach śladowych (węch jest bardzo czuły). Wspominasz o psie Pawłowa, czyli o warunkowaniu, ale sugestia zbadania tej możliwości już jest zawarta wyżej – w tym, co pisze @bea.
×