Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

smoczeq

Users
  • Content Count

    166
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

smoczeq last won the day on January 20 2017

smoczeq had the most liked content!

Community Reputation

5 Promising

About smoczeq

  • Rank
    Gwarek

Recent Profile Visitors

3256 profile views
  1. Ja bym nie był taki pewny. https://en.wikipedia.org/wiki/One-way_speed_of_light
  2. Wywaliłbym słowo złośliwy i skrzat. Ale co do reszty - zgoda. Uściśliłbym jeszcze to: Skoro: To istnieje różnica w wydarzeniach z Jego udziałem i w wydarzeniach bez Jego udziału. Naukowo niedostrzegalna, ale jest.
  3. Wybacz, nie rozumiem. Dlaczego subiektywnej a nie obiektywnej wiedzy? Czy to znaczy, że wszystko co może się wydarzyć to się wydarzy? O jakich założeniach mówimy?
  4. No tak, ale znamy mniej więcej warunki konieczne do powstania lub (przynajmniej) utrzymania życia które mamy (np. habital zones). Zakładając, że mamy pusty (bez nas) Wszechświat można chyba wyliczyć prawdopodobieństwo znalezienia takiego miejsca we Wszechświecie w którym mogłoby dojść do powstania i rozwoju życia jakie mamy na naszej planecie?
  5. Zgoda, to wywalmy część założeń z the antrophic principle. W sensie załóżmy, że szansa na powstanie naszego Wszechświata (ze wszystkimi stałymi i prawami) wynosi 1. To i tak prawdopodobieństwo powstania nas (inteligentnego, rozwiniętego życia ze świadomością) jest bardzo małe. Np. John Lennox, Hugh Ross, Francis Collins.
  6. Czyli, jeżeli dzisiaj puszczę kupon lotto i wygram to mogę powiedzieć, że szansa na moją wygraną wynosi 1? Oczywiście, jedni i drudzy są nieznośni.
  7. Prawda. Tyle, że postulaty o istnieniu perpetuum mobile uderzają w nasze, coraz bardziej potwierdzone modele rzeczywistości. W co Ci wiara w Boga uderza? Czy wiara w inteligentnego stwórcę powoduje, że będziemy musieli korygować nasze modele rzeczywistości? Elektron przestanie być elektronem? Zasada zachowania energii przestanie działać? Czy sprawia, że nie będziemy ciekawi początku Wszechświata? Wiara w Boga nie stoi w sprzeczności z nauką.
  8. Jasne, z punktu widzenia osoby która jest. Możemy chyba się zgodzić co do tego, że prawdopodobieństwo naszego istnienia jest małe. Kwestią sporną może być wielkość tego prawdopodobieństwa i jakie wnioski z tego prawdopodobieństwa (evidence) każdy z nas wysuwa. Czy ten evidence wskazuje na inteligentnego kreatora czy może na przypadek albo jeszcze coś? Tak jak wcześniej pisałem, skrzywienie swojego światopoglądu w którąś stronę nie powinno z automatu wykluczać argumentów strony "przeciwnej". A przypisywanie Bogu p=0 takim wykluczaniem jest.
  9. Fair enough. Pisałem na początku tego tematu, że możemy się oczywiście sprzeczać co do sposobu wyliczenia pewnych prawdopodobieństw jednak the anthropic principle nie jest czymś co można sobie od tak olać. Przyjmując, że Bóg zawsze był i nie był stworzony nie trzeba bawić się nieskończoną ilość kreatorów. Oczywiście, daj, odwrócę to zdanie dla Ciebie . Jeżeli Wszechświat (multi?) sam mógł się zrobić to równie dobrze mógł go stworzyć Bóg, bo dlaczego by nie. Niby equally valid points ale jakoś to nowym ateistom przez gardło nie przechodzi. Przeszkadzają tak samo a nawet bardziej jak ślepo wierzący katolicy. W dzisiejszych czasach tezy głoszone przez katolika z łatwością się olewa. No, ale taki Hawking toż to był kumaty facet, jeśli był taki mądry w sprawach astrofizyki to pewnie jego zdanie na temat Boga pewnie jest prawdziwe. Kimże ja jestem w porównaniu do takiego Hawkinga?
×
×
  • Create New...