dirtymesucker
Użytkownicy-
Liczba zawartości
931 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Zawartość dodana przez dirtymesucker
-
Lista zgłoszeń do nagrody Wielkiego Napędzacza Postępu (WNP) by Waldi888231200
dirtymesucker odpowiedział waldi888231200 na temat w dziale Luźne gatki
jezu człowieku skończ z tą pesymistyczną wizją świata, uśmiech proszę ;/ : -
there's no such thing ;/
-
your deduction sounds to me illogical, i would thus appreciate if you explained what you mean by "on genuine" or promotion" "why i must to going for and for what ?" i cant say your statements read great. your grammar is confusing
-
waldi, have you known that 'waldi' in english means 'a pathetic little white boy who strives to be black'?
-
a czego chcieć więcej?
-
co ma to za różnicę, skoro bez obecnych podatków społeczność i tak musi płacić za ich leczenie? z drugiego zdania mam rozumieć, że obecnie bez płacenia podatków narkomania nie niszczy więzi rodzinnych? kto ćpa, ten będzie ćpał; kto nie ćpa, nie będzie ćpał. różnica będzie jedynie taka, że powiększy się budżet państwa.
-
tu czyli aktualnie tu - na Ziemi, w świecie materialnym.
-
Słońce i jego wpływ na ziemię.
dirtymesucker odpowiedział waldi888231200 na temat w dziale Luźne gatki
kiedyś byłem niemalże przekonany, że na słońcu zachodzi fuzja wodoru w hel, ale model elektryczny daje lepsze odpowiedzi. -
nie chce dać ignora byle komu za byle co, tym bardziej nie wiedząc jaki będzie efekt. rozumiem, że wg ciebie karme wystawia sie na podobnej zasadzie - byle komu, bezpodstawnie? ??? edit: ok, doszedłem juz sam do tego bez dawania ignora
-
czy mógłby mi ktoś wyjaśnić do czego w ogóle służy funkcja ignore??
-
"Jesteś tu, aby mógł się ziścić boski plan wszechświata." Eckhart Tolle - POTĘGA TERAŹNIEJSZOŚCI: http://sm.fki.pl/index.php?nr=Potega_terazniejszosci
-
some people should not state their opinions on foreign language message boards as it may sound a little bit awkward or funny for a native speaker
-
nie wiem czy jest sens, ale chciałbym np. zauważyć, że ok. 75% ludności świata tam gdzie to jest legalne pali marychę czy też objada się koką, rzeczami które traktuje się tam jak u nas alkohol. obecna kwestia zalegalizowania narkotyków miękkich (bo tylko takie mają szansę na legalizację) w krajach europejskich nie jest pytaniem czy to zrobić, tylko kiedy ma to nastąpić. z legalizacji płyną same pozytywne skutki dla rządu (podatki), więc skoro ludzie narzekają, że trzeba leczyć narkomanów, dlaczego oni sami mają za siebie nie płacić podatków? Do tej pory odnotowano jedynie 2 przypadki śmierci związane z używaniem marihuany, podczas gdy alkohol i tytoń odpowiadają za 150 tys. zgonów rocznie w samej tylko Wielkiej Brytanii.
-
Cel Naszego Istnienia i Życia Wszechświata
dirtymesucker odpowiedział dirtymesucker na temat w dziale Filozofia
prosiłbym o wypowiadanie się po przeczytaniu e-book'a -
http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=108:globalne-ocieplenie-czy-globalne-ogupienie&catid=59:inne&Itemid=55
-
2-minutowy filmik http://jabbur.blox.pl/2008/10/Chinski-podboj-kosmosu-to-sciema.html
-
mi przed chwilą zaczął się czwartek i słoneczko ładnie pięknie wślizguje się przez okna także mam nadzieje, że nikt nie zje*ie mi humoru dzisiaj ;D
-
wojsko? - masz jakąkolwiek korzyść z tego, że mała grupka ludzi posiada i musi utrzymywać czołgi, samoloty, łodzie podwodne, torpedy, karabiny i broń jądrową? myślisz, że jeżeliby wybuchła wojna siedziałbyś sobie przed tv i nikomu nic by się nie stało? i tak zginęły by setki, tysiące czy nawet miliony istnień. służba zdrowia? - nie rozśmieszaj mnie. za głupiego bolącego zęba musisz wybulić kilkadziesiąt złotych. brak miejsc w szpitalach, ciągłe strajki, karetki nie przyjeżdżające na czas, łowcy skór, lekarze leczący cię po kilkuletnim okresie czekania na to co nie trzeba, drogie leki, renty powypadkowe w wysokości 400 zł, etc. szkolnictwo? - poziom albo za niski, albo uczenie się niepotrzebnych śmieci, które i tak nigdy w życiu ci się nie przydadzą. kiedy byłem w liceum pamiętam błyskotliwość i wiedzę nauczycieli: "słońce się obiega ziemia dookoła", "zmaż to co zmazałeś" albo tłumaczenie z niem. słowa 'winda' - "pociąg, który jedzie w górę". do tego śmieszne przepisy jak mundurki, za to zero bezpieczeństwa. albo księża, żyjący w celibacie uczący cie życia w rodzinie... może nie czujesz się oszukiwany. ale płacenie na te wszystkie rzeczy z własnej, nieprzymuszonej woli wydaje mi się w bardzo dużym stopniu nonsensem.
-
rozumiem, że lepszym wyjściem jest płacenie za to, co jest mi niepotrzebne. (?@#$%?^?@#?%&&?*$?%^^?$?) nie rozumiem natomiast na jakiej podstawie użyłeś słowa anarchia.
-
nie będę rozdrabniał się w szczegóły, bo ten cytat jest chyba twoim głównym wątkiem myślowym, dlatego powiem tak: możesz namalować obraz i go sprzedać, ale możesz także namalować obraz i go dać komuś w prezencie czerpiąc wielką radość. nie chodzi od odejścia od pieniędzy, tylko o usunięcie dodatkowych, niepotrzebnych kosztów. rzemieślnik, który naprawia buty - hm, mówisz, ze nie producent. a ja mówię, że producent. producent napraw butów. nie płacisz marży "piąta woda po kisielu" tylko płacisz za naprawiony but. proste.
-
prawda jest taka, że większość zawodów można by wyrzucić do śmieci. z czego ma żyć sprzedawca (nie producent, sprzedawca!)? -gdyby nie było podatku, marży, procentu (czy jakkolwiek to nazwiesz) sprzedawca by nie zarabiał - można by kupować od producenta lub sprzedawca mógłby być opłacany przez producenta rzemieślnik? -to prawie jak producent serwisant? -podobnie jak sprzedawca listonosz? -jest opłacany przez pocztę, czyli przez "producenta" (głównego dawcę usług) sekretarka? - zatrudniasz ją i płacisz jej z własnej nieprzymuszonej woli nauczyciel? -gdyby wszyscy mieli dostęp do darmowej informacji (wiedzy) w ogóle taki zawód nie musiałby istnieć Wyobrażasz sobie społeczeństwo bez nich w dobie takiej specjalizacji, jaką mamy dziś? -tak.
-
to, że tak jest wcale nie oznacza, że tak jest dobrze lub/i, że mogłoby tak nie być. ziemia jest płaska dla tego kto w to wierzy.
-
czy nie wystarczyłoby aby płacić za samą produkcję? uuuu, nie zaprzeczam, ale ... powiało egoizmem...
-
pieniądz jest w miarę dobrym rozwiązaniem, natomiast prawda jest taka, że pieniądz sam w sobie nie ma żadnej wartości, ponieważ jest to jedynie wydrukowana na papierze gwarancja spłaty czegoś (czytaj: długu). niestety bank światowy działa na takiej zasadzie, że kiedy pożyczasz kasę zobowiązujesz się do oddania jej z procentem. a skoro pieniądz = dług, pożyczki na procent = jeszcze większy dług, którego żaden człowiek, ani żadne społeczeństwo nigdy przenigdy nie będzie w stanie spłacić, ponieważ zawsze na którymś szczeblu historii zaistnieje potrzeba dodrukowania pieniądza (aby było z czego spłacić samo-narastający się dług), co prowadzi do inflacji. błędne koło.
-
no dokładnie. wszystko zmieniłoby się gdyby nie istniałyby pożyczki NA PROCENT. film oczywiście przedstawia sytuację najbardziej pożądaną i najbardziej zaje*istą, bo najlepszym przykładem może być to, że jakimś "niezwykłym" cudem ani baobaby, ani słonie czy surikatki obywają się bez pieniędzy. proste i logiczne.
