Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Sok z borówek jest doskonałym środkiem poprawiającym funkcjonowanie umysłu - wynika z badania na amerykańskich 70-latkach. Składnikiem napoju odpowiedzialnym za jego korzystne działanie są najprawdopodobniej antocyjany - związki znane z silnego działania przeciwutleniającego i przeciwzapalnego.

Do udziału w eksperymencie zaproszono 9 osób w ósmej dekadzie życia wykazujących objawy łagodnych zaburzeń pamięci. Uczestników badania proszono o regularne kupowanie i przyjmowanie od 2 do 2,5 szklanki (ok. 0,5 litra) soku z borówek dziennie.

Po dwunastu tygodniach suplementacji na uczestnikach przeprowadzono serię testów psychologicznych. Wynika z nich, że regularne picie soku z borówek poprawiło zdolność seniorów do uczenia się na podstawie skojarzeń oraz zapamiętywania listy słów w porównaniu do testów przeprowadzonych przed rozpoczęciem doświadczenia.

Zauważalne i korzystne, lecz nieistotne statystycznie różnice zaobserwowano także w przypadku występowania objawów depresyjnych oraz obniżenia poziomu glukozy na czczo. 

Aby dodatkowo potwierdzić wiarygodność uzyskanych rezultatów, badacze przeprowadzili kolejny eksperyment, w którym inną (choć podobną pod względem demograficznym i zdrowotnym) grupę osób starszych zaopatrywano w placebo - substancję imitującą sok z borówek, lecz niezawierającą antocyjanów. W grupie tej, zgodnie z oczekiwaniami, nie stwierdzono poprawy funkcji poznawczych.

Autorzy pracy, kierowani przez dr. Roberta Krikoriana z University of Cincinnati, zastrzegają, że choć dane dotyczące wpływu soku z borówek na funkcjonowanie układu nerwowego są obiecujące, należy pamiętać, iż przeprowadzone studium objęło bardzo małą grupę pacjentów. Uczeni nawołują w związku z tym do przeprowadzenia bardziej złożonych badań, które ocenią przydatność napojów bogatych w antocyjany jako środków chroniących przed demencją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem ciekawy na ile wiarygodne są badania przeprowadzone na tak małej liczbie osób ? Może ktoś zna się na metodologii badań i wie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To samo rzuciło mi się w oczy - 9 osób pewnie z jednej miejscowości i wyniki idą w świat :D. Taka grupa, to do wstępnego testowania hipotez, ale nawet na pilotaż wydaje się mała, bo jak tu precyzyjnie ocenić siłę oddziaływania czynników - co najwyżej kierunek.

 

Myślę, że metodologia ma przyszłość. Usiłowałem kiedyś skonstruować system gry na giełdzie oparty o analizę techniczną. Przeprowadziłem wstępne badanie na wynikach historycznych KGHM (100 transakcji). W tym czasie były duże wahania po drodze, ale cena akcji na koniec była prawie taka sama jak na początku. System wyłapał mi prawie wszystkie górki i kazał sprzedać przed dołkami. Zarobek tysiąc procent z małym ogonkiem ;-). Aż chciało mi się skakać z radości ;-). Dla pewności przetestowałem tą metodę na akcjach innych spółek w innej sytuacji giełdowej i tu otrzymałem wyniki -10 % -20 % i - 40 % w stosunku do rynku ;-). Ot statystyka. To pewnie ekstremalny przykład odchylenia, ale aż taki mi się zdarzył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa jest bardzo prosta: badania mają charakter wstępny, więc dla oszczędności prowadzi się je na b. małej grupie. Przecież gdyby mieli badać każdą z substancji na 100 osobach, to same konsultacje z lekarzami wymagałyby wysokich grantów. A tak, mamy wstępne wyniki i notkę ze znakiem zapytania w tytule. Gorzej by było, gdyby odtrąbiono z całym przekonaniem, że znaleziono lek na demencję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic straconego, na jakimś gazeta.pl albo innym dziennik.pl rychło pokaże się w dziale z nauką artykuł, że sok z borówek doskonale leczy z demencji, a zapewne i innych przypadlości. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

mikroos: to nie chodzi o to, czy takie badania przeprowadzać, tylko o to, czy je publikować już na takim etapie, czy dopiero po solidnej weryfikacji na grupie o wielkości zapewniającej jako taką istotność statystyczną. Wstępne badanie (np. na 20 osobach) robi się choćby do pracy magisterskiej, jeśli ma ona badawczy charakter.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że publikować. Publikacja naukowa nie jest przecież oficjalnym zaleceniem dla lekarzy ani pacjentów. W dzisiejszych czasach badania, które kończą się bez opublikowania wyników, są uznawane za badania de facto nieprzeprowadzone (bo i po co je prowadzić, skoro wyniki nie zostają udostępnione?). W sytuacji takiej jak ta należy jednak oczekiwać, by autorzy informowali, że badania mają charakter wstępny, i tutaj ten warunek spełniono.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wyżej. Poza tym to żadna nowinka, działanie antocyjanów zostało zbadane już w wielu obszarach, a takie mini-eksperymenty jak ten opisany powyżej to tylko naturalna kolej rzeczy. Kolejne badania idą w z góry określonych kierunkach, bazując na wnioskach z tych poprzednich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...