Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Rape-aXe, kondom zapobiegający gwałtom i pomagający zidentyfikować przestępców seksualnych, został wymyślony przez Sonette Ehlers z RPA. Kobieta przez lata pracowała jako technik w South African Blood Transfusion Service, stykając się z licznymi poszkodowanymi. Stąd rozwiązanie, które ratuje zdrowie i życie kobiet mieszkających w niebezpiecznych, np. objętych wojną, rejonach.

Lateksowe "urządzenie", którego prototyp powstał 31 sierpnia 2005 r. w Kleinmond, aplikuje się jak tampon. Gdy napastnik próbuje odbyć z ofiarą stosunek waginalny, w jego penisa wczepiają się przypominające brzytwy wypustki. Ponieważ powoduje to spory dyskomfort, kobieta może spróbować ucieczki. Gwałciciele nie wymkną się też stróżom prawa, ponieważ Rape-aXe na tyle mocno wbija się w tkanki prącia, że trzeba go usunąć chirurgicznie. Gdy lekarze i pielęgniarki stykają się z takim przypadkiem, powiadamiają policję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Napastnik wiedząc o istnieniu takiego urządzenia może, zrobić krzywdę ofierze próbując go usunąć na siłę przed dokonaniem gwałtu.

 

2) A co w przypadku, gdy żona zapomni, że ma takie cóś, ewentualnie męża tak przypili, że się nie powstrzyma i mu przytrzaśnie w tej pułapce? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że facet raczej nie bardzo będzie myślał w czasie gwałtu i będzie się starał jak najszybciej zrobić, co chce. W razie nadziania się na brzytwy będzie z kolei 1. zaskoczony 2. obolały 3. zbyt przestraszony, żeby coś robić. Najprawdopodobniej więc po prostu ucieknie, przynajmniej ja tak sobie myślę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najprawdopodobniej więc po prostu ucieknie, przynajmniej ja tak sobie myślę.

Może też zareagować odwrotnie, i wtedy skutki mogą być dla poszkodowanej wcale nie mniej przykre  :-\ Przydało by się skonsultować to z psychologami przed wprowadzeniem do stosowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wyobraź sobie że lejesz kogośpo mordzie gdy coś Ci się wbija w przyrodzenie... napastnik raczej nie będzie w stanie zrobić nic takiego...

nawet jełśi niektórzy sobie poradzą z bólem to i tak nadal ryzyko spada... martwi mnie tylko opcja gdy pomyśli o wyjmowaniu tego wcześniej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

juz kiedys wprowadzali takie 'puapki' wbijajace bolce pod mechanicznym naciskiem (podczas wkladania penisa do pochwy) - reakcja psychologow z calego swiata - kobieta, ktora zaklada cos takiego musi miec cos nie tak z glowa i powinna sie leczyc, skoro zyje w ciaglym strachu i przekonaniu, ze ktos na ulicy ja napadnie i zgwalci (a gdyby miala racje, to tym bardziej tylko patologiczne sytuacje/srodowiska na cos takiego by pozwalaly i na pewno potrzebowalaby pomocy).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po co GPS? Lepiej małą gilotynę, wtedy nawet jak gwałciciel się zdenerwuje to z takim ubytkiem chyba nie wiele krzywdy będzie mógł zrobić, bo obie ręce będzie trzymał między nogami :D

Idea świetna, ale konsekwencje trudne do przewidzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
reakcja psychologow z calego swiata - kobieta, ktora zaklada cos takiego musi miec cos nie tak z glowa i powinna sie leczyc, skoro zyje w ciaglym strachu i przekonaniu, ze ktos na ulicy ja napadnie i zgwalci (a gdyby miala racje, to tym bardziej tylko patologiczne sytuacje/srodowiska na cos takiego by pozwalaly i na pewno potrzebowalaby pomocy).

Czytaj: czego nie zrobi, i tak będzie źle. Pewnie gdyby została zgwałcona, to sama sobie byłaby winna, bo się nie broniła?

 

Nienawidzę feminizmu, ale traktowanie kobiet w ten sposób jest postawą równie idiotyczną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...kobieta, ktora zaklada cos takiego musi miec cos nie tak z glowa i powinna sie leczyc, skoro zyje w ciaglym strachu i przekonaniu, ze ktos na ulicy ja napadnie i zgwalci (a gdyby miala racje, to tym bardziej tylko patologiczne sytuacje/srodowiska na cos takiego by pozwalaly i na pewno potrzebowalaby pomocy).

przecież napisano

... rozwiązanie, które ratuje zdrowie i życie kobiet mieszkających w niebezpiecznych, np. objętych wojną, rejonach ...

w takich warunkach to tak samo patologiczne jak stałe noszenie przy sobie broni

Share this post


Link to post
Share on other sites

a wiec moj blad, nie dotarlo do mnie to, ze to dla kobiet z rejonow 'niestabilnych', gdzie patologia jest codziennoscia sila rzeczy.

wczesniej mowilem o wynalazku dosc starym, przeznaczonym dla chyba amerykanek...stad taka reakcja psychologow - bo co innego bronic sie, a co innego zakladac takie puapki na zapas...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po 32 latach dzięki wyrzuconej w restauracji papierowej serwetce udało się rozwiązać sprawę gwałtu i morderstwa w Tacoma w północno-zachodnich Stanach. Policja aresztowała 66-letniego Gary'ego Hartmana. W poniedziałek (25 czerwca) ma się rozpocząć jego proces.
      Dwudziestego szóstego marca 1986 r. zaginęła 12-letnia Michella Welch, która bawiła się w parku z dwiema młodszymi siostrami. Policyjny pies znalazł jej ciało w jarze, ale śledztwo utknęło w martwym punkcie i zostało w końcu umorzone.
      Postępy na polu genetyki pozwoliły jednak wznowić dochodzenie. W 2006 r. policyjnym specjalistom udało się zrekonstruować odcisk DNA z rzeczy znalezionych na miejscu zbrodni. Nie znaleziono jednak dopasowania do żadnego przestępcy z baz danych.
      Dwanaście lat później sprawy zmieniły się diametralnie dzięki rozkwitowi genealogii genetycznej. Technologia ta doprowadziła organy ścigania do 2 braci, których wiek i miejsce zamieszkania w 1986 r. sprawiły, że stali się podejrzanymi. Znaleźli się oni pod obserwacją, a policja czekała na okazję, by zweryfikować ich profile genetyczne.
      Ostatnio Gary Hartman jadł w restauracji. Przy sąsiednim stoliku siedział policjant po cywilnemu. Gdy podejrzany wyszedł, policjant zabrał wyrzuconą przez niego serwetkę. Została ona wysłana do laboratorium do analizy. Okazało się, że DNA pasowało do tego znalezionego na ciele Michelli Welch.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Specjaliści ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa przeprowadzili 1. na świecie całościowy przeszczep penisa i moszny. Lekarze mają nadzieję, że dzięki temu biorca, młody żołnierz, odzyska niemal normalne funkcje moczowo-płciowe.
      Czternastogodzinna operacja odbyła się 26 marca. Przeprowadziło ją 9 chirurgów plastycznych i 2 chirurgów urologów. Choremu przeszczepiono pobrane od martwego dawcy prącie, mosznę bez jąder oraz część ściany jamy brzusznej.
      Taki uraz ma niewyobrażalny wpływ na psychikę. To niełatwe do zaakceptowania. Kiedy się ocknąłem, wreszcie czułem się bardziej normalnie [...] - opowiada ranny w Afganistanie weteran. Po okresie rekonwalescencji w tym tygodniu powinien zostać wypisany ze szpitala.
      Prof. W.P. Andrew Lee wyjaśnia, że można rekonstruować prącie za pomocą tkanek z innych części ciała. By jednak uzyskać erekcję, potrzeba protezy-implantu, a to zwiększa ryzyko zakażeń. Poza tym wskutek innych urazów chorzy często mają zbyt mało tkanek do pobrania.
      By zmniejszyć ilość zażywanych leków immunosupresyjnych, zespół Lee opracował specjalny protokół immunomodulacji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wbrew temu, co wcześniej sądzono, erekcja u należących do bezgrzebieniowców strusi wcale nie przypomina ludzkiej. Ciała jamiste nie wypełniają się bowiem krwią, lecz tak jak u innych ptaków z narządami kopulacyjnymi limfą.
      Jak wspomina dr Patricia Brennan z Uniwersytetu Yale, której artykuł ukazał się właśnie w Journal of Zoology, prace z XIX w. sugerowały, że mechanizm erekcji strusi czerwonoskórych (Struthio camelus) polega na wypełnianiu krwią, podczas gdy w przypadku emu (Dromaius novaehollandiae) czy nandu szarych (Rhea americana) nikt się nawet nie pokusił o jego opisanie.
      Ponieważ u wszystkich innych zbadanych pod tym kątem ptaków wspominano o erekcji limfatycznej, sprecyzowanie mechanizmu erekcji u bezgrzebieniowców wiele by wyjaśniło w zakresie ewolucji morfologii narządów kopulacyjnych u owodniowców. Jako że okazało się, że bezgrzebieniowce także bazują na limfie, przejście do erekcji limfatycznej musiało się dokonać u ostatniego wspólnego przodka ptaków.
      Większość ptaków rozmnaża się dzięki kloace, do której uchodzą nasieniowody i jajowody. Samice i samce stykają się końcową częścią jelita i samiec przekazuje plemniki bezpośrednio do steku partnerki. Poza kazuarami czy strusiami prącie występuje u łabędzi, gęsi, kaczek i flamingów.
      Podczas eksperymentów Brennan i Richard O. Prum (także z Yale) zbadali penisy strusia oraz 3 emu. Penis strusia jest diametralnie różny od prącia emu oraz nandu, ponieważ tworzy go gęsta macierz kolagenowa. Maszyneria limfatyczna nadal się tam jednak znajduje. Strusie mają naczynia krwionośne blisko powierzchni penisa, przez co wydaje się on różowy, ale wewnątrz wypełnia się on limfą, nie krwią - podkreśla Brennan. Amerykanka dodaje, że nie wiadomo, czemu - skoro gady tak jak ssaki wykorzystują do erekcji krew - u ptaków zaszła taka niespodziewana zmiana.
      Układ limfatyczny jest niskociśnieniowy, co oznacza, że wzwód nie może być utrzymany. Ma to poważne następstwa dla sposobu kopulowania ptaków. Część specjalistów sugeruje jednak, że to pozorny problem, ponieważ strusie i nandu mają np. specjalne mięśnie, które zapewniają odpowiednią twardość członka.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Brytyjski sąd zezwolił Julianowi Assange na odwołanie się do Sądu Najwyższego od wyroku nakazującego jego ekstradycję do Szwecji. Założyciel serwisu Wikileaks od niemal roku znajduje się w areszcie domowym w Wielkiej Brytanii. Został tam zatrzymany, gdy Szwecja zażądała jego ekstradycji w związku z oskarżeniami o gwałt, jakie wysunęły pod jego adresem dwie kobiety.
      Już wcześniej sąd zgodził się na ekstradycję. W związku z tym Assange odwołał się do High Court, który jeszcze niedawno był ostatnią instancją sądowniczą w Wielkiej Brytanii. High Court odrzucił zażalenie na decyzję o ekstradycji, jednak orzekł, że Assange może złożyć apelację do niedawno powołanego Sądu Najwyższego. Co prawda High Court postanowił nie nakazywać Sądowi Najwyższemu zajęcia się sprawą Assange'a, ale wyśle doń prośbę o rozpatrzenie sprawy.
      Prawnicy Assange'a mają teraz 14 dni na złożenie odpowiedniego wniosku do Sądu Najwyższego.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Julian Assange przegrał apelację w sprawie ekstradycji. High Court w Londynie utrzymał w mocy poprzedni wyrok, zgodnie z którym Assange ma zostać przekazany Szwecji, gdzie prokuratura chce go przesłuchać w sprawie oskarżeń o gwałt.
      Prawnicy Assange'a zapowiedzieli złożenie apelacji do utworzonego w 2009 roku Sądu Najwyższego. Mają na to 14 dni, a Sąd może zająć się sprawą o ile uzna, że jest ona istotna ze społecznego punktu widzenia. Warunkiem odwołania się do Sądu Najwyższego jest jednak uzyskanie zgody High Court na złożenie takiego wniosku.
      High Court uznał, że wydany w Szwecji europejski nakaz aresztowania jest zgodny z prawem i jest proporcjonalnym środkiem w stosunku do zarzucanych czynów. Odrzucono też twierdzenia Assange'a, że nakaz jest nieważny, gdyż został wydany przez prokuraturę, a nie sąd. Brytyjscy sędziowie zauważyli, że działania prokuratury podlegają niezależnemu nadzorowi szwedzkich sądów, co musi zostać uszanowane.
×
×
  • Create New...