Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

McKinnon trafi do USA

Recommended Posts

Zdaniem przedstawicieli brytyjskiego rządu, Gary McKinnon nie uniknie ekstradycji do USA. Po latach walki sądowej sprawa  wydaje się przesądzona. Zarówno sądy jak i urzędy wyraziły zgodę na ekstradycję McKinnona.

Stany Zjednoczone mają jednak obowiązek zapewnienia mu odpowiednich warunków w związku ze zdiagnozowanym u hakera zespołem Aspergera. Przedstawiciele amerykańskich władz już oświadczyli, że jeśli McKinnon zostanie uznany winnym, to nie będzie osadzony w żadnym zakładzie o zaostrzonym rygorze.

Wcześniej obawiano się, że Brytyjczyk po wyroku sądu może trafić do więzienia w Guantanamo.

McKinnon włamał się do sieci NASA i Pentagonu. Twierdzi, że szukał tam informacji o życiu pozaziemskim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

skoro chcą ukaraćw taki sposób to pewnie musiał widziec za duzo, i pewnie znalazl :-). wszyscy chyba wiedzą kim jest ten człowiek :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomku - "obawiano się, że trafi", a nie "trafi". Jak znam życie, znowu jakiś nadgorliwy pismak z tabloidu stworzył teorię spiskową.

 

Poza tym, jak widać, McKinnonowi zostanie zapewniona opieka adekwatna do stanu jego zdrowia. Jak więc widać, nie jest tak źle z tymi jego prawami, ale tego już w swoim zacietrzewieniu nie dostrzegasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pismak z tabloidu stworzył teorię spiskową.

Wszystko co krytykuje takie działania jest teorią spiskową?

"obawiano się, że trafi", a nie "trafi"

Wiesz, skoro 90% więźniów Guantanamo uwalniano, ponieważ byli niewinni, to jest dosyć silna przesłanka by się obawiać. Także jak silną przesłanką jest skrajne bestialstwo które się dzieje w Guantanamo.

Poza tym, jak widać, McKinnonowi zostanie zapewniona opieka adekwatna do stanu jego zdrowia

No mam nadzieje. Tak samo jak mam nadzieje że przeżyje psychicznie podróż.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystko co krytykuje takie działania jest teorią spiskową?
Nie, ale większość tego typu historyjek powstaje na zasadzie wybrania jednej z tysiąca zebranych wypowiedzi, podkolorowaniu (albo, mówiąc brutalnie, na zmyśleniu) jej i przedstawieniu jako "nieoficjalna wypowiedź wysoko postawionego urzędnika".
Wiesz, skoro 90% więźniów Guantanamo uwalniano, ponieważ byli niewinni, to jest dosyć silna przesłanka by się obawiać.
Tyle, że McKinnon tam nie trafi.
No mam nadzieje. Tak samo jak mam nadzieje że przeżyje psychicznie podróż.

Niby tak, niby jest obawa, ale z drugiej strony nie może też być tak, że zostawi się go samemu sobie, potencjalnie umożlwiając mu dalsze włamania. Moim zdaniem zawarta ugoda jest b. uczciwa - z jednej strony zapewnia odcięcie McKinnona od potencjalnie niebezpiecznych zachowań w Sieci, a z drugiej - zapewnia mu opiekę, żeby nie tylko ukarać, ale też podjąć próbę resocjalizacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niby tak, niby jest obawa, ale z drugiej strony nie może też być tak, że zostawi się go samemu sobie

Myślę, że jego ojczyzna jest w stanie zapewnić mu wystarczającą opiekę,by nie

umożlwiając mu dalsze włamania
zapewnia mu opiekę, żeby nie tylko ukarać, ale też podjąć próbę resocjalizacji.

Szkoda, że nie potrafią swoich więźniów resocjalizować.

 

Wybaczcie moje nastawienie, ale nie lubię Stanów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widać, że nie lubisz. Problem w tym, że przesłania to Tobie obiektywny odbiór faktów -  efekcie im bardziej ich nie lubisz, tym bardziej ich nie lubisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzisz, to odbiega poza obiektywizm, ponieważ to jest kwestia tego że ich nie lubię. To że ich nie lubię to jest jedno, natomiast fakt że działają nieładnie względem tego człowieka to zupełnie inna sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale gdzie tu jest nieładne zachowanie? Przejęcie kontroli nad przestępcą jest jedyną możliwością, by USA uchroniły się przed jego działalnością. W UK nawet nie można by było go sądzić (a więc tym bardziej "zabezpieczyć"), bo przestępstwa nie dokonano na terenie tego kraju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzisz, to odbiega poza obiektywizm, ponieważ to jest kwestia tego że ich nie lubię. To że ich nie lubię to jest jedno, natomiast fakt że działają nieładnie względem tego człowieka to zupełnie inna sprawa.

A tak na logikę - czy McKinnon był "miły" względem USA? Zachowanie brytyjczyka podpada pod szpiegostwo, dawniej za takie przestępstwo był stryczek, więc cokolwiek łagodniejszego należy uznać za sukces. Nie zapomnij - nawet w polsce nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności - skoro był na tyle obcykany z komputerami mógł się zainteresować, jakie implikacje prawne może mieć jego włam na rządowe komputery... Oczywiście - chciał bym mieć takie umiejętności/ być w stanie sam tego dokonać, jednak nie chciał bym mieć takiego ptasiego móżdżku pod innymi względami, czyli jednak wolę pozostać sobą.

 

Znowu jest ta sama paradoksalna sytuacja co z piractwem - dystrybutor jest zły, więc hulaj dusza, piekła niema... Tyle, że tutaj złem jest hameryka. polecam http://www.arachnoid.com/careware/index.html szczególnie akapit "So here is my deal"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA opublikowała swój komentarz dotyczący konstelacji satelitów, jaką chce wybudować jedna z prywatnych amerykańskich firm. To prawdopodobnie pierwszy przypadek, by NASA publicznie  skomentowała wniosek o dostęp do rynku. Wniosek, który jest obecnie rozpatrywany przez Federalną Komisję Komunikacji (FCC). W USA w wielu przypadkach zanim urząd wyda istotną decyzję obowiązuje okres komentarzy publicznych, kiedy to każdy może zgłosić swoje uwagi i zastrzeżenia. Komentarze takie są brane pod uwagę i pomagają kształtować prawo.
      NASA publikuje ten dokument w okresie komentarzy publicznych po to, by pomóc lepiej zrozumieć nasze zastrzeżenia dotyczące zarządzania orbitą okołoziemską oraz by uniknąć ryzyka kolizji, co przyniesie korzyści wszystkim zaangażowanym stronom, napisała inżynier Samantha Fonder.
      Komentarz dotyczy planów firmy AST & Science, która chce stworzyć konstelację ponad 240 dużych satelitów mających pełnić rolę kosmicznych wież telefonii komórkowej. Satelity mają zapewniać smartfonom bezpośredni dostęp do łączy 4G, a być może również 5G. Konstelacja ma nosić nazwę SpaceMobile, a na jej stworzeni firma zebrała już około 120 milionów dolarów.
      NASA postanowiła skomentować te plany z kilku powodów. Najważniejszy z nich to fakt, że konstelacja SpaceMobile ma zostać umieszczona na podobnej wysokości, na jakiej znajduje się już konstelacja A-Train. To grupa satelitów środowiskowych zarządzanych przez NASA i US Geological Survey we współpracy z Francją i Japonią. Satelity te lecą kolejno jeden za drugim i prowadzą skoordynowane obserwacje tych samych obszarów Ziemi. Badanie to pozwala na uzyskanie dokładnego obrazu pogody i klimatu.
      Dotychczasowe doświadczenia z konstelacją A-Train pokazują, że na tym konkretnym obszarze orbity dochodzi do częstych zbliżeń różnych obiektów, czytamy w komentarzu NASA. Umieszczenie tam kolejnych satelitów znacznie zwiększy ryzyko kolizji.
      Ryzyko zderzeń jest tym większe, ze AST ma zamiar zbudować naprawdę wielkie satelity. Każda z nich ma zostać wyposażona w zestaw anten o łącznej powierzchni 900 metrów kwadratowych. To zaś oznacza, że średnica każdego z takich satelitów będzie wynosiła 30 metrów, czyli 10-krotnie więcej niż innych satelitów. Manewry w celu uniknięcia zderzenia będą tutaj wyjątkowo wymagające. Umieszczenie planowanej konstelacji 243 satelitów będzie oznaczało, że każdego roku trzeba będzie wykonywać 1500 manewrów unikowych oraz prawdopodobnie 15 000 innych zaplanowanych wcześniej manewrów. To zaś przekłada się na 4 manewry unikowe i 40 innych działań dziennie – czytamy w komentarzu NASA.
      Kolejne zastrzeżenia budzi fakt, że AST nigdy nie budowała tak dużych satelitów. Biorąc pod uwagę brak doświadczenia NASA ocenia, że co najmniej 10% satelitów ze SpaceMobile ulegnie awarii, przez co nie będą zdolne do manewrowania i ryzyko kolizji będzie nieakceptowalnie wysokie.
      Jakby jeszcze tego było mało, orbita na której znajduje się A-Train już jest pełna niebezpiecznych szczątków. W 2007 roku Chiny przeprowadziły test swojej broni antysatelitarnej, w ramach którego celowo zniszczyły jednego ze swoich nieczynnych satelitów. W wyniku tego działania na orbicie pojawiło się co najmniej 2500 dużych odłamków i nieznana liczba mniejszych. Jakby tego było mało w roku 2009 zepsuty rosyjski satelita Kosmos 2251 uderzył w satelitę systemu Iridium. Również i wtedy powstała olbrzymia liczba szczątków.
      Komentarz NASA był jednym z niewielu, w których zgłoszono zastrzeżenia co do planów budowy SpaceMobile. Większość innych komentarzy była przychylna tym planom.
      Decyzja leży w gestii FCC. Działania firm w przestrzeni kosmicznej nadzoruje w USA kilka agend rządowych. Do FCC należy zarząd nad używanymi częstotliwościami. Firma AST uzyskała zgodę na wykorzystanie pasma V od... Papui Nowej Gwinei. Takie działania są w pełni legalne. Jednak musi uzyskać zgodę FCC na oferowanie swoich usług w USA. Z jednej strony Federalna Komisja Komunikacji jest wyjątkowo przychylna prywatnemu biznesowi. Nic mi nie wiadomo o tym, by FCC kiedykolwiek nie wydała licencji jakiemukolwiek operatorowi satelitów. Starają się być przyjaźni biznesowi i zachęcać firmy do robienia interesów w USA, mówi Brian Weeden, ekspert ds. satelitów w Secure World Foundation. Z drugiej zaś strony w przypadku dużych konstelacji FCC rozważa ryzyko kolizji i pojawienia się odpadków zagrażających innym satelitom. Nie wiadomo zatem czy i na ile Komisja weźmie pod uwagę zastrzeżenia NASA.
      Planowane przez różne firmy wielkie konstelacje satelitarne budzą coraz więcej zastrzeżeń. W ostatnim czasie informowaliśmy, że budowana przez Elona Muska i jego SpaceX konstelacja Starlink już zakłóca badania astronomiczne i radioastronomiczne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jedno z największych w Finlandii centrów psychoterapii padło ofiarą hakerów. Ukradli oni dane pacjentów, a teraz domagają się 40 bitcoinów (450 000 euro) za nieupublicznianie informacji o osobach korzystających z pomocy centrum.
      Vastaamo to prywatna firma, która prowadzi 2 centra psychoterapii. Ma ponad 40 000 pacjentów. Jest podwykonawcą fińskiego państwowego systemu opieki zdrowotnej. Przed niemal 2 laty grupa cyberprzestępców rozpoczęła ataki na centrum. W ich trakcie hakerzy ukradli dane dotyczące pacjentów.
      Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, Mikko Hypponen, mówi, że przestępcy nie użyli ransomware, nie zaszyfrowali danych. Ukradli je i domagają się pieniędzy za ich nieujawnianie.
      Wiemy, że 21 października przestępcy – w ramach szantażowania kliniki – opublikowali część ukradzionych danych. Trzy dni później skierowali swoją uwagę na samych pacjentów, domagając się od każdego z nich od 200 do 400 euro.
      Klinika skontaktowała się z około 200 osobami, radząc, by nic nie płacili. Nie ma bowiem pewności, czy ktoś nie podszywa się pod osoby, które ukradły dane.
      Pewne jest jedno. Przestępcy ukradli nade osobowe oraz dane na temat zdrowia pacjentów, w tym zapiski z sesji terapeutycznych, daty wizyt, plany leczenia, diagnozy itp.
      Śledztwo wykazało, że dyrektor wykonawczy Vastaamo, Ville Tapio, wiedział o pewnych niedociągnięciach w zabezpieczeniach systemu informatycznego firmy, ale nic z tym nie zrobił. W reakcji na te rewelacja rada nadzorcza zdymisjonowała Tapio.
      Specjaliści ds. bezpieczeństwa mówią, że ataku można by uniknąć, gdyby firma używała lepszych systemów szyfrujących.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA poinformowała, że będzie płaciła prywatnym firmom za próbki skał, gruntu, pyłu i innych materiałów przywiezionych z Księżyca. Administrator Agencji, Jim Bridenstine napisał w komentarzu do ogłoszenia, że plany takie nie naruszają międzynarodowego traktatu z 1967 roku, zgodnie z którym państwa nie mogą rościć obie praw własności do przestrzeni pozaziemskiej i naturalnych obiektów, które tam się znajdują.
      Inicjatywa NASA, skierowana do prywatnych przedsiębiorstw, które planują wysyłać robotyczne misje na Księżyc, to część szerszego planu. Zdaniem Bridenstine'a należy ustalić „normy zachowania” w przestrzeni kosmicznej oraz umożliwić prywatnym firmom pozyskiwanie surowców na Księżycu w celu wspierania przyszłych misji kosmicznych. NASA uważa, że wydobyte surowce powinny być własnością przedsiębiorstwa, które je pozyskało.
      W ramach prowadzonego przez NASA programu Artemis, amerykańscy astronauci mają do roku 2024 powrócić na Księżyc. Ma to być prekursor przyszłej załogowej misji na Marsa.
      Na początku chcemy kupić trochę próbek księżycowego gruntu, by wykazać, że takie działania są możliwe, mówi Bridenstine. Z czasem NASA może być zainteresowana zakupem innych materiałów, takich jak np. lód, które zostaną znalezione na Srebrnym Globie.
      W maju NASA wystąpiła z inicjatywą rozpoczęcia globalnej debaty i zarysowania podstawowych ram dotyczących zasad pracy człowieka na Księżycu. Z czasem miałyby one stać się podstawą do podpisania międzynarodowego paktu o eksploracji Księżyca, nazwanego roboczo Artemis Accords. Pakt taki miały dawać prywatnym firmom prawo do zasobów, które wydobędą na Księżycu, a z których mogą powstawać elementy baz księżycowych czy paliwo do rakiet z nich startujących.
      Chcą zapłacić firmom za skały, które te pozyskają na Księżycu. Od firm zależy, czy uznają, iż proponowana cena warta jest kosztów i ryzyka związanego z pozyskaniem i sprzedaży skały, mówi Joanne Gabrynowicz, która w przeszłości była wydawcą pisma Journal of Space Law.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA poinformowała, że satelita OGO-1 spłonął w atmosferze Ziemi po 56 latach przebywania na orbicie okołoziemskiej. Orbiting Geophysics Observatory 1 został wystrzelony we wrześniu 1964 roku. Był pierwszym z 5 satelitów badających pole magnetyczne Ziemi w ramach misji OGO. Był też ostatnim z nich, który wszedł w ziemską atmosferę. Misja satelity zakończyła się w 1971 roku i od tamtej pory krążył bez celu wokół naszej planety.
      W wyniku tarcia o górne warstwy atmosfery ważący 487 kilogramów satelita coraz bardziej spowalniał, w wyniku czego zmniejszał wysokość. W końcu 29 sierpnia o godzinie 22:44 czasu polskiego wszedł w atmosferę nad Oceanem Spokojnym i w niej spłonął, nie stanowiąc zagrożenia dla ludzi.
      NASA dość precyzyjnie wyliczyła miejsce i moment tego wydarzenia. OGO-1 wszedł w atmosferę o około 25 minut wcześniej, niż przewidywała NASA, w wyniku czego miejsce pojawienia się w atmosferze znajdowało się o około 160 kilometrów na południowy-wschód od Tahiti. Dzięki temu NASA mogła nie tylko śledzić satelitę za pomocą radarów, ale również zebrała relacje od mieszkańców Tahiti, którzy obserwowali płonący w atmosferze pojazd.
      Satelity OGO były wystrzeliwane w latach 1964–1969. Wszystkie spłonęły już w atmosferze naszej planety.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA po raz kolejny przekłada start Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba (JWST). Wystrzelenie urządzenia, planowane dotychczas na marzec 2021 roku zostało przesunięte na 31 października 2021. Częściową winę za kolejne opóźnienie ponosi epidemia koronawirusa.
      Prace nad następcą Teleskopu Hubble'a rozpoczęły się w 1996 roku. Wówczas planowano, że pochłoną one 0,5 miliarda dolarów. Obecny budżet projektu to 9,6 miliarda. Start teleskopu wielokrotnie też przekładano. Ostatnio w roku 2018, kiedy poinformowano, że odbędzie się on w marcu 2021, a nie w marcu 2020.
      Obecne opóźnienie nie spowoduje dalszego zwiększenia budżetu, zapewnił dyrektor NASA ds. misji naukowych Thomas Zurbuchen. Zostanie ono sfinansowane z zapasowych środków przewidzianych w obecnym budżecie. Z kolei dyrektor projektu JWST, Gregory Robinson, poinformował, że epidemia koronawirusa odpowiada za co najmniej 3 miesiące z ogłoszonego właśnie 7-miesięcznego opóźnienia. Nasz zespół stosuje się do zaleceń epidemicznych. Utrzymywany jest dystans pomiędzy pracownikami, co wpływa na tempo prac w clean roomie, stwierdził.
      JWST zastąpi Teleskop Kosmiczny Hubble'a, który prawdopodobnie przestanie pracować w ciągu najbliższych kilkunastu lat.
      JWST będzie w stanie odnaleźć egzoplanety, których Hubble nie jest w stanie dostrzec. Teleskop będzie też mógł badać ich atmosfery, szukając w nich sygnatur życia. Zajrzy też głębiej niż Hubble w przestrzeń kosmiczną. Zobaczy tworzenie się pierwszych gwiazd i galaktyk oraz pozwoli zbadać ich ewolucję.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...