Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

"Elektryczność na milę" obok "mil na galon"

Recommended Posts

Grupa SAE International proponuje wprowadzenie nowego standardu oznaczania wydajności samochodów. Jej przedstawiciele chcą, by w obliczu rosnącej popularności pojazdów elektrycznych, wprowadzić oznaczenie "elektryczność na milę" obok używanej obenie "mil na galon".

Nad podobnymi metodami pomiaru efektywności pracuje kilka organizacji. W przypadku pojazdów napędzanych ropą lub benzyną, określenie ilości paliwa potrzebnej do przejechania określonej odległości jest dość proste. Sprawa komplikuje się, gdy mamy do czynienia z pojazdami hybrydowymi. W zależności od zachowania się kierowcy różnice spalania mogą być znacznie większe, niż w przypadku pojazdów tradycyjnych. Różnice będą jeszcze większe, gdy hybrydę można doładowywać z gniazdka.

Dlatego też SAE chce w ciągu najbliższych sześciu miesięcy zaproponować amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA) system oceny dla samochodów hybrydowych, z którego użytkownik dowie się ile pojazd spali paliwa płynnego oraz ile potrzebuje energii elektrycznej. System przyda się również do oceny kosztów eksploatacji samochodów elektrycznych ładowanych z gniazdka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli miałyby być o wiele mniej wydajne? Ciekaw jestem jaki będzie ich realny wpływ na środowisko, biorąc pod uwagę źródło prądu (elektrownie wodne, węglowe czy atomowe).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli miałyby być o wiele mniej wydajne? Ciekaw jestem jaki będzie ich realny wpływ na środowisko, biorąc pod uwagę źródło prądu (elektrownie wodne, węglowe czy atomowe).

Na pewno mniejszy, niz bezmyslnie zuzywanych paliw kopalnych.

Kluczem jest energia odnawialna. Gdy sie pomysli jak latwo jest dzis o swoiste ekologiczne "perpetuum mobile", a jednoczesnie zaobserwuje sie kompletnie nielogiczne dzialania ludzkie [w tym i firm lobbujacych na rzecz paliw kopalnych] to blady strach na czlowieka pada. Nawet, jesli sam zyje w sposob niezagrazajacy srodowisku, to i tak wiekszosc bezmyslnych zombie kopie pod nim i pod cala ludzkoscia grob.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak i nie. Oczywiście, lepiej, kiedy jest czysto i nie śmierdzi (zresztą, smog przynosi wymierny wzrost śmertelności mieszkańców miast), ale jak do tej pory globalne zmiany temperatury (tzn. odkąd zaczęto je mierzyć) idą równo ze zmianami aktywności Słońca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak latwo jest dzis o swoiste ekologiczne "perpetuum mobile"

Serio łatwo? Bo ja mam wrażenie, że koszty wciąż są ogromne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak do tej pory globalne zmiany temperatury (tzn. odkąd zaczęto je mierzyć) idą równo ze zmianami aktywności Słońca.

 

Trochę wybielasz całą sprawę. Bo oprócz dwutlenku węgla, spalanie paliw powoduje powstanie wielu innych jeszcze bardziej szkodliwych związków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma czystej energii to ze auto jest na prąd moze znaczyć ze parę kilometrów dalej w elektrowni ładują w komin a różnice w sprawności elektrowni i silnika spalinowego połykają pod drodze straty na magazynowaniu i transmisji.

Nie ma się co martwić emisją CO2 no bo tak czy srak wszystkie paliwa kopalne spalimy. Pytanie tylko czy zrobimy to my czy Chińczycy produkując dla nas ekologiczne samochody...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z efektem cieplarnianym to jest śliski temat... Bo faktycznie różne doniesienia płyną. Owszem, mamy wkład w efekt cieplarniany, ale niektóre źródła podają, że ten wkład wcale nie jest taki duży jak zakładano.

 

Widziałem też filmik przedstawiający w pewnym sensie teorię spiskową - panika odnośnie efektu cieplarnianego daje pracę i pieniądze tysiącom ludzi na świecie. W związku z tym przyznawane są granty, robione konferencje itd.. I muszę powiedzieć, że ta teoria wydaje się wysoce prawdopodobna. Po prostu to się opłaca. Tak samo jak bardziej opłacalne jest robienie bubli niż wyprodukowanie jednej partii produktów nie-do-zniszczenia i później pójście z torbami ze względu na wysycenie rynku. Po prostu nie ma co podcinać gałęzi na której się siedzi.. Dlatego efekt cieplarniany jeszcze długo będzie nagłaśniany jako największe zagrożenie ludzkości..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na pewno mniejszy, niz bezmyslnie zuzywanych paliw kopalnych.

Kluczem jest energia odnawialna.

Czyli w Polsce to się nie opłaca, bo i tak idzie CO2 do atmosfery, i to chyba nawet więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Tak samo jak bardziej opłacalne jest robienie bubli niż wyprodukowanie jednej partii produktów nie-do-zniszczenia i później pójście z torbami ze względu na wysycenie rynku.[/size]   

Współczuje tym , którzy tak robią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie zmieniaj świata zmień siebie, też nie pochwalam tej metody jak i wielu innych biznesowych (wykupywanie firm i niszczenie ich, sprzedaż towaru po cenie niższej niż cena produkcji aby wykończyć konkurencję, zwlekanie ze spłatą kontraktów dla firm outsourcingowych aby upadły czy faszerowanie produktów spożywczych różnymi dziwnymi rzeczami, dzięki którym są tańsze, łatwiejsze do magazynowania, produkcji, ale na pewno nie zdrowsze..), ale niestety zbyt wiele się na to nie poradzi.. Trzeba by ustalić bardzo ścisłe przepisy, ale to nie nastąpi, gdyż politycy dostają ciężkie łapówki za przeforsowywanie 'jedynie słusznych' przepisów oraz nieuchwalanie tych, które mogłyby zaszkodzić im lub dawcom ich łapówek - jak już pisałem, nikt nie będzie podcinał gałęzi na której siedzi, i niestety to tutaj jest naczelną zasadą.. To, i zysk ponad wszystko.. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki system musi upaść w pewnym momencie i to szybko. Można niszczyć własne do pewnego czasu, w końcu się o siebie upomni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zeby to wszystko zmienic, trzeba przedefiniowac funkcje pieniadza.... nie moze byc pochodna od pojedynczej transkcji, jego wartosc powinna byc skorelowana z wplywem na ogolnie rzecz mowiac "zachowanie gatunku ludzkiego" - tak by firmy produkujace "niezniszczalne" produkty nie musialy bankrutowac po wysyceniu rynku swoimi produktami..

.. moze to i brzmi szalenie, ale uwazam ze zadne przepisy nie zmienia sily pieniadza.. dazenie firm do zysku, do jego maksymalizacji..

Wartosc zawieranych transakcji winna byc oceniana w swietle wplywu na nasze srodowisko - neutralny wplyw - normalna wartosc; pozytwny wplyw - podwyzszona wartosc; negatywny wplyw - ppomniejszona wartosc...

To luzne mysli po przeczytaniu powyzszych komentarzy... ale to moze zadzialac....

 

..i wcale nowy sposob rozliczania transakcji nie musi sie nazywac ekodolar...  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, pomysł ciekawy, ale zwróć uwagę na jedną rzecz: klienci kupią to, co tańsze, czyli w tym wypadku najbardziej nieekologiczne. (o ile dobrze Cię zrozumiałem)

 

Trzeba by wprowadzić jakieś rządowe subwencje tak, żeby produkt 'niezniszczalny' lub przyjazny środowisku był tani dla klienta, a jednocześnie aby producent otrzymywał z niego większe pieniądze niż z produkcji bubla..

 

 

 

Ale kto widział żeby nasz rząd robił coś dla dobra kraju? Oni nawet siebie zdymisjonować dla zachowania dobrego imienia nie potrafią, a co tu mówić o odejściu dla dobra kraju, albo robieniu czegoś konstruktywnego. Bez przerwy stosowana jest krótkoterminowa polityka oraz mamienie ludzi obietnicami, że będzie lepiej. A w praktyce obcinają coraz bardziej fundusze na różne cele (np szkolnictwo, wojsko, zdrowie) zamiast przeorganizowywać sposób działania na tych polach tak, żeby pieniądze były wydawane rozsądnie, a nie 'topione'. Natomiast na podwyżki diet za tę szczytną działalność (prowadzenie do coraz większego rozwarstwienia społeczeństwa pod względem sytuacji materialnej) pieniądze znajdą się zawsze..

 

No ale to taka luźna dygresja była - sorry za off-top ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jedną z głównych przeszkód stojących na drodze ku upowszechnieniu się samochodów elektrycznych jest długi czas ładowania akumulatorów. Niewykluczone jednak, że już wkrótce możliwe będzie pełne załadowanie akumulatora w ciągu zaledwie 10 minut. Takie pojedyncze ładowanie pozwoli na przejechanie 320–480 kilometrów.
      Wykazaliśmy, że możliwe jest załadowanie w 10 minut akumulatora zapewniającego energię na 200–300 mil podróży, mówi profesor Chao-Yang Wang, dyrektor Electrochemical Engine Center na Pennsylvania State University. Żywotność takiego akumulatora wynosi 2500 cykli ładowania-rozładowania, co pozwala na przejechanie około pół miliona mil.
      Już obecnie można szybko ładować akumulatory litowo-jonowe, jednak znacząco skraca to ich żywotność, gdyż na anodzie osadza się metaliczny lit. Nie dość, że prowadzi on do spadku pojemności akumulatora, może też spowodować jego awarię. Im akumulator jest starszy, tym łatwiej dochodzi do tego niekorzystnego procesu. Wiadomo też, że jeśli akumulator zostanie podgrzany podczas ładowania, to nie dochodzi do osadzania się litu. Jednak samo podgrzewanie również skracażywotność urządzenia.
      Wang i jego zespół przeprowadzili eksperymenty, podczas których zauważyli, że jeśli akumulator zostanie podgrzany do temperatury do 60 stopni Celsjusza na nie dłużej niż 10 minut, a następnie szybko schłodzi się do temperatury pokojowej, to można go szybko naładować, zapobiec osadzaniu się litu i nie wpływa to negatywnie na jego żywotność.
      Obecnie uważa się, że podgrzanie akumulatora do 60 stopni Celsjusza nie powinno mieć miejsca, gdyż znacząco skraca to jego żywotność, mówi Wang. Uczony wraz z zespołem przeprowadzili serię eksperymentów, podczas których do elektrod komercyjnie dostępnych akumulatorów dodano folię aluminiową o grubości liczonej w mikronach. Pozwoliła ona na podgrzanie elektrod w ciągu zaledwie 30 sekund. Następnie uczeni testowali zmodyfikowane akumulatory, ładując je po podgrzaniu do 40, 49 i 60 stopni C. Ich wydajność porównano z akumulatorem testowym, pracującym w temperaturze 20 stopni.
      Okazało się, że przy temperaturze 20 stopni Celsjusza już po 60 cyklach ładowania-rozładowania pojawiły się problemy, które znacząco zmniejszyły wydajność. Tymczasem gdy elektrody podgrzano do 60 stopni Celsjusza akumulatory bez większych problemów wytrzymały 2500 cykli ładowania-rozładowania.
      Ważne było też szybkie schłodzenie akumulatora. Wang twierdzi, że można do tego wykorzystać system chłodzący pojazdu, tym bardziej, że olbrzymią różnicę robi już schłodzenie z 60 do niecałych 24 stopni Celsjusza.
      Uczeni chcą kontynuować swoje badania i mają nadzieję, że opracują technologię pozwalającą na pełne załadowanie akumulatora w ciągu zaledwie 5 minut.
      Szczegóły badań opublikowano w piśmie Joule.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Japonia jest pierwszym krajem, który zezwoli na tworzenie samodzielnie żyjących ludzko-zwierzęcych hybryd. Naukowcy będą mogli tworzyć zwierzęce embriony zawierające ludzkie komórki i wprowadzać je do organizmów zwierząt.
      Hiromitsu Nakauchi, który stoi na czele zespołu z Uniwersytetu Tokijskiego i Uniwersytetu Stanforda, planuje hodowanie ludzkich komórek w embrionach myszy i szczurów, następnie wszczepianie ich do surogatek odpowiednich gatunków. Ostatecznym celem jest stworzenie zwierząt z ludzkimi organami, które będzie można przeszczepiać ludziom.
      Aż do marca w Japonii obowiązywało prawo, które zakazywało utrzymywania przy życiu dłużej niż przez 14 dni zwierzęcych embrionów zawierających ludzkie komórki lub też przeszczepianie takich embrionów do surogatek. W marcu opracowano zasady zmieniające dotychczasowe przepisy, zezwalając na tworzenie hybryd, wszczepianie ich surogatkom i doprowadzanie do porodu.
      W innych krajach, w tym w USA, przepisy zabraniają na doprowadzanie do porodu hybryd. Zresztą od 2015 roku w Stanach Zjednoczonych w ogóle obowiązuje moratorium na badania nad hybrydami.
      Prace Nakauchiego są pierwszymi, które zostaną zaakceptowane na gruncie nowych przepisów. Zgoda powinna zostać wydana w sierpniu.
      Nakauchi twierdzi, że swoje prace będzie prowadził powoli i początkowo nie będzie oprowadzał do porodu. Na początku hybrydowe embriony myszy będą utrzymywane przy życiu przez 14,5 doby. W kolejnym etapie badań hybrydy szczura z ludzkimi komórkami będą hodowane przez 15,5 doby. Ciąża u szczurów trwa około 22 dni. Nakauchi ma następnie zamiar zwrócić się o zgodę na hodowanie przez 70 dni embrionów świni zawierających ludzkie komórki.
      Niektórzy bioetycy wyrażają obawy, że ludzkie komórki mogą opuścić organy, które mają z nich powstać, dostać się do rozwijającego mózgu zwierzęcia i wpłynąć na jego świadomość. Nakauchi zapewnia, że brał po uwagę taką możliwość i że na tyle kontroluje cały proces, iż komórki trafią tylko do tego organu, który ma powstać.
      Naukowcy chcą tworzyć zwierzęce embriony, którym brakuje genów niezbędnych do powstania konkretnego organu, następnie wstrzykiwać w embriony ludzkie indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste, z których w ciele zwierzęcia rozwinie się ludzki organ.
      Już w 2017 roku Nakauchi poinformował, że w wraz z zespołem wstrzyknęli mysie indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste do szczurzego embrionu, który nie był w stanie wytworzyć trzustki. U szczura wytworzyła się trzustka zbudowana całkowicie z mysich komórek. Następnie trzustka ta została przeszczepiona genetycznie zmodyfikowanej myszy, u której wywołano cukrzycę. Trzustka podjęła normalną pracę.
      Jednak z wyhodowaniem ludzkich organów nie będzie tak łatwo. W 2018 roku Nakauchi informował, że eksperyment z ludzkimi komórkami wszczepionymi do embrionu owcy nie powiódł się. Po 28 dniach embrion zawierał bardzo mało ludzkich komórek i nic, co przypominałoby trzustkę. Stało się tak prawdopodobnie ze względu na niewielkie powiązanie genetyczne pomiędzy człowiekiem a owcą.
      Jun Wu, który na University of Texas bada ludzko-zwierzęce hybrydy mówi, że nie ma sensu doprowadzanie do porodu hybryd embrionów tak odległych gatunków jak świnia czy owca oraz człowiek, gdyż ludzkie komórki zostaną szybko z embrionów wyeliminowane. Aby pokonać tę barierę i móc hodować ludzkie organy w organizmach zwierząt odległych od nas genetycznie musimy najpierw zrozumieć mechanizmy molekularne leżące u podstaw rozwoju.
      Dlatego też Nakauch chce pracować stopniowo, by dowiedzieć się, co ogranicza rozwój ludzkich komórek w zwierzęcych embrionach.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Aspiryna zapobiega różnym nowotworom, np. rakowi jelita grubego, ale powoduje też wrzody i krwawienie z przewodu pokarmowego. Dodając dwa do dwóch, Khosrow Kashfi z The City College of New York stwierdził, że skoro wyściółka jelit chroni się przed uszkodzeniami, produkując tlenek azotu(II) i siarkowodór, warto stworzyć przeciwnowotworową wersję z oboma gazami - aspirynę-NOSH.
      Nowa aspiryna uwalnia NO i H2S podczas rozkładu. W artykule opublikowanym w Medicinal Chemistry Letters Kashfi ujawnił, że stworzono serię czterech hybrydowych aspiryn NOSH. Amerykanie dodawali je do 11 linii komórek nowotworowych, w tym raka prostaty, piersi czy trzustki. Linie miały różne pochodzenie: gruczołowe, nabłonkowe oraz limfocytowe. Okazało się, że [hybryda] jest znacznie skuteczniejsza od samej aspiryny. Wszystkie NOSH wyjątkowo efektywnie hamowały wzrost linii, ale najlepsza była hybryda NOSH-1. Później, bazując na wydzielaniu dyhydrogenazy mleczanowej (LDH), wykazano, że nie jest ona cytotoksyczna.
      Poziom LDH wzrasta w wyniku wzmożonego rozpadu czerwonych krwinek, stanowi także wykładnik obrotu komórkowego niektórych nowotworów, np. czerniaka czy białaczek.
      W przypadku raka jelita grubego skuteczność aspiryny-NOSH była aż 100.000 razy wyższa od zwykłej aspiryny. Komórki rakowe przestawały się dzielić i obumierały. Wszystko wskazuje więc na to, że do zwalczenia guza można będzie stosować mniejsze dawki.
      Podczas badań na zwierzętach Kashfi stwierdził, że aspiryna-NOSH im nie szkodzi. U gryzoni z ludzkim rakiem jelita grubego 18-dniowa terapia zmniejszyła guzy aż o 85%, nie uszkadzając przy tym jelita.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Envia Systems wyprodukowała najtańsze - w przeliczeniu na ilość przechowywanej energii - ogniwo dla samochodów elektrycznych. Dzięki niemu można będzie znacząco zwiększyć zasięg niedrogich pojazdów. Envia poinformowała, że gęstość energetyczna urządzenia wynosi 400 watogodzin na kilogram, a gotowe akumulatory zostaną wycenione na 125 USD za kilowatogodzinę pojemności. To z kolei oznacza, że samochód elektryczny za 20 000 dolarów będzie miał zasięg około 480 kilometrów na pojedynczym ładowaniu.
      W tym przemyśle gęstość energetyczna akumulatorów rośnie średnio o 5% rocznie. My ją podwoiliśmy, jednocześnie obniżając o połowę cenę, co pozwoli nam na wprowadzenie tych akumulatorów na masowy rynek pojazdów o zasięgu 300 mil - powiedział szef Envii, AtulKapadia.
      Nowe ogniwo zbudowane jest z krzemowo-węglowego nanokompozytu, który posłużył do stworzenia anody oraz z katody HCMR (High Capacity Manganese Rich). Udoskonalono także sam elektrolit. Wymiary urządzenia to 97x190x10 milimetrów, waga wynosi 365 gramów, a pojemność 46 Ah.
      O tym jak wiele osiągnęła Envia może świadczyć fakt, że najbliższym konkurentem jej urządzenia jest ogniowo firmy Panasonic montowane w samochodach Tesla Model S, którego gęstość wynosi 245 Wh/kg.
      Obecnie ogniwa Envii przechodzą niezależne testy w ośrodku marynarki wojennej. Na rynek mają trafić w 2015 roku.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Producent samochodów elektrycznych, Tesla Motors, zaprezentował poljazd, który błyskawicznie podbił serca wielu fanów motoryzacji. W ciągu zaledwie 1 dnia od premiery crossovera Model X Tesla otrzymała w ramach przedpłat 40 milionów dolarów. Jako, że wymagana jest przedpłata w wysokości 40 000 USD, w ciągu dnia zamówiono tysiąc sztuk. Termin „Model X“ był również trzecią najpopularniejszą frazą wyszukiwaną w Google’u. „W czwartek wieczorem, gdy pokazaliśmy nowy model, ruch na witrynie teslamotors.com wzrósł o 2800 procent. Dwie trzecie z odwiedzających to były osoby, które przyszły po raz pierwszy“ - oświadczyli przedstawiciele Tesli.
      Model X przyspiesza od 0 do 100 km/h w ciągu 4,4 sekundy, wyposażony jest z 300-konny silnik z tyłu. Klient może zamówić też 150-konny silnik z przodu. Zasięg pojazdu wynosi od 345 do 430 kilometrów na pojedynczym ładowaniu baterii.
      Ostateczna cena samochodu nie została ujawniona, ale Tesla zapewnia, że będzie ona konkurencyjna w stosunku do podobnych pojazdów.
×
×
  • Create New...