Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Intel chce światłowodów

Recommended Posts

W drugim dniu IDF Intel zaprezentował projekt "Light Peak" zakładający zastąpienie zewnętrznych kabli łączących komputer, monitor, drukarkę i inne urządzenia - światłowodami. Obecnie stosowane kable są ciężkie, trudno się zginają i są krótkie.

David Perlmutter z Intela zauważa, że zwykle długość kabli monitorowych nie może przekroczyć 4 metrów, a np. okablowanie USB 3.0 jest ograniczone do 3 metrów.

Tymczasem światłowody są niezwykle lekkie, bardzo elastyczne, a kich długość może przekroczyć 100 metrów.

Zdaniem Jasona Zillera, który w Intelu odpowiedzialny jest za optyczne systemy wejścia/wyjścia, początkowo światłowodowe kable przesyłałyby w dwie strony dane z prędkością 10 Gb/s, a docelowo można by osiągnąć prędkości rzędu 100 Gb/s.

Teoretycznie takie kable mogą posłużyć do łączenia wielu różnych urządzeń. W samym komputerze możliwe będzie zastosowanie jednego z dwóch rozwiązań - albo pojedynczego huba łączącego różne urządzenia, albo też osobnych portów dla każdego z nich. Co więcej, nowe kable mają przesyłać najróżniejsze dane oraz prąd elektryczny.

W przyszłości możemy doczekać się zatem monitorów korzystających z jednego kabla, którym przesyłane będą, i dane z komputera, i prąd do zasilania. Pozbędziemy się też różnych gniazd dla różnych standardów sygnału.

Zilller informuje, że Intel już rozpoczął współpracę z producentami sprzętu komputerowego, której celem jest stworzenie odpowiednich urządzeń. Koncern prowadzi też rozmowy z organizacjami opracowującymi standardy. Chcemy, by technologia taka stała się standardem dla wszystkich segmentów rynku - mówi Ziller.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  W przyszłości możemy doczekać się zatem monitorów korzystających z jednego kabla, którym przesyłane będą, i dane z komputera, i prąd do zasilania. Pozbędziemy się też różnych gniazd dla różnych standardów sygnału. 

Oczywista bzdura , bo będzie słychać przydzwiek sieci i inne szumy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby jak mają być przebicia w światłowodzie?

 

Lepiej niech ktoś mi wytłumaczy jak światłowodami Intel chce przesyłać prąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to jak? W centrum energetycznym komputera będzie latarka, a w pozespołach zainstalowane zostaną ogniwa fotowoltaiczne ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niby jak mają być przebicia w światłowodzie? 

Fala elektromagnetyczna generowana przez kabel zasilający (niewątpliwie miedziany) to również światło (zielone i podczerwone), poza tym wyjście na głośniki zewnętrzne światłowodem??

Kłopotu dużo i obecny zewnętrzny sprzęt do śmietnika?? z drugiej strony jeśli można zaoszczędzić miedz stosując plastik ( zwarcie niemożliwe, podsłuch ograniczony) to znajdzie to zastosowanie w biurowcach, uczelniach , zusie itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fala elektromagnetyczna generowana przez kabel zasilający (niewątpliwie miedziany) to również światło (zielone i podczerwone)

Kwestia użycia filtra.

Kłopotu dużo i obecny zewnętrzny sprzęt do śmietnika??

Tym lepiej - więcej kasy dla producentów. Przez przypadek podałeś doskonały argument dla Intela i całej branży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co za problem żeby światłowód przewodził prąd? dołożą podwójny oplot jak w koncentyku ekran i po kłopoce.

Ja jestem jednak zdania ze to po pierwsze nie ta pora a po drugie nie do końca jeszcze ta technologia.

Światłowody nie przyjęły się jeszcze nawet w sieciach lokalnych a tu ktoś mi chce podłączać myszkę światłowodem.

No właśnie myszkę z tego co wiem to te przewody puki co nie są jeszcze chętne do gięcia się za bardzo. Puki co jestem na nie bo światłowodowa przepustowość jest po prostu puki co przerostem formy nad treścią. Po co komu taki transfer do pendrive`a skoro ani ze strony komputera nie będzie możliwe wysalanie takiej ilości danych ani ze strony pendrive`a odebranie. No i po co konwerter cyfrowy w pendrive za 25 PLN  czy klawiaturze za 9.90?

Większość sprzętu jest w odległości <3 metry od komputera a reszta to najczęściej sprzęt sieciowy. Po cholerę ciągnąc światłowody z komputerów do drukarki skoro dobrze działa jako sieciowa a siec setka to jest na nią kilkakrotnie za dużo i tak ? Co innego takie prędkości w samej sieci bo to daje możliwości innego podejścia do przetwarzania danych już na poziomie ze tak powiem filozoficznym. Ale drukarka sieciowa w takiej sieci i tak szybciej nie wydrukuje. Bo tak na prawdę siec gigabitowa to jest już bardzo dużo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

od rozpoczęcia prac nad tym do wdrożenia minie sporo czasu... więc może lepiej że już zaczęli nad tym myśleć...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Póki co, Tolo, ja ufam tej idei:

 

<p>W przyszłości możemy doczekać się zatem monitorów korzystających z jednego kabla, którym przesyłane będą, i dane z komputera, i prąd do zasilania. Pozbędziemy się też różnych gniazd dla różnych standardów sygnału.</p>

 

mało tego, przez ten sam kabel mogą byś przesyłane dane do wbudowanego huba w monitorze, gdzie np podłączymy sobie mysz USB bądź już na światłowodzie i inne.

 

A co do podwójnego oplotu myślę że to realne :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja dodam jeno, że mam myszkę i klawiaturę USB plus kabelek S-Video podłączone do drugiego pokoju na kablu 15m i wszystko działa bez najdrobniejszych problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Inżynierowie w University of Texas at Austin stworzyli najmniejsze w dziejach urządzenie do przechowywania danych. Profesor Deji Akiwande i jego zespół opierali się na opisywanych już przez nas badaniach, w czasie których powstał atomistor, najcieńsze urządzenie do składowania danych. Teraz naukowcy poczynili krok naprzód zmniejszając przekrój swojego urządzenie do zaledwie 1 nm2.
      Kluczem do dalszej redukcji rozmiarów urządzenia było dobre poznanie właściwości materiałów w tak małej skali i wykorzystanie roli defektów w materiale. Gdy pojedynczy dodatkowy atom metalu wypełnia dziurę, przekazuje materiałowi nieco ze swojego przewodnictwa, co prowadzi do zmiany czyli pojawienia się efektu pamięciowego, mówi Akinwande. Mniejsze układy pamięci pozwolą na stworzenie mniejszych komputerów i telefonów. Układy takie zużywają też mniej energii, pozwalają przechować więcej danych w mniejszej przestrzeni, działają też szybciej.
      Wyniki tych badań przecierają drogę do opracowania przyszłych generacji interesującego Departament Obrony sprzętu takiego jak ultragęste układy pamięci, neuromorficzne systemy komputerowe, systemy komunikacyjne działające w zakresie fal radiowych i inne, mówi Pani Veranasi, menedżer w US Army Research Office, które finansowało najnowsze badaniach.
      Atomristor, na którym oparto najnowsze badania, był już najcieńszym układem pamięci. Jego grubość wynosiła zaledwie 1 atom. Jednak dla zmniejszenia urządzeń ważny jest również ich przekrój poprzeczny. Tym, czego poszukiwaliśmy było spowodowanie by pojedynczy atom kontrolował funkcje pamięci. Udało się nam to osiągnąć, mówi Akinwande.
      Nowe urządzenie należy do kategorii memrystorów, urządzeń zdolnych do modyfikowania oporności pomiędzy dwoma punktami końcowymi bez potrzeby używania bramki w roli pośrednika. Opracowana właśnie odmiana memrystora, którą stworzono dzięki wykorzystaniu zaawansowanych narzędzi z Oak Ridge National Laboratory, daje szanse na osiągnięcie gęstości zapisu rzędu 25 Tb/cm2. To 100 krotnie więcej niż obecnie dostępne komercyjne układ flash.
      Nowy układ pamięci wykorzystuje dwusiarczek molibdenu (MoS2). Jednak jego twórcy zapewniają, że w tej roli można wykorzystać setki innych materiałów o podobnej budowie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy w historii udało się zdobyć klucz szyfrujący, którym Intel zabezpiecza poprawki mikrokodu swoich procesorów. Posiadanie klucza umożliwia odszyfrowanie poprawki do procesora i jej analizę, a co za tym idzie, daje wiedzę o luce, którą poprawka ta łata.
      W tej chwili trudno jest ocenić rzeczywisty wpływ naszego osiągnięcia na bezpieczeństwo. Tak czy inaczej, po raz pierwszy w historii Intela udało się doprowadzić do sytuacji, gdy strona trzecia może wykonać własny mikrokod w układach tej firmy oraz przeanalizować poprawki dla kości Intela, mówi niezależny badacz Maxim Goryachy. To właśnie on wraz z Dmitrym Sklyarovem i Markiem Ermolovem, którzy pracują w firmie Positive Technolgies, wyekstrahowali klucz szyfrujący z układów Intela. Badacze poinformowali, że można tego dokonać w przypadku każdej kości – Celerona, Pentium i Atoma – opartej na mikroarchitekturze Goldmont.
      Wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy Goryachy i Ermolov znaleźli krytyczną dziurę Intel SA-00086, dzięki której mogli wykonać własny kod m.in. w Intel Management Engine. Intel opublikował poprawkę do dziury, jednak jako że zawsze można przywrócić wcześniejszą wersję firmware'u, nie istnieje całkowicie skuteczny sposób, by załatać tego typu błąd.
      Przed pięcioma miesiącami badaczom udało się wykorzystać tę dziurę do dostania się do trybu serwisowego „Red Unlock”, który inżynierowie Intela wykorzystują do debuggowania mikrokodu. Dzięki dostaniu się do Red Unlock napastnicy mogli
      zidentyfikować specjalny obszar zwany MSROM (microcode sequencer ROM). Wówczas to rozpoczęli trudną i długotrwałą procedurę odwrotnej inżynierii mikrokodu. Po wielu miesiącach analiz zdobyli m.in. klucz kryptograficzny służący do zabezpieczania poprawek. Nie zdobyli jednak kluczy służących do weryfikacji pochodzenia poprawek.
      Intel wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że opisany problem nie stanowi zagrożenia, gdyż klucz używany do uwierzytelniania mikrokodu nie jest zapisany w chipie. Zatem napastnik nie może wgrać własnej poprawki.
      Faktem jest, że w tej chwili napastnicy nie mogą wykorzystać podobnej metody do przeprowadzenia zdalnego ataku na procesor Intela. Wydaje się jednak, że ataku można by dokonać, mając fizyczny dostęp do atakowanego procesora. Nawet jednak w takim przypadku wgranie własnego złośliwego kodu przyniosłoby niewielkie korzyści, gdyż kod ten nie przetrwałby restartu komputera.
      Obecnie najbardziej atrakcyjną możliwością wykorzystania opisanego ataku wydaje się hobbistyczne użycie go do wywołania różnego typu zmian w pracy własnego procesora, przeprowadzenie jakiegoś rodzaju jailbreakingu, podobnego do tego, co robiono z urządzeniami Apple'a czy konsolami Sony.
      Atak może posłużyć też specjalistom ds. bezpieczeństwa, który dzięki niemu po raz pierwszy w historii będą mogli dokładnie przeanalizować, w jaki sposób Intel poprawia błędy w swoim mikrokodzie lub też samodzielnie wyszukiwać takie błędy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W chipsetach Intela używanych od ostatnich pięciu lat istnieje dziura, która pozwala cyberprzestępcom na ominięcie zabezpieczeń i zainstalowanie szkodliwego kodu takiego jak keyloggery. Co gorsza, luki nie można całkowicie załatać.
      Jak poinformowała firma Positive Technologies, błąd jest zakodowany w pamięci ROM, z której komputer pobiera dane podczas startu. Występuje on na poziomie sprzętowym, nie można go usunąć. Pozwala za to na przeprowadzenie niezauważalnego ataku, na który narażone są miliony urządzeń.
      Na szczęście możliwości napastnika są dość mocno ograniczone. Przeprowadzenie skutecznego ataku wymaga bowiem bezpośredniego dostępu do komputera lub sieci lokalnej, w której się on znajduje. Ponadto przeszkodę stanowi też klucz kryptograficzny wewnątrz programowalnej pamięci OTP (one-time programable). Jednak jednostka inicjująca klucz szyfrujący jest również podatna na atak.
      Problem jest poważny, szczególnie zaś dotyczy przedsiębiorstw, które mogą być przez niego narażone na szpiegostwo przemysłowe. Jako, że błąd w ROM pozwala na przejęcie kontroli zanim jeszcze zabezpieczony zostanie sprzętowy mechanizm generowania klucza kryptograficznego i jako, że błędu tego nie można naprawić, sądzimy, że zdobycie tego klucza jest tylko kwestią czasu, stwierdzili przedstawiciele Positive Technologies.
      Błąd występuję w chipsetach Intela sprzedawanych w przeciągu ostatnich 5 lat. Wyjątkiem są najnowsze chipsety 10. generacji, w której został on poprawiony.
      Intel dowiedział się o dziurze jesienią ubiegłego roku. Przed kilkoma dniami firma opublikowała poprawkę, która rozwiązuje problem. Firma przyznaje, że programowe naprawienie dziury jest niemożliwe. Dlatego też poprawka działa poprzez poddanie kwarantannie wszystkich potencjalnych celów ataku.
      Dziura znajduje się w Converged Security Management Engine (CSME), który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo firmware'u we wszystkich maszynach wykorzystujących sprzęt Intela.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nowa metoda ataku na procesory Intela wykorzystuje techniki overclockingu. Eksperci ds. bezpieczeństwa odkryli, że możliwe jest przeprowadzenie ataku na procesory i zdobycie wrażliwych danych – jak na przykład kluczy kryptograficznych – poprzez manipulowanie napięciem procesora.
      Nowy atak, nazwany Plundervolt, bierze na celownik Intel Software Guard Extensions (SGS). To zestaw kodów bezpieczeństwa wbudowanych w intelowskie CPU. Celem Intel SGX jest zamknięcie najważniejszych informacji, takich właśnie jak klucze, w fizycznie odseparowanych obszarach pamięci procesora, gdzie są dodatkowo chronione za pomocą szyfrowania. Do obszarów tych, zwanych enklawami, nie mają dostępu żadne procesy spoza enklawy, w tym i takie, działające z większymi uprawnieniami.
      Teraz okazuje się, że manipulując napięciem i częstotliwością pracy procesora można zmieniać poszczególne bity wewnątrz SGX, tworząc w ten sposób dziury, które można wykorzystać.
      Naukowcy z University of Birmingham, imec-DistriNet, Uniwersytetu Katolickiego w Leuven oraz Uniwersytetu Technologicznego w Grazu mówią: byliśmy w stanie naruszyć integralność Intel SGX w procesorach Intel Core kontrolując napięcie procesora podczas przetwarzania instrukcji w enklawie. To oznacza, że nawet technologia szyfrowania/uwierzytelniania SGX nie chroni przed atakiem Plundervolt.
      Intel zaleca aktualizacje BIOS-u do najnowszych wersji.
      Przeprowadzenie ataku nie jest łatwe. Znalezienie odpowiedniej wartości napięcia wymaga eksperymentów i ostrożnego zmniejszania napięcia (np. w krokach co 1 mV), aż do czasu wystąpienia błędu, ale przed spowodowaną manipulacją awarią systemu, stwierdzają odkrywcy dziury. Naukowcom udało się doprowadzić do takich zmian w SGX, że stworzyli dziury umożliwiające zwiększenie uprawnień i kradzież danych.
      Do przeprowadzenia ataku nie trzeba mieć fizycznego dostępu do komputera, jednak by zdalnie zaatakować SGX konieczne jest wcześniejsze zdobycie uprawnień administracyjnych na atakowanym systemie.
      Plundervolt może zostać przeprowadzony na wszystkie procesory Intel Core od czasów Skylake'a, co oznacza, że narażone są Intel Core 6., 7., 8., 9. i 10. generacji oraz układy Xeon E3 v5 i v6, a także Xeony z rodzin E-2100 i E-2200.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pojawiły się pogłoski, że Intel ma zamiar znacząco obniżyć ceny procesorów 9. generacji. Jak donosi TweakTown, w obliczu zbliżającej się premiery procesorów Cascade Lake-X koncern ma zamiar obciąć ceny układów Skylake-X nawet o 50%. W ten sposób firma chce szybciej opróżnić magazyny i lepiej konkurować z AMD.
      Jeśli rzeczywiście dojdzie do tak znaczącej obniżki, to najprawdopodobniej Intel będzie musiał dopłacić swoim dystrybutorom i innym parterom handlowym. To obniży firmowe zyski, jednak pozwoli lepiej konkurować z AMD.
      Obecnie AMD oferuje lepsze ceny procesorów z przeliczeniu na rdzeń, dlatego też wielu graczy wybiera układy Ryzen 5 3600/X lub Ryzen 7 3700X i cieszy się lepszą wydajnością w grach niż w przypadku układów Core i7-8700K czy Core i9-9900K, które są ponadto droższe.
      Doniesienia o potężnej obniżce opierają się na slajdzie, który prawdopodobnie wyciekł z Intela. Na slajdzie widzimy, że Intel przewiduje iż na obniżki przeznaczy w bieżącymm roku 3 miliardy dolarów. Porównuje się przy tym do AMD, pokazując, że konkurent jest znacznie mniejszą firmą, której cały zysk netto wyniósł w ubiegłym roku 0,3 miliarda USD. Mimo swojej olbrzymiej przewagi finansowej i pozycji na rynku Intel woli najwyraźniej dmuchać na zimne i poważnie traktuje AMD, które od czasu premiery architektury Zen umacnia się na rynku.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...