Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Mężczyźni z długimi palcami serdecznymi częściej jeżdżą zbyt szybko, wyprzedzają na niebezpiecznych drogach i parkują w niedozwolonych miejscach. Badacze z Uniwersytetu w Moguncji przekonują, że zostali tak zaprogramowani przez wysoki poziom testosteronu w łonie matki, ponieważ to on wpływa na rozmiary palców (Accident Analysis and Prevention).

Długi palec serdeczny oznacza nasiloną agresję i skłonność do podejmowania ryzyka. Panowie z tak ukształtowaną dłonią mogą się więc realizować we wszystkich dziedzinach wymagających ostrego konkurowania z innymi: od sportu poczynając, na finansach kończąc. Badacze wspominają też o tym, że prawdopodobnie są bardziej płodni.

Wg Niemców, wystawienie na oddziaływanie testosteronu podczas życia płodowego zmienia sposób, w jaki mózg działa na późniejszych etapach życia. Oddziałuje też na wzrost palca serdecznego, stymulując receptory testosteronowe w kości.

Akademicy z Moguncji zbadali 77 kierowców, których średnia wieku wynosiła 38 lat. Zeskanowano ich lewą dłoń, by określić różnicę w długości palców wskazującego i serdecznego. Wszyscy panowie musieli opowiedzieć o wykroczeniach drogowych, jakich dopuścili się w ciągu ostatnich 5 lat. Jedna trzecia przyznała się do punktów karnych (ich liczba wahała się od 1 do 20) i wykroczeń, w tym do zbyt szybkiej jazdy i prowadzenia pod wpływem alkoholu. Okazało się, że postępowanie niezgodne z prawem było bardziej prawdopodobne u panów z dłuższym palcem serdecznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo możliwe, że bardzo prosto się ma. Możliwe, że wszystko rozbija się o testosteron, który jednocześnie podnosi poziom agresji (brawurowa jazda) i poprawia płodność (rzecz jasna, do pewnej granicy stężenia we krwi).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, że nie określono co oznacza 'długi' palec serdeczny.. To co, robimy wywiad?

 

U mnie, przy długości dłoni 17,5cm (od podstawy dłoni do czubka palca środkowego), palec serdeczny ma 7,1cm (mierzone przez środek palca), zaś wskazujący 6,7cm. Różnią się zatem o 4mm, co daje 6,0% długości palca wskazującego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

długi ale względem czego?

wysokości człowieka? dł dłoni? dł palca środkowego? dł palca małego? czy długości przyrodzenia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Człowiek jest zbudowany symetrycznie z indywidualną krotnością (jednostką jest CUN - szerokość kciuka) oraz w złotej proporcji 1,618 ( kryterium idealności - malarzy portrecistów) podobnie drzewa i cała natura.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W XVI wieku może i tak myśleli. Przykro mi - w rzeczywistości jedna z twoich nerek jest zawsze nieco większa i połozona wyżej od drugiej, jądra też są zawieszone asymetrycznie, a serce nie jest ani symetryczne, ani ulokowane dokładnie centralnie (swoją drogą, także płuca mają przez to różną strukturę). Mało tego - twarze przerobione komputerowo do postaci idealnie symetrycznej są uważane za mało atrakcyjne. Proporcje też są bardzo różne u poszczególnych osób, więc mówienie o tym, że "człowiek jest zbudowany" i wrzucanie wszystkich do jednego worka to lekkie nadużycie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z tym. Ja mam jedno oko wyżej od drugiego. I drugi palec u nogi dłuższy od pierwszego (tego dużego). I na przykład, kobiety zawsze jedną pierś mają nieco większą - czasem po prostu różnica jest minimalna.

 

Dalej. Płatki uszu - jedni mają je przyrośnięte, a inni nie (to kwestia rodzaju allelu jednego z genów - przyrośnięte są recesywne).

 

A symetria jest kryterium atrakcyjności. Ale jak zauważył mikroos - przesadna symetria powoduje, że twarz staje się bezwyrazowa, a przez to mniej atrakcyjna..

 

Mierzcie te palce - może coś sami wykoncypujemy :P Ja już swoje wymiary podałem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co jeśli ogólnie mam długie kości, a palce dłoni dłuższe niż u przeciętnego człowieka? Odwołując się do takich wyników zapewne byłbym terrorystą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja myślę, że tutaj po prostu liczy się porównanie długości palców wskazującego i serdecznego - czy nie tak napisano w artykule? Wtedy wszelkie wielkości bezwzględne (choćby i samą akromegalią spowodowane) przestaną się liczyć. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe jak to się ma u kobiet ;)

 

Hmmmm mam dluzszy serdeczny i w sumie może być podobnie. Nie znam się kompletnie na samochodach, ale kocham wszelkie wyścigówki i szybką jazde (choć raczej wolałabym śmigać na torze....).

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, choinka! Wywawało mi się, że względem środkowego...

No to jestem choleryk. >:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie serdeczny od wskazującego jest dłuższy o ~8mm, długości palców (mierząc od zgięcia po wewnętrznej stronie dłoni): 8,4cm i 7,6cm - odnośnie brawury - "średnio", tzn istnieją dni, kiedy mógł bym jechać ciut wolniej, ale samego ograniczenia prędkości nigdy nie przekraczam o więcej ~15km/h + ograniczone zaufanie względem wszystkiego, co się rusza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy od dawna wysuwają różne teorie, które mają wyjaśnić, dlaczego samice większości gatunków żyją dłużej niż samce. Jedni wskazywali na różnice hormonalne, inni na mutacje mtDNA. Jednak teorią, która miała najwięcej zwolenników była ta, mówiąca, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest większa agresywność samców. Teraz międzynarodowy zespół naukowy znalazł dowód na jej potwierdzenie. Artykuł na ten temat ukazał się w Science Advances.
      Na dowód natrafiono przypadkiem. Uczeni z Tajwanu, USA, Chin i Wielkiej Brytanii badali gatunek oligodona, węża żyjącego na wyspie Lan Yu u wybrzeży Tajwanu. Węże żyją na plażach, a z wcześniejszych badań wiadomo, że samice są terytorialne, gdyż trzymają się blisko głównego źródła pożywienia, jaj żółwi. Samice oligodonów z Lan Yu walczą między sobą, broniąc swojego terytorium i dostępu do jaj. Wiadomo też było, że samce tego gatunku żyją dłużej niż samice, ale one nie walczą oni o terytorium, ani o partnerkę do rozrodu.
      W czasie, gdy naukowcy badali węże na dwóch plażach, miał miejsce sztorm, który na tyle zniszczył jedną z nich, że żółwie nie mogły składać tam jaj. Powstało więc idealne środowisko badawcze, które uczeni postanowili wykorzystać. Nadal monitorowali zachowanie i długość życia samic węży żyjących na obu plażach, a następnie porównali wyniki badań. Okazało się,że na plaży, na której nie było jaj żółwi, samice oligodonów stały się mniej agresywne i żyły dłużej, niż samice z plaży z jajami.
      Zdaniem autorów badań, jest to kolejny dowód pokazujący, że na różnicę w długości życia pomiędzy płciami wpływa poziom agresji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Poziom testosteronu u mężczyzn zależy w dużej mierze od środowiska, w jakim przebywali w dzieciństwie. Według badaczy z Durham University, mężczyźni, którzy dorastali w trudniejszych warunkach, w których stykali się z wieloma chorobami zakaźnymi, z większym prawdopodobieństwem będą mieli niższy poziom testosteronu niż mężczyźni, którzy dojrzewali w zdrowszym środowisku. Badania te zdają się więc przeczyć teorii mówiącej, że poziom testosteronu zależy od genów lub rasy.
      Naukowcy stwierdzili, że mężczyźni z Bangladeszu, którzy dorastali i żyli jako dorośli w Wielkiej Brytanii mają znacznie wyższy poziom testosteronu, niż mężczyźni, którzy dorastali i żyli w całkiem dobrych warunkach w Bangladeszu. Ponadto mężczyźni z Bangladeszu żyjący w Wielkiej Brytanii wcześniej osiągali dojrzałość i byli wyżsi niż ci, którzy w Bangladeszu spędzili dzieciństwo.
      Zdaniem uczonych te różnice są związane z inwestycjami w energię. Wysoki poziom testosteronu można osiągnąć tylko wówczas, jeśli organizm nie musi walczyć np. z chorobami zakaźnymi. Tam, gdzie ludzie są narażeni na choroby czy złe odżywianie, energia organizmu dojrzewającego mężczyzny jest kierowana na przeżycie, a nie na produkcję testosteronu.
      W ramach eksperymentów przebadano 359 mężczyzn. Zebrano dane o ich wzroście, wadze, wieku, w którym dojrzali, kondycji zdrowotnej oraz zbadano poziom testosteronu. Badanych podzielono na pięć grup: mężczyzn urodzonych i wciąż mieszkających w Bangladeszu, mężczyzn z Bangladeszu, którzy w dzieciństwie przeprowadzili się do Wielkiej Brytanii, mężczyzn z Bangladeszu, którzy przeprowadzili się do Wielkiej Brytanii jako dorośli, mężczyzn urodzonych w Wielkiej Brytanii, których rodzice byli emigrantami z Bangladeszu oraz urodzonych w Wielkiej Brytanii rdzennych Europejczyków. Jest mało prawdopodobne, by poziom testosteronu u mężczyzn zależał od ich pochodzenia etnicznego lub tego, gdzie żyli jako dorośli. Odzwierciedla on za to warunki, w jakich żyli jako dzieci, mówi główny autor badań, doktor Kesson Magid.
      Mężczyźni z wysokim poziomem testosteronu są bardziej narażeni na nowotwór prostaty, są bardziej agresywni i mogą mieć większą masę mięśniową. Bardzo niski poziom testosteronu związany jest z brakiem energii, libido i problemami z erekcją. U żadnego z badanych mężczyzn poziom testosteronu nie był na tyle niski, by groziło im to bezpłodnością.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dużą aktywność stosunkowo słabo poznanej grupy neuronów - brzusznego jądra przedsuteczkowatego (ang. ventral premammillary nucleus, PMv) - można powiązać z agresją u myszy.
      Stymulując i hamując te komórki optogenetycznie, naukowcy z Karolinska Institutet byli w stanie kontrolować agresję u gryzoni.
      Szwedzi podkreślają, że PMv z podwzgórza to dobrze zachowana ewolucyjnie część mózgu, która odgrywa kluczową rolę w zapoczątkowaniu i organizacji agresywnego zachowania.
      Badając samce myszy, które przejawiały agresję, gdy w ich klatkach umieszczano nowego samca, zespół zauważył, że neurony z ich PMv były bardziej aktywne. Co więcej, aktywując PMv za pomocą metod optogenetycznych, dało się inicjować agresję w sytuacjach, w których zwykle zwierzęta nie atakują, zaś hamując PMv, można było zaburzyć trwający atak.
      Mapowanie neuronów z PMv wykazało także, że potrafią one aktywować inne regiony mózgu, np. centra nagrody.
      Odkryliśmy, że krótka aktywacja PMv może wyzwalać przetrwały afekt, co wyjaśnia znany nam wszystkim fenomen: antagonizm utrzymujący się długi czas po zakończeniu kłótni.
      Autorzy publikacji z pisma Nature Neuroscience podkreślają, że u samców agresja ma często charakter rytualny i służy nie tyle wyrządzeniu krzywdy, co ustaleniu hierarchii. Zjawisko to można badać w ramach tzw. testu rurki; myszy spotykają się tu w wąskim korytarzu i na podstawie przebiegu ich kontaktów da się wyciągać wnioski nt. uległości i dominacji. Gdy podczas eksperymentów Szwedzi hamowali PMv u dominującego samca i pobudzali te same neurony u samca uległego, hierarchia ulegała odwróceniu.
      Jednym z najbardziej zaskakujących wyników naszego studium było to, że odwrócenie ról osiągnięte za pomocą manipulowania PMv utrzymywało się do 2 tygodni - opowiada prof. Christian Broberger.
      Naukowcy mają nadzieję, że rezultaty badania wspomogą opracowanie nowych strategii zarządzania agresją.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Spożycie tłuszczów trans wiąże się z drażliwością i agresją. Dotyczy to kobiet i mężczyzn w każdym wieku i wszystkich ras.
      W badaniach dr Beatrice Golomb z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego wzięło udział 945 osób. Po raz pierwszy udało się połączyć konsumpcję tłuszczów trans z nieprzyjemnymi zachowaniami o różnym natężeniu: od zniecierpliwienia poczynając, na otwartej agresji kończąc.
      Tłuszcze trans występują w mleku i produktach z mleka, a także w baraninie i wołowinie. Stanowią tu ok. 3-5% całkowitej objętości tłuszczów. Z większymi ilościami tłuszczów trans mamy do czynienia w przypadku wielu półsyntetycznie otrzymywanych stałych tłuszczów roślinnych, wśród których często wymienia się margarynę.
      Tłuszcze trans mają związek z insulinoopornością, a powodując wzrost poziomu złego cholesterolu we krwi, przyczyniają się do zwiększenia ryzyka zmian miażdżycowych.
      Na początku badań zebrano dane nt. diety ochotników, dokonano też oceny ich zachowania. W wywiadzie pytano o agresję przejawianą w ciągu życia, taktyki postępowania w razie konfliktu, a także samoocenę drażliwości/łatwości wyprowadzania z równowagi. Na skali "jawnej agresji" oceniano niedawne zachowania agresywne. Podczas analizy wzięto poprawkę na płeć, wiek, wykształcenie, spożycie alkoholu i palenie papierosów.
      Odkryliśmy, że większe spożycie tłuszczów trans wiązało się [i był to związek istotny statystycznie] z silniejszą agresją. Dodatkowo w testach było ono lepszym prognostykiem agresji niż inne znane predyktory, które uwzględniliśmy. Jeśli okaże się, że jest to związek przyczynowo-skutkowy, zyskamy kolejny argument na rzecz zaleceń dotyczących unikania jedzenia tłuszczów trans lub eliminowania ich z dań dostarczanych do różnych instytucji, np. szkół i więzień [...].
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wolą polityków z niższymi głosami. Wyniki uzyskane przez amerykańskich naukowców sugerują, że na wybór konkretnego kandydata wpływa nie tylko sympatyzowanie z jakąś partią/ideologią, ale i czynniki natury biologicznej.
      Często błyskawicznie oceniamy kandydatów, bez pełnej wiedzy o ich programie czy pozycji. Najnowsze ustalenia mogą pomóc wyjaśnić czemu - uważa Rindy Anderson, biolog z Duke University. To jasne, że nasz głos przekazuje więcej informacji niż słowa, które wypowiadamy. Świadomość ta może pomóc w zrozumieniu czynników wpływających na nasze kontakty społeczne, a także w dociekaniu, czemu na wysokie stanowiska polityczne wybiera się mniej kobiet.
      Badając preferencje w zakresie wysokości głosu kandydatów, Anderson, Susan Peters (także z Duke University) oraz Casey Klofstad z Uniwersytetu w Miami nagrywali kobiety i mężczyzn wypowiadających zdanie "Zachęcam do głosowania na mnie w czasie listopadowych wyborów" (wtedy w USA mają się odbyć wybory prezydenckie). Później nagrania modyfikowano, uzyskując wersje wypowiadane wysokim i niskim głosem.
      Głosy żeńskie odtworzono 37 mężczyznom i 46 kobietom z Uniwersytetu w Miami, a głosy męskie 49 mężczyznom i 40 kobietom z Duke University. Okazało się, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni wybierali kandydatów z niższym głosem (bez względu na płeć polityka).
      W drugim eksperymencie nagrania prezentowano trzem grupom 35 mężczyzn i 35 kobiet. Proszono o wybranie kandydata, który wydawał się silniejszy, bardziej kompetentny i godny zaufania. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przypisywali niższym kobiecym głosom wszystkie 3 cechy. Tylko mężczyźni postrzegali zaś niskie męskie głosy jako świadczące o większej sile i kompetencji. Anderson podejrzewa, że mężczyźni mogą być wyczuleni na wysokość głosu pozostałych przedstawicieli własnej płci, bo to pozwala wnioskować o ich tendencji do współzawodnictwa i agresji społecznej (na zachowanie i głos wpływa w końcu poziom testosteronu). Kobiety oceniają te cechy na podstawie innych wskazówek.
      Ponieważ na razie badania miały charakter laboratoryjny, Anderson przestrzega przed rozpatrywaniem wyników w zbyt szerokim kontekście. Rzeczywiście kobiety mają wyższe głosy od mężczyzn, ale głos to tylko jeden z czynników, które wpływają na niedoreprezentowanie kobiet wśród liderów. Zespół zamierza przeanalizować pod kątem głosu tegoroczne wybory prezydenckie w USA.
×
×
  • Create New...