Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Unilever chce zmniejszyć negatywny wpływ środowiskowy swoich lodów. Naukowcy z firmowych laboratoriów i Uniwersytetu w Cambridge pracują nad ciepłymi lodami, które w sklepach przechowywano by w temperaturze pokojowej, a zamrażano dopiero w domu klienta. Oznacza to olbrzymią oszczędność energii, a więc ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

Lody to najbardziej energożerne produkty koncernu, ponieważ muszą być chłodzone zarówno podczas transportu, jak i "pobytu" w sklepie. Koszty – ekologiczne i ekonomiczne – wydają się olbrzymie, gdy weźmie się pod uwagę, że Unilever to największy producent lodów na świecie. Wartość rocznej sprzedaży na całym globie wynosi aż 5 mld euro.

Jak tłumaczy rzecznik prasowy firmy, obecnie największym problemem jest to, czy lody zamrożone w domu będą mieć właściwą mikrostrukturę, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia smakowe.

Emisja gazów cieplarnianych ma ulec ograniczeniu w wyniku poprawy wydajności energetycznej zakładów w Wielkiej Brytanii (Gloucester), Niemczech (Heppenheim), Włoszech (Caivano) i Francji (Saint-Dizier). Koncern chce też wymienić lady chłodnicze dostarczane handlowcom w 40 krajach. Zostaną one zastąpione urządzeniami na propan.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja kompletnie nie rozumiem o co ci chodzi :P

Lody przed zamrożeniem są półpłynne :D ale nie można ich tak przewozić bo się popsują. Wyobrażam sobie że mają być w tym samym stanie skupienia tylko się nie psuć tak szybko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lody produkuje się w dniu sprzedaży na miejscu , wtedy są smaczne i noszą znamiona ręki która je robi np: w Krakowie na Starowiślnej jest lodziarz z najlepszymi lodami na świecie, pączki na Krupniczej,  chleb w Awiteksie, a kebab na Grzegórzeckiej, parówki pod halą.

Nie chcę uniwersalnego lodowego syfu za gówniane pieniądze z worka produkowanego na cały świat w kambodży albo malezji. Życie musi mieć smak.

 

 

Resztę czatu przeniosłem do luźnych.... - thibris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież one się będą topić i kapać.

 

Tylko zamrożą je dopiero w sklepie, albo sam se zamrozisz w domu.

Lody przed zamrożeniem są półpłynne :P ale nie można ich tak przewozić bo się popsują.

To chyba raczej kwestia tego, że lody muszą mieć określony wygląd, a więc np. układ kolorowych pasków. Gdyby były rozwożone jako płynna masa, a potem zamrażane metodą "zrób to sam", nie wyglądałyby zbyt estetycznie. Mnie samemu z kolei ciężko jest wyobrazić sobie domową maszynę do mrożenia kilkukolorowych lodów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lody produkuje się w dniu sprzedaży na miejscu , wtedy są smaczne i noszą znamiona ręki która je robi np: w Krakowie na Starowiślnej jest lodziarz z najlepszymi lodami na świecie, pączki na Krupniczej,  chleb w Awiteksie, a kebab na Grzegórzeckiej, parówki pod halą.

Nie chcę uniwersalnego lodowego syfu za gówniane pieniądze z worka produkowanego na cały świat w kambodży albo malezji. Życie musi mieć smak.

 

Podpisuję się wszelkimi kończynami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wystarczy dodać zagęstnika i zmienić stan lodów, i pewnie te do zamrażania w domu będą w stanie stałym przed zamrożeniam.

lody to i tak sama chemia, barwniki i aromaty, co za różnica czy będzie się je w domu zamrażać bo wrzucą troche kolejnej chemi.

 

tu ludzie jedzą jeszcze parówki ??!!  polecam sprawdzić jak są robione

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jóź z 10 lat temu albo i 15 były w handlu dostępne "lody w proszku" taka tytka jak budyniu, rozpuszczało się to w mleku jak budyń, ubijało na piane a potem albo od razu szamało albo do lodówki i było to zbliżone do lodów ze sklepu.

 

Lody są wytłaczane z półpłynnej masy. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić loda na patyku do zmrożenia w sklepie. To by musiało wyglądać bardziej jak "danonek".

 

Boje się ze będzie temu bliżej do chałwy żeby się kupy trzymało. Jest też opcja żeby wykombinować to tak żeby po zamrożeniu "chałwowatośc" znikała tzn w niskiej temperaturze rozkładało się to co wiązało i jedynym co trzyma to w kupie było by zmrożenie tak żeby po rozmrożeniu pod wpływem języka czy temperatury się "lały".

 

Swoją droga będę kiedyś musiał spróbować jak smakuje mrożona i jak się zamraza chałwa (czy na kość czy bardziej jak lody)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny pomysł z tymi danonkami. Przecież te wszystkie lody na patyku mogą być właśnie w takim twardszym opakowaniu. Dzięki temu za bardzo się nie wymieszają w środku, a przy odrobinie chęci pewnie też czekoladowe wdzianko się będzie dało na nich zrobić :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

No proszę cię, a gdzie uciecha z pytania: jakie smaki pan sobie życzy?? w kubeczku czy wafelku?? albo: tato takiego wielkiego loda z polewą orzechową?? albo: daj spróbować jak twój smakuje??

 

Przecież już można kupić lody na kilogramy z lodówki ale to nie to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...