Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Dr Thomas Pollet, psycholog z Newcastle University, odkrył, że częstość przeżywania orgazmów przez kobietę zależy od stopnia zamożności mężczyzny. Im on jest bogatszy, tym ona częściej szczytuje. Brytyjczyk uważa, że jest to przystosowanie ewolucyjne, które pozwala paniom wybierać partnera na podstawie jego postrzeganej "jakości".

Dotąd wielu badaczy skupiało się na kobiecym orgazmie, ponieważ pozornie nie wiąże się on z reprodukcją – kobieta może przecież zajść w ciążę, nie szczytując. Pollet i jego współpracownik profesor Daniel Nettle przypuszczali jednak, że to rodzaj adaptacji, umożliwiającej utrzymanie związku z jak najwartościowszym mężczyzną. By to sprawdzić, naukowcy posłużyli się zasobnym źródłem danych nt. stylu życia – Chińskim Sondażem Zdrowia i Życia Rodzinnego – w ramach którego przeprowadzono pogłębione wywiady z 5 tys. osób. Pytano m.in. o życie seksualne i dochody. Wśród ankietowanych znalazły się 1534 pary.

Okazało się, że 121 pań zawsze miało orgazm, 408 często, 762 czasami, a 243 rzadko lub nigdy. To wskaźniki podobne do odnotowywanych w społeczeństwach zachodnich. Mimo że mogło na nie wpływać co najmniej kilka czynników, dochód był, wg Polleta, jednym z najważniejszych. Wzrastający dochód partnera wywierał pozytywny wpływ na opisywaną przez kobietę częstość przeżywania orgazmu.

Wg Davida Bussa, psychologa ewolucyjnego z Uniwersytetu Teksańskiego i autora głośnej książki Ewolucja pożądania: jak ludzie dobierają się w pary, kobiecy orgazm spełnia kilka funkcji. Sprzyja nawiązaniu i utrzymaniu emocjonalnej więzi z wartościowym mężczyzną oraz stanowi sygnał, że kobieta jest wysoce usatysfakcjonowana seksualnie, dlatego nie będzie go zdradzać z innym. Za pomocą orgazmów komunikuje ona partnerowi: "Jestem taka lojalna, możesz więc inwestować we mnie i moje dzieci".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mała uwaga: skurcze mięśni Kegla, pojawiające się mimowolnie podczas orgazmu, powodują zasysanie spermy i znacznie zwiększają prawdopodobieństwo zapłodnienia. Rzeczywiście, nie jest to warunek konieczny, ale z pewnością bardzo "pomocny".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie ciekawi jedno - jak wygląda sprawa zdrad małżeńskich. Czy niewierność wzrasta wraz z zamożnością partnera, czy maleje ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stawiam hipotezę:

 

częstość występowania orgazmów u kobiety zależy głównie od tego, jakim kochankiem jest mężczyzna- im bardziej jest pewny siebie, atrakcyjny seksualnie, męski, namiętny, ładniej wygląda lub pachnie, może zapewnić kobiecie atrakcyjniejsze (bardziej komfortowe) otoczenie w czasie seksu, a także im ma większego członka czy dłużej może się kochać zanim będzie miał orgazm (co daje więcej czasu partnerce) - tym większa szansa, że kobieta będzie szczytować.

A te cechy są zdeterminowane przez geny mężczyzny. To wysoki poziom męskich hormonów wprost determinuje jak mężczyzna radzi sobie w życiu z zarabianiem pieniędzy, a jednocześnie silnie wpływa na jego ciało i fizyczną atrakcyjność seksualną (znaczenie ma nawet zapach mężczyzny - feromony - wpływający na kobietę podczas stosunku).

I w ten sposób to działa - zamożność mężczyzny sama w sobie nie przyczynia się do częstszego szczytowania kobiety - nie tu jest związek przyczynowy, chociaż dodatnia korelacja jest zauważalna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest simian raticus
Nie śpij z mężczyzną po pierwszej randce! To działa!

Matematycy dowiedli, że kobiety, które nie lądują w łóżku z mężczyzną już po pierwszej randce, zwiększają swoje szanse na znalezienie naprawdę dobrego osobnika (czyt. materiału na męża lub partnera życiowego) - pisze "Daily Telegraph".

Naukowcy zaprzęgli do badań modele matematyczne relacji międzyludzkich. Wniosek jest prosty: im dłużej kobieta odmawia pójścia do łóżka z nowo poznanym mężczyzną, tym bardziej zwiększa swoje szanse na poważny związek.

 

Profesor Robert Seymour z University College London (UCL) powiedział: - Dłuższe zaloty są dla kobiety sposobem na zebranie odpowiednich informacji o kandydacie na partnera.

 

Pytanie tylko: jak długi powinien to być czas?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na to wygląda że 90% żon polaków będzie przeżywać mniej orgazmów!

Robotnik który przychodzi z pracy marzy tylko o piwie i odpoczynku a to z kolei przekłada się na niż demograficzny a to znowu zmniejsza płace wypłacanie dla rencistów i pracowników budżetówki a to z kolei przekłada się na orgazmy i koło się zamyka. :)

Wszystko jest pięknie skorelowane tylko szkoda polskich żonek  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
dochód był, wg Polleta, jednym z najważniejszych.

To najważniejszym czy jednym z... ;D

Brytyjczyk uważa, że jest to przystosowanie ewolucyjne, które pozwala paniom wybierać partnera na podstawie jego postrzeganej "jakości".

Jaka jakość?

Czyli może być kurduplem 150 cm, mieć członka wielkości "dżdżownicy", ślinić się i walić kupę podczas stosunku, ale ma miliony, więc orgazm będzie.

Z doświadczenia i obserwacji moich jest inaczej. Niech zrobią badania na normalnym społeczeństwie, a nie wypranych z uczuć Chinek, i materialistycznym, konsumpcyjnym Amerykanek.

Proponuję Europę, a raczej niech zrobią badanie na każdy kraj. Założę się że wynik będzie skrajnie diametralny. Dlaczego?

Moje tezy:

1. Społeczeństwo ma ogromny wpływ na postrzeganie seksualne.

2. Błędny ich pomiar, nie wzięli jednego pod uwagę, mianowicie: pozwolę sobie na takie porównanie: lepsze wykształcenie (mądrość) = więcej kasy, a człowiek mądrzejszy, potrafi doczytać jak zaspokoić partnerkę, jak sprawić by "odleciała" :) Czy to samo powiesz o człowieku plebejskiego pochodzenia, któremu brak elementarnej wiedzy, czy zainteresowania światem, czy swoja przyjemnością?

Dla potwierdzenia zapytam was, użytkowników, czy kiedykolwiek czytaliście materiały o tym jak "to robić?"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybór partnera przez kobietę nie ogranicza sie tylko do kasy... Na pierwszy rzut oka spotykanej osoby widzimy jego wygląd, majętność później poznajemy charakter itd, co ma do tego bogactwo i orgazmy? Kobiety wolą uprawiać sex z ładnym partnerem i w dodatku bogatym (który kojarzy się z zaradnością) niż tylko ładnym  a gdy ilość stosunków się zwiększa to i ilość orgazmów z pewnością się zwiększa więc korelacja wydaje się być trafna.

Tak czytałem parę razy takie poradniki  ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

mysle ze te z zamozniejszymi partnerami moga czesciej orgazm oszukiwac bo zalezy im na pieniadzach;) a sa w tym tak zawziete ze wychodzi to w badaniu (to tak jak z dysproporcja w badaniu liczby partnerow - kobiety maja ich mniej niby niz mezczyzni). z drugiej strony - ci zamozniejsi sa czesto zamozniejsi ze wzgledu na to ze posiadaja wyjatkowe cechy - sprawnosc, umiejetnosc uczenia sie, itd. itp. czesciej sa wysocy (bylo takie badanie) i co z tym sie wiaze przystojniejsi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A osoby wysokie mają większą szansę na sukces.

Nie wiem czy mogę być taki wredny i apolityczny, ale popatrzcie na kaczuszki.... mają władzę, pieniądze, pozycje a wcale tacy maczo nie są ;) ;D :P Ps. Chociaż kto wie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A osoby wysokie mają większą szansę na sukces.

Nie wiem czy mogę być taki wredny i apolityczny, ale popatrzcie na kaczuszki.... mają władzę, pieniądze, pozycje a wcale tacy maczo nie są ;) ;D :P Ps. Chociaż kto wie :)

zawsze są wyjątki a szczególnie w polskim rządzie

Bracia K myślą inaczej dla nich nie liczy się długość...choć jak niedawno tu czytałem niżsi ludzie są bardziej zazdrośni i może to jest ich słaby punkt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
popatrzcie na kaczuszki.... mają władzę, pieniądze, pozycje a wcale tacy maczo nie są ;) ;D :P Ps. Chociaż kto wie :)

Ale mieli wsparcie najbogatszego (a więc i najseksowniejszego??) księdza w kraju!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale mieli wsparcie najbogatszego (a więc i najseksowniejszego??) księdza w kraju!

O fu!

Teraz mnie zemdliło.

Naprawdę.

Nie mniej jednak ten przypadek tylko potwierdzą moją teorię.

zawsze są wyjątki a szczególnie w polskim rządzie

Oni są wspaniali i świetni inaczej. No nie?

Bracia K myślą inaczej dla nich nie liczy się długość...choć jak niedawno tu czytałem niżsi ludzie są bardziej zazdrośni i może to jest ich słaby punkt.

Małe ale zawzięte :) ;D ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałam badania z których wynikało że osoby niżesz niż przeciętna często zajmują stanowiska kierownicze, ponoć wynika to z chęci nadrobienia ambicją niedoboru wzrostu.

 

Wydaje to prawdopodobne. Znam pare takich osób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może z tym wzrostem chodzi o to, że osoby niskie od dzieciństwa bywają gnębione i dlatego wyrabiają sobie twardy charakter? Może nie chodzi o ambicję jako taką, tylko o "utwardzenie skóry"?

Share this post


Link to post
Share on other sites

+1 ;D padłem ;D

 

Tylko to może kłócić się z inną teorią, mówiącą, że mężczyzna ma dwa mózgi, ale krwi starcza na zasilanie tylko jednego naraz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

A może z tym wzrostem chodzi o to, że osoby niskie od dzieciństwa bywają gnębione i dlatego wyrabiają sobie twardy charakter? Może nie chodzi o ambicję jako taką, tylko o "utwardzenie skóry"?

moge sie przyłać do Twojego głosu - może założymy mały chórek?

 

:) lililea  :juz kiedyś pisałaś o pseudonaukowym shit'cie

 

są inne wyznaczniki samorealizacji : Gandhi nie był brutalem, mózg Einsteina ważył mniej niż średnia, ja realizuje swój Projekt a'le celem nie jest sztuczne podniesienie swojego poczucia własnej wartości - to raczej pragnienie czegoś niepojętego + zdolność do zachwytu i dostrzegania piękna - nie jestem w tym dobry, ehhhhh :-\

Tylko to może kłócić się z inną teorią, mówiącą, że mężczyzna ma dwa mózgi, ale krwi starcza na zasilanie tylko jednego naraz ;)

acha : zgadzam sie z mikroosem(ponownie), w tym wątku(ale nie zawsze)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

Muszę coś dodać:

A może z tym wzrostem chodzi o to, że osoby niskie od dzieciństwa bywają gnębione i dlatego wyrabiają sobie twardy charakter? Może nie chodzi o ambicję jako taką, tylko o "utwardzenie skóry"?

Bo niscy faceci zwł w wieku dorastania - są nieco wykluczeni - bo rówieśnicy mogą być/są nietolerancyjni.

Wyśmiewać. Kiedy młody mózg nie jest rozwinięty - bo zbyt młody - w pierwszej kolejności dzieciaki są podatne na stereotypy(swoje i innych o niskich facetach) oraz na instynkty(pierwotne - silniejszy/duży może więcej, a ja nic nie mogę...więc się schowam, zamknę w skorupie - jeśli tu nie ma nic dla mnie to zajmę się tym co mnie cieszy).

Jeszcze raz przypominam o Gandhim - po prostu myślał inaczej - więc mógł się łatwiej uwolnić od stereotypów(zwł. że mógł mieć jak powyżej).

Niscy faceci w konsekwencji tego wszystkiego mają przechlapane np. w kręgach robotniczych, prezencja faceta sprzedającego luksusowe zegarki(jakieś te jego ruchy są szybki -> jest nerwowy <nie prawda - ma mniejsze nóżki, a musi dorównać ludziom o normalnym wzroście> ) - chodzi o tolerancję u spotykanych ludzi. O nic innego.

Łatwiej być docenianym na uczelni - bo tam liczy się mózg - i koledzy/żanki to widzą - przestały się liczyć gabaryty. I już maluch nie "dąży do mocy"(Alfred Adler-że dąży zawsze).

Logika myślenia o niskich facetach: ludzie go nie cenili (bo mały) - więc on przestał się interesować bliskimi kontaktami z innymi ludźmi  - chce być szefem i wszystkich mieć gdzieś(1) lub znaleźć swoje miejsce w innych wartościach(2).

3: czasem 2 prowadzi do nadrabiania w relacjach - szczególnie łatwo z ludźmi z uczelni.

 

Oczywiście wszystko to może być nieprawda(4) - ale ja jestem trójka(+jestem dojrzalszy).

 

Podobny schemat obejmuje grubaski - zwł. kobiety(ale są często odporne na 1 , ale często też nie dochodzi do 2<czują się stłamszone i przekonane do smutnego losu>) - jakkolwiek kobietki są bardziej prospołeczne(prywatny stereotyp)

 

Ogólnie ludzie z jakimś rodzajem:  "Piętno" (Erving Goffman)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestii stereotypów można dodać (co sam wielokrotnie zauważyłem), że ludzie otyli są bardziej zabawni. Pewnie wynika to z tego, że ludzie żartują sobie częściej z ich nadwagi, przez co i oni niejako "muszą" nabrać do siebie dystansu. Wtedy łatwiej się śmiać już z wszystkiego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

W kwestii stereotypów można dodać (co sam wielokrotnie zauważyłem), że ludzie otyli są bardziej zabawni. Pewnie wynika to z tego, że ludzie żartują sobie częściej z ich nadwagi, przez co i oni niejako "muszą" nabrać do siebie dystansu. Wtedy łatwiej się śmiać już z wszystkiego :)

Tak jest. Ja myślę - że przestają się krępować swoim ciałem - w ogóle się nim nie przejmują bo jest to dla nich dołujące, że wyglądają nieco inaczej od innych ludzi - więc skupiają się na aspektach towarzyskich i zdolnościach dyskusyjnych(przekora :P ). Są bardziej otwarci, bo w pewnym momencie odrzucają blokujący ich zupełnie kompleks. A "normalni" dalej mają kompleksy nt. swojego wyglądu - grubaski są zwinniejsze w myśleniu ;) ...oczywiście dopiero po odrzuceniu udręki na rzecz swojego ciałka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Debby Herbenick, badaczka z Indiana University, potwierdziła, że same ćwiczenia fizyczne - bez aktu płciowego czy marzeń o treści erotycznej - są w stanie wywołać u kobiety orgazm (Sexual and Relationship Therapy).
      Amerykanie potwierdzili istnienie anegdotycznego orgazmu, nazywanego po angielsku, od związku z ćwiczeniami stymulującymi głębokie mięśnie tułowia (core abdominal muscles), "coregasm".
      Ćwiczeniami najczęściej kojarzonymi z wywoływaniem orgazmu są wspinaczka linowa, podnoszenie ciężarów, jazda na rowerze czy gimnastyka brzucha. [Nasze] dane są interesujące, bo sugerują, że orgazm to niekoniecznie wydarzenie seksualne.
      Herbenick i J. Dennis Fortenberry analizowali wyniki ankiet wypełnionych online przez 124 kobiety wspominające o orgazmach wywołanych ćwiczeniami (ang. exercise-induced orgasms, EIO) i przez 246 pań doświadczających przyjemności seksualnej podczas ćwiczeń (ang. exercise-induced sexual pleasure, EISP). Wiek ochotniczek wynosił od 18 do 63 lat. Większość pań pozostawała w związku, 69% określiło swoją orientację jako heteroseksualną.
      Ustalono, że ok. 40% kobiet przeżyło EIO bądź EISP ponad 10 razy. Większość przedstawicielek grupy EIO twierdziła, że gimnastykując się w miejscach publicznych, ma jakąś kontrolę nad odczuciami, lecz dla ok. 20% doświadczenie było niekontrolowalne. Gros kobiet z EIO podkreśla, że w czasie tego typu orgazmu nie fantazjuje ani nie myśli o kimś pociągającym seksualnie.
      W grupie EIO orgazm wywoływały następujące ćwiczenia: podnoszenie ciężarów (26,5%), joga (20%), jeżdżenie na rowerze (15,8%), bieg (13,2%) oraz marsz/wędrówka po górach (9,6%).
      W przyszłości naukowcy zamierzają się więcej dowiedzieć o mechanizmach/wyzwalaczach EIO oraz EISP. Może być tak, że ćwiczenia, o których już teraz wiadomo, że sprzyjają zdrowiu i dobrostanowi, poprawiają także życie erotyczne kobiety. Co do tego nie ma jednak pewności. Kolejnym znakiem zapytania jest, jak bardzo EIO i EISP są rozpowszechnione wśród kobiet. Wydaje się jednak, że to dość częste zjawiska, bo 370-osobową próbę do badań zebrano w 5 tygodni.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nie tylko w komediach mężczyźni głupieją w obecności pięknej kobiety. Przed trzema laty przeprowadzono badania, w których udowodniono, że po krótkiej interakcji z atrakcyjną kobietą mężczyźni wykazują obniżone zdolności umysłowe.
      Najnowsze eksperymenty, przeprowadzone na holenderskim Radboud University Nijmegen wykazały, że zdolności męskiego mózgu zostają upośledzone nawet wówczas, gdy panowie są przekonani, iż obserwuje ich kobieta.
      Sanne Nauts i jej zespół przeprowadzili serię eksperymentów, w których brali udział kobiety i mężczyźni. Najpierw badani przechodzili test Stroopa. Jego zadaniem jest pomiar zdolności do przetwarzania sprzecznych informacji. Polega on na tym, że badanym pokazuje się nazwy kolorów zapisane drukiem innego koloru niż jego nazwa. Na przykład wyraz „zielony“ może być zapisany na czerwono, a „niebieski“ na zielono. Zadaniem badanych jest jak najszybsze stwierdzenie, jaki kolor ma tusz, którym wydrukowano wyraz. To wymagające zadanie dla mózgu i niejednokrotnie wykazano, że jeśli mózg jest zmęczony, zadanie wykonywane jest wolniej.
      Po teście Stroopa badani brali udział w drugiej części eksperymentu. Mieli usiąść na krześle przed kamerą internetową i czytać na głos różne wyrazy. Powiedziano im, że przez kamerę będzie ich obserwowała osoba, która postara się z ruchu ich warg zgadnąć, jakie wyrazy czytają. Podano jedynie imię tej osoby. Części badanych podano imię męskie, części żeńskie. Po tej fazie badań ponownie zostali poddani testowi Stroopa. Okazało się, że kobiety osiągały takie same wyniki jak za pierwszym razem, niezależnie od płci osoby, która miała je obserwować. Tymczasem mężczyźni, którzy sądzili, że przez kamerę obserwowała ich kobieta gorzej rozwiązali test.
      Drugi eksperyment był bardzo podobny. Również i tym razem rozpoczęto od testu Stroopa. Po jego zakończeniu badanym powiedziano, że ponownie czeka ich test z czytaniem wyrazów do kamery. Ten etap jednak w rzeczywistości pominięto i po chwili powtórzono test Stroopa. Rezultaty były takie jak za pierwszym razem. U kobiet nie zauważono żadnej różnicy, u mężczyzn, którzy sądzili, że będą oglądani przez kobietę, wydajność spadła.
      Zdaniem Nauts takie wyniki pokazują, że nawet gdy kontakt zachodzi przez telefon czy komunikator, to sama  świadomość interakcji z kobietą upośledza zdolności umysłowe mężczyzn. Uczona spekuluje, że być może męski mózg jednocześnie podświadomie rozważa  szanse na umówienie się z przedstawicielką płci pięknej. Być może wytłumaczenie jest też inne. Mężczyźni mogą chcieć podświadomie zaimponować kobiecie. Wiele wcześniejszych eksperymentów pokazało, że im bardziej staramy się wywrzeć dobre wrażenie, tym gorzej mózg radzi sobie z tym zadaniem. Zauważono np. że jeśli ktoś ma silne uprzedzenia rasowe, to po rozmowie z osobą innej rasy, podczas której stara się ukryć swoje uprzedzenia, zdolności umysłowe się pogarszają. Podobne zjawisko zauważono wśród uboższych studentów elitarnych uniwersytetów, którzy są obserwowani przez swoich bogatych kolegów.
      Wszystko zatem wskazuje na to, że im bardziej skupiamy się na tym, jakie wrażenie wywieramy, tym większe mamy trudności w jasnym myśleniu. W przypadku mężczyzn wystarczy samo przekonanie o zachodzącej interakcji z kobietą, by zdolności umysłowe uległy obniżeniu.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas oceny atrakcyjności potencjalnego partnera zdrowy koloryt skóry jest dla kobiet ważniejszy niż to, jak męsko wygląda jego twarz (Evolution and Human Behaviour).
      Psycholodzy z malezyjskiego kampusu Uniwersytetu w Nottingham sfotografowali w kontrolowanych warunkach twarze 34 białych i 41 czarnych mężczyzn. Następnie określili kolor skóry. Okazało się, że w jednej i drugiej populacji ocena atrakcyjności przez kobiety zależała od zawartości koloru złotego.
      By stwierdzić, jak męsko wygląda dana twarz, zespół doktora Iana Stephena wykorzystał geometryczną metodę morfometryczną. Posłużyliśmy się tą techniką [komputerową], by matematycznie porównywać kształt męskich twarzy do podobnej próbki kobiecych twarzy z tej samej populacji. Dzięki temu każdej z fizjonomii przypisano wskaźnik męskości.
      Później zdjęcia pokazywano 30 czarnoskórym i 32 białym kobietom, które oceniały atrakcyjność uwiecznionych na nich osób.
      Przeciwutleniające barwniki karotenoidowe ze spożywanych owoców i warzyw wpływają na funkcjonowanie układów odpornościowego i rozrodczego. Uwzględniając je w swojej diecie, stajemy się zdrowsi i bardziej płodni, a złoty kolor skóry jest wyraźnym tego sygnałem. Nasze studium pokazuje, że bycie zdrowym to dla mężczyzn najlepszy sposób na atrakcyjny wygląd.
      Kobiety muszą prawdopodobnie być zaznajomione z wyglądem danej populacji mężczyzn, bo o ile złota barwa była bardzo ważna przy ocenie atrakcyjności twarzy własnej grupy etnicznej, o tyle panie wydawały się nie dbać o koloryt skóry mężczyzn z innej grupy etnicznej. Niewykluczone, że działo się tak dlatego, że barwa skóry innych grup była czymś nieznanym, trudno więc wykryć stosunkowo niewielkie różnice koloru.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas konferencji w Las Vegas Tami Reller, dyrektor ds. finansowych microsoftowego wydziału odpowiedzialnego za produkcję Windows, ostrzegła, że dochody wydziału mogą być niższe od przewidywań analityków. Ostatnio ukazał raport firmy analitycznej Gartner, w której informuje ona, iż sprzedaż pecetów spadła w IV kwartale ubiegłego roku o 1,4%. Trwający kryzys uderza w producentów komputerów, co z kolei negatywnie odbija się na sprzedaży Windows.
      Firmy takie jak Microsoft i Intel muszą pomyśleć, jak nakłonić klientów do wymiany komputera. Myślę, że Microsoft może tutaj użyć Windows 8 - mówi analityk Ranjit Atwal.
      Koncern najwyraźniej zdaje sobie z tego sprawę. Serwis Bloomberg nieoficjalnie dowiedział się, że Microsoft planuje restrukturyzację swojego działu marketingu tak, by stał się on bardziej wydajny. Może się to skończyć zwolnieniem setek osób.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jak pokazują wyniki wcześniejszych badań i doświadczenie, kobiety lubią u mężczyzn niskie głosy. Gdyby okazała muskulatura i niski tembr głosu oznaczały wysoką jakość spermy, poszukując w wyglądzie płci przeciwnej cech związanych z atrakcyjnością, kobiety mogłyby znaleźć najwartościowszego partnera i najlepszego ojca dla swoich dzieci (hipoteza płodności związanej z fenotypem). Okazuje się jednak, że panowie z niższymi głosami wcale nie mają spermy najlepszej jakości.
      Leigh W. Simmons, Marianne Peters i Gillian Rhodes, naukowcy z Uniwersytetu Zachodniej Australii, których artykuł opublikowano tuż przed Bożym Narodzeniem w PLoS ONE, twierdzą, że uzyskane przez nich wyniki potwierdzają raczej hipotezę "coś za coś". Podczas zorganizowanego przez nich eksperymentu kobiety ponownie preferowały niższe głosy, twierdząc, że są bardziej męskie i atrakcyjne, ale ustalono, że w ejakulacie mężczyzn z niższym głosem występuje niższe stężenie plemników. A zatem, choć wyższy poziom testosteronu wiąże się z niższym głosem, bardziej męskim wyglądem, bardziej dominującym zachowaniem i powodzeniem u partnerek, musi też w jakiś sposób upośledzać produkcję plemników. Coś za coś...
      Podczas studium naukowe trio prosiło 54 mężczyzn o dostarczenie próbek spermy. Nagrywano ich głos, który był później analizowany przez specjalne oprogramowanie i oceniany pod względem atrakcyjności przez 30 kobiet. Wszyscy badani panowie byli biali i heteroseksualni. Mieli od 18 do 32 lat, a średnia wieku wynosiła 22 lata. Podczas nagrywania głosu wymawiali w jednosekundowych odstępach samogłoski a, e, i, o oraz u. Na wstępie wypełniali oni kwestionariusz dotyczący stylu życia, w tym wieku, spożycia alkoholu i kofeiny, wzorców aktywności, obecnie zażywanych leków, nawyków żywieniowych i potencjalnych kontaktów z ksenobiotykami, a więc związkami niebędącymi naturalnymi składnikami organizmu (należą do nich leki, ale i trucizny).
      Przed pozyskaniem próbki spermy panowie musieli powstrzymać się od współżycia przez minimum 2, a maksimum 6 dni. Ze spermą do laboratorium należało dostarczyć drugi kwestionariusz, w którym zapisywano godzinę ejakulacji, datę poprzedniego wytrysku oraz oszacowania dotyczące ilości wyłapanej do pojemnika spermy.
×
×
  • Create New...