Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Czy ludzie heteroseksualni nie powinni się cieszyć z istnienia homoseksualistów ? Przecież dzięki takim jak oni zostaje dla reszty więcej "okazji" do znalezienia partnera na całe życie.

Poza tym Sebaci jeśli uważasz że homoś jak i heteroś nie mają wyboru i rodzą się z takim a nie innym popędem płciowym, to dlaczego tak się obawiasz tej homoseksualnej propagandy ? Sam jesteś na nią często nastawiony i co ? Czujesz że zaczynają Ci się podobać chłopcy ? Wątpię. Homosie też są przez całe swe życie namawiani do heterosiowych prawd i dogmatów i co ? Jakoś dalej pozostają w swoim... łóżku. Nam nic do tego. Tak w ogóle to nie spotkałem się jeszcze osobiście z homoseksualną propagandą. Nikt mi nie mówił, że kontakty seksualne z chłopakami są fajniejsze niż z dziewczętami. To że na ulicach się zaczyna mówić, że gej nie jest wcale gorszym człowiekiem to inna sprawa.

Jeśli chodzi o aborcję to faktycznie jest to odrębna sprawa, ale widząc ile "normalnych" rodzin krzywdzi swoje dzieci i nie potrafi się nimi zająć, nie pozwala mi ferować wyroku że dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych rodziców mogą mieć gorzej. Jedyny minus takiego dziecka jest taki, że społeczeństwo nie dojrzało do tego by uważać je za normalne i pewnie będzie je wytykało palcami. Ale to nie wina homo-rodziców, ani dziecka, lecz społeczeństwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie mowie ze wszystko ma prowadzic do prokreacji, ale sa rzeczy ktore do niej prowadza...

i sa choroby ktore ja uniemozliwiaja... nie kloce sie tez na temat naturalnosci danego zjawiska, jakim jest homosekzualizm, bo wystepuje w naturze.

Chce tylko powiedziec, ze wg mnie to jest choroba i rozumowanie jakie przedstawilem moim zdaniem udowadnia to twierdzenie.

na przytoczone przez Ciebie ironiczne pytanie czy pociag do starszych/blondynek jest choroba odpowiem tak:

sa pewne preferencje ktore moga byc rozne, ale w oczywistych granicach, jesli ktos ( oczywiscie mu wolno) ma 18 lat i podnieca go kobieta ktora ma 100 to powiem ze prawdopodobnie ma jakies skrzywienie na psychice, zaburenie, a moze to juz jest jakas choroba psychiczna.

 

i tu moze sie jeszcze odniose do tej naturalnosci:

homosekzualnizm wg mnie jest naturalny - tak jak naturalne jest wystepowanie chorob.

i powtorze: wg mnie jest choroba psychiczna bo zdrowy ludzki organizm dazy do tego zeby

jesc, pic.... rozmnazac sie i jest to zwykle zgodne z jego wola ( oczywiscie moze zdecydowac ze nie chce tego robic, ale sam fakt posiadania takiej "checi", chocby tłumionej (np. celibat) swiadczy o tym ze jest zdrowy.

Jak dotad mi nikt nigdy nie odpowiedzial z "tolerancyjnych", twierdzacych ze homoseksualizm nie jest choroba, jak to by bylo gdybysmy wszyscy byli homoseksualistami i nie chcieli, zgodnie z soba, uprawiac seksu z osobami przeciwnej plci. Koniec gatunku. Jesli cos zmierza do unicestwienia własnego gatunku to jest to choroba.

 

Rozpisalem sie... ale to dlatego ze nie wiem, czego mozna tu nie zrozumiec... i dlatego staralem sie wszystko opisac jak najdokladniej.

Na koniec powtorze jeszcze jedna wazna rzecz. Uwazam ze osoby dotkniete choroba homoseksualizmu, nie powinny byc w zaden sposob przesladowane i nalezy im sie szacunek, tak jak wszystkim innym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale widząc ile "normalnych" rodzin krzywdzi swoje dzieci i nie potrafi się nimi zająć, nie pozwala mi ferować wyroku że dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych rodziców mogą mieć gorzej.

 

Widziałeś taką rodzinę.

 

A teraz scenka ze szkoły (zapis do 1 klasy):

 

- imię ojca ??

- Jan

- imię matki??

- Zygfryd

- jaja pan sobie robi??

- nie

- o k...a (trzeba będzie z pedagogiem porozmawiać).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak dla rozluźnienia nastrojów...

Przecież dzięki takim jak oni zostaje dla reszty więcej "okazji" do znalezienia partnera na całe życie.

Przypomina mi się niezły dowcip:

 

- Dlaczego kobietom tak ciężko znaleźć faceta, który byłby seksowny, czuły, opiekuńczy, dobry, bogaty i zadbany?

- Bo większość ma już chłopaka

 

:)

 

 

A Tobie, Sebaci, odpowiem nieco później. Teraz nie mam zbytnio czasu na pisanie takiej długiej wiadomości. Sorry :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

4tisanimus:

Twierdzisz że jak ktoś jest zdrowy psychicznie to dąży do prokreacji - jak nie dąży to jest chory psychicznie tak ? Księża są chorzy psychicznie (pomijam tych co po cichu mają jakieś kobiety), mnisi są chorzy psychicznie, stare panny, starzy kawalerowie - wszyscy są chorzy psychicznie bo nie mają dzieci. No chyba że mają chęć (choćby przytłumioną) - a pary homoseksualne nie mają przytłumionych chęci chowania swego potomstwa ? Czy każdy gej i lesbijka jest według Ciebie pozbawiony instynktów rodzicielskich ?

Czy chłopak osiemnastoletni, zakochany w kobiecie czterdziestoletniej jest chory psychicznie ? A gdyby to była kobieta 50, 60 letnia ? Gdzie według Ciebie zaczyna się choroba psychiczna ?

To ja jako tolerancyjny zadam Ci pytanie - co by było gdyby każdy heteroseksualny chciał mieć dziesięcioro dzieci ? Koniec gatunku ludzkiego z powodu przeludnienia planety ?

Skąd wytrzasnąłeś teorię że homoseksualizm zagraża naszemu gatunkowi ? Czyżby jego "wyznawcy" przybierali na sile co roku i homopopulacja wynosiła by z roku na roku o punkt procentowy więcej, względem (według Ciebie) zdrowej części populacji ?

Można w tym rozumowaniu pójść nawet dalej. Skoro homo to takie zagrożenie to zaprzestańmy robić dzieci. Przecież nie wiadomo które z nich będzie homo. Kto tych wszystkich homoseksualistów wydaje na świat jeśli nie pary hetero ? Kto tu jest więc największym zagrożeniem dla naszego gatunku ? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Ty zawsze wypowiadasz się sam za siebie i nigdy nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Rozumiem że nic nie rozumiesz, że sam wymyślasz swoje bzdury, którymi nas tutaj starasz się truć i nie masz nic na ich poparcie jak zwykle.

Być może jesteś zbyt płytki by wiedzieć, że nie trzeba zaliczać się do jakiejś grupy społecznej by coś o niej wiedzieć (nawet jeśli ta wiedza jest ogólnie wiadoma społeczeństwu). Napisz konkretnie o co Ci chodzi, to Ci odpowiem i może na chwilę chociaż przestaniesz szczekać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Napisz konkretnie o co Ci chodzi, to Ci odpowiem

 

Jakie to uczucie mieć h.. w d*pie ?? No i ??

Albo co to jest ekstaza (uniesienie) religijne??

Albo jak to być starym kawalerem??

A może jak to jest spać z innym facetem??

 

Coś wiesz z autopsjii czy tylko tak sobie miał-jsz-czysz kotku.

 

Po prostu przestańcie dyskutować o rzeczach w których nie macie pojęcia (doświadczenia) tym bardziej że nikt z nich was o to nie prosił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie to uczucie mieć h.. w d*pie ?? No i ??

Ty mi powiedz.

Albo co ekstaza (uniesienie) religijne??

Naucz się konstruować sensowne pytania.

Albo jak to być starym kawalerem??

Znów niepoprawna składnia zdania. Pomijam.

A może jak to jest spać z innym facetem??

Tak samo jak z kobietą ? Spałem ze swoim bratem i nie widzę różnicy. Może poza tym, że się nie przytulaliśmy zbytnio, a on sam chrapał więcej ode mnie.

Coś wiesz z autopsjii czy tylko tak sobie miał-jszczysz.

Nie wiem w jakim języku szczekasz.

Po prostu przestańcie dyskutować o rzeczach w których nie macie pojęcia (doświadczenia) tym bardziej że nikt z nich was o to nie prosił.

A Ciebie nawet wszyscy proszą, żebyś przestał i nic nie pomaga.

Jakbyś nie zauważył to jest to (tutaj) forum dyskusyjne i sobie dyskutujemy o różnych sprawach w miłym gronie (pomijam Ciebie, bo Ty tylko potrafisz szczekać).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Napisz konkretnie o co Ci chodzi, to Ci odpowiem

 

No i co?? NIC.

 

tylko potrafisz szczekać

Wpływ manipulacji mikro.sa

 

to jest to (tutaj) forum dyskusyjne i sobie dyskutujemy o różnych sprawach w miłym gronie - pomijam Ciebie

 

Zgadzam się w tym, że z doświadczeniem (laboratoryjnym ale i życiowym) dyskutować się nie da, a nawet nie powinno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy ludzie heteroseksualni nie powinni się cieszyć z istnienia homoseksualistów ? Przecież dzięki takim jak oni zostaje dla reszty więcej "okazji" do znalezienia partnera na całe życie.

Nie. Gdyby wszyscy homoseksualiści byli hetero, to ilość par zwiększyłaby się o ilość homoseksualistów podzieloną przez dwa. Wiesz chyba, o co mi chodzi?

Poza tym Sebaci jeśli uważasz że homoś jak i heteroś nie mają wyboru i rodzą się z takim a nie innym popędem płciowym, to dlaczego tak się obawiasz tej homoseksualnej propagandy ? Sam jesteś na nią często nastawiony i co ? Czujesz że zaczynają Ci się podobać chłopcy ? Wątpię.

Mi to osobiście nie szkodzi, mówię o ogóle społeczeństwa.

Tak w ogóle to nie spotkałem się jeszcze osobiście z homoseksualną propagandą.

A może jej po prostu nie zauważasz? Rozumiem, że należy karmić małe dzieci bajkami o dwóch pingwinach-homosiach wychowujących dziecko-pingwina? I krzewić w nich tym samym tolerancję, mówić, że to jest taka rodzina jest tak samo normalna, jak zwyczajna rodzina, tj mama + tata + dzieci? I nie dopuszczać do rozwoju homofobii, bo bycie homofobem jest złe?

nie pozwala mi ferować wyroku że dzieci wychowywane w rodzinach homoseksualnych rodziców mogą mieć gorzej

Ja bym nikomu się nie przyznał, że mam tatę i tatę. Ale to powoli mija, wszak tolerancyjna propaganda nabiera tempa i niedługo dla każdego, również dla wszystkich dzieci, każdy typ rodziny będzie tak samo normalny i równy. Nie będzie czegoś takiego jak "odmienność".

Twierdzisz że jak ktoś jest zdrowy psychicznie to dąży do prokreacji - jak nie dąży to jest chory psychicznie tak ? Księża są chorzy psychicznie (pomijam tych co po cichu mają jakieś kobiety), mnisi są chorzy psychicznie, stare panny, starzy kawalerowie - wszyscy są chorzy psychicznie bo nie mają dzieci.

Z natury dążą do prokreacji i mają wszystkie prawidłowości, by móc posiadać potomstwo. Nie tracą jednak naturalnych instynktów. Jedynie pewne decyzje, koleje losu powodują, że rezygnują z dzieci, co nie czyni ich nienormalnymi.

a pary homoseksualne nie mają przytłumionych chęci chowania swego potomstwa

A to dobre, pary homoseksualne, które mają swoje potomstwo!

Czy każdy gej i lesbijka jest według Ciebie pozbawiony instynktów rodzicielskich ?

Według mnie nie, ale instynkt rodzicielski to nie wszystko. Brak zainteresowania płcią przeciwną praktycznie neguje sen istnienia w nich instynktu rodzicielskiego ;] Kłóci się z nim.

Czy chłopak osiemnastoletni, zakochany w kobiecie czterdziestoletniej jest chory psychicznie ? A gdyby to była kobieta 50, 60 letnia ? Gdzie według Ciebie zaczyna się choroba psychiczna ?

To ja Ci powiem: choroba zaczyna się wtedy, gdy chłopaka nie kręcą młode kobiety ;]

To ja jako tolerancyjny

Upewnij się, że rozumiesz prawidłowo słowo "tolerancja". Ja Ci zadam pytanie: jeśli jestem tolerancyjny wobec homoseksualistów, ale uważam ich za nienormalnych i nie chcę, by mieli prawo do zawierania małżeństw i do adopcji dzieci, to czy jest w tym jakaś sprzeczność?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co wchodzi w skład ludzkiej natury?

Ja na to całościowo odpowiedzieć nie potrafię. Gdybym jednak miał odpowiedzieć zerojedynkowo na pytanie "czy homoseksualizm mieści się w ludzkiej naturze?", to biorąc pod uwagę powszechność zjawiska powiedziałbym, że w skali gatunku tak.

Produkt ewolucji może mieć jakieś przeznaczenie.

No to naprawdę ciekawa dyskusja nas czeka ;)

Dla mnie osobiście nie są groźni. Nie chcę też ich zwalczać.

Ale i tak to robisz, nazywając ich ludźmi chorymi. Jeśli ktoś tu sieje propagandę, to jesteś to raczej Ty, nazywając ludźmi chorymi tylko dlatego, że nie są zgodni z Twoją światła wizją rzeczywistości. Jeśli Twoje pojęcie tolerancji zawiera w sobie nazywanie ludzi chorymi tylko dlatego, że Ty ich nie lubisz, to coś jest nie tak z tą Twoją tolerancją.

Ale jest korzystna dla gatunku :D

Niekoniecznie, bo ilość nie zawsze oznacza jakość. A biorąc pod uwagę, że ludzie jednak w większości są raczej mało inteligentni (sam to kiedyś zaznaczyłeś), to można by się posunąć do stwierdzenia, że z rozpłodu przychodzi nam więcej złego, niż dobrego.

A czy aseksualizm można uznać za chorobę?

Tylko wtedy, kiedy stanowi dla danej osoby problem. Jeżeli nie, to absolutnie nie jest to ani Twój, ani mój interes.

Powiedziałem "często", nie "zawsze" :)

I jednocześnie zastrzegasz sobie prawo do decydowania, kiedy całe to "często" jest dobre, a kiedy jest złe. Zauważam, że Twoja argumentacja z każdmy kolejnym postem robi się coraz mniej merytoryczna, za to jej emocjonalność i arbitralność znacznie rośnie. Chyba domyślasz się, że w moich oczach oznacza to spadek jej wiarygodności?

Nie używam nożyczek, których użycie wymaga wsadzenia w otwory wszystkich palców :P A co do rękawiczek, to rzadko ich używam.

Wiesz doskonale, że nie o to dokładnie chodziło. Odwracasz kota ogonem i nie zauważasz sedna sprawy.

Gorsze chociażby dlatego, że odbyt raczej nie został do takich celów przez naturę stworzony :D

A palce człowieka nie zostały stworzone do korzystania z klawiatury, lecz mimo to z nich w tym celu korzystasz.

Albo dlatego, że nie pozwalają na posiadanie własnych dzieci, niejako trwale ubezpładniając homoseksualistę.

Stosowana przez wiele lat antykoncepcja też, na czele z podwiązywaniem jajowodów lub nasieniowodów. Żaden argument.

Zero analogii. A może twierdzisz, że błędem był zakaz prawny ustanawiania "małżeństw homoseksualnych"?

Wątpię, czy chciałbym to nazywać małżeństwem. Ale związek rejestrowany pozwalający na pewną swobodę, choćby w opisywanych przeze mnie wcześniej sytuacjach, wydaje się być rozsądny.

Nic mnie już chyba nie zdziwi. Nawet ograniczenie sprzedaży noży kuchennych.

To w ogóle nie jest odpowiedź na moje pytanie.

Nie pisałem przecież, że ilość wyszukań świadczy o merytoryczności zawartych na stronach danych :D

ale skoro dyskutujemy na poważnie, wypadałoby odwoływać się do poważnych źródeł.

Jak dla mnie głównym zadaniem prawa jest karać za wyrządzone szkody, no i ustanawiać pewien porządek w kraju :D

Czyli chronić przed zagrożeniem również.

A czy współżycie bez zabezpieczenia w dni niepłodne również jest zaprzeczeniem naturalnej tendencji do rozpłodu?

Oczywiście, że tak, bo przecież nie chodzi tu o płodzenie potomstwa. Jest to przejaw czystego hedonizmu, do którego (moim zdaniem) każdy ma prawo, jeżeli nikt na tym nie cierpi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie. Gdyby wszyscy homoseksualiści byli hetero, to ilość par zwiększyłaby się o ilość homoseksualistów podzieloną przez dwa. Wiesz chyba, o co mi chodzi?

Masz rację - nie przemyślałem tego argumentu. Zapomniałem o lesbijkach :D

 

Mi to osobiście nie szkodzi, mówię o ogóle społeczeństwa.
Czyli masz jakieś przesłanki do tego aby twierdzić, że ogółowi społeczeństwa zmieniają się preferencje seksualne przez to wielkie pranie mózgu jakie nam robią homoseksualiści ?

 

A może jej po prostu nie zauważasz? Rozumiem, że należy karmić małe dzieci bajkami o dwóch pingwinach-homosiach wychowujących dziecko-pingwina? I krzewić w nich tym samym tolerancję, mówić, że to jest taka rodzina jest tak samo normalna, jak zwyczajna rodzina, tj mama + tata + dzieci? I nie dopuszczać do rozwoju homofobii, bo bycie homofobem jest złe?

A nie jest tak ? Bycie homofobem jest fajne takie ? To jest ta cała tolerancja ? Powinniśmy uczyć dzieci, że jak zobaczą dwóch facetów trzymających się za ręce to mają w nich rzucać kamieniami ? Widzę że wracamy do średniowiecza...

 

Ja bym nikomu się nie przyznał, że mam tatę i tatę. Ale to powoli mija, wszak tolerancyjna propaganda nabiera tempa i niedługo dla każdego, również dla wszystkich dzieci, każdy typ rodziny będzie tak samo normalny i równy. Nie będzie czegoś takiego jak "odmienność".
Teraz to jest już tolerancyjna propaganda ? Już nie propaganda homosiów ? Kiedyś mieliśmy propagandy czarnuchów mi jeszcze powiesz ?

Odmiennością były kiedyś pary mieszane "kolorowo", i w nich też rzucano kamieniami.

 

Z natury dążą do prokreacji i mają wszystkie prawidłowości, by móc posiadać potomstwo. Nie tracą jednak naturalnych instynktów. Jedynie pewne decyzje, koleje losu powodują, że rezygnują z dzieci, co nie czyni ich nienormalnymi.

Cały ten akapit można spokojnie odnieść do homoseksualistów. CAŁY.

 

A to dobre, pary homoseksualne, które mają swoje potomstwo!
A to dopiero heca nie ? Ja też kiedyś myślałem że gej po pierwszym gej-pocałunku traci wszystkie swe nasiona i mu nasieniowody razem z jądrami usychają. Lesbijki po pierwszym les-pocałunku rzygają macicą i już nigdy nie są płodne.

A tak na poważnie - naprawdę sądzisz, że to taki problem dla geja czy lesbijki zrobić dziecko - jeśli na prawdę chcą wychowywać swoje ?

 

Według mnie nie, ale instynkt rodzicielski to nie wszystko. Brak zainteresowania płcią przeciwną praktycznie neguje sen istnienia w nich instynktu rodzicielskiego ;] Kłóci się z nim.
Dlaczego neguje, dlaczego się kłóci ? A słyszałeś o zapłodnieniu in vitro ? Wiele kobiet nie chcąc mieć nic wspólnego z facetami (nawet przez kilka minut, wieczorową porą) decyduje się zapłodnić taką metodą. Mają instynkt rodzicielski, mają później dziecko - nie muszą mieć zainteresowania facetami. Da się.

 

To ja Ci powiem: choroba zaczyna się wtedy, gdy chłopaka nie kręcą młode kobiety ;]

Sporo mężczyzn woli dojrzałe kobiety. Tak samo jak są kobiety które pociągają starsi mężczyźni, a nie jakieś młokosy. Nie nazywałbym tego chorobą odrazu.

 

Upewnij się, że rozumiesz prawidłowo słowo "tolerancja". Ja Ci zadam pytanie: jeśli jestem tolerancyjny wobec homoseksualistów, ale uważam ich za nienormalnych i nie chcę, by mieli prawo do zawierania małżeństw i do adopcji dzieci, to czy jest w tym jakaś sprzeczność?
Jesteś wobec nich tolerancyjny i uważasz ich za nienormalnych ? Sprzeczność jest chyba dobrym na to określeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli masz jakieś przesłanki do tego aby twierdzić, że ogółowi społeczeństwa zmieniają się preferencje seksualne przez to wielkie pranie mózgu jakie nam robią homoseksualiści ?

Byloby to co najmniej ciekawe, bo przecież homoseksualizm nie jest kwestią wyboru, tylko wynika rzekomo z jakichś zaburzeń hormonalnych czy coś :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to naprawdę ciekawa dyskusja nas czeka

A to jest nad czym dyskutować? Produktem ewolucji mogą być na przykład skrzydła, które są przeznaczone do latania.

Ale i tak to robisz, nazywając ich ludźmi chorymi. Jeśli ktoś tu sieje propagandę, to jesteś to raczej Ty, nazywając ludźmi chorymi tylko dlatego, że nie są zgodni z Twoją światła wizją rzeczywistości. Jeśli Twoje pojęcie tolerancji zawiera w sobie nazywanie ludzi chorymi tylko dlatego, że Ty ich nie lubisz, to coś jest nie tak z tą Twoją tolerancją.

Po prostu wyrażam swoją opinię. A homoseksualistów to może nie tolerował Hitler. Negatywne zdanie != nietolerancja, ale dziś to ludzie pomylili paradygmaty.

Niekoniecznie, bo ilość nie zawsze oznacza jakość. A biorąc pod uwagę, że ludzie jednak w większości są raczej mało inteligentni (sam to kiedyś zaznaczyłeś), to można by się posunąć do stwierdzenia, że z rozpłodu przychodzi nam więcej złego, niż dobrego.

Ale są wystarczająco inteligentni, by się rozmnażać, a miłość ułatwia wiązanie się w pary i zakładanie rodziny.

Tylko wtedy, kiedy stanowi dla danej osoby problem. Jeżeli nie, to absolutnie nie jest to ani Twój, ani mój interes.

Bo już się bałem, że będziesz niekonsekwentny...

I jednocześnie zastrzegasz sobie prawo do decydowania, kiedy całe to "często" jest dobre, a kiedy jest złe. Zauważam, że Twoja argumentacja z każdmy kolejnym postem robi się coraz mniej merytoryczna, za to jej emocjonalność i arbitralność znacznie rośnie. Chyba domyślasz się, że w moich oczach oznacza to spadek jej wiarygodności?

Ależ mikroosie, ja tylko przedstawiam swoją opinię. Musisz zrozumieć jedną rzecz: forum nie jest tylko od prezentowania faktów popartych naukowymi dowodami. Forum jest też od tego, by wyrażać swoje zdanie i poznawać zdanie innych dyskutantów, prowadzić polemikę, przekonywać itp itd. Wyrażanie własnego zdania bez konieczności popierania swoich słów dowodami wcale nie musi być złe.

Poza tym to nie ja decyduję, kiedy to "często" jest dobre (normalne), tylko ludzie. O tym przecież pisałem.

Wiesz doskonale, że nie o to dokładnie chodziło. Odwracasz kota ogonem i nie zauważasz sedna sprawy.

No chyba wiem. Chodziło Ci o to, że palec ucinany jest dlatego, że w przyszłym życiu może on przeszkadzać, a i dzieci by uznawały rówieśnika o 6 palcach za dziwaka...

A palce człowieka nie zostały stworzone do korzystania z klawiatury, lecz mimo to z nich w tym celu korzystasz.

Rzeczywiście pierwotnie nie były. Dziś jednak nie używamy ich do tego, do czego pierwotnie były przystosowane (a przynajmniej nie za bardzo), jednak nadal świetnie nadają się do czynności, jakie wykonujemy, więc na pewno nie zmutują zbytnio w toku ewolucji.

Oczywiście, że tak, bo przecież nie chodzi tu o płodzenie potomstwa. Jest to przejaw czystego hedonizmu, do którego (moim zdaniem) każdy ma prawo, jeżeli nikt na tym nie cierpi.

Zaraz, to tak czy nie, bo widzę w tym zdaniu sprzeczność.

Czyli masz jakieś przesłanki do tego aby twierdzić, że ogółowi społeczeństwa zmieniają się preferencje seksualne przez to wielkie pranie mózgu jakie nam robią homoseksualiści ?

Nie o zmianę preferencji mi chodzi. Pisałem już.

A nie jest tak ? Bycie homofobem jest fajne takie ?

Nie ma w nim nic naturalnego.

To jest ta cała tolerancja ?

"Tolerować nie znaczy zapomnieć, że to, co tolerujemy, na nic więcej nie zasługuje"

Nicolás Gómez Dávila

Powinniśmy uczyć dzieci, że jak zobaczą dwóch facetów trzymających się za ręce to mają w nich rzucać kamieniami ?

Nie. Niczego nie musimy ich uczyć. Nie musimy ich uczyć, by rzucali w homoseksualistów kamieniami, ale też nie musimy ich uczyć pozytywnego nastawienia do homoseksualizmy i różnych bzdet o równości i tolerancji. Normalne dziecko, wychowywane w zwyczajnej rodzinie, doświadczającej miłości od rodziców i obserwujące miłość rodziców do siebie, same wywnioskuje, że z tą parą homoseksualistów jest coś nie tak, nie będzie miało do nich zbyt pozytywnego nastawienia. Rozumiem, że przejawy takiego zachowania należy u dzieci tłumić?

Widzę że wracamy do średniowiecza...

Wręcz przeciwnie, uciekamy od klasycznych wartości, na ogół stajemy się coraz większymi lewakami, społeczeństwo schodzi na psy, totalna znieczulica, nieumiejętność dostrzegania absurdów współczesnego świata.

Teraz to jest już tolerancyjna propaganda ? Już nie propaganda homosiów ? Kiedyś mieliśmy propagandy czarnuchów mi jeszcze powiesz ?

Propaganda homosiów, tolerancji, równości, zjawiska rasizmu, antysemityzmu, integracji europejskiej oraz euro i innych pierdół, które wymyślili lub przeinaczyli lewacy, socjaliści.

Cały ten akapit można spokojnie odnieść do homoseksualistów. CAŁY.

Otóż to, co napisałem, w dwóch miejscach kłóci się z homoseksualizmem. "mają wszystkie prawidłowości, by móc posiadać potomstwo" - homoseksualiści nie mają tej jednej prawidłowości, czyli zainteresowania płcią przeciwną, co mają z kolei heteroseksualiści. Dzięki temu to oni mają dzieci, a nie homoseksualiści."pewne decyzje, koleje losu powodują, że rezygnują z dzieci, co nie czyni ich nienormalnymi." - homoseksualiści nie rezygnują z dzieci, bo gdyby tak było, to nie szkoda by im było, że tych dzieci nie mają, a nierzadko pragną mieć dzieci, chociażby adoptowane. Heteroseksualista jak rezygnuje z dzieci, to potem nie widzi żadnego problemu. Nie ma dzieci i już. Tak jak chciał.

A tak na poważnie - naprawdę sądzisz, że to taki problem dla geja czy lesbijki zrobić dziecko - jeśli na prawdę chcą wychowywać swoje ?

Jeśli para homoseksualistów ma swoje potomstwo, to ja to rozumiem tak, że dwie kobiety lud dwóch mężczyzn robi sobie w nie-wiadomo-jaki sposób dziecko. To jest ich potomstwo, z czego połowa należy do jednego taty, a druga połowa do drugiego taty. Ryzykują przy tym, bo co jeśli dziecko będzie YY ::D U kobiet lepiej, bo XX, czyli bez niespodzianek.

A słyszałeś o zapłodnieniu in vitro ? Wiele kobiet nie chcąc mieć nic wspólnego z facetami (nawet przez kilka minut, wieczorową porą) decyduje się zapłodnić taką metodą. Mają instynkt rodzicielski, mają później dziecko - nie muszą mieć zainteresowania facetami. Da się.

Ja to się im dziwię. Chcą mieć dziecko, do powstania którego użyte zostaną plemniki jakiegoś obcego faceta, którego nigdy nie znała. A facet też, że oddał nasienie wiedząc, że zostanie wykorzystane do zapłodnienia in-vitro, przez co będzie miał dziecko, które jednak nie będzie jego i nigdy go prawdopodobnie nie zobaczy. A gdybym ja miał być dzieckiem kobiety homoseksualistki, poczętym przez in-vitro, a ojca nie znałbym ani ja ani moja matka... brrrrr, aż ciarki przechodzą :)

Sporo mężczyzn woli dojrzałe kobiety. Tak samo jak są kobiety które pociągają starsi mężczyźni, a nie jakieś młokosy. Nie nazywałbym tego chorobą odrazu.

Ale nie musi to oznaczać od razu, że nic nie czują do młodszych osób.

Jesteś wobec nich tolerancyjny i uważasz ich za nienormalnych ? Sprzeczność jest chyba dobrym na to określeniem.

Tak jak przypuszczałem, padłeś ofiarą lewactwa. Ale mam dla Ciebie pocieszenie - jest was większość. Mówiłem, że "prawidłowość" często oznacza "statystyczna większość". Tak więc ja należę do statystycznej mniejszości i dlatego dla większości mogę wydać się nienormalny. Nie przeszkadza mi to :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po prostu wyrażam swoją opinię. A homoseksualistów to może nie tolerował Hitler. Negatywne zdanie != nietolerancja, ale dziś to ludzie pomylili paradygmaty.

To nie jest negatywne zdanie, tylko nazywanie ludzi chorymi. Trochę się zapędzasz, orzekając o czyjejś chorobie.

Ale są wystarczająco inteligentni, by się rozmnażać, a miłość ułatwia wiązanie się w pary i zakładanie rodziny.

A może po prostu nie potrafią powstrzymać instynktu? To nie ma wiele wspólnego z inteligencją.

Chodziło Ci o to, że palec ucinany jest dlatego, że w przyszłym życiu może on przeszkadzać, a i dzieci by uznawały rówieśnika o 6 palcach za dziwaka...

Nie wiem, czy z tym dziwakiem to prawda. Być może, ale wiem, że ja jako dziecko tak nie reagowałem, bo wychowano mnie w taki sposób, bym tego nie robił. Za to na pewno względy praktyczne są tu bardzo istotne. Poza tym nie można wykluczyć, że taka osoba mogłaby mieć dodatkowe problemy np. w razie złamania nadgarstka (spekuluję sobie tylko!).

Rzeczywiście pierwotnie nie były. Dziś jednak nie używamy ich do tego, do czego pierwotnie były przystosowane (a przynajmniej nie za bardzo), jednak nadal świetnie nadają się do czynności, jakie wykonujemy, więc na pewno nie zmutują zbytnio w toku ewolucji.

Świetnie się nadają? Miałeś kiedyś okazję udać się chociażby na szybki spacer z nałogowym palaczem? :D

Zaraz, to tak czy nie, bo widzę w tym zdaniu sprzeczność.

Gdzie jest sprzeczność? Przecież napisałem: jest to przejaw hedonizmu i jeżeli tylko obu osobom cierpiącym z tego przyjemność to pasuje i nie szkodzą nikomu dookoła, to jest to moim zdaniem ok.

Niczego nie musimy ich uczyć. Nie musimy ich uczyć, by rzucali w homoseksualistów kamieniami, ale też nie musimy ich uczyć pozytywnego nastawienia do homoseksualizmy i różnych bzdet o równości i tolerancji.

Problem w tym, że obecnie "domyślną" sytuacją jest jednak nazywanie homoseksualisty pedałem albo zboczeńcem. Przy tak negatywnym nastawieniu niestety konieczne jest uczenie tolerancji. Podkreślam: tolerancji, nie sprzyjania czy nadawania przywilejów. Tolerancji wciąż w tym narodzie nie ma i należy ją wytworzyć. Właśnie na tym polega to, co Ty nazywasz propagandą, a co w rzeczywistości jest przeważnie uczeniem zrozumienia dla odmienności.

uciekamy od klasycznych wartości, na ogół stajemy się coraz większymi lewakami, społeczeństwo schodzi na psy, totalna znieczulica, nieumiejętność dostrzegania absurdów współczesnego świata.

Klasycznych wartości? Przypominam, że to własnie "klasyczne wartości" doprowadziły do postawy "anty" względem homoseksualistów, którzy przecież są w naturze obecni u 1500 gatunków. Domyślną sytuacją była więc tolerancja, zniszczona dopiero przez, półfaszystowskie niekiedy, "klasyczne wartości".

Propaganda homosiów, tolerancji, równości, zjawiska rasizmu, antysemityzmu

No błagam! Przedstawiasz rasizm jako postawę lewacką? I dwie tak skrajnie odmienne postawy jako jedno i to samo? Proszę Cię, opamiętaj się, bo zaczynasz pisać rzeczy naprawdę nierozsądne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A może po prostu nie potrafią powstrzymać instynktu? To nie ma wiele wspólnego z inteligencją.
A biorąc pod uwagę, że ludzie jednak w większości są raczej mało inteligentni (sam to kiedyś zaznaczyłeś), to można by się posunąć do stwierdzenia, że z rozpłodu przychodzi nam więcej złego, niż dobrego.

Chodzi o to, że ta niska inteligencja nie szkodzi naszemu gatunkowi, nie ma negatywnemu wpływowi na rozpłód. W żaden sposób nie wiązałem ze sobą inteligencji i miłości.

Świetnie się nadają? Miałeś kiedyś okazję udać się chociażby na szybki spacer z nałogowym palaczem?

??? :D

Gdzie jest sprzeczność?

Odpisałeś twierdząco na moje pytanie "A czy współżycie bez zabezpieczenia w dni niepłodne również jest zaprzeczeniem naturalnej tendencji do rozpłodu?".

Podkreślam: tolerancji, nie sprzyjania czy nadawania przywilejów. Tolerancji wciąż w tym narodzie nie ma i należy ją wytworzyć. Właśnie na tym polega to, co Ty nazywasz propagandą, a co w rzeczywistości jest przeważnie uczeniem zrozumienia dla odmienności.

To tylko tak fajnie brzmi.

"klasyczne wartości" doprowadziły do postawy "anty" względem homoseksualistów

Bo negatywne zdanie na temat homoseksualizmu jest postawą "anty"?

którzy przecież są w naturze obecni u 1500 gatunków

I znów odwołujesz się do natury. W naturze zapewne można zaobserwować także konsumowanie żywcem partnera, zabijanie własnego potomstwa, kazirodztwo i kanibalizm.

Domyślną sytuacją była więc tolerancja, zniszczona dopiero przez, półfaszystowskie niekiedy, "klasyczne wartości"

Tolerancja została zniszczona przez świat socjalizmu. Podobnie jak sprawiedliwość, wkrótce małżeństwo i tak dalej...

Przedstawiasz rasizm jako postawę lewacką

Rozgłaszanie pojęcia rasizm, wyolbrzymianie, nazywanie na każdym kroku kogoś rasistą, kto wcale nie miał rasistowskich intencji. Mnie to już wpienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chodzi o to, że ta niska inteligencja nie szkodzi naszemu gatunkowi, nie ma negatywnemu wpływowi na rozpłód.

Czyli twierdzisz, że dla ludzkiego gatunku najkorzystniejszy jest skuteczny rozpłód? Masowy napływ idiotów, jak rozumiem, uważasz za zmianę pozytywną?

Odpisałeś twierdząco na moje pytanie "A czy współżycie bez zabezpieczenia w dni niepłodne również jest zaprzeczeniem naturalnej tendencji do rozpłodu?".

Nadal nie widzę sprzeczności. Ja nigdzie nie napisałem, że najwyższym celem istnienia człowieka jest rozpłód. To Ty cały czas bronisz tej tezy, choć nie wykazałeś jej prawdziwości w dostatecznie przekonujący sposób. Mam wrażenie, że należysz do tego nietypowego grona liberałów, którym bardzo miło jest nosić to miano, ale jednocześnie są pierwsi to narzucania innym, co jest dobre, na co nie.

To tylko tak fajnie brzmi.

No to udowodnij mi wreszcie, że się mylę. Póki co, to Ty tutaj propagujesz "zakaz sprzedaży noży kuchennych w ramach prewencji morderstw".

Bo negatywne zdanie na temat homoseksualizmu jest postawą "anty"?

Negatywne zdanie możesz sobie mieć, ale nazywać człowieka bezpodstawnie chorym już nie.

I znów odwołujesz się do natury. W naturze zapewne można zaobserwować także konsumowanie żywcem partnera, zabijanie własnego potomstwa, kazirodztwo i kanibalizm.

Problem w tym, że Ty ciągle nie zauważasz, że homoseksualizm jako zjawisko seksuologiczne nie wpływa w żaden sposób na Ciebie.

Tolerancja została zniszczona przez świat socjalizmu.

Jak widać, teraz to Ty jesteś tutaj "konserwatywnym liberałem", a mimo to wykazujesz się jej brakiem.

nazywanie na każdym kroku kogoś rasistą, kto wcale nie miał rasistowskich intencji. Mnie to już wpienia.

Ale nazywanie człowieka chorym, gdy nie umiesz w poprawny sposób udowodnić, że jest to choroba, już jest ok. Wspaniale, klasyczny przypadek moralności Kalego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli twierdzisz, że dla ludzkiego gatunku najkorzystniejszy jest skuteczny rozpłód? Masowy napływ idiotów, jak rozumiem, uważasz za zmianę pozytywną?

Z punktu widzenia ewolucji i przetrwania gatunku może być zmianą pozytywną, jak najbardziej (nie mówię, że tak jest na pewno)!

To Ty cały czas bronisz tej tezy, choć nie wykazałeś jej prawdziwości w dostatecznie przekonujący sposób.

Bo dla Ciebie jakakolwiek dyskusja ma sens wtedy i tylko wtedy, gdy każda teza, każde zdanie zostanie poparte naukowymi dowodami (takimi, które Ty uznasz za rzetelne).

Mam wrażenie, że należysz do tego nietypowego grona liberałów, którym bardzo miło jest nosić to miano, ale jednocześnie są pierwsi to narzucania innym, co jest dobre, na co nie.

Nic nie narzucam 8) Wyrażam własne zdanie. Pewne zjawiska występujące w społeczeństwie nie są z mojego punktu widzenia dobre 8) Podobnie myśli wielu polskich liberałów.

No to udowodnij mi wreszcie, że się mylę.

Co prawda udowodnić nie mogę, bo musiałbym odwołać się do niezliczonej ilości publikacji uznanych profesorów habilitowanych, ale o pewnych zjawiskach dziś występujących już mówiłem :D Nie zgadzam się na stawianie "małżeństw" homoseksualnych na równi z heteroseksualnymi. To jest jakiś absurd, zwłaszcza w cywilizacji, która przecież opierała się na chrześcijańskich wartościach i o takim czymś jak "małżeństwa homoseksualne" nie było mowy... Dziś pod przykrywką tolerancji można zalegalizować wiele rzeczy, a pewne środowiska dostają przywileje. Co Ci przeszkadza, by zachować dotychczasowy stan rzeczy? Wszak sam mówiłeś, że jakiś wybór homoseksualista to nawet ma! A niektórzy to nawet wchodzą w związki z osobą płci przeciwnej (by mieć dzieci na przykład)! To niech wybierają małżeństwo albo żyją sobie w ten drugi, niekonwencjonalny sposób i zachowują to dla siebie, nie robiąc z tego awantury (łącznie z lewicowymi politykami)...

Póki co, to Ty tutaj propagujesz "zakaz sprzedaży noży kuchennych w ramach prewencji morderstw".

Nie, ja się tylko śmieję z obecnych absurdów prawnych 8)

Negatywne zdanie możesz sobie mieć, ale nazywać człowieka bezpodstawnie chorym już nie.

Nazwanie kogoś chorym może być formą negatywnego zdania.

Problem w tym, że Ty ciągle nie zauważasz, że homoseksualizm jako zjawisko seksuologiczne nie wpływa w żaden sposób na Ciebie.

Zauważam :) Na obecną młodzież też jeszcze nie, bo duża część postrzega coś takiego jak homoseksualizm w sposób negatywny 8) Nie tak dawno na j. polskim oglądaliśmy film o chłopaku-moderniście. Wszystkich ogarnęło obrzydzenie, jak zaczął się całować z drugim mężczyzną :P Postawa nietolerancyjna, czy może naturalna? A co, jak zaczną małym dzieciakom prać mózgi... na przykład przez opowiadanie im bajek o zwierzakach-homosiach.

Jak widać, teraz to Ty jesteś tutaj "konserwatywnym liberałem", a mimo to wykazujesz się jej brakiem.

Jak teraz? O co Ci chodzi? Wykazuję się brakiem tolerancji? Nawołuję do zabijania homoseksualistów, do odebrania im choć jednego prawa, jakie mają heteroseksualiści?

Ale nazywanie człowieka chorym, gdy nie umiesz w poprawny sposób udowodnić, że jest to choroba, już jest ok.

Niczego nie miałem zamiaru udowadniać. Ale teraz już przynajmniej wiem, że podejmując jakąkolwiek dyskusję z Tobą muszę się najpierw zaopatrzyć w dowody naukowe. Twój dowód na to, że ktoś jest chory lub nie jest, jest jakaś naukowa definicja.

 

Dziś nazywanie kogoś rasistą jest bardziej szkodliwe od stwierdzenia, że ktoś jest chory.

Ja tam nikomu zle nie zycze ale dwoch tatusiow to by ich dzieci byly wysmiewane niestety przez rowiesnikow.

No tak, ale socjaliści są sprytni, dlatego prędzej czy później przeprowadzą rzeź mózgów niewinnych małych dzieci, by tak samo patrzyły na każdy rodzaj małżeństwa i rówieśnik nie będzie się bał powiedzieć, że ma dwóch tatusiów :D Słowo "norma" utraci na znaczeniu.

Nie rozmawiamy teraz o normach, tylko o chorobie bądź jej braku.

To Ty ciągniesz temat choroby. Ja powiedziałem "niech Ci będzie" w reakcji na przytoczoną przez Ciebie definicję choroby. Niezależnie od tego, jak nazwiemy homoseksualizm, ja uważam, że normą to on na pewno nie jest, normalny też nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba zaczynamy zjadać własny ogon, w zasadzie niczego nowego już nie wnosimy. Odniosę się tylko do jednego:

 

Nie tak dawno na j. polskim oglądaliśmy film o chłopaku-moderniście. Wszystkich ogarnęło obrzydzenie, jak zaczął się całować z drugim mężczyzną :D Postawa nietolerancyjna, czy może naturalna?

A może właśnie to jest przykład stosowanej od wielu pokoleń propagandy, którą Ty będziesz zapewne dla własnej wygody nazywał wychowaniem?

 

Albo nie, jeszcze jedno.

A co, jak zaczną małym dzieciakom prać mózgi...

To tak a propos Twojej rzekomej tolerancji.

 

Tyle ode mnie, bo naprawdę mnie ta dyskusja przestała pociągać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale mlode piskle w trakcie rozwoju uczy sie przeciwdzialaniu zagrozen majacych unicestfienie jego byt! Kazdy ogrgaznizm broni sie zeby przetrwac i nie zginac!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie tak dawno na j. polskim oglądaliśmy film o chłopaku-moderniście. Wszystkich ogarnęło obrzydzenie, jak zaczął się całować z drugim mężczyzną Uśmiech Postawa nietolerancyjna, czy może naturalna? A co, jak zaczną małym dzieciakom prać mózgi... na przykład przez opowiadanie im bajek o zwierzakach-homosiach.

A w przedszkolu jak dzieciaki widzą jak się całuje chłopak z dziewczyną też są obrzydzone. Ale się uczą później, że to wcale nie jest dziwne i złe. Dalej nie powiedziałeś w czym Ci homoseksualiści przeszkadzają? Według tego co sam piszesz prania mózgów małych dzieci nie będzie. Homo się nie staną od tego, a że nie będą obrzydzeni widząc dwóch facetów razem ? Co w tym złego ? Żyj i pozwól żyć innym - to jest zasada tolerancji, a nie cytaty od jakichś dziwnych ludzi. Co Ci będą przeszkadzały małżeństwa homoseksualistów ? Zabiorą Ci coś ? Że to nie katolickie może ? Nie chrześcijańskie ? NIe takie nasze polskie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sluchaj no czlowieku! jam jest tolerancyjny czlek! Nikomu nie wadze i mi nikt nie przeszkadza (no chyba ze sie narzuca).

Ja nie patrze kto z kim, gdzie i co ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Empatia w stosunku do zwierząt może być zapisana w naszym DNA. Okazuje się bowiem, że ludzie z pewną wersją genu oksytocyny bardziej troszczą się o zwierzęta.
      Oksytocyna spełnia wiele ważnych funkcji, odpowiada np. za rozwój przywiązania między matką i dzieckiem, a także zwiększa międzyludzkie zaufanie. Parę lat temu uzyskano też dowody, że sprzyja wierności w związkach, czyli monogamii. Autorzy publikacji z pisma Animals jako pierwsi powiązali jednak ten hormon z relacjami ludzko-zwierzęcymi.
      Naukowcy z Roslin Institute Uniwersytetu w Edynburgu i Scotland's Rural College (SRUC) analizowali DNA 161 studentów. Ochotnicy wypełniali też kwestionariusz do oceny empatii w stosunku do zwierząt.
      Szkoci stwierdzili, że osoby z najwyższym poziomem empatii w stosunku do zwierząt miały specyficzną wersję genu oksytocyny. Kobiety reagowały na zwierzęta bardziej pozytywnie niż mężczyźni, podobnie zresztą jak osoby wykonujące zawody związane z opieką nad zwierzętami.
      Na postawy ludzi wobec zwierząt wpływa szereg czynników społecznych, w tym wczesne doświadczenia czy cechy osobowościowe. Po raz pierwszy wykazano, że genetyka także ma znaczenie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Fakt, że niektóre zwierzęta, np. tygrysy czy niedźwiedzie polarne, stały się popularnymi ikonami kultury masowej, sprawia, że są one bardziej zagrożone wyginięciem, bo ludzie sądzą, że ich status gwarantuje przetrwanie.
      Autorzy publikacji z pisma PLoS Biology wykorzystali sondaże internetowe, kwestionariusze, witryny ogrodów zoologicznych oraz filmy animowane, by zidentyfikować 10 najbardziej charyzmatycznych zwierząt. Na podium znalazły się tygrysy, lwy i słonie. Dalsze miejsca zajęły żyrafy, lamparty, pandy, gepardy, niedźwiedzie polarne, wilki i goryle.
      Byłem zaskoczony, że choć zwierzęta te uznawano za najbardziej charyzmatyczne i ukochane, głównym zagrożeniem dla prawie wszystkich było zabijanie przez ludzi, zwłaszcza w czasie polowań i zastawiania wnyków. To ironia losu [...] - podkreśla prof. William Ripple z Uniwersytetu Stanowego Oregonu.
      Współautor badania Franck Courchamp z Uniwersytetu Paryskiego uważa, że zwierzęta te są tak często pokazywane przez popkulturę i w materiałach marketingowych, że mogą tworzyć wprowadzającą w błąd "wirtualną populację". Naukowcy odkryli np., że przeciętny Francuz zobaczy w ciągu miesiąca więcej wirtualnych lwów ze zdjęć, kreskówek, logo itp., niż pozostało dzikich lwów w Afryce Zachodniej.
      [...] Firmy wykorzystujące do celów marketingowych żyrafy, gepardy czy niedźwiedzie polarne mogą się aktywnie przyczyniać do fałszywego postrzegania tych zwierząt jako niezagrożonych, a zatem niewymagających ochrony.
      Naukowcy postulują, by firmy wykorzystujące wizerunek zagrożonych gatunków w celach marketingowych podawały istotne informacje na ich temat. Wspominają też o przekazywaniu części zysku na ochronę.
      Ludzie mogą uznawać za pewnik, że robimy wszystko, by te zwierzęta ochronić, tymczasem my nawet nie umiemy powiedzieć, ile dokładnie słoni, goryli czy niedźwiedzi polarnych żyje na wolności.
      Ripple dodaje, że status większości charyzmatycznych gatunków jest alarmujący. Wyginęły co najmniej 3 podgatunki tygrysa (tygrys kaspijski, tygrys balijski i tygrys jawajski). Liczebność lwów spada w Afryce niemal wszędzie. W Eurazji, a właściwie w Indiach, pozostało tylko ok. 175 osobników. Liczebność słoni leśnych (Loxodonta cyclotis) zmniejszyła się w ostatnich 9 latach aż o 62%. Głównie przez kłusownictwo liczebność słoni afrykańskich wynosi zaś poniżej 10% poziomu historycznego. Biolodzy wyliczają, że pandy wielkie zajmują mniej niż 1% historycznego areału, a ich przyszłość jest niepewna z powodu zmiany klimatu.
      Na liście 10 charyzmatycznych zwierząt znajdują się same ssaki. To, że ludzie także są dużymi ssakami, może wyjaśniać, czemu czujemy z nimi taką więź [...].
      Ripple i inni podkreślają, że niemal połowa (48,6%) sprzedawanych przez Amazon w USA pluszaków niebędących misiami to właśnie gatunki-ikony. W 2010 r. we Francji sprzedano zaś ok. 800 tys. gryzaków żyrafek Sophie (to ponad 8-krotność liczby żyraf w Afryce).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Holenderski fizjolog z Maastricht University Mark Post poinformował, że jeszcze bieżącej jesieni może powstać pierwszy hamburger z próbówki. Post pracuje na stworzeniem metod masowej produkcji w laboratorium mięśni szkieletowych z komórek macierzystych. Ma on nadzieję, że w przyszłości jego wynalazek wyeliminuje potrzebę hodowli zwierząt.
      Jego pierwszy hamburger znajduje się wciąż w fazie eksperymentalnej jednak, jak powiedział Post podczas sympozjum „Następna rewolucja rolnicza“, odbywającego się podczas dorocznego spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Postępu w Nauce, do jesieni mają powstać tysiące fragmentów tkanki, które połączymy w hamburgera. Post poinformował, że jego badania otrzymały dofinansowanie w wysokości 250 000 euro. Sponsoruje je prywatna osoba, która chce w ten sposób przyczynić się do ochrony środowiska i wyżywienia świata.
      Pozyskiwanie mięsa i produktów mlecznych współczesnymi metodami wymaga większej ilości ziemi, wody, roślin i przyczynia się do wytwarzania większej ilości odpadów niż produkcja wszystkich innych rodzajów żywności.
      Do roku 2050 światowe zapotrzebowanie na mięso może zwiększyć się aż o 60%. Tymczasem większość ziemi nadającej się na pastwiska jest już wykorzystywana. Jedynym sposobem zwiększenia produkcji mięsa jest zatem zamiana w pastwiska kolejnych terenów. To może odbywać się tylko kosztem przyrody, utraty bioróżnorodności, będzie oznaczało większą emisję gazów cieplarnianych oraz częstsze epidemie.
      Hodowla zwierząt to największe zagrożenie w skali globalnej jakie sobie szykujemy. Co więcej jest to metoda nieefektywna, która od tysięcy lat nie uległa radykalnej zmianie - mówi Patrick Brown z Wydziału Medycyny Stanford University.
      Brown jest tak bardzo przekonany, że sytuacja musi ulec zmianie, iż założył dwie firmy i ma zamiar poświęcić resztę życia na badania nad stworzeniem substytutów mięsa i produktów mlecznych. Mają być to produkty nie do odróżnienia od prawdziwego mięsa czy mleka, które jednak w całości będą powstawały z roślin.
      Zarówno Brown jak i Post mówią, że ich pomysłami nie zainteresowała się żadna z firm zajmujących się produkcja mięsa.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W akwarium Oceanopolis w Breście pojawi się wkrótce ciekawa nowinka - pudło głębinowe (Abyss Box), które pozwala na wystawianie zwierząt żyjących na dużych głębokościach w warunkach olbrzymiego ciśnienia. Na razie urządzenie jest małe, bo zaledwie 16-litrowe, ale naukowcy mają nadzieję, że niedługo uda się przeskalować technologię i odwiedzający będą mogli podziwiać większe gatunki, np. ryby.
      Jako pierwsze na wystawę trafią krab i krewetka. Dr Bruce Shillito z Uniwersytetu Piotra i Marii Curie w Paryżu podkreśla, że pudło to szansa na zdobycie wielu ważnych informacji, np. o cyklu życiowym czy długości życia gatunków głębinowych. "Co prawda poznamy długość życia w niewoli, ale lepsze to niż nic". Poza tym za pomocą Abyss Box biolodzy mają nadzieję ustalić, które ze zwierząt żyjących w ocieplających się morzach są w stanie migrować i przeżyć na większych głębokościach.
      Francuz omówił szczegóły projektu na konferencji American Association for the Advancement of Science (AAAS) w Vancouver, tej samej, na której dr Steve Waller przedstawił swoją ryzykowną teorię na temat Stonehenge. Okazuje się, że cała aparatura ma ważyć ok. 600 kg, a ze względu na wartości ciśnienia okienko do oglądania mieszkańców głębin będzie miało aż 10 cm grubości i zaledwie 15 szerokości. Szanse na ujrzenie zwierząt zależą więc od ich humoru - czy będą się chciały pokazać w okolicy bulaja, czy nie - oraz ostrości wzroku zwiedzających.
      Przy zmianie wody czy podawaniu pokarmu w Abyss Box ma być utrzymywane stałe ciśnienie 180 barów. Karmienie mieszkańców pudła będzie przypominać przygotowania astronautów do opuszczenia stacji kosmicznej czy wahadłowca, ponieważ poczęstunek, najprawdopodobniej w postaci omułków jadalnych (Mytilus edulis), będzie organizowany w czymś w rodzaju śluzy.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Liczbę jaj składanych przez żółwie zielone (Chelonia mydas) na filipińskiej wyspie Baguan - najdalej wysuniętej na wschód w archipelagu Wysp Żółwich - monitoruje się od 1984 r. W zeszłym roku gady pobiły rekord. W 14.220 jamach złożyły 1,44 mln jaj. W drugim pod względem "obfitości" 1995 r. znaleziono 12.311 gniazd.
      Jak podkreśla Romeo Trono, dyrektor wykonawczy Conservation International na Filipinach, 1,44 mln jaj to świetny wynik, który pozwala wierzyć w lepszą przyszłość Ch. mydas. Skoro dojrzałość płciową osiąga ok. 1% lęgu, zeszłoroczny sukces reprodukcyjny z Baguan zasili populację 13 tysiącami dorosłych osobników.
      Po wyżu z roku 1995 nastąpił ogromny spadek - wg danych z Wydziału Środowiska i Zasobów Naturalnych, w 2003 r. znaleziono nieco ponad 4 tys. jam z jajami. Mimo że Baguan stanowi obszar chroniony, żółwiom zagraża kłusownictwo, kradzież jaj na pokarm i handel, nielegalne metody połowu ryb oraz niedostateczny stopień wdrożenia uregulowań prawnych. Na szczęście wzrastająca ponownie liczba gniazd sugeruje, że gdy żółwie są chronione na plażach lęgowych i wodach przez odpowiednio długi czas, mogą się odrodzić - uważa Bryan Wallace z Conservation International. Co ważne, dzięki wspólnym wysiłkom różnych organizacji, prawo jest przestrzegane w coraz większym stopniu. Strażników z rezerwatu przeszkolono, wzmożono patrole i skorzystano z pomocy ochotników z lokalnych społeczności. Niebagatelne znaczenie ma też zapewne zaangażowanie filipińskiej straży przybrzeżnej oraz marines.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...