Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Czemu tak trudno upolować muchę? Badacze z California Institute of Technology (Caltech) uważają, że dzieje się tak za sprawą szybko reagującego mózgu owada oraz jego zdolności do planowania zawczasu (Current Biology). Jednym słowem: mózg latającego przeciwnika jest zaprogramowany od urodzenia w taki sposób, by unikać pacnięć, klaśnięć i innych zamaszystych ruchów myśliwego...

Nagrania w wysokiej rozdzielczości ujawniły, że owady błyskawicznie orientują się, skąd nadchodzi cios i opracowują plan ucieczki. Inżynierowie podpowiadają, że najlepszym sposobem na przechytrzenie muchy jest powolne podkradanie się, a nawet zastyganie w bezruchu i przewidywanie zmian trajektorii jej lotu.

Człowiek przeprowadza atak w ciągu zaledwie 200 milisekund, ale to wystarczy, by mucha go zlokalizowała i aktywowała odpowiedni zestaw ruchów, by wypozycjonować nogi i skrzydła. To pokazuje, jak szybko mózg muchy przetwarza informacje zmysłowe i przygotowuje odpowiednią do okoliczności reakcję ruchową – twierdzi Michael Dickinson.

Amerykanie prowadzili eksperymenty na muszkach owocowych. Próbowali w nie trafić łapką, wszystko utrwalając na filmie. Gdy zagrożenie pojawiało się z przodu, owad wysuwał środkową parę odnóży ku przodowi, nachylał się do tyłu i unosił tylne nogi, by wystartować ruchem wstecznym. Jeśli myśliwy z packą pojawiał się z boku, owad równie sprytnie wyginał się przed startem, przenosząc środek ciężkości i ostatecznie bez wysiłku unikał zagrożenia. Bioinżynierowie oceniają, że ustawienia przedstartowe zajmują musze zaledwie ok. 100 milisekund. Dlatego lepiej nie zaczajać się na nią, gdy siedzi.

Odkryliśmy, że gdy mucha planuje ruchy przed wzniesieniem, uwzględnia swoją pozycję w momencie pierwszego dostrzeżenia zagrożenia. Nasze eksperymenty wykazały, że owad skądś wie, czy potrzeba większych, czy subtelniejszych zmian postawy. Musi więc integrować dane z oczu [...] z informacjami mechaniczno-czuciowymi z nóg.

Muchy "zbierają się" do lotu błyskawicznie, bez względu na to, co w danym momencie robią: jedzą, dbają o higienę czy chodzą. Dickinson zaznacza, że wskazuje to na niespodziewaną złożoność mózgu owada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam nie mam problemów z upolowaniem, lub złapaniem muchy. Jak mucha siedzi wystarczy powoli zbliżyć rękę i zatrzymać ją na chwilę kilkanaście cm od muchy. Jeżeli mucha uzna że niebezpieczeństwo minęło i zacznie np. higienę albo się ruszy to wtedy my atakujemy najszybciej jak potrafimy... Technika bardzo skuteczna gdy nie mamy packi na muchy...

Aby muchę złapać w rękę, musimy poczekać jak usiądzie. Atak przeprowadzamy, w ten sposób, że  dłoń składamy w garść, tak jakbyśmy trzymali w niej jabłko, albo piłkę tenisową i teraz żeby muchę złapać musi ona usiąść na jakiejś równej, prostej powierzchni np. na stole, firance, szybie, łóżku itd. Gdy już usiądzie np. na stole, atak wykonujemy równolegle do stołu w kierunku muchy, ale nie dotykając stołu. Ręka musi się poruszać w odległości 2-5 cm od stołu. Zbliżająca się ręka wystraszy muchę, a ta się poderwie wprost do naszej garści. Wtedy musimy szybko zacisnąć rękę. I nie otwierać, póki nie upewnimy się że muchy tam nie ma... najlepiej potrząsnąć zaciśniętą ręką. Mucha powinna się poruszyć... GOTOWE!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż za precyzyjny opis... ;D

W poprzednim wcieleniu musiałeś być kotem ;) - większość z nich próbuje łapać muchy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...wskazuje to na niespodziewaną złożoność mózgu owada.

 

A mi się wydaje, że wręcz przeciwnie. Wiadomo, że każdy neuron w mózgu przekazuje sygnały z pewnym opóźnieniem, czym większy mózg, czym więcej neuronów na drodze od zmysłów do narządów ruchu, tym wolniejsze reakcje, dlatego mucha jest o wiele szybsza od człowieka.

 

Jakiś czas temu pograłem sobie trochę w gierkę z Trona ("lightbikes") i doszedłem do wniosku, że przewidywanie i planowanie ruchów jest dla człowieka konieczne aby mógł normalnie funkcjonować.

..ponieważ, np. dwukrotne naciśnięcie klawisza na klawiaturze trwa (lekko pisząc) kilkakrotnie krócej niż 1 naciśnięcie, zauważenie efektu i ponowne naciśnięcie tego samego klawisza.

Zainteresowanych odsyłam do w/w gry ("Armagetron" pod linuxem) Uwaga! Wciąga  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż za precyzyjny opis... ;D

W poprzednim wcieleniu musiałeś być kotem :) - większość z nich próbuje łapać muchy.

 

Albo packą na muchy ;)

 

Ostatnio mam pomysł żeby zrobić urządzenie które będzie zabijało muchy w locie... wystarczy mały laser z nagrywarki DVD i kamera z trybem slow-motion + komputer do analizowania obrazu z kamery no i naprowadzania sprzężonego z nią lasera wprost na muchę... nie wiem czy znajdę na to czas i czy moje umiejętności na to pozwolą. Przy zastosowaniu silnego lasera takie coś mogłoby służyć jako system antyrakietowy - coś w podobie do MTHEL... w dobie zbliżającego się (oby nie) konfliktu z Rosją. Takie coś wydaje się być dobrym pomysłem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam, że to nie o złożoność mózgu chodzi, a o jego działanie w takich sytuacjach. Ludzie łapiąc muchę planuję/knują i myślą ogólnie co zrobić w danej sytuacji. Mucha natomiast reaguje. Robi to samo co człowiek, ale bez zbędnego nakładu myślowego. Koty mają tak samo - instynkt/działanie podświadome - niezależnie jak to nazwać - to działa.

Dlatego też produkcja taśmowa z udziałem ludzi wygląda teraz tak a nie inaczej. Mamy osoby wyspecjalizowane w jednej/dwóch czynnościach wykonywanych setki czy tysiące razy na osiem godzin. Po jakimś czasie człowiek nie myśli - włóż śrubkę tu i dokręć, włóż śrubkę tu i dokręć - tylko robi to automatycznie i o wiele szybciej/sprawniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio mam pomysł żeby zrobić urządzenie które będzie zabijało muchy w locie... wystarczy mały laser z nagrywarki DVD i kamera z trybem slow-motion + komputer do analizowania obrazu z kamery no i naprowadzania sprzężonego z nią lasera wprost na muchę...

Myślę że to jest niewykonalne w warunkach domowych, mucha jest zdecydowanie za szybka. Poza tym szkoda oczu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

IHMO chodzi o wrodzone, genetycznie utrwalone reakcje i struktury odpowiedzi... Jakby nie patrzeć mucha zawsze musiała uciekać i w sumie poza poważnymi wadami które uniemożliwiałby rozwój temu owadowi, przeżywały za pewne osobniki które najlepiej, najskuteczniej reagowały...

 

Ad mózgu, to człowiek ma kilka reakcji, które całkowicie mijają mózg i one też są bardzo szybkie... Być może w wypadku muchy dzieje się "podobnie", choć u tak małego i to owada to jeszcze przez jakiś czas nie będziemy mogli tego tak dokładnie sprawdzić...

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mucha analizuje obraz z oka 300razy na sek a ludzie tylko 25 razy stąd ma przewagę, którą skutecznie niweluje packa na muchy. 8)

 

Czyli człowiek powinien szybciej reagować, ponieważ, ma 12 razy mniej materiału z oka do przeanalizowania niż mucha. Więc nie tylko tędy droga...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli człowiek powinien szybciej reagować, ponieważ, ma 12 razy mniej materiału z oka do przeanalizowania niż mucha. Więc nie tylko tędy droga...

 

Popatrz na to inaczej - mucha ma 300 szans na sekundę aby podjąć decyzję o ucieczce...

Taka szybkość odświarzania świadczy o małej ilości danych (inna budowa oka) do obrobienia albo o super wydajności układów przetwarzania (mózgu). 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście stosuję dwa sposoby likwidacji much:

1) gumka

2)odkurzacz

 

1) Jeśli jest to pojedynczy egzemplarz wyciągam ok . metrową gumkę od majtek (najlepsza prod. polskiej). Naciągniętą zbliżam powoli do muchy na odległość kilku centymetrów.

Atakuję zawsze od przodu. Muchy do tyłu nie latają. Cel i pal !!! Efektywność tej krwawej metody (zwykle ofiara rozbryzguje się po ścianie i wymaga czyszczenia ) szacuję na ok. 65%. Dużo zależy od dobrej

niesparciałej gumki majtkowej i cierpliwości własnej.

 

Wskazówka: Muchę zawsze atakuj od przodu !!! Atak od tyłu, z boku - to zasadniczy błąd !!!

 

2) Zostawione nieopatrznie na stole, w kuchni lub gdzie indziej owoce czy jedzenie staje się wylęgarnią owocówek. Wysoka temperatura latem powiększa stado much domowych.

Polowanie na owocówki i liczne muchy w domu - wymagają przygotowania i sprzętu. W tym zadaniu polegać będziemy na domowym odkurzaczu z giętką rurą (nasadki standardowe zdejmujemy).

Siłę ssania ustawiamy na max. Zbliżamy powoli otwór giętkiej rury naszego odkurzacza do muchy - pamiętamy - zawsze od przodu i ... wsysamy ją do środka. Z obserwacji wynika, że głupota much jest dla nas

wygraną. Nawet jak podciśnienie podciąga jej skrzydła, ba nawet cały korpus, ona z tego zwykle nic sobie nie robi ! Opisana metoda jest wysoko wydajna. Moje szacunki rocznego jej stosowania opiewają na

90 % !!! Rzadko której udaje się umknąć. Mieszkanko oczyścimy szybko i efektywnie. Wessane muchy do brzucha naszego odkurzacza raczej nie maja szans na wyfrunięcie - zapewnia to zwykle płaska gumka

antycofka lub w przypadku odkurzaczy wodnych - utopienie.

 

Wskazówka: W przypadku much na suficie zamiast giętkiej rury można stosować sztywne - to niestety zależy od możliwości odkurzacza.

Owocówki zasysamy w zasadzie jak zwykły kurz, nawet te w locie bardzo łatwo likwidujemy.

Najwyższa efektywność uzyskamy zawsze atakując od przodu, jednak w tej metodzie i atak z boku daje dobre rezultaty, a to z powodu totalnej muszej głupoty !

 

Metody sprawdzone na typowych miastowych muchach domowych. Jak się ma sprawa z wypasionymi wiejskimi, tego na razie nie wiadomo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 28.09.2013 o 20:19, wando napisał:

..............

Siłę ssania ustawiamy na max. Zbliżamy powoli otwór giętkiej rury naszego odkurzacza do muchy - pamiętamy - zawsze od przodu i ... wsysamy ją do środka. Z obserwacji wynika, że głupota much jest dla nas

wygraną. Nawet jak podciśnienie podciąga jej skrzydła, ba nawet cały korpus, ona z tego zwykle nic sobie nie robi ! Opisana metoda jest wysoko wydajna. Moje szacunki rocznego jej stosowania opiewają na

90 % !!!

........................

To nie głupota much. Mucha jak czuje mocny wiatr to trzyma się podłoża żeby jej nie porwało. Zasysanie powietrza przez odkurzacz tak właśnie traktuje, jakby wiedziała, że jak się odczepi od podłoża to już po niej i nie ma lepszego wyboru jak trwać do końca. Muchę można w ten sposób zaatakować nawet szlifierką kątową. Pomału zbliżamy się pracującą tarczą do siedzącej much. Obracająca się tarcza wytwarza podmuch który również podrywa skrzydełka much i ta siedzi jak zaklęta aż tarcza ją dotknie. To jej zwykle nie zabija ale po takim dotknięciu mucha traci zdolność latania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podwyższony poziom enzymu PHGDH we krwi starszych osób może być wczesną oznaką rozwoju choroby Alzheimera, stwierdzają naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. Analiza  tkanek mózgu wydaje się potwierdzać to spostrzeżenie, gdyż poziom ekspresji genu kodującego PHGDH był wyższy u osób z chorobą Alzheimera, nawet u tych, u których nie wystąpiły jeszcze negatywne objawy poznawcze. Wyniki badań to jednocześnie ostrzeżenie przed używaniem suplementów diety zawierających serynę.
      Suplementy te, przyjmowane przez starsze osoby, mają zapobiegać rozwojowi alzheimera. Tymczasem PHGDH jest głównym enzymem biorącym udział w produkcji seryny. Zwiększona ekspresja tego enzymu u chorujących na alzheimera może sugerować, że w mózgach tych osób już dochodzi do zwiększonej produkcji seryny, zatem jej dodatkowe dawki mogą nie przynosić korzyści.
      Autorzy najnowszych badań, profesorowie Sheng Zhong z UC San Diego Jacobs School of Engineering i Xu Chen z UC San Diego School of Medicine bazowali na swoich wcześniejszych badaniach. Wówczas po raz pierwszy zidentyfikowali poziom PHDGD we krwi jako potencjalny biomarker choroby. Zaczęli się wówczas zastanawiać, czy znajduje to swoje odbicie w tkance mózgowej. I rzeczywiście, odkryli istnienie takiego związku. Jesteśmy niezwykle podekscytowani faktem, że nasze wcześniejsze odkrycie dotyczące biomarkera we krwi znajduje swoje potwierdzenie w danych z badań mózgu. Mamy teraz silny dowód, że zmiany, jakie obserwujemy we krwi są bezpośrednio powiązane ze zmianami z mózgach osób cierpiących na chorobę Alzheimera, mówi profesor Zhong.
      Naukowcy przeanalizowali dane genetyczne z pośmiertnego badania tkanki mózgowej z czterech kohort. W skład każdej z nich wchodziły tkanki pobrane od 40–50 osób w wieku 50 lat i starszych. Kohorty składały się z osób ze zdiagnozowaną chorobą Alzheimera, osób asymptomatycznych, czyli takich u których nie występowały żadne objawy, nie zostały zdiagnozowano jako chorzy, ale w których tkance mózgowej stwierdzono wczesne zmiany wskazujące na chorobę, oraz osoby zdrowe.
      Wyniki badań jednoznacznie wskazały, że zarówno u osób ze zdiagnozowanym alzheimerem jak i u osób asymptomatycznych występował podwyższony poziom ekspresji PHGDH w porównaniu z osobami zdrowymi. Co więcej, im bardziej zaawansowana choroba, tym wyższa ekspresja PHGDH. Uczeni zaobserwowali ten trend również w dwóch różnych mysich modelach choroby alzheimera.
      Naukowcy porównali też poziom ekspresji PHGDH z wynikami dwóch testów klinicznych. Pierwszy z nich, wykonano przed śmiercią osób, których tkankę mózgową badano. To Dementia Rating Scale, pozwalający na ocenę pamięci i zdolności poznawczych badanego. Drugi – Braak staging – to test oceniający stopień zaawansowania choroby Alzheimera na podstawie badań patologicznych tkanki mózgowej. Porównanie wykazało, że im gorszy wynik obu testów, tym wyższe ekspresja PHGDH w mózgu.
      Znaczący jest fakt, że poziom ekspresji tego genu jest bezpośrednio skorelowany zarówno ze zdolnościami poznawczymi, jak i stopnie rozwoju patologii tkanki mózgowej. Możliwość oceny dwóch tak złożonych elementów za pomocą pomiaru poziomu pojedynczej molekuły we krwi może znakomicie ułatwić diagnostykę i monitorowanie choroby, wyjaśnia Zhong.
      Tutaj pojawia się wątek suplementów seryny, reklamowanych jako środki poprawiające pamięć i funkcje poznawcze. Seryna to aminokwas endogenny, czyli wytwarzany przez organizm, a kluczowym enzymem biorącym udział w jej powstawaniu jest właśnie PHGDH. Niektórzy specjaliści sugerowali, że w chorobie Alzheimera ekspresja PHGDH jest ograniczona, więc dodatkowe zażywanie seryny może pomóc w zapobieganiu alzheimerowi. Obecnie trwają testy kliniczne, które mają sprawdzić wpływ przyjmowania seryny na starsze osoby, u których doszło do zmniejszenia funkcji poznawczych.
      Teraz Zhong i Chen zauważyli, że – w przeciwieństwie do tego, co wcześniej sugerowano – u chorych na alzheimera ekspresja PHGDH jest zwiększona, co może też prowadzić do zwiększenia produkcji seryny. Każdy, go myśli o przyjmowaniu suplementów seryny, by zapobiec chorobie Alzheimera, powinien dobrze się zastanowić, mówi współautor artykułu opisującego wyniki badań, Riccardo Calandrelli.
      Naukowcy przygotowują się teraz do rozpoczęcia nowych badań, w ramach których chcą sprawdzić, jak zmiany w ekspresji PHGDH wpływają na rozwój choroby. Tymczasem założony przez Zhonga startup Genemo zaczyna prace nad testem diagnostycznym wykorzystującym pomiary PHGDH we krwi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Prędkość pracy naszego mózgu nie zmienia się przez dziesięciolecia. Analiza danych z online'owego eksperymentu, w którym udział wzięło ponad milion osób dowodzi, że pomiędzy 20. a 60. rokiem życia tempo przetwarzania informacji przez mózg pozostaje na tym samym poziomie. Praca mózgu ulega spowolnieniu dopiero w późniejszym wieku. Wyniki badań każą więc podać w wątpliwość przekonanie, jakoby spadek tempa przetwarzania informacji przez mózg rozpoczynał się już we wczesnej dorosłości.
      Panuje przekonanie, że im jesteśmy starsi, tym wolniej reagujemy na bodźce zewnętrzne. Jeśli by tak było, to tempo przetwarzania informacji przez mózg musiałoby być największe w wieku około 20 lat, a później by się zmniejszało, mówi doktor Mischa von Krause, która wraz z doktorem Stefanem Radevem stała na czele grupy badawczej. Naukowcy z Instytutu Psychologii Uniwersytetu w Heidelbergu postanowili zweryfikować przekonanie o spadku tempa przetwarzania informacji. W tym celu przyjrzeli się wynikom dużego amerykańskiego eksperymentu przeprowadzonego online. Amerykanie badali w nim uprzedzenia, a jego uczestnicy – ostatecznie w eksperymencie wzięło udział ponad milion osób – mieli sortować zdjęcia ludzi, przypisując je do różnych kategorii.
      Niemieckich uczonych nie interesowała sama kategoryzacja. Przyjrzeli się za to czasowi reakcji i zmierzyli dzięki temu tempo podejmowania decyzji. Podczas analizy danych naukowcy zauważyli, że co prawda średni czas reakcji zwiększał się wraz z wiekiem badanych, jednak za pomocą modelu matematycznego wykazali, że za wydłużanie się tego czasu nie odpowiada spadek tempa pracy mózgu. Starsze osoby reagowały wolniej, gdyż bardziej koncentrowały się na temacie i dłużej rozważały odpowiedź, nie chcąc popełnić pomyłki, mówi von Kruse. Ponadto z wiekiem obniżają się nasze zdolności motoryczne, zatem już po podjęciu decyzji odnośnie odpowiedzi, osoby starsze potrzebują więcej czasu, by nacisnąć przycisk.
      Średnie tempo przetwarzania informacji przez mózg nie ulega poważniejszemu zwiększeniu pomiędzy 20. a 60. rokiem życia. Przez większość życia nie musimy obawiać się spadku szybkości pracy naszego mózgu, mówi von Krause. Autorzy wcześniejszych badań zwykle uznawali, że postępujący z wiekiem wolniejszy czas reakcji to dowód na spowolnienie przetwarzania informacji przez mózg. Dzięki zastosowaniu modelu matematycznego wykazaliśmy, że istnieją alternatywne wyjaśnienia, które lepiej pasują do obserwowanych zjawisk, dodaje uczona.
      Praca niemieckich naukowców może być punktem wyjścia do kolejnych badań. Pokazuje ona na przykład, że tempo reakcji może znacząco różnić się w obrębie jednej grupy wiekowej. Warto by więc było poznać odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Ponadto specjaliści niezaangażowani we wspomniane badania zwracają uwagę na ich ograniczenia. Profesor David Madden z Duke University zauważył, że powinno się przeanalizować wyniki eksperymentów, w czasie których badani mieli do wykonania różne rodzaje zadań naukowych, by stwierdzić, jakie wzorce pojawią się w zależności od zadania.
      Z kolei doktor Malaz Boustani z Regenstrief Institute podkreślił, że z analizy nie wyeliminowano możliwych wczesnych objawów choroby Alzheimera, zatem nie było możliwe stwierdzenie, czy obserwowany po 60. roku życia spadek tempa pracy mózgu był powodowany samym wiekiem czy też rozwijającą się chorobą neurodegeneracyjną.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z MIT ze zdumieniem zauważyli, że ludzkie neurony mają mniejsze niż można by się spodziewać zagęszczenie kanałów jonowych w porównaniu z innymi ssakami. Kanały jonowe wytwarzają impulsy elektryczne, za pomocą których neurony się komunikują. To kolejne w ostatnim czasie zdumiewające spostrzeżenie dotyczące budowy mózgu. Niedawno informowaliśmy, że zagęszczenie synaps z mózgach myszy jest większe niż w mózgach małp.
      Naukowcy wysunęli hipotezę, że dzięki mniejszej gęstości kanałów jonowych ludzki mózg wyewoluował do bardziej efektywnej pracy, co umożliwia mu zaoszczędzenie energii na potrzeby innych procesów wymaganych przy złożonych zadaniach poznawczych. Jeśli mózg może zaoszczędzić energię zmniejszając zagęszczenie kanałów jonowych, może tę zaoszczędzoną energię użyć na potrzeby innych procesów, stwierdził profesor Mark Harnett z McGovern Institute for Brain Research na MIT.
      Wraz z doktorem Lou Beaulieu-Laroche'em porównywali neurony wielu gatunków ssaków, szukając w nich wzorców leżących u podstaw ekspresji kanałów jonowych. Badali dwa rodzaje zależnych od napięcia kanałów potasowych oraz kanał HCN neuronów piramidowych w V warstwie kory mózgowej. Naukowcy badali 10 ssaków: ryjówki etruskie, suwaki mongolskie, myszy, szczury, króliki, marmozety, makaki, świnki morskie, fretki oraz ludzkie tkanki pobrane od pacjentów z epilepsją. Przeprowadzili najszerzej zakrojone badania elektrofizjologiczne tego typu.
      Uczeni odkryli, że wraz ze zwiększeniem rozmiarów neuronów, zwiększa się gęstość kanałów jonowych. Zależność taka istnieje u 9 z 10 badanych gatunków. Gatunki o większych neuronach, a zatem zmniejszonym stosunku powierzchni do objętości, mają zwiększone przewodnictwo jonowe błon komórkowych. Wyjątkiem od tej reguły są ludzie.
      To było zdumiewające odkrycie, gdyż wcześniejsze badania porównawcze wykazywały, że ludzki mózg jest zbudowany tak, jak mózgi innych ssaków. Dlatego też zaskoczyło nas, że ludzkie neurony są inne, mówi Beaulieu-Laroche.
      Uczeni przyznają, że już sama zwiększająca się gęstość kanałów jonowych była dla nich zaskakująca, jednak gdy zaczęli o tym myśleć, okazało się to logiczne. W mózgu małego ryjówka etruskiego, który jest upakowany bardzo małymi neuronami, ich zagęszczenie w danej objętości jest większe, niż w mózgu królika, który ma znacznie większe neurony. Jednak jako że neurony królika mają większe zagęszczenie kanałów jonowych, to na daną objętość mózgu u obu gatunków zagęszczenie kanałów jonowych jest takie samo. Taka architektura mózgu jest stała wśród dziewięciu różnych gatunków ssaków. Wydaje się, że kora mózgowa stara się zachować tę samą liczbę kanałów jonowych na jednostkę objętości. To oznacza, że na jednostkę objętości kory mózgowej koszt energetyczny pracy kanałów jonowych jest taki sam u różnych gatunków. Wyjątkiem okazuje się tutaj mózg człowieka.
      Naukowcy sądzą, że mniejsze zagęszczenie kanałów jonowych w mózgach H. sapiens wyewoluowało jako sposób na zmniejszenie kosztów energetycznych przekazywania jonów, dzięki czemu mózg mógł wykorzystać tę energię na coś innego, na przykład na tworzenie bardziej złożonych połączeń między neuronami.
      Sądzimy, że w wyniku ewolucji ludzki mózg „wyrwał się” spod tego schematu, który ogranicza wielkość kory mózgowej i stał się bardziej efektywny pod względem energetycznym, dlatego też w porównaniu z innymi gatunkami nasze mózgu zużywają mniej ATP na jednostkę objętości, mówi Harnett.
      Uczony ma nadzieję, że w przyszłości uda się określić, na co zostaje zużyta zaoszczędzona przez mózg energie oraz przekonamy się, czy u ludzi istnieją jakieś specjalne mutacje genetyczne, dzięki którym neurony w naszej korze mózgowej mogą być bardziej wydajne energetycznie. Naukowcy chcą też sprawdzić, czy zjawisko zmniejszenie gęstości kanałów jonowych występuje również u innych naczelnych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Szympansy to najbliżsi żyjący krewni Homo sapiens. Linie ewolucyjne obu gatunków rozeszły się przed około 6 milionami lat, dzięki czemu obecnie istnieją Pan troglodytes i Homo sapiens. Nasze DNA jest bardzo do siebie podobne, a naukowcy z Uniwersytetu w Lund postanowili dowiedzieć się, które fragmenty DNA odpowiadają za to, że nasze mózgi pracują odmiennie.
      Do pracy przystąpili zaś w sposób odmienny od innych grup naukowych. Zamiast badać żyjących ludzi i szympansy, wykorzystaliśmy komórki macierzyste. Zostały one pozyskane z komórek skóry i przeprogramowane przez naszych kolegów w Niemczech, USA i Japonii. My rozwinęliśmy je w komórki mózgowe, a następnie je badaliśmy, mówi profesor Johan Jakobsson, który kierował pracami.
      Uczeni porównali wyhodowane przez siebie komórki mózgowe człowieka i szympansa i zauważyli, że oba gatunki w odmienny sposób wykorzystują część DNA, co wydaje się odgrywać znaczącą rolę w rozwoju mózgu.
      Naukowcy ze zdumieniem zauważyli, że różnice występowały w strukturalnych wariantach DNA, zwanych „śmieciowym DNA”. To DNA niekodujące, długie powtarzalne sekwencje o których przed długi czas sądzono, że nie odgrywają żadnej funkcji. DNA niekodujące stanowi aż 98% naszego genomu. Nie koduje ono białek, mRNA, tRNA ani rRNA. Wydaje się całkowicie bezużyteczne, co jest o tyle zaskakujące, że nawet u bakterii DNA niekodujące stanowi zaledwie 20% genomu. U nas zaś niemal cały genom. W ostatnich latach kolejne badania pokazują, że odgrywa ono jednak pewną rolę, w związku z czym termin „śmieciowe DNA” jest coraz rzadziej używany.
      Dotychczas naukowcy szukali odpowiedzi na postawione przez nas pytania w tej części DNA, w której kodowane są białka. Badali więc te pozostałe 2% DNA oraz same białka, poszukując w nich odpowiedzi, dodaje Jakobsson.
      To wskazuje, że genetyczne podstawy ewolucji ludzkiego mózgu są znacznie bardziej złożone, niż sądzono i że odpowiedź nie leży w 2% naszego DNA. Uzyskane przez nas wyniki sugerują, że to, co odpowiada za ewolucję naszego mózgu, jest ukryte w słabo badanych dotychczas 98%. To zaskakujące odkrycie, dodają naukowcy.
      Profesor Jakobsson mówi, że porównując komórki mózgu człowieka i szympansa chciałby się dowiedzieć, dlaczego nasze mózgi pozwoliły nam na budowę społeczeństw czy stworzenie zaawansowanych technologii. Uczony wierzy, że kiedyś się tego dowiemy, a wiedza ta pomoże w zwalczaniu takich chorób jak np. schizofrenia. Przed nami jednak bardzo długa droga, gdyż wygląda na to, że odpowiedzi musimy poszukać nie w 2% DNA, a w pełnych 100%. A to znacznie trudniejsze zadanie, stwierdza uczony.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Co definiuje nas, ludzi, jako odrębny i wyjątkowy gatunek? Myślenie abstrakcyjne, język - takie są najczęstsze odpowiedzi. Od dawna było wiadomo, które obszary mózgu odpowiadają za umiejętności językowe, ale tylko mniej więcej. Próby dokładniejszego określenia które to są obszary i co dokładnie robią napotykały na trudności. Wyniki otrzymywane przy użyciu dotychczasowych metod były niepewne i budzące wątpliwości. Potrzeba było innej metodyki badań, jaką zaproponowała Evelina Fedorenko, doktorantka znanego MIT.
      Wiadomo było, że za poszczególne aspekty języka najprawdopodobniej odpowiadają różne obszary mózgu. Wskazywały na to badania osób, które po wypadkach cierpiały na rzadkie i specyficzne trudności w mówieniu: na przykład niemożność układania zdań w czasie przeszłym. Ale próby precyzyjnego umiejscowienia tych obszarów spełzały na niczym. Aktualne techniki obrazowania pracy mózgu dawały mało wiarygodne wyniki. Za przyczynę takiego stanu rzeczy uznano fakt, że dotychczasowe badania opierały się na uśrednionych statystycznie analizach badań wielu osób, co mogło wprowadzać szum statystyczny i zniekształcać wyniki.
      Sposobem na obejście problemu było uprzednie zdefiniowanie „regionów zainteresowania" osobno u każdej z badanych osób. Aby tego dokonać, rozwiązywali oni zadania aktywizujące różne funkcje poznawcze. Opracowane w tym celu przez Evelinę Fedorenko zadanie wymagało czytania na zmianę sensownych zdań oraz ciągu pseudosłów, możliwych do wymówienia, ale nie mających żadnego sensu.
      Na otrzymanych obrazach aktywności mózgu wystarczyło teraz odjąć obszary aktywowane przez pseudosłowa od obszarów uruchamianych przez pełne zdania, żeby precyzyjnie - dla każdego badanego oddzielnie - określić obszary umiejętności językowych. Nowe podejście do badań mózgi pozwoli bardziej precyzyjnie określać obszary kory mózgowej odpowiedzialne za konkretne, poszczególne zdolności poznawcze: muzyczne, matematyczne i inne. Zestaw narzędzi do takich badań został udostępniony na domowej stronie Eveliny Fedorenko. Ma ona nadzieję, że akumulacja wyników przeprowadzanych w laboratoriach na całym świecie przyspieszy rozwój nauk o mózgu.
      Artykuł omawiający wyniki badań przeprowadzonych na McGovern Institute for Brain Research at MIT ukazał się w periodyku Journal of Neurophysiology.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...