Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Lepiej być mężczyzną honoru niż demonem seksu?

Recommended Posts

Wielu mężczyzn woli, by otoczenie postrzegało ich jako honorowych, niezależnych i szanowanych niż atrakcyjnych, aktywnych seksualnie i odnoszących sukcesy w dziedzinie podboju kobiecych serc (Journal of Sexual Medicine).

Zespół z Instytutu Kinseya, który pracował pod przewodnictwem doktor Julii Heiman, przeprowadził wywiady z ponad 27. tys. mężczyzn z Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Hiszpanii, Meksyku, Włoch oraz Francji. Okazało się, że bez względu na wiek i narodowość, panowie częściej uważali, że zdrowie, harmonijne życie rodzinne i dobre relacje z żoną/partnerką silniej wpływają na jakość ich życia niż kwestie materialne, związane z samorealizacją czy seksualne.

Opisywane studium stanowi część projektu MALES, który pozwala określić, co składa się na poczucie męskości i ocenę jakości życia u panów z i bez zaburzeń erekcji. W USA, Francji, Hiszpanii, Meksyku oraz Brazylii za najistotniejszy aspekt męskiej tożsamości uznano honorowość. We Włoszech, Wielkiej Brytanii i Niemczech najwyżej ceniono sprawowanie kontroli nad własnym życiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Woli, by otoczenie postrzegało ich" absolutnie nie musi oznaczać "chcą być". Istotna różnica. Podejrzewam, że wielu chce zdobywać serca kobiet i odnosić sukcesy, ale mieć dobry PR ;) Takich ludzi po prostu się lubi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
Wielu mężczyzn woli, by otoczenie postrzegało ich jako honorowych, niezależnych i szanowanych niż atrakcyjnych, aktywnych seksualnie i odnoszących sukcesy w dziedzinie podboju kobiecych serc

A może by połączyć jedno z drugim, tzn. "Używać swojego "honoru" w aktywności seksualnej" ;D

A tak poważnie... co jest nie tak, skoro chce być postrzegany inaczej niż jest?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cogito

Okazało się, że bez względu na wiek i narodowość, panowie częściej uważali, że zdrowie, harmonijne życie rodzinne i dobre relacje z żoną/partnerką silniej wpływają na jakość ich życia niż kwestie materialne, związane z samorealizacją czy seksualne

 

to dlaczego w praktyce wychodzi zupelnie inaczej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Badania nie obejmowały Polski , dlatego skala wartości jest inna (oni nie ganiają za kromką chleba przed pierwszym ani nie uważają seksu za coś niespotykanie rzadkiego do czego trzeba wzdychać lub się modlić, traktują seks jako coś mało ambitnego do przeżycia szukając głębszych więzi). U nas też tak będzie za 20 lat. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy w badaniach psychologicznych nie można polegać na czystym wywiadzie. Podstawowa zasada jaka tam panuje to : ludzie kłamią.

Dla przykładu średnio kobiety mówią o 4-6 partnerach a mężczyźni o 10-12 partnerkach. To mam pytanie, czy ci mężczyźni między sobą ten nadmiar partnerów zdobyli?? Bo tak z matematyki wynika. Jeśli jest 100 kobiet i 100 mężczyzn to jeśli każdy z mężczyzn będzie miał 10 partnerek to i każda kobieta średnio będzie miała 10 partnerów. Inaczej się nie da. I wszystko jedno czy to będzie 100, 1000 000 czy miliard osób. Zawsze średnie zależności się powinny zgodzić(homoseksualiści nie są na tyle rozpowszechnieni aby znacząco średnią zmienić).

Natomiast myślę że tu zupełnie inna sprawa odgrywała rolę: to byli mężczyźni starsi, u mężczyzn popęd słabnie szybko z wiekiem poczynając od 20-30 lat. Dlatego nie jest już wtedy taki ważny seks, tylko zupełnie inne sprawy, np. szacunek otoczenia, a jednak bycie ogierem i szacunek niekoniecznie się wiążą ze sobą, zwłaszcza w ustabilizowanym życiu małżeńskim, gdzie bycie ogierem nie jest postrzegane pozytywnie mimo pewnych odczuć zazdrości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
to dlaczego w praktyce wychodzi zupelnie inaczej

i

Badania nie obejmowały Polski , dlatego skala wartości jest inna (oni nie ganiają za kromką chleba przed pierwszym ani nie uważają seksu za coś niespotykanie rzadkiego do czego trzeba wzdychać lub się modlić, traktują seks jako coś mało ambitnego do przeżycia szukając głębszych więzi). U nas też tak będzie za 20 lat.

Waldi ma 99% racji i to niestety jest faktem co napisał. Nie zgodzę się tylko z jednym, ten proces nie zaniknie w przeciągu 20 lat, a bynajmniej nie z całego społeczeństwa jako takiego. teraz można wśród młodych zaobserwować już właśnie takie lepsze tendencje o których pisał waldi, ale niestety ogrom jest jeszcze tego... nie nazwę tego po imieniu, ale określę to słowami perfidii seksualnej, nawet molestowania. Ale o tym nie będę się rozpisywał, sam byłem świadkiem seksizmu, chamstwa wobec kobiet, brak słów na takie postępowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nie tylko w komediach mężczyźni głupieją w obecności pięknej kobiety. Przed trzema laty przeprowadzono badania, w których udowodniono, że po krótkiej interakcji z atrakcyjną kobietą mężczyźni wykazują obniżone zdolności umysłowe.
      Najnowsze eksperymenty, przeprowadzone na holenderskim Radboud University Nijmegen wykazały, że zdolności męskiego mózgu zostają upośledzone nawet wówczas, gdy panowie są przekonani, iż obserwuje ich kobieta.
      Sanne Nauts i jej zespół przeprowadzili serię eksperymentów, w których brali udział kobiety i mężczyźni. Najpierw badani przechodzili test Stroopa. Jego zadaniem jest pomiar zdolności do przetwarzania sprzecznych informacji. Polega on na tym, że badanym pokazuje się nazwy kolorów zapisane drukiem innego koloru niż jego nazwa. Na przykład wyraz „zielony“ może być zapisany na czerwono, a „niebieski“ na zielono. Zadaniem badanych jest jak najszybsze stwierdzenie, jaki kolor ma tusz, którym wydrukowano wyraz. To wymagające zadanie dla mózgu i niejednokrotnie wykazano, że jeśli mózg jest zmęczony, zadanie wykonywane jest wolniej.
      Po teście Stroopa badani brali udział w drugiej części eksperymentu. Mieli usiąść na krześle przed kamerą internetową i czytać na głos różne wyrazy. Powiedziano im, że przez kamerę będzie ich obserwowała osoba, która postara się z ruchu ich warg zgadnąć, jakie wyrazy czytają. Podano jedynie imię tej osoby. Części badanych podano imię męskie, części żeńskie. Po tej fazie badań ponownie zostali poddani testowi Stroopa. Okazało się, że kobiety osiągały takie same wyniki jak za pierwszym razem, niezależnie od płci osoby, która miała je obserwować. Tymczasem mężczyźni, którzy sądzili, że przez kamerę obserwowała ich kobieta gorzej rozwiązali test.
      Drugi eksperyment był bardzo podobny. Również i tym razem rozpoczęto od testu Stroopa. Po jego zakończeniu badanym powiedziano, że ponownie czeka ich test z czytaniem wyrazów do kamery. Ten etap jednak w rzeczywistości pominięto i po chwili powtórzono test Stroopa. Rezultaty były takie jak za pierwszym razem. U kobiet nie zauważono żadnej różnicy, u mężczyzn, którzy sądzili, że będą oglądani przez kobietę, wydajność spadła.
      Zdaniem Nauts takie wyniki pokazują, że nawet gdy kontakt zachodzi przez telefon czy komunikator, to sama  świadomość interakcji z kobietą upośledza zdolności umysłowe mężczyzn. Uczona spekuluje, że być może męski mózg jednocześnie podświadomie rozważa  szanse na umówienie się z przedstawicielką płci pięknej. Być może wytłumaczenie jest też inne. Mężczyźni mogą chcieć podświadomie zaimponować kobiecie. Wiele wcześniejszych eksperymentów pokazało, że im bardziej staramy się wywrzeć dobre wrażenie, tym gorzej mózg radzi sobie z tym zadaniem. Zauważono np. że jeśli ktoś ma silne uprzedzenia rasowe, to po rozmowie z osobą innej rasy, podczas której stara się ukryć swoje uprzedzenia, zdolności umysłowe się pogarszają. Podobne zjawisko zauważono wśród uboższych studentów elitarnych uniwersytetów, którzy są obserwowani przez swoich bogatych kolegów.
      Wszystko zatem wskazuje na to, że im bardziej skupiamy się na tym, jakie wrażenie wywieramy, tym większe mamy trudności w jasnym myśleniu. W przypadku mężczyzn wystarczy samo przekonanie o zachodzącej interakcji z kobietą, by zdolności umysłowe uległy obniżeniu.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jak pokazują wyniki wcześniejszych badań i doświadczenie, kobiety lubią u mężczyzn niskie głosy. Gdyby okazała muskulatura i niski tembr głosu oznaczały wysoką jakość spermy, poszukując w wyglądzie płci przeciwnej cech związanych z atrakcyjnością, kobiety mogłyby znaleźć najwartościowszego partnera i najlepszego ojca dla swoich dzieci (hipoteza płodności związanej z fenotypem). Okazuje się jednak, że panowie z niższymi głosami wcale nie mają spermy najlepszej jakości.
      Leigh W. Simmons, Marianne Peters i Gillian Rhodes, naukowcy z Uniwersytetu Zachodniej Australii, których artykuł opublikowano tuż przed Bożym Narodzeniem w PLoS ONE, twierdzą, że uzyskane przez nich wyniki potwierdzają raczej hipotezę "coś za coś". Podczas zorganizowanego przez nich eksperymentu kobiety ponownie preferowały niższe głosy, twierdząc, że są bardziej męskie i atrakcyjne, ale ustalono, że w ejakulacie mężczyzn z niższym głosem występuje niższe stężenie plemników. A zatem, choć wyższy poziom testosteronu wiąże się z niższym głosem, bardziej męskim wyglądem, bardziej dominującym zachowaniem i powodzeniem u partnerek, musi też w jakiś sposób upośledzać produkcję plemników. Coś za coś...
      Podczas studium naukowe trio prosiło 54 mężczyzn o dostarczenie próbek spermy. Nagrywano ich głos, który był później analizowany przez specjalne oprogramowanie i oceniany pod względem atrakcyjności przez 30 kobiet. Wszyscy badani panowie byli biali i heteroseksualni. Mieli od 18 do 32 lat, a średnia wieku wynosiła 22 lata. Podczas nagrywania głosu wymawiali w jednosekundowych odstępach samogłoski a, e, i, o oraz u. Na wstępie wypełniali oni kwestionariusz dotyczący stylu życia, w tym wieku, spożycia alkoholu i kofeiny, wzorców aktywności, obecnie zażywanych leków, nawyków żywieniowych i potencjalnych kontaktów z ksenobiotykami, a więc związkami niebędącymi naturalnymi składnikami organizmu (należą do nich leki, ale i trucizny).
      Przed pozyskaniem próbki spermy panowie musieli powstrzymać się od współżycia przez minimum 2, a maksimum 6 dni. Ze spermą do laboratorium należało dostarczyć drugi kwestionariusz, w którym zapisywano godzinę ejakulacji, datę poprzedniego wytrysku oraz oszacowania dotyczące ilości wyłapanej do pojemnika spermy.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mrówki Leptogenys distinguenda zamieszkują tropikalne obszary Azji. Jako gatunek nomadny urządzają zbiorowe rajdy, podczas których zdobywają sporo łupów. Nie mogą się jednak czuć spokojne, ponieważ dzielą gniazdo z różnymi pasożytami. np. pająkami i ślimakami. Szczególnie dużo kłopotów przysparzają im kleptopasożytnicze rybiki Malayatelura ponerophila, które nauczyły się chować przed gospodarzami, pokrywając się ich własnym zapachem. Mrówki słabo widzą, dlatego wykorzystują głównie wskazówki zapachowe.
      Christoph von Beeren i Volker Witte z Uniwersytetu Ludwiga Maximiliana zebrali w lesie deszczowymi Ulu Gombak w Malezji przedstawicieli obu gatunków. Stwierdzili, że w kutykuli mrówek występuje aż 70 unikatowych węglowodorów. U rybików nie odkryto związków, które byłyby typowe tylko dla nich, zamiast tego pokrywały je substancje zapachowe mrówek.
      Niemieccy biolodzy prześledzili transfer oznakowanych węglowodorów (zwykły wodór zastąpiono w nich deuterem). Szybko stało się jasne, że rybiki "kradną" tożsamość zapachową mrówek, prawdopodobnie ocierając się o bezbronne niedojrzałe owady.
      By uniknąć śmierci, rybiki muszą stale uzupełniać powłokę zapachową. Gdy oddzielono je od kolonii, były potem ścigane i kąsane przez robotnice. Prof. Witte porównuje działania mrówek i rybików do wyścigu zbrojeń. Mrówki rozwinęły skomplikowany system rozpoznawania "swoich", by chronić kolonię, ale rybiki okazały się sprytniejsze. Dzięki temu mogą bezkarnie korzystać z cudzych zapasów i dachu nad głową.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dotąd psycholodzy wiedzieli, że klienci płacący za towar kartą kredytową są skłonni zapłacić za niego więcej. Teraz ustalili, że osoby korzystające z gotówki i karty zwracają uwagę na inne aspekty produktu (Journal of Consumer Research).
      W ramach eksperymentów Promothesh Chatterjee z University of Kansas oraz Randall L. Rose z Uniwersytetu Południowej Karoliny nakłaniali badanych, by myśląc o środkach płatniczych, zwracali się albo ku gotówce, albo karcie kredytowej. Później sprawdzali, w jaki sposób ochotnicy oceniają różne cechy produktów. Odkryliśmy, że gdy w ich umyśle aktywowano koncept karty, ludzie bardziej zajmowali się korzyściami związanymi z danym towarem [...], a gdy priming dotyczył gotówki, w większym stopniu skupiali się na kosztach (pieniężnych i niepieniężnych).
      Naukowcy podkreślają, że skojarzenia dotyczące różnych środków płatniczych powstają już w dzieciństwie. Karty są np. reklamowane jako sposób na zdobycie upragnionych produktów/usług, określonego stylu życia oraz natychmiastowej nagrody, natomiast wyciąganie pieniędzy z portfela staje się czynnością przykrą, by nie powiedzieć bolesną (pozbywamy się czegoś zdobytego ciężką pracą i fizycznie uszczuplamy swoje zasoby).
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chłopcy dojrzewają płciowo coraz wcześniej. Trend ten był dotychczas bardzo trudny do uchwycenia. Zobrazował go dopiero dokładnie Joshua Goldstein, dyrekot Insytutu Maksa Plancka ds. Badań Demograficznych w Rostoku (MPIDR). Goldstein wykorzystał dane o śmiretelności, dzięki czemu zauważył, iż od połowy XVIII wieku chłopcy osiągają dojrzałość płciową o 2,5 miesiąca wcześniej na każdą dekadę.
      Przyczyną wcześniejszego dojrzewania płciowego u chłopców, podobnie jak u dziewcząt, jest prawdopodobnie lepszy dostęp do żywności oraz mniejsze ryzyko zachorowań - mówi Goldstein. Od dawna obserwowano, że dziewczęta coraz wcześniej mają pierwszą miesiączkę. W odniesieniu do chłopców trudniej było zauważyć moment osiągnięcia dojrzałości.
      Goldstein wykorzystał dane o śmiertelności, gdyż u płci brzydkiej po osiągnięciu maksimum produkcji hormonów płciowych wzrasta ryzyko śmierci. Zjawisko to jest dobrze udokumentowane statystycznie i istnieje niemal we wszystkich społecznościach. Na podstawie informacji o zgonach młodych mężczyzn Goldstein odkrył, że od połowy XVIII wieku wraz z każdą dekadą moment zwiększonego ryzyka przesuwa się o 2,5 miesiąca. Uczony wykorzystał dane ze Szwecji, Danii, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Włoch.
      Podobny wzrost ryzyka zauważono też np. u młodych samców małp. Zwiększony poziom testosteronu powoduje bowiem, że angażują się one w bardziej ryzykowne zachowania.
      Na podstawie swoich badań Goldstein stwierdził, że dzisiejsi 18-latkowie wykazują podobny poziom dojrzałości płciowej co 22-latkowie z roku 1800. Zauważa również, że zwiększenie ryzyka śmierci można obserwować na długo przed pojawieniem się samochodów, co oznacza, że nie jest ono związane np. z rozwojem techniki czy zmianami aktywności, w jakie angażuje się społeczeństwo, a jest czynnikiem biologicznym.
      Uczony zauważa jeszcze jedno zjawisko. W sensie biologicznym młodzieńcy stają się dorosłymi coraz częściej, a to oznacza, że coraz więcej czasu mija pomiędzy osiągnięciem dojrzałości płciowej, a uznaniem kogoś za dorosłego i nadanie mu pełnych praw społecznych i ekonomicznych - mówi Goldstein. Ludzie, którzy już osiągnęli dojrzałość płciową nie tylko muszą dłużej czekać na to, aż zostaną oficjalnie uznani za pełnoletnich. Coraz bardziej opóźnia się też ich prawdziwe wejście w dorosłość, czyli finansowe uniezależnienie się od rodziców, zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci.
×
×
  • Create New...