Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Hasło "tańczący (i śpiewający z wilkami)" przestanie się już wkrótce kojarzyć tylko i wyłącznie z filmem z Kevinem Costnerem w roli głównej. A wszystko za sprawą chińskiego zoo, które utworzyło zespół śpiewających wilków. W przyszłości mają się one nauczyć również tańca.

Luo Yong, opiekun z Chongqing Wild Zoo, odkrył zdolności wokalne wilków przez przypadek. Gdy kiedyś grałem na gitarze, śpiewając "Jestem wilkiem z północy", podszedł do mnie młody osobnik i zaczął się we mnie wpatrywać. W pewnym momencie rozwył się w rytm melodii, a nawet szarpał struny pazurem. Od tego pamiętnego momentu Chińczyk poświęcił się rozwijaniu umiejętności wokalnych swoich podopiecznych. W tej chwili zespół liczy 30 kudłatych członków.

Luo chciałby, aby ktoś napisał piosenkę specjalnie dla jego zwierzęcego chóru. Szuka też specjalisty, który nauczyłby wilki tańca disco. Pozostaje tylko pytanie, czy zwierzęta naprawdę to lubią, czy swoim wyciem komentują zdolności muzyczne tresera...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
kudłatych członków.

O różnych słyszałem, nawet o takich które mówią, ale kudłate...

Szuka też specjalisty, który nauczyłby wilki tańca disco

A potem na Eurowizję ;D

czy swoim wyciem komentują zdolności muzyczne tresera...

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A potem na Eurowizję ;D

 

Eurowizja jak dla mnie jest kwintesencją kiczu niestety ;)

ale niektórzy zwycięzcy chociaż szokowali publikę :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Ja zrezygnowałem z tego kilka lat temu. Chyba tylko pierwszą wyemitowaną w Polsce obejrzałem w całości. Potem... no zobaczyłem jak to jest nakręcane, kicz, masówka dla pieniędzy, typowe disco, różne zespoły śpiewające dla różnych krajów co roku (też dla pieniędzy). Muzyka takiej idei jak Eurowizja powinna być oryginalna, wyróżniać każdy kraj, podkreślać jego atrybuty, a nie je zacierać. Eurowizja powinna być natury folkowej, hiphopowej, czy inszej: śpiewaną w języku danego kraju, z zespołem danego kraju, podkreślając jego dialekty, naturę, a nie wersją europejskiej MTV. Wielka kiczowata amerykanka. Dla tego właśnie się śmieje z tego, bo zmienić rady nie dam. Film do którego linka wysłałeś, jest tylko potwierdzeniem tego co mówię.

Robią się na pseudo metal, mrok. Typowe EMO. Grają i śpiewają całkiem znośnie, ale forma jest tragiczna.

Jeżeli chodzi o metalową muzykę, to ja np. lubię to, prawdziwe mistrzostwo świata:

lub to:

http://mervyn.wrzuta.pl/audio/fzLO6E4WHt/dimmu_borgir_-_spiritual_black_dimensions_-_dreamside_dominions

lub coś łagodniejszego (to mój ulubiony zespół):

http://www.wrzuta.pl/audio/xWku1O0YjE/sonata_arctica_-_victoria_s_secret

Lecz jednak na Eurowizję by pasował coś takiego bardziej:

na żywo brzmi o wiele lepiej...

to zresztą też.

Mogło by to o wiele lepiej wyglądać, ale chodzi o pieniądze. Dobra, może wy po zapodajecie linki do jakiejś muzyki, czego słuchacie, lub uważacie za dobrą alternatywę dla kiczu Eurowizji? :)

Qrde, jeżeli chcecie więcej, to podam linka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze tak jest, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze(, sławę, władzę).

Tymku, czego to się po tobie można spodziewać... wszystkiego. Dobrze przynajmniej, że Sonatę arcticę lubisz  :)

Jak coś jeszcze polecasz to pisz, posłucham. Zwykle szybko przyzwyczajam się do nowych rodzajów muzyki. Cradle Of Filth to nic nowego, znam ludzi, którzy lubia (i nie lubią) tego zespołu, widziałam stronę, ale nie było jeszcze okazji usłyszeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eurowizja jak dla mnie jest kwintesencją kiczu niestety ;)

ale niektórzy zwycięzcy chociaż szokowali publikę :)

Lordi? Z pewnością szokowali - poziomem kiczu przegonili resztę stawki o lata świetlne ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

A powiedz mi Acruxie jaka muzyka cię interesuje? ;)

Jeżeli nie odpowiesz, to do jutra postaram się zrobić listę co ciekawszej muzyki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to chyba każda.  ;D Oj, zajmie ci to chyba z pół dnia. Nie zawracaj sobie specjalnie głowy jakby co. Czasami ludzie potrafią być wybredni (ja też  ;)).

Jeżeli nie odpowiesz, to do jutra postaram się zrobić listę co ciekawszej muzyki :)

Liczę, że mi się spodoba ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Zrobiłem listę, zacząłem słuchać i wyszukiwać wczoraj, a dziś przekroczyłem limit ;)

Od nowego miesiąca zacznę dalsze poszukiwania i umieszczę więcej linków, a teraz niestety mam za wolny internet.

Joshu umieszczone przez ciebie linki też ogarnę 1 ;)

Muszę zaznaczyć że wszystkie linki które tu umieszczam nie są jakimkolwiek wymiernikiem tego co słucham. To co tu umieściłem to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jeżeli ktoś zna, lub zacznie się przekopywać po danej muzyce, to proszę. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania, to proszę niech je zadaje.

Coś lekkiego z pogranicza pop'u:

Industrial, miarowo wysublimowane:

http://witass.wrzuta.pl/audio/vaHkJCevjH/beastie_boys_-_intergalactic_www.musicishere.fora.pl

Polskie, dobre, byłem na koncercie (świetny zespół, jednak Polacy potrafią coś fajnego stworzyć, uważam, że nadawało by się na Eurowizję):

http://crop.wrzuta.pl/audio/jUAx7VTXEk/zywiolak_-_psychoteka

http://malwinaa.wrzuta.pl/audio/qYY4Bna4RO/zywiolak_-_epopeja_wandalska

Drokz, czyli klasyka Darkcore, ten typ muzyki jest Satanistycznym (mrocznym) hardcore techno:

http://szendi.wrzuta.pl/audio/oymFmLKLWE/drokz_-_they_suck

Nordcore, to samo, ale lepsza psychodela (genialnie złożona muzyka):

http://thompson1986pl.wrzuta.pl/audio/bon0JO2uDy/nordcore_gmbh_-_robocop

http://thompson1986pl.wrzuta.pl/audio/7NeqKxbLWI/nordcore_gmbh_-_e-quilibrium

mam zamiar umieścić jeszcze co najmniej ze 30 linków zupełnie różnych typów muzyk, ale jak mi internet przyśpieszy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę powoedzieć, że mi się podoba. Do ciężkiej muzyki nadal opornie się przyzwyczajam, ale przyzwyczajam i przywyknę. :)  Myślę, że Nightwisha każdy zna, albo o nim słyszał, Systema of a down też...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może w ramach adaptacji do cięższego grania zaproponuję troszeczkę post-rocka? :> Polecam szczególnie Red Sparowes...

 

(razem z wytłumaczeniem filozofii stojącej za ich najnowszą płytą)

 

...oraz Explosions in The Sky:

 

Nie jest to może specjalnie ciężkie, ale gitar troszkę jest :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

<p> Pozostaje tylko pytanie, czy zwierzęta naprawdę to lubią, czy swoim wyciem komentują zdolności muzyczne tresera...</p>

 

Pewnikiem ani jedno, ani drugie, ale niechybnie bliżej temu drugiemu. Niektóre psy też się tak zachowują.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na stanowisku Jiahu w chińskiej prowincji Henan znaleziono dowody, że już 6200 lat przed Chrystusem tamtejsi mieszkańcy mogli prowadzić hodowlę karpia. Porównując profile selekcji gatunków, długość ciała oraz szczątki ryb z Jiahu z podobnymi znaleziskami z Azji Wschodniej oraz z danymi z współczesnych hodowli naukowcy doszli do wniosku, że akwakultura karpia pojawiła się w Jiahu w latach 6200–5700 przed naszą erą. Wcześniej informowaliśmy, że już przed 9000 tysiącami lat w Jiahu udomowiono świnie.
      O historii hodowli ryb wciąż niewiele wiadomo. Księga Pieśni, najstarszy chiński zbiór poezji, wspomina o stawie z karpiami, który miał istnieć około 1140 roku p.n.e, a z zapisków historycznych wiemy, że we Wschodniej Azji ryby hodowano już przed I tysiącleciem przed Chrystusem.
      Stanowisko Jiahu dostarczyło nam dotychczas dowodów na wczesne udomowienie ryżu i świń oraz pojawienie się fermentowanych napojów, kościanych fletów i być może pokazuje też początki pisma. Jako, że dotychczasowe odkrycia w Jiahu sugerują, iż istniały tam duże zbiorniki wodne, to właśnie w tym miejscu niemiecko-brytyjsko-chiński zespół naukowy postanowił poszukać dowodów na istnienie hodowli ryb.
      Naukowcy dokonali szczegółowych pomiarów 588 zębów karpi znalezionych w Jiahu w trzech różnych warstwach osadów neolitycznych i porównali określony na tej podstawie rozkład wielkości ciał ryb z danymi z innych wykopalisk oraz ze współczesnej japońskiej hodowli.
      Szczątki ryb z dwóch pierwszych okresów neolitu wykazały jednorodny wzorzec wielkości ciała ze szczytową wielkością blisko wieku, gdy ryby osiągają dojrzałość płciową, to już szczątki z Okresu III (6200–5700 p.n.e.) wykazały istnienie podwójnego wzorca dystrybucji z dwoma szczytami – jednym gdy ryby miały 350–400 mm długości, co odpowiada ich dojrzałości płciowej i drugim przy długości ciała 150–200 mm. Taki podwójny wzorzec był podobny do tego, co wcześniej znaleziono na stanowisku Asahi (400 p.n.e. – 100 n.e.) w Japonii, a co jest wskazówką na istnienie hodowli ryb. Wzorca tego nigdy wcześniej nie zauważono w neolitycznych Chinach.
      W takich hodowlach duża liczba karpiowatych jest łapana w czasie tarła i przetwarzana na zapasy żywności. Część ryb jest zaś wypuszczana do kontrolowanych przez ludzi zbiorników, gdzie dochodzi do tarła i pojawienia się młodych, które korzystają z dostępnych zasobów. Jesienią woda była spuszczana, a ryby zbierano. Praktykę tę widać pozostałościach archeologicznych w postaci dwóch szczytów długości ciała, związanych z obecnością osobników dojrzałych i niedojrzałych płciowo, stwierdzają autorzy badań.
      Rozmiary ryb nie były jedynym dowodem na istnienie hodowli w Jiahu. We wschodnioazjatyckich rzekach i strumieniach karaś pospolity jest zwykle bardziej rozpowszechniony niż karp. Tymczasem w Jiahu aż 75% szczątków karpiowatych stanowiły szczątki karpia, a nie karasia. Tak znaczna przewaga ryby mniej rozpowszechnionej w środowisku naturalnym wskazuje, że ludzie preferowali karpie i potrafili swoje preferencje zaspokoić za pomocą hodowli.
      Na podstawie badań w Jiahu i innych stanowiskach naukowcy opracowali hipotetyczny trzyetapowy model rozwoju hodowli ryb w prehistorycznej Azji Wschodniej. W pierwszym etapie ludzie poławiali karpie gromadzące się na podmokłych terenach w okresie tarła. W etapie drugim podmokłe tereny były kontrolowane przez ludzi poprzez kopanie kanałów i zarządzanie przepływem wody, dzięki czemu mogło dochodzić do tarła, a ludzie mogli potem wybierać młode ryby. W etapie 3. ludzie na stałe zarządzali hodowlą, między innymi poprzez stosowanie stworzonych przez siebie podwodnych powierzchni zwiększających zdolności reprodukcyjne karpia oraz stawów i pól zalewowych, służących do hodowli młodych.
      Mimo tego że w Jiahu nie znaleziono jeszcze pozostałości po mokrej uprawie ryżu, wiele wskazuje na to, że rozwój hodowli karpia i mokrej uprawy ryżu są ze sobą związane i badania nad ich wspólną ewolucją będą przedmiotem przyszłych badań.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Już przed 5000 lat proso było szeroko rozprzestrzenione, jednak używano go przede wszystkim do karmienia zwierząt, wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Kilonii oraz Washington University w St. Louis.
      Szczątki kóz i owiec pochodzących ze stanowiska Dali wskazują, że te udomowione na Bliskim Wschodzie zwierzęta pojawiły się w tym regionie do roku 2700 przed Chrystusem. Analiza stabilnych izotopów ujawniła, że zwierzęta karmiono prosem, które pomagało im przetrwać mroźne zimy panujące na azjatyckich stepach.
      Dali znajduje się w górach, na trasie starożytnego szlaku łączącego Góry Ałtaj z Hindukuszem. Szlak ten był wykorzystywany już w IV tysiącleciu przed naszą erą, odegrał ważną rolę zarówno w rozprzestrzenianiu się kultur pasterskich, udomowionych roślin i zwierząt, był drogą, którą rozprzestrzeniła się kultura andronowska oraz technologie obróbki brązu pomiędzy Europą a Chinami.
      Dla mnie najważniejszym odkryciem jest stwierdzenia istnienia dobrze rozwiniętej gospodarki pasterskiej, która już 2700 lat przed Chrystusem korzystała z prosa udomowionego w Chinach, mówi Taylor Hermes z Uniwersytetu w Kilonii. To bardzo wcześnie jak na pojawienie się w tym regionie udomowionych zwierząt. To również najwcześniejszy znany znam dowód na rozprzestrzenienie się prosa poza Chiny. Odkrycie sugeruje, że udomowione kozy i owce pojawiły się na obszarze od Bliskiego Wschodu po Chiny zanim jeszcze rozprzestrzeniło się proso.
      Pojawienie się w Azji Środkowej szlaków, którymi mogły rozprzestrzeniać się udomowione rośliny i zwierzęta pozwoliło w przyszłości na powstanie Szlaku Jedwabnego. Wciąż jednak nie znamy dokładnych ram czasowych i okoliczności, w których procesy te zachodziły.
      Podczas wcześniejszych badań znaleźliśmy dowody, że około 2300 roku przed naszą erą na wyżynach Kazachstanu była obecna i pszenica i proso. Nie mieliśmy jednak wystarczająco danych, by stwierdzić, czy były one importowane, czy pochodziły z lokalnych upraw, wyjaśnia współautor badań, profesor Michael Frachetti. Dowodem na spożywanie prosa mogłyby być badania izotopów w kościach, jednak naukowcy dysponują niewielką liczbą ludzkich szczątków sprzed 5000 lat. Dlatego też zdecydowano się na zbadanie kości zwierząt.
      Zdobyliśmy dowody, że ludzie karmili prosem kozy, owce i bydło. Zmienna intensywność podawania tego pożywienia wskazuje na dużą zmienność w produkcji żywności. Niewykluczone, że ludzie z Dali zmieniali sposób żywienia zwierząt z roku na rok, w zależności od warunków środowiskowch i społecznych. Obecnie możemy jedynie stwierdzić, że ludzie uprawiali proso na potrzeby swoich zwierząt, by pomóc im przetrwać surowe zimy, dodaje Hermes.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zdaniem Trybunału ds. Chin, na czele którego stoi Goeffrey Nice, w Państwie Środka organy do przeszczepu wciąż pozyskuje się od zabitych więźniów. Trybunał wszczął w tej sprawie śledztwo na wniosek organizacji International Coalition to End Transplant Abuse in China. Sam Nice to znany londyński adwokat, który w przeszłości był zaangażowany w prace Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. Byłej Jugosławii i brał udział w procesie Slobodana Milosevicia.
      Pobieranie organów od więźniów jest nielegalne w świetle prawa międzynarodowego. Rząd w Pekinie twierdzi, że takich praktyk zaprzestał w 2015 roku. Jednak wspomniana wyżej organizacja poprosiła Trybunał o sprawdzenie, czy niektóre chińskie szpitale nie korzystają z organów pobranych od więźniów. Śledztwo miało też sprawdzić, czy Ujgurowie i członkowie Falung Gong byli i są głównymi źródłami organów. Ujgurowie to muzułmańska mniejszość zamieszkująca Chiny, a Falun Gong to podobny do buddyzmu system wierzeń, którego praktykowanie jest w Chinach zakazane.
      Trybunał Nice'a dowiedział się m.in., że niektóre szpitale w Chinach oferują transplantacje organów z bardzo krótkim czasem oczekiwania. Jak mówi Nice, tak krótki czas oczekiwania nie jest możliwy do osiągnięcia w normalnych warunkach. Chyba, że z posiadasz duży bank danych ludzi wraz z informacją o ich tkankach i możesz tych ludzi zabić, gdy zajdzie taka potrzeba.
      Podczas śledztwa wzięto pod uwagę też działania prowadzone wcześniej przez inne grupy obrońców praw człowieka. Na przykład w 2018 roku grupa o nazwie World Organization to Investigate the Persecution of Falun Gong poprosiła grupę specjalistów, by udawali lekarzy zainteresowanych transplantacjami i skontaktowali się z lekarzami w chińskich szpitalach odpowiedzialnymi za przeszczepy. Okazało się, że w niektórych szpitalach na przeszczep trzeba czekać zaledwie 1-2 tygodni. W 9 z 12 szpitali lekarze usłyszeli, że organy zostaną pobrane od członków Falun Gong.
      Z kolei David Matas, kanadyjski prawnik zajmujący się prawami człowieka, mówi, że istnieją w internecie witryny z reklamami zachęcającymi do odwiedzania chińskich szpitali w celu dokonania przeszczepu. Zgodnie z prawem międzynarodowym sprzedaż organów obcokrajowcom jest zakazana.
      Wszelkie dowody zebrane w tej sprawie do jedynie dowody poszlakowe. Nikt bowiem nie był świadkiem pobierania organów od więźniów.
      Na całym świecie organy pobiera się od osób, u których stwierdzono śmierć mózgu. Jednak stwierdza się ją w mniej niż 1% przypadków wszystkich zgonów, co wyjaśnia, dlaczego zawsze i wszędzie brakuje organów do przeszczepów. W Chinach około 2010 roku rozpoczęto szkolenia lekarzy tak, by potrafili rozpoznać śmierć mózgu. W tym samym czasie w Państwie Środka rozpoczęto kampanię, zachęcającą obywateli do rejestrowania się jako dawcy narządów. W 2015 roku rząd Chin poinformował, że zaprzestał pobierania organów od więźniów.
      Jednak twierdzenia takie są poddawane w wątpliwość, a powodem są anomalie występujące w chińskim programie transplantologicznym. Na przykład w 2016 roku Chiny informowały o przeprowadzeniu 640 przeszczepów. Jednak w tym samym czasie zmarło zaledwie 30 osób zarejestrowanych jako dawcy. To musiałoby oznaczać, że od każdej z tych osób pobrano średnio 21 organów. To medyczna niemożliwość. W Wielkiej Brytanii średnio pobiera się 3 organy od dawcy.
      Trybunał Nice orzekł, że nie istnieje wystarczająco dużo dowodów, by stwierdzić, że organy są pobierane od Ujgurów przetrzymywanych w „obozach reedukacyjnych”. Uznał jednocześnie, że istnieje wystarczająco dużo dowodów na to, że w Chinach organy pobierane są pod przymusem, a jednym z ich źródeł – prawdopodobnie głównym – są wyznawcy Falun Gong.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chińskie media państwowe, powołując się na wysokiego rangą urzędnika, poinformowały, że Państwo Środka ma zamiar w przyszłej dekadzie wybudować stację badawczą na Księżycu. Stacja miałaby powstać na biegunie południowym Srebrnego Globu, zapowiedział Zhang Kejian, szef Chińskiej Narodowej Administracji Kosmicznej.
      Chiny, które niedawno jako pierwszy kraj na świecie posadowiły łazik po niewidocznej stronie Księżyca, mają coraz bardziej ambitne plany. Kejian poinformował, że do roku 2020 Pekin wyśle próbnik na Marsa i potwierdził, że kolejna księżycowa misja z serii Chang'e, Chang'e-5, odbędzie się przed końcem bieżącego roku.
      Chang'e-5, której celem jest zebranie próbek gruntu, była planowana na drugą połowę 2017 roku, jednak awaria rakiety Długi Marsz 5 Y2 zmusiła Chiny do rewizji planów.
      Oficjalnie poinformowano również, że w pierwszej połowie 2020 roku odbędzie się dziewiczy lot rakiety Długi Marsz-5B, która wyniesie główne elementy przyszłej dużej stacji kosmicznej, na której będzie mogło przebywać do 3 astronautów. Sama stacja ma być gotowa w roku 2022.
      Pekin zamierza również przeprowadzić misję na asteroidę i już zaprosił do współpracy inne kraje.
      Obecnie China wydaje na swój cywilny i wojskowy program kosmiczny więcej niż Rosja czy Japonia. Pod względem wydatków Państwo Środka pozostaje w tyle tylko za Stanami Zjednoczonymi. Co prawda chiński budżet nie jest zbyt przejrzysty, jednak OECD szacowała, że w roku 2017 Chiny przeznaczyły na eksplorację kosmosu 8,4 miliarda USD.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chińscy naukowcy stworzyli przezroczystą dużą szybę, która oczyszcza powietrze w pomieszczeniach ze smogu. Szyba pokryta jest elektrodami ze srebra i nylonu, które skutecznie wyłapują pyły zawieszone PM2.5.
      Wyprodukowanie 7,5 metra kwadratowego elastycznego przezroczystego okna trwa zaledwie 20 minut, zapewniają jego twórcy z Chińskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii, którzy pracowali pod okiem Yu Shohonga. Przepuszczalność optyczna okna wynosi ponad 86%.
      Pokrywające okno elektrody mogą spełniać dwa zadania. Nie tylko oczyszczają powietrze, ale pozwalają też regulować ilość wpadającego światła. Testy wykazały, że elektrody pozostają stabilne po 10 000 cyklach zginania się, podczas gdy promień zgięcia wynosi co najmniej 2 milimetry. Ponadto po 100 cyklach filtrowania i czyszczenia elektrody wciąż są w stanie usunąć z powietrza 99,65% PM2.5.
      Chińscy uczeni mówią, że ich najnowsze osiągnięcie będzie podstawą do dalszych prac nad szybami oczyszczającymi powietrze.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...