Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Prawdziwa miłość człowieka i robota

Recommended Posts

David Levy, autor książki Miłość i seks z robotami uważa, że prawdziwe romantyczne związki człowiek-robot będą możliwe już za około 40 lat. O swojej wizji przyszłości opowiedział na konferencji prasowej zorganizowanej na Uniwersytecie w Maastricht.

Pisarz uważa, że skoro maszyny mają, a właściwie będą mieć, swoje emocje, osobowość i świadomość, będą z nami rozmawiać, rozśmieszać nas, czemu nie miałby mówić "kocham cię" i naprawdę tego czuć? Wg niego, roboty jako gadżety erotyczne pojawią się na rynku w ciągu 5 najbliższych lat. Zostaną wyposażone w czujniki i syntezatory mowy, dzięki czemu będą w stanie wydawać dźwięki podczas pieszczenia przez człowieka ich stref erogennych.

Levy, szkocki mistrz szachowy i biznesmen, udowadnia, że choć już teraz powstają czujące roboty, miłość jest tak złożoną sytuacją, że potrzeba jeszcze lat pracy, by maszyny mogły jej sprostać. Najtrudniejsza wydaje się kwestia umiejętnego prowadzenia konwersacji. Pragniemy mieć robota, który potrafiłby mówić o czymś, co nas zajmuje. Chcemy partnera o podobnych zainteresowaniach, mówiącego w sposób miły dla ucha, który ma podobne poczucie humoru.

Szkot podkreśla, że choć kwestie komunikacji robot-człowiek są kluczowe dla stworzenia maszyny, w której człowiek mógłby się zakochać, pozostają one daleko w tyle w porównaniu do innych dziedzin robotyki.

Specjaliści wskazują na parę kwestii natury etycznej. Brytyjski naukowiec Dylan Evans zaznacza, że miłość nie jest ani bezwarunkowa, ani wieczna. Tymczasem robot nie może sobie ciebie wybrać ani cię odrzucić. Może się to stać bardzo nudne, a nietrudno sobie wyobrazić przypadki okrucieństwa wobec bezbronnego partnera. Dałoby się zaprogramować maszynę obdarzoną wolą, która potrafiłaby odrzucić ludzkiego partnera, ale wg Evansa, bardzo trudno byłoby ją sprzedać.

Vincent Wiegel z Politechniki w Delft dodaje, że sztuczna inteligencja, jaką człowiek jest w stanie obecnie stworzyć, odpowiada poziomowi intelektualnemu rocznego dziecka. Na razie daleko jej więc do możliwości dorosłego, a mówienie o związkach człowiek-robot już za niecałe pół wieku to spore nadużycie.

Levy uważa, że związki z robotem będą stanowić wybawienie dla milionów samotnych ludzi na całym świecie, którzy z różnych powodów nie mogą związać się z drugim człowiekiem. W przyszłości problem tego trzeciego lub tej trzeciej może się nie ograniczać do pojawienia się w ludzko-ludzkim związku trzeciej istoty ludzkiej, lecz właśnie robota. Dla części osób będzie to stanowić mniejsze zagrożenie własnej pozycji, dla innych nie będzie miało najmniejszego znaczenia, czy konkurent jest człowiekiem, czy maszyną.

Wielu ludzi uważa, że pewnym ułatwieniem dla stworzenia związków człowieka z robotami jest tendencja naszego gatunku do antropomorfizowania obiektów z otoczenia. Inni prorokują, że będziemy mieć do czynienia ze zjawiskiem roboseksualności, a więc swego rodzaju rozszerzeniem dzisiejszych hetero-, bi- lub homoseksualności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

To ciekawe, chciałbym pogadać z inteligentną, sztuczną świadomością.

Ale wiedząc, że jest robotem, tworem sztucznym, wtórnym - wybrałbym człowieka.

A nie da się pomyśleć o tym jak o człowieku.

Przecież jest różnica pomiędzy tym, że "mam świadomość, że rozmówca coś odczuwa i zastanawiam się jak to odczuwa" a "wiem, że to tylko zbiór reguł, super implikator i nic więcej".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Ja pozwole sobie sparafrazować "IA - Sztuczna Inteligencja", człowiek stworzy robota, potem jak się znudzi to w kąt odłoży, co jednak będzie jak robot naprawdę pokocha. Zresztą kto da duszę robotowi. Niech pomyślą nad aspektem moralnym odrobinę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ciekawe bo mowisz o jakims kompletnym przelowmie jakim sa uczucia w maszynie.. zwierze rozni sie od czlowieka tym ze nie ma rozumu ale ma uczuczucia a robot tym ze nie ma uczuc ale ma rozum.. w zwiazku z tym wszytskim kieruje algorytm.. tzn ciekawe co doprowadzi do tego ze w komputerach mogloby sie pojawic cos takiego jak wola, chęć ktora musi byc zwiazana z uczuciami, albo draznienie jakichs sfer.. zasadniczo juz teraz mozna zaprogramowac cos ze jak to dotkniesz to wyda dźwięk ale z odczuwaniem przyjemności jest juz inaczej.. to chyba musialby byc klon? a przyjemnosc seksualną oprocz czlowieka odczuwaja podobno jeszcze delfiny.. moze cos z nich skopiować

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
wierze rozni sie od czlowieka tym ze nie ma rozumu ale ma uczuczucia

No nie... jeżeli uważasz że zwierzęta nie mają rozumu, to sama o sobie dajesz świadectwo braku chęci poznania. Za mało jeszcze wiemy by w tak kategoryczny sposób oceniać świat przyrody i innych istot. Zresztą udowodniono już ogrom logicznego postępowania wśród zwierząt.

robot tym ze nie ma uczuc ale ma rozum

A czym są uczucia tak naprawdę... odwołuję się do:

http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/04-l.htm

może są to związki chemiczne w mózgu, firmware, a może kwestia duszy... ja bym stawiał na to trzecie. Pytaniem tylko zostaje, czy jak stworzysz rozumnego robota, który w końcu zada pytanie "dlaczego", to czy nie zostanie przez "Świat, Dobrego Ducha, Allacha, czy Boga" obdarzony tym faktycznie. Pamiętaj że jak tworzysz coś rozumiejącego i faktycznie mającego uczucia, odwołuję się do słowa miłość, a nie stosunek płciowy (tak jak napisał autor). Jeżeli taki robot miał być tylko algorytmową, logiczną (ale nie rozumną) dmuchaną lalką to faktycznie niech sobie będzie.

Mała nota bene.: instalnij sobie spell check do firefoxa, paskudne błędy robisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

robot tym ze nie ma uczuc ale ma rozum.. w zwiazku z tym wszytskim kieruje algorytm.. tzn ciekawe co doprowadzi do tego ze w komputerach mogloby sie pojawic cos takiego jak wola, chęć ktora musi byc zwiazana z uczuciami, albo draznienie jakichs sfer.. zasadniczo juz teraz mozna zaprogramowac cos ze jak to dotkniesz to wyda dźwięk ale z odczuwaniem przyjemności jest juz inaczej.. to chyba musialby byc klon? a przyjemnosc seksualną oprocz czlowieka odczuwaja podobno jeszcze delfiny.. moze cos z nich skopiować

 

może są to związki chemiczne w mózgu, firmware, a może kwestia duszy... ja bym stawiał na to trzecie. Pytaniem tylko zostaje, czy jak stworzysz rozumnego robota, który w końcu zada pytanie "dlaczego", to czy nie zostanie przez "Świat, Dobrego Ducha, Allacha, czy Boga" obdarzony tym faktycznie. Pamiętaj że jak tworzysz coś rozumiejącego i faktycznie mającego uczucia, odwołuję się do słowa miłość, a nie stosunek płciowy (tak jak napisał autor).

 

Sami zachowujemy się jak zaprogramowane roboty, choćbyśmy nie wiem jak uczuciowi byli. Mamy zaprogramowane wzorce do miłości, uczymy się jej cały czas, to działa na stężenie odpowiednich hormonów w organizmie i w konsekwencji kochamy oraz czujemy pociąg fizyczny do drugiej osoby. Dlaczego robot miałby tego nie potrafić? Robot mógłby posiadać duszę i gdyby był wystarczająco podobny z wyglądu do człowieka to rozkochałby kogoś.. no właśnie kogo? Kupujemy robota żeby nas pokochał a ten nas odrzuca? Ludzi przeraża sama myśl, że mogliby pokochać maszynę. Co robot zrobiłby z wydzieliną która została weń wprowadzona po wytrysku? Czy wielorazowe korzystanie z takiego wynalazku mogłoby być higieniczne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię, josh. Co to za miłość, o którą nie trzeba walczyć, tylko wystarczy ją kupić, naładować jej baterie i uruchomić? Wątpię, czy bylibyśmy w stanie rzeczywiście taką istotę pokochać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię, josh. Co to za miłość, o którą nie trzeba walczyć, tylko wystarczy ją kupić, naładować jej baterie i uruchomić? Wątpię, czy bylibyśmy w stanie rzeczywiście taką istotę pokochać.

 

Żebyśmy pokochali maszynę musiałaby być bardziej złożona i podobna do nas niż większość ludzi, których mijamy na ulicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Hmmm... to zależy jak postrzegamy miłość (odwołując się do wzorców miłości josha) i czym ona dla nas jest. Słyszałem twierdzenia wygłaszane przez księdza że zwierzęta nie potrafią kochać. prawdę mówiąc chciało mi się z tego śmiać a zarazem mnie to strasznie bulwersowało. Dlaczego? Ponieważ nie było żadnych dowodów na to że nie potrafią, a wręcz przeciwnie, lecz chłopski rozum podpowiadał temu człowiekowi inaczej. Przykładem są tutaj rybki akwariowe skalary (łączą się na całe życie, a to chyba o czymś świadczy... też biorąc oczywiście na chłopski rozum.

Wiesz mikroosie... punkt postrzegania, są ludzie którzy uważają, że sobie kupią faktycznie miłość. Daleko nie trzeba szukać: ślub dwudziestoletniej dziewczyny z 70 latkiem.

Faktem jest że kupując maszyny nie kochasz jej, ani ona ciebie, ważniejszym aspektem jest czy ona będzie mogła się sama z siebie nauczyć kochać, przywiąże się emocjonalnie. Nie chodzi o wgrany software, ale naukę, poznanie. A wnętrzności... dzieci to raczej z nią mieć nie będzie można, ale zobacz inny punkt postrzegania: czy umawiając się z dziewczyną na randkę myślisz o jej wnętrznościach? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiesz mikroosie... punkt postrzegania, są ludzie którzy uważają, że sobie kupią faktycznie miłość. Daleko nie trzeba szukać: ślub dwudziestoletniej dziewczyny z 70 latkiem.

Hehe, tu jest problem :) Ty odpowiadasz z punktu widzenia dowolnego czlowieka, ja odpowiedziałem z własnego ;) Oczywiście, że jestem świadom, że znajdzie się wielu chętnych. Skoro nawet dmuchane lateksowe lalki mają wzięcie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Dokładnie :)

Tylko nawet naukowcy robiący takie rzeczy powinni zachować jakąś terminologię, nie mylić uprawiania seksu z pojęciem samym w sobie miłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cogito

zwiazek z robotem. to chore.

 

a jesli mialby sluzyc tylko do uprawiania z nim seksu to po co "piescic" robota. nie lepiej miec takiego eunucha-robota od sprawiania przyjemnosci?

albo robota-nauczyciela dla pan, zeby sie nauczyly idealnie robic loda skoro ma wydawac dzwieki.

i wypowiadajac sie z poziomu jeszcze katoliczki robot duszy miec nie moze-nie moze kochac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Dobre cogito ;)

Ale jeżeli chodzi o tą duszę, to rzecz sporna. Oglądałeś AI? Tam bardzo ciekawie poruszyli kwestię moralną świadomości i uczuć maszyn. Czy będzie mieć duszę? Co przez to rozumiesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zatem Już można przewidzieć, iż do słownictwa wejdzie nowe znaczenie terminu "robotofil". Z uwagi na prawidłowy rozwój kolejnych generacji aktualizujmy więc prewencyjnie swoje biblioteki.

Ciekawość mogłoby budzić także spekulowanie w kwestii: czy Roboty jako istoty autonomiczne będą zdolne do tzw. zdrady lub co gorsza nienawiści?

Ja osobiście uważam, że "superkomputery" już nas (ludzi) nienawidzą. Każemy im liczyć i liczyć i...nic poza tym. W przypadku problemu: reset.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście uważam, że "superkomputery" już nas (ludzi) nienawidzą. Każemy im liczyć i liczyć i...nic poza tym. W przypadku problemu: reset.

 

Skupiając się na ludziach, bo oni przynajmniej wiemy, że potrafią nienawidzieć, to:

Przecież ludzie nie muszą chodzić do pracy. W każdej chwili można się zwolnić i znaleźć inną pracę (reset).

Ciekawostki wypisujesz, szkoda że bez pokrycia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Na pewno komputery potrafią być złośliwe i to wręcz cholernie, szczególnie, gdy jest pilna potrzeba by działały ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cogito

to taka zlosliwosc rzeczy martwych. klucze od auta tez mi sie gubia kiedy musze szybko gdzies wyjsc-tez maja dusze?

 

Oglądałeś AI?

 

ogladał.

 

tak. ogladalam. przerazajacy film. ale wciaz uwazam ze to fikcja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Klucze to wyniki twojego bałaganiarstwa, takie rzeczy się zdarzają po prostu. Powiedz mi, codziennie gubisz klucze i szukasz ich?

Komputery natomiast... czasami faktycznie miałem wrażenie że komp robi sobie ze mnie jaja, złośliwie nie działa w momencie kiedy cholernie mi zależy by działał, a 5 minut później kiedy już nie potrzeba tak koniecznie, to... działa ;D

A film... mnie nie przeraził, raczej strasznie zasmucił i trochę dał do myślenia, a co jeśli faktycznie maszyny zaczną przejawiać uczucia wyższe?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli za 40 lat uda się porozmawiać z obustronnym zrozumieniem z robotem będzie to wielki sukces w dziedzinie sztucznej inteligencji.

 

Samo rozpoznawanie mowy niezależnie od osoby której mowa jest analizowana jest zadaniem niezwykle trudnym, nie mówiąc już o rozpoznawaniu znaczenia słów z uwzględnieniem kontekstu, intonacji. Do tego potrzebna olbrzymia baza wiedzy i sposób nawigowania w niej podobny jaki stosują ludzie aby kojarzyć, wnioskować itd.   

Do tego potrzebne było by właściwe dobieranie odpowiedzi - obecnie najlepsze chatboty stosują uniwersalne słowne "wypełniacze" gdy nie wiedzą co odpowiedzieć - a to zdarza się niezwykle często. 

 

Miłość pomiędzy człowiekiem i robotem - według mnie to niemożliwe a jeśli stanie się możliwe oznaczać to będzie, że ludzie zdolni pokochać robota upadli bardzo nisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak bedzie miał jedwabistą skórę, wydzielał feromony, zachowywał się jak ludzie to go nawet nie odróżnisz, zresztą wcale nie powiedziane że wszyscy których mijamy na ulicy to ludzie. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak bedzie miał jedwabistą skórę, wydzielał feromony, zachowywał się jak ludzie to go nawet nie odróżnisz, zresztą wcale nie powiedziane że wszyscy których mijamy na ulicy to ludzie. 8)

Fakt, na ulicy spotyka się także zwierzęta ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawostki wypisujesz, szkoda że bez pokrycia.

Rzeczywiście szkoda...chociaż kto wie co natenczas kombinują "superkomputery"(a raczej NET rozumiany całościowo jako model organiczny, dynamiczny, samooptymalizujący)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od samooptymalizacji, sieci neuronowych, algorytmów genetycznych działających nawet na najlepszych superkomputerach do świadomości daleka i wyboista droga  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Za kilka tygodni w Tokio ruszy kawiarnia, której pomysłodawcy wpadli na niezwykłą ideę jednoczesnego zatrudnienia osób z bardzo poważnym stopniem niepełnosprawności oraz robotów. W kawiarni mają pracować roboty, które będą kontrolowane zdalnie przez niepełnosprawnych przebywających we własnych domach.
      Androidy, wysokości mniej więcej 7-letniego dziecka, zostały wyposażone w kamery oraz mikrofony, dzięki czemu ich operatorzy zobaczą i usłyszą to, co dzieje się wokół. Pomysłodawcy mają nadzieję, że dzięki ich działaniom więcej firm zdecyduje się na zatrudnienie osób z ciężkimi niepełnosprawnościami, np. z chorobami prowadzącymi do zaniku mięśni.
      Wspomniane roboty OriHime-D. Ich operatorami będą osoby cierpiące np. na stwardnienie zanikowe boczne (choroba Lou Gehringa), tę samą chorobę, na którą cierpiał Stephen Hawking. Jeśli testy wypadną pomyślnie, to niewykluczone, że jeszcze przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio w 2020 roku kawiarnia będzie na stałe zatrudniała roboty i niepełnosprawnych. Każdy powinien mieć prawo do pracy, mówi jeden z pomysłodawców, Masatane Muto, który sam cierpi na stwardnienie zanikowe boczne.
      Roboty OriHime-D mają 120 centymetrów wysokości i ważą około 20 kilogramów, będą pracowały w dzielnicy Akasaka od 26 listopada do 7 grudnia.
      Mniejsze wersje podobnych urządzeń sprzedaje około 70 japońskich firm. Są one wykorzystywane m.in. przez uczniów, którzy z jakichś powodów nie mogą chodzić do szkoły.
      Przedsiębiorstwem, które stoi za niezwykłą kawiarnią i które samo produkuje roboty, jest Ory Lab. Jego szef, Kentaro Yoshifuji, cierpiał w młodości na chorobę wywołaną stresem, przez co jako dziecko był izolowany od kolegów. Studiował robotykę na tokijskim Waseda University, chcąc opracować system porozumiewania się ludzi za pośrednictwem robotów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Humanoidalne roboty będą powoli wkraczały do naszej codzienności. Dlatego też psychologów interesuje kwestia interakcji człowieka z takimi maszynami i chcą znać odpowiedź na pytanie, jak reagujemy na obecność humanoida.
      Okazuje się, że obecność takiej maszyny zmienia np. naszą zdolność koncentracji. Grupa francuskich naukowców przeprowadziła eksperyment, w którym wzięło udział 58 osób. Badani mieli do rozwiązania standardowy test skupienia uwagi. Na ekranie pokazywano im różne wyrazy, a ich zadaniem było odpowiedzenie, jakiego koloru są litery. Trzeba było zatem skupić się na kolorze, a ignorować znaczenie słowa. Szybkość odpowiedzi świadczyła o stopniu skupienia uwagi.
      Respondenci byli poddawani testom dwukrotnie. Raz gdy byli sami, a drugi raz gdy w odległości 1,5 metra od nich stał humanoidalny robot i obserwował ich przez 60% czasu testu.
      Zanim jednak przystąpili do testu ludzie zapoznawali się z robotem. Zadawali mu serię zdefiniowanych wcześniej pytań. Robot odpowiadał albo przyjaźnie, przekazując pozytywne odpowiedzi, albo był niegrzeczny, a treść odpowiedzi miała negatywny wydźwięk.
      Okazało się, że osoby, które były obserwowane przez „niegrzecznego” robota kończyły test wcześniej niż wówczas, gdy wykonywały go same. W przypadku, gdy mieli do czynienia z „dobrym” robotem nie zauważono żadnej zmiany tempa odpowiedzi.
      Naukowcy spekulują, że w obecności nieprzyjaźnie nastawionego robota ludzie są bardziej czujni, co pozwala na lepsze skupienie uwagi. Wcześniej podobne zjawisko zaobserwowano u osób, które były obserwowane przez krytycznie nastawionych do nich ludzi. Tutaj opisano pierwsze badania, w których ludzi zastąpiono robotem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Homo sapiens nie pochodzi z jednej populacji afrykańskiej. Grupa naukowców, na czele której stała doktor Eleanor Scerri z Uniwersytetu w Oxfordzie i Instytutu Historii Człowieka im. Maxa Plancka, stwierdziła, że nasi przodkowie byli rozsiani po całej Afryce i tworzyli różne populacje. Grupy te były od siebie odizolowane przez różne habitaty i zmieniające się granice różnych ekosystemów, takich jak np. lasy deszczowe i pustynie. Przez tysiące lat izolacji powstało wiele różnych form przodków człowieka i dopiero ich wymieszanie się dało początek naszemu gatunkowi.
      Drogi, którymi człowiek opuścił Afrykę i rozprzestrzenił się po planecie, są od dawna przedmiotem intensywnych badań. Znacznie mniej uwagi przywiązuje się do zbadania, jak wyglądała ewolucja naszego gatunku w samej Afryce. Wielu naukowców przyjęło, że nasi wcześni przodkowie pochodzili od jednej dość dużej populacji. Zespół Scerri opublikował w Trends in Ecology and Evolution artykuł na temat badań, podczas których wzięto pod uwagę nie tylko zwyczajowe badania kości, kamiennych narzędzi i DNA, ale również dokonano nowej bardziej szczegółowej analizy klimatów i habitatów Afryki na przestrzeni ostatnich 300 000 lat.
      Kamienne narzędzia i inne przejawy kultury materialnej są znacząco rozrzucone w czasie i przestrzeni. Mimo, że na całym kontynencie widzimy trend ku wykorzystywaniu coraz bardziej złożonej kulturze materialnej, to modernizacja ta z pewnością nie pochodzi z jednego źródła ani z jednego czasu, mówi Scerri. Podobne zróżnicowanie widać w szczątkach ludzkich. Gdy przyjrzymy się morfologii ludzkich kości z ostatnich 300 000 lat, widzimy złożoną mieszaninę starych i nowych cech, występujących w różnych miejscach i w różnym czasie, zauważa profesor Chris Stringer z London Natural History Museum. Podobnie jak w przypadku kultury materialnej także i tu widoczne jest przechodzenie do współczesnej formy człowieka, jednak różne jej cechy pojawiają się w różnym miejscu i czasie, a niektóre archaiczne cechy były widoczne jeszcze stosunkowo niedawno.
      Podobny wzorzec występuje w DNA. Trudno byłoby pogodzić ze sobą DNA współczesnych mieszkańców Afryki z DNA ludzi, którzy żyli tam przed 10 000 lat jeśli byśmy przyjęli, że pochodzimy od jednej populacji. Obserwujemy tutaj bowiem, że pewne cechy przestały być wspólne bardzo bardzo dawno, a poziom różnorodności genetycznej jest tak duży, że pojedyncza populacja miałaby kłopoty z jego utrzymaniem.
      Naukowcy, chcąc dowiedzieć się, dlaczego populacje naszych przodków tak bardzo się od siebie różniły i w jaki sposób podziały te zmieniały się w czasie, przyjrzeli się klimatom i habitatom Afryki. W przeszłości Czarny Ląd bardzo się zmieniał. Sahara była niegdyś wilgotna i zielona, płynęły tam rzeki, istniały jeziora i tętniło życie zwierzęce. Dzisiejsze wilgotne zalesione regiony były niegdyś suche. Te zmieniające się warunki znajdują swoje odzwierciedlenie w różnorodonści gatunków i podgatunków zwierząt zamieszkujących Afrykę subsaharyjską.
      Zmiany takie oznaczały, że ludzkie populacje bywały mocno od siebie odizolowane przez warunki naturalne, a gdy te się zmieniały, dochodziło do genetyczne i kulturowego mieszania się różnych populacji.
      W naszych modelach ewolucji człowieka musimy uwzględnić te różne populacje. Tak złożona historia podgatunków człowieka skłania nas do zakwestionowania współczesnych modeli dotyczących zmian liczebności populacji. Niewykluczone, że pewne zjawiska, które obecnie interpretujemy jako spadki liczebności były po prostu zmianami połączeń pomiędzy populacjami, mówi doktor Lounes Chikhi z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych i Instituto Gulebenkian de Ciencia w Lizbonie.
      Ewolucja człowieka w Afryce przebiegała w różnych regionach. Nasi przodkowie byli wieloetniczni, a kultura materialna – wielokulturowa. Jeśli chcemy zrozumieć ewolucję człowieka, musimy przyjrzeć się wszystkim regionom Afryki, dodaje doktor Scerri.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Narzędzia i kości znalezione na chińskiej Wyżynie Lessowej wskazują, że ludzie opuścili Afrykę i przybyli do Azji wcześniej niż sądzono. Datowanie artefaktów wskazuje, że wcześni ludzie zasiedlili Azję Wschodnią ponad 2 miliony lat temu.
      Najstarsze z narzędzi i kości znalezionych w Shangchen są datowane na około 2,12 miliona lat. Są więc o około 270 000 lat starsze niż kości i narzędzia z Dmanisi w Gruzji, które były dotychczas najstarszymi poza Afryką śladami bytności człowieka.
      Większość z odkrytych kamiennych narzędzi zostało wykonanych z kwarcytu i kwarcu, pochodzących z podnóży gór Qin Ling, położonych o 5–10 kilometrów na południe od miejsca ich znalezienia.
      W sumie znaleziono 96 kamiennych narzędzi. Osiemdziesiąt z nich odkryto w 11 różnych warstwach lessu, który nawarstwiał się w ciepłym, wilgotnym klimacie, a 16 pochodzi z 6 warstw lessu, które powstały gdy klimat był bardziej suchy i chłodny. To oznacza, że ludzie radzili sobie na Wyżynie Lessowej w różnych warunkach klimatycznych, jakie panowały tam pomiędzy 1,2 a 2,12 miliona lat temu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gniazda szympansów są czystsze niż... ludzkie łóżka. Taki wniosek płynie z badań, podczas których sprawdzano gniazda pod kątem mikrobiologicznym oraz występujących w nich pasożytów.
      Wiemy, że ludzkie domy mają własny ekosystem, a w naszych łóżkach znajdują się liczne gatunki mikroorganizmów. Na przykład około 35% bakterii w ludzkich łóżkach to bakterie pochodzące z naszych ciał, w tym bakterie kałowe, skórne oraz te z jamy ustnej, mówi główna autorka najnowszych badań, Megan Thoemmes, doktorantka na North Carolina State University. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak czystość naszych łóżek ma się do czystości łóżek szympansów, które zwierzęta codziennie sobie przygotowują, dodaje.
      Naukowcy pobrali próbki z 41 szympansich gniazd w Tanzanzanii i zbadali je pod kątem mikrobiologicznym. W przypadku 15 gniazd użyto też odkurzacza do pobrania próbek znajdujących się tam owadów.
      Badania wykazały, że – jak się można było spodziewać – pod względem mikrobiologicznym gniazda znacząco różnią się od łóżek. Występuje w nich większa różnorodność mikroorganizmów, które w dużej mierze są odzwierciedleniem ekosystemu drzew, na których małpy zakładają gniazda. Tutaj jednak różnice się nie kończą.
      Szympansie gniazda zawierały znacznie mniej bakterii kałowych, skórnych i z jamy ustnej, niż ludzkie łóżka. Zaskoczyło nas to, że w gniazdach te bakterie niemal nie występowały, mówi Thoemmes. Spodziewaliśmy się też, że znajdziemy duża liczbę pasożytujących stawonogów. Ku naszemu zaskoczeniu we wszystkich gniazdach znaleźliśmy cztery pasożyty. Nie cztery gatunki pasożytów, a cztery sztuki, dziwi się Thoemmes.
      Te badania pokazują, jaką rolę w otaczającym nas środowisku odgrywają struktury stworzone przez człowieka. W niektórych przypadkach nasze wysiłki zmierzające do stworzenia czystszego otoczenia mogą przynosić wręcz przeciwny skutek, dodaje uczona.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...