Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Po raz pierwszy w historii naukowcy potwierdzili, że fragmenty materiału genetycznego znalezionego na meteorycie nie pochodzą z Ziemi. Na meteorycie Murchinson, który spadł w Australii w 1969 roku znaleziono molekuły uracylu (to jedna z zasad azotowych wchodzących w skład RNA) oraz ksantyny (jedna z zasad purynowych).

Uczeni z USA i Europy analizowali wspomniany materiał by sprawdzić, czy pochodzi on z kosmosu czy też doszło do zanieczyszczenia meteorytu po upadku na Ziemię. Badania wykazały, że materiał zawiera ciężką odmianę węgla, która mogła uformować się tylko poza naszą planetą.

Doktor Zita Martins z Wydziału Nauk o Ziemi Imperial College London mówi, że odkrycie rzuca nowe światło na ewolucję życia na ziemi. Przed miliardami lat, gdy ono powstawało, nasza planeta była niezwykle często bombardowana przez meteoryty. To właśnie z nich mogły pochodzić zaczątki życia.
Inny autor badań, profesor Mark Sephton z Imperial College London zauważa, że meteoryty zawierające materiał potrzebny do formowania się DNA i RNA mogą być rozpowszechnione w kosmosie. Bardzo więc prawdopodobne, że wiele z nich trafiło na planety, gdzie, tak jak na Ziemi, istniały odpowiednie warunki do powstania życia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U la la, duuuże odkrycie... Na dodatek, na zasadzie bardzo słabej poszlaki, mogłoby stać się malutką cegiełką na korzyść teorii o "świecie RNA" na początku życia na Ziemi. Ciekawe, co tam dalej z tego wyjdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekaw jestem jak na to zareaguje kościół i prof. Michał Heller. Czyżby nasz zbawiciel został zesłany na asteroidzie?

A co ma piernik do wiatraka? Przecież ci naukowcy dowodzą, że DNA przybyło do nas z zewnątrz- skąd tam się wzięło? Osobna sprawa, że to kolejna podstawa do teorii interwencjonizmu w powstaniu życia- podobna do kreacjonizmu.

 

Ale fakt, każdy news można czytać jak mu się podoba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli doszliśmy, że pierwsze było jajko. Wciąż pozostaje pytanie: Skąd się tam wzięło?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po dłuższym zastanowieniu jedno nie daje mi spokoju: w jaki sposób wyeliminowano taką ewentualność, że jakiś mikrob przysiadł sobie na tym meteorycie, wchłonął ciężki izotop węgla, a następnie wytworzył z niego uracyl i ksantynę. Przecież tak też mogło być

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

<p>Po raz pierwszy w historii <strong>naukowcy potwierdzili, że fragmenty materiału genetycznego znalezionego na meteorycie nie pochodzą z Ziemi</strong>.</p>

Znalezione cząsteczki uracylu i ksantyny  to po prostu 2 związki chemiczne które gdzieś powstały w wyniku reakcji przebiegających w kosmosie. Na tej samej zasadzie cząsteczki amoniaku, wody i tlenku węgla także można nazywać fragmentami materiału genetycznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Oj Adrianie... a jak ten obcy jest jak wilk z "Czerwonego Kapturka" co ma duuuże kły... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przydałoby się sprostowanie: nie jest zaskoczeniem znalezienie aminokwasów - nie ma problemów żeby powstawały spontanicznie w odpowiednich warunkach. Trick w tym że na tym meteorycie było trochę więcej tych lewoskrętnych, ponoć o 7-9%.

 

Wydaje mi się że jest to jednak zbyt mała różnica żeby można było mówić o życiu ...

Może można by ją jakoś wytłumaczyć niejednorodnością polaryzacji promieniowania degradującego związki podczas kosmicznej wycieczki, szczególnie że chyba dla wszystkich znalezionych związków dominowała forma lewoskrętna. Ciężko mi o sensowne źródła niejednorodności... kosmiczne promieniowanie ma raczej niewielką rozbieżność, ale rozkładamy obdwa enecjomery więc dużej chyba nie trzeba. Może coś wirującego dookoła czarnych dziur, pulsary ... a może skorupa meteorytu była ładnym kryształem...

 

Jeśli to jednak rzeczywiście był przejaw życia, to raczej w zupełnych jego początkach - jeszcze nie zdążyło wykorzystać spontanicznie wytworzonych związków. A może były przynajmniej dwa starty - życie rozwijało się równolegle w obydwu enancjomerach i żadne jeszcze nie zdążyło zdominować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie aminokwasów - przecież to są zasady azotowe, jedna puryna i jedna pirymidyna. Być może mówisz o innym meteorycie albo znaleziono coś jeszcze na tym, ale artykuł o tym nie mówi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyne w miarę konkretne informacje o chiralności znalłem tu (rzeczywiście - ten jest bez 'n' ;D )

http://www.daviddarling.info/encyclopedia/M/Murchison.html

niestety nie ma tu nic o innych asymetrycznych związkach jak cukry.

Jak natomiast interpretować obecnośc puryny, pirymidyny? Są to dość proste, stabilne związki - nie powina to być niespodzianka. Chyba że ich stężenie jest znacznie wyższe niż 'oczekiwane statycznie' ... tylko co to znaczy? Możliwe spektrum środowisk skąd ten meteryt pochodził jest jednak dość duże...

Poza tym te miliony lat bombardowania promieniowaniem kosmicznym ... czy takie związki przetrwałyby taką podróż?

A może, jak sugeruje nietypowy skład izotopowy, to właśnie podczas owej podróży powstały?

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, widzisz, to sporo wyjaśnia :) A ja się zastanawiałem, skąd Ty wziąłeś aminokwasy, skoro artykuł mówi o zasadach azotowych ;) Wybacz to nieporozumienie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od paru lat już wiadomo, że izomery L substancji są bardziej odporne na promieniowanie uv niż D. Stąd pewnie więcej lewoskrętnych w meteorycie. Zaś fakty występowania obu forma świadczy o ich abiotycznej genezie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zaś fakty występowania obu forma świadczy o ich abiotycznej genezie.

Tego nie wiesz na pewno. Skąd wiesz, że organizmy "kosmiczne" nie posiadają enzymów zdolnych do obróbki obu stereoizomerów? Moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie oceniać cechy ewentualnego życia poza Ziemią. Przypominam, jak wielkim szokiem i rewolucją w biologii było odkrycie archeanów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Tego nie wiesz na pewno. Skąd wiesz, że organizmy "kosmiczne" nie posiadają enzymów zdolnych do obróbki obu stereoizomerów? Moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie oceniać cechy ewentualnego życia poza Ziemią..

To prawda ale działanie enzymów jest ściśle powiązane z przestrzenną budową. Organizmowi "kosmicznemu" do metabolizmu potrzebna byłby dwukrtnie większa ilość enzymów.  To duże obciążenie nie dające szans z lewoskrętnymi. Dlatego bardziej prawdopodobne jest pochodzenie abiotyczne tych związków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Meteoryt który znaleziono zawierał 52 enzymy, (a nie 19) oraz inne związki sprzyjające życiu. Nie jesteśmy sami a Oni o nas wiedzą. 8)

Uważaj co wypisujesz, bo możesz nas skompromitować. :) 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uważaj co wypisujesz, bo możesz nas skompromitować

 

A czy twój pies może się w twoich oczach skompromitować?? czy co najwyżej Cie rozśmieszyć?? 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zaś fakty występowania obu forma świadczy o ich abiotycznej genezie.

Tego nie wiesz na pewno. Skąd wiesz, że organizmy "kosmiczne" nie posiadają enzymów zdolnych do obróbki obu stereoizomerów? Moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie oceniać cechy ewentualnego życia poza Ziemią. Przypominam, jak wielkim szokiem i rewolucją w biologii było odkrycie archeanów.

 

Na pewno nie wiem, ale mam poważne podstawy, by tak sądzić. Przecież trudno przypuszczać, żeby taka podwójna enzymatyka ewoluowała jednocześnie - zawsze któraś weźmie górę, i to na samym początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może drogi organizmów "lewoskrętnych" i "prawoskrętnych" się rozeszły na wczesnym etapie życia na tym innym świecie i jednoczesnie oba typy mieszkały sobie na jednym kamieniu? A może po prostu pod wpływem ekstremalnych warunków podczas podróży kosmicznej i wejścia w atmosferę doszło do izomeryzacji?

 

Oczywiście, to tylko spekulacja, ale chcę przez nią zwrócić uwagę na konieczność bardzo ostrożnego wydawania sądów na takie tematy. Przecież nawet 30 lat temu nie spodziewalibyśmy się, że może istnieć "życie" bez DNA/RNA, a potem przyszła epoka prionow i biologia stanęła na głowie, bo jak to możliwe, żeby białko samo replikowało? Ciągle wiemy śmiesznie mało o życiu na naszej własnej planecie, a próbujemy się zabierać (co jest, oczywiście zrozumiałe - w końcu taka nasza natura) za opis życia w innych miejscach wszechświata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to chyba pomyliłeś aminokwasy z enzymami i stąd ta nieścisłość :) Poza tym łączna ilośc potwierdzonych aminokwasów przekracza 70 (źródło: Cooper, G. et al. "Carbonaceous meteorites as a source of sugar-related organic compounds for the early Earth," Nature, 414, 879-883 (2001) ), przy czym tak naprawdę ich ilość nie jest aż tak istotna, bo najprawdopodobniej tylko niektóre wchodzą w skład białek lub ich odpowiedników w hipotetycznych organizmach pozaziemskich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Oczywiście, to tylko spekulacja, ale chcę przez nią zwrócić uwagę na konieczność bardzo ostrożnego wydawania sądów na takie tematy.

Wszystko co wiemy tylko "prawdopodobnie wiemy". Cała nauka to tylko spekulacje. Ja nawet myślę, że nigdy nie poznamy prawdy. Staram się używać stwierdzeń "prawdopodobnie", "może", "jedna z hipotez" i t.d i t.p. Dla mnie jest to tak oczywiste, że nie razi mnie jak ktoś mówi, że jest tak i tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wyniki badań zespołu dr Montserrat Boady z Dexeus Women's Health w Barcelonie sugerują, że w przestrzeń kosmiczną mogłyby być wysyłane całkowicie żeńskie załogi. Na wyposażeniu musiałyby się tylko znajdować pojemniki z zamrożonymi plemnikami. Dzięki temu dałoby się zaludniać pozaziemskie kolonie. Hiszpanka wspomina też o bankach spermy zlokalizowanych poza Niebieską Planetą.
      Rezultaty badań zaprezentowano na konferencji Europejskiego Towarzystwa Ludzkiej Reprodukcji w Wiedniu.
      Niektóre badania sugerowały znaczący spadek ruchliwości próbek świeżych ludzkich plemników. Nic jednak nie wspominano o możliwych oddziaływaniach różnic [warunków] grawitacyjnych na zamrożone ludzkie gamety, a przecież to w takim stanie można by je transportować z Ziemi w przestrzeń kosmiczną.
      Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć się zastanawiać nad możliwością rozmnażania poza naszą planetą - dodaje Boada.
      Podczas eksperymentów Hiszpanie posłużyli się ejakulatem 10 zdrowych dawców. Niektóre próbki wystawiano na oddziaływanie mikrograwitacji w samolotach do akrobacji powietrznych. Loty paraboliczne z wykorzystaniem samolotu Mudry CAP 10 przeprowadzono w Aeroclub Barcelona-Sabadell of Spain. CAP 10 wykonywał serię 20 manewrów parabolicznych; na każdą parabolę przypadało ok. 8 s mikrograwitacji. Później próbki zbadano pod kątem stężenia plemników, ruchliwości, morfologii i fragmentacji DNA.
      Nie stwierdzono znaczących różnic między próbkami kontrolnymi i próbkami wystawianymi na działanie mikrograwitacji. Odnotowano 100% zgodność pod względem wskaźnika fragmentacji i żywotności oraz 90% zgodność pod względem stężenia i ruchliwości. Te niewielkie rozbieżności są zapewne związane z heterogenicznością próbek, a nie z ekspozycją na różne warunki grawitacyjne.
      Brak różnic w cechach zamrożonych plemników [...] pozwala myśleć o bezpiecznym transporcie męskich gamet w kosmos i o możliwości utworzenia ludzkich banków spermy poza Ziemią.
      Naukowcy dodają, że to na razie wstępne badania; należałoby je więc powtórzyć z większą liczbą próbek i dłuższym czasem ekspozycji.
      Najlepszą opcją byłoby przeprowadzenie eksperymentu z wykorzystaniem prawdziwego statku, ale coś takiego bardzo trudno zrealizować.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W 2008 roku w pobliżu szkockiej miejscowości Ullapool znaleziono pierwsze dowody na upadek wielkiego meteorytu. Na podstawie warstw materiału pochodzącego z uderzenia stwierdzono, że wydarzenie miało miejsce przed 1,2 miliardami laty w pobliżu wybrzeża. Teraz na łamach Journal of Geological Society zespół z Oxford University, na czele którego stał doktor Ken Amor, poinformowali o znalezieniu krateru. Odkryto go w odległości 15-20 kilometrów na zachód od szkockiego wybrzeża. Krater jest zagrzebany w Minch Basin pod młodszymi skałami.
      "Materiał pochodzący z uderzeń wielkich meteorytów rzadko się zachowuje, gdyż ulega szybkiej erozji. Tym bardziej ekscytujące to odkrycie. Szczęśliwym przypadkiem meteoryt spadł na dolinę ryftową i szybko został przykryty świeżymi osadami, dzięki czemu krater przetrwał. Naszym następnym celem badawczym będzie przeprowadzenie szczegółowych badań geofizycznych", mówi Amor.
      Miejsce upadku meteorytu udało się określić dzięki szczegółowym obserwacjom terenu, rozkładowi rozrzuconego materiału oraz orientacji cząstek magnetycznych.
      Przed 1,2 miliardami lat większość ziemskich organizmów żywych przebywała w oceanach, na lądach nie było żadnych roślin. W tym czasie Szkocja znajdowała się w pobliżu równika i panował w niej półpustynny klimat. Krajobraz nieco przypominał marsjański z płynącą po powierzchni wodą.
      Szacuje się, że do kolizji Ziemi z meteorytami o średnicy około 1 kilometra może dochodzić raz na 100 000 do 1 miliona lat. Szacunki są bardzo niepewne, gdyż z powodu szybkiej erozji kraterów uderzeniowych nie wiemy, do ilu takich zderzeń doszło w przeszłości.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Około 3700 lat temu eksplozja meteorytu mogła zniszczyć osadnictwo na północnym brzegu Morza Martwego, wynika z badań przeprowadzonych przez Philipa Silvię z Trinity Southwest University.
      Datowanie radiowęglowe oraz minerały, które krystalizują w wysokiej temperaturze wskazują, że w Ghor w okręgu o średnicy 25 kilometrów doszło do potężnej eksplozji. Silvia i jego zespół uważają też, że w jej wyniku w niegdyś żyzna ziemie zostały wepchnięte olbrzymie ilości wrzącej soli z Morza Martwego. Ludzie nie wrócili na te obszary przez kolejnych 600–700 lat.
      Podczas dorocznego spotkania American Schools of Oriental Research Silvia poinformował, że wykopaliska w pięciu miejscach w Ghor w Jordanii wykazały, że region ten był zamieszkany nieprzerwanie przez co najmniej 2500 lat. Nagle, pod koniec epoki brązu, doszło tam do jednoczesnego upadku wszystkich osad. Poza miejscami wykopalisk w regionie zidentyfikowano co najmniej 120 niewielkich osad. Naukowcy szacują, że w momencie nadejścia kosmicznego kataklizmu region zamieszkiwało 40–60 tysięcy osób.
      Najlepsze dowody wskazujące, że pod koniec epoki brązu doszło tam do eksplozji nisko przelatującego meteorytu znaleziono w mieście Tall el-Hammam, które niektórzy identyfikują z biblijną Sodomą. Silvia i jego zespół pracują w nim od 13 lat. Naukowcy zauważyli, że wykonane z cegieł ściany i mury niemal wszystkich budynków nagle zniknęły przed około 3700 lat. Pozostały tylko kamienne fundamenty. Co wiecej, zewnętrzne ścianki wielu glinianych naczyń zostały stopione. W szklistych pozostałościach w ciągu zaledwie sekundy uformowały się kryształy cyrkonu. Wskazuje to na działanie niezwykle wysokich temperatur, być może sięgających temperatury powierzchni Słońca. Pojawił się też bardzo silny wiatr, który doprowadził do powstania niewielkich niewielkich sfer z rozbitej ceramiki, które jak deszcz opadły na Tall el-Hammam.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Poszukiwania życia poza Układem Słonecznym skupiają się obecnie na identyfikowaniu planet znajdujących się w ekosferach swoich gwiazd. Jednak życie może istnieć nie tylko na planetach. The Astrophysical Journal szykuje publikację artykułu badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside i Uniwersytetu Południowego Queensland, którzy zidentyfikowali ponad 100 olbrzymich planet mogących posiadać księżyce zdolne do podtrzymania życia. Przyszła generacja teleskopów może odnaleźć te księżyce i szukać w ich atmosferach sygnatur życia.
      W ciągu ostatniej dekady odkryto tysiące planet pozasłonecznych. Wiele z nich to planety skaliste, które znajdują się w takiej odległości od swojej gwiazdy, że może istnieć na nich woda w stanie ciekłym. Innym miejscem, gdzie potencjalne można znaleźć życie są księżyce gazowych olbrzymów, podobnych do Jowisza.
      W Układzie Słonecznym znamy 175 księżyców krążących wokół 8 planet. Większość z tych księżyców krąży wokół Saturna i Jowisza, które znajdują się poza ekosferą Słońca. Jednak w innych układach planetarnych sytuacja może być inna. Jeśli w naszych poszukiwaniach życia uwzględnimy skaliste egzoksiężyce, to znacząco zwiększy się liczba miejsc, w których możemy szukać, mówi profesor Stephen Kane z UC Riverside.
      Naukowcy zidentyfikowali dotychczas 121 wielkich planet, znajdujących się w ekosferach swoich gwiazd. Średnica każdej z tych planet jest co najmniej trzykrotnie większa od średnicy Ziemi, zatem mało prawdopodobne, by były to planety skaliste. Jednak każda z nich może posiadać liczne skaliste duże księżyce.
      Dotychczas nie potwierdzono istnienia żadnego egzoksiężyca, jednak naukowcy spekulują, że na tego typu ciele niebieskim mogą istnieć warunki do życia lepsze nawet niż na Ziemi. Księżyc taki otrzymuje energię nie tylko z gwiazdy, ale również korzysta z energii wypromieniowywanej przez planet.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Harvarda wystarczy przestrzegać pięciu zaleceń, by przedłużyć swoje życie o ponad dekadę. Na podstawie danych z 30-letnich badań dotyczących różnych stylów życia, uczeni zauważyli, że kobiety i mężczyźni, którzy prowadzili najzdrowszy tryb życia byli narażeni na 82% mniejsze ryzyko zgonu powodu chorób układu krążenia i o 65% mniejsze ryzyko zgonu z powodu nowotworu.
      Te pięć zaleceń to zdrowa dieta, regularne ćwiczenia, utrzymywanie prawidłowej wagi ciała, unikanie palenia tytoniu oraz spożywanie jedynie umiarkowanej ilości alkoholu. Całościowa analiza wpływu stylu życia na spodziewaną długość życia zostanie opublikowana w dzisiejszym numerze pisma Circulation.
      Naukowcy z Harvard T.H. Chan School of Public Health przeanalizowali dane dotyczące 78 865 kobiet, które brały udział w trwających 34 lata badaniach Nurses' Healt Study oraz 44 354 mężczyzn, uczestników prowadzonych przez 27 lat badań Health Professionals Follow-up Study. Za zdrowy wskaźnik masy ciała uznano ten mieszczący się w przedziale 18,5-24,9. Odpowiednia ilość ćwiczeń fizycznych to co najmniej 30 minut umiarkowanej aktywności fizycznej dziennie, a umiarkowana ilość alkoholu to odpowiednik dziennego spożycia do 150 mililitrów wina w przypadku kobiet i do 300 mililitrów wina w przypadku mężczyzn.
      Badania wykazały, że 50-letni uczestnik badania, który nie prowadzi zdrowego trybu życia może spodziewać się, że przeżyje dodatkowo 29 lat jeśli jest kobietą i 25,5 roku jeśli jest mężczyzną.  Z kolei 50-letnia osoba prowadząca zdrowy tryb życia przeżyje średnio 43,1 lat jeśli jest kobietą i 37,6 lat w przypadku mężczyzny. Innymi słowy zdrowy tryb życia przedłużał życie kobiety średnio o 14 lat, a życie mężczyzny średnio o 12 lat. Osoby, które prowadziły zdrowy tryb życia z o 74% mniejszym prawdopodobieństwem umierały w czasie wspomnianych badań.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...