Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Mała różnica, duży mózg

Recommended Posts

Nikt nie wie dokładnie, dlaczego ludzki mózg działa tak wydajnie w porównaniu do innych gatunków. Choć istnieją różne hipotezy, prawdziwość żadnej z nich nie została dotychczas ostatecznie potwierdzona. Kolejną próbę wyjaśnienia tej zagadki podjęli naukowcy z Wielkiej Brytanii. Ich zdaniem, sekretem sprawności naszego układu nerwowego nie jest rozmiar jego centralnego narządu, lecz stopień złożoności połączeń pomiędzy jego podstawowymi elementami - neuronami.

Do niedawna sądzono, że połączenia między komórkami nerwowymi, zwane synapsami, są zbudowane niemal identycznie u wszystkich organizmów zamieszkujących Ziemię. Jednak, jak tłumaczy prof. Seth Grant z Wellcome Trust Sanger Institute, główny autor studium, wiele badań skupiało się na na ilości neuronów, lecz nikt dotąd nie spojrzał na molekularną charakterystykę połączeń między nimi. Odnaleźliśmy ogromne różnice w ilości białek wchodzących w skład połączeń pomiędzy neuronami u różnych gatunków.

Badacze analizowali około sześciuset białek, które wchodzą w skład synaps w mózgach ssaków. Okazało się, że zaledwie połowa z nich jest obecna w analogicznych połączeniach u bezkręgowców, natomiast w organizmach jednokomórkowych nie stwierdzono obecności aż 75% z nich (oczywiście, w ostatnim przypadku mowa o obecności białka w całej komórce, gdyż organizmy takie nie posiadają układu nerwowego).

Typowa synapsa jest złożonym połączeniem, którego zadanie wybiega daleko poza proste przekazanie sygnału z komórki do komórki. W rzeczywistości, jej praca polega także na uczeniu się i zapamiętywaniu cech przekazywanego przez nią sygnału. Co ciekawe, badacze odkryli, że jedna z protein, pełniąca u człowieka funkcje sygnalizacyjne w obrębie synapsy i biorąca jednocześnie udział w procesie uczenia, bierze u jednokomórkowych drożdży udział w wewnątrzkomórkowej transmisji sygnałów o warunkach środowiska, a także w reakcji mikroorganizmu na czynniki stresowe, jak głód czy zmiana temperatury. Pokazuje to, jak wiele podobieństw wykazuje fizjologia tych dwóch gatunków, pozornie odległych ewolucyjnie.

Badacze wykazali, że w historii ewolucji nastąpiły dwie fale nagłego wzrostu złożoności połączeń nerwowych, które umożliwiły budowanie struktur odpowiedzialnych za rozwój coraz doskonalszego układu nerwowego. Pierwsza z nich związana jest z "przejściem" organizmów z formy jedno- do wielokomórkowej, druga zaś nastąpiła wraz z rozwojem pierwszych kręgowców. Oczywiście nie oznacza to, że pojawienie się nowych protein automatycznie spowodowało wzrost rozmiaru mózgu, lecz wyniki badań pokazują wyraźnie, że powiększenie puli białek wchodzących w skład synaps było niezbędne do tworzenia coraz bardziej złożonych systemów w obrębie układu nerwowego.

Aby udowodnić swoją hipotezę, brytyjscy naukowcy przeprowadzili serię eksperymenów na zwierzętach, popartą obserwacjami klinicznymi na ludziach. Potwierdzili na przykład, że ssaki (w tym ludzie) pozbawione funkcjonalnej kopii genu SAP102, kodującego białko występujące w synapsach wyłącznie u kręgowców, tracą znaczną część zdolności rozwiązywania zagadek logicznych i uczenia się. U myszy objawia się to znacznie wydłużonym czasem potrzebnym na wydostanie się z labiryntu, zaś u ludzi defekt SAP102 powoduje upośledzenie umysłowe. Jednocześnie bezkręgowce, u których brak tego genu jest naturalny, w ogóle nie są zdolne do rozwiązywania tak złożonych problemów.

Badania Brytyjczyków dostarczyły wiele informacji na temat budowy układu nerwowego na poziomie molekularnym. Wiedza ta może być niezwykle przydatna badaczom zajmującym się poszukiwaniem mechanizmów odpowiedzialnych za rozwój inteligencji oraz upośledzeń umysłowych, a także chorób związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem połączeń pomiędzy neuronami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Nikt nie wie dokładnie, dlaczego ludzki mózg działa tak wydajnie w porównaniu do innych gatunków.

Jakie są dowody naukowe, że ludzki mózg działa wydajniej niż inne ? Czy i jak to udowodniono?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem, sama zdolność do abstrakcyjnego myślenia, wyrażania uczuć i mowy jest wystarczająco przekonującą przesłanką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Moim zdaniem, sama zdolność do abstrakcyjnego myślenia, wyrażania uczuć i mowy jest wystarczająco przekonującą przesłanką.

Nie ma dowodów na to, że zwierzęta się nie porozumiewają, albo nie wyrażają uczuć. A co do abstrakcyjnego myślenia to dlaczego takie myślenie ma być lepsze od innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt nie napisał, że jest lepsze, ale jest jednym dodatkowym rodzajem, czyli mamy do czynienia z szerszym wachlarzem możliwości.

 

Porozumiewanie - jak najbardziej można udowodnić, że zachodzi. Tyle tylko, że ja go nie przywołałem jako przykład. Mowa to nie to samo, co porozumiewanie. Moim zdaniem, zdolnoć artykulacji tak złożonych dźwięków i układania ich w logiczne ciągi to "wysoka" umiejętność.

 

Wyrażanie uczuć - cóż, dopóki nie udowodnisz, że ono jest, możesz zakładać, że go nie ma. W końcu badano to i nie stwierdzono ich obecności, a więc tak długo, jak nie pojawi się dowód, możesz chwilowo uznać tę hipotezę za prawdziwą.

 

A ponad wszystko, napisano o "innych gatunkach", czyli równie dobrze o rybach, a nie tylko o innych ssakach. Mam nadzieję, że nie będziesz się starał rozwodzić nad tym, czy ryba myśli sprawniej od nas?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Mam nadzieję, że nie będziesz się starał rozwodzić nad tym, czy ryba myśli sprawniej od nas?

Nie mam zamiaru . Zastanawia mnie tylko, że marzy nam się telepatia to jest przekazywanie myśli bez słów, czyli bez pośrednictwa pojęć abstrakcyjnych. Rozumiemy to jako formę wyższą od mowy. A co w tej sprawie wiemy o zwierzątach? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiemy nic, ale to nie uprawnia nas do zakładania, że ona istnieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Nie wiemy nic, ale to nie uprawnia nas do zakładania, że ona istnieje.

Podobnie jak do zakładania, że nie istnieje i gołosłownego przyjmownia, że nasz mózg działa wydajniej. Ja rozumiem, że to taka akademicka dyskusja ale być może błędnie zakładamy, że jesteśmy najlepsi bo zwycięzyliśmy ssaki, gady, płazy i ryby. Zostały nam jeszcze owady i bakterie. Z nimi możemy przegrać! I kto wówczas wyjdzie na mądrzejszego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak w ogóle, nawiązując do samego meritum, kto napisał, że mózg ludzki jest najwydajniejszy w przyrodzie? Postawił ktoś taką tezę w artykule? Ja jej nie zauważyłem. A może taką, że jesteśmy niepokonani i każdy inny organizm może nam naskoczyć? Nie przypominam sobie. Jedyna postawiona teza jest taka, że w porównaniu do innych gatunków (niekoniecznie wszystkich) działa wydajnie. Krytyka jest fajna i bardzo potrzebna, ale czepialstwo już troszeczkę mniej.

 

Nawet jeśli przegramy z owadami lub bakteriami, to co to ma niby do rzeczy w temacie sprawności działania mózgu? Czy usiłujesz tutaj zasugerować, że do zwycięstwa w ewolucyjnym wyścigu sprawny mózg jest jednak niezbędny?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

A tak w ogóle, nawiązując do samego meritum, kto napisał, że mózg ludzki jest najwydajniejszy w przyrodzie? Postawił ktoś taką tezę w artykule? Ja jej nie zauważyłem.

 

Nikt nie wie dokładnie, dlaczego ludzki mózg działa tak wydajnie w porównaniu do innych gatunków

Dla mnie jest to równoznaczne ze stwierdzeniem, że jest najwydajniejszy!

 

Dlaczego nazywasz to czepianiem się i krytyką ?  Kogo ja się czepiam?

 

Nawet jeśli przegramy z owadami lub bakteriami, to co to ma niby do rzeczy w temacie sprawności działania mózgu? Czy usiłujesz tutaj zasugerować, że do zwycięstwa w ewolucyjnym wyścigu sprawny mózg jest jednak niezbędny?

 

Właśnie tak myślę ? I myślę również, że nasze przekonanie o zwycięstwie w ewolucyjnym wyścigu może być błędne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że dość ciężko może Tobie być udowodnić tezę, że bakterie mają wydajniejszy mózg od naszego. Bo skoro mózg jest potrzebny do zwycięstwa w ewolucyjnym wyścigu, a mamy - Twoim zdaniem - szansę przegrać z bakteriami... cóż, ciekawa koncepcja nam się rodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Myślę, że dość ciężko może Tobie być udowodnić tezę, że bakterie mają wydajniejszy mózg od naszego. Bo skoro mózg jest potrzebny do zwycięstwa w ewolucyjnym wyścigu, a mamy - Twoim zdaniem - szansę przegrać z bakteriami... cóż, ciekawa koncepcja nam się rodzi.

 

Masz rację. Nie da się tego udowodnić. Zdecydowanie przesadziłem.

 

Mógłbym na tym zakończyć ale podejmę jeszcze jedną próbę przedstawienia Ci mego punktu widzenia.

 

Po pierwsze. W dyskusji na forum stosujesz technikę stosowaną powszechnie w nauce polegającą na tym, że problem rozkładany jest na wiele problemików z których każdy badany jest osobno. Technikę tę ilustruje dobrze tak zwany „problem lasu”. Nic nie dowiesz się o lesie badając poszczególne drzewa. Trawestując – nie odpowiesz na pytanie odnosząc się do poszczególnych zdań.

Dlatego trudno z tobą dyskutować bo jednocześnie masz rację w szczegółach ale nie masz racji w ogóle.

 

Po drugie. Jest taka hipoteza Gai. Mówi ona w pewnym uproszczeniu, że to życie dostosowuje środowisko do siebie a nie, że życie dostosowuje się do środowiska. A także, że wszystkie istoty, żyjące na ziemi działają wspólnie aby stworzyć i utrzymać warunki korzystne dla życia. Nie jestem zwolennikiem tej hipotezy ale biorę ją pod uwagę.

 

Jaki są fakty? Zacytuję pewne  sformułowania z artykułu:

......sekretem sprawności naszego układu nerwowego nie jest rozmiar jego centralnego narządu, lecz stopień złożoności połączeń pomiędzy jego podstawowymi elementami – neuronami,

..... jedna z protein, pełniąca u człowieka funkcje sygnalizacyjne w obrębie synapsy i biorąca jednocześnie udział w procesie uczenia, bierze u jednokomórkowych drożdży udział w wewnątrzkomórkowej transmisji sygnałów o warunkach środowiska, a także w reakcji mikroorganizmu na czynniki stresowe, jak głód czy zmiana temperatury. Pokazuje to, jak wiele podobieństw wykazuje fizjologia tych dwóch gatunków, pozornie odległych ewolucyjnie.

.....powiększenie puli białek wchodzących w skład synaps było niezbędne do tworzenia coraz bardziej złożonych systemów w obrębie układu nerwowego.

 

A więc:

- nie jest istotna ilość komórek nerwowych,

- istotna jest ilość białek,

- te same proteiny występują u ludzi i drożdży i pełnią podobne funkcje.

 

Ilość sygnałów przekazywanych w synapsie przy użyciu wielu białek rośnie lawinowo z ich zwiększeniem ponieważ we wzorze na ilość kombinacji jest silnia. 

Wracając do hipotezy  Gai  traktującej ziemię jako jeden organizm i odkrycia Anglików mogę już sobie wyobrazić kolonię bakterii wydzielających do środowiska różne białka i w ten sposób przekazujące sobie bardzo skomplikowane informacje podobnie jak w mózgu ssaków.

 

Możesz zapytać – Po co ?  Odpowiem. -Bo ja wolę o tym myśleć,  niż o tym kto wygra w piłkę, lub czy Wałęsa to Bolek. ;) ;)

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do bakterii - bardzo możliwym jest, że przekazują sobie pewne informacje o otoczeniu. Tyle tylko, że pula dostepnych u nich białek jest wielokrotnie niższa, niż u nas. Wychodziłoby więc na to, że jednak nie mają szansy na stworzenie sprawnego "mózgu", a ten - zgodnie z Twoją własną hipotezą - jest niezbędny do osiągnięcia dominacji. "Synapsa" bakterii, czy też drożdży, będzie ok. czterokrotnie uboższa w białka i wieeeelokrotnie uboższa pod względem wydajności przekazu danych ze względu na zastosowanie wspomnianej przez Ciebie silni.

 

Czy popełniam błąd związany z "problemem lasu"? Nie wiem. Zawsze staram się spoglądać na całą myśl, ale zaraz potem staram się ocenić jej wewnętrzną spójność. Nie zawsze ją odnajduję, niestety, ale wspólnie kombinujemy i dyskutujemy, żeby to uściślić - to mnie bardzo cieszy. Zawsze mnie to zdrowo stymuluje i być może dlatego biorę udział w tylu wymianach zdań ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Zawsze mnie to zdrowo stymuluje i być może dlatego biorę udział w tylu wymianach zdań :)

No to życzę Tobie i sobie dużo miłej wspólnej zabawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko czemu zakładacie że wydajny mózg jest potrzebny do ewolucyjnego zwycięztwa? I czym mierzyć takie zwycięztwo ? Przetrwaniem ? Ilością osobników danego gatunku ? W kwestji my kontra bakterie problem jest taki że my bez nich nie przetrwamy bo są częścią nas nigdy nie osiągniemy niezależności od bakterii bo tak jesteśmy zbudowani.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tak nie twierdzę. Przyjąłem jedynie, na potrzeby dyskusji, punkt widzenia Fakira. Moim skromnym zdaniem, kluczem do przeżycia jest wyciśnięcie z niszy ekologicznej wszystkiego, co się da, i uodpornienie się na pojawiające się fluktuacje warunków (o ile środowisko nie jest naprawdę mocno stabilne). Mózg może w tym niejednokrotnie nawet przeszkadzać, bo jeśli środowisko nie wymaga od organizmu ciągłej walki o przetrwanie i można sobie pozwolić na spokojną "wegetację", to posiadanie dużego mózgu jest ogromnym wydatkiem energetycznym, który przeszkadza w rozwoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Tylko czemu zakładacie że wydajny mózg jest potrzebny do ewolucyjnego zwycięztwa? I czym mierzyć takie zwycięztwo ? Przetrwaniem ? Ilością osobników danego gatunku ? W kwestji my kontra bakterie problem jest taki że my bez nich nie przetrwamy bo są częścią nas nigdy nie osiągniemy niezależności od bakterii bo tak jesteśmy zbudowani.

Zwycięstwo w ewolucji to przede wszystkim przetrwanie gatunku.

 

Jeśli słuszna jest hipoteza, że w ewolucji zwycięża ten co lepiej reaguje na zmiany  środowiska to mózg daje dodatkową szansę na lepszą adaptację niż adaptacja tylko na poziomie genetycznym.

Jeżeli słuszna jest hipoteza Gai to większe szanse ma ten co lepiej dostosuje środowisko do swoich potrzeb. I tu także przydatny jest mózg.

Jednak sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ i w jednym i w drugim przypadku równie ważne jest zachowanie pozostałych elementów. I tu mózg może zaszkodzić przyspieszając zmiany do granicy nieakceptowanej przez adaptację na poziomie genetycznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli słuszna jest hipoteza, że w ewolucji zwycięża ten co lepiej reaguje na zmiany  środowiska to mózg daje dodatkową szansę na lepszą adaptację niż adaptacja tylko na poziomie genetycznym.

No, nie do końca. Mózg ma swoje wymagania, a do tego jest ogromnie kosztowny energetycznie. Może być naprawdę duzym balastem, co mniej więcej wyraziłeś w słowach

 

Jednak sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, ponieważ i w jednym i w drugim przypadku równie ważne jest zachowanie pozostałych elementów. I tu mózg może zaszkodzić przyspieszając zmiany do granicy nieakceptowanej przez adaptację na poziomie genetycznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Mózg i inne cechy są obciążeniem i szansą jednoczesnie. W zależności od sytuacji. Nawet zdolność do syntezy witaminy C prawdopodobnie wykończyła tą część ludzi w sytuacji jej nadmiaru. Podobnie gdy zmiany wymagające adaptacji występują z częstością wystarczającą do adaptacji na poziomie genetycznym mózg stanowi obciążenie.

Ale generalnie zgoda, mózg i wiedza są bardzo stresujące i każdego mogą wykończyć. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
sekretem sprawności naszego układu nerwowego nie jest rozmiar jego centralnego narządu, lecz stopień złożoności połączeń pomiędzy jego podstawowymi elementami - neuronami.

 

Jeśli coś ma bakteria to i ma to człowiek tylko już tego nie analizuje bo opiera się na wydajniejszych mechanizmach  poznawania rzeczywistości i idąc dalej jest ktoś kto korzysta z jeszcze wydajniejszych mechnizmów których na obecnym etapie nie mamy w swoim PM ale nieśmiało zaczynamy je rozwijać.

Ilość białek i złożoność (gęstość) synaps zależą od ilosci (ciekawości) przetwarzanej informacji jest odpowiedzą PM (organizmu ) na samo obciążenie umysłowe (coś jak wielkość mięsni u kulturysty jest odpowiedzią na trening fizyczny). Doprowadzenie zagęszczenia do określonego krytycznego stanu powoduje powstanie (uruchomienie) nowego sprawniejszego systemu poznawania rzeczywistości (samo ewolucja a może odzyskiwanie dawnych zatraconych przez ..... możliwości) 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

...Doprowadzenie zagęszczenia do określonego krytycznego stanu powoduje powstanie (uruchomienie) nowego sprawniejszego systemu poznawania rzeczywistości (samo ewolucja a może odzyskiwanie dawnych zatraconych przez ..... możliwości)

Masz jakieś informacje na ten temat?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Masz jakieś informacje na ten temat?

 

A czy to co przeczytałeś nie jest informacją?? Właściwe poszukiwanie (półsłowie) rozbuduje twoją sieć neuronową ( potrzebne informacje w trakcie poszukiwań dostarczy ci twoje PM) w odpowiednim kierunku i z właściwym tempem. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Właściwe poszukiwanie (półsłowie) rozbuduje twoją sieć neuronową ( potrzebne informacje w trakcie poszukiwań dostarczy ci twoje PM) w odpowiednim kierunku i z właściwym tempem. 8)

Rozumiem!. Moje półsłowie już neuronizuje net w odpowiednim kierunku a PM) modeluje aure PEM z właściwym tempem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwycięstwo w ewolucji to przede wszystkim przetrwanie gatunku.

Skoro tak, to największy sukces ewolucyjny osiągnęły jednokomórkowe organizmy prokariotyczne (bakterie purpurowe i sinice), które w wyniku daleko posuniętej endosymbiozy występują we wszystkich komórkach eukariotycznych, zarówno u glonów jak i u ludzi, jako mitochondria (bakterie purpurowe) oraz u roślin jako chloroplasty (sinice).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas gdy dorośli przetwarzają różne zadania w wyspecjalizowanych obszarach mózgu w jednej z półkul, niemowlęta i dzieci używają do tego celu obu półkul. To może być przyczyną, dla której dzieci znacznie łatwiej regenerują się po urazach mózgu niż dorośli. Autorzy najnowszych badań skupili się na języku i odkryli, że dzieci podczas przetwarzania języka mówionego używają obu półkul mózgu.
      To bardzo dobra wiadomość dla dzieci, które odniosły urazy mózgu. Użycie obu półkul zapewnia mechanizm kompensujący po urazie. Na przykład, jeśli w wyniku udaru zaraz po urodzeniu dojdzie do uszkodzenia lewej półkuli mózgu, dziecko nauczy się języka korzystając z prawej półkuli. Dziecko z mózgowym porażeniem dziecięcym, które uszkodzi tylko jedną półkulę, może rozwinąć wszystkie potrzebne zdolności poznawcze w drugiej półkuli. Nasze badania pokazują, jak to jest możliwe, mówi profesor Elissa L. Newport, dyrektor Center for Brain Plasticity and Recovery, które jest wspólnym przedsięwzięciem Georgetown University i MedStar National Rehabilitation Network.
      Niemal wszyscy dorośli przetwarzają mowę tylko w lewej półkuli. Potwierdzają to zarówno badania obrazowe jak i fakt, że po udarze, który dotknął lewą półkulę, ludzie często tracą zdolność do przetwarzania mowy.
      Jednak u bardzo małych dzieci uraz jednej tylko półkuli rzadko prowadzi do utraty zdolności językowych. Nawet, jeśli dochodzi do poważnego zniszczenia lewej półkuli, dzieci nadal potrafią korzystać z języka. To zaś sugeruje – jak zauważa Newport – że dzieci przetwarzają język w obu półkulach. Jednak tradycyjne metody obrazowania nie pozwalały na obserwowanie tego zjawiska. Nie było jasne, czy dominacja lewej półkuli w zakresie zdolności językowych jest widoczna już od urodzenia, czy rozwija się z wiekiem, stwierdza uczona.
      Teraz, dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu udało się wykazać, że u małych dzieci żadna z półkul nie ma w tym zakresie przewagi. Lateralizacja pojawia się z wiekiem. Ustala się ona w wieku 10-11 lat.
      W najnowszych badaniach udział wzięło 39 zdrowych dzieci w wieku 4–13 lat, których wyniki porównano z 14 dorosłymi w wieku 18–29 lat. Obie grupy zmierzyły się z zadaniem polegającym na rozumieniu zdań. W czasie rozwiązywania zadania każdy z uczestników poddany był skanowaniu za pomocą fMRI, a wyniki potraktowano indywidualnie. Później stworzono mapę aktywności mózgu dla grup wiekowych 4–6 lat, 7–9 lat, 10–13 lat i 18–29 lat.
      Badacze stwierdzili, że wyniki uśrednione dla każdej z grup pokazują, iż nawet u małych dzieci występuje preferencja (lateralizacja) lewej półkuli mózgu w czasie przetwarzania mowy. Jednak znaczny odsetek najmłodszych dzieci wykazuje silną aktywację prawej półkuli mózgu. U osób dorosłych prawa półkula aktywuje się podczas rozpoznawania ładunku emocjonalnego niesionego z głosem. Natomiast u dzieci bierze ona udział i w rozpoznawaniu mowy i w rozpoznawaniu ładunku emocjonalnego.
      Naukowcy sądzą, że jeśli udałoby im się przeprowadzić podobne badania u jeszcze młodszych dzieci, to obserwowaliby jeszcze większe zaangażowanie prawej półkuli mózgu w przetwarzanie języka.
      Obecnie Newport i jej grupa skupiają się na badaniach przetwarzania mowy w prawej półkuli mózgu u nastolatków i młodych dorosłych, u których lewa półkula mózgu została poważnie uszkodzona podczas udaru zaraz po urodzeniu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Okazuje się, że na utratę wagi w wyniku zmiany stylu życia na zdrowszy oraz na rozkład tłuszczu w organizmie wpływa wrażliwość mózgu na insulinę. Długoterminowe badania prowadzone  Niemieckie Centrum Badań nad Cukrzycą, Centrum Helmholza w Monachium oraz Szpital Uniwersytecki w Tybindze wykazały, że jeśli nasz mózg jest wrażliwy na obecność insuliny, możemy bardziej stracić na wadze, pozbyć się niezdrowego tłuszczu brzusznego i łatwiej utrzymać niską wagę przez lata. Jeśli jednak nasz mózg słabo reaguje na insulinę, to początkowo stracimy mniej kilogramów, z czasem ponownie przybierzemy na wadze, a na brzuchu zgromadzimy więcej tkanki tłuszczowej.
      Osoby o mózgach bardziej wrażliwych na insulinę zyskiwały na stosowaniu diety i ćwiczeń. Znacznie traciły na wadze i pozbywały się tkanki tłuszczowej z brzucha. Nawet gdy przestawały ćwiczyć i stosować dietę, to w czasie kolejnych dziewięciu lat gdy je obserwowaliśmy, przybierały niewiele tłuszczu, mówi doktor Martin Heni ze Szpitala Uniwersyteckiego w Tybindze, który stał na czele grupy badawczej.
      Z kolei u osób o mózgu mało wrażliwym lub niewrażliwym na insulinę zanotowano niewielką utratę wagi w ciągu 9 miesięcy od zmiany stylu życia na zdrowszy.
      Uczestnicy badań na 24 miesiące zmienili styl życia na taki, który sprzyjał zmniejszeniu wagi. Po 9 miesiącach przeciętna osoba, której mózg był wrażliwy na insulinę, straciła na wadze około 4,5 kilogramów, a osoba o niewrażliwym mózgu – około 0,5 kg. W kolejnych miesiącach osoby z mózgami wrażliwymi nadal traciły na wadze i po 24 miesiącach średnia utrata wagi wynosiła u nich niemal 6 kg. Przez kolejnych 76 miesięcy osoby te nie stosowały już nowego stylu życia, a mimo to przybrały na wadze jedynie około 0,5 kg.
      Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w przypadku osób o mózgach mało wrażliwych lub niewrażliwych na insulinę. Na wadze traciły jedynie przez 9 miesięcy. Następnie do 24. miesiąca stosowania zdrowszego trybu życia ich waga rosła i po 24 miesiącach była o około 1 kg wyższa niż przed rozpoczęciem badań. Utrzymywała się na wyższym poziomie przez kolejnych 76 miesięcy.
      Podobnie rzecz się miała z tłuszczem brzusznym. Osoby o bardziej wrażliwych mózgach traciły go więcej w wyniku ćwiczeń i diety bogatej w włókna roślinne, a po przerwaniu zdrowego trybu życia wolniej ponownie go zyskiwały. Tkanka tłuszczowa na brzuchu jest bardzo niekorzystna, gdyż jej obecność jest silnie powiązana z cukrzycą, ryzykiem chorób układu krążenia i nowotworów.
      Jak zauważyli autorzy w podsumowaniu swoich badań spostrzeżenia te wykraczają poza zakres chorób metabolicznych i wskazują na konieczność opracowania strategii radzenia sobie z opornością ludzkiego mózgu na insulinę.

      « powrót do artykułu
    • By Szkoda Mojego Czasu
      Przepraszam, że nie w temacie, ale chyba powinniśmy się zacząć poważnie bać "ekspertów" od zdrowia publicznego.  Poniżej wypowiedź jednego, a jeszcze niżej wykres jak  naprawdę wygląda ilość już wykrytych mutacji w stosunku do innych wirusów.
      "Profesor odniósł się również do doniesień na temat mutowania koronawirusa SARS-CoV-2: - Ten wirus mutuje bardzo niewiele, jest relatywnie stały, nie zaskakuje nas i na razie niczym nie grozi. Zmiany w mutacji są bardzo niewielkie - powiedział. Horban porównał też SARS-CoV-2 do wirusa grypy. Ten drugi mutuje znacznie szybciej i "właściwie to jest co roku nowy wirus i nie jesteśmy w stanie zrobić szczepionki, która zabezpieczy nas raz na zawsze".

    • By KopalniaWiedzy.pl
      U dzieci, które na początku życia były narażone na kontakt z dużą ilością zanieczyszczeń pochodzących z ruchu samochodowego, w wieku 12 lat występują zmiany strukturalne w budowie mózgu. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Medyczne Szpitala Dziecięcego w Cincinnati, u dzieci takich wyraźnie widać mniej istoty szarej oraz cieńszą korę mózgową w porównaniu z dziećmi, które były narażone na niższy poziom zanieczyszczeń.
      Chociaż są to wstępne badania, to ich wyniki wskazują, że miejsce w którym mieszkasz i powietrze, którym oddychasz, mogą mieć wpływ na rozwój mózgu, mówi główny autor badań, doktor Travis Beckwith. Chociaż utrata istoty szarej jest tutaj znacząco mniejsza niż w chorobach neurodegeneracyjnych, to może być na tyle duże, że wpłynie na rozwój psychiczny i fizyczny.
      Z przeprowadzonych badań wynika, że utrata istoty szarej w płacie czołowym, płacie ciemieniowym i móżdżku wynosi u takich dzieci 3–4 procent.
      W badaniach, których wyniki opublikowano na łamach PLOS One, wzięło udział 147 dzieci w wieku 12 lat. To część z dzieci, które biorą udział w wieloletnich badaniach o nazwie Cincinnati Childhood Allergy and Air Pollution Study (CCAAPS). Do badań tych rekrutowano dzieci w wieku poniżej 6 miesięcy, a ich celem jest sprawdzenie wpływu zanieczyszczeń z ruchu samochodowego na rozwój i zdrowie dzieci.
      Do CCAAPS rekrutowane są dzieci, które w pierwszym roku życia były narażone na wysoki lub niski poziom zanieczyszczeń powietrza z ruchu samochodowego. Dzieci podlegają szczegółowym badaniom w wieku 1, 2, 3, 4, 7 i 12 lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Skany mózgów pracowników amerykańskiej ambasady w Hawanie, którzy mogli paść ofiarami tajemniczego ataku sprzed dwóch lat, ujawniły potencjalne nieprawidłowości, które mogą być powiązane z wykazywanymi przez nich objawami. Badania wykazały, że ich mózgi wyglądają inaczej niż mózgi grupy kontrolnej.
      Jak informuje zespół z University of Pennsylvania u badanych pracowników ambasady stwierdzono średnią mniejszą ilość istoty białej oraz zmiany mikrostrukturalne, które mogą wpływać na przetwarzanie sygnałów dźwiękowych oraz wzrokowych informacji przestrzennych. Autorzy badań mówią jednak, że ich wyniki są niejednoznaczne. Nie odpowiadają bowiem znanym uszkodzeniom mózgu, a objawy widoczne u badanych nie różnią się w zależności od zauważonych nieprawidłowości.
      To unikatowe wyniki, wcześniej takich nie widziałam. Nie wiem, co mogło je spowodować, mówi profesor obrazowania medycznego Ragini Verma.
      Niezależni eksperci zgadzają się, że wyniki badań są niejednoznaczne i że nie wiadomo, czy dyplomaci padli ofiarami jakiego ataku i czy doszło u nich do uszkodzeń mózgu.
      To już kolejne prace, których celem jest określenie stanu zdrowia amerykańskich dyplomatów. Wcześniejsze badania były szeroko krytykowane za liczne błędy.
      Na pewno wiemy, że amerykańscy dyplomaci pracujący na Kubie skarżyli się na dziwne odczucia i dźwięki. Po tym wielu z nich było leczonych z powodu problemów ze snem, zawrotów i bólów głowy, problemów z koncentracją, utrzymaniem równowagi, zaburzeniami wzroku i słuchu. Do dzisiaj nie wiadomo, co się stało, a śledztwo prowadzone przez FBI i służby kubańskie nie dało nawet odpowiedzi na pytanie, czy miał miejsce jakiś rodzaj ataku.
      Na potrzeby najnowszych badań porównano ilość istoty białej u chorujących dyplomatów z jej ilością u zdrowych ochotników. U dyplomatów jej ilość wynosiła średnio 542 cm3, u ochotników było to 569 cm3. U dyplomatów znaleziono też dowody na słabszą sieć połączeń w obszarach mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie dźwięków i obrazów.
      Następnie przystąpiono do badań na poziomie mikroskopowym. Gdy dochodzi do uszkodzenia mózgu i ginie komórka nerwowa, uszkodzenie można zmierzyć badając dyfuzję wody. Wraz ze wzrostem liczby uszkodzeń zwiększa się dyfuzja wody, gdyż jest mniej komórek, wewnątrz których się ona znajduje i które organizują jej przepływ w konkretnych kierunkach. Tutaj uzyskane wyniki zaskoczyły naukowców. Okazało się, że dyfuzja wody, zamiast się zwiększyć, zmniejszyła się w części mózgu zwanej robakiem, a frakcjonowana anizotropia, która jest wskaźnikiem integralności włókien istoty białej, zwiększyła się, zamiast się zmniejszyć. Profesor Verma podejrzewa, że te zadziwiające wyniki to skutek spadku zawartości wody w mózgach dyplomatów, jednak podkreśla, że to jedynie domysły.
      Profesor Paul Matthews, ekspert od mózgu z Imperial College London, stwierdza, że zarejestrowane różnice są małe, nie odpowiadają znanym wzorcom uszkodzeń i nie wykazano, że doszło do jakichś zmian przed i po wydarzeniach na Kubie. Uczony podkreśla, że z badań tych nie da się wyciągnąć jednoznacznych wniosków. Podobnego zdania są inni eksperci.
      Tymczasem kanadyjscy dyplomaci, którzy również doświadczyli podobnych objawów, pozwali swój rząd do sądu.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...