Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Kawa? Tak, ale nie przed śniadaniem...

Recommended Posts

Picie przed śniadaniem, na które składają się płatki zbożowe z niską zawartością cukru, kawy kofeinowej zwiększa w przypadku niektórych osób ryzyko zapadnięcia na cukrzycę typu 2. Zespół Terry'ego Grahama z Uniwersytetu w Guelph twierdzi bowiem, że kofeina zmienia reakcję organizmu na cukier (American Journal of Clinical Nutrition).

Graham i dwie studentki Lesley Moisey oraz Stia Kacker zaplanowali eksperyment z dwoma rodzajami płatków śniadaniowych: 1) z niską zawartością cukru (light) i 2) z umiarkowaną zawartością cukru. Badali różnice w wydzielaniu insuliny w odpowiedzi na pojawienie się glukozy. Na godzinę przed posiłkiem zdrowi mężczyźni wypijali kawę kofeinową lub bezkofeinową.

Okazało się, że u panów, którzy jedli płatki light, poziom cukru był o 250% wyższy, gdy przed śniadaniem uraczyli się kofeinową, a nie pozbawioną alkaloidu małą czarną. Kofeina wpływa na reakcję organizmu na insulinę. Wytwarza stan insulinooporności, czego skutkiem jest wzrost stężenia glukozy we krwi [hiperglikemia].

Kilka skoków poziomu cukru we krwi dziennie może niekorzystnie wpływać na zdrowie. Dlatego też osoby z grupy ryzyka cukrzycy typu 2. powinny, wg Grahama, przekonać się do kawy bezkofeinowej.

Należy pamiętać, że kofeina występuje nie tylko w kawie, ale także w nasionach kakaowca, liściach herbaty czy orzeszkach cola. W kawie jest jej najwięcej, ale warto mieć świadomość, gdzie jeszcze można ją znaleźć...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mimo to, żeby było jeszcze ciekawiej, kofeina jako taka obniża ogólne ryzyko zapadnięcia na cukrzycę typu II. Bardzo interesujące.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Picie przed śniadaniem, na które składają się płatki zbożowe z niską zawartością cukru, kawy kofeinowej zwiększa w przypadku niektórych osób ryzyko zapadnięcia na cukrzycę typu 2.

 

Dlaczego: bo zaplanowano eksperyment naukowy / Zespół Terry'ego Grahama z Uniwersytetu w Guelph (American Journal of Clinical Nutrition)/  i stwierdzono, że poziom cukru był wyższy o 250 % gdy przed zjedzeniem płatków light panowie wypili kawę kofeinową.

 

Powszechnie wiadomo, że kofeina pobudza wydzielanie adrenaliny. Adrenalina i insulina są hormonami zarządzającymi poziomem glukozy we krwi. Pierwsza podnosi druga obniża. Po co robić eksperymenty, a następne wyciągać głupie wnioski. Czy można twierdzić , że adrenalina wpływa na reakcję organizmu na insulinę. Wytwarza stan insulinooporności, czego skutkiem jest wzrost stężenia glukozy we krwi [hiperglikemia].

 

Ponadto na jakiej podstawie stwierdzono, że  „ Kilka skoków poziomu cukru we krwi dziennie może niekorzystnie wpływać na zdrowie”.  Skoki poziomu cukru są u zdrowych ludzi sprawą normalną i wręcz konieczną.

 

Bzdura za bzdurą w sosie publikacji naukowej !  Mikroos uważa że to interesujace, waldi zaleca witaminę C a ja proszę Barbarę o jakiś preparat doktora  Rath’a  na uspokojenie bo mi PM wysiada.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwróć proszę uwagę, Fakirze, że to wcale nie jest aż taka prosta zależność.

 

Po pierwsze: pozornie następuje zmniejszenie wrażliwości na insulinę, a mimo to spada ryzyko cukrzycy typu II, która jest przecież powodowana właśnie przez tę niewrażliwość.

 

Po drugie: skoki glikemii są normalne, ale nie tak ostre. Skoki rzędu 250% są jak najbardziej szkodliwe.

 

Po trzecie: o ile dobrze rozumiem ten artykuł, mężczyźni jedzący płatki "zwykłe" (tzn. nie light) nie mieli takich nagłych skoków glikemii.

 

 

Tak więc uparcie twierdzę, że jest to interesujące odkrycie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I po co ci uderzeniowy tysiąc, jak wydalisz go z pierwszym moczem?

Nie mówili ci w szkole??. 8)

Dawki uderzeniowe nie mają sensu, bo wit. C jako związek rozpuszczalny w wodzie jest błyskawicznie usuwana z organizmu, zanim zdąży wypełnić swoją funkcję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdybyś skończył dyskusję na temat co wywołuje zimę i lato to byś wiedział a tak.  :'(

To nie moja wina, że jesteś zbyt leniwy, by zajrzeć do podręcznika geografii na poziomie gimnazjum. Swoją drogą, zajrzyj też do czegoś z biologii, a zrozumiesz, że nadmiar witamin rozpuszczalnych w wodzie bardzo szybko się wypłukuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Po pierwsze: pozornie następuje zmniejszenie wrażliwości na insulinę, a mimo to spada ryzyko cukrzycy typu II, która jest przecież powodowana właśnie przez tę niewrażliwość.

 

Zmniejszenie wrażliwości na insulinę to nie to samo co wzrost poziomu glukozy pod wpływem adrenaliny a pośrednio kofeiny. Po co tworzyć nowe byty skoro zjawisko można wyjaśnić prościej.

 

Po drugie: skoki glikemii są normalne, ale nie tak ostre. Skoki rzędu 250% są jak najbardziej szkodliwe.

 

Ja to rozumiem tak- wzrost był 2,5 razy wyższy niż u tych co nie zażyli kofeiny. Na przykład u jednych wzrost wynosił 60+10 a u innych 60+25 więc wynosił 70 i 85 mg/l. Ty odczytałeś że nastąpił 2,5 krotny wzrost a więc n.p z 60 do 60*2,5=150.

 

Po trzecie: o ile dobrze rozumiem ten artykuł, mężczyźni jedzący płatki "zwykłe" (tzn. nie light) nie mieli takich nagłych skoków glikemii.

 

Ja rozumiem to tak – płatki nie miały żadnego wpływu. Dlatego o nich się nie mówi, a jedynie o wpływie kofeiny.

 

Tak więc uparcie pozostaję przy swoim twierdzeniu,
że jest to bzdura.

 

A swoją drogą to zadziwiające jak różnie można interpretować ten sam tekst w zależności od uświadomionych lub nie, podstawowych założeń / paradygmatów /, które jak już ustaliliśmy mamy różne i jak widać będziemy ich bronić „jak niepodległości”.  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze: pozornie następuje zmniejszenie wrażliwości na insulinę, a mimo to spada ryzyko cukrzycy typu II, która jest przecież powodowana właśnie przez tę niewrażliwość.

 

Zmniejszenie wrażliwości na insulinę to nie to samo co wzrost poziomu glukozy pod wpływem adrenaliny a pośrednio kofeiny.

Ale kawa istotnie wywołuje insulinooporność. Uparcie będę twierdził, że to ciekawe zjawisko, bo właśnie insuliooporność jest nimal synonimem cukrzycy typu II. Tymczasem kawa zmniejsza ryzyko tej choroby!

 

Ja to rozumiem tak- wzrost był 2,5 razy wyższy niż u tych co nie zażyli kofeiny. Na przykład u jednych wzrost wynosił 60+10 a u innych 60+25 więc wynosił 70 i 85 mg/l. Ty odczytałeś że nastąpił 2,5 krotny wzrost a więc n.p z 60 do 60*2,5=150.

Tekst tłumaczony chyba rzeczywiście zawiera mały błąd. Po polsku mamy "poziom cukru był o 250% wyższy", po angielsku mamy "jumped 250 per cent higher", więc chyba rzeczywiście masz rację. Ale tak czy inaczej, dużo korzystniej jest dla organizmu, gdy skoki glikemii są mniejsze. Właśnie dlatego produkty o niskim indeksie glikemicznym są zdrowsze.

 

Po trzecie: o ile dobrze rozumiem ten artykuł, mężczyźni jedzący płatki "zwykłe" (tzn. nie light) nie mieli takich nagłych skoków glikemii.

Ja rozumiem to tak – płatki nie miały żadnego wpływu. Dlatego o nich się nie mówi, a jedynie o wpływie kofeiny.

Gdyby nie miały wpływu w ogóle, prawdopodobnie w artykule nie napisanoby w ogóle o wpływie płatków light, tylko po prostu o płatkach.

 

Tak więc uparcie pozostaję przy swoim twierdzeniu,
że jest to bzdura.

Oczywiście, masz prawo tak myśleć.

 

A swoją drogą to zadziwiające jak różnie można interpretować ten sam tekst w zależności od uświadomionych lub nie, podstawowych założeń / paradygmatów /, które jak już ustaliliśmy mamy różne i jak widać będziemy ich bronić „jak niepodległości”.  ;)

Ależ absolutnie nie zamierzam bronić tej tezy fanatycznie ;) Jeżeli popełniłem błąd w interpretacji, to chętnie dam się poprawić. Prawdę mówiąc, liczę, że Ty też - inaczej dyskusja w ogóle nie ma sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Ale kawa istotnie wywołuje insulinooporność. Uparcie będę twierdził, że to ciekawe zjawisko, bo właśnie insuliooporność jest nimal synonimem cukrzycy typu II. Tymczasem kawa zmniejsza ryzyko tej choroby!

W tym zdaniu jest sprzecznośc ale zupełnie bez ironii, gdybyś miał pod reką odnośnik do jakiegoś artykułu na ten temat byłbym wdzięczny.

 

Ależ absolutnie nie zamierzam bronić tej tezy fanatycznie

Wiem, że nie dlatego z Tobą dyskutuję. Chciałem tylko zwrócić uwagę na różnicę w interpretacji w zależności od podejścia. Przypisuję dużą rolę / również w nauce / tak zwanej teorii podstawowej która podświadomie lub świadomie uznajemy za prawdziwą. Zgodnie z nią pewne zjawiska uznajemy  podświadomie za prawdziwe a inne za wyjątki.  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale kawa istotnie wywołuje insulinooporność. Uparcie będę twierdził, że to ciekawe zjawisko, bo właśnie insuliooporność jest nimal synonimem cukrzycy typu II. Tymczasem kawa zmniejsza ryzyko tej choroby!

W tym zdaniu jest sprzecznośc ale zupełnie bez ironii, gdybyś miał pod reką odnośnik do jakiegoś artykułu na ten temat byłbym wdzięczny.

Mówimy o chwilowej insulinooporności, którą wywoluje kawa. Natomiast cukrzyca typu II to stan trwałej insulinooporności. Nie wiadomo jedynie, dlaczego w takim razie kawa na dłuższą metę zmniejsza ryzyko tej choroby.

 

Jeśli pozwolisz, wkleję znaleziony naprędce link - może nie jest najlepszy, ale chyba wystarczający: http://diabetes.niddk.nih.gov/dm/pubs/insulinresistance/#2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Nie wiadomo jedynie, dlaczego w takim razie kawa na dłuższą metę zmniejsza ryzyko tej choroby.

No właśnie wydawało mi się, że gdzieś o tym czytałem. W każdym razie dziękuję za link choć nie o to chodziło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie może jestem w stanie jakoś Tobie jeszcze pomóc? Być może znajdę informacje, o które Tobie chodzi, tylko musiałbym najpierw wiedzieć, czego szukać i na czym Tobie zależy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

Ja jestem ciekaw, jak kawa czy olbrzymie ilości herbaty(3 torebki zielonej per kubek) może wpływać na pracę(rytm/siła uderzeń/nadmiarowe bicie/skłonność do męczenia się...) serca. Chodzi o długookresowe konsekwencje codzinnych dużych dawek.

Potrzebna mi ta informacja.

;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak: nie traktuj tego jako ostatecznej odpowiedzi, ale nie spotkałem się z danymi dowodzącymi jej szkodliwości. Za to wypłukuje jony metali dwuwartościowych, głównie magnezu i wapnia. Oczywiście może to być szkodliwe, lecz jest łatwe do zniwelowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

.... tylko musiałbym najpierw wiedzieć, czego szukać i na czym Tobie zależy.

 

Interesuje mnie etiologia zaburzeń przemiany materii których objawem jest między innymi niewyrównanie poziomu glukozy. Dziękuje za chęć pomocy. Jakoś sobie poradzę. Jest to sfera moich "rozrywek umysłowych" i wynika z wstępnego zalożenia, że leczenie cukrzycy II insuliną jest błędem. Szkoda Twego czasu, chyba że też Cię to bawi. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież cukrzycy typu II już od dawna nie leczy się insuliną (a przynajmniej od co najmniej paru lat stanowczo się taką terapię odradza). Podaje się ją wyłącznie doraźnie w sytuacjach realnego zagrożenia dla pacjenta, ale nie jest to terapia ciągła! Zamiast tego sugerowana jest przede wszystkim dieta oparta o produkty o niskim indeksie glikemicznym i obniżonej zawartości cukrów, do tego zaleca się aktywność fizyczną, która - co potwierdzono wielokrotnie - zwiększa wrażliwość komórek wielu tkanek na insulinę, czyli de facto cofa najważniejszy z etapów patogenezy cukrzycy typu II.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Ale przecież cukrzycy typu II już od dawna nie leczy się insuliną.

 

Zapoznaj się z „PROGRAMEM PREWENCJI I LECZENIA CUKRZYCY w POLSCE" NA LATA 2006-2008. Możesz się przekonać, że po nieskutecznej diecie i leczeniu farmaceutykami zalecane jest leczenie insuliną. Przy czym termin „leczenie” jest tu zdecydowanie na wyrost.  Leczenie zarezerwował bym na taki przypadek gdy może nastąpić wyleczenie. A cukrzycy 2 się nie leczy lecz tylko niweluje objawy. 

 

....a przynajmniej od co najmniej paru lat stanowczo się taką terapię odradza

No i ja właśnie do nich należę !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież cukrzycy typu II już od dawna nie leczy się insuliną.

Zapoznaj się z „PROGRAMEM PREWENCJI I LECZENIA CUKRZYCY w POLSCE" NA LATA 2006-2008.

OK, nie polemizuję. Nie znam tego dokumentu, zresztą nie jestem klinicystą - przekazuję jedynie to, co słyszę na każdych zajęciach... A na temat cukrzycy nasłuchałem się już z naprawdę wielu ust.

 

....a przynajmniej od co najmniej paru lat stanowczo się taką terapię odradza

No i ja właśnie do nich należę !

Czy byłbyś miły sprecyzować, czy jesteś lekarzem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wiadomo, że utrzymywanie odpowiedniego poziomu cukru we krwi pomaga w zarządzaniu cukrzycą lub w jej uniknięciu. Nowe badania przeprowadzone na University of Texas w Dallas sugerują, że niski poziom cukru we krwi pomaga w kontrolowaniu nowotworów
      W najnowszym numerze Cell Reports czytamy, że naukowcy ograniczyli glukozę u myszy z nowotworem płuc. Osiągnięto to trzymając zwierzęta na diecie ketogenicznej, która zawiera bardzo mało cukru, oraz podając im lek przeciwcukrzycowy zapobiegający reabsorpcji glukozy z nerek.
      Połączenie diety ketogenicznej i leku powstrzymało wzrost guzów raka płaskonabłonkowego płuca, informuje doktor Jung-Whan Kim. Działania te nie spowodowały zmniejszenia się guzów, ale uniemożliwiły dalszy ich wzrost, co sugeruje, że ten typ nowotworu może być wrażliwy na ograniczenie glukozy. Naukowcy od dawna podejrzewają, że wiele nowotworów może być silnie zależnych od dostaw glukozy, ale Kim i jego koledzy wykazali, że rak płaskonabłonkowy płuca jest znacznie bardziej wrażliwy na niski poziom glukozy.
      Naszym głównym odkryciem jest stwierdzenie, że już sama dieta ketogeniczna w pewnym stopniu powstrzymuje rozwój tego nowotworu. Gdy połączyliśmy ją z lekiem przeciwcukrzycowym i chemioterapią skutki były jeszcze lepsze, stwierdza Kim. Uczony zastrzega jednak, że uzyskanych wyników nie można generalizować na wszystkie typy nowotworów, gdyż jego zespół zauważył, że ograniczenie glukozy nie miało żadnego wpływu na raki niepłaskonabłonkowe.
      Naukowcy przeanalizowali też poziom glukozy u 192 pacjentów cierpiących na płaskonabłonkowego raka płuca lub płaskonabłonkowego raka przełyku oraz 120 pacjentów cierpiących na gruczolakoraka. Żaden z pacjentów nie miał zdiagnozowanej cukrzycy.
      Ku naszemu zaskoczeniu znaleźliśmy silną korelację pomiędzy wyższym poziomem glukozy we krwi a mniejszym odsetkiem pacjentów, którzy przeżyli raki płaskonabłonkowe. Nie zauważyliśmy takiej korelacji u pacjentów z gruczolakorakiem. To ważna obserwacja, która sugeruje, że warto zbadać potencjalny wpływ ograniczenia glukozy na rokowania pacjentów z rakiem płaskonabłonkowym, mówi Kim.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kapsułka, która wstrzykuje insulinę bezpośrednio do ściany żołądka, może uwolnić osoby cierpiące na cukrzycę typu 2. od konieczności robienia sobie zastrzyków.
      Opracowana przez naukowców z MIT kapsułka jest wielkości jagody. Wyposażono ją w niewielką igłę wykonaną ze skompresowanej insuliny, która jest wstrzykiwana, gdy kapsułka dotrze do żołądka. Testy na zwierzętach wykazały, że w ten sposób można dostarczyć do organizmu taką ilość insuliny, która obniża poziom cukru do wartości porównywalnych z podskórną injekcją insuliny. Twórcy kapsułki dowiedli też, że może być ona wykorzystywana również do dostarczania innych leków opartych na proteinach.
      Mamy wielką nadzieję, że pewnego dnia ta nowa kapsułka naprawdę pomoże cukrzykom, a może nawet wszystkim, którym leki mogą być obecnie podawana wyłącznie za pomocą injekcji lub infuzji, mówi jeden z autorów nowatorskiej kapsułki, profesor Robert Langer.
      W kapsułce umieszczono igłę połączoną ze ściśniętą sprężyną, a całość utrzymywana jest w miejscu przez dysk wykonany z cukru. Gdy kapsułka zostaje połknięta, cukrowy dysk ulega rozpuszczeniu, zwalniana jest sprężyna, a igła wbija się w ścianę żołądka. Czubek igły wykonano w niemal 100% ze skompresowanej liofilizowanej insuliny. Pozostała część igły, która nie wnika do ściany żołądka, została wykonana z biodegradowalnego materiału.
      Jako, że ściana żołądka nie posiada receptorów bólu, pacjenci nie czują wbijającej się igły. Aby upewnić się, że lek zostanie wstrzyknięty, całość zaprojektowano tak, że niezależnie od położenia kapsułki w żołądku igła orientuje się tak, by wejść w kontakt z wyściółką żołądka.
      Do stworzenia systemu odpowiedniego ustawiania się igły naukowców zainspirował afrykański żółw lamparci, jego karapaks ma taki kształt, że jeśli zwierzę upadnie do góry nogami, bez problemu obraca się na nogi. Bazując na kształcie jego karapaksu, uczeni wykorzystali modelowanie komputerowe i stworzyli taki kształt kapsułki, że igła zawsze wbija się w żołądek.
      Gdy już igła się wbije, insulina rozpuszcza się w tempie zadanym podczas projektowania kapsułki. Podczas testów cała dawka insuliny trafiała do krwioobiegu w ciągu około godziny. W czasie wstępnych testów na świniach dowiedziono, że można dostarczyć do 300 mikrogramów insuliny. Niedawno ilość tę zwiększono do 5 miligramów, a to już wartość porównywalna z ilością insuliny, jaką wstrzykują sobie cierpiący na cukrzycę typu 2. Sama kapsułka wykonana jest z biodegradowalnego polimeru i stali nierdzewnej. Podczas jej przechodzenia przez układ trawienny nie występują żadne skutki uboczne.
      Profesor Maria Jose Alonso z Uniwersytetu w Santiago de Compostela, która nie była zaangażowana w prace nad kapsułką, mówi o przełomowej technologii. Nie mamy tutaj do czynienia ze stopniowym ulepszaniem sposobu podawania insuliny, na czym większość naukowców się skupiała. Widzimy tutaj przełom technologiczny na polu doustnego podawania peptydów.
      Zespół z MIT współpracuje już z firmą Novo Nordisk. Celem współpracy jest udoskonalenie kapsułki i zoptymalizowanie jej procesu produkcyjnego. Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości ich wynalazek posłuży do doustnego podawania leków, które obecnie muszą być wstrzykiwane. Nie wykluczają, że będzie można za jej pomocą podawać też DNA i RNA.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po wypiciu niewielkiej ilości kofeiny badani zjadali o 10% mniej z bufetu śniadaniowego zapewnionego przez eksperymentatorów. Nie był to jednak efekt utrzymujący się przez cały dzień. Nie zaobserwowano też wpływu na postrzeganie własnego apetytu przez badanych.
      W oparciu o uzyskane wyniki zespół dr Leah M. Panek-Shirley z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo stwierdził, że kofeina nie jest skutecznym środkiem tłumiącym apetyt czy dobrym sposobem na utratę wagi.
      Pod hasłem, że hamuje apetyt i ułatwia odchudzanie, kofeina jest często dodawana do suplementów. Autorzy wcześniejszych badań spekulowali, że kofeina przyspiesza metabolizm lub wpływa na związki występujące w mózgu, które tłumią apetyt. Dodatkowo dane epidemiologiczne sugerują, że osoby regularnie spożywające kawę mają niższy wskaźnik masy ciała (BMI) niż ludzie niepijący kawy. Celem naszego studium było więc ustalenie, czy kofeinę można naprawdę powiązać z ograniczonym spożyciem pokarmów lub supresją apetytu i czy BMI jest tu czynnikiem różnicującym - opowiada Panek-Shirley.
      W eksperymencie wzięło udział 50 zdrowych dorosłych w wieku 18-50 lat. Przez miesiąc raz w tygodniu odwiedzali oni laboratorium Panek-Shirley. Podczas wizyt proszono ich o wypicie czystego soku lub soku z dodatkiem kofeiny (jedna z dawek wynosiła 1 mg/kg masy ciała, a druga 3 mg/kg). Po półgodzinie badanym mówiono, że mogą zjeść ze śniadaniowego bufetu tyle, ile chcą.
      Naukowcy chcieli też śledzić dzienne spożycie ochotników, dlatego co godzinę wysyłali im emailowe przypomnienie zlinkowane do kwestionariusza. W ten sposób można było monitorować apetyt i rzeczywiste spożycie w danym okresie.
      Okazało się, że po wypiciu soku z niższą dawką kofeiny (1 mg/kg) ludzie zjadali o ok. 70 kalorii mniej niż po wypiciu soku z dawką alkaloidu wynoszącą 3 mg/kg masy ciała lub po wypiciu czystego soku. Gdy akademicy przeanalizowali, co ochotnicy jedli przez cały dzień, stwierdzili, że niewielki spadek spożycia się nie utrzymywał i później badani rekompensowali sobie zmniejszone śniadaniowe spożycie. Nie zaobserwowano też różnic w samoopisie apetytu przy różnych dawkach kofeiny. Przy żadnej z dawek (0, 1 lub 3 mg/kg) nie stwierdzono wpływu BMI na spożycie czy apetyt.
      Amerykanie podkreślają, że badanie było podwójnie ślepe i ani badacze, ani badani nie wiedzieli, kto został wylosowany do jakiej grupy. Zastosowano schemat naprzemienny, co oznacza, że we wszystkich grupach stosowano naprzemiennie interwencje eksperymentalne oraz interwencję kontrolną.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Cukier poprawia pamięć u starszych osób i motywuje je do maksymalnego wysiłku podczas wykonywania złożonych zadań. Podczas badań prowadzonych przez zespół pod kierunkiem doktoranta Konstantinosa Mantantzisa zauważono, że zwiększenie poziomu cukru we krwi poprawia pamięć i wydajność u starszych osób oraz powoduje, że są one bardziej zadowolone podczas wykonywania zadań.
      Naukowcy podzielili badanych na kilka grup. W grupach ludzi w wieku 18–27 lat i 65–82 lat różne osoby otrzymały napój zawierający niewielką ilość glukozy lub napój ze słodzikiem, który miał spełniać funkcję placebo. Po jego wypiciu badani mieli do rozwiązania zadanie, a naukowcy sprawdzali zaangażowanie, liczbę punktów w teście pamięci, nastrój badanych oraz ich własną opinię na temat swojego zaangażowania w zadanie.
      Okazało się, że zarówno ludzie młodzi jak i starsi, którzy otrzymali napój z glukozą mocniej angażowali się w wykonanie zadania w porównaniu z grupami, które otrzymały napój ze słodzikiem. Tutaj jednak podobieństwa się kończyły. U osób starszych, którzy przyjęli glukozę zauważono też znacznie lepszą pamięć i lepszy nastrój w porównaniu z ich rówieśnikami, którzy spożyli słodzik. Takiego zjawiska nie zaobserwowano u młodych badanych.
      Co więcej, obiektywne testy wykazały, że starsze osoby, które spożyły glukozę, bardziej starały się wykonać zadanie, to gdy mieli sami ocenić swoje wysiłki, nie uznawali, by starali się bardziej niż zwykle.
      Naukowcy uważają, że krótkoterminowa dostawa energii w postaci zwiększonego poziomu glukozy we krwi była ważnym czynnikiem motywującym starszych ludzi do pracy na maksymalnych obrotach. Zaś zwiększona motywacja może wyjaśnić fakt, że osoby te czuły się też pewniej, zmniejszyło się ich postrzegania włożonego wysiłku oraz poprawiło nastrój.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kofeina chroni serce z pomocą mitochondriów.
      Spożycie kofeiny powiązano z niższym ryzykiem różnych chorób, w tym cukrzycy typu 2., choroby serca czy udaru. Nowe badanie wykazało, jaki mechanizm leży u podłoża tego zjawiska. Okazuje się, że kofeina sprzyja przemieszczaniu do mitochondriów białka regulacyjnego, poprawiając działanie i chroniąc komórki sercowo-naczyniowe przed uszkodzeniem.
      Zespół Judith Haendeler z Uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie odkrył, że zabezpieczający efekt osiąga się przy stężeniach będących odpowiednikiem spożycia 4 filiżanek kawy.
      Warto przypomnieć, że wcześniej ta sama ekipa wykazała, że w stężeniach fizjologicznych (np. po spożyciu 4 lub większej liczby filiżanek kawy) kofeina wspomaga wydolność funkcjonalną komórek śródbłonka. Efekt ten zależy od mitochondriów.
      Ostatnio autorzy publikacji z pisma PLoS Biology wykazali, że białko p27, znane głównie jako inhibitor cyklu komórkowego, występuje w mitochondriach podstawowych komórek serca. Naukowcy wykazali, że p27 sprzyja migracji komórek śródbłonka, chroni kardiomiocyty przed programowaną śmiercią (apoptozą) i jest konieczne do różnicowania miofibroblastów. Ma to kluczowe znaczenie dla naprawy mięśnia sercowego po zwale.
      Akademicy ustalili, że kofeina wyzwala ruch p27 do mitochondriów, uruchamiając ciąg korzystnych zdarzeń. Co ważne, wszystko to zachodził w stężeniach, które u ludzi można osiągnąć za pomocą 4 filiżanek kawy.
      Nasze badania wskazują na nowy [nieznany] sposób działania kofeiny [...]. Uzyskane wyniki powinny doprowadzić do stworzenia lepszych strategii zabezpieczania serca przed uszkodzeniem; w grę wchodzi np. rozważenie spożycia kawy lub kofeiny [...] przez starszą populację. Zwiększanie poziomu mitochondrialnego p27 mogłoby być potencjalną strategią terapeutyczną nie tylko w chorobach serca, ale i w wydłużaniu okresu życia, w którym jest się zdrowym [ang. healthspan] - podsumowuje Haendeler.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...