Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego odkryli, że istnieje związek między egoizmem i bezwzględnością a genem AVPR1a. Ujawnili to podczas gry ekonomicznej Dyktator. Daje ona możliwość bycia bezinteresownym lub zagarniania wszystkiego dla siebie.

Nie wiadomo, za pośrednictwem jakiego mechanizmu działa gen. Efekt jest jednak taki, że dla niektórych twierdzenie, że lepiej dawać niż brać, jest zwyczajnie nieprawdziwe – wyjaśnia szef zespołu Richard Ebstein. Ich centra nagrody mogą dostarczać mniej przyjemności w odpowiedzi na działania altruistyczne, co z kolei powoduje, że zachowują się bardziej samolubnie...

Czemu izraelska ekipa zdecydowała się badać gen AVPR1a? Stało się tak, ponieważ koduje on receptory wazopresyny, czyli neurohormonu wywierającego duży wpływ na zachowania prospołeczne.

Akademicy z Uniwersytetu Hebrajskiego postanowili sprawdzić, czy różnice w ekspresji genu kodującego te receptory mogą wpływać na stopień przejawianej wspaniałomyślności (Genes, Brain and Behavior).

W eksperymencie wzięło udział 200 studentów. Najpierw zbadano próbki ich DNA, potem poproszono o udział w grze. Nie ujawniono, oczywiście, jej tytułu, ponieważ z pewnością wpłynęłoby to na uzyskane wyniki. Ochotników przydzielono do jednej z dwóch grup: 1) dyktatorów (grupa A) lub 2) odbiorców (grupa B). Każdy dyktator otrzymywał 50 szekli (ok. 14 dol.). Od jego woli zależało, czy i ewentualnie jaką część tej kwoty przekaże odbiorcy, z którym nie będzie się nigdy widzieć. Stan posiadania członków 2. grupy zależał więc całkowicie od hojności dyktatorów.

Okazało się, że 18 procent dyktatorów zatrzymało całą sumę dla siebie, jedna trzecia podzieliła ją pół na pół, a 6% oddało całość. Zachowanie nie zależało od płci badanego, wiązało się jednak z długością genu AVPR1a. Im był on krótszy, tym silniej egoistyczne zachowanie prezentował jego posiadacz.

Nie wiadomo, jak długość genu wpływa na receptory wazopresyny. Naukowcy przypuszczają, ze determinuje to nie tyle liczbę receptorów, co ich rozmieszczenie w mózgu.

Ebstein mówi, że byłoby łatwiej zbadać genetyczne podstawy dyktatury, gdyby znane z historii postaci, np. Adolf Hitler czy Joseph Désiré Mobutu, miały żyjące bliźnięta.

Wyniki uzyskane przez Izraelczyków prezentują się zachęcająco, ale Nicholas Bardsley z Uniwersytetu w Southampton, który specjalizuje się w grach typu Dyktator, przestrzega przed wyciąganiem na tej podstawie ostatecznych wniosków.

Jego studia sugerują bowiem, że osoby, które w Dyktatorze chętnie szastają pieniędzmi, w innych grach polegających na braniu potrafią bez żadnych skrupułów sprzątnąć sprzed nosa pieniądze innym uczestnikom zabawy. Zachowują się tak, jak się tego od nich, w ich mniemaniu, oczekuje. Gdyby rzeczywiście tak było, oznaczałoby to, że dyktatorom z prawdziwego życia brak umiejętności społecznych, pozwalających wysondować oczekiwania innych ludzi w konkretnej sytuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym aż tak daleko się nie posuwał. Geny raczej mówią o tym kim się dany człowiek rodzi i kim może się stać (skłonności/preferencje/predyspozycje). Za resztę odpowiadamy my i środowisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh, dokładnie to samo chciałem napisać. Geny to raczej pula możliwości, lecz same z siebie rzadko determinują cechę w stu procentach. Co prawda widać często silną predyspozycję do danej cechy, lecz odpowiednie wychowanie potrafi ją "nagiąć".

 

Ja się tylko obawiam, czy nie wejdziemy w erę, w której np. stawka ubezpieczenia albo szansa przejścia rozmowy kwalifikacyjnej o pracę zacznie zależeć od badania genetycznego. Obecnie prawo w większości krajów tego zabrania, ale kto wie, czy nie znajdą się chętni na ominięcie w jakiś sposób tego zakazu. Trochę przerażające.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, mogę się mylić bo nie sprawdzałem tego, ale wydaje mi sie, że np. w stanach nie można ubezpieczyć się na życie w przypadku stwierdzenia nieuleczalnej choroby (bo niby czemu nie? ktoś może w ten sposób chcieć zapewnić zabezpieczenie rodzinie) oraz iż przed takim ubezpieczeniem prowadzony jest wywiad czy nie występują dziedziczne obciążenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bo niby czemu nie? ktoś może w ten sposób chcieć zapewnić zabezpieczenie rodzinie

Z tego samego powodu, dla którego ubezpieczenie na samochód jest nieważne, jeśli auto nie ma aktualnych badań technicznych. Istnieje podwyższone ryzyko "awarii", co oznacza, że jeśli chcesz się ubezpieczyć, wprowadzasz firmę w błąd.

 

A druga odpowiedź, znacznie bardziej pragmatyczna, brzmi: bo mamy wolny rynek i firma tak zadecydowała, by proponować właśnie taką umowę. Jeśli Tobie nie pasują jej warunki, zawsze możesz ją zmienić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację. Tylko, że auto bez badań technicznych może stanowić realne zagrożenie dla innych, a chory cóż... stanowi zagrożenie tylko dla siebie (pomijam choroby zakaźne). Zaś co do drugiej części to faktycznie, ale to uświadamia nam tylko wszystkim istotę ubezpieczania się - firma czerpie zyski ze składek, a przedwczesne zejście pacjenta oznaczać będzie _realną_ (w przypadku ubezpieczeń w razie xxx, firma jest o tyle zadowolona, że xxx może nie nadejść nigdy) potrzebę wypłaty ubezpieczenia, a składki dla firmy przepadną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie. Ubezpieczasz się "na wypadek", a nie "w celu wyciągnięcia kasy, gdy już się stanie to, co i tak się stanie".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym aż tak daleko się nie posuwał. Geny raczej mówią o tym kim się dany człowiek rodzi i kim może się stać (skłonności/preferencje/predyspozycje). Za resztę odpowiadamy my i środowisko.

 

Za jak wielką resztę twoim zdaniem, nie odpowiadają geny? Oczywiście tak +-, bo przecież dokładnie się tego określić nie da.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne pytanie. Ale stwierdziłbym, że za kilkadziesiąt procent (i myślę, że nawet koło 80-100%). To środowisko nas kształtuje, geny dają tylko pewien zakres możliwości, czym możemy się stać. Co z tego, że dziecko urodzi się muzykalnie wybitne, jeśli lekarze/nauczyciele/rodzice nie dostrzegą talentu i zmarnują szansę na edukację od młodzieńczych lat? Co z tego, że urodzi się matematyczny geniusz, jeśli urodzi się w dzielnicy z wysoką przestępczością, w biednej/patologicznej rodzinie, której nie będzie stać na wyprawkę do szkoły? Co z tego, że ktoś będzie miał predyspozycje na bycie wielkim filozofem lub poetą, ale urodził się np. w obecnych Chinach czy Korei Pn. i siłą został wcielony do armii?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie może i dziwne, niemniej istotne - na ile oddziaływanie środowiska może zniwelować wpływ genów. Rzecz nie tylko w Jankach Muzykantach, ale też w powszechnej medycynie, wychowaniu, szkolnictwie, ergonomii, ubezpieczeniach itp. itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie może i dziwne, niemniej istotne - na ile oddziaływanie środowiska może zniwelować wpływ genów. Rzecz nie tylko w Jankach Muzykantach, ale też w powszechnej medycynie, wychowaniu, szkolnictwie, ergonomii, ubezpieczeniach itp. itd.

Oj, bardzo mocno może. Najprostsze przykłady: odpowiednia dieta może uchronić przed chorobami, do których mamy predyspozycję. Lenistwo może zmarnować nawet najlepszą genetyczną predyspozycję do geniuszu. Tresura psa może sprawić, że z dzikiego łowcy stanie się przytulanką... i tak dalej, i tak dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, wbrew wciąż jeszcze modnej teorii tabula rasa w niezbyt wielkim stopniu. Skąd biorą się znaczne różnice osobowości u ludzi wychowanych w jednakowych warunkach? Dlaczego z debila - a nawet z przeciętnego człowieka - nie można żadną edukacja zrobić Einsteina czy Bacha? A lenistwo niszczące szansę geniuszu - jest wyuczone?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skąd biorą się znaczne różnice osobowości u ludzi wychowanych w jednakowych warunkach?

Wynika to najprawdopodobniej właśnie z różnych predyspozycji ;) Albo choćby z różnej diety. A do tego odsyłam do hasła "epigenetyka", warto o tym nieco poczytać - można się zdziwić, jak wiele istnieje odstępstw od klasycznego dziedziczenia.

 

Dlaczego z debila - a nawet z przeciętnego człowieka - nie można żadną edukacja zrobić Einsteina czy Bacha?

Choćby dlatego, że nie odziedziczył potencjału, by stać się geniuszem. Być może jego intelekt ma bardziej ograniczone możliwości i nie sposób wtłoczyć w niego zbyt wiele wiedzy lub zmusić jego mózg do inteligentnego analizowania faktów.

 

A lenistwo niszczące szansę geniuszu - jest wyuczone?

Kto wie? ;) Ale wygląda to na bardzo prawdopodobne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano właśnie - predyspozycje i potencjały. Jeśli ich nie będzie, nie będzie geniuszów ani różnic w osobowościach, nezależnie od diety - somatycznej czy psychicznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Na pewno potencjał genetyczny... ale jest jedna ciekawa sprawa: czy wiesz że większość życia twojego intelektualnego, twojego myślenia zależy od pierwszych 4 lat twojego życia, kiedy sie mózg "tworzy", jeżeli nie dostanie wystarczającej ilości pokarmu, to sie odpowiednio nie rozwinie, tak samo jest z organizmem. Środowisko też jest cholernie ważne, poetą raczej nie będzie dziecko z patologicznej rodziny, bez edukacji, ,mieszkające w domu gdzie rodzice na prawo i lewo ślą ku... achem zamiast mówić jak ludzie z dworku szlacheckiego  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, ale dietę też zalicza się w medycynie do czynników środowiskowych...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

popatrz na taką Dodę: niby taka inteligentka a odzywa się ,zachowuje jak dziewczynka z 4-5 klasy. Brak odpowiedniego słownictwa, zachowania itd. Większość tego kim jesteś zależy od środowiska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale Doda wbrew pozoromo naprawdę jest inteligentną dziewczyną. Sama siebie kreuje na idiotkę, bo to dobrze się sprzedaje w mediach. To naprawdę kawał przebiegłej baby - trzeba umieć tak sobie okręcić ludzi (w tym media) wokół palca!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

No w sumie masz rację...

Zostaje zatrważające pytanie, czy to nasze społeczeństwo jest tak płytkie, czy tak zepsute?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doda byłaby dobrym premierem, bo kto by się jej oparł a i na zebrania gabinetu wszyscy by chętnie latali a jej szczerość pozwoliłby załatwiać wszystko od ręki i na stałe. Do tego ogladalność by skoczyła 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doda byłaby dobrym premierem, bo kto by się jej oparł

Łojej, jestem pierwszy w kolejce.

 

a jej szczerość pozwoliłby załatwiać wszystko od ręki i na stałe.

No, szczególnie w robieniu sobie wrogów byłaby wybitna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Panowie może zarzucę jakiegoś linka o Dodzie z pudelka który ciągle zalewa, zasypuje mnie spamem na o2... no dobra nie będę aż tak perfidny ;)

Doda byłaby dobrym premierem, bo kto by się jej oparł

To zależy czy lubisz naturę czy osiągnięcia współczesnej chirurgii plastycznej (czyt. plastik, silikon, botox, 1,5 kg podkładu, puder, kredka pod oczy, tusz do rzęs, rozświetlasz pod oczy, błyszczyk (po czymś takim to i Frankenstein był by przystojny... swoja drogą nie chciałbym zobaczyć jej bez makijażu...  ;D

Do tego ogladalność by skoczyła

To fakt, ludzie kochają kicz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Skany mózgów pracowników amerykańskiej ambasady w Hawanie, którzy mogli paść ofiarami tajemniczego ataku sprzed dwóch lat, ujawniły potencjalne nieprawidłowości, które mogą być powiązane z wykazywanymi przez nich objawami. Badania wykazały, że ich mózgi wyglądają inaczej niż mózgi grupy kontrolnej.
      Jak informuje zespół z University of Pennsylvania u badanych pracowników ambasady stwierdzono średnią mniejszą ilość istoty białej oraz zmiany mikrostrukturalne, które mogą wpływać na przetwarzanie sygnałów dźwiękowych oraz wzrokowych informacji przestrzennych. Autorzy badań mówią jednak, że ich wyniki są niejednoznaczne. Nie odpowiadają bowiem znanym uszkodzeniom mózgu, a objawy widoczne u badanych nie różnią się w zależności od zauważonych nieprawidłowości.
      To unikatowe wyniki, wcześniej takich nie widziałam. Nie wiem, co mogło je spowodować, mówi profesor obrazowania medycznego Ragini Verma.
      Niezależni eksperci zgadzają się, że wyniki badań są niejednoznaczne i że nie wiadomo, czy dyplomaci padli ofiarami jakiego ataku i czy doszło u nich do uszkodzeń mózgu.
      To już kolejne prace, których celem jest określenie stanu zdrowia amerykańskich dyplomatów. Wcześniejsze badania były szeroko krytykowane za liczne błędy.
      Na pewno wiemy, że amerykańscy dyplomaci pracujący na Kubie skarżyli się na dziwne odczucia i dźwięki. Po tym wielu z nich było leczonych z powodu problemów ze snem, zawrotów i bólów głowy, problemów z koncentracją, utrzymaniem równowagi, zaburzeniami wzroku i słuchu. Do dzisiaj nie wiadomo, co się stało, a śledztwo prowadzone przez FBI i służby kubańskie nie dało nawet odpowiedzi na pytanie, czy miał miejsce jakiś rodzaj ataku.
      Na potrzeby najnowszych badań porównano ilość istoty białej u chorujących dyplomatów z jej ilością u zdrowych ochotników. U dyplomatów jej ilość wynosiła średnio 542 cm3, u ochotników było to 569 cm3. U dyplomatów znaleziono też dowody na słabszą sieć połączeń w obszarach mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie dźwięków i obrazów.
      Następnie przystąpiono do badań na poziomie mikroskopowym. Gdy dochodzi do uszkodzenia mózgu i ginie komórka nerwowa, uszkodzenie można zmierzyć badając dyfuzję wody. Wraz ze wzrostem liczby uszkodzeń zwiększa się dyfuzja wody, gdyż jest mniej komórek, wewnątrz których się ona znajduje i które organizują jej przepływ w konkretnych kierunkach. Tutaj uzyskane wyniki zaskoczyły naukowców. Okazało się, że dyfuzja wody, zamiast się zwiększyć, zmniejszyła się w części mózgu zwanej robakiem, a frakcjonowana anizotropia, która jest wskaźnikiem integralności włókien istoty białej, zwiększyła się, zamiast się zmniejszyć. Profesor Verma podejrzewa, że te zadziwiające wyniki to skutek spadku zawartości wody w mózgach dyplomatów, jednak podkreśla, że to jedynie domysły.
      Profesor Paul Matthews, ekspert od mózgu z Imperial College London, stwierdza, że zarejestrowane różnice są małe, nie odpowiadają znanym wzorcom uszkodzeń i nie wykazano, że doszło do jakichś zmian przed i po wydarzeniach na Kubie. Uczony podkreśla, że z badań tych nie da się wyciągnąć jednoznacznych wniosków. Podobnego zdania są inni eksperci.
      Tymczasem kanadyjscy dyplomaci, którzy również doświadczyli podobnych objawów, pozwali swój rząd do sądu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Aktywność fizyczna dobrze wpływa na nasze zdrowie. Najnowsze badania sugerują zaś, że ma też ona pozytywny wpływ na pamięć i uczenie się.
      Neurolodzy z Oregon Health & Science University (OHSU) zauważyli, że krótka intensywna aktywność fizyczna u myszy bezpośrednio wpływa na aktywność mózgu, który zwiększa liczbę połączeń pomiędzy neuronami w hipokampie.
      Aktywność fizyczna niewiele kosztuje, nie musisz mieć do tego karty wstępu na salę czy biegać po kilkanaście kilometrów, mówi jeden z autorów badań, doktor Gary Westbrook.
      Już wcześniejsze badania na ludziach i zwierzętach wskazywały, że regularne ćwiczenia pozytywnie wpływają na ogólne zdrowie mózgu. Jednak trudno było oderwać ten wpływ od wpływu na inne organy. Na przykład wiadomo, że ćwiczenia fizyczne wpływają pozytywnie na układ krążenia, co powoduje lepsze natlenienie całego organizmu, w tym mózgu. Nie można było więc wykluczyć, że mamy tutaj do czynienia z wpływem pośrednim.
      My, jako neurolodzy, nie przejmowaliśmy się wpływem ćwiczeń na mięśnie czy serce. Chcieliśmy wiedzieć, czy istnieje bezpośredni związek pomiędzy aktywnością fizyczną a korzyściami dla mózgu, mówi Westbrook.
      Naukowcy zaprojektowali więc badania, w ramach których badali reakcję mózgu myszy na pojedyncze epizody intensywnych ćwiczeń. Mysz, która prowadziła mało aktywny tryb życia, była umieszczana w kołowrotku i w ciągu dwóch godzin przebiegała kilka kilometrów.
      Badania wykazały, że takie epizody – odpowiadające wysiłkowi człowieka, który raz w tygodniu zagra z kolegami w koszykówkę lub przejdzie 4000 kroków – prowadziły do zwiększenia liczby synaps w hipokampie. Szczególną uwagę naukowców zwrócił wpływ ćwiczeń na gen Mtss1L, który dotychczas był zwykle ignorowany.
      Gen Mtss1L koduje proteinę, która ma wpływ na elastyczność ścian komórkowych. Naukowcy odkryli, że gdy gen jest aktywowany wskutek krótkich intensywnych ćwiczeń, pobudza on wzrost kolców dendrytycznych, wypustek pokrywających dendryty neuronów. Wykazano też, że wspomaga to proces uczenia się.
      W następnym etapie badań naukowcy chcą połączyć krótkie intensywne epizody ćwiczeń z epizodami nauki, by lepiej zrozumieć wpływ całego procesu na pamięć i uczenia się.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Cztery godziny po śmierci przywrócono krążenie i aktywność komórkową w mózgu świni.
      Autorzy artykułu z pisma Nature podkreślają, że dokonanie to podważa założenia dotyczące czasowania i nieodwracalnej natury ustania pewnych funkcji mózgowych po śmierci.
      Nietknięty mózg pozyskano z pakowalni mięsa. Podczas badań naukowcy z Uniwersytetu Yale posłużyli się opracowanym przez siebie pulsacyjnym systemem perfuzyjnym i specjalnym roztworem. Jest on akomórkowy, niekoagulujący, echogeniczny i cytoprotekcyjny i ma sprzyjać wyjściu z anoksji, a także ograniczać zespół poreperfuzyjny, zapobiegać obrzękowi i metabolicznie wspierać wymogi energetyczne mózgu.
      Amerykanie podkreślają, że zaobserwowano wiele podstawowych funkcji komórkowych, o których dotąd sądzono, że ustają sekundy-minuty po zakończeniu dopływu tlenu i krwi.
      Nietknięty mózg dużego ssaka wiele godzin po śmierci zachowuje niedocenianą dotąd zdolność do odtworzenia krążenia, a także pewnych molekularnych i komórkowych aktywności - podkreśla prof. Nenad Sestan.
      Badacze dodają jednak, że w świńskim mózgu nie stwierdzono jakichkolwiek rozpoznawalnych globalnych sygnałów elektrycznych, związanych z normalnym funkcjonowaniem mózgu.
      Ani przez moment nie obserwowaliśmy zorganizowanej aktywności elektrycznej, związanej z postrzeganiem czy świadomością. Z klinicznego punktu widzenia nie jest to więc żywy mózg, a mózg aktywny na poziomie komórkowym - dodaje Zvonimir Vrselja.
      Powszechnie uważa się, że śmierć komórkowa mózgu jest szybkim i nieodwracalnym procesem. Podręcznikowo po odcięciu dopływu tlenu i krwi sygnały aktywności elektrycznej i przejawy świadomości zanikają w ciągu sekund, a zapasy energetyczne wyczerpują się na przestrzeni minut. W wyniku pewnych kaskadowych procesów dochodzi zaś do nieodwracalnej degeneracji.
      W laboratorium Sestana naukowcy wielokrotnie zauważyli jednak, że w małych próbkach tkanek, na których pracują, występują sygnały żywotności komórkowej. Co więcej, dzieje się tak nawet wtedy, gdy tkanki pobrano wiele godzin po śmierci.
      Zaintrygowani akademicy pozyskali więc mózgi świń z zakładów mięsnych. Cztery godziny po śmierci zwierzęcia mózg podłączono do systemu BrainEx. Dzięki systemowi udało się zachować cytoarchitekturę tkanek, ograniczyć śmierć komórkową, a także odtworzyć kurczliwość naczyń i działanie gleju.
      Wcześniej mogliśmy badać komórki w dużym ssaczym mózgu tylko w warunkach statycznych bądź dwuwymiarowych, wykorzystując małe próbki tkanek poza ich naturalnym środowiskiem. Po raz pierwszy byliśmy w stanie badać duży mózg w 3 wymiarach, co ułatwia analizowanie złożonych interakcji komórkowych i łączności - cieszy się dr Stefano G. Daniele.
      Na razie nie ma mowy o natychmiastowych zastosowaniach klinicznych, jednak pewnego dnia nowa platforma może np. pomóc w znalezieniu metod ocalenia funkcji mózgowych pacjentów po udarach.
      Amerykanie nie wiedzą, czy ich podejście da się zastosować do mózgu człowieka. W wykorzystanym roztworze nie ma bowiem wielu składowych ludzkiej krwi, np. komórek krwi i odpornościowych, przez co system znacząco odbiega od normalnych warunków życiowych.
      Naukowcy dodają, że dalsze eksperymenty, w których wykorzystywano by ludzkie tkanki lub odtwarzano globalną aktywność elektryczną pośmiertnych tkanek zwierzęcych, należy przeprowadzać z zachowaniem nadzoru etycznego.
      Celem tego badania nigdy nie było odtworzenie świadomości. Naukowcy byli przygotowani do interweniowania anestetykami i obniżenia temperatury, by zatrzymać zorganizowaną aktywność, gdyby takowa się pojawiła - podsumowuje Stephen Latham.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wiele gatunków zwierząt wyczuwa pole magnetyczne Ziemi i korzysta z niego przy przemieszczaniu się. Czują je ptaki, pszczoły, ryby czy wilki. Okazuje się, że mogą je wyczuwać również ludzie. Joseph Kirschvink z Caltechu (California Institute of Technology) i jego koledzy odkryli, że zmiana kierunku pobliskiego pola magnetycznego powoduje czasowe zmiany w aktywności ludzkiego mózgu.
      Uczestnicy badań siedzieli w ciemnym pokoju, aktywność ich mózgów była rejestrowana za pomocą EEG. W pokoju znajdowały się też elektromagnesy, za pomocą których generowano pole magnetyczne. Jego zmiany odpowiadały zmianom, jakie zachodzą, gdy przemieszczamy się po ziemi.
      Kierunek i intensywność ziemskiego pola magnetycznego zmieniają się w zależności od położenia geograficznego. Na przykład na biegunie północnym pole magnetyczne skierowane jest pionowo w dół. Na całej półkuli północnej zawsze pole magnetyczne jest tak właśnie skierowane.
      Naukowcy mierzyli fale alfa na 100 milisekund przed i po zmianie pola magnetycznego. Okazało się, że u niektórych ludzi dochodziło do spadku amplitudy fal alfa gdy poddawano ich działaniu fal skierowanych w dół, obracających się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Gdy fale obracały się w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, zmiany w falach mózgowych nie zachodziły. Naukowcy nie potrafili tego wyjaśnić. Gdy kierunek pola magnetycznego był zwrócony w górę, zmiany w mózgach ogóle nie zachodziły. Uczeni spekulują, że w tym przypadku może być to kwestia dostosowania mózgu do życia na półkuli północnej. Ciekawe, czy hipotezę tę udało by się potwierdzić za pomocą eksperymentów na półkuli południowej, zastanawia się Isaac Hilburn, członek zespołu badawczego.
      Badania nad magnetorecepcją u zwierząt trwają od dawna, a najsilniejszym dowodem na istnienie tego zjawiska jest zmiana kierunku przemieszczania się zwierząt w reakcji na zmianę pola magnetycznego.
      Naukowcy, którzy nie brali udziału w eksperymencie, ostrożnie podchodzą do uzyskanych wyników. Podkreślają, że badania trzeba jeszcze powtórzyć oraz że reakcja mózgu nie musi mieć nic wspólnego z orientacją w przestrzeni. Ponadto, jak podkreślają, EEG mógł mimo wszystko wyłapać zakłócenia z otoczenia, ponadto zapisy te trudno jest interpretować.
      Jeśli jednak okaże się, że ludzkie mózgi rzeczywiście reagują na zmiany pola magnetycznego, niewykluczone, że magnetorecepcja odgrywała rolę w życiu społeczeństwo łowiecko-zbierackich.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Czas różnie wpływa na mózgi kobiet i mężczyzn. Wiemy, że z wiekiem mózg się kurczy, a u mężczyzn proces ten przebiega szybciej. Ponadto z wiekiem zwalnia metabolizm mózgu i, jak się okazuje, także tutaj ujawniają się różnice pomiędzy płciami.
      Naukowcy z Washington University School of Medicine w St. Louis donoszą na łamach PNAS, że mózgi kobiet są, z metabolicznego punktu widzenia, o trzy lata młodsze od mózgów mężczyzn w tym samym wieku biologicznym. To może wyjaśniać, dlaczego kobiety dłużej od mężczyzn zachowują sprawność umysłową.
      Dopiero zaczynamy rozumieć jak różne czynniki związane z wiekiem mogą wpływać na proces starzenia się mózgu i jak to z kolei wpływa na podatność mózgu na choroby neurodegeneracyjne. Metabolizm mózgu może pomóc nam w wyjaśnieniu różnic, jakie obserwujemy pomiędzy kobietami a mężczyznami w miarę, jak się oni starzeją, mówi jeden z autorów badań, profesor radiologii Manu Goyal.
      Paliwem dla mózgu jest cukier, jednak z wiekiem zmienia się sposób jego wykorzystywania. Niemowlęta i dzieci wykorzystują część cukru w procesie glikolizy tlenowej, która podtrzymuje rozwój i dojrzewanie mózgu. Reszta cukru jest zużywana na codzienne zadania. U nastolatków i młodych dorosłych wciąż występuje glikoliza tlenowa, jednak z wiekiem zmniejsza się odsetek cukru biorącego udział w tym procesie. Gdy osiągamy siódmą dekadę życia na ten rodzaj glikolizy przeznaczane jest bardzo mało cukru.
      Goyal i jego koledzy, profesorowie Marcus Raichle i Andrei Vlassenko, chcieli zbadać różnice w metabolizmie cukru występujące pomiędzy płciami. Do badań zaprosili 205 osób – 121 kobiet i 84 mężczyzn – w wieku 20–82 lat. Ochotnicy zotali poddani pozytonowej tomografii emisyjnej, za pomocą której badano przepływ tlenu i glukozy w ich mózgach. Dla każdej z tych osób określono odsetek cukru używanego w różnych regionach mózgu do glikolizy tlenowej.
      Stworzono też wyspecjalizowany algorytm, którego zadaniem było odszukanie związku pomiędzy wiekiem a metabolizmem mózgu u mężczyzn. Gdy już algorytm potrafił dokonać odpowiednich obliczeń, wprowadzono doń dane dotyczące metabolizmu mózgów kobiet. Zadaniem algorytmu było określenie wieku mózgu na podstawie metabolizmu. Algorytm wyliczył, że średnio mózg każdej z kobiet był o 3,8 roku młodszy od jej wieku biologicznego.
      Naukowcy przeprowadzili więc odwrotny eksperyment. Najpierw szkolili algorytm na mózgach kobiet, a następnie kazali mu obliczać wiek mózgów mężczyzn. W tym przypadku wyliczył, że mózgi mężczyzn są o 2,4 roku starsze niż ich wiek biologiczny.
      Średnia wyliczona różnica wieku mózgów kobiet i mężczyzn jest znacząca. Różnica ta jest większa niż wiele innych znanych różnic pomiędzy płciami, ale jest znacznie mniejsza od niektórych znaczących różnic, takich jak np. różnice wzrostu, mówi Goyal.
      Różnice w wieku metabolicznym mózgu pomiędzy kobietami a mężczyznami były widoczne nawet u najmłodszych uczestników badań, tych, którzy dopiero zaczęli trzecią dekadę życia. To nie jest tak, że mózgi mężczyzn szybciej się starzeją. Po prostu wchodzą w wiek dorosły będąc o trzy lata starszymi niż mózgi kobiet i ta różnica jest widoczna przez całe życie. Nie wiemy jednak, co to oznacza. Osobiście sądzę, że to może wyjaśniać, dlaczego kobiety nie doświadczają takiego spadku zdolności poznawczych w późniejszym okresie życia. Ich mózgi są efektywnie młodsze. Planujemy badania, które to potwierdzą.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...