Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

„Historie w torebkach zaklęte” - niezwykła wystawa w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

Recommended Posts

Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu zaprasza od 19 lutego na wystawę "Historie w torebkach zaklęte". Prezentowane torebki, a jest ich ponad 300, datują się na okres od początku XIX do II połowy XX w. Znajdziemy wśród nich m.in. pompadurki, reticule czy torebki z dalekowschodnimi motywami z lat 20. Oprócz historycznych torebek europejskich na wystawie zgromadzono eksponaty (torebki etnograficzne) z Afryki, Azji, Australii i Oceanii, Ameryki Północnej i Południowej. Kuratorkami wystawy, która będzie czynna do końca czerwca, są Ilona Pulnar-Fredjani i Katarzyna Jendrzejczyk.

Prezentowane eksponaty pochodzą z Muzeum im. J. Malczewskiego, zostały też wypożyczone od prywatnych kolekcjonerów i muzeów: Muzeum Narodowego w Kielcach, Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Krakowa, Muzeum Etnograficznego w Krakowie, Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, Muzeum Miasta Łodzi, Muzeum Miasta Zgierza, a także Teatru Wielkiego - Opery Narodowej.

Jak można przeczytać w komunikacie prasowym, dopełnieniem ekspozycji są stroje damskie z różnych epok (adekwatne do czasu wykonania torebek) oraz malarstwo z wizerunkami kobiecymi.

Najstarsza torebka pochodzi z 1835 r. Wchodzi w skład zbiorów Muzeum im. Jacka Malczewskiego. Jest to płaski woreczek na łańcuszku w metalowej oprawie. Całą powierzchnię korpusu pokrywa haft z drobnych koralików. Na awersie znajdują się motywy roślinno-kwiatowe, na rewersie widnieje zaś romb w otoczeniu drobnych kwiatów, a w nim napis "NA PAMIĄTKĘ W.T.S. OD D.S. 1835". Jak podkreśla Jendrzejczyk, na odwrocie umieszczono inicjały. Wiąże się to z sentymentalizmem ludzi z tej epoki; torebeczki wręczano bowiem na pamiątkę ukochanej lub ukochanemu, a wykonywali je zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Wyroby dla mężczyzn były utrzymane w ciemniejszych barwach, a dla kobiet w jaśniejszych. Często do ich zrobienia wykorzystywano wzorniki dostępne w magazynach modowych.

Wśród eksponatów na uwagę zasługują 2 torebki z Amsterdamu. Jedna jest wykonana z niebieskiego materiału. W części centralnej jej metalowej oprawy umieszczono scenkę rodzajową zaczerpniętą z XVII-w. obrazu Adriaena van Ostade "Rozmowy przy kominku". Można tu dostrzec dwóch mężczyzn i kobietę, którzy siedzą przy kominku. Po ich prawej stronie widoczna jest sylwetka psa (wskazująca na przyjaźń i cnotliwość żony) oraz patynka (obuwie ochronne) symbolizująca obecność Boga w domostwie; o kulturowym znaczeniu "jego wysokości Buta" można poczytać tutaj. Oprawa drugiej amsterdamskiej torebki stanowi nawiązanie do "Nocnej straży" Rembrandta.

Warto przypomnieć, że pod koniec XIX stulecia eleganckim uzupełnieniem toalety bogatych pań stała się torebka ze srebra. Sporządzano ją z robionej ręcznie metalowej siatki. Panie mniej majętne musiały się zadowolić torebkami srebrzonymi. Najbardziej znane fabryki produkujące metalowe torebki powstały w USA (Whiting & Davis Company i Mandalian Company). Świetnej klasy torebki wytwarzano również w Berlinie. W 1907 roku została wynaleziona maszyna do automatycznej produkcji siatki metalowej. Ceny takich torebek spadły, dlatego stały się one dostępne dla szerszej rzeszy elegantek. Popularną wersją torebek wykonywanych z siatki metalowej były tzw. "torebki pancerzowe"; w tym przypadku ogniwa siatki łączyły płytki o różnych kształtach. Ze srebrnej blachy wyrabiano torebki kopertowe; zdobiono je grawerowanym ornamentem, a także inkrustowano kamieniami szlachetnymi.

Torebki z Afryki Środkowej i Wschodniej są wykonane ze skóry. Niekiedy zdobiono je elementami metalowymi, włosiem, koralikami, muszlami czy malowaniem. Czasem głównym materiałem torebki jest trawa lub tykwa. Torebki z krajów Maghrebu (Afryka Północna) także są skórzane, szyte ręcznie w małych pracowniach, często tłoczone.

Na wystawie prezentowane są też torebki wykonane przez uchodźców z Afryki Subsaharyjskiej w ramach projektu REFUGEE ScART- L'ARTE DEI RIFUGIATI. Powstały one na drodze upcyklingu.

Uzupełnieniem całości są stroje z kultur pozaeuropejskich, m.in. tradycyjne kimono ślubne panny młodej, zwane uchikake. Prezentowane na wystawie jedwabne kimono ślubne z II poł. XX w. pochodzi z prefektury Chiba i jest przykładem japońskiego artyzmu w zdobnictwie tkanin. Elementem tradycyjnego stroju są torebeczki na planie kwadratu ściągane u góry sznureczkiem.

Szesnastego marca wystawie będzie towarzyszyć 2. Międzynarodowe Akademickie Biennale Akcesoriów Ubioru pt. "Torby, torebki, kuferki podróżne, sakiewki... wokół historii, materii, formy, idei", organizowane przez Uniwersytet Technologiczno-Humanistyczny w Radomiu i Muzeum im. Jacka Malczewskiego. Zaprezentowane zostaną projekty semestralne i dyplomowe: unikatowe kreacje torebek wykonane na zajęciach w Uczelniach oraz także takie, które powstały w ramach współpracy z zakładami przemysłowymi.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Od 29 stycznia do 12 lutego na skwerze w Parku Kieszonkowym im. Papcia Chmiela w Krakowie można oglądać wystawę ilustracji "Z tuszuś powstał, w tusz się obrócisz". Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe zorganizowało ją, by oddać hołd zmarłemu niedawno rysownikowi.
      Do wykonania ilustracji zaproszono krakowskich twórców komiksu. W ciągu niecałego tygodnia powstał zbiór osobistych prac. Ich autorami są: Łukasz Godlewski, Tomasz Grządziela, Aleksandra Herzyk, Joanna Karpowicz, Karolina Plewińska, Łukasz Ryłko, Szymon Szelc, Rafał Szłapa i Ewa Zaremba.
      Otwarcie wystawy zbiega się w czasie z pośmiertną premierą ostatniej książeczki z przygodami Tytusa, Romka i A'Tomka. Choć Papcio nie narysuje już dla nas żadnej nowej przygody, to trzej harcerze i ich zabawne powiedzonka, z których wiele weszło do języka potocznego, pozostaną z nami na zawsze - podkreślono w opisie wydarzenia na Facebooku.
      Jak pamiętają fani zmarłego w nocy z 21 na 22 stycznia Henryka Jerzego Chmielewskiego, słowami "z tuszuś powstał, w tusz się obrócisz" Papcio Chmiel powołał do życia Tytusa. Tymi samymi słowami Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe postanowiło pożegnać rysownika.
      Stowarzyszenie dziękuje artystom za prace, Zarządowi Zieleni Miejskiej za przygotowanie skweru i opiekę nad wystawą, Urzędowi Miasta Krakowa za ekspresowe wydanie zgody, a Muzeum Fotografii za wypożyczenie systemu ekspozycyjnego. Pada też deklaracja: we współpracy z Zarządem Zieleni Miejskiej w Krakowie będziemy regularnie wracać na skwer z nowymi komiksami.
      Początek wystawy "Z tuszuś powstał, w tusz się obrócisz" zbiegł się w czasie z datą premiery ostatniego komiksu Henryka Jerzego Chmielewskiego pt. "Tytus, Romek i A'Tomek pomagają księciu Mieszkowi ochrzcić Polskę, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani". Miała ona miejsce 28 stycznia.
      Na pewno ten ostatni album historyczny najwięcej kłopotów sprawił Papciowi, który miał już mniej sił, słabo widział, miał kondycję słabszą, ale dzielnie mobilizował się i kontynuował tę pracę. Gdzieś koło grudnia zakończył ostatni rysunek, tzw. planszę. On sygnalizował, że ma ogromną chęć dożyć wydania tego albumu. Przykro mi jest, że minęliśmy się z Papciem o te parę dni - podkreślił Tomasz Woyda z wydawnictwa Prószyński w wypowiedzi dla audycji "Pierwsze słyszę" radiowej Czwórki.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy w historii kolekcję obrazów z Pałacu Buckingham można będzie oglądać nie w samym pałacu, a w publicznej galerii. Sale, w których obecnie wiszą wielkie dzieła sztuki, będą remontowane. W związku z tym 65 niezwykłych obrazów zostanie tymczasowo przeniesionych do pobliskiej Queen's Gallery. Wystawę „Masterpieces From Buckingham Palace” można będzie zwiedzać od 4 grudnia 2020 do 31 stycznia 2022.
      W latach 80. XIX wieku król Jerzy IV zatrudnił architekta Johna Nasha, by ten stworzył galerię obrazów Buckingham Palace. Za czasów tego władcy kupiono około połowy z kolekcji, składającej się z obrazów takich mistrzów jak Rembrandt, van Dyck czy Vermeer. Zwykle dzieła te można oglądać jedynie latem, gdy Pałac jest otwarty dla zwiedzających. Po raz pierwszy osoby postronne mogły podziwiać królewską galerię obrazów za czasów królowej Wiktorii. Turystów wpuszczano, gdy rodziny królewskiej nie było w Buckingham Palace.
      Jak informuje Kabir Jhala z Art Newspaper, cała Royal Collection, którą zarządza Royal Collection Trust, składa się z 7000 obrazów, 500 000 druków i 30 000 akwarel i rysunków oraz fotografii, ceramiki, rzeźb, klejnotów i innych artefaktów.
      Zwykle obrazy te można oglądać w galerii, ale jest to galeria pałacowa. Znajdują się one we wspaniałych wnętrzach, większość odwiedzających przybywa, by zwiedzić cały pałac. Mało kto ma na celu wyłącznie obejrzenie malarstwa holenderskich mistrzów. Poza tym zwiedzać można tylko latem, mówi Desmond Shawe-Taylor, odpowiedzialny za nadzór nad królewskimi obrazami. Kontekst publicznej galerii sztuki jest więc zupełnie inny niż oglądanie obrazów w niezwykłych pałacowych wnętrzach.
      Wśród najważniejszych obrazów, jakie można będzie podziwiać są „Lekcja muzyki”, jeden z zaledwie 34 ocalałych obrazów Vermeera, „Judyta z głową Holofernesa” Alloriego, „Budowniczego okrętów z żoną” Rembrandta czy portret kupca Andrei Odoniego autorstwa Lorenzo Lotto.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Muzeum Izraela w Jerozolimie otwarto wystawę pt. "Emoglify". Ma ona pomóc w porównaniu starożytnych i współczesnych piktogramów. Zazwyczaj mam duży kłopot z wyjaśnieniem, w jaki sposób hieroglify były wykorzystywane jako pismo. W pewnym momencie dotarło do mnie jednak, że teraz to może być o wiele prostsze, bo [znów] powszechnie posługujemy się obrazkami - podkreśla kuratorka dr Shirly Ben-Dor Evian. Co więcej, niektóre emoji mają swoje odpowiedniki w hieroglifach - dodaje.
      Istnieją podobieństwa w wyglądzie [dawnych i dzisiejszych piktogramów], co jest bardzo ciekawe, ponieważ oba systemy dzielą tysiące lat i ogromne różnice kulturowe.
      Ben-Dor Evian wyjaśnia, że w piśmie hieroglificznym występują 3 rodzaje znaków: fonetyczne, ideograficzne i determinatywne. Dodaje też, że emoji są dla odmiany samowystarczalne w oznaczaniu idei, uczuć czy obiektu i nie zostały pomyślane w taki sposób, by zestawiać je w zdania.
      Zastosowania hieroglifów i emoji są generalnie dość podobne, tyle tylko, że dziś to użytkownik decyduje o wykorzystaniu ikonek, a starożytnych Egipcjan obowiązywały ścisłe reguły; Egipcjanie nazywali swój system zapisu medu neczer, czyli słowa (lub mowa) boga.
      Wystawę Emoglyphs: Picture-Writing from Hieroglyphs to the Emoji zorganizowano w małej galerii w obrębie muzeum. Można ją podziwiać niemal do końca przyszłego roku. Znajdują się na niej niewystawiane wcześniej obiekty z kolekcji własnej oraz wypożyczone z zagranicy.
      Moim celem jako egiptologa jest pokazanie ludziom, że coś tak starożytnego ma nadal odniesienie do tego, jak żyjemy dzisiaj.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Muzeum Archeologiczne w Gdańsku i Mennica Gdańska zapraszają na uroczyste otwarcie i pokaz faksymile egipskiej Księgi Umarłych: 14 listopada 2019 r. o godz. 12:00 w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku (ul. Mariacka 25/26). Mecenasem tej niezwykłej akcji społecznej jest Dom Emisyjny Manuscriptum
      Czym jest egipska Księga Umarłych?
      To papirusowy manuskrypt z kursywnymi hieroglifami i kolorowymi ilustracjami pochodzący z ok. 1250 r. p.n.e., stworzony w starożytnym Egipcie dla tebańskiego pisarza Aniego.
      Oryginalny zwój został skradziony z egipskiego magazynu rządowego w 1888 r. przez sir E. A. Wallisa Budge'a i wysłany do British Museum, gdzie znajduje się do dzisiaj. Przed wysłaniem manuskryptu do Anglii Budge pociął zwoje o długości 78 stóp na 37 arkuszy.
      Księga Umarłych była swego rodzaju przewodnikiem po zaświatach. Starożytni wierzyli, że zapewnia duchową pomyślność i pomaga ochronić duszę przed demonami czyhającymi w drodze na sąd Ozyrysa.
      Czym jest faksymile?
      Faksymile to dokładna reprodukcja, wierne, naukowe odwzorowanie. Po raz pierwszy w historii mamy do czynienia z faksymile Księgi Umarłych wydanym na naturalnym papirusie. Cena emisyjna: 47 000 zł.
      Nad stworzeniem faksymile pracowało ponad 100 osób. Hiszpański wydawca Cartem użył najnowocześniejszej technologii, dzięki której oddane zostały nawet takie szczegóły, jak nierówności krawędzi arkusza.
      Premierowa prezentacja faksymile odbyła się podczas 23. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie w październiku 2019 r. Teraz dzieło przyjeżdża do Gdańska. Okazja jest wyjątkowa: tylko przez cztery dni mieszkańcy i turyści będą mogli oglądać na własne oczy wierną kopię egipskiej Księgi Umarłych.
      Księga będzie wystawiona w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku w dniach 14–17 listopada 2019 r. w godzinach otwarcia muzeum:
      czwartek – 12:00–16:00,
      piątek – 8:00–16:00,
      sobota – 10:00–16:00,
      niedziela – 10:00–16:00.
      Wstęp na ekspozycję Księgi Umarłych jest bezpłatny.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...