Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Jedna z najdłuższych sudeckich jaskiń zasypana odpadami z azbestem

Recommended Posts

Jaskinia z Filarami, jedna z najdłuższych sudeckich jaskiń, została zasypana odpadami zawierającymi azbest. Obiekt został zamknięty dla turystów i grotołazów. Odkrycia dokonali wolontariusze z Patrolu Jaskiniowego, którzy z miejscowymi leśnikami prowadzili prace porządkowe w podziemnych obiektach na Dolnym Śląsku.

Jak informuje Jerzy Jurczyński, pierwsze informacje o śmieciach w jaskini pojawiły się na forach internetowych już przed 7-8 laty. Gdy jednak postanowiono się dokładniej sprawie przyjrzeć, okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza, niż się wydawało.

Wstępne oględziny wykazały, że mamy do czynienia z gruzem budowlanym z przedwojennych budynków. Ktoś urządził sobie w jaskini wysypisko tego typu odpadów. Pobrane do analizy próbki wykazały, że wśród odpadów znajduje się azbest, wchodzący w skład eternitu.

Azbestowe odpady stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia grotołazów oraz turystów. Wiemy, że rakotwórczy azbest jest w samym gruzowisku. Nie można jednak wykluczyć, że powietrze przeniosło go w głąb jaskini. Nie prowadzono jednak badań cyrkulacji i składu powietrza w tej jaskini, zatem to tylko przypuszczenie. Jeśli jednak włóka azbestowe zostały rozniesione po jaskini, to niewykluczone, że nigdy nie uda się jej oczyścić.

Na razie Jaskinia z Filarami została zamknięta. Nadleśnictwo Kamienna Góra i członkowie Patrolu Jaskiniowego czekają teraz, aż zakończy się okres hibernacji nietoperzy i w przyszłym roku mają zamiar usunąć odpady z jaskini.

Jaskinia z Filarami to jedna z tzw. Jaskiń Kochanowskich. Jej rozpoznania dokonano w 2001 roku, a kolejne prace prawodzone przez Wałbrzyski Klub Górski i Jaskiniowy wykazały, że jest połączona w sąsiednią Jaskinią Prostą, tworząc kompleks o długości 727 metrów. Jest więc drugą, po Jaskini Niedźwiedziej, najdłuższą jaskinią polskich Sudetów.


« powrót do artykułu
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słyszałem, że mafia we Włoszech robi dokładnie to samo. Inkasują pieniądze za "utylizację" i zasypują co się da, doły, jaskinie, podziemne zbiorniki za zamkniętych stacjach benzynowych, by ukryć śmieci. Więc to nie jest tylko polska przypadłość.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

 @wilk uczulenie na koty leczy się szczepionkami:D, a nie prymitywnie przez walkę z nimi.

Kolejny  antyszczepionkowiec.:(

Edited by 3grosze
  • Haha 1
  • Upvote (+1) 1
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postanowiłem jedynie minusować wszystkie Twoje hejterskie komentarze za 60 groszy i cieszyć oko tym, jak kiśniesz w swoim jadzie, pardon - tolerancji. Niech się Mariusz z Tobą użera, bo potem znowu przylecisz z płaczem, że banują (co jest brednią, bo miałeś 3 dniową moderację (i tak wszystko akceptowałem) za ciągłe polityczne wtrącenia, a to że sobie zrobiłeś z własnej woli przerwę od forum to Twoja sprawa) i cenzurują (co jest hipokryzją, bo obrażasz i wzywasz do blokowania innych za własny, choćby i głupi punkt widzenia).

Ale nie smutkaj, bo widzę białorycerze lecą negować moje faszystowskie minusy.

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Howgh!

Ale to:

Godzinę temu, wilk napisał:

wzywasz do blokowania innych za własny, choćby i głupi punkt widzenia).

to już nerwowe urojenia.

  • Upvote (+1) 1
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wilku. Jako niemal "białorycerz" postanowiłem jedynie neutralizować Twoje "minusowania", a dla przyzwoitości proszę o przeniesienie kilku ostatnich postów w luźne (przeniesienie dość dobrze działa na zbyt rozognionych dyskutantów ;)).

Przy okazji bardziej pasuje mi "bioło-czerwonorycerz", choć czerwonego z białym krzyżem płaszcza nie noszę... Po prawdzie, to mam dwa długie, ciężkie czarne płaszcze. :P

(ten cięższy pamięta jeszcze stan wojenny)

  • Like (+1) 1
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, wilk napisał:

wzywasz do blokowania innych za własny, choćby i głupi punkt widzenia).

Konkrety @wilk , konkrety! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W brzuchu kaszalota spermacetowego, który w czwartek (28 listopada) uległ strandingowi na Hebrydach Zewnętrznych, a konkretnie na południowej części wyspy Lewis and Harris (Harris), znaleziono 100-kg "bezoar" ze splatanej liny, sieci rybackich, a także toreb czy plastikowych kubków.
      Lokalni mieszkańcy zwracają uwagę na problem zanieczyszczenia mórz i oceanów. Spacerujemy po plażach niemal codziennie i zawsze biorę ze sobą torbę, by zbierać śmiecie, głównie związane z rybołówstwem - podkreśla Dan Parry z pobliskiego Luskentyre.
      Sekcję zwłok kaszalota przeprowadzili członkowie organizacji SMASS (Scottish Marine Animal Stranding Scheme), która bada przypadki śmierci waleni. Na profilu SMASS na Facebooku napisano, że zwierzę nie było w szczególnie złej kondycji i choć jest, oczywiście, możliwe, że ta ilość odpadów miała wpływ na to, że kaszalot wypłynął na plażę, nie znaleziono dowodów, że [...] doszło do niedrożności jelita.
      Taka ilość plastiku w przewodzie pokarmowym to straszna sprawa. Masa musiała negatywnie wpływać na trawienie. Po raz kolejny widzimy zagrożenia związane z zanieczyszczeniem mórz czy wpływem sieci widmo.
      Odpady pochodziły z lądu i sektora rybołówstwa i mogły zostać połknięte gdziekolwiek między Norwegią a Azorami.
      Straż Wybrzeża i pracownicy Ratusza Hebrydów Zewnętrznych pomogli m.in. w wykopaniu dołu na plaży na ciało młodego samca.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naszym rozmówcą jest doktor habilitowany Jacek Schindler z Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Jego główne obszary zainteresowań naukowych to semiologia oraz kultura a środowisko naturalne. Od kilku dekad prowadzi działania edukacyjne i badawcze związane z ochroną środowiska, a w szczególności gospodarką odpadami. Jest m.in. autorem wystaw opakowań koncentrujących się na użytkowaniu i konsumpcji opakowań, cyklu filmów edukacyjnych emitowanych w telewizjach wielu krajów, współpracował przy tworzeniu materiałów edukacyjnych, scenariuszy zajęć dla szkół i przedszkoli, wraz z samorządami prowadził kampanie aktywizujące lokalnych mieszkańców.


      Jak to jest z tymi plastikami? Doszliśmy do ściany – jak chcą niektórzy – czy też to nie my powinniśmy z tym coś zrobić, bo przecież niemal cały plastik zatruwający oceany pochodzi z krajów Afryki i Azji?
      Dzielenie na Afrykę, Azję, Australię itp nie ma sensu. Problem jest globalny, a plastik na masową skalę wprowadziły w II połowie zeszłego wieku najbardziej wtedy rozwinięta kraje zachodnie. Kraje te nadal produkują wielokrotnie więcej odpadów per capita niż kraje, w których obywatele marzą o zachodnim poziomie konsumpcji.
      Spełnianie wysokich wymogów dotyczących zagospodarowania odpadów w Europie nie jest możliwe bez eksportu śmieci. Chiny do 2018 roku przyjmowały ponad 7 mln ton odpadów rocznie. Europejskie odpady importuje dziesiątki krajów na całym globie, trafiają też do Polski bo u nas przepełnione wysypiska ulegają samozapłonom i problem się samoczynnie redukuje. Nie muszę dodawać, że każda tona załadowanych na statek odpadów, bez względu na to, co się z nią dzieje w kraju docelowym, jest liczona jako odpady poddane recyklingowi lub innej formie zgodnej z unijnym prawem utylizacji.
      Patrząc na to ze strategicznej perspektywy, to kraje naszej części świata wprowadziły innowacyjne technologie oparte na jednorazowym plastiku, nie dbając o ich skutki. To są takie półtechnologie. To jest tak, jakby nowy samochód zostawić na środku drogi, bo przecież nas już dowiózł, w wracać będziemy następnym.
      Zakaz plastikowych słomek, opłaty za jednorazowe torby to dobry kierunek?
      Kierunek dobry, ale nad wyraz skromny. Zakaz dotyczy przecież tylko kilku z typów produktów, z tysięcy jakie zbytecznie wprowadzamy do obiegu. Zresztą spytaj żółwia z obrazka, co myśli o zakazie słomek i toreb foliowych. Jest uwięziony w plastiku od sześciopaka. Mi powiedział, że taki plastikowy łącznik jest zapewne dla tych, którzy nie potrafią zliczyć do sześciu.
      A tak na poważnie, opłaty zmniejszają problem, a wycofanie ze sprzedaży rozwiązuje problem.  W przypadku foliowych jednorazówek zrobiło to już kilka krajów afrykańskich. W ciągu ok. 5 lat ich śladem pójdzie Europa. Tu również decydenci UE zaczynają rozumieć, że jednorazówki na zakupy to zbyt prymitywna i kosztowna technologia, której klimatycznych skutków nie skompensują żadne opłaty. Takich produktów, dodatków, opakowaniowych gadżetów są tysiące. Konieczne są bardziej kompleksowe rozwiązania, a nie tylko wybieranie – trochę na pokaz – pojedynczych produktów.
      Gdy poznaliśmy się jakieś 30 lat temu, prowadziłeś projekt „Świat opakowany”. W czasach, gdy Polacy zachłysnęli się różnorodnością towarów zapakowanych w śliczne błyszczące plastiki, Ty proponowałeś pachnący komunizmem szary papier pakowy i papierowy sznurek. Jaki był wówczas odbiór wystawy i jaki byłby teraz? Coś się w tym względzie zmieniło?
      Nie tyle proponowałem szary papier, ile pokazywałem, że w większości przypadków kupując produkty codziennego użytku mamy wybór. Taki sam lub podobny produkt możemy kupić w mniej lub bardziej uciążliwym opakowaniu. Oczywiście zachęcałem do tych mniej uciążliwych wersji i na rzecz ich rozpoznania. Czyli m.in. pastę bez kartonika, torbę i butelkę wielokrotną, duże, zamiast kilku małych itd. Dziś są to rzeczy oczywiste, ale ilość problematycznych opakowań zwielokrotniła się.
      Generalnie myślę, że edukacją niewiele już zdziałamy. Konsumenci mają coraz mniejszy wpływ na to co jest produkowane i sprzedawane. Konieczne są rozwiązania strukturalne. Po prostu zablokowanie technologii, które są uciążliwe i posiadają bardziej przyjazne dla środowiska alternatywy. Oznacza to jednak gruntowną zmianę w myśleniu o  gospodarce („wolności gospodarczej”), odpowiedzialności i regulacjach dla producentów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielokrotnie słyszymy, że za zaśmiecanie światowych oceanów odpowiedzialne są kraje Azji czy Afryki, a kraje wysoko rozwinięte świetnie gospodarują swoimi odpadami. Jednak gdy bliżej przyjrzeć się problemowi okazuje się, że do światowych oceanów trafią również śmieci z Europy czy USA, a zagospodarowywanie odpadów w krajach wysoko rozwiniętych polega m.in. na ich nielegalnym wysyłaniu do Azji.
      Indonezja odesłała właśnie Francji i Hongkongowi 7 kontenerów z nielegalnie importowanymi odpadami. Celnicy z wyspy Batam ujawnili, że w kontenerach znajdowały się m.in. plastik czy materiały niebezpieczne.
      "Kontenery odpłynęły w poniedziałek. Urzędnicy zjawili się, by obejrzeć statek wychodzący z portu" - opowiada Susila Brata.
      Rzecznik służb celnych Sumarna powiedział AFP, że 5 kontenerów ma trafić do Hongkongu, a 2 do Francji.
      To już kolejny taki transport wysłany do krajów, skąd pochodziły nielegalnie sprowadzone odpady. W lipcu do USA, Europy i Australii odesłano 49 kontenerów śmieci.
      To jednak nie wszystko. Władze czekają na oficjalne pozwolenie, by zwrócić kolejne 42 kontenery; pochodzą one m.in. z USA, Australii i Niemiec. Indonezja zaczęła monitorować importowane odpady w ostatnich miesiącach. W ten sposób kraj chce bronić się przed uczynieniem z niego wysypiska dla zagranicznych śmieci.
      Latami duże ilości plastikowych odpadów trafiały do Chin, jednak w zeszłym roku Państwo Środka zaprzestało tych praktyk, by oczyścić środowisko. Od tej pory odpady są przekierowywane do krajów Azji Południowo-Wschodniej (głównie do Indonezji i Malezji, a w mniejszym stopniu na Filipiny).
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Świadomość, w co mogą zostać przekształcone odpady, zwiększa chęć do oddawania ich do recyklingu. Amerykańscy naukowcy przekonują, że warto zatem tak zmienić myślenie ludzi, by zamiast zastanawiać się, "gdzie to wrzucić" (czy dany produkt nadaje się do powtórnego wykorzystania), automatycznie wyobrażali sobie, "co można z tego wyprodukować".
      Wskaźnik recyklingu w USA jest zbyt niski. W 2015 r. recyklingowi poddano tylko 25% odpadów. Nasze badania sugerują jednak, że statystyki można poprawić, wystawiając konsumentów na oddziaływanie znaków czy wiadomości pokazujących materiały przekształcane w nowe produkty - podkreśla prof. Karen Winterich z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii.
      Winterich dodaje, że choć wiele osób wrzuca materiały do pojemnika na surowce wtórne, nadal traktuje je jak śmiecie. Nie myślimy o nich jak o czymś wartościowym, co może w przyszłości znaleźć jakieś zastosowanie.
      Naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów, w których sprawdzali, jak myślenie o przekształcaniu surowców wtórnych w nowe produkty wpływa na recykling.
      W 1. z badań ludziom dawano pół kartki i mówiono, by sobie pobazgrali i oczyścili umysł. Następnie ochotnicy obejrzeli różne rodzaje reklam. Niektóre po prostu zachęcały do recyklingu, inne pokazywały produkty przekształcane w ten sam rodzaj produktu, np. plastikowe butelki przekształcane w nowe plastikowe butelki, pozostałe zaś demonstrowały przekształcanie jednego materiału w inny rodzaj produktu, np. produkcję kurtki z plastikowych butelek. Na końcu sesji akademicy odnotowywali, czy przed wyjściem z pokoju badani wrzucali swój arkusz papieru do kosza na surowce wtórne, czy do kubła.
      Zauważyliśmy, że ludzie, którym pokazano reklamy ze szczegółami przekształcania materiału, ze znacznie większym prawdopodobieństwem wrzucali swój papier do kosza na surowce wtórne [...]. Co ciekawe, nie stwierdzono różnicy wskaźnika recyklingu między grupami, które widziały przekształcanie produktu w ten sam vs. inny rodzaj produktu.
      W ramach kolejnego eksperymentu nad stanowiskiem z koszami do recyklingu w akademiku zamieszczono informację o tym, jakie materiały można wrzucać. W innym miejscu w tym samym budynku umieszczono zaś tablice, na których informowano nie tylko o typach akceptowanych materiałów, ale i o tym, co można z nich potem wyprodukować. Po pewnym czasie naukowcy posortowali i zważyli materiały z pojemników. Okazało się, że w miejscu z plakatem informującym o produktach możliwych do uzyskania z odpadów w zwykłych koszach znajdowało się ok. 51% materiałów zdatnych do recyklingu, zaś w okolicy kontrolnej prawie 63%.
      Kiedy plakat informuje nie tylko o tym, co można umieścić w pojemniku do segregacji, ale i co z odpadów da się uzyskać, widzimy spadek ilości surowców wtórnych w śmieciach i wzrost wskaźnika recyklingu - podkreśla Winterich.
      Ogółem nasze badanie sugeruje, że prostym sposobem na zwiększenie recyklingu jest wystawianie konsumentów na oddziaływanie informacji związanych z transformacją surowców wtórnych w nowe produkty.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W zeszłą sobotę (17 czerwca) w Deerfield Beach na Florydzie przeprowadzono największe podwodne sprzątanie na świecie. W organizowanym po raz 15. wydarzeniu wzięło udział 633 nurków z całego świata. Na miejscu był przedstawiciel Księgi Guinnessa Michael Empric, który potwierdził, że rzeczywiście pobito rekord z 2015 r., kiedy to w sprzątaniu Morza Czerwonego, koordynowanym przez nurka egipskiej armii Ahmeda Gabra, wzięło udział 614 nurków.
      Florydzkie wydarzenie zrealizowano pod egidą Dixie Divers i Deerfield Beach Women's Club. Jak podkreśla jedna z organizatorek Tyler Bourgoine, to był wspaniały czas. Pracowaliśmy razem. Każdy oczyszczał przypisany fragment rafy bądź molo.
      Nurkowie wchodzili do wody od 9 do 11 i pozostawali w niej co najmniej kwadrans. Ludzie przyjechali z różnych zakątków USA, a także z Europy i Ameryki Południowej.
      Na razie nie wiadomo, ile dokładnie odpadów zebrano, ale wg organizacji Project AWARE, ich waga mogła sięgać nawet 1450 kg. Miasto podkreśla, że wszystkie zostaną poddane recyklingowi lub odpowiedniemu składowaniu. Duża część zebranych śmieci wiązała się z rybołówstwem.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...