Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Dlaczego się nie trzęsie?

Recommended Posts

Jednym z popularnych chwytów stosowanych przez filmowców są nagłe poruszenia całego kadru, służące do podkreślenia pokazywanego chaosu czy dezorientacji. Zastanawiające jest jednak to, że na co dzień nie zauważamy dygoczącego świata, mimo że nasze oczy poruszają po kilka razy na sekundę. Rozwiązaniem zagadki zajęli się niemieccy uczeni z University of Munster. Badacze zauważyli, że każdemu spojrzeniu towarzyszy seria procesów zachodzących w naszym mózgu. Okazało się między innymi, że na 50 milisekund przed przeniesieniem wzroku w nowe miejsce, mózg koncentruje swą uwagę na obszarze docelowym. W ten sposób poprawia się czułość neuronów przetwarzających obraz, a zarazem nasila się reakcja na to, co zobaczymy. Kolejnym zjawiskiem jest dynamiczne angażowanie komórek do analizowania obrazu wokół przyszłego "celu". Dzięki dodatkowej pracy mózgu, postrzegamy detale znajdujące się w nowym miejscu zanim jeszcze skoncentrujemy na nim wzrok. Właśnie ta znajomość powoduje, że widzimy stabilny obraz świata. Choć już teraz wyniki uzyskane przez niemieckich naukowców są bardzo ciekawe, to jeszcze nie koniec ich pracy. Liczą oni, że zebrane informacje pomogą przy tworzeniu nowej generacji komputerowych systemów rozpoznawania obrazu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nasze oko wykonuje mikro-drgania inaczej byśmy widzieli jak żaba (tylko elementy w ruchu) to ich zakres pomaga w stabilizacji równowagi i obrazu. Do tego obiekty na które mamy zwrócić uwagę są znacznie wcześniej namierzane przez PM zgodnie z celem lub dążeniem jednostki. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niepotrzebne do tego PM-y, wole i dążenia. Wystarczy prosty automatyczny układ.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niepotrzebne do tego PM-y, wole i dążenia. Wystarczy prosty automatyczny układ.

 

To powiedziało 5% mózgu zwane świadomością o pozostałych 95% ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pytam, ile procent trzeba wyłączyć, by wierzyć w hipotezy, których prawdziwości nie potrafi się skutecznie wykazać. Religie rozumiem, ale ich wyznawcy przynajmniej nie starają się uznawać istnienia swoich bogów jako faktu naukowego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

mózg koncentruje swą uwagę na obszarze docelowym.

to ciekawe. skąd mój mózg wie na co spojrzę? przecież jeszcze na to nie spojrzałem? ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież to on podejmuje decyzję jeszcze zanim wykonasz ruch ;) W takim razie oczywistym jest, że wie o tym szybciej ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie sądzisz chyba, że mój mózg ma trzecie oko, którym lokalizuje cel wcześniej niż pozostałe dwoje. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, jak najbardziej nie. Ale spróbuj to sobie wyobrazić w ten sposób: pojawia się myśl "spojrzę o 40 stopni w lewo", która oczywiście powstaje w mózgu. Stamtąd natychmiast przesyłane są symultanicznie dwa impulsy: pierwszy (z oczywistych względów szybszy) dociera po chwili do kory wzrokowej i dalej do siatkówki (ewentualnie idzie tam bezpośrednio, tego nie wiem), z kolei drugi sygnał idzie do mięśni szyi. Mózg przygotowuje się do spojrzenia na przedmiot zanim obrócisz głowę z tego powodu, że impuls dociera do gałki ocznej szybciej, niż do mięśni szyi, które na dodatek mają do poruszenia masę około siedmiu kilogramów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy tak dużych ruchach to mi oczy podskakują  ;D

ja miałem na myśli takie niewielkie ruchy samych gałek ocznych. są dużo szybsze. a zasięg (przynajmniej moje) mają całkiem spory. myślę, że spojrzę na klamkę, a ona jest ode mnie dobre cztery metry w lewo na wysokości oczu. ale gdzie dokładnie, tego nie wiem. wyprzedzenie rzędu ułamka sekundy łamane przez prędkość kątową ruchu gałki ocznej daje do myślenia. moje oko wie, gdzie się zatrzyma dużo wcześniej ode mnie, a to podobno ja wydaję polecenie.  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to mózg dokładnie kontroluje przebieg jego wykonania, więc doskonale wie, jaki będzie jego efekt ;) A to z kolei daje możliwość gałce ocznej, by już czekać ze skupieniem wzroku na odpowiednim punkcie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

,,Jeśli coś potrzebujesz zamknij się w ciemnej izdebce (wzrok to 80% bodzców - inaczej skup się i proś (módl się - emituj PM) a Ojciec Niebieski (od koloru PM) da to tobie, bo wie czego potrzebujesz zanim ty sobie zdasz z tego sprawę (dotrze to do twojej świadomości) , bo czy ty bedąc ojcem na prosbę dziecka o chleb dasz mu kamień??

Pukającemu otworzą, szukający znajdzie, łaknący sprawiedliwości ją otrzyma, wywyższjący się zostanie poniżony .... itd. reszta w Kazaniu na górze . 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

waldi, jak Ty sobie z tym radzisz?

chcesz sprowadzić rzeczywistość do wyrazu czyjejś woli?

a co w tym przypadku wyraziło wolę zaistnienia tego poprzedniego? myślisz, że Wszechświat istnieje, bo ma czemuś służyć?

to typowo ludzkie podejście oparte na własnym doświadczeniu. robię rzeczy sensowne (powiedzmy).

sprawę można też bardzo łatwo wyjaśnić odwołując się do znanych (i nieznanych) praw fizyki. człowiek nie posiada wolnej woli. to złudzenie. gdybyśmy taką wolę posiadali, moglibyśmy dokonywać cudów. w rzeczy samej sprawiać, aby dochodziło do zdarzeń o zerowym (to oczywiście grube uproszczenie) prawdopodobieństwie. zwróć uwagę na to, że jak już gdzieś wspomniałem, nie jestem byle gdzie tylko tam, gdzie być muszę. to dotyczy położenia dowolnej cząstki elementarnej mojego ciała. zatem, jak widzisz piszę ten post niezależnie od swojej woli. ruchy mojego ciała (proces myślowy to też ruch) są ściśle zdeterminowane. zachodzą jako skutek zdarzeń wcześniejszych (bo Ty napisałeś). to nie szkodzi, że w trakcie pisania pomyślałem też o czymś innym. przecież posiadam wiele innych informacji, wiele innych procesów też wpływa na zmianę położenia moich oczu (dlatego zwróciłem uwagę na ten artykuł). oko nie podlega bowiem mojej woli i to powoduje, że wie gdzie się podzieje. w przeciwnym razie najpierw musiałbym cel namierzyć, a dopiero później na nim się skupić. mam wolę więc myślę, żeby spojrzeć, wysyłam sygnał, który kieruje oko na obiekt (którego położenia przecież nie znam) patrzę .... a mój mózg już wie na co spojrzę i dużo wcześniej skupia na tym uwagę. prawda, że zabawne?  ;)  no chyba, że posługuje się rachunkiem prawdopodobieństwa i nie tyle wie, co przewiduje, gdzie spojrzę. przewidywanie jednak sugeruje brak pewności. ile razy zrobiłeś coś czym byłeś zaskoczony? to nie muszą być duże sprawy (i rzadko są). to najczęściej drobiazgi. sądzę osobiście, że my (nasze świadomości ->> nie cały mózg) wyłącznie nauczyły się przewidywać zdarzenia, na które de facto, wpływu nie mają.  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gdybyśmy taką wolę posiadali, moglibyśmy dokonywać cudów

 

Wybraź sobie że masz dziecko 3 letnie, czy dasz mu do zabawy każdą rzecz o którą poprosi??

czy tylko te którymi krzywdy sobie lub innym nie zrobi??

 

Są i byli ludzie którzy ,, cudów'' dokonywali.....

Bo cud zależy od obserwatora i jego bazy doświadczeń np: odkręcenie wody w umywalce jest dla nas normalne ale dla psa który się zaraz do picia rzuci to cud a ty to jego pan.(choć wcale nie chciałbyś gdyby mówić umiał żeby do ciebie się tak zwracał albo w kółko powtarzał mój pan jest wielki albo w ofierze przynosił ci z podwórka stare zaśmierdziałe kości znalezione gdzieś gdzie robiłeś grila) 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybraź sobie że masz dziecko 3 letnie, czy dasz mu do zabawy każdą rzecz o którą poprosi??

czy tylko te którymi krzywdy sobie lub innym nie zrobi??

 

mam trochę starsze  ;) co nie zmienia postaci rzeczy.

czy to, że daję dziecku do zabawy przedmioty, co do których mam przekonanie, że jemu czy komuś innemu krzywdy nie zrobią świadczy o woli takiego działania (tu: wolnej woli) czy może o doświadczeniu (tu: przeżyciu) sytuacji groźnych (kwestia punktu widzenia, indywidualnej oceny opartej o wiele czynników - kultura, wychowanie, wyznanie) i niegroźnych, które porównując ze sobą

klasyfikuję (a to już nie musi być wyrażeniem wolnej woli, a wynikiem zachowania koniecznego, realizującego wynik sumowania za i przeciw)?

czy wstanę, bo chcę? czy wstanę, bo muszę?  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy wstanę, bo chcę? czy wstanę, bo muszę

 

Wolna wola niby jest wolna, ale tak naprawdę jest ograniczona do świadomego pola wyboru (do jakości PM) np: jeśli nigdy czegoś nie robiłeś

to świadomie musisz się zachować z uwzględnieniem podstawowych zasad (ochrony życia, kultury ,itd.) po przejściu przez to doświadczenie następnym razem już wolnej woli nie masz bo twoje PM podsuwa ostanie rozwiązanie i już poruszasz się jak automat np. kot spada na cztery łapy, zamykasz oczy jak coś porusza się w twoją stronę (np.owad) , zasłaniasz twarz przed uderzeniem , ale tę obserwację możesz przenieść

również na stosunki międzyludzkie np. wybierasz ograne wyjście z danej sytuacji, prowadzisz automatycznie samochód itd.

Z czasem bardziej przypominamy automaty niż dzieci ,dopiero porzucając utarte szlaki (odrzucając etykiety i sugestie innych nadane w trakcie minionego okresu życia) zaczynasz na powrót dziwić się że istnieje tyle rzeczy które znasz ,które zawsze są a ty mijałeś je nie zwracając uwagi.

Twierdzę nawet że istnieje część obiektów które znając tę zasadę świadomie unikały kontaktu z tobą dopóki posiadałeś czujność , by wogóle nie być rozpoznawanymi przez twoje PM i być negowanymi z pola widzenia np.UFO, masz ślepą plamkę w oku a jednak mózg zamalowywuje ci ją do pełnego pola widzenia (oszukuje cię), goście w hipnozie siadają na kolanach osoby i twierdzą że jej tu nie ma). Tak naprawdę należy przyjąć że jest wiele rzeczy które są a ich na własne życzenie autentycznie nie widzimy. (skąd wiesz czy za rogiem nie stoi anioł z bogiem..)

Tak więc wolna wola istnieje ale jest na tyle wolna na ile duze jest pole doświadczeń osobistych z tego życia i rozbudowane PM z poprzednich oraz jaka jest nasza biegłość odcztu starego PM (intuicja) oraz zwykła ciekawość. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak więc wolna wola istnieje ale jest na tyle wolna na ile duze jest pole doświadczeń osobistych z tego życia i rozbudowane PM z poprzednich oraz jaka jest nasza biegłość odcztu starego PM (intuicja) oraz zwykła ciekawość. 8)

zdecyduj się  ;)

a ponadto:

jeśli robię cokolwiek korzystając z zasobów pamięci i dopasowuję czyny do przyczyny, to gdzie tu jest wolna wola?

a czy bez pamięci dokonałbym takich samych czynów? czy napisałbyś post o powyższej zawartości, gdybyś nie przeczytał wcześniej mojego? a czy inny uczestnik napisałby (przecież nikt inny nie napisał  ;D ) identyczną treść z Twoją?

Tobie jednak chodzi o to, że nie działasz pod wpływem impulsu i gdybyś chciał to byś nie napisał w ogóle. nic bardziej mylącego 8)

nawet, gdybym użył słów mających Cię do tego skłonić, z czystej przekory byś się "odezwał". ale czy nie działałbyś wtedy (jakkolwiek - pisząc lub nie) jako reakcja na moją akcję?  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gdybyś nie przeczytał wcześniej mojego? a czy inny uczestnik napisałby (przecież nikt inny nie napisał  ) identyczną treść z Twoją

 

Odpowiedziałem bo potraktowałem twoją wypowiedz jak pytanie :

a jak to widać od twojej strony (z twojego PM)?? i w takim tonie była moja odpowiedź. Jednocześnie nie prosiłem cię o ocenę jakości wypowiedzi. (skoro ktoś pyta to znaczy że nie wie lub poszukuje u siebie dodatkowych danych do wyrobienia sobie własnego nowego zdania). 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

zauważ, że to nie zmienia postaci rzeczy. działanie, które podjąłeś było wynikiem wcześniejszych zdarzeń. niezależnie od tego jaką byś decyzję podjął (odpowiedź, brak odpowiedzi). nic innego zrobić nie mogłeś. oczywiście, pisaniu tego postu towarzyszyć mogły różne emocje. te jednak, jak nietrudno zgadnąć, wynikają w prostej linii z treści. twoje zdanie różni się od mojego, bo posiadamy różne dane, którymi się posługujemy. w przypadku danych zbieżnych nie było by przedmiotu sporu. zwróć uwagę, że na bardzo głębokim poziomie, sprawa sprowadza się do reakcji informacji na informację. trudno tu odnaleźć miejsce dla jakiejkolwiek woli działania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      U dzieci, które na początku życia były narażone na kontakt z dużą ilością zanieczyszczeń pochodzących z ruchu samochodowego, w wieku 12 lat występują zmiany strukturalne w budowie mózgu. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Centrum Medyczne Szpitala Dziecięcego w Cincinnati, u dzieci takich wyraźnie widać mniej istoty szarej oraz cieńszą korę mózgową w porównaniu z dziećmi, które były narażone na niższy poziom zanieczyszczeń.
      Chociaż są to wstępne badania, to ich wyniki wskazują, że miejsce w którym mieszkasz i powietrze, którym oddychasz, mogą mieć wpływ na rozwój mózgu, mówi główny autor badań, doktor Travis Beckwith. Chociaż utrata istoty szarej jest tutaj znacząco mniejsza niż w chorobach neurodegeneracyjnych, to może być na tyle duże, że wpłynie na rozwój psychiczny i fizyczny.
      Z przeprowadzonych badań wynika, że utrata istoty szarej w płacie czołowym, płacie ciemieniowym i móżdżku wynosi u takich dzieci 3–4 procent.
      W badaniach, których wyniki opublikowano na łamach PLOS One, wzięło udział 147 dzieci w wieku 12 lat. To część z dzieci, które biorą udział w wieloletnich badaniach o nazwie Cincinnati Childhood Allergy and Air Pollution Study (CCAAPS). Do badań tych rekrutowano dzieci w wieku poniżej 6 miesięcy, a ich celem jest sprawdzenie wpływu zanieczyszczeń z ruchu samochodowego na rozwój i zdrowie dzieci.
      Do CCAAPS rekrutowane są dzieci, które w pierwszym roku życia były narażone na wysoki lub niski poziom zanieczyszczeń powietrza z ruchu samochodowego. Dzieci podlegają szczegółowym badaniom w wieku 1, 2, 3, 4, 7 i 12 lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Skany mózgów pracowników amerykańskiej ambasady w Hawanie, którzy mogli paść ofiarami tajemniczego ataku sprzed dwóch lat, ujawniły potencjalne nieprawidłowości, które mogą być powiązane z wykazywanymi przez nich objawami. Badania wykazały, że ich mózgi wyglądają inaczej niż mózgi grupy kontrolnej.
      Jak informuje zespół z University of Pennsylvania u badanych pracowników ambasady stwierdzono średnią mniejszą ilość istoty białej oraz zmiany mikrostrukturalne, które mogą wpływać na przetwarzanie sygnałów dźwiękowych oraz wzrokowych informacji przestrzennych. Autorzy badań mówią jednak, że ich wyniki są niejednoznaczne. Nie odpowiadają bowiem znanym uszkodzeniom mózgu, a objawy widoczne u badanych nie różnią się w zależności od zauważonych nieprawidłowości.
      To unikatowe wyniki, wcześniej takich nie widziałam. Nie wiem, co mogło je spowodować, mówi profesor obrazowania medycznego Ragini Verma.
      Niezależni eksperci zgadzają się, że wyniki badań są niejednoznaczne i że nie wiadomo, czy dyplomaci padli ofiarami jakiego ataku i czy doszło u nich do uszkodzeń mózgu.
      To już kolejne prace, których celem jest określenie stanu zdrowia amerykańskich dyplomatów. Wcześniejsze badania były szeroko krytykowane za liczne błędy.
      Na pewno wiemy, że amerykańscy dyplomaci pracujący na Kubie skarżyli się na dziwne odczucia i dźwięki. Po tym wielu z nich było leczonych z powodu problemów ze snem, zawrotów i bólów głowy, problemów z koncentracją, utrzymaniem równowagi, zaburzeniami wzroku i słuchu. Do dzisiaj nie wiadomo, co się stało, a śledztwo prowadzone przez FBI i służby kubańskie nie dało nawet odpowiedzi na pytanie, czy miał miejsce jakiś rodzaj ataku.
      Na potrzeby najnowszych badań porównano ilość istoty białej u chorujących dyplomatów z jej ilością u zdrowych ochotników. U dyplomatów jej ilość wynosiła średnio 542 cm3, u ochotników było to 569 cm3. U dyplomatów znaleziono też dowody na słabszą sieć połączeń w obszarach mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie dźwięków i obrazów.
      Następnie przystąpiono do badań na poziomie mikroskopowym. Gdy dochodzi do uszkodzenia mózgu i ginie komórka nerwowa, uszkodzenie można zmierzyć badając dyfuzję wody. Wraz ze wzrostem liczby uszkodzeń zwiększa się dyfuzja wody, gdyż jest mniej komórek, wewnątrz których się ona znajduje i które organizują jej przepływ w konkretnych kierunkach. Tutaj uzyskane wyniki zaskoczyły naukowców. Okazało się, że dyfuzja wody, zamiast się zwiększyć, zmniejszyła się w części mózgu zwanej robakiem, a frakcjonowana anizotropia, która jest wskaźnikiem integralności włókien istoty białej, zwiększyła się, zamiast się zmniejszyć. Profesor Verma podejrzewa, że te zadziwiające wyniki to skutek spadku zawartości wody w mózgach dyplomatów, jednak podkreśla, że to jedynie domysły.
      Profesor Paul Matthews, ekspert od mózgu z Imperial College London, stwierdza, że zarejestrowane różnice są małe, nie odpowiadają znanym wzorcom uszkodzeń i nie wykazano, że doszło do jakichś zmian przed i po wydarzeniach na Kubie. Uczony podkreśla, że z badań tych nie da się wyciągnąć jednoznacznych wniosków. Podobnego zdania są inni eksperci.
      Tymczasem kanadyjscy dyplomaci, którzy również doświadczyli podobnych objawów, pozwali swój rząd do sądu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Aktywność fizyczna dobrze wpływa na nasze zdrowie. Najnowsze badania sugerują zaś, że ma też ona pozytywny wpływ na pamięć i uczenie się.
      Neurolodzy z Oregon Health & Science University (OHSU) zauważyli, że krótka intensywna aktywność fizyczna u myszy bezpośrednio wpływa na aktywność mózgu, który zwiększa liczbę połączeń pomiędzy neuronami w hipokampie.
      Aktywność fizyczna niewiele kosztuje, nie musisz mieć do tego karty wstępu na salę czy biegać po kilkanaście kilometrów, mówi jeden z autorów badań, doktor Gary Westbrook.
      Już wcześniejsze badania na ludziach i zwierzętach wskazywały, że regularne ćwiczenia pozytywnie wpływają na ogólne zdrowie mózgu. Jednak trudno było oderwać ten wpływ od wpływu na inne organy. Na przykład wiadomo, że ćwiczenia fizyczne wpływają pozytywnie na układ krążenia, co powoduje lepsze natlenienie całego organizmu, w tym mózgu. Nie można było więc wykluczyć, że mamy tutaj do czynienia z wpływem pośrednim.
      My, jako neurolodzy, nie przejmowaliśmy się wpływem ćwiczeń na mięśnie czy serce. Chcieliśmy wiedzieć, czy istnieje bezpośredni związek pomiędzy aktywnością fizyczną a korzyściami dla mózgu, mówi Westbrook.
      Naukowcy zaprojektowali więc badania, w ramach których badali reakcję mózgu myszy na pojedyncze epizody intensywnych ćwiczeń. Mysz, która prowadziła mało aktywny tryb życia, była umieszczana w kołowrotku i w ciągu dwóch godzin przebiegała kilka kilometrów.
      Badania wykazały, że takie epizody – odpowiadające wysiłkowi człowieka, który raz w tygodniu zagra z kolegami w koszykówkę lub przejdzie 4000 kroków – prowadziły do zwiększenia liczby synaps w hipokampie. Szczególną uwagę naukowców zwrócił wpływ ćwiczeń na gen Mtss1L, który dotychczas był zwykle ignorowany.
      Gen Mtss1L koduje proteinę, która ma wpływ na elastyczność ścian komórkowych. Naukowcy odkryli, że gdy gen jest aktywowany wskutek krótkich intensywnych ćwiczeń, pobudza on wzrost kolców dendrytycznych, wypustek pokrywających dendryty neuronów. Wykazano też, że wspomaga to proces uczenia się.
      W następnym etapie badań naukowcy chcą połączyć krótkie intensywne epizody ćwiczeń z epizodami nauki, by lepiej zrozumieć wpływ całego procesu na pamięć i uczenia się.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Cztery godziny po śmierci przywrócono krążenie i aktywność komórkową w mózgu świni.
      Autorzy artykułu z pisma Nature podkreślają, że dokonanie to podważa założenia dotyczące czasowania i nieodwracalnej natury ustania pewnych funkcji mózgowych po śmierci.
      Nietknięty mózg pozyskano z pakowalni mięsa. Podczas badań naukowcy z Uniwersytetu Yale posłużyli się opracowanym przez siebie pulsacyjnym systemem perfuzyjnym i specjalnym roztworem. Jest on akomórkowy, niekoagulujący, echogeniczny i cytoprotekcyjny i ma sprzyjać wyjściu z anoksji, a także ograniczać zespół poreperfuzyjny, zapobiegać obrzękowi i metabolicznie wspierać wymogi energetyczne mózgu.
      Amerykanie podkreślają, że zaobserwowano wiele podstawowych funkcji komórkowych, o których dotąd sądzono, że ustają sekundy-minuty po zakończeniu dopływu tlenu i krwi.
      Nietknięty mózg dużego ssaka wiele godzin po śmierci zachowuje niedocenianą dotąd zdolność do odtworzenia krążenia, a także pewnych molekularnych i komórkowych aktywności - podkreśla prof. Nenad Sestan.
      Badacze dodają jednak, że w świńskim mózgu nie stwierdzono jakichkolwiek rozpoznawalnych globalnych sygnałów elektrycznych, związanych z normalnym funkcjonowaniem mózgu.
      Ani przez moment nie obserwowaliśmy zorganizowanej aktywności elektrycznej, związanej z postrzeganiem czy świadomością. Z klinicznego punktu widzenia nie jest to więc żywy mózg, a mózg aktywny na poziomie komórkowym - dodaje Zvonimir Vrselja.
      Powszechnie uważa się, że śmierć komórkowa mózgu jest szybkim i nieodwracalnym procesem. Podręcznikowo po odcięciu dopływu tlenu i krwi sygnały aktywności elektrycznej i przejawy świadomości zanikają w ciągu sekund, a zapasy energetyczne wyczerpują się na przestrzeni minut. W wyniku pewnych kaskadowych procesów dochodzi zaś do nieodwracalnej degeneracji.
      W laboratorium Sestana naukowcy wielokrotnie zauważyli jednak, że w małych próbkach tkanek, na których pracują, występują sygnały żywotności komórkowej. Co więcej, dzieje się tak nawet wtedy, gdy tkanki pobrano wiele godzin po śmierci.
      Zaintrygowani akademicy pozyskali więc mózgi świń z zakładów mięsnych. Cztery godziny po śmierci zwierzęcia mózg podłączono do systemu BrainEx. Dzięki systemowi udało się zachować cytoarchitekturę tkanek, ograniczyć śmierć komórkową, a także odtworzyć kurczliwość naczyń i działanie gleju.
      Wcześniej mogliśmy badać komórki w dużym ssaczym mózgu tylko w warunkach statycznych bądź dwuwymiarowych, wykorzystując małe próbki tkanek poza ich naturalnym środowiskiem. Po raz pierwszy byliśmy w stanie badać duży mózg w 3 wymiarach, co ułatwia analizowanie złożonych interakcji komórkowych i łączności - cieszy się dr Stefano G. Daniele.
      Na razie nie ma mowy o natychmiastowych zastosowaniach klinicznych, jednak pewnego dnia nowa platforma może np. pomóc w znalezieniu metod ocalenia funkcji mózgowych pacjentów po udarach.
      Amerykanie nie wiedzą, czy ich podejście da się zastosować do mózgu człowieka. W wykorzystanym roztworze nie ma bowiem wielu składowych ludzkiej krwi, np. komórek krwi i odpornościowych, przez co system znacząco odbiega od normalnych warunków życiowych.
      Naukowcy dodają, że dalsze eksperymenty, w których wykorzystywano by ludzkie tkanki lub odtwarzano globalną aktywność elektryczną pośmiertnych tkanek zwierzęcych, należy przeprowadzać z zachowaniem nadzoru etycznego.
      Celem tego badania nigdy nie było odtworzenie świadomości. Naukowcy byli przygotowani do interweniowania anestetykami i obniżenia temperatury, by zatrzymać zorganizowaną aktywność, gdyby takowa się pojawiła - podsumowuje Stephen Latham.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wiele gatunków zwierząt wyczuwa pole magnetyczne Ziemi i korzysta z niego przy przemieszczaniu się. Czują je ptaki, pszczoły, ryby czy wilki. Okazuje się, że mogą je wyczuwać również ludzie. Joseph Kirschvink z Caltechu (California Institute of Technology) i jego koledzy odkryli, że zmiana kierunku pobliskiego pola magnetycznego powoduje czasowe zmiany w aktywności ludzkiego mózgu.
      Uczestnicy badań siedzieli w ciemnym pokoju, aktywność ich mózgów była rejestrowana za pomocą EEG. W pokoju znajdowały się też elektromagnesy, za pomocą których generowano pole magnetyczne. Jego zmiany odpowiadały zmianom, jakie zachodzą, gdy przemieszczamy się po ziemi.
      Kierunek i intensywność ziemskiego pola magnetycznego zmieniają się w zależności od położenia geograficznego. Na przykład na biegunie północnym pole magnetyczne skierowane jest pionowo w dół. Na całej półkuli północnej zawsze pole magnetyczne jest tak właśnie skierowane.
      Naukowcy mierzyli fale alfa na 100 milisekund przed i po zmianie pola magnetycznego. Okazało się, że u niektórych ludzi dochodziło do spadku amplitudy fal alfa gdy poddawano ich działaniu fal skierowanych w dół, obracających się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Gdy fale obracały się w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, zmiany w falach mózgowych nie zachodziły. Naukowcy nie potrafili tego wyjaśnić. Gdy kierunek pola magnetycznego był zwrócony w górę, zmiany w mózgach ogóle nie zachodziły. Uczeni spekulują, że w tym przypadku może być to kwestia dostosowania mózgu do życia na półkuli północnej. Ciekawe, czy hipotezę tę udało by się potwierdzić za pomocą eksperymentów na półkuli południowej, zastanawia się Isaac Hilburn, członek zespołu badawczego.
      Badania nad magnetorecepcją u zwierząt trwają od dawna, a najsilniejszym dowodem na istnienie tego zjawiska jest zmiana kierunku przemieszczania się zwierząt w reakcji na zmianę pola magnetycznego.
      Naukowcy, którzy nie brali udziału w eksperymencie, ostrożnie podchodzą do uzyskanych wyników. Podkreślają, że badania trzeba jeszcze powtórzyć oraz że reakcja mózgu nie musi mieć nic wspólnego z orientacją w przestrzeni. Ponadto, jak podkreślają, EEG mógł mimo wszystko wyłapać zakłócenia z otoczenia, ponadto zapisy te trudno jest interpretować.
      Jeśli jednak okaże się, że ludzkie mózgi rzeczywiście reagują na zmiany pola magnetycznego, niewykluczone, że magnetorecepcja odgrywała rolę w życiu społeczeństwo łowiecko-zbierackich.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...