Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

US Cyber Command umieściła szkodliwy kod w rosyjskiej infrastrukturze energetycznej

Recommended Posts

The New York Times ujawnił, że US Cyber Command umieściła w rosyjskim systemie energetycznym szkodliwy kod, który miał zostać uruchomiony w razie konfliktu zbrojnego z Rosją. Dzięki niedawnym zmianom w prawie Cyber Command zyskała nowe możliwości działania i zaczęła je wykorzystywać. Nie potrzebuje przy tym akceptacji ze strony Białego Domu.

NYT cytuje m.in. anonimowego urzędnika związanego ze służbami wywiadowczymi, który stwierdził: W ciągu ostatniego roku podjęliśmy znacznie bardziej agresywne działania. Robimy takie rzeczy i na taką skalę, o których w ogóle nie myśleliśmy jeszcze kilka lat temu.

Oczywiście nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy US Cyber Command byłaby w stanie, np. całkowicie wyłączyć rosyjskie sieci energetyczne. Tak czy inaczej, źródło, na które powołuje się gazeta, twierdzi, że prezydent Trump nie został poinformowany o takich działaniach.

Mimo, że rząd amerykański nigdy oficjalnie nie opisał swoich przeszłych działań tego typu, to narodowy doradca ds. bezpieczeństwa, John Bolton, przyznał w ubiegłym tygodniu, że Stany Zjednoczone zmieniają strategię i podejmują agresywną ofensywę przeciwko krajom, które są zaangażowane we wrogie operacje w cyberprzestrzeni. Także dowódca Cyber Command, generał Paul M. Nakasone podkreślał niedawno, że Stany Zjednoczone muszą podjąć bardziej zdecydowane działania w celu obrony swojej cyberprzestrzeni.

Ekspert ds. bezpieczeństwa, który od dawna naciska na podjęcie takich działań, mówi, że trzeba było je rozpocząć już dawno temu, gdy tylko Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego i FBI zaczęły ostrzegać, iż Rosja aktywnie działa w amerykańskiej cyberprzestrzeni. Celem  takich działań jest zapewnienie sobie możliwości sparaliżowania amerykańskich systemów energetycznych, wodociągowych i innej krytycznej infrastruktury na wypadek wojny pomiędzy Rosją a USA.

Prezydent Trump nazwał rewelacje New York Timesa wirtualnym aktem zdrady.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rosyjskie media społecznościowe obiegło nagranie niedźwiedzia polarnego z nasprejowanym na boku napisem T-34. Nie wiadomo, gdzie w Arktyce nakręcono film, ale co do jednego eksperci są zgodni - napis może utrudniać niedźwiedziowi wtopienie się w otoczenie, a więc polowania, a nim się zmyje, miną tygodnie. Naukowcy mają nadzieję, że pływanie ułatwi ten proces.
      Nagranie zamieścił na Facebooku Sergey Kavry z WWF-u. Później udostępniały go lokalne media.
      Nie znam szczegółów na temat regionu czy obwodu [...], w jakim powstał film. Jeśli to symbolika wojskowa [T-34 jest znanym radzieckim czołgiem, produkowanym w latach 1941-58], mamy do czynienia z perwersyjną formą braku szacunku dla historii. Kavry wyjaśnił, że nagranie pochodzi z grupy na WhatsAppie, utworzonej przez rdzenną ludność Czukotki. Mężczyźni, których rozmowę słychać w tle, mówią, że nigdy się z czymś takim nie spotkali. Nim zorientowali się, że to napis, zastanawiali się, czemu drapieżnik jest taki brudny i czy to łaciaty niedźwiedź.
      Rzeczniczka rosyjskiego WWF-u Daria Buyanova także opisała nagranie jako szokujące i dodała, że napis wygląda na żart w złym guście.
      Anatoly Kochnev, starszy badacz z Laboratorium Ekologii Ssaków Instytutu Problemów Biologicznych Północy w Magadanie, uważa, że niedźwiedzia nie można było pomalować bez usypiania. Znaki są równe i mają tę samą wielkość.
      Wg niego, do incydentu mogło dojść w Nowej Ziemi, gdzie w lutym ogłoszono stan wyjątkowy, bo w miasteczkach i wioskach pojawiły się dziesiątki niedźwiedzi polarnych. Niedźwiedzie poszukujące pożywienia terroryzowały mieszkańców archipelagu. W mediach społecznościowych zamieszczano zdjęcia drapieżników, które niekiedy próbowały nawet wchodzić do domów. Ostatecznie podjęto decyzję, by niedźwiedziom podać środki usypiające i przesiedlić.
      Obecnie eksperci prowadzą dochodzenie, kiedy i gdzie powstało nagranie.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gruzja doświadczyła wielkiego cyberataku. Jego skutki odczuły tysiące witryn internetowych oraz kanały telewizyjne. Wydaje się, że atak został dokonany na przypadkowe witryny. Jego ofiarami padły zarówno strony należące do przedsiębiorstw, lokalnych gazet jak i osób prywatnych. Napastnicy zaatakowali też witryny rządowe.
      W sumie na ataku ucierpiało ponad 15 000 witryn, a dwie stacje telewizyjne, Imedi TV oraz Maestro w ogóle przestały nadawać. Imedi utraciła sygnał, a w Maestro doszło do uszkodzenia komputerów. Atak przeprowadzono też na kanał Pirveli, jednak on nie zniknął z telewizorów.
      Gruzińskie służby doniosły też, że jednej z zaatakowanych rządowych witryn znalziono pośrednią groźbę skierowaną do prezydent Salome Zurabishvili. Napastnicy umieścili tam zdjęcie byłego prezydenta Saakaszwilego i napis „I'll be back”. Atak przeprowadzono też na niemieckiego dostawcę hostingu, firmę Pro.
      Gruzini twierdzą, że to największy cyberatak na ich kraj i obwiniają za niego Rosję. Jest on podobny do ataków, do jakich dochodziło podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej.
      Patrząc na skalę ataku i naturę celów, można dojść do wniosku, że mamy tu do czynienia z atakiem ze strony innego państwa, mówi ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, profesor Alan Woodward z brytyjskiego Surrey University.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niedługo po ataku na saudyjskie instalacje naftowe, który miał miejsce 14 września, Stany Zjednoczone przeprowadziły cyberatak na Iran, poinformowały dziennikarzy dwa anonimowe źródła w USA. Jeden z informatorów stwierdził, że atak miał na celu ograniczenie możliwości Teheranu w zakresie propagandowym. Miało też dojść do fizycznych uszkodzeń sprzętu, jednak brak tutaj szczegółowych danych.
      Wydaje się, że atak ten był bardziej ograniczony niż inne tego typu operacje przeciwko Iranowi, do których doszło od czerwca, kiedy to Iran zestrzelił amerykańskiego drona.
      Pentagon odmówił komentarzy. Ze względu na naszą politykę oraz z powodów bezpieczeństwa nie omawiamy operacji w cyberprzestrzeni, operacji wywiadowczych czy planistycznych, powiedziała rzecznik prasowa Pentagonu, Elissa Smith.
      Nie wiadomo, jaki skutek odniósł ten atak. Jednak działania w cyberprzestrzeni są postrzegane jako mniej prowokujące i łagodniejsze niż działania zbrojne. Można niszczyć przeciwnika bez zabijania ludzi czy wysadzania infrastruktury w powietrze. To zapewnia dodatkowe opcje, których wcześniej nie mieliśmy i mamy zamiar ich używać, mówi James Lewis, ekspert ds. cyberprzestrzeni w waszyngtońskim Center for Strategic and International Studies. Ekspert dodaje, że całkowite odstraszenie Iranu mogłoby być niemożliwe nawet za pomocą konwencjonalnych uderzeń zbrojnych.
      Wiadomo też, że Iran również aktywnie działa w cyberprzestrzeni. Hakerzy powiązani z rządem w Teheranie próbowali niedawno włamać się na konta pocztowe osób przygotowujących najbliższą kampanię prezydencką Donalda Trumpa. Iran jest też ważnym graczem na polu rozprzestrzeniania fałszych informacji na arenie międzynarodowej.
      Napięcie w tamtym regionie świata rośnie od maja ubiegłego roku, kiedy to USA wycofały się z porozumienia zawartego w 2015 roku. W jego ramach Teheran miał ograniczyć swój program nuklearny w zamian za złagodzenie sankcji gospodarczych. Podczas niedawnej konferencji prasowej prezydent Hassan Rouhani wykluczył możliwość dwustronnego porozumienia z Waszyngtonem do czasu, aż USA nie powrócą do porozumienia i nie złagodzą sankcji.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...