Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

W Chinach prowadzone są wykopaliska dużej mennicy sprzed 2 tys. lat

Recommended Posts

Po osunięciu się ziemi po ulewnych deszczach w Nanyang w Chinach archeolodzy odkryli pozostałości dużej narodowej mennicy sprzed ponad 2 tys. lat.

W mennicy produkowano zarówno formy na monety, jak i dwa rodzaje monet. Bai Yunxiang z Chińskiej Akademii Nauk Społecznych podkreśla, że dzięki temu miejscu będzie można zdobyć wiele cennych informacji o produkcji monet i systemie ekonomicznym tamtego okresu.

Początkowo archeolodzy natrafili na fragmenty ceramicznej formy na monety. Podczas późniejszych wykopalisk znaleźli miedziane monety, miedziany żużel po wytopie monet, odłamki ceramiki, kości zwierząt oraz sporo fragmentów form.

Ocenia się, że ruiny zajmują powierzchnię 100 tys. m2. Dotąd przeprowadzono wykopaliska zaledwie 75 m2. Specjaliści mają nadzieję, że reszta również zostanie zbadana.

Yang Jun z Chińskiego Towarzystwa Numizmatycznego opowiada, że 2 inskrypcje z form sugerują, że wykorzystywano je za panowania Wang Manga (był on cesarzem Chin między 9 a 23 r. n.e.).

Będąc bratankiem cesarzowej Wang Zhengjun, żony cesarza Yuana (48–33 p.n.e.), Wang Mang miał spore wpływy. W 9 r. n.e. ogłosił się cesarzem i próbował przeprowadzić sporo reform, w tym systemu monetarnego. Niestety, w większości były one nieudane.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, KopalniaWiedzy.pl said:

narodowej

Raczej "państwowej", ale można wywalić, wystarczy "mennicy".

3 hours ago, KopalniaWiedzy.pl said:

miedziany żużel po wytopie monet

Monety były odlewane, a nie "wytapiane", wytapiana była miedź. Czyli żużel po wytopie miedzi na monety lub odpady po ich odlewaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas prac remontowych prowadzonych przy hełmie wieży kościoła pw. Św. Marcina w Starym Henrykowie w powiecie ząbkowickim w kuli na szczycie wieży znaleziono kapsułę czasu. W blaszanej tubie odkryto 3 dokumenty i pamiątki: monety, banknoty, znaczki pocztowe, a także 2 egzemplarze lokalnych gazet. Najstarszy z dokumentów sporządzono 3 czerwca 1791 r.
      Przed kilkoma dniami w oględzinach depozytu uczestniczyli przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków (z Delegatury w Wałbrzychu). Jak można przeczytać w streszczeniu dokumentów przygotowanym przez inspektora Kamila Pawłowskiego, dokument z 3 czerwca 1791 r. został spisany na papierze czerpanym przez proboszcza cysterskiego Hieronima Hübnera. Na początku proboszcz wymienia papieża Piusa VI, cesarza Wilhelma II i opata henrykowskiego Marka Welzela z Budzowa i wylicza miejscowości należące do parafii w Starym Henrykowie (Cienkowice, Muszkowice, Wilamowice i Targowice). Dowiadujemy się, że ówczesna liczba parafian to 972 dusze. Proboszcz wymienia też kościelnych oraz organistę (Johanna Himpe). Dokument znalazł się na szczycie wieży z powodu renowacji hełmu. Samą wieżę wzniesiono ponad 120 lat wcześniej, bo w 1668 r. Jak podkreśla Pawłowski, na końcu dokumentu podpisał się również budowniczy "Joseph Wollf i jego syn z Czesławic".
      Na drugim z dokumentów widnieje data 25 czerwca 1858 r. Napisano w nim, że 21 maja tego roku kulę z wieży kościoła zdjął dekarz Joseph Hellmann. Znaleziono w niej blaszaną tubę z dokumentem z 1791 r. Do kuli dołożono wtedy monety. Kula, krzyż i chorągiewka zostały ponownie pozłocone w warsztacie Bittnera w Nysie. Dwudziestego piątego czerwca Hellman zatknął kulę, krzyż i chorągiewkę na szczycie wieży kościoła. Uczynił to "przy dźwiękach wieczornego dzwonu".
      Ostatni dokument pochodzi z XX w.; sporządzono go 26 października 1924 r. Napisano w nim, że 2 czerwca 1924 r. przed południem w wieżę kościoła uderzył piorun, który poważnie uszkodził konstrukcję i pokrycie hełmu. Podtopieniu uległo wiele gospodarstw na terenie wsi. Późniejszymi pracami remontowymi (remontowano zarówno wieżę, jak i bryłę kościoła) kierowali przedsiębiorca budowlany A. Neumann z Henrykowa oraz dekarz Martin Hartwig z Ciepłowód. Przy okazji wyremontowano organy. Pawłowski wspomina, że do dokumentu dołączono [...] zarys kroniki parafialnej, zaczynającej się od biogramu proboszcza – Heinricha Wachsmanna. Wymieniono też proboszczów parafii w Starym Henrykowie w latach 1814–1915, nauczycieli ze szkół katolickich działających na terenie parafii, imiona i nazwiska członków rady parafialnej, a nawet historię miejscowych dzwonów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ponad pół tysiąca XVII-wiecznych monet pochodzących z wielu krajów Europy odnaleźli w Ełku członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego „Jaćwież”. Skarb został zaprezentowany po raz pierwszy w piątek w ełckim muzeum.
      Członkowie stowarzyszenia dokonali tego odkrycia przeszukując wykrywaczami metalu hałdy ziemi, którą zdjęto i wywieziono z placu budowy przy wymianie nawierzchni ulicy Wojska Polskiego. Odkryli w sumie 507 srebrnych monet z pierwszej połowy XVII wieku, pochodzących z różnych krajów Europy. Są tam m.in. monety polskie, szwedzkie, duńskie, niderlandzkie i szkockie o różnych nominałach, w tym półtoraki, szelągi, orty, trojaki, grosze i pensy.
      Znalazcy przypuszczają, że monety były pierwotnie zakopane w glinianym naczyniu i mógł to być tzw. depozyt ukryty przez kupca lub karczmarza. Ełk znajdował się wówczas w granicach Prus Książęcych, będących lennem Królestwa Polskiego. Przez miasto przebiegał szlak handlowy łączący Mazowsze z Królewcem. Tutejsi kupcy prowadzili też ożywiony handel z Litwą. W mieście odbywały się jarmarki, działały liczne karczmy i szynki.
      Prawdopodobnie skarb został ukryty po 1652 roku, bo tak datowana jest najmłodsza ze znalezionych monet. Nie wiadomo, co stało się z ich właścicielem. Był to burzliwy okres w dziejach Ełku. W 1653 roku nastąpiła epidemia dżumy, dwa lata później miasto zajęli Szwedzi, a w 1656 roku zostało ono splądrowane i spalone przez Tatarów z wojsk hetmana Wincentego Gosiewskiego, którzy uprowadzili wielu mieszkańców w jasyr.
      Znalezisko dokonane przez członków Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego „Jaćwież” trafi – za pośrednictwem konserwatora zabytków – do Muzeum Historycznego w Ełku, które będzie prowadziło badania i po zinwentaryzowaniu monet udostępni zbiór mieszkańcom.
      Podczas piątkowej prezentacji skarbu prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz podziękował i pogratulował członkom stowarzyszenia tego odkrycia. Podkreślał jego wartość historyczną.
      W dziejach Ełku nie mieliśmy do tej pory takiego znaleziska. Dlatego możemy mówić o skarbie z Ełku - ocenił.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Brytyjska Mennica Królewska przygotowała serię monet kolekcjonerskuch upamiętniających pierwsze dinozaury, którym nadano formalne nazwy. Iguanodona, hileozaura i megalozaura przywrócił do życia paleoartysta z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie Robert Nicholls.
      Na 50-pensówkach upamiętniano postaci o istotnym wpływie na historię Wielkiej Brytanii - np. sufrażystki czy lekkoatletę-neurologa Rogera Bannistera - jednak tak daleko wstecz, bo aż o setki milionów lat się jeszcze nie cofano.
      Specjaliści podkreślają, że na początku XIX w. przez Wielką Brytanię przetoczyła się swego rodzaju paleomania. Wymieniają m.in. wkład Mary Anning czy Gideona Mantella.
      Na każdej z monet widnieją dinozaur, nazwisko osoby nadającej nazwę i rok, w którym to nastąpiło, a także oryginalna skamieniałość. Pięćdziesięciopensówki powstały dzięki intensywnym konsultacjom paleontologów, paleoartystów i przedstawicieli mennicy.
      Presja była spora, bo to poważna sprawa. Oni produkują monety, a to rzeczy, których po wybiciu nie da się już zmienić - zaznacza prof. Paul Barrett, paleontolog z Muzeum Historii Naturalnej, który doradzał Mennicy Królewskiej podczas prac nad monetami.
      Jeśli chodzi o megalozaura, rodzaj został opisany w 1824 roku przez Williama Bucklanda na podstawie skamieniałości odkrytych na terenie hrabstwa Oxfordshire (osady formacji Taynton Limestone). To pierwszy nazwany i formalnie opisany nieptasi dinozaur. Nazwany w 1825 r. na podstawie szczątków z Sussex przez Gideona Mantella Iguanodon był zatem drugim nieptasim dinozaurem, któremu formalnie nadano nazwę. Skamieniałości hileozaura zostały odkryte również w hrabstwie Sussex w 1832 r. przez robotników pracujących w kamieniołomie. Okaz zbadał Gideon Mantell.
      Monety z limitowanej edycji - pojedynczo i w zestawie - można kupić na witrynie Mennicy. Mennica oferuje też możliwość własnoręcznego wybicia monet. Od 13 lutego do 15 marca oferta dotyczy 50-pensówki z megalozaurem, od 16 marca do 19 kwietnia z iguanodonem, a od 20 kwietnia do 10 maja z hileozaurem.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Między panią burmistrz Rzymu i Kościołem katolickim wywiązał się spór o to, co stanie się z monetami z Fontanny di Trevi. Co roku wyławia się niej ok. 1,5 mln euro. Tradycyjnie suma trafiała do Caritasu, ale tym razem Virginia Raggi chciałaby ją przeznaczyć na konserwację niszczejących zabytków Wiecznego Miasta.
      Radcy miejscy zatwierdzili zmianę. Ma ona wejść w życie w kwietniu. Włoska agencja prasowa ANSA donosi jednak, że wielu Włochów publikuje w mediach społecznościowych wpisy, prosząc Ratusz o ponowne rozważenie decyzji.
      Fontanna di Trevi jest najsławniejszą fontanną barokową w Rzymie. Zasila ją woda doprowadzona akweduktem zbudowanym w 19 r. p.n.e. przez Agrypę. Zwyczaj wrzucania do niej monet został rozsławiony przez Franka Sinatrę, a konkretnie przez film pt. "Trzy monety w fontannie" z 1954 r.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas wykopalisk w Cezarei znaleziono naczynie z brązu, w którym znajdowały się 24 złote monety i kolczyk. Z komunikatu Izraelskiej Służby Starożytności (IAA) wynika, że na skarb natrafiono między kamieniami w głębokiej na 1,5 m studni. Miejsce dokonania odkrycia znajduje się w okolicy, której wiek szacuje się na 900 lat (z okresu abbasydzkiego i fatymidzkiego).
      Dyrektorzy wykopalisk Peter Gendelman i Mohammed Hatar podkreślają, że monety pochodzą z końca XI w. Dzięki temu można powiązać skarb z zajęciem Cezarei przez krzyżowców w 1101 r. Było to jedno z najbardziej dramatycznych zdarzeń w historii miasta. Jak donosiły ówczesne źródła pisane, większość mieszkańców Cezarei została zmasakrowana przez wojska Baldwina I z Boulogne, króla Jerozolimy w latach 1100-1118.
      Można więc z powodzeniem założyć, że rodzina właściciela skarbu zginęła albo dostała się do niewoli i dlatego nie mogła odzyskać kosztowności.
      Dr Robert Kool, ekspert IAA od numizmatyki, wyjaśnia, że 1-2 takie monety to równowartość rocznych zarobków rolnika, dlatego wydaje się, że ktokolwiek schował skarb, był zamożny. Mógł się też parać handlem.
      Wydaje się, że naczynie miało kiedyś metalową pokrywkę. Zanim włożono je do studni, trzeba było dokonać niezbędnych przeróbek. W środku umieszczono ceramiczny "korek", który miał zapobiec wypadaniu monet: 18 fatymidzkich dinarów (dobrze znanych z wcześniejszych wykopalisk w Cezarei) oraz 6 solidów. Pięć z tych monet ma wklęsło-wypukły kształt. Są to solidy skifatowe (skifaty) z okresu panowania Michała VII Dukasa.
       


      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...