Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Wykorzystując skórki z czarnych porzeczek, które są zazwyczaj wyrzucane przez producentów po wyciśnięciu soku, naukowcy z Uniwersytetu w Leeds uzyskali naturalną, nietoksyczną farbę do włosów. Jest ona równie wytrzymała jak tradycyjne farby i utrzymuje się na włosach nawet po kilkunastu myciach.

Wg National Cancer Institute, w farbach do włosów występuje ponad 5 tys. substancji. Choć badania na ludziach dają niejednoznaczne wyniki, wyniki badań na zwierzętach sugerują, że niektóre z tych składników mogą sprzyjać nowotworom. Niekiedy składniki farb wywołują u ludzi reakcję alergiczną.

Ponadto studia pokazują, że prędzej czy później składniki farb spływają do rzek i zbiorników wodnych.

Mając to wszystko na uwadze, zespół Richarda S. Blackburna i Christophera Raynera wyprodukował farbę ze skórek czarnych porzeczek. Naukowcy wyekstrahowali i oczyścili barwniki zwane antocyjanami (występują one nie tylko w porzeczkach, ale i w wielu innych owocach, warzywach oraz kwiatach o różowym-fioletowym zabarwieniu, np. w bakłażanach czy aronii). Ekstrakt dodano do pasty koloryzującej i nałożono na rozjaśnione włosy.

W ten sposób uzyskano żywy niebieski kolor. Po modyfikacji formuły udawało się też zafarbować włosy na czerwono i fioletowo. Kolory nie zmieniały się znacząco nawet po 12 myciach głowy.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Wg National Cancer Institute, w farbach do włosów występuje ponad 5 tys. substancji.

A nie powinny być one wszystkie wyszczególnione na opakowaniu? Wyszła by z tego nudnawa, choć czasem przyprawiająca o dreszczyk emocji powieść :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, bea napisał:

w jaki sposób wyekstrahowali te antocyjany.

Najprościej z netu. Zamówić z przesyłką do domu...dodatek do żywościi E 163

  • Like (+1) 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, lester napisał:

A nie powinny być one wszystkie wyszczególnione na opakowaniu? Wyszła by z tego nudnawa, choć czasem przyprawiająca o dreszczyk emocji powieść :D

Nie w każdej farbie do włosów jest 5 tysięcy składników. Poza tym skład farb jest podany na opakowaniach i jakoś nikogo nie przyprawia on o dreszcze (no chyba że ktoś jest uczulony, ale ewentualne dreszcze występują w takim przypadku nawet bez czytania składu :) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bea napisał:

Przydałoby się info, w jaki sposób wyekstrahowali te antocyjany. A może ktoś wie jak to zrobić?

Generalnie są rozpuszczalne w wodzie i chyba dobrze dysocjują w niskich pH.

Blednięcie czerwonej kapusty pod wpływem octu jest właśnie z tym związane - o ile mnie pamięć nie myli, jeden z pierwszych domowych wskaźników pH u Sękowskiego :)

Dla zdrowia wystarczy jeść i dokładnie przeżuć ;)

Zatem liście do młynka i kwaśną wodą :) Kwasek cytrynowy albo ocet powinien dać radę.

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Jajcenty napisał:

Dla zdrowia wystarczy jeść i dokładnie przeżuć

I tu ciekawostka: wszystkie słynące ze swoich prozdrowotnych właściwości polifenole ( do których należą antocyjany) są na liście...substancji antyodżywczych. Dziwnym trafem wiążą jod krążący w organizmie zmniejszając jego pulę dostępną dla tarczycy. 

Jak to było? A...nie ma róży bez dymu.

Edited by 3grosze
  • Like (+1) 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, 3grosze napisał:

Dziwnym trafem wiążą jod krążący w organizmie zmniejszając jego pulę dostępną dla tarczycy. 

Czyli słynny odchudzający efekt zielonej herbaty polega na upośledzaniu funkcji tarczycy? Już słyszę jęk zawodu u pań z którymi pracuję. :D

2 godziny temu, 3grosze napisał:

A...nie ma róży bez dymu

y y. Kto pod kim dołki kopie ten sam w nie róża.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, bea napisał:

Nie widzę sensu.

I słusznie. Z mojej strony to była prowokacja paradoksem. Wszyscy wiemy, że zielona ma polifenole i odchudza i generalnie jest magiczna, a 3grosze wsadził kij w szprychy :)

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Jajcenty napisał:

Czyli słynny odchudzający efekt zielonej herbaty polega na upośledzaniu funkcji tarczycy? 

Dokładnie tak samo, jak analogiczny związek piernika z wiatrakiem.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Powstały nowe hybrydy fioletowej kukurydzy, które zawierają różne kombinacje związków przydatnych w zwalczaniu otyłości, stanu zapalnego i cukrzycy.
      Naukowcy z Uniwersytetu Illinois dodają, że kolorowa okrywa owocowo-nasienna (perykarp) może być alternatywnym źródłem barwników dla przemysłu spożywczego czy farmaceutycznego.
      Zespół prof. Johna Juvika wyhodował ze szczepu Apache Red 20 genetycznych odmian fioletowej kukurydzy; każdą cechowała unikatowa kombinacja antocyjanów, czyli barwników zapewniających perykarpowi intensywny kolor.
      Antocyjany są flawonoidami. Badania wykazały, że ich spożycie wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2. i pewnych rodzajów nowotworów.
      Diego Luna-Vital wyekstrahował antocyjany z perykarpu, wykorzystując wodę pod ciśnieniem. W ten sposób uzyskał bogate w te flawonoidy wodne wyciągi, które następnie poddał liofilizacji.
      Badania wyciągów pokazały, że choć okrywy owocowo-nasienne są bogatym źródłem antocyjanów oraz innych polifenoli, ich stężenie w poszczególnych odmianach jest bardzo różne.
      By zbadać wpływ antocyjanów na stan zapalny wywołany otyłością, Qiaozhi Zhang połączyła komórki tłuszczowe (adipocyty) myszy z makrofagami. Była to symulacja otyłości, czyli wysokiej zawartości lipidów i stanu zapalnego. Uwzględniono też odpowiednik zdrowych osób, regularnie spożywających rośliny zawierające związki fenolowe - tłumaczy prof. Elvira Gonzalez de Mejia.
      Ocenialiśmy biomarkery, o których wiemy, że mają związek ze stanem zapalnym i adipogenezą, czyli przekształcaniem preadipocytów w dojrzałe adipocyty, które akumulują tłuszcz - dodaje Luna-Vital.
      Okazało się, że związki fenolowe z ekstraktów zmieniały rozwój komórek, zmniejszając zawartość tłuszczu w adipocytach (stopień redukcji zależał od rodzaju wykorzystanego polifenolu).
      By zbadać wpływ na insulinooporność, naukowcy wywołali ją w mysich adipocytach za pomocą białka sygnałowego. Następnie potraktowali komórki antocyjanami i monitorowali wychwyt glukozy.
      Stwierdzono, że marker insulinooporności spadł o 29-64%, a wychwyt glukozy przez komórki obniżył się o 30-139%.
      W insulinoopornych adipocytach zaobserwowano bardzo istotne zmiany, które prowadziły do ograniczenia stresu oksydacyjnego i stanu zapalnego. Wpływ dotyczył także komórek odpornościowych i związków prozapalnych.
      Wyniki sugerują, że różne stężenia i zestawienia związków fenolowych mogą zapobiegać otyłości lub poprawiać profil insulinowy osób, które są już otyłe.
      Kwercetyna, luteolina i rutyna, które występują w wielu roślinach, odgrywają kluczową rolę w redukcji pewnych markerów otyłości, stanu zapalnego i cukrzycy typu 2. Inne związki, np. kwasy wanilinowy i protokatechowy, wpływają zaś na [...] konwersję preadipocytów w adipocyty - wyjaśnia de Mejia i dodaje, że za korzystny wpływ odpowiadają nie pojedyncze substancje, ale ich kombinacje (mamy do czynienia z oddziaływaniem synergicznym).
      Obecnie Laura Chatham pracuje nad identyfikacją markerów DNA związanych z najbardziej obiecującymi skutkami zdrowotnymi, tak by można było uzyskiwać hybrydy kukurydzy o takich właściwościach.
      Obliczyliśmy, że czerwony barwnik nr 40, jeden z podstawowych barwników wykorzystywanych w USA, można zastąpić pigmentem pozyskiwanym z ok. 600 tys. akrów kukurydzy. Możemy uzyskać tyle bogatych w antocyjany perykarpów, by producenci mogli dodawać barwniki do napojów i specjalnych towarów o właściwościach farmaceutycznych - podsumowuje Juvik.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zjadanie 200 gramów borówek amerykańskich każdego dnia na przestrzeni miesiąca może poprawić funkcje naczyń i ciśnienie skurczowe (ang. systolic blood pressure) u zdrowych osób.
      Naukowcy z King's College London badali przez miesiąc 40 zdrowych ochotników. Wylosowano ich do 2 grup. Jedna piła codziennie napój zawierający 200 g borówek, a druga dopasowany napój kontrolny.
      Brytyjczycy monitorowali związki występujące we krwi i moczu badanych, a także ich ciśnienie oraz rozszerzalność tętnicy ramiennej pod wpływem zwiększonego przepływu (ang. flow-mediated dilation, FMD).
      Autorzy raportu z Journal of Gerontology Series A porównywali wpływ napoju borówkowego z oczyszczonymi antocyjanami (barwnikami, które odpowiadają za niebieski, czerwony i fioletowy kolor różnych warzyw i owoców, np. jagód). Dokonywano też porównań z napojem kontrolnym, który zawierał podobną ilość błonnika, minerałów czy witamin.
      Okazało się, że wpływ na funkcje naczyń (śródbłonka) był widoczny po 2 godzinach od spożycia napoju borówkowego. Codzienne picie napoju przez 30 dni podwyższało FMD. Efekty były dostrzegalne także po nocy na czczo.
      Ciśnienie spadło pod wpływem soku o 5 mmHg, co można porównać do skutków zażywania leków na nadciśnienie.
      Wpływ oczyszczonych antocyjanów na FMD zależał od dawki. Efekty były podobne jak w przypadku borówek zawierających zbliżoną ilość tych flawonoidów. Po zmierzeniu poziomu 63 metabolitów antocyjanów w osoczu stwierdzono, że, odpowiednio, 14 i 17 korelowało z ostrą i długotrwałą poprawą FMD. Wstrzyknięcie ich myszom skutkowało wzrostem rozszerzalności tętnicy ramiennej pod wpływem zwiększonego przepływu.
      Codzienne spożycie borówek prowadziło do różnic w ekspresji 608 genów i 3 mikroRNA. Wzorce 13 metabolitów były niezależnymi prognostykami zmian ekspresji genów; analiza ujawniła znaczącą modulację biologicznych procesów związanych z przywieraniem i migracją komórek, odpowiedzią immunologiczną oraz różnicowaniem komórek. Metabolity antocyjanów wydają się więc istotnymi mediatorami naczyniowej bioaktywności borówek oraz zmian genetycznych programów komórek.
      Napój kontrolny nie wywierał znaczącego wpływu ani 2, ani 6 godzin po spożyciu.
      Gdyby zmiany, jakie widzimy w działaniu naczyń krwionośnych po codziennym spożyciu borówek, dało się utrzymać przez całe życie, ryzyko chorób sercowo-naczyniowych obniżyłoby się nawet o 20% - podsumowuje dr Ana Rodriguez-Mateos.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...