Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Poszukiwania ciemnej materii: Kurczą się kryjówki dla aksjonów

Recommended Posts

Gdyby istniały, aksjony – jedne z kandydatów na cząstki zagadkowej ciemnej materii – mogłyby oddziaływać z materią tworzącą nasz świat, jednak musiałyby to robić znacznie, znacznie słabiej niż się dotychczas wydawało. Nowe, rygorystyczne ograniczenia na właściwości aksjonów narzucił międzynarodowy zespół naukowców odpowiedzialnych za eksperyment nEDM.

Do zaskakujących wniosków doprowadziła najnowsza analiza pomiarów właściwości elektrycznych ultrazimnych neutronów, opublikowana w czasopiśmie naukowym Physical Review X. Na podstawie danych zebranych w eksperymencie nEDM (Electric Dipole Moment of Neutron) międzynarodowa grupa fizyków – w tym krakowscy naukowcy z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN (IFJ PAN) i Uniwersytetu Jagiellońskiego – w nowatorski sposób wykazała, że aksjony, hipotetyczne cząstki mogące tworzyć zimną ciemną materię, gdyby istniały, musiałyby spełniać znacznie bardziej rygorystyczne niż dotychczas sądzono ograniczenia dotyczące ich masy i sposobów oddziaływania ze zwykłą materią. Zaprezentowane wyniki są pierwszymi danymi laboratoryjnymi narzucającymi limity na potencjalne oddziaływania aksjonów z nukleonami (czyli protonami bądź neutronami) i gluonami (cząstkami spajającymi kwarki w nukleonach).

Pomiary elektrycznego momentu dipolowego neutronów są prowadzone przez naszą międzynarodową grupę od dobrych kilkunastu lat. Przez większość tego czasu nikt z nas nie przypuszczał, że w zgromadzonych danych mogłyby się kryć jakiekolwiek ślady związane z potencjalnymi cząstkami ciemnej materii. Dopiero niedawno teoretycy zasugerowali taką możliwość – a my skwapliwie skorzystaliśmy z okazji do zweryfikowania hipotez o właściwościach aksjonów, mówi uczestniczący w eksperymencie dr hab. Adam Kozela (IFJ PAN).

Na pierwsze ślady ciemnej materii natrafiono podczas analiz ruchów gwiazd w galaktykach i galaktyk w gromadach galaktyk. Pionierem statystycznych badań ruchów gwiazd był polski astronom Marian Kowalski. Już w 1859 roku zauważył on, że ruchów bliskich nam gwiazd nie da się wytłumaczyć samym ruchem Słońca. Była to pierwsza przesłanka obserwacyjna sugerującą obrót Drogi Mlecznej (Kowalski jest więc tym człowiekiem, który „ruszył z posad" galaktykę). W 1933 roku Szwajcar Fritz Zwicky poszedł krok dalej. Kilkoma metodami przeanalizował ruchy obiektów w gromadzie galaktyk Coma. Zauważył wtedy, że poruszają się one tak, jakby w ich otoczeniu znajdowała się znacznie większa ilość materii niż dostrzegana przez astronomów.

Mimo dekad poszukiwań, do dziś nie jest znana natura ciemnej materii, której we Wszechświecie (jak sugerują pomiary mikrofalowego promieniowania tła) powinno być niemal 5,5 razy więcej niż zwykłej materii. Teoretycy skonstruowali całe zoo modeli przewidujących istnienie mniej lub bardziej egzotycznych cząstek mogących odpowiadać za istnienie ciemnej materii. Wśród kandydatów są m.in. aksjony. Gdyby istniały, te ekstremalnie lekkie cząstki oddziaływałyby ze zwykłą materią niemal wyłącznie grawitacyjnie. Niemal, gdyż dotychczasowe modele przewidywały, że w pewnych sytuacjach foton mógłby się zamienić w aksjon, a ten po pewnym czasie przekształcałby się z powrotem w foton. To hipotetyczne zjawisko było i jest podstawą słynnych eksperymentów „świecenia przez ścianę”. W ich trakcie naukowcy kierują intensywną wiązkę światła laserowego na grubą przeszkodę licząc, że przynajmniej nieliczne fotony zmienią się w aksjony, który przeniknęłyby przez ścianę bez większych problemów. Po przejściu przez ścianę niektóre aksjony mogłyby z powrotem stać się fotonami o cechach dokładnie takich jak fotony pierwotnie padające na ścianę.

Eksperymenty związane z mierzeniem elektrycznego momentu dipolowego neutronów, prowadzone przez grupę naukowców z Australii, Belgii, Francji, Niemiec, Polski, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, nie mają nic wspólnego z fotonami. Aparatura pomiarowa początkowo znajdowała się w Institut Laue–Langevin (ILL) w Grenoble (Francja), obecnie funkcjonuje w Laboratory for Particle Physics w Paul Scherrer Institute (PSI) w Villigen (Szwajcaria). W prowadzonych od kilkunastu lat eksperymentach naukowcy mierzą zmiany częstotliwości magnetycznego rezonansu jądrowego (Nuclear Magnetic Resonanse, NMR) neutronów oraz atomów rtęci znajdujących się w komorze próżniowej, w obecności pól elektrycznego, magnetycznego i grawitacyjnego. Pomiary te pozwalają wyciągać wnioski o sposobach precesji neutronów i atomów rtęci, a w konsekwencji – o ich dipolowych momentach elektrycznych.

Ku zaskoczeniu wielu fizyków, w ostatnich latach pojawiły się prace teoretyczne przewidujące możliwość dodatkowego oddziaływania aksjonów: z gluonami i nukleonami. W zależności od masy aksjonów, oddziaływania te mogłyby skutkować mniejszymi lub większymi zaburzeniami o charakterze oscylacji dipolowych momentów elektrycznych nukleonów, a nawet całych atomów. Przewidywania teoretyków oznaczały, że eksperymenty prowadzone w ramach współpracy nEDM mogą zawierać wartościowe informacje dotyczące istnienia i właściwości potencjalnych cząstek ciemnej materii.

W danych z eksperymentów w PSI nasi koledzy prowadzący analizę szukali zmian częstotliwości o okresach rzędu minut, a w wynikach z ILL – rzędu dni. Te ostatnie pojawiłyby się, gdyby istniał wiatr aksjonów, czyli gdyby aksjony w przestrzeni wokółziemskiej poruszały się w określonym kierunku. Skoro bowiem Ziemia wiruje, nasz sprzęt pomiarowy o różnych porach dnia zmieniałby swoją orientację względem wiatru aksjonów, a to powinno skutkować cyklicznymi, dobowymi zmianami w rejestrowanych przez nas oscylacjach, tłumaczy dr Kozela.

Wyniki poszukiwań okazały się negatywne: nie natrafiono na żaden ślad istnienia aksjonów o masach między 10-24 a 10-17 elektronowolta (dla porównania: masa elektronu wynosi ponad pół miliona elektronowoltów). Dodatkowo naukowcom udało się 40-krotnie zaostrzyć ograniczenia narzucane przez teorię na oddziaływanie aksjonów z nukleonami. W przypadku potencjalnych oddziaływań z gluonami obostrzenia wzrosły jeszcze bardziej, ponadtysiąckrotnie. Jeśli więc aksjony istnieją, w obecnych modelach teoretycznych mają coraz mniej miejsc, w których mogłyby się skrywać.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

 

 

Pionierem statystycznych badań ruchów gwiazd był polski astronom Marian Kowalski. Już w 1859 roku zauważył on, że ruchów bliskich nam gwiazd nie da się wytłumaczyć samym ruchem Słońca.

Boże! Widzisz i nie grzmisz…

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Za Astro się nie wypowiem, ale proponuję przeczytać ze zrozumieniem i poszukać choć na wiki kilku źródeł. Nie chodzi mi oczywiście o czystość "polskości". Nie chodzi mi też o przesunięcie poszukiwań/ zaprzeczeń/ etc. ciemnej materii do czasów Kopernika. W końcu Kopernik Polakiem prawdziwym był.


(kto wie, może jednak była)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy w ogóle czytałeś/czytałaś(jaaaasne) art. Pisze tam wyraźnie, że M.Kowalski jako jeden z pierwszych zauważył, "nieprawidłowości" w ruchu gwiazd. Nigdzie nie ma żadnego nawiązania jego wyników obserwacyjnych do ciemnej materii.

Troszkę niefortunne jest sformułowanie : "Już w 1859 roku zauważył on, że ruchów bliskich nam gwiazd nie da się wytłumaczyć samym ruchem Słońca."

I tylko tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi o "Słońca".

 

 

że ruchów bliskich nam gwiazd nie da się wytłumaczyć samym ruchem Słońca.

A Marianowi chodziło o centrum Naszej Galaktyki.

Więc wtopa jest na KW.

To jednak nie jest istota artykułu. Istotą jest to że ta ciemna materia którą już niektórzy widzą za drzwiami następnego eksperymentu - oddala się coraz szybciej :)

Rok w rok poznajemy kolejne dane na temat: tu ciemnej materii nie ma :)

Chociaż akurat aksjony mogą istnieć bo nie wymyślono ich tylko na potrzeby CM.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciemna materia to po prostu koncept, który powstał aby wyjaśnić takie a nie inne zachowania "widzialnej" materii. Tak naprawdę nie wiadomo co to właściwie jest ale widzimy skutki jego oddziaływania - i co do jego istnienia nie ma raczej wątpliwości.

Podobnie było na początku z czarnymi dziurami, co prawda niektórzy jeszcze wątpią, ale mamy w toku eksperyment mający na celu "sfotografowanie" BH w centrum naszej galaktyki, więc to tylko kwestia czasu jak będziemy mieli bardziej namacalne dowody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, to już dawno przekroczyło ramy konceptu. Powołano zbyt wiele bytów aby wyjaśnić CM. Dobrym przykładem są cząstki supersymetryczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Źle się wyraziłem, chodziło mi o to, że samo sformułowanie "ciemna materia" to koncept, który wprowadza wielu zainteresowanych w błąd i daje niewłaściwe wyobrażenie na jego temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego nazywam to worem do którego zmieści się wszystko co znane i nieznane. Przy czym stawiam jednak na znane. Puszczając nieco wodze fantazji:

jeśli energia próżni istnieje to mogłaby być źródłem dodatkowej grawitacji które my określamy jako ciemną materię. Do tego dochodzą czarne dziury które dość ciężko obserwować.

Dalej cząstki wirtualne które nie mają ograniczeń na dodatnią energię mogłyby być źródłem tego co zwiemy ciemną energią.

Do tego dochodzi nam energia potencjalna w skalach kosmologicznych oraz zakrzywienie czasoprzestrzeni Wszechświata.

Myślę że łącznie te zjawiska wyjaśnią zarówno CM jak i CE o wiele lepiej niż wszystko inne razem wzięte.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeśli energia próżni istnieje to mogłaby być źródłem dodatkowej grawitacji które my określamy jako ciemną materię

 

Energia próżni ma działanie przeciwne do grawitacji, to własnie ona jest odpowiedzialna za przyśpieszanie rozszerzania wszechświata.

Cząstki wirtualne to albo manifestacja fluktacji energii próżni, albo fluktuacja pól kwantowych.

Edited by rahl

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Energia próżni ma działanie przeciwne do grawitacji

Poprosiłbym o źródło tej informacji :)

 

 

to własnie ona jest odpowiedzialna za przyśpieszanie rozszerzania wszechświata.

Tej też :)

 

 

Cząstki wirtualne to albo manifestacja fluktacji energii próżni

I tej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

 

 

Dalej cząstki wirtualne które nie mają ograniczeń na dodatnią energię mogłyby być źródłem tego co zwiemy ciemną energią. Do tego dochodzi nam energia potencjalna w skalach kosmologicznych oraz zakrzywienie czasoprzestrzeni Wszechświata. Myślę że łącznie te zjawiska wyjaśnią zarówno CM jak i CE o wiele lepiej niż wszystko inne razem wzięte.

Sprawdzam. Można coś więcej niż pańskie patriarchalne przekonania? Jakieś prace źródłowe?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież wyraźnie napisałem:

 

 

Puszczając nieco wodze fantazji:

Którego z tych słów nie rozumiesz Astro?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

 

 

Którego z tych słów nie rozumiesz Astro?

Tego podkreślonego i wytłuszczonego wyżej w tym kontekście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo chętnie usłyszę Astro co myślisz na temat aksjonów ,CM i CE. Jeśli coś myślisz :)

Znowu zaczynasz się bawić minusami jak widzę. Że też Ci się ta zabawa nie nudzi ani niczego nie uczy :D

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

 

 

Bardzo chętnie usłyszę Astro co myślisz na temat aksjonów ,CM i CE. Jeśli coś myślisz

Bardzo chętnie poinformuję, że wiem na ten temat zdecydowanie więcej niż się panu wydaje, ale zwyczajnie nie mam ochoty. Musiałby się pan znacznie bardziej postarać niż te parę smutnych minut pańskich "przemyśleń". Każdy widzi jak panu wyszło, czyli jak zwykle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więcej niż mi się wydaje? Jestem pełen podziwu dla Twojej wszechwiedzy :)

Jeśli myślisz że pisząc coś tutaj starasz się dla mnie to nie jest miejsce dla Ciebie. Piszesz tu dla wszystkich. Faktycznie rzadko masz ochotę napisać coś mądrego dla wszystkich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Lekarzu. Lecz się sam. Proponuję, by pan pomyślał ze trzy razy zanim pan cokolwiek napisze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ubolewam nad tym że zamiast napisać kilka zdań na temat aksjonów wolisz pisać nie na temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Ubolewam jeszcze bardziej, że cała pańska polemika, od pierwszej pańskiej odpowiedzi, jest nie tylko nie na temat, ale z gruntu ad personam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Thikim - może to się wydawać troszkę przeciwne intuicji, ale wg wszelkich oznak energia próżni ma "ujemną" grawitację i to jej wpływ jest jednym z głównych kandydatów na stanowisko ciemnej energii. Cząstki wirtualne są bezpośrednią manifestacją fluktuacji próżni kwantowej. Jedno z drugim jest powiązane

 

P.S. Mała uwaga, dobrze czasem coś poszukać samodzielnie, albo pooglądać mądrzejszych ludzi, polecam serię PBS SpaceTime, a przede wszystkim odcinki z udziałem Matta O'Dowd'a. Mnie osobiście ta seria otworzyła oczy i zachęciła do samodzielnego szukania nowych informacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...