Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Sto trzydzieści jeden arbuzów z jednej rośliny

Rekomendowane odpowiedzi

Tianlong 1508 to odmiana arbuza, która po 90 dniach daje plon składający się nawet ze 131 owoców. Wyhodowana przez chińską firmę Zhengzhou Research Seedling Technology roślina ustanowiła nowy rekord Guinnessa.

O ile w zwykłym arbuzie na początku także może być więcej owoców (na 1 roślinie znajduje się bowiem 10-30 kwiatów żeńskich i 100-400 męskich), o tyle później roślina inwestuje w dojrzewanie wyłącznie najsilniejszych. W odmianie uzyskanej przez zespół Zhu Xueganga żaden owoc nie obumiera.

"Król wśród arbuzów" został posadzony 26 kwietnia w Xizheng na działce o powierzchni 100 metrów kwadratowych. Kwitnienie rozpoczęło się 1 czerwca, a 31 lipca można już było zbierać 131 owoców. Średnia waga owocu wynosi 10 kg: najmniejszy ważył 5 kg, a największy aż 19.

Tianlong 1508 jest ponoć bardzo odporny na choroby i dobrze rośnie nawet na piaszczystym podłożu. Xuegang podkreśla, że kluczem do sukcesu była niewątpliwie temperatura wody (nie może ona być zimna). W tym celu na działce zainstalowano specjalne cysterny. Co rano rozplątywano płożące się łodygi. Poza tym uprawa była zupełnie niekłopotliwa. Na razie nie wiadomo, kiedy rekordowa odmiana będzie dostępna w handlu.

 

 


« powrót do artykułu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na pojedyncza roślinę to strasznie dużo miejsca zajmuje. Na tej samej powierzchni dałoby się pewnie wyhodować ze 400 arbuzów z mniej wydajnych roślin, ale z ciaśniej umieszczonymi owocami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak. Tak jak z winoroslami. Można nie ciąć i przeciazac krzew aby zebrać kilka wiader małych i kwaśnych groń. Ale lepiej jest zrobić szpaler co metr z 2 łozami na krzak i zebrać też kilka wiader ale wielkich i słodkich groń z tej samej powierzchni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na pojedyncza roślinę to strasznie dużo miejsca zajmuje. Na tej samej powierzchni dałoby się pewnie wyhodować ze 400 arbuzów z mniej wydajnych roślin, ale z ciaśniej umieszczonymi owocami.

Może wkrótce do tego dojdą. Fajnie by było, gdyby zrobili, że np. tylko jeden owoc miałby pestki, a reszta była zupełnie bezpestkowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez pestek? Jak można jeść arbuza bez pestek?

Jak urządzić konkurs w trafianiu pestkami do celu, lub na odległość (strzelanie poprzez ściśnięcie w palcach)?

Bez takich gier integracyjnych całkowicie traci sens kupowanie arbuza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez pestki to są owoce i odmiany niedorozwiniete,niezdolne do rozmnażania. Zazwyczaj mają gorszy smak,wielkosc. Plantatorzy gardzą takimi odmianami ale oczywiście uprawiają bo niby czemu nie jeśli jest popyt np na nijaki winogron bezpestkowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez pestki to są owoce i odmiany niedorozwiniete,niezdolne do rozmnażania. Zazwyczaj mają gorszy smak,wielkosc. Plantatorzy gardzą takimi odmianami

Czyżby? Partenokarpiczne banany i ananasy dostępne w handlu są tylko ( jak to przy partenokarpii :) ) beznasienne. Ogórki beznasienne są słodsze od tych z nasionami. Arbuzy beznasienne już istnieją: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:Watermelon_seedless.jpg

 

Plantatorzy gardzą takimi odmianami ale oczywiście uprawiają bo niby czemu nie jeśli jest popyt np na nijaki winogron bezpestkowy?

Nijaki? Są bardzo słodkie. Z pogardą też byłbym ostrożny, bo służa do produkcji rodzynek. Edytowane przez TrzyGrosze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Nijaki? Są bardzo słodkie. Z pogardą też byłbym ostrożny, bo służa do produkcji rodzynek.

 

słodycz i nic więcej.to zaden argument dla konesera, może dla 5latka tak. ogórki też słabe. a co do bananów to nie wiem czy miałeś okazje jeść naturalne odmiany z pakistanu. pakistańczyczy śmieją się z tych 2 odmian pastewnych które opanowały świat. jak zje się ich banana to te co znamy nie można jeść zaraz po nim bo smakują jak papier

, no ale o gustach sie nie dyskutuje. jednemu smakuje słodka truskawka bez żadnego zapachu, innemu pasuje aromatyczna kwaskowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogórki też słabe.

Ponieważ trwale ( mam nadzieję) zwalczyłem u siebie smakosza ( same problemy z tym "talentem" ;) ), to niech ktoś obiektywnie, np wiki: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Partenokarpia :

" Ze względu na negatywny wpływ obecności nasion na wartość plonu (trudność w trawieniu nasion, nadawanie gorzkiego smaku owocom) odmiany partenokarpiczne wielu gatunków znalazły szerokie zastosowanie w ogrodnictwie[5]."

 

a co do bananów to nie wiem czy miałeś okazje jeść naturalne odmiany z pakistanu. pakistańczyczy śmieją się z tych 2 odmian pastewnych które opanowały świat. jak zje się ich banana to te co znamy nie można jeść zaraz po nim bo smakują jak papier

 

Nie miałem okazji :(, ale chyba żaden owoc czy warzywo w pełni dojrzałe w naturalnych warunkach, nie jest porównywalne do tego sztucznie dojrzewanego i transportowanego 4 tyg. na drugi koniec świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ponieważ trwale ( mam nadzieję) zwalczyłem u siebie smakosza

też chyba muszę zacząć zwalczać... :D

 

 

 

" Ze względu na negatywny wpływ obecności nasion na wartość plonu (trudność w trawieniu nasion, nadawanie gorzkiego smaku owocom) odmiany partenokarpiczne wielu gatunków znalazły szerokie zastosowanie w ogrodnictwie[5]."

 

prawdą w tej marketingowej propagandzie jest tylko pierwsza część zdania "wartość plonu" czyli ilość,waga czyli kasa. tutaj sie zgodzę. reszta to jakaś sciema.

trudność w trawieniu? pestki sliwki może i tak dlatego je wypluwam, gorzki smak? ogryzków też nie jem, beznasiennych też bym nie jadł.

a co do warzyw,zbóż i innych to jest to jedna ze skutecznych metod ochrony praw autorskich, obok mieszańców 1pokoleniowych i nasion uszkadzanych promieniowaniem. dla producentów nasion to zbawienie bo nie da sie ich rozmnożyć,podrobić,powtórzyć cechy w przyszłym pokoleniu, dlatego pieją jakie to one nie są słodkie i cudowne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja właśnie lubię ten gorzkawy smak w ogórkach...

Winogrona mają tak małe pestki, że je połykam bez zastanowienia. Inna sprawa, że często znajduję pestki w tych, co w markecie są podpisane jako bezpestkowe :P i w rodzynkach też.

Raz jadłem arbuza z takimi malutkimi pestkami, z jakichś przyczyn miałem wrażenie, że jest niedojrzały...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Winogrona mają tak małe pestki, że je połykam bez zastanowienia.

W ten sposób sprzyjasz :D rozsiewaniu winorośli, ale tracisz dostęp do bioflawonoidów tam zawartych: http://www.solgar.pl/wiedza/leksykon/pestki-winogron

Lepiej popracować szczęką nad nimi.

Edytowane przez TrzyGrosze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...