Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Pies nie wie, że jego właściciel nie widzi

Recommended Posts

Psy będące przewodnikami osób niewidomych wypełniają wiele zadań. Pytanie jednak, czy wiedzą, z jakiego powodu to robią, czyli czy zdają sobie sprawę z tego, że ich właściciel nie widzi? Okazuje się, że nie...

Francuska antropolog Florence Gaunet sfilmowała psy towarzyszące i psy-zwykłych domowników, które prosiły właścicieli o jedzenie. Obie grupy korzystały ze wskazówek wzrokowych, spoglądając raz na pojemnik z karmą, raz na człowieka. Dodatkowo psy z pierwszej grupy nauczyły się, że dźwięki pomagają w komunikacji z właścicielem, dlatego częściej niż czworonogi osób widzących głośno się oblizywały.

Podczas eksperymentów psy nie mogły się dostać do pokarmu, który był wcześniej dostępny. Gaunet zaobserwowała u zwierząt nową reakcję dźwiękową: głośne oblizywanie. Analiza danych pokazała, że psy towarzyszące robiły to dłużej i częściej niż domowi pupile. Zachowanie odnotowano u 7 psów przewodników i u 2 zwykłych czworonogów. Równoliczne 9-osobnikowe grupy nie różniły się jednak pod względem spoglądania na pojemnik z karmą i na właściciela (z lub bez demonstracyjnego lizania), przenoszenia wzroku między pojemnikiem a człowiekiem, wokalizacji i kontaktu.

Autorka artykułu z pisma Animal Cognition uważa, że choć psy towarzyszące nie zdają sobie sprawy, że właściciel ich nie widzi (wykazują identyczne zachowania eksploracyjne czy motywacyjne), to zaszło u nich mimowolne uczenie. Uzupełniło ono repertuar metod przyciągania ludzkiej uwagi za pomocą wskazówek dalszych.



« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co jeśli wiedzą, że nie widzi, ale patrzą żeby obserwować po prostu czy jest reakcja na oblizywanie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wtedy patrzyłyby się tylko na właściciela a nie ustawicznie przenosiły wzrok.

 

A może przenoszą nieustawicznie wzrok w na tej samej zasadzie na jakiej my zawieszamy wzrok na przedmiotach, które są obiektem naszego intensywnego myślenia? Ja czasami przenoszę wzrok z jednej otwartej książki na drugą próbując pogodzić zawarte tam informacje, ale wcale to nie znaczy, że staram się jedną książkę nauczyć czytać drugą...

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z @WhizzKid.

Poza tym ludzie, którzy na codzień nie mają kontaktu z niewidomymi, tlumacząc coś też bardzo często mimowolnie gestykulują, pokazują, wskazują, chociaż tak na dobrą sprawę powinni wiedzieć, że to działanie pozbawione sensu. A co lepsza, oczekują reakcji zwrotnej takiej, jak od osoby widzącej, np. odwracania twarzy w kierunku mówiącego (dlatego uczy sie tego dzieci niewidome od urodzenia).

Skoro psy przewodnicy niewidomych przeciętnie częściej i dłużej się oblizują, to moim zdaniem jest to raczej dowód na to, że orientują się, że bodźce słuchowe są skuteczne, a wzrokowe nie, czyli że ich opiekun ma z tym problem.

Autorka artykułu z pisma Animal Cognition uważa, że choć psy towarzyszące nie zdają sobie sprawy, że właściciel ich nie widzi (wykazują identyczne zachowania eksploracyjne czy motywacyjne), to zaszło u nich mimowolne uczenie.

 

Nie bardzo rozumiem tylko dlaczego to oblizywanie miałoby być efektem "mimowolnego" uczenia się, a nie winikiem pilnej obserwacji i usilnej chęci psa do nawiązania jak najlepszego kontaktu z człowiekiem. Mimowolnie, to conajwyżej psy uczą się nie podchodzić do elektrycznego ogrodzenia.

I na jakiej podstwie autorka ma taką pewność, że pies nie wie, że właściel nie widzi? Zapewne przeprowadziła jakieś inne badania (na "zachowania eksploracyjne czy motywacyjne"), bo ten test na "oblizywanie się" nie jest dla mnie dość wiarygodnym dowodem.

 

Czy ktoś może podać link do tego artykułu, lub jego tytuł? Z góry dziękuję!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bogna napisała:

"Nie bardzo rozumiem tylko dlaczego to oblizywanie miałoby być efektem "mimowolnego" uczenia się ..."

 

Doniesienie, czy też streszczenie o tym artykule jest dość skrótowe, więc wielu rzeczy trzeba się "domyślać". Według mnie autorka miała na myśli uczenie się czynności (ruchowej), a ta odbywa się często bez udziału świadomości (nawet u ludzi) za pomocą pamięci proceduralnej. Wtedy głośniejsze oblizywanie się będzie odbywało się poprzez w/w rodzaj pamięci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...