Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Decyzje podejmowane w mgnieniu oka mogą być trafniejsze niż te długo przemyśliwane. Wskazują na to badania nad procesami przetwarzania wyższego rzędu.

Uczestników studium proszono o wskazanie dziwnie obróconych symboli. Nie było to łatwe, ponieważ na ekranie widniało ponad 650 identycznych znaków. Osoby, które podejmowały szybkie intuicyjne decyzje, wypadły w teście lepiej od "konkurentów" zastanawiających się nad odpowiedzią (Current Biology).

Jeden z autorów studium, Li Zhaoping z University College London, uważa, że uzyskane wyniki są zaskakujące. Wydaje się, że ludzie powinni podejmować trafniejsze decyzje, kiedy da im się czas na zapoznanie z problemem. Zamiast tego okazuje się, że jest dokładnie na odwrót: wypadają lepiej, gdy właściwie nie mają czasu na myślenie.

Śledząc ruchy gałek ocznych, naukowcy wiedzieli, kiedy wolontariusze dostrzegali żądany symbol. Kiedy oko lokalizowało obiekt, natychmiast zmieniali ekran, ograniczając czas, przez który wzrok mógł na nim spoczywać, do 0-1,5 s. Następnie uczestnicy eksperymentu mieli stwierdzić, czy symbol znajdował się w prawej, czy lewej części ekranu. Osoby mające do dyspozycji mgnienie oka wypadały lepiej od ludzi dysponujących ponad sekundą.

Zhaoping wyjaśnia zaobserwowane zjawisko różnicami w funkcjonowaniu na poziomie świadomości i podświadomości. Ta ostatnia może uchwycić różnicę między jabłkiem i jabłkiem odwróconym, podczas gdy świadomość uznaje oba symbole za reprezentację tego samego owocu. Kiedy dano czas na włączenie procesów przetwarzania informacji wyższego rzędu, świadomość badanych odsuwała na dalszy plan wnioski wypływające z przetwarzania niższego rzędu.

Jeśli procesy poznawcze wyższego i niższego rzędu prowadzą do tych samych konkluzji, nie ma to znaczenia. Jednak często instynkty i rozum nie idą w parze, a wtedy wygrywa ten ostatni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wydaje się, że ludzie powinni podejmować trafniejsze decyzje, kiedy da im się czas na zapoznanie z problemem. Zamiast tego okazuje się, że jest dokładnie na odwrót: wypadają lepiej, gdy właściwie nie mają czasu na myślenie.

 

Szybka decyzja to dobra decyzja. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Już od pewnego czasu to podejrzewałem. Ludzie lepiej rozwiązują problemy jak się im nie da czasu na skorzystanie z tego czego się w szkole nauczyli. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku decyzji binarnych prawdopodobnie jest to prawda. W przypadku bardziej złożonych problemów niestety nie widzę możliwości skorzystania z takiej taktyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już od pewnego czasu to podejrzewałem. Ludzie lepiej rozwiązują problemy jak się im nie da czasu na skorzystanie z tego czego się w szkole nauczyli. ;)

 

 

 

Rozwiązują je szybciej, ale gdyby robili to lepiej, nie rozwinęłaby się nauka jako nieprzydatna.

Inna rzecz, że problemy z reguły rozwiązywane są poza świadomością, czyli intuicyjnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

im dluzej nad czyms mysle tym gorsze decyzje podejmuje, myslalam ze to cos ze mna nie tak .. ufff ;] ehhee

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie zainteresowała mnie tylko terminologia - proszę, oceniaj ostrożniej czyjeś intencje, tym bardziej, że artykuł na ten temat czytałem w oryginale jeszcze przed jego publikacją w Kopalni. Gdyby nie interesowała mnie jego zawartość, na pewno odpuściłbym sobie jego lekturę.

 

Natomiast intuicja (a może pewne przewidywania w oparciu o zdobytą we wstępie do gry wiedzę?) MOŻE przynieść lepsze wyniki, ale MOŻE też przynieść gorsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Co Cię ugryzło.

Skąd mam wiedzieć jakie są Twoje intencje? Czy muszę wiedzieć? Dlaczego muszę wiedzieć ?.

Nie oceniam Ciebie ani Twoich intencji. Oceniam to co piszesz a pod artykułem zrobiłeś tylko uwagę dotyczącą terminologii  więc chyba miałem prawo pomyśleć, że uważałeś to za najbardziej istotne.

A co Cię zainteresowało?

Widzę, że intuicja nie robi na Tobie wrażenia. Na mnie robi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Rozwiązują je szybciej, ale gdyby robili to lepiej, nie rozwinęłaby się nauka jako nieprzydatna.

Inna rzecz, że problemy z reguły rozwiązywane są poza świadomością, czyli intuicyjnie.

 

No właśnie. Wydaje się, że rola intuicji w nauce jest znacząca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Nie zliczę już teraz ilości testów które udało mi sie zaliczyć dzięki intuicji. Problem jest bardzo ciekawy, czym w ogóle jest owa intuicja. Czasami intuicja ci "mówi" nie rób tak, zrób tak... i faktycznie się udaje. potrafiłem pisać test, zastanawiałem się i dostałem naciągane 3. Potem go poprawiałem, również nic nie umiejąc, ale robiłem szybko, efektem czego była 4. Wiele więcej przypadków gdy mi coś takiego pomogło mógłbym opisać, jednak po co? Zakładam e kady się chociaż raz w życiu na to zdał i się powiodło ;)

Już od pewnego czasu to podejrzewałem. Ludzie lepiej rozwiązują problemy jak się im nie da czasu na skorzystanie z tego czego się w szkole nauczyli.

W szkole nauczą cię jak kuć do oporu i być posłusznym, a nawet ego jak się dostosować. Jak jesteś leniwy, to będziesz musiał sobie wyrobić intuicję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co Cię ugryzło.

Skąd mam wiedzieć jakie są Twoje intencje? Czy muszę wiedzieć? Dlaczego muszę wiedzieć ?.

Skoro nie wiesz, to dlaczego wmawiasz mi, że zainteresowała mnie tylko terminologia? Chorobliwie nie cierpię, gdy wmawia mi się, co miałem na myśli pisząc moje posty lub wyrażając moje opinie w dowolny inny sposób.

 

Nie oceniam Ciebie ani Twoich intencji. Oceniam to co piszesz a pod artykułem zrobiłeś tylko uwagę dotyczącą terminologii  więc chyba miałem prawo pomyśleć, że uważałeś to za najbardziej istotne.

Czasami unikam wypowiedzi na tematy, w których wolałbym uniknąć bezowocnych dyskusji. Moim zdaniem(!!!) ta na temat intuicji byłaby jałowa,  bo i tak, i tak nie mamy dostatecznej wiedzy, by ostatecznie dojść, jaka jest rzeczywista rola intuicji w nauce oraz jak bardzo można ją dopuszczać do głosu w badaniach.

 

 

A co Cię zainteresowało?

A czy musiało mnie w tym artykule zainteresować cokolwiek? Z całym wielkim szacunkiem dla pracy Ani i Mariusza, nie każdy proponowany przez Nich artykuł jest dla mnie pasjonujący. To chyba normalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chorobliwie nie cierpię, gdy wmawia mi się, co miałem na myśli pisząc moje posty lub wyrażając moje opinie w dowolny inny sposób.

 

Ja też . 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Trzymając w rękach broń, częściej zakładamy, że inni też ją mają.
      Prof. James Brockmole z University of Notre Dame przeprowadził z kolegą z Purdue University 5 eksperymentów. Ochotnikom pokazywano na komputerze serię zdjęć. Mieli oni określić, czy osoba na zdjęciu trzyma broń, czy neutralny obiekt, np. telefon komórkowy. Badani wykonywali zadanie, dzierżąc w dłoniach zabawkową broń albo coś neutralnego, np. piłeczkę.
      Naukowcy różnicowali przebieg poszczególnych eksperymentów. Czasem ludzie ze zdjęć nosili kominiarki; zmieniano też ich rasę oraz wymagany sposób reagowania, gdy badanym wydawało się, że mają oni ze sobą broń. Bez względu na scenariusz, ochotnicy częściej widzieli na fotografiach broń, gdy trzymali broń, a nie piłkę.
      Na zdolność obserwatora do wykrycia i skategoryzowania obiektu jako broni wpływają przekonania, oczekiwania i emocje. Teraz wiemy, że jego zdolność do zachowania się w określony sposób [możliwość skorzystania z broni] także bardzo zmienia rozpoznanie obiektu. Wydaje się, że ludzie mają spory problem z oddzieleniem tego, co postrzegają, od własnych myśli o tym, co mogliby [...] zrobić.
      Psycholodzy udowodnili, że u podłoża zaobserwowanego zjawiska leży możność działania. Okazało się bowiem, że sam widok leżącej obok broni w ogóle nie wpływał na ochotników. By coś się stało, trzeba było ją trzymać.
      Wyniki poprzednich badań wskazują, że ludzie postrzegają właściwości przestrzenne otoczenia w kategoriach zdolności do wykonania w nim zamierzonego działania. Brockmole wyjaśnia, że na takiej zasadzie osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe. Jak widać, w przypadku broni dzieje się coś podobnego...
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jeśli - tak jak podczas wyprawy na zakupy - trzeba w krótkim czasie załatwić parę spraw, to, co robi się wcześniej, ma wpływ na następne decyzje. Kolejność ma znaczenie, bo oddziałuje na obieranie strategii, która później zdaje się cały czas kształtować myślenie i zachowanie.
      Jonathan Levav (Uniwersytet Stanforda), Nicholas Reinholtz (Columbia Business School) i Claire Lin (kiedyś Columbia Business School) przyglądali się reakcjom osób podróżujących w sprawach biznesowych, które miały do wyboru 5 różnych linii lotniczych, 10 hoteli i 15 opcji wynajmu samochodu. Gdy uporządkowaliśmy decyzje, zwiększając zbiór elementów do wyboru, konsumenci mocniej "wgryzali się" w dostępne opcje niż wtedy, kiedy ten sam zestaw decyzji ułożyliśmy według spadającej liczby alternatyw.
      Oznacza to, że klient szukający hotelu dokładniej przeanalizuje możliwości, gdy najpierw zapozna się z ofertą przewoźników lotniczych niż firm oferujących samochody. Zaczynając od "małego", człowiek będzie chciał wybrać jak najlepiej. Nastawienie "wybrać najlepsze" przetrwa do momentu podejmowania kolejnych decyzji. Dla odmiany konsumenci startujący od większego zestawu opcji adaptują strategię pt. "wystarczająco dobry".
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przysłowie mówi, że co dwie głowy, to nie jedna, ale z psychologicznego punktu widzenia lepiej czasem pracować w pojedynkę. Badania Julii A. Minson z University of Pennsylvania ujawniły bowiem, że ludzie, którzy podejmują decyzję z kimś, są bardziej pewni własnych sądów. Jak na ironię losu, będąc z drugą osobą, mniej przejmują się jej opiniami, jak gdyby uważali, że problem już się rozwiązał.
      Minson i Jennifer S. Mueller poprosiły 252 ochotników o oszacowanie w dwóch rundach 9 wskaźników związanych z geografią, demografią i handlem USA. Czasem zadanie rozwiązywano indywidualnie, a czasem w parze. Później badanym pokazywano wyniki rozważań innych (osób lub par) i dawano możliwość zmiany własnej wyceny. Jak wyjaśniają panie psycholog, ostateczna wartość mogła być więc dziełem od 2 do 4 osób. Za udział w poszczególnych rundach eksperymentatorzy płacili 30 dolarów, ale za każde odchylenie od prawidłowej odpowiedzi o 1 punkt procentowy odejmowano dolara. Wolontariuszy pytano, jak bardzo są pewni swoich odpowiedzi.
      Okazało się, że ludzie pracujący w parze byli bardziej pewni swego i mniej skłonni do korygowania oszacowań pod wpływem opinii z zewnątrz. Początkowe osądy par były nieco lepsze od ocen indywidualnych. Po fazie zapoznawania z oszacowaniami innych i możliwości wprowadzania zmian różnica jednak zanikała. Połączone opinie 4 osób nie dawały lepszych rezultatów niż oceny 2 lub 3. Najlepiej więc, gdy jednostka zapoznaje się z wynikami czyichś rozważań, bo wtedy przykłada do nich większą wagę.
      Minson podkreśla, że nie należy, oczywiście, rezygnować z pracy grupowej. Menedżerowie muszą jednak pamiętać, by nakłaniać do uważniejszej analizy wkładu wszystkich członków zespołu i że 15-osobowa grupa nie jest 15-krotnie bardziej wydajna od 1 człowieka. Matematycznie rzecz ujmując, największą korzyść odnotujemy przy przejściu od jednego decydenta do dwóch. Później przy każdej dodatkowej osobie następuje spadek.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kiedy ludzie podejmują decyzję, odczuwając stres, zwracają większą uwagę na plusy czy korzyści związane z danym scenariuszem.
      Można by się spodziewać czegoś odwrotnego, ale psycholodzy odkryli, że ochotnicy trzymający przez kilka minut dłoń w lodowatej wodzie czy poproszeni o wygłoszenie mowy przywiązują większą wagę do pozytywów i dyskredytują minusy. Stres wydaje się wspomagać uczenie na podstawie pozytywnych informacji zwrotnych i upośledza uczenie związane z negatywnym sprzężeniem zwrotnym - wyjaśnia Mara Mather z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, jedna z autorek przeglądu badań opublikowanego w Current Directions in Psychological Science.
      Amerykanka dodaje, że na takiej właśnie zasadzie, denerwując się podczas rozważań nad zmianą pracy, ludzie będą bardziej cenić wyższą płacę i nie przejmą się dłuższym czasem dojazdu.
      Autorki artykułu sądzą, że zaobserwowane odchylenie tłumaczy, czemu stres odgrywa ważną rolę w uzależnieniach i dlaczego ktoś zestresowany łatwiej ulega pokusom. Kompulsja, by dostać nagrodę, staje się silniejsza i trudniej jej się oprzeć.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Im bardziej dany człowiek boi się pająków, tym większe mu się one wydają. Psycholodzy tłumaczą, że wpływ fobii na percepcję obiektów, których ludzie się lękają, powoduje, że strach się utrzymuje (Journal of Anxiety Disorders).
      W ramach studium zespołu z Uniwersytetu Stanowego Ohio ochotnicy 5-krotnie spotykali się z żywymi pająkami - ptasznikami. Po zakończeniu każdej z sesji mieli ocenić rozmiary zwierzęcia. Okazało się, że im silniej ktoś się obawiał pająków, tym większe mu się wydawały. To napędza strach, utrwala go i sprawia, że trudno go przezwyciężyć - opowiada dr Michael Vasey, dodając, że podstawowym mechanizmem obronnym osoby z fobią jest unikanie. To jednak pułapka, ponieważ unikając, nie można się przekonać, że się mylimy, a postrzeganie obiektu fobii jako większego niż w rzeczywistości dodatkowo napędza unikanie. To prawdopodobnie jedno ze zjawisk odpowiadających za uporczywość fobii. Dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że bojąc się czegoś, uważamy, że obiekty/scenariusze, których się obawiamy, są bardziej prawdopodobne od innych.
      W eksperymencie Amerykanów wzięło udział 57 osób z arachnofobią. Na przestrzeni 8 tygodni pięć razy spotykały się one z różnymi gatunkami ptaszników. Ich wielkość wahała się od 2,5 do nieco ponad 15 cm. Pająki umieszczano w odkrytym akwarium. Na początku sesji badani mieli stać w odległości 3,6 m (12 stóp) od zwierzęcia, później proszono ich, by się przybliżali. Kiedy stali już przy akwarium, mieli poprowadzić ptasznika wzdłuż jego ścianek najpierw za pomocą 20-cm, a następnie krótszego wskaźnika.
      W trakcie próby psycholodzy prosili ochotników o ocenę natężenia strachu na skali od 0 do 100. Po jej zakończeniu należało wymienić ewentualne objawy paniki oraz myśli związane ze zmniejszeniem strachu i przyszłymi spotkaniami z pająkami. Następnie badani oceniali gabaryty pająków, rysując na kartce pojedynczą linię. Miała ona oznaczać długość od czubka przednich odnóży do czubka tylnych odnóży.
      Analiza wykazała, że im wyższy uśredniony wskaźnik lęku w czasie spotkania z pająkiem, tym wyższe oszacowania jego wielkości (pająk wydawał się o wiele większy niż w rzeczywistości). Taką samą dodatnią zależność zidentyfikowano w przypadku wyników z kwestionariusza samoopisu i oceny wielkości. Rezultaty potwierdzono w czasie późniejszych badań na większej próbie osób z różnym nasileniem lęku przed pająkami. Wszystko wskazuje na to, że fobia zmienia nie tylko postrzeganie, ale i automatyczną postawę wobec obiektu.
×
×
  • Create New...