Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Zdaniem firmy Thompson Reuters Chiny wkrótce prześcigną USA w liczbie składanych wniosków patentowych. Do roku 2015 roczna liczba wniosków publikowanych na terenie Państwa Środka wyniesie 500 000. Obecnie w Stanach Zjednoczonych publikuje się 400 000, a w Japonii - 300 000 wniosków patentowych rocznie.

Z Thomson Reuters Derwent World Patents Index dowiadujemy się, że od 2006 roku liczba wniosków patentowych publikowanych w Chinach zwiększa się o 16,7% rocznie. W 2010 roku złożono 314 000 wniosków.

To właśnie Chiny są krajem, w którym najszybciej rośnie liczba nowych patentów i w ciągu najbliższych lat staną się one światowym liderem pod tym względem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak już osiągną absolutną supremację to ogłosimy, że patenty są złe a cały system zlikwidujemy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chiński patent brzmi jak oksymoron ;-)

Każdy wie jak wygląda poszanowanie zachodnich patentów w Chinach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo byś się zdziwił(a). W ostatnich latach Chińczycy popełnili na tym polu gigantyczny postęp - uświadomili sobie, że żeby mieć wpływ na światową gospodarkę nie tylko jako fabryka, ale też poważny gracz, muszą przestrzegać praw własności przemysłowe. I przestrzegają coraz wierniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze tego nie zauważyłem, i mam cały czas w pamięci nie tak dawną budowę przez Siemensa superszybkiej kolei w Chinach gdzie Chińczycy nie zgodzili się na kontynuację budowy po normalnej ustalonej stawce pod szantażem że sami dokończą tą kolej bezczelnie łamiąc patenty. Siemens ustąpił czyli było to całkiem możliwe. To nie Chiny liczą się z firmami tylko na odwrót.

Jeśli chodzi o poważny sektor prywatny zagranicznych inwestorów to oczywiście Chiny jakoś pozorują utrzymywanie ich patentów, jednak całkowicie przymykają oko (oczy) na tworzenie podróbek na których zarabiają najwięcej na całym świecie, a to przecież chodzi w ochronie patentowej - aby nie było podróbek.

 

Może coś się zmienia, myślę że znacznie wolniej niż by tego wszyscy chcieli, na braku pożądnej ochrony patentowej póki co to więcej zarabiają niż tracą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To też nie do końca jest tak. Chińczycy mogą sobie masowo produkować podróbki, ale już wiedzą doskonale, że nie wyślą ich poza Chiny, bo nikt ich nie wpuści, a producent dostanie wilczy bilet na danym rynku. O ile więc szybką kolej mogą sobie wybudować (z niemałymi problemami - już dziś wiadomo, że chińska szybka kolej na wielu odcinkach się sypie), o tyle na dłuższą metę nigdy nie staną się światowym graczem na równi z USA, Japonią czy (mimo megakryzysu politycznego) UE, jeżeli nie dostosują się do standardów nowoczesnego biznesu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogą masowo tworzyć podróbki i stale to robią, Europa przyjmuje wszystko a dopiero tu lipne firmy naklejają naklejki,metki , uwagę celników może przyciągnąć jedynie sprzęt Hi-Tech i tu zgrzyt dla Chin. Jeśli chodzi zaś o inne państwa spoza UE i USA to wątpię aby byli tak bardzo zainteresowani ograniczaniem importu tanich produktów z kradzieży intelektualnej.

Masz rację w tym że polityka Chin się zmienia. Na dłuższą metę sami muszą prowadzić badania naukowe, aby się dalej liczyć na świecie. Boję się jednak że ich bardzo elastyczna polityka pozwoli na szybkie zrównanie z potęgami jak USA/EU. Przez "elastyczna polityka" mam na myśli to że zależnie od potrzeb dobra narodowego np. w Chinach raz można kraść, a raz nie. Gdzieś czytałem że każda firma inwestująca w Chinach podpisuje pewne umowy z samym rządem CHRL. W ten sposób mogą szybko mogą stać się supermocarstwem jak Stany, bo już wg. niektórych rankingów Japonię dawno wyprzedziły

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba zaczynają nam się mieszać pojęcia podróbki (produktu naruszającego zastrzeżone wzory towarowe oraz wykorzystującego markę bez zgody jej właściciela) i naruszenia patentu (wyłączności na stosowanie pewnych rozwiązań technicznych, czyli wynalazków). O ile podróbek Chińczycy faktycznie wciąż produkują mnóstwo, o tyle z patentami już tak źle nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo czesc patentów jest tak bzdurna że łamanie ich jest dobre zarówno z punktu widzenia społeczeństwa jak i gospodarki. Prawo patentowe jest złe i nieudolne, dlatego trzeba je łamać. Póty póki regulacje prawne odnośnie praw autorskich nie staną się sensowniejsze, słowo "patent" traci na znaczeniu. Przykład moja znienawidzona firma apple opatentowała smartfona w którym ekran stanowi wiekszość urządzenia, a wygląd jest "ładny i minimalistyczny", ekran u konkurencji musi byc otoczony grubą ramka, a nie małą... no sorki. Jak takiego patentu nie łamać? Apple samo się prosi, żeby producenci zaczęli swoje smartfony nazywać "mini TV z funkcją dzwonienia" Albo niech zakarzą wszystkim innym produkowania telewizorów mniejszych niż 11" (ipad) a na ipadach niech zakarzą oglądania filmów.... bo jednak TV o takich proporcjach i wyglądzie były wczesniej niż smartfony apple..

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba zaczynają nam się mieszać pojęcia podróbki (produktu naruszającego zastrzeżone wzory towarowe oraz wykorzystującego markę bez zgody jej właściciela) i naruszenia patentu (wyłączności na stosowanie pewnych rozwiązań technicznych, czyli wynalazków). O ile podróbek Chińczycy faktycznie wciąż produkują mnóstwo, o tyle z patentami już tak źle nie jest.

może trochę zamieszałem, ale nie całkiem, podróbki wielu przedmiotów np. elektronicznych, naruszają jednocześnie patenty. Ale fakt - z patentami źle tak nie jest, bo producenci nie chcieliby tam wcale produkować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo czesc patentów jest tak bzdurna

 

Nie mogę się z tym nie z godzić. 500 tys rocznie w Chinach, po 300-400 tys w Japonii i USA toż to jakiś absurd. Nie da się przejść przez ulicę bez naruszenia czyjegoś patentu.

 

że łamanie ich jest dobre zarówno z punktu widzenia społeczeństwa jak i gospodarki.

 

No ale tu to absolutnie nie ma zgody :) Łamanie prawa jest zawsze szkodliwe - choćby dlatego, że prowadzi do demoralizacji i lekceważenia prawa w całości.

 

Prawo patentowe jest złe i nieudolne, dlatego trzeba je łamać.

 

Trzeba je zmieniać a nie łamać. Łamanie prawa nie służy nikomu - Tobie też.

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łamanie prawa jest zawsze szkodliwe - choćby dlatego, że prowadzi do demoralizacji i lekceważenia prawa w całości.

Dodałbym od siebie: masowe łamanie prawa zawsze jest złe, bo świadczy albo o jego przerażająco słabej egzekucji, albo o skrajnym idiotyzmie prawodawcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi patentami to różwnie bywa.

Kiedyś Rosjanie kopiowali na potęgę ale przyszedł taki czas ze zaczęli się zastanawiać sami nad sobą i zaczęli przystępować do rożnych "związków patentowych".

Dokładnie rzecz biorąc było to za sprawą ruskiego pomysłu kopalnianej obudowy zmechanizowanej która opracowali a kopiowała reszta świata po pewnych modyfikacjach bo to naprawdę dobry pomysł był choć w ruskim wykonaniu toporny.

Chiny po prostu w pewnym nie mogą dalej szybko jechać na kopiowaniu. To jest porblem na którym się Rosjanie wyłożyli bo żeby skopiować produkt A musieli najpierw skopiować n technologi towarzyszących przez co jak już skopiowali byli do tyłu. Co z tego ze mieli plany radaru z amerykańskiego B2 jak to była dla nich technologia nie osiągalna.

Jeśli Chiny się w odpowiednim momencie zabrały to USA przegonią szybciutko. Świat się zmienia dziś „Made in Korea” to znak jakości ;)

Kto wie co bedzie za 20 lat. Bo tak generalnie to USA produkuje straszny badziew.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba je zmieniać a nie łamać. Łamanie prawa nie służy nikomu - Tobie też.

na pierwszy rzut oka masz rację, jednak zwróć uwagę na to, że ustawodawcy / prawodawcy tak naprawdę służą obywatelom. Jeśli prawo jest społecznej nieakceptowane, łamane do tego stopnia że prawodawca nie jest w stanie wymusić przestrzegania tego prawa, to prawo ulega zmianie. Nikt nie trzyma martwych przepisów w nieskończoność. Łamanie prawa z premedytacją może służyć jako wskazówka dla rządzących że trzeba coś zmienić. Jeśli społeczeństwo łamie wiele praw, a rządzący nie zmieniają postanowień to robi się rewolucję. Każda rewolucja jest bezprawna... jednak służy zmianie prawa i ustawodawcy, czyli wprowadzaniu regulacji, tylko ze innych.

 

To samo tyczy się patentów. Jeśli jakiś patent jest tak idiotyczny jak ten Apple i kształtu/wyglądu smartfonów, to albo patent się unieważni, albo wszyscy będą go łamać bezkarnie, bo wszystkich producentów nie da się pociągnąć do odpowiedzialności. Gdy eskalacja takich łamanych patentów będzie tak duża, że procesy między firmami zakłócą normalne funkcjonowanie rynku, to nastąpi wymuszenie zmiany prawa patentowego. Taka mini rewolucja... Dlatego właśnie uważam, że bzdurne patenty należy z premedytacją łamać, to wymusi wprowadzenie regulacji i zmian w ułomnym prawie. W końcu ono jest dla nas, a nie my dla niego? Bez tego nei nastąpią zmiany, bo państwo ma z rejestracji każdego patentu kasę i urzędasy sami z siebie nie mają potrzeby zmian..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×