Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Duża jaskinia na Księżycu

Recommended Posts

Indyjska agencja kosmiczna poinformowała o odkryciu wielkiej jaskini w okolicach równika Księżyca. Stworzona z lawy struktura ma długość 1,2 kilometra, niemal horyzontalne położenie i jest w dobrym stanie. Tego typu jaskinie mogą posłużyć do budowy stałej bazy kosmicznej. Taka tuba z lawy może stać się w przyszłości miejscem zamieszkanym przez ludzi, zapewniając ochronę przed szkodliwym promieniowaniem, uderzeniami mikrometeorytów, burzami i skrajnymi temperaturami - mówią indyjscy naukowcy. Tego typu struktury powalają na kontrolowanie środowiska w ich wnętrzu. Otrzymują się w nich niemal stałe temperatury wahające się w okolicach -20 stopni Celsjusza, podczas gdy na powierzchni Księżyca temperatury wynoszą od 130 do -180 stopni - dodają eksperci.

Przystosowanie jaskiń dla astronautów i naukowców wymagałoby stosunkowo niewielkiej ilości prac konstrukcyjnych. Symulacje wykazały, że warstwa lawy 6-metrowej grubości całkowicie chroni przed promieniowaniem kosmicznym. Jaskinie w lawie to nie tylko naturalne bezpieczne schronienie, ale gotowe struktury, które można wykorzystać do zamieszkania - mówią uczeni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początku zastanawiałem się co to odkrycie ma w sobie odkrywczego, ale przyznaję że pomysł użycia tego typu struktur jako baz jest bardzo ciekawy ;)

 

Nie rozumiem tylko jakim cudem w takiej nieogrzewanej jaskini jest aż o 100 stopni cieplej niż na powierzchni? Czyżby Księżyc promieniował jakimś własnym ciepłem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie rozumiem tylko jakim cudem w takiej nieogrzewanej jaskini jest aż o 100 stopni cieplej niż na powierzchni? Czyżby Księżyc promieniował jakimś własnym ciepłem?

Patrzyłbym na to nieco inaczej: niekoniecznie jest o 100 stopni cieplej, tylko po prostu temperatura jest bardziej wyrównana, tak samo jak w jaskiniach czy piwnicach na Ziemi.

 

 

@Piotrek

 

Już raz poległeś na bronieniu jednej teorii spiskowej, więc tym razem może odpuść sobie? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam swoje własne zdanie tak jak i Ty. Masz pełne prawo do posiadania odmiennej ode mnie opinii co szanuję, także nie jest mi przykro jeśli cię rozczarowałem ;)

Wierzę w co wierzę i jest mi z tym dobrze, jak zobaczę więcej dowodów, które w moim przekonaniu będą wystarczające to zmienię aspekt.

 

Skała tworzy naturalną barierę ochronną, która ma inną przenikalność termiczną w stosunku do powietrza, próżni tudzież czegoś innego. Stąd im głębiej tym cieplej w jaskini. Wykorzystał to Mike Reynolds w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku przy budowie eksperymentalnych earthshipów, czyli w skrócie samowystarczalnych domów.

Zainteresowanych odsyłam >> http://www.filmy-dokumentalne.pl/garbage-warrior-napisy-pl.html <<

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale kurcze.. Ciepło nie bierze się z powietrza że tak powiem :P Jest to forma energii. Ciepło jakie odczuwamy to drgania cząsteczek materii z jakiej zbudowane są przedmioty i powietrze. Ciepło może być transmitowane w próżni dzięki emisji różnych cząstek i później zderzaniu się ich z inną materią. Ale nigdy nie powstaje od tak. Aby w jaskini było ciepło, to albo jak w przypadku ziemskich jaskiń musi być podgrzewanie od gruntu (magma, płynne jądro żelazowo-niklowe itd), albo trzeba jakieś źródło ciepła do jaskini wnieść ;)

 

Bo z tym że jest zmniejszona wymiana ciepła to się nie kłócę. Przy czym jeśli na Księżycu nie ma atmosfery i panuje tam kosmiczna próżnia, to jest to jeden z najdoskonalszych izolatorów - paradoksalnie, skały będą tu przewodnikiem :D Bo drgań termicznych nie może przewodzić próżnia, w której z definicji nie ma materii (żadnych cząsteczek lub bardzo znikoma ich ilość), za to skała która zbudowana jest z jakiegoś tam tlenku krzemu (piasek) czy jakichś bardziej wyrafinowanych minerałów ma tych cząsteczek całą masę :) Fakt, że nie mają one tak słabo związanych elektronów walencyjnych jak metale, i dzięki temu przewodzą prąd oraz ciepło znacznie gorzej od nich, ale na pewno robią to znacznie lepiej niż próżnia :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobrze, ale jeśli temperatura powierzchni waha się pomiędzy -180 i +130, to te -20 wychodzi akurat gdzieś w środku tego zakresu. Tak jak sam powiedziałeś, skały nagrzewają się powoli (choć na początku istnienia jaskini były nieźle rozgrzane, skoro ma ona pochodzenie wulkaniczne), ale jednocześnie nie za bardzo mają jak się wychłodzić - więc przez tych X milionów lat miały trochę czasu, żeby się rozgrzać do tych -20 stopni ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ano właśnie jedno że księżyc na pewno nie zdążył wypromieniować całej ciepłoty z wnętrza, a przecież miał jej sporo przy powstaniu. Drugie i najważniejsze to jest nagrzewanie od Słońca i bezwładność cieplna skał. Najlepszą analogią są tu pustynie gdzie temperatura może wahać się o 60-70 stopni, a noce często są mroźne, ale już metr pod ziemią może być prawie stała temperatura powiedzmy 10-20 stopni, i może być dużo bardziej zależna od napromieniowania Słońca, niż od stopnia geotermicznego.

Bardzo dobry pomysł, jeśli mielibyśmy kiedyś robić bazę na księżycu to wartałoby to wykorzystać.

Bardziej mnie interesuje jak zmierzyli temperaturę we wnętrzu ;), i jaką szerokość ma ta jaskinia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Będziemy

Mów za siebie.

 

Ciekawe jak ustalili ze ta jaskinia tam jest?? jak zmierzyli temperaturę -20C ?? i jak ustalili ze ma 120km długości?? teleskopem naziemnym?? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mów za siebie.

Całkiem dobre jak na autora słów:

Kazdy facet wcześniej czy później dokonuje takiego odkrycia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Za sześć lat pracę na Księżycu ma rozpocząć koparka, projektowana przez ekspertów z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Dostarczy pył księżycowy do urządzenia, które przetworzy go na wodę i tlen. Testy koparki rozpoczną się w lipcu w Warszawie.
      W 2025 r. Europejska Agencja Kosmiczna planuje wysłać pierwszą w historii misję testową (Lunar ISRU), której celem będzie pozyskanie lokalnych zasobów Księżyca. Kluczowym zadaniem będzie wyprodukowanie z nich wody i tlenu w urządzeniu, które znajdować się będzie na powierzchni Srebrnego Globu.
      W projekcie bierze udział zespół z Laboratorium Mechatroniki i Robotyki Satelitarnej CBK PAN w Warszawie.
      Rozwijamy nasz własny projekt małej koparki księżycowej, której zadaniem będzie pozyskanie pyłu księżycowego - opowiada PAP lider przedsięwzięcia, Gordon Wasilewski z CBK PAN. W lipcu w Warszawie odbędą się jej testy.
      CBK PAN wchodzi w skład jednego dwóch międzynarodowych konsorcjów (koordynuje je belgijska firma Space Applications Services), pracujących nad samobieżnymi maszynami, które miałyby pozyskiwać zasoby księżycowe.
      Wierzchnia, pylasta warstwa księżyca (tzw. regolit) może być ważnym elementem dla przyszłych misji załogowych na Srebrnym Globie. Pył ten składa się głównie z tlenu, krzemu, żelaza, wapnia, tytanu, glinu i magnezu.
      Dlatego regolit będzie można wykorzystać nawet do stworzenia struktur mieszkalnych - można go spiekać, tworząc bardzo twarde i wytrzymałe materiały budowlane. Ze względu na obecność w pyle krzemu - rozważa się również wykonanie z niego paneli fotowoltaicznych.
      Planowany eksperyment Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2025 r. będzie polegał jednak na czymś innym. Nasza koparka będzie miała za zadanie przetransportowanie regolitu do reaktora termochemicznego. Ten z kolei będzie główną częścią lądownika i odpowiedzialny będzie za przetworzenie tlenków metali obecnych w regolicie i produkcję m.in. wody - ważny składnik dla przetrwania przyszłych misji załogowych na Księżycu - opisuje Wasilewski.
      Nasza koparka ma wielokrotnie pozyskać i przekazać regolit, a przy tym wszystkim zgromadzić informacje geologiczne, które pozwolą nam jeszcze dokładniej zaprojektować ten proces w większej skali - dodaje naukowiec.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chińska misja Chang'e-4 ponownie przesyła dane po dwutygodniowym okresie uśpienia. Łazik Yutu-2 wybudził się dzień wcześniej od samego lądownika. Oba urządzenia zostały uśpione na czas księżycowej nocy, podczas której temperatura spada do -190 stopni Celsjusza.
      Chang'e-4 to pierwsza w historii misja badająca niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca.
      Z pomiarów wykonanych przez Chang'e-4 wynika, ze temperatura płytkiej warstwy gleby po niewidocznej stronie Księżyca jest niższa niż dane uzyskane przez amerykańskie misje Apollo po stronie widocznej. Różnica ta prawdopodobnie wynika z różnego składu gleby po obu stronach naszego satelity. Konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań, mówi Zhang He, dyrektor misji.
      Astronauci z misji Apollo lądowali po widocznej stronie Księżyca. Zostawili tam instrumenty, które przez lata mierzyły temperaturę warstw znajdujących się pod powierzchnią satelity.
      Jako, że na pierwszy rzut oka widać, iż obie strony Księżyca wyglądają różnie, można było się spodziewać, że w różny sposób przechowują ciepło. Jednak nie można było tego jednoznacznie stwierdzić bez lądowania na niewidocznej stronie Księżyca. Teraz, dzięki Chińczykom, mamy okazję badać ten obszar.
      Zarówno lądownik jak i łazik zostały wyposażone w radioizotopowe źródła ciepła, które zapobiegają ich zamarznięciu w czasie księżycowych nocy. Jako, że oba urządzenia wybudziły się tak, jak planowano, można stwierdzić, że pracują prawidłowo. Teraz mogą korzystać z docierającego do nich światła słonecznego. To jednak rodzi kolejne problemy, gdyż za dnia temperatura mocno rośnie. Łazik Yutu-2 został przed dwoma dniami ponownie wprowadzony w stan hibernacji, co ma uchronić go przed przegrzaniem. Podobnie było w dniach 6-10 stycznia. Łazik, gdy się wybudza, przemierza powierzchnię Księzyca, badając ją za pomocą radaru i spektrometru.
      Dzięki Chang'e-4 powinniśmy lepiej zrozumieć naszego naturalnego satelitę.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grupa Robocza ds. Nomenklatury Układu Planetarnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej zaaprobowała nazwanie dwóch księżycowych kraterów na cześć 50. rocznicy misji Apollo 8. Kratery zyskały nazwę Anders's Earthrise (wschód Ziemi Andersa) i 8 Homeward (Podróż do domu 8).
      Oba kratery są widoczne na słynnym kolorowym zdjęciu Ziemi wykonanym przez Williama Andersa. Widzimy na nim Ziemię wyłaniającą się zza Srebrnego Globu. To najbardziej znane zdjęcie wykonane podczas misji Apollo 8. Uważa się, że zapoczątkowało ono szeroki ogólnoświatowy ruch ochrony przyrody.
      Jako, że Księżyc i Ziemia są ze sobą grawitacyjnie powiązane, osoba stojąca na Księżycu, nigdy nie zobaczy wschodzącej Ziemi. Jednak Apollo 8 leciał wokół Księżyca, dzięki czemu jego załoga, Frank Borman, James Lovell i William Anders mogli cieszyć oczy niezwykłym widokiem.
      Misja Apollo 8 trwała od 21 do 27 grudnia 1968 roku. W Wigilię Bożego Narodzenia astronauci 10-krotnie okrążyli Księżyc, przesłali obrazy na Ziemię i przeprowadzili transmisję telewizyjną na żywo.
      Grupa Robocza ds. Nomenklatury Układu Planetarnego jest odpowiedzialna za nadawanie nazw elementom krajobrazu w Układzie Słoneczym. Dotychczas oba wspomniane kratery były oznaczone jedynie literami.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z meksykańskiego Narodowego Instytutu Antropologii ustalili, że szczątki 167 osób, które rolnicy znaleźli w jaskini na terenie rancza Nuevo Ojo de Agua (stan Chiapas), stanowią część cmentarzyska z VIII w. Nie odkryto na nich bowiem żadnych śladów świadczących o gwałtownej śmierci.
      Dzięki ceramice uda się być może ustalić, jaką społeczność reprezentowali zmarli. Początkowo sądzono, że ciała należą do ofiar wojny domowej w Gwatemali. Trwała ona w latach 1960-1996 i pochłonęła ok. 200 tysięcy istnień, a ranczo leży ok. 20 km od granicy z tym krajem.
      Wstępne testy wykazały, że ciała mają co najmniej 50 lat, jednak później patolodzy ustalili, że na czaszkach widnieją ślady deformacji charakterystycznych dla grup zamieszkujących te tereny 1000 i więcej lat temu. Dalsze badania mają pomóc w ustaleniu danych demograficznych zmarłych.
      Rolnicy powiadomili władze o odkryciu i w piątek (9 marca) zajęto się pochówkiem, który przypomina ponoć cmentarzyska z lat 700-1200. O wynikach "śledztwa" poinformował media Emilio Gallaga.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Titanic zatonął 14 kwietnia 1912 r. po zderzeniu z górą lodową w czasie swego dziewiczego rejsu. Takie są fakty, z którymi wszyscy muszą się zgodzić, można jednak dywagować, czemu w ogóle do tego doszło. Najnowsza teoria głosi, że wszystkiemu winien jest Księżyc.
      W styczniu 1912 r. Księżyc znalazł się najbliżej Ziemi od ponad 1400 lat. Wskutek tego powstała bardzo wysoka fala pływowa, która doprowadziła do wprawienia w ruch gór lodowych z płytkich wód Półwyspu Labrador i Nowej Fundlandii.
      Gdy góry lodowe podróżują z Grenlandii na południe, często wpływają na płytkie wody Półwyspu Labrador i Nowej Fundlandii i utykają tam, póki wysoki odpływ nie wyniesie ich na obszar Prądu Labradorskiego. To może wyjaśnić obfitość gór lodowych wiosną 1912 r. Nie twierdzimy, że wiemy, gdzie góra lodowa Titanica była w styczniu 1912 r., lecz to możliwy scenariusz - uważa Donald Olson, fizyk z Uniwersytetu Stanowego Teksasu w San Marcos.
      Artykuł Olsona, Russella Doeschera i Rogera Sinnotta ukazał się w kwietniowym numerze pisma Sky & Telescope. Badaczy z Teksasu zainspirowała wizjonerska praca zmarłego oceanografa Fergusa J. Wooda, który sugerował, że przez zbliżenie Księżyca do Ziemi 4 stycznia 1912 r. mogły wzrosnąć pływowe siły grawitacyjne.
      Trio ustaliło, że miał wtedy miejsce pływ sygizyjny, czyli zjawisko pływowe, które powstaje, kiedy Księżyc, Słońce i Ziemia znajdują się w linii prostej. Superperygeum miało miejsce po 6 minutach pełni. Dzień wcześniej Ziemia znalazła się w punkcie przysłonecznym.
×
×
  • Create New...