Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'strona' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 3 wyniki

  1. KopalniaWiedzy.pl

    Świat pachnie przez Internet

    Jak pachnie świat? Japończycy postanowili to sprawdzić, a zdobytą wiedzę przekazać innym, stąd pomysł na witrynę internetową Nioi-bu (Klub Zapachu), która działa od grudnia zeszłego roku. Zgromadzono tam 160 woni z całego globu, a za pomocą Google Maps można sprawdzić, z jakiego regionu dochodzą. Zapachy są bardzo różne: od pary wydobywającej się z garnka do gotowania ryżu po smrodek używanych latem skarpetek. Niestety, dostęp do strony mają jedynie osoby mówiące po japońsku, ponieważ na razie nie przetłumaczono jej na inne języki. By dowiedzieć się czegoś o zapachu, wystarczy kliknąć na umieszczonym na mapie dymku lub (gdy woń nie została tam jeszcze uwzględniona) przeszukać listę. Poważnym minusem witryny jest brak prawdziwego zapachu, lecz rzecznik operatora, firmy KAYAC, zapewnia, że to kolejne wyzwanie, z którym muszą się zmierzyć programiści. Nioi-bu to nie tylko wonie odstręczające, np. kotów z halitozą z Kamakury w zachodniej Japonii. Można się tu także uraczyć zapachami przyjemnymi czy intrygującymi, w tym mydła z werbeną (Paryż) albo mieszaniny kadzidełek, trawy, kurzu i dzikich psów (Ajutthaja, Tajlandia).
  2. O pamięciach holograficznych słyszymy od lat, ale wciąż żadna tego typu technologia nie przyjęła się szeroko na rynku. Najbliżej momentu rozpoczęcia sprzedaży jest firma InPhase, która zapowiada, że jej pierwsze dyski i urządzenia będzie można kupić już w przyszłym roku. Technologia InPhase przyda się jednak, przynajmniej na początku, przede wszystkim dużym firmom zainteresowanym łatwą archiwizacją danych. Będzie też zapewne używana w obrazowaniu medycznym czy produkcji filmów. Klientów indywidualnych odstraszą koszty. Urządzenie do odczytu i zapisu danych ma bowiem zostać wyceniona na 18 000 dolarów, a dysk o pojemności 300 gigabajtów będzie kosztował 180 USD. Firma zapowiada, że w drugiej połowie 2012 roku na rynek trafią też dyski o pojemności 800 GB i 1,6 TB. Wysoka cena urządzeń InPhase nie oznacza, że przeciętny zjadacz chleba będzie musiał obejść się smakiem. Specjaliści z GE Global Research zapowiadają, że poczynili kolejne postępy w pracach nad pamięciami holograficznymi i w 2012 roku w sklepach powinny pojawić się tanie urządzenia i dyski holograficzne kompatybilne z technologiami DVD i CD. Z informacji GE wynika, że początkowo na rynku będą dostępne 300-gigabajtowe dyski, a z czasem ich pojemność przekroczy terabajt. Pozostaje więc pytanie, dlaczego InPhase będzie produkowało drogie, a GE tanie urządzenia i nośniki? Odpowiedzią są różnice w wykorzystanej technologii. InPhase chce zapisywać na dysku dane za pomocą tysięcy tzw. "stron", czyli trójwymiarowych obszarów o rozmiarach 1x0,8 milimetra. Każdy z nich będzie zawierał 1,4 miliona bitów, a na dysku zmieści się 1,7 miliona stron. Strony te mogą się ze sobą krzyżować, przecinać się, dlatego zmieści się ich tak dużo. Jednak, by dane z różnych stron nie mieszały się ze sobą, konieczne jest ustawienie ich pod różnym kątem w stosunku do powierzchni dysku. To pociąga za sobą konieczność skonstruowania skomplikowanego systemu zapisująco-odczytującego działającego pod różnym kątem. Technologia GE przypomina z kolei zapis stosowany we współczesnych nośnikach optycznych. GE zapisuje dane w hologramach o wymiarach 0,3x5 mikrometrów. Każdy hologram zawiera tylko 1 bit informacji. Hologramy są od siebie wyraźnie oddzielone, ułożone w warstwach. Obecnie GE udało się wyprodukować prototypowy dysk z 12 takimi warstwami, jednak przedstawiciele firmy mówią, że chcą ich liczbę zwiększyć nawet do 100. Zaletą takiej technologii jest fakt, iż przyszłe odtwarzacze nośników holograficznych będą w stanie czytać też płyty DVD czy Blu-ray. Ponadto nośniki GE będą wykonane z poliwęglanów za pomocą podobnych technik, jakimi obecnie produkuje się CD czy DVD. Firmy InPhase nie martwi konkurencja ze strony GE. Jej przedstawiciele zauważają, że oba przedsiębiorstwa kierują swoją ofertę do innych odbiorców. Nasi potencjalni klienci nie przechowują danych na DVD. Celujemy w najwyższy segment rynku - mówi Art Rancis z InPhase.
  3. KopalniaWiedzy.pl

    Kuzyn kuzynowi nierówny

    Czy ludzie równie chętnie pomogą kuzynom ze strony matki jak kuzynom ze strony ojca? Wydawałoby się, że nie powinny się tu uwidaczniać żadne różnice, tak jednak nie jest... Joonchwan Jeon oraz David Buss, psycholodzy z University of Texas w Austin, zebrali grupę 95 wolontariuszy w wieku od 18 do 27 lat. Przed przystąpieniem do eksperymentu uczestników poinformowano, że podczas odpowiadania na pytania mają brać pod uwagę wyłącznie osoby, z którymi łączą ich więzi krwi. Następnie naukowcy poprosili o ocenę, z jakim prawdopodobieństwem weszliby do płonącego budynku, by uratować życie kuzyna/kuzynki. Analizując uzyskane dane, psycholodzy uwzględniali różne czynniki, m.in.: podobieństwo wieku, stopień nasilenia kontaktów oraz miejsce zamieszkania (blisko czy daleko od siebie). Badani byli najbardziej altruistyczni w stosunku do kuzynów ze strony matki. Na pierwszym miejscu pod względem chęci udzielenia pomocy znalazły się dzieci sióstr matki, na drugim (ex aequo) uplasowali się potomkowie wujów i ciotek ze strony ojca, a na szarym końcu dzieci stryjów. Badacze podali dwa wyjaśnienia zaobserwowanego zjawiska. Pierwsze bazuje na twierdzeniach biologii ewolucyjnej i koncepcji niepewności ojcostwa. Matka jest w 100% przekonana o tym, że dziecko dziedziczy jej geny, ponieważ poczyna się ono w jej łonie. W przypadku ojców nie ma biologicznej gwarancji, że dzieci, które wychowują, nie są im genetycznie obce — wyjaśnia Pasco Fearon, psycholog z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego. Ludzie wykazują fizyczną i psychologiczną tendencję do faworyzowania własnych genów. Znaleźć je mogą np. u swoich dzieci lub rodzeństwa. Nasze wyniki potwierdzają hipotezę, że ludzie rozwinęli psychologiczną adaptację, która reguluje wybiórczy altruizm w stosunku do kuzynów. Jest ona wrażliwa na zmienną liczbę wskazówek świadczących o niepewności ojcostwa, charakterystyczną dla poszczególnych "kategorii" kuzynów. Na chęć udzielenia pomocy wpływa też bliskość emocjonalna w okresie dorosłości. Większą zażyłość odnotowywano w parach siostrzanych niż bratersko-siostrzanych. Dr Fearon przestrzega, że nie wiadomo, czy podobne wyniki uzyskano by w innych kulturach, dla których charakterystyczna jest inna struktura rodziny.
×