Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'denga'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. Eksperymentalne leki stosowane w leczeniu otyłości mogą przydać się także w terapii... zakażeń wirusem dengi. To zaskakujące odkrycie nie byłoby jednak możliwe bez wcześniejszego ustalenia interesujących faktów na temat replikacji tego patogenu we wnętrzu komórek. Ogromne szkody wyrządzane przez dengę (choroba ta wywołuje dotyka rocznie 50 mln osób i powoduje śmierć 25 tys. z nich) wymusiły na naukowcach prowadzenie badań nad jej patogenezą. Jednym z zespołów zaangażowanych w odkrywanie tajemnic tej choroby była grupa pod kierownictwem Andrei V. Gamarnik z amerykańskiego Howard Hughes Medical Institute. Wraz z podopiecznymi postanowiła ona sprawdzić, w jaki sposób białka wirusa powodującego dengę "składają się" i tworzą płaszcz (kapsyd) chroniący RNA stanowiące jego materiał genetyczny. Aby ułatwić obserwację badanych cząsteczek, badacze związali je z fluorescencyjnymi znacznikami. Udało się dzięki temu zaobserwować, że na krótko przed złożeniem wirusowe proteiny tworzą kręgi skupione wokół bliżej nieokreślonego centrum. Dopiero po pewnym czasie ustalono, że tajemniczym miejscem spotkania molekuł białek są mikroskopijne kropelki tłuszczu zawieszone w cytoplazmie komórek. Na podstawie dalszych eksperymentów udało się ustalić z ogromną precyzją fragment cząsteczki proteiny odpowiedzialny za wiązanie drobin tłuszczu. Najważniejszym doświadczeniem była jednak próba powstrzymania agregacji elementów kapsydu. Jak wykazano podczas testów in vitro, doskonale radzą sobie z tym... eksperymentalne leki blokujące enzym odpowiedzialny za powstawanie kwasów tłuszczowych, testowane jako potencjalne środki przeciwko otyłości. Zablokowanie syntezy kwasów tłuszczowych oraz związane z tym zmniejszenie liczby i wielkości kropelek tłuszczu sprawiło, że białka wirusowe nie mogły wejść ze sobą w kontakt. Efektem było 100-krotne ograniczenie tempa replikacji wirusa. To nowy pomysł, nowa strategia, cieszy się pani Gamarnik, i przewiduje, że podobne podejście mogłoby zadziałać także w odniesieniu do wirusów spokrewnionych z tym odpowiedzialnym za dengę, czyli m.in. z wirusem żółtej febry oraz wirusem Zachodniego Nilu.
  2. Amerykańscy badacze zidentyfikowali owada, który może pomóc w zwalczeniu rozwijającej się na terenie ich kraju epidemii dengi - choroby wirusowej powodującej ciężkie gorączki krwotoczne. Odkryty insekt skutecznie poluje na komary przenoszące wirusa, nie naruszając przy tym równowagi ekologicznej środowiska. Owad, który stał się obiektem zainteresowania naukowców, to Corethrella appendiculata - gatunek należący do muchówek długoczułkowych, żyjący głównie na południowym wschodzie USA. Jak wykazały obserwacje larw zwierzęcia, żywią się one komarami, lecz są przy tym dość wybredne. Zamiast polować na larwy komara Ochlerotatus triseriatus, występującego naturalnie na tym samym obszarze, muchówki wyraźnie preferują komary tygrysie (Aedes albopictus), zawleczone w latach 80. XX wieku z Azji. Pokonanie tych ostatnich jest dla naukowców niemałym wyzwaniem, ponieważ, w przeciwieństwie do komarów występujących w USA naturalnie, są one zdolne do przenoszenia wirusa dengi. Sekretem preferencji muchówek jest rozmiar ciała ich ofiar. Larwy komarów tygrysich są znacznie mniejsze od larw owadów występujących naturalnie w Ameryce, dzięki czemu są one łatwiejszą zdobyczą. Oznacza to, że wspomaganie rozrodu i uwalnianie larw C. appendiculata może stać się skuteczną bronią w walce z epidemią dengi.
  3. Zespół badaczy z Chin i Australii opracował metodę, która może pozwolić na skuteczne opanowanie epidemii dengi - ciężkiej choroby tropikalnej przenoszonej przez komary. Opisywane schorzenie powodowane jest przez wirusy z rodziny Flaviviridae i należy do gorączek krwotocznych - poważnych, często śmiertelnych chorób charakteryzujących się m.in. bardzo wysoką temperaturą ciała. Ponieważ denga przenoszona jest na ludzi przez komary z gatunku Aedes aegypti, badacze wciąż szukają nowych metod eliminacji tych insektów w nadziei na opanowanie epidemii. O nowym pomyśle na zmniejszenie szkodliwości owadów donoszą na łamach czasopisma Science badacze z australijskiego Uniwersytetu Queensland oraz Uniwersytetu Normalnego Chin Środkowych. Do swojego eksperymentu naukowcy zastosowali specjalnie zmodyfikowane bakterie z rodzaju Wolbachia (widoczne na zdjęciu jako okrągławe wtręty we wnętrzu komórek owada), którym nadano zdolność do infekowania komarów. Mikroorganizmy te posiadają wiele cech czyniących je idealnym czynnikiem ograniczającym liczebność i długość życia badanych owadów. Należą do nich: stała obecność w organizmie po jednorazowej infekcji, przenoszenie przez matkę na potomstwo obu płci, zaburzanie proporcji płci potomstwa oraz obumieranie zarodków w sytuacji, w której tylko jedno z rodziców jest zakażone bakterią lub dwa szczepy pasożyta występujące u obojga partnerów są ze sobą "niezgodne". Australijsko-chiński zespół udowodnił w warunkach laboratoryjnych, że wprowadzenie Wolbachii do organizmów moskitów prowadzi do skrócenia ich życia o połowę, co znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa dengi pomiędzy ludźmi. Co więcej, infekcja bakteriami była stabilna (tzn. jednorazowe jej wprowadzenie do organizmu insekta owocowało dożywotnim nosicielstwem), a większość potomstwa otrzymywała od swojej matki szkodliwy "posag". Oczywiście, droga do opanowania epidemii gorączek krwotocznych jest wciąż daleka. Konieczne jest nie tylko udoskonalenie samych technik, lecz także dokładne określenie konsekwencji ich stosowania. Mimo to, wielu może cieszyć fakt, że uczyniono istotny krok ku zmniejszeniu zagrożenia tymi niezwykle groźnymi chorobami.
  4. Brytyjska firma biotechnologiczna Oxitec, twierdzi, że znalazła sposób na poradzenie sobie z dengą – tropikalną gorączką rozpowszechnioną w części Azji i Ameryki Południowej. Sama denga ma bardzo nieprzyjemny, bolesny przebieg, jednak nie jest chorobą śmiertelną. Śmiertelna może natomiast być jej ostra odmiana – gorączka krwotoczna. Amerykańskie Centra Zapobiegania i Kontroli Chorób szacują, że na dengę zapada 100 milionów osób rocznie, a umiera nawet 5 milionów. W niektórych krajach jest ona jedną z głównych przyczyn śmierci dzieci. Dengę przenoszą komary z gatunku Aedes aegypti. Oxitec znalazł sposób na znaczne ograniczenie ich populacji. Naukowcy tej firmy zmienili genetycznie samca komara tak, by nosił w sobie „geny śmierci” przekazywane potomstwu. Po wypuszczeniu na wolność samce zapładniałyby partnerkę, a ich młode ginęłyby przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. Kolejne pokolenia nie będą mogły się więc rozmnażać i populacja komarów ulegnie zmniejszeniu. Na razie Oxitec uzyskał dobre wyniki w laboratorium. Jeśli uda się je powtórzyć w warunkach polowych, to w najbliższym czasie populację Aedes aegypti można by zredukować nawet o połowę. Firma planuje uzyskać wszelkie niezbędne pozwolenia i w ciągu najbliższych trzech lat chce wypuścić olbrzymie ilości zmodyfikowanych komarów w Malezji. Badania Oxiteca spotkały się z olbrzymim zainteresowaniem. Światowe Forum Ekonomiczne przyznało badaczom Nagrodę Pionierów Technologii. Fundacja Billa i Melindy Gatesów wspomoże brytyjską firmę kwotą 5 milionów dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat. Kolejne miliony napłyną z firm inwestycyjnych East Hill Management Company i Oxford Capital Partners. Technologia Oxiteca to odmiana stosowanej wcześniej z powodzeniem “radiologicznej sterylizacji insektów”. Wysterylizowane samce niektórych gatunków wypuszczano na wolność, gdzie łączyły się z samicami, ale do reprodukcji nie dochodziło. Technika naświetlanie nie działała jednak w przypadku komarów, które ginęły w wyniku jej zastosowania. Dlatego też konieczne było dokonanie manipulacji genetycznej. Zdaniem części naukowców propozycja Oxiteca jest znacznie lepsza, gdyż genetycznie zmodyfikowane zwierzęta mają zginąć, a nie opanować istniejące populacje. Jednak wypuszczeniu na wolność milionów genetycznie zmodyfikowanych owadów sprzeciwiają się organizacje ekologiczne oraz organizacje podobne do ETC Group, która specjalizuje się w obserwowaniu poczynań przemysłu. Ciekaw jestem, jaką odpowiedzialność ma zamiar wziąć na siebie Oxitec, gdy coś pójdzie nie tak – pyta Jim Thomas z ETC Grooup. Zwraca on uwagę na jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Substancją, która umożliwiła zmutowanie komarów jest tetracyklina. Przyjęto założenie, że genetycznie zmodyfikowane komary nie zetkną się w przyrodzie z tetracykliną. Jednak substancja ta jest szeroko stosowana w rolnictwie – dodaje Thomas. Jego zdaniem wypuszczenie na wolność komarów Oxiteca może spowodować katastrofę. Brytyjczycy pracują też nad zmodyfikowanymi muszkami owocowymi czy zmienionym genetycznie szkodnikiem bawełny Pectinophora gossypiella.
×
×
  • Create New...