Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Przenikające nanocząsteczki

Recommended Posts

W miarę rozwoju nanotechnologii coraz więcej naukowców zwraca uwagę na to, że wprowadzamy do swojego środowiska materiały o nieznanych właściwościach. Używamy zdobyczy nanotechnologii nie wiedząc, czy nie są one szkodliwe dla naszego zdrowia.

Ostatnie badania przeprowadzone przez Centrum Medyczne University of Rochester pokazują, że takie zagrożenie może istnieć. W Nano Letters ukazał się artykuł, którego autorzy informują, iż co najmniej jeden rodzaj nonocząstek przenika przez skórę myszy. Mowa tutaj o kropkach kwantowych. Są to, co prawda, najmniejsze z produkowanych nanocząstek, ale sam fakt, iż przenikają przez skórę, nasz pierwszy i najważniejszy mechanizm obronny, pokazuje, że nie można wykluczyć przenikania innych nanocząstek. Co więcej, badania pokazały, że gdy skóra zostanie oświetlona światłem ultrafioletowym (pochodzącym np. ze Słońca), przenikanie staje się łatwiejsze.

To rodzi pytanie o bezpieczeństwo kosmetyków zawierających nanocząsteczki. Wiele z nich, szczególnie kremy z filtrami słonecznymi, korzysta ze szczególnych właściwości nanocząstek. Dlatego też Lisa DeLouise, która jest odpowiedzialna za wspomniane badania, chce teraz sprawdzić czy nanostruktury z dwutlenku tytanu i tlenku cynku - one są bowiem najczęściej stosowane w kosmetykach - również przenikają przez skórę.

Specjaliści przewidują, że znaczenie badań nad wpływem nanocząsteczek na ludzkie zdrowie będzie rosło, gdyż tak naprawdę wciąż nie wiemy, w jaki sposób mogą się one zachowywać, gdy przedostaną się do organizmu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co więcej, badania pokazały, że gdy skóra zostanie oświetlona światłem ultrafioletowym (pochodzącym np. ze Słońca), przenikanie staje się łatwiejsze.

 

To rodzi pytanie o bezpieczeństwo kosmetyków zawierających nanocząsteczki. Wiele z nich, szczególnie kremy z filtrami słonecznymi

 

No to ciekawie się robi ..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie...

trolling

 

Wracając do tematu. Czy takie nanocząsteczki mogą nam same z siebie zaszkodzić ? Czy dopiero wtedy, gdy będą nosicielami jakichś substancji ? Kiedyś czytałem gdzieś artykuł o takich nowych plasterkach gdzie były wykorzystywane właściwości nanocząsteczek - czy ktoś wie coś na ten temat ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalną zasadą, oczywiście są od niej wyjątki, ale jednak zasada jest taka że każda substancja z którą organizm żywy nie miał nigdy kontaktu jest dla niego szkodliwa. Nie mając przez miliony lat kontaktu z nanoczęsteczkami(chociaż czasem kontakt był, ale za rzadko) organizmy nasze i naszych przodków nie wiedzą co z taką substancją zrobić. Brakowało w toku ewolucji czasu na wytworzenie poprawnej reakcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mając przez miliony lat kontaktu z nanoczęsteczkami(chociaż czasem kontakt był, ale za rzadko) organizmy nasze i naszych przodków nie wiedzą co z taką substancją zrobić.

 

O jesteś w błędzie, protony (10do-12) i nie tylko (70 różnych pierwiastków) docierają do ziemi ze słońca i to w ilościach sporych 1-10 szt na cm2 na sek , oddychamy tym piko pyłem codziennie.

Oczywiście piko to nie nano.

 

Ale mikro i nano funduje nam przemysł w postaci pyłów. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

O jesteś w błędzie, protony (10do-12) i nie tylko (70 różnych pierwiastków) docierają do ziemi ze słońca i to w ilościach sporych 1-10 szt na cm2 na sek , oddychamy tym piko pyłem codziennie.

 

Czyżby słońce wytwarzało 70 różnych pierwiastków i strzelało nimi w przestrzeń na chybił trafił i ja nic o tym nie wiem ? Znów ukrywali przedemną jakieś informacje na lekcjach fizyki, czy po prostu jestem niedouczony ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się czy mogą przenikać do organizmu jony srebra powszechnie stosowane np w odzieży sportowej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też o tym ostatnio myślałem. Ciekawa rzecz, trzeba będzie poszukać w PubMedzie czegoś na ten temat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam za dwa posty pod rząd, ale znalazłem źródło.

 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18409772?ordinalpos=1&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum

 

Najistotniejsze (moim zdaniem) zdania z abstraktu: "Our experimental data show that silver nanoparticles permeation through intact and damaged skin is negligible. These findings are consistent with previously published results."

 

Także raczej nie ma się o co martwić. Na dodatek naskórek u człowieka regularnie się łuszczy, więc srebro powinno być z łatwością eliminowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetnie, można więc spokojnie używać termoaktywnych ciuchów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
O jesteś w błędzie, protony (10do-12) i nie tylko (70 różnych pierwiastków) docierają do ziemi ze słońca i to w ilościach sporych 1-10 szt na cm2 na sek , oddychamy tym piko pyłem codziennie.

To nie są nanocząstki w potocznym ani nawet naukowym znaczeniu tego terminu. Owszem są małe, nawet dużo mniejsze od nanocząstek ale nie określa się ich tym terminem. Cząstki elementarne to cząstki elementarne, jony to jony, pierwiastki to pierwiastki a nanocząstki to...cząstki materiałów uzyskiwanych dzięki nanotechnologii lub cząstki o podobnych właściwościach wytwarzane w inny sposób(także naturalny). Powodem wyodrębnienia i nadania osobnej nazwy dla takich cząstek jest to że mają odmienne właściwości zarówno od większych fragmentów związków chemicznych jak i od cząstek elementarnych. Nie są ani jednym ani drugim.

W tym wypadku dla zdrowia mogą być groźne właśnie te odmienne właściwości. Np. większa powierzchnia czynna przy stosunkowo małych rozmiarach umożliwiających wnikanie przez skórę.

Jak napisałem wyżej, nasze organizmy stykały się niekiedy z nanocząstkami, były to jednak zjawiska rzadkie. Wiele organizmów żywych wytwarza nanocząstki, powstają one także podcza naturalnych procesów chemicznych zachodzących w przyrodzie. Niemniej nasze organizmy generalnie nie miały styczności z nanocząstkami i nie wykształciły żadnych mechanizmów obronnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cząstki elementarne to cząstki elementarne, jony to jony

 

Jon to ta cząstka bez elektronu.

 

Np. większa powierzchnia czynna przy stosunkowo małych rozmiarach umożliwiających wnikanie przez skórę.

 

Drobniej się nie da zmielić materiału ani uzyskać większej powierzchni czynnej niż przy jonach ze słońca.

 

Niemniej nasze organizmy generalnie nie miały styczności z nanocząstkami i nie wykształciły żadnych mechanizmów obronnych.

 

Chyba żartujesz, pył słoneczny tonami na sekundę ląduje na tej planecie i to od tysiecy lat, już byś dawno nie żył gdyby nie wykształcone procesy obronne. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drobniej się nie da zmielić materiału ani uzyskać większej powierzchni czynnej niż przy jonach ze słońca.

(...)

Chyba żartujesz, pył słoneczny tonami na sekundę ląduje na tej planecie i to od tysiecy lat, już byś dawno nie żył gdyby nie wykształcone procesy obronne. 8)

Nanocząstki to nie to samo co jony wyrzucane w przestrzeń przez słońce.

A określenie "pył słoneczny" sam na poczekaniu wymyśliłeś ? I skąd te dane liczbowe na temat ilości lądującego pyłu na naszej planecie w ciągu sekundy ? Słyszałem że wszechświat się rozszerza, ale żeby matka ziemia obrastała w tłuszczyk.. znaczy się w pył słoneczny ?

 

 

Ignore ci opadł?? ;D ;D

Ignore nie działa. Nawet chyba dobrze, jakoś nie mogę nie reagować na szerzenie takich bredni przez Ciebie na forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nauka dość dobrze udokumentowała fakt, że osoby o poglądach konserwatywnych są zdrowsze, niż osoby o poglądach bardziej liberalnych. Jedna z hipotez mówi, że konserwatyści mają zwykle wyższe dochody, więc mają dostęp do lepszej opieki zdrowotnej. Według innej hipotezy konserwatyści częściej biorą udział w życiu religijnym, dzięki czemu mają zdrowsze relacje społeczne. Jednak według badań przeprowadzonych przez Eugene'a Y. Chana z australijskiego Monash University lepsze zdrowie osób o poglądach konserwatywnych to skutek ich większej odpowiedzialności.
      Zawsze interesowały mnie poglądy polityczne ludzie i zawsze sądziłem, że nie ograniczają się po prostu do tego, na kogo głosują, ale mogą też wpływać na ich sposób życia, w tym na podejście do własnego zdrowia, mówi Chan.
      Początkowo uczony przeprowadził ankiety wśród 194 osób i zauważył, że konserwatyści przywiązują większą rolę do osobistej odpowiedzialności, co jest również powiązane z lepszym stanem zdrowia. W kolejnych badaniach wzięło udział 204 osoby, które miały wykonywać różne zadania. Okazało się, że gdy uczestników poproszono, by udali się na wyższe piętro budynku, konserwatyści z większym prawdopodobieństwem szli po schodach, a osoby o poglądach liberalnych korzystały z windy. Również i tutaj okazało się, że wybory te mają związek z tym, iż konserwatyści w większym stopniu uważają, że człowiek jest odpowiedzialny za siebie i swoje wybory.
      Inny eksperyment na grupie 204 osób pokazał, że osoby palące, którym zaprezentowano wyrazy powiązane z poglądami konserwatywnymi, takie jak „tradycyjny” czy „konwencjonalny” częściej wyrażały chęć rzucenia palenia, niż osoby, którym przed rozmową zaprezenowano słowa takie jak „wolny” czy „lewicowy”.
      Wiele prac socjologicznych pokazuje, że konserwatyści przeważnie cieszą się lepszym zdrowiem. Jednak nie było wiadomo, dlaczego tak się dzieje, To zmotywowało mnie do przeprowadzenia badań, mówi Chan. Teraz wiemy, że konserwatyści mogą być zdrowsi dlatego, że w większym stopniu czują się odpowiedzialni za siebie samych, za swoje zdrowie, dodaje.
      Ideologie polityczne do temat interesujący, ale bardzo trudny do badania. Wykazanie związku przyczynowo-skutkowego jest niemal niemożliwe. Większość prac na tym polu, w tym moje prace, to badania pokazujące korelację. Nie możemy więc powiedzieć z całą stanowczością, że konserwatyści są zdrowsi, bo są bardziej odpowiedzialni. Możemy jednak zwrócić uwagę na występowanie tutaj korelacji, stwierdza Chan.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Każde oprogramowanie zawiera błędy, ale jak mogliśmy się dowiedzieć podczas konferencji Black Hat Europe, najwięcej błędów zawiera oprogramowanie tworzone przez instytucje państwowe lub na ich potrzeby.
      Chris Wysopal z firmy Veracode, która specjalizuje się w wyszukiwaniu dziur w programach, poinformował o wynikach badań przeprowadzonych pomiędzy drugą połową roku 2010 a końcem roku 2011.
      W tym czasie jego firma przeanalizowała 9910 różnych aplikacji. Eksperci stwierdzili, że 80% programów nie spełnia wymagań bezpieczeństwa firmy Veracode. Oprogramowanie tworzone dla instytucji państwowych wypadło znacznie gorzej, niż programy komercyjne. Okazało się bowiem, że jedynie 16% stworzonych przez rząd i dla rządu aplikacji sieciowych można było uznać za bezpieczne z punktu widzenia standardów OWASP (Open Web Application Security Project). Dla  sektora finansowego odsetek ten wynosił 24%, a dla innego komercyjnego oprogramowania - 28%.
      Z kolei do wyników badań innych programów niż programy sieciowe posłużono się kryteriami opracowanymi przez SANS Institute. Za bezpieczne uznano 18% oprogramowania rządowego, 28% oprogramowania finansowego i 34% innego oprogramowania komercyjnego.
      Rząd zachowuje się tak, jakby bezpieczeństwo było problemem sektora prywatnego i próbuje go ściśle regulować. Jeśli jednak bliżej się temu przyjrzymy to okazuje się, że sektor prywatny jest zdecydowanie bardziej bezpieczny niż sektor rządowy - mówi Wysopal.
      Aż 40% aplikacji sieciowych wytworzonych dla agend rządowych było podatnych na ataki SQL injection. Dla sektora finansowego odsetek ten wynosił 29%, a dla oprogramowania komercyjnego 30%. Na ataki typu XSS (cross-site scripting) narażonych było 75% rządowych aplikacji sieciowych, 67% aplikacji wytworzonych przez sektor finansowy oraz 55% aplikacji komercyjnych.
      Alan Paller, dyrektor ds. badań w SANS Institute mówi, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, iż sektor prywatny karze firmy za błędy, a sektor rządowy je nagradza. Jeśli przedsiębiorstwo stworzy komercyjne oprogramowanie zawierające błędy, to ryzykuje utratę klientów oraz dobrego imienia, co wpłynie na jego wyniki finansowe w przyszłości. Jeśli zaś napisze wadliwe oprogramowanie dla sektora rządowego, to zostanie nagrodzone kolejnym kontraktem na poprawienie tego oprogramowania. Nie twierdzę, że nie próbują wykonać swojej pracy właściwie. Ale w ten sposób działa system nagród i zachęt - mówi Paller. To powoduje, że błędy w oprogramowaniu rządowym istnieją nawet wówczas, gdy zanikają w oprogramowaniu komercyjnym. Specjaliści od dwóch lat obserwują spadek odsetka dziur typu SQL injection i XSS w oprogramowaniu komercyjnym. W programach rządowych  nic się w tym zakresie nie zmieniło.
      Wszystkie powyższe dane dotyczą USA.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ule królowych pszczół, które spółkują z 15 i więcej samcami, są zdrowsze i bardziej produktywne, bo korzystają z obecności bardziej zróżnicowanych bakterii symbiotycznych i są trapione przez mniejszą liczbę bakterii z grup patogenicznych. Odkrycie naukowców może pomóc w walce z zespołem masowego ginięcia pszczoły miodnej (ang. Colony Collapse Disorder, CCD).
      Analizowano mikroorganizmy występujące w przewodzie pokarmowym, na ciele oraz w pożywieniu. Heather Mattila, ekolog pszczoły miodnej z Wellesley College, oraz Irene L.G. Newton z Indiana University porównywały ule, w których królowe miały 15 i więcej partnerów z koloniami, gdzie matki kopulowały z tylko jednym trutniem, a populacje robotnic były zunifikowane genetycznie. Panie posłużyły się pirosekwencjonowaniem 16S rRNA (16S rRNA to jeden z rRNA syntetyzowanych przez bakterie). Stwierdziły, że w tych pierwszych występowało 1105 aktywnych gatunków bakterii, a w drugich 781. W zróżnicowanych genetycznie koloniach występowało o 40% więcej potencjalnie korzystnych bakterii, a w zunifikowanych o 127% więcej potencjalnych patogenów.
      Amerykanki ustaliły, że w koloniach pszczół dominują 4 grupy bakterii, które u innych zwierząt pomagają w przetwarzaniu pokarmu: 1) bakterie z rodziny Succinivibrionaceae (występują one np. w żwaczu krów), 2) bakterie z rodzaju Oenococcus, wykorzystywane przez ludzi w fermentacji wina, 3) bakterie z rodzaju Paralactobacillus oraz 4) bakterie z rodzaju Bifidobacterium (można je znaleźć w jogurcie). W ulach matek promiskuitycznych aktywność probiotycznych Paralactobacillus i Bifidobacterium była o 40% wyższa.
      Nasze wyniki sugerują, że genetycznie zróżnicowane [populacje] pszczoły korzystają z obecności bardziej rozbudowanych społeczności bakteryjnych, co może stanowić klucz do poprawy zdrowia i odżywienia kolonii [...] - wyjaśnia Mattila. [...] W genetycznie podobnych koloniach w przewodzie pokarmowym występuje wyższa aktywność potencjalnych patogenów roślin i zwierząt - dodaje Newton.
      U pszczół bakterie przewodu pokarmowego spełniają niezwykle ważną rolę - pomagają w przekształceniu pyłku w pierzgę. Jest to pokarm larw i młodych pszczół, który powstaje w wyniku fermentacji mlekowej pyłku roślin. Większość badaczy uznaje, że niewłaściwe odżywianie upośledza zdolność kolonii do walki z problemami zdrowotnymi, np. CCD.
      W ramach wcześniejszych badań Mattila wykazała, że bardziej zróżnicowane kolonie są też bardziej produktywne. Dzieje się tak m.in. dlatego, że robotnice w większym stopniu wylatują na pożytek i częściej stosują złożone metody komunikowania, np. tańczą, wskazując, gdzie znajduje się źródło pokarmu.
      Newton i Mattila dysponowały bogatym materiałem do badań. Zdobyto próbki i później klasyfikowano ponad 70,5 tys. bakteryjnych sekwencji genetycznych. W studium uwzględniono 12 kolonii zróżnicowanych genetycznie i 10 zunifikowanych.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Amerykańska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) poinformowała o zbudowaniu około 100 „ultrabezpiecznych“ smartfonów z systemem Android. Urządzenia Fishbowl powstały w oparciu o standardowe ogólnodostępne podzespoły i są na tyle bezpieczne, że pozwalają agentom na prowadzenie rozmów na tajne tematy.
      Margaret Salter z NSA, przemawiając podczas konferencji RSA powiedziała, że połączenia są prowadzone za pośrednictwem komercyjnej infrastruktury, a mimo to dane pozostają bezpieczne. Przyznała jednocześnie, że napotkano poważne kłopoty podczas budowy urządzeń, a ich główną przyczyną był brak kompatybilności pomiędzy produktami różnych firm. Z tego też powodu wykorzystano np. IPSEC a nie SSL VPN. Zdecydowano się na większą liczbę tego typu kompromisów, jednak ogólne bezpieczeństwo smartfonów nie doznało przez to uszczerbku. Potrzebowaliśmy aplikacji głosowej, która obsługiwałaby DTLS, Suite B oraz SRTP, ale nie mogliśmy takiego kupić. Przemysł bardziej skupia się na Session Description Protocol, więc zdecydowaliśmy się na to rozwiązanie - powiedziała Salter.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po skandalu Carrier IQ w Izbie Reprezentantów złożono projekt ustawy, która ma zapewniać lepszą ochronę klientom sieci telefonii komórkowych. Mobile Device Privacy Act został złożony przez Edwarda Markeya’a z Partii Demokratycznej.
      Ustawa przewiduje, że „konsumenci mają prawo wiedzieć jakie oprogramowanie, które zbiera i przesyła ich dane osobiste, jest obecne na urządzeniu przenośnym i mają prawo nie zgodzić się na jego obecność“. Przewidziano też, że w przyszłości zbieranie i przesyłanie danych nie będzie możliwe bez wyraźnej zgody użytkownika. Ponadto firmy, które chciałyby przekazać takie dane firmom trzecim, będą musiały uzyskać zgodę Federalnej Komisji Handlu i Federalnej Komisji Komunikacji.
      Ustawa nakłada też na sprzedawców urządzeń mobilnych informowanie użytkownika o tym, czy na urządzeniu zainstalowano oprogramowanie zbierające dane, jakie dane są zbierane, do kogo zostają wysłane i w jakim celu są używane. Firmy zbierające dane będą zaś musiały odpowiednio je zabezpieczyć.
      Teraz Markey musi znaleźć odpowiednie poparcie dla swojej ustawy, co pozwoli prowadzić nad nią dalsze prace.
×
×
  • Create New...