Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Vincent Fourcassié, biolog z Uniwersytetu Paula Sabatiera w Narbonne, bada reguły rządzące zachowaniem mrówek na szlakach prowadzących do pożywienia. Są one proste, ale Francuz uważa, że mogą pomóc lepiej pokierować ludzkim tłumem.

Piesi i kierowcy muszą zwracać uwagę na światła oraz znaki drogowe. Masy mrówek przemieszczają się w dwóch kierunkach, wcale z nich nie korzystając. Wystarczy im kilka prostych zasad. Fourcassié chciał sprawdzić, co się stanie, gdy przejście stanie się zbyt wąskie dla dwustronnego ruchu. Przeprowadził eksperymenty laboratoryjne z europejskimi hutnicami zwyczajnymi (Lasius niger) oraz południowoamerykańskimi Atta colombica. Pierwszy z wymienionych gatunków hoduje mszyce, drugi tnie liście i "uprawia" na nich grzyby.

By dostać się do miejsca żerowania, owady musiały przebyć most. Gdy zmniejszano jego szerokość, tak że mieścił się wyłącznie strumień mrówek idących w jednym kierunku, zwierzęta zaczynały się stosować do prostego zestawu reguł. Hutnice nie wchodziły na most, gdy znajdowała się na nim robotnica podążająca w przeciwnym kierunku. Jeśli jednak na most wkraczał owad idący w tę samą stronę, należało pójść w jego ślady. Mrówki liściarki dawały pierwszeństwo osobnikom wracającym z liśćmi do gniazda. Osobnik z ładunkiem ma zawsze pierwszeństwo i nie wolno go wyprzedzać. Proste...

Zachowanie mrówek jest uporządkowane. Dzięki temu duże grupy owadów zmierzających w tym samym kierunku poruszają się razem, w dodatku bezkolizyjnie. Podobne reguły obowiązują też w ludzkim tłumie. Badacze sądzą, że zrozumienie działania mrówek pozwoli zwiększyć bezpieczeństwo na stadionach czy podczas ewakuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobnik z ładunkiem ma zawsze pierwszeństwo i nie wolno go wyprzedzać. Proste...

Można z tego wyciągnąć wniosek, że mrówki "kulturę" mają zaprogramowaną w genach. Człowiek natomiast musi się tej kultury uczyć, często - obserwując dzisiejsze społeczeństwo - bez skutku.

A wydawało się, że jesteśmy wyżsi od mrówek pod każdym względem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

A wydawało się, że jesteśmy wyżsi od mrówek pod każdym względem...

Z mrówką nie pogadasz, ale zawsze można spróbować.

Dobrze zaprogramowany algorytm postępowania, żadnych emocji - ludzie dorównali mrówkom jako metodycznie wyszkoleni żołnierze(np. Specnaz).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

Joule : rozwiń. I nie uciekaj. To ciekawe co proponujesz my tylko zwracamy uwagę na rzeczy przyziemne. Może nie chwyciliśmy. Ja nie chciałem Cię przygasić.

Ale troszkę rozmaluj ten mały obraz, który zaproponowałeś. Od tego mamy forum.

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Społeczeństwo mrówek opiera się całkowicie na algorytmach postępowania, dzięki temu mrówki samorzutnie i nieświadomie tworzą społeczeństwo idealne.

Ludzkie społeczeństwo jest zupełnie inne - opiera się w ogromnym stopniu na emocjach. Żeby wogóle powstało potrzebne są żmudne procesy. Dodatkowo zawsze znajdą się jednostki, które wyłamią się niszcząc jego strukturę.

Tak więc można zaryaykować stwierdzenie, że mrówki są bardziej rozwinięte społecznie od ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

No tak. Ale we mnie nie rozwija to ciekawości. Rozumiem, że u Ciebie jest -emocja odnosząca się do "doskonałego społeczeństwa".

 

Ja tak widzę społeczeństwo mrówek: organizm zaprojektowany w jednym celu: replikować organizm.

 

Za to, wydaje mi się, że bliskie Twojej emocji "doskonałego społeczeństwa" - jest "Equilibrium" - film(chyba z 1999) o społeczeństwie ludzi - doskonale zorganizowanym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Guardian

A ja bym podał na przykład takiego społeczeństwa Nowy Wspaniały Światy Huxleya - nic fajnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

A ja bym podał na przykład takiego społeczeństwa Nowy Wspaniały Światy Huxleya - nic fajnego.

Nie wiem kim był Huxley, ale bardzo podobało mi się Equilibrium - opowiadało o człowieku, który odszukał swoje emocje i zapragnął żyć, również, z tymi emocjami, które są nie bez znaczenia dla całości człowieczeństwa, które zawiera "emocje".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Guardian

Huxley był pisarzem, przynajmniej w cytowanym kontekście. A jego książka Nowy Wspaniały Świat przedstawia futurystyczną wizję społeczeństwa posegregowanego w kasty, które po urodzeniu przechodzi proces "przystosowywania" do życia w ów społeczeństwie. W kontraście znajduje się jedna wyspa, zwana rezerwatem, gdzie ludzie, traktowani jako "dzicy", żyją systemem wartości bliższym naszemu. Ogólnie polecam książkę, świetnie się czyta i daje dużo do myślenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Społeczeństwo mrówek opiera się całkowicie na algorytmach postępowania, dzięki temu mrówki samorzutnie i nieświadomie tworzą społeczeństwo idealne.

Ludzkie społeczeństwo jest zupełnie inne - opiera się w ogromnym stopniu na emocjach. Żeby wogóle powstało potrzebne są żmudne procesy. Dodatkowo zawsze znajdą się jednostki, które wyłamią się niszcząc jego strukturę.

Tak więc można zaryaykować stwierdzenie, że mrówki są bardziej rozwinięte społecznie od ludzi.

 

Tego twierdzenia nie trzeba ryzykować, ono jest już kanonem.

Co zaś do algorytmów postępowania kontra emocje, to tutaj już tak nie jest - żądłówki i termity nie są od nich wolne. Istota rzeczy leży gdzie indziej.

Gatunek społeczny różni się od samotniczego tym, że nie każdy jego przedstawiciel dąży do przekazania potomstwu własnych genów, poświęcając całe swoje możliwości dbałości o osobniki płodne. tedy jego emocje i działania będą warunkowane zupełnie inaczej, niż u samotników.

Owady społeczne są znacznie dalej niż my - wytworzyły się tam już genetycznie uwarunkowane kasty samic (królowych), samców, robotników i żołnierzy. Ssaki, w tym my, są jeszcze na etapie wczesnym (zwanym niekiedy  podspołecznym), kiedy technicznie wszystkie osobniki są zdolne do rozrodu, ale już obserwujemy u części rezygnację z tego zajęcia na rzecz działań ogólnospołecznych - nauki, sztuki, opieki nad cudzym potomstwem itp.

Stąd my miewamy jeszcze konflikty między interesem prywatnym i publicznym, mrówki i termity już praktycznie nie mają.

Powieść Huxleya to tylko powieść, antyutopia, rozpatrująca inne społeczeństwo z lokalnego punktu widzenia naszej kultury. Maluje więc czarnymi kolorami wszystko, co jest odmienne od naszych dzisiejszych ideałów. Z tego samego powodu kolonizatorzy zniszczyli kultury  tzw. prymitywne, ponieważ nie mieściły się w ich mentalności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Guardian

Powieść Huxleya to tylko powieść, antyutopia, rozpatrująca inne społeczeństwo z lokalnego punktu widzenia naszej kultury. Maluje więc czarnymi kolorami wszystko, co jest odmienne od naszych dzisiejszych ideałów. Z tego samego powodu kolonizatorzy zniszczyli kultury  tzw. prymitywne, ponieważ nie mieściły się w ich mentalności.

Nie zauważasz podobieństwa? :) Moim zdaniem jest to bardzo celny przykład, bez względu na to czy jest to powieść, czy nie. To, że autor zawarł w tym czarnym kolorze swój pogląd ta tego typu społeczeństwo, nie oznacza, że nie można książki pojąc inaczej - wszystko leży w kwestii interpretacji, ja dla przykładu zgadzam się z jego oceną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wobec tego polecam ci "Pierwsi ludzie na Księżycu" Wellsa. Tam zauważysz podobieństwo znacznie większe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Specjalistom z University of Minnesota udało się powstrzymać komórki nowotworowe przed rozprzestrzenianiem się oraz zbadać w jaki sposób zostały one powstrzymane.
      Od lat wiadomo, że komórki nowotworowe rozprzestrzeniają się po określonych trasach. Wykorzystują swoiste „autostrady” do ruchu wewnątrz guza oraz, po jego opuszczeniu, po naczyniach krwionośnych i tkankach. Osoby, u których występuje duża liczba takich „autostrad” mają mniejsze szanse na przeżycie choroby. Dotychczas nie wiedziano, w jaki sposób komórki nowotworowe rozpoznają te drogi i jak się po nich poruszają.
      Uczeni z University of Minnesota badali w warunkach laboratoryjnych sposób przemieszczania się komórek raka piersi i wykorzystywali różne leki, próbując powstrzymać ich ruch. Okazało się, że gdy zaburzyli mechanizm, który zwykle pozwala komórkom na poruszanie się, nagle komórki nowotworowe zaczęły poruszać się jak bezkształtna galaretowata masa.
      Komórki nowotworowe są bardzo podstępne. Nie spodziewaliśmy się, że zmienią sposób poruszania się. To wymusiło na nas zmianę taktyki tak, by jednocześnie zablokować oba rodzaje ruchu. Dopiero wówczas przestały się poruszać i pozostały w miejscu, mowi jeden z autorów badań, profesor Paolo Provenzano.
      Przerzuty są przyczyną śmierci 90% osób umierających na nowotwory. Jeśli udałoby się zablokować ruch komórek, pacjenci i lekarze zyskaliby więcej czasu na wdrożenie skutecznego leczenia.
      Kolejnym krokiem badań będzie rozszerzenie eksperymentów na badania na zwierzętach. Mają nadzieję, że w ciągu kilku lat uda im się rozpocząć badania kliniczne na ludziach. Chcą też badać interakcje leków z komórkami nowotworowymi i ewentualne efekty uboczne.
      Naszym ostatecznym celem jest znalezienie sposobu na całkowite zablokowanie ruchu komórek nowotworowych i zwiększenie ruchliwości komórek układu odpornościowego, by te zwalczały nowotwór, mówi Provenzano.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pewne nasze działania, np. nadmierne opalanie czy palenie, powodują, że zapadamy na nowotwory. Od jakiegoś czasu naukowcy zastanawiają się, czy my, ludzie, jesteśmy onkogenni także dla innych gatunków. Specjaliści z Uniwersytetu Stanowego Arizony uważają, że tak.
      Autorzy publikacji z pisma Nature Ecology & Evolution twierdzą, że ludzie zmieniają środowisko w taki sposób, że powoduje to nowotwory w populacjach dzikich zwierząt.
      Wiemy, że pewne wirusy mogą powodować u ludzi nowotwory, zmieniając środowisko, w którym żyją, w tym przypadku nasze komórki, w taki sposób, by było dla nich bardziej sprzyjające. Zasadniczo my robimy to samo. Zmieniamy środowisko pod siebie, a nasze przekształcenia wywierają wielopoziomowy negatywny wpływ na różne gatunki, zwiększając m.in. prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu - wyjaśnia dr Tuul Sepp.
      Sepp, Mathieu Giraudeau i ich współpracownicy z Australii czy Francji wskazują wcześniejsze badania, które zademonstrowały, jak ludzka działalność szkodzi zwierzętom. Chodzi m.in. o chemiczne i fizyczne zanieczyszczenie oceanów i cieków wodnych, katastrofy nuklearne czy gromadzenie się mikroplastiku w różnych środowiskach lądowych i wodnych. Oprócz tego problemy zdrowotne powodują wystawienie na oddziaływanie pestycydów i herbicydów, zanieczyszczenie sztucznym światłem oraz utrata różnorodności genetycznej.
      Nowotwory w dzikich populacjach to całkowicie ignorowany temat, dlatego chcieliśmy zainspirować badania w tej dziedzinie. Ostatnio opublikowaliśmy parę teoretycznych prac na ten temat, ale tym razem pragnęliśmy naświetlić fakt, że nasz gatunek silnie oddziałuje na częstość występowania nowotworów u wielu innych gatunków - opowiada Giraudeau.
      Naukowcy podkreślają, że na dzikie zwierzęta negatywnie wpływają zanieczyszczenie sztucznym światłem i pokarm przeznaczony dla ludzi. Z badań na ludziach wiadomo, że otyłość i niedobory różnych substancji mogą powodować nowotwory, ale u dzikich zwierząt przeważnie pomija się to zagadnienie. Jednocześnie coraz więcej dzikich gatunków styka się z antropogenicznymi źródłami pokarmu. Z drugiej strony ustalono, że sztuczne światło może [u nas] wywoływać zmiany hormonalne i prowadzić do nowotworu. [Należy pamiętać, że] zwierzęta żyjące w pobliżu miast i dróg zmagają się z tym samym problemem - nigdzie nie jest już ciemno. Wiadomo np., że u ptaków nocne światło oddziałuje na hormony, te same, które są powiązane z nowotworami u ludzi. Kolejnym krokiem powinno więc być zbadanie, czy zjawisko to wpływa także na prawdopodobieństwo rozwoju guzów.
      Choć Sepp, Giraudeau, Beata Ujvari, Paul W. Ewald i Frédéric Thomas apelują o pilne studia nt. nowotworów i ich przyczyn w populacjach dzikich zwierząt, akademicy zdają sobie sprawę, że to niełatwa sprawa do badania.
      Giraudeau podkreśla, że kolejnym krokiem musi być udanie się w teren i zmierzenie wskaźnika zachorowalności na nowotwory u dzikich zwierząt. Obecnie próbujemy opracować biomarkery, które na to pozwolą. Myślę, że interesująco byłoby zmierzyć częstość występowania nowotworów u dzikich zwierząt w środowiskach zmienionych przez ludzi i na bardziej dziewiczych obszarach.
      Jeśli ludzie wywołują nowotwory u zwierząt, zagrożonych jest więcej gatunków, niż się wydaje. Sepp dodaje, że smutne jest to, że wiemy, co szkodzi innym gatunkom, ale nadal to robimy. Nadzieją jest jednak odpowiednia edukacja.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy zdrowa, ale nieaktywna osoba zacznie się ruszać, błyskawicznie zmienia się ekspresja genów w mięśniach szkieletowych. Naukowcy z Karolinska Institutet podkreślają, że to kwestia minut i wystarczy godzina ćwiczeń, by wzrosła aktywność genów wspomagających rozkład tłuszczów (Cell Metabolism).
      Nasze mięśnie są naprawdę plastyczne - twierdzi prof. Juleen Zierath. Szwedzi wykazali, że w DNA pobranym z mięśni szkieletowych ludzi, którzy właśnie ćwiczyli, jest mniej grup metylowych niż przed ćwiczeniami. Zmiany zachodzą w obrębie pasm DNA stanowiących "lądowisko" dla czynników transkrypcyjnych, które biorą udział we włączaniu genów odpowiedzialnych za adaptację mięśni do aktywności fizycznej.
      Badając zmiany epigenetyczne zachodzące wskutek forsownych ćwiczeń, Zierath, Romain Barrès i inni wykonali biopsje mięśnia udowego 8 mężczyzn, którzy prowadzili raczej siedzący tryb życia. Okazało się, że grupa metylowa zniknęła z kilku genów zaangażowanych w metabolizm tłuszczów. Demetylacja pozwalała na produkcję większej ilości białek.
      Zespół uważa, że za zaobserwowane zjawisko może odpowiadać uwalnianie jonów wapnia przez retikulum endoplazmatyczne komórek mięśniowych (ER zachowuje się tak pod wpływem potencjału czynnościowego, tutaj wywołanego ćwiczeniami). Kiedy pobrane próbki wystawiono na oddziaływanie kofeiny, która zwiększa poziom wapnia w mięśniach, także zaszła demetylacja. Zierath nie zaleca jednak zastępowania ruchu filiżanką kawy, bo mała czarna nie zapewnia pozostałych korzyści wynikających z ćwiczenia.
      Od jakiegoś czasu wiadomo, że ćwiczenia wywołują w mięśniach zmiany, w tym nasilenie metabolizmu cukrów i tłuszczów. My odkryliśmy, że najpierw zachodzą zmiany w metylacji. Co ciekawe, kiedy w laboratorium doprowadzano do skurczów mięśni, zachodziły identyczne zmiany epigenetyczne.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chcąc zbadać, w jaki sposób orangutany maksymalizują wydajność energetyczną ruchu, naukowcy z Uniwersytetu w Birmingham korzystają z pomocy freerunnerów.
      Skonstruowano makietę drzewnego habitatu - rodzaj poligonu ćwiczebnego. Freerunnerzy będą naśladowali 3 podstawowe ruchy małp: wspinanie, ponieważ zwierzęta muszą się wtedy przeciwstawiać sile ciążenia, bujanie między drzewami oraz skakanie, które choć efektywne energetycznie, jest stosowane jedynie w ostateczności. Dr Susannah Thorpe ma nadzieję, że odkrycia dotyczące konsumpcji energii uda się jakoś przełożyć na poprawę ludzkich osiągnięć.
      "Metody pomiaru energetyki lokomocji naczelnych są ograniczone. Większość danych pochodzi z modeli matematycznych. My proponujemy nową i bardziej bezpośrednią technikę oceny, jak koszty nadrzewnego przemieszczania się orangutanów są modulowane przez środowisko".
      Ludzie będą nosić 2 typy urządzeń: 1) respirometr do pomiaru zużycia tlenu oraz 2) przyspieszeniomierz z trybem zapisu danych. Biorąc pod uwagę płynną naturę i szeroki zakres ruchów małp, profesjonalni freerunnerzy wydają się świetnymi obiektami do badań.
      Brytyjczycy zamierzają stwierdzić, jak wydatkowanie energii zmienia się przy różnych typach lokomocji, różnej znajomości habitatu i różnym stopniu ustępowania gałęzi pod naporem ciała.
      Znajomość wymogów środowiskowych orangutanów to kwestia kluczowa dla właściwej ochrony gatunku oraz planowania reintrodukcji.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Głosując w Internecie na nazwę mostu rowerowego, który połączy Bratysławę z Austrią, Słowacy dają znaczne fory Chuckowi Norrisowi.
      Na razie, bo akcja zakończy się w kwietniu, z 74-proc. poparciem wyprzedza on cesarzową Marię Teresę (8%) oraz wersję nawiązującą do graniczącej od zachodu z Morawą dzielnicy Devínska Nová Ves.
      Mimo że decyzja zapadnie na wyższym szczeblu, Pavol Frešo, przewodniczący Kraju Bratysławskiego, ma nadzieję, że preferencje "miejscowych" zostaną uwzględnione. Poczekamy, zobaczymy...
×
×
  • Create New...