Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Płytko położone słoneczne dynamo? Zaskakujące wyniki symulacji działania naszej gwiazdy

Recommended Posts

W Nature ukazał się artykuł pod kontrowersyjnym tytułem The solar dynamo begins near the surface. Jego autorzy, naukowcy z Wielkiej Brytanii i USA, informują, że rozbłyski słoneczne i plamy na Słońcu to wynik procesów, które mają miejsce w najbardziej zewnętrznych warstwach naszej gwiazdy. To spore zaskoczenie. Powszechnie uważa się napędzające te zjawiska pole magnetyczne Słońca generowane jest przez procesy zachodzące na głębokości około 200 000 kilometrów.

Uczeni stworzyli precyzyjny model powierzchni Słońca, a następnie symulowali w nim perturbacje w przepływie plazmy na głębokości 5–10% promienia gwiazdy. W wyniku symulacji pojawiły się wzorce pól magnetycznych takie, jak obserwowane w rzeczywistości. Gdy zaś symulowali perturbacje w głębszych warstwach Słońca, pojawiające się wzorce były w mniejszym stopniu zgodne z tym, co obserwujemy. To zaś sugeruje, że najbardziej spektakularne z obserwowanych przez nas zjawisk słonecznych – plamy i rozbłyski – powstają płytko pod powierzchnią gwiazdy.

Wiemy, że słoneczne dynamo działa jak gigantyczny zegar zbudowany z wielu skomplikowanych, współdziałających części. Niewiele wiemy o tych częściach i o tym, jak współpracują. Wskazówka, gdzie te procesy się rozpoczynają, jest kluczowym elementem do zrozumienia i przewidzenia tych zjawisk, mówi współautor badań, Geoffrey Vasil z Uniwersytetu w Edynburgu.

Zdaniem naukowców, jeśli rzeczywiście pole magnetyczne Słońca powstaje w jego najbardziej zewnętrznych warstwach, jest szansa, że nauczymy się przewidywać takie zjawiska jak rozbłyski czy burze geomagnetyczne, które mogą zniszczyć satelity i uszkodzić systemy telekomunikacyjne.

Górne warstwy naszej gwiazdy do strefa konwektywna, w której proces przekazywania ciepła zachodzi nie tylko w wyniku promieniowania, ale też wskutek ruchu materii. Strefa ta obejmuje około 30% promienia gwiazdy, rozciągając się na około 200 000 kilometrów wgłąb. W wyniku ruchu tej materii dochodzi do zamiany energii kinetycznej w energię magnetyczną. Powstaje pole magnetyczne Słońca. Dotychczas sądzono jednak, że rodzi się ono na samym dnie strefy konwektywnej.

Autorzy symulacji postanowili sprawdzić, czy badania stabilności plazmy w pobliżu powierzchni gwiazdy pozwolą na wyjaśnienie tego, co się dzieje w jej wnętrzu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.Wykorzystane przez nich dane, w połączeniu z precyzyjnymi algorytmami do symulowania przepływu różnych cieczy, pokazały, że pewnie zmiany w przepływie plazmy na głębokości 5–10% promienia Słońca są wystarczające, by wygenerować struktury magnetyczne, jakie obserwujemy w rzeczywistości. W pobliżu równika symulowanego Słońca pojawiły się symulowane plamy słoneczne. Taki wzorzec obserwujemy w rzeczywistości. Gdy zaś turbulencje w przepływie plazmy symulowane były w głębszych warstwach, wirtualne plamy koncentrowały się w pobliżu biegunów.

Naukowcy zdają sobie sprawę, że uzyskane przez nich wyniki będą wzbudzały spory, gdyż większość specjalistów uważa, że pola magnetyczne Słońca powstają głęboko. Dlatego też nadal prowadzą badania, by sprawdzić, czy w ramach symulacji będą w stanie odtworzyć bardziej szczegółowe wzorce pojawiania się plam na Słońcu i cały 11-letni cykl aktywności gwiazdy.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Jego autorzy, naukowcy z Wielkiej Brytanii i USA, informują, że rozbłyski słoneczne i plamy na Słońcu to wynik procesów, które mają miejsce w najbardziej zewnętrznych warstwach naszej gwiazdy.

Hehe nieby dla kogo zaskoczenie :) . Ja tutaj o tym piszę chyba od 10 lat. Abstrahując od genezy. Ile razy po pysku dostałem od forumowiczów za stawianie takich tez. Do teraz moja psychika się nie zreperowała. Czyżby jednak chciano sobie dać spokój z fuzją jądrową? Hm.. chyba nie, ile to wysiłku włożono w wyłudzenie od różnych rządów bln dolców na wizję nieskończonej energii ? 

1 godzinę temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Autorzy symulacji postanowili sprawdzić, czy badania stabilności plazmy w pobliżu powierzchni gwiazdy pozwolą na wyjaśnienie tego, co się dzieje w jej wnętrzu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.Wykorzystane przez nich dane, w połączeniu z precyzyjnymi algorytmami do symulowania przepływu różnych cieczy, pokazały, że pewnie zmiany w przepływie plazmy na głębokości 5–10% promienia Słońca są wystarczające, by wygenerować struktury magnetyczne, jakie obserwujemy w rzeczywistości.

nie samej plazmy tylko ładunków w plazmie. To jednak istotna różnica.   

Tutaj te tematy wałkowałem i jak grochem o ścianę:
 


 

  

W dniu 11.11.2023 o 21:24, l_smolinski napisał:
W dniu 8.11.2023 o 19:52, Velorum napisał:

Owszem, bo takiego czegoś zwyczajnie nie ma, ale upubliczniono DANE (owszem, nie wszystkie*). Wystarczy pierwszy link z brzegu po prostym zapytaniu w google: https://pweb.cfa.harvard.edu/news/parker-solar-probe-data-released-public

Dość radosne założenie - nie znaleziono czegoś to tego nie ma.

@Astro no i już znaleziono ;) , co prawda nie z sondy parker solar probe. Zapewne trzeba jeszcze poczekać na analizy tych danych.  

Edited by l_smolinski

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, l_smolinski napisał:

@Astro no i już znaleziono ;) , co prawda nie z sondy parker solar probe.

Trzecia prawda po góralsku wg. profesora Tischnera, czyli g*ówno prawda - przeczytaj artykuł ze ZROZUMIENIEM i POKAŻ gdzie piszą o prądach Birkelanda. :)

1 godzinę temu, l_smolinski napisał:

nie samej plazmy tylko ładunków w plazmie. To jednak istotna różnica.  
Tutaj te tematy wałkowałem i jak grochem o ścianę

Też wałkowałem i ciągle nie rozumiesz co OBSERWUJEMY. Poddałem się już wcześniej i naprawdę nie mam nic do Twojej wiary - jeśli wierzysz w baśnie z mchu i paproci, to Twoja sprawa. Nie afiszuj się tym jednak, a tym bardziej nie traktuj jako "prawdy naukowej".

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

pewnie zmiany w przepływie plazmy na głębokości 5–10% promienia Słońca są wystarczające

Nie jest to nawet obrazoburcze, gdyż jakoś na takiej głębokości występuje maksymalny efekt rotacji różnicowej. Ciekawy artykuł, czekam na kolejną porcję solidnego ciepła z superkomputerów. ;)

P.S.

1 godzinę temu, l_smolinski napisał:

Hehe nieby dla kogo zaskoczenie :) . Ja tutaj o tym piszę chyba od 10 lat.

Zauważ, że ciągle piszesz kompletnie o czymś innym niż autorzy cytowanych prac. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 24.05.2024 o 15:58, Astro napisał:

Zauważ, że ciągle piszesz kompletnie o czymś innym niż autorzy cytowanych prac. :D

No nie bardzo, autorzy nie wskazali genezy dla źródła energii tylko pokazali, że energia objawia się zewnętrznych częściach atmosfery, a co za tym idzie nie pochodzi z wnętrza gwiazdy. Jak grochem o ścianę ;). Jednak jest różnica między wskazaniem źródła energii dla procesów a nie wskazaniem. Chyba dostrzegasz różnicę w zdaniach: 'Zrobiłem kupę.' i 'Zrobiłem kupę bo wcześniej się najadłem i organizm przetrawił co zjadłem.' ?    
 

Edited by l_smolinski

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, l_smolinski napisał:

autorzy nie wskazali genezy dla źródła energii tylko pokazali, że energia objawia się zewnętrznych częściach atmosfery, a co za tym idzie nie pochodzi z wnętrza gwiazdy.

1. Zajmowali się kompletnie czymś innym niż wyświecana energia (całkowita).
2. To jednak nie atmosfera - nawet tu, wyżej, jak byk stoi STREFA KONWEKTYWNA.
3. Absolutnie nie zanegowali tego, że wyświecana przez Słońce energia pochodzi z reakcji jądrowych w jądrze.

Godzinę temu, l_smolinski napisał:

Jak grochem o ścianę

Ano

Godzinę temu, l_smolinski napisał:

No nie bardzo

No właśnie bardzo, a po Twoim ostatnim wpisie jeszcze bardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Astro napisał:

3. Absolutnie nie zanegowali tego, że wyświecana przez Słońce energia pochodzi z reakcji jądrowych w jądrze.

Oczywiście, że zanegowali. Zrobili to wskazując na mechanizm analogiczny do powstawania piorunów na ziemi. Bynajmniej energia za pomocą których powstają pioruny nie pochodzi z fuzji wewnątrz jądra ziemi:

"Treating scale-separated dynamics in this fashion has good precedent: large-scale baroclinic instability in the atmosphere of Earth gracefully ploughs through the vigorous moist tropospheric convection (thunderstorms)"

Dodatkowo:

https://lowcyburz.pl/slownik-skywarn-polska/baroklinowosc/

Nie ma magicznej materii, która uzasadniła by ciemne plamy.  Grzanie jest od góry, a nie od dołu. 

Gdyby niżej było gorąco,  to ciemne plamy zgodnie z  mechanizmem baroklinowości  wędrowały by niżej, a utrzymują się na danym poziomie. Oznacza to, że głębiej jest temperatura nie większa niż plam (nie zachodzi baroklinowości na kolejnych poziomach). Nie ma magicznego transferu energii przez materię bez udziału pól EM i towarzyszącego ogrzewania materii. Trzeba też pamiętać co dzieje się z cząsteczkami o większej entropii w silnym polu grawitacyjnym.  

No i nie przeskoczy się tego wzrostem gęstości materii niżej. Postulat w stylu, że słońce jest zrobione z irydu czy coś po prostu nie trzymał by się kupy. 
 

Edited by l_smolinski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, l_smolinski napisał:

Oczywiście, że zanegowali.

Oczywiście, że nie. Zaczynam się obawiać, że choć słowa i zdania sobie tłumaczysz, to kompletnie nie wiesz co czytasz*...

2 godziny temu, l_smolinski napisał:

Zrobili to wskazując na mechanizm analogiczny do powstawania piorunów na ziemi.

Bosz... Zrobili analogię (i to zwykła hydrodynamika) w części, która jest chyba najbardziej spekulatywna. Przeczytaj zdanie trzy wyżej, zaczynające akapit:

Cytat

Strong dynamical turbulence in the outer layers of the Sun is an uncertainty of our MRI dynamo framework, but scale separation gives hope for progress.

Gdybyś postarał się zrozumieć metodę (którą opisują), to naprawdę nie musiałbym prostować baśni z mchu i paproci...

* Wyrywasz z kontekstu zdania, które znaczą w kontekście całkowicie coś innego. Nie próbowałeś się w polityce? Tobie polecam.

P.S. Naprawdę już mi się nie chce.

Edited by Astro
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
21 godzin temu, Astro napisał:

Gdybyś postarał się zrozumieć metodę (którą opisują), to naprawdę nie musiałbym prostować baśni z mchu i paproci...

Metoda którą opisują wymaga mechanizmów barkoliniowości, co wyklucza przepływ energii z wnętrza obiektów. Dodatkowo wprost mówią o konieczności istnienia różnicy potencjałów i przepływie prądu jako przyczynie płtytkiego dynama. Perpetuum mobile nie istnieje. Z dołu ta energia przyjść nie może bo dynamo było by głębiej też. Ich koncepcja wyjaśnia czarne plamy bo nie wymaga energii z wewnątrz - gdyby nie użyli rezonansu magnetycznego.

Płytko położone dynamo po prostu nie wymaga energii z wnętrza i pozostaje w zgodzie z tym co wiemy o polach, materii i temperaturze.

Następnym krokiem będzie poszukiwanie mechanizmu zewnętrznego zasilania/podtrzymywania. Nie widzę lepszego niż koncepcje oparte o anody i katody w kontekście słońca i wędrowanie w potencjale elektrycznym galaktyki.    

Sam artykuł po części mi się podoba, bo stara się uwzględnić najistotniejszy czynnik czyli przepływy prądu w plazmie. Gdyby tylko nie powoływali się jeszcze na dyski akrecyjne. Natomiast rezonans magnetyczny jako istotny czynnik powstawania/podtrzymywania dynama nie przemawia do mnie, więc troszkę faktycznie wybrałem to co mi pasowało czyli barkoliniowość i próbę udowodnienia, że dynamo jest płytko. Sam sposób uzasadnienia  do mnie nie przemawia. 

Więc niestety muszę ci przyznać rację oni nadal kombinują, że to przychodzi z wewnątrz, ale rozprasza się przy powierzchni. Co jak wiadomo jest absurdem, a uwikłanie w to brkoliniowości po prostu zaprzecza dodatkowo i tak już błędnej z założenia idei. 

Zgadzam się, że jest tam barkolinowość, że dynamo jest płytkie. Tylko jak widać uzasadnienia, że to magicznie leci z wewnątrz  przy jednoczesnym braku efektów głębiej są po prostu komiczne to są tak zwane fikołki matematyczne nazwane rezonansem magnetycznym.      

Więc fakty obserwacyjne są takie:

1. Dynamo jest płytkie.
2. Zachodzi mechanizm barkolinowości.

Natomiast uzasadnienie z podtrzymaniem koncepcji pochodzenia energii z wnętrza gwiazdy i rozpraszaniem za pomocą rezonasnu magnetycznego i jednoczesnym udziale barkoliniowości jest komiczne.

Jednak jest to jakiś progres bo płytkie dynamo to jednak zmiana jakościowa ;) wolno bo wolno ale dojdą do moich wniosków :P końcowych, czyli zewnętrznego źródło zasilania. 


  

Edited by l_smolinski

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, l_smolinski napisał:

Metoda którą opisują wymaga mechanizmów barkoliniowości, co wyklucza przepływ energii z wnętrza obiektów.

Wcale nie wymaga, przeczytaj jeszcze raz. :) Podpowiem, że warto zwrócić uwagę na cytowanie 33, czyli kawał solidnej heliofizyki, gdzie we wnętrzu zachodzą reakcje jądrowe, energia jest transportowana z wnętrza itd. - ZAKŁADAJĄ to z dobrodziejstwem inwentarza.

20 godzin temu, l_smolinski napisał:

Więc fakty obserwacyjne są takie:
1. Dynamo jest płytkie.
2. Zachodzi mechanizm barkolinowości.

1. Praca jest CZYSTO teoretyczna, choć owszem, przewidywania zestawiają z tym, co obserwujemy, a ni cholery nie obserwujemy "gdzie jest dynamo". :P
2. Zachodzi mechanizm przekładania tego co Ci pasuje na fakty, które kompletnie z tym nic nie mają wspólnego.

20 godzin temu, l_smolinski napisał:

czyli zewnętrznego źródło zasilania

Kiedyś już prosiłem żebyś sobie przeliczył taki debilny model i zestawił z tym, co obserwujemy. Widzę, że to wciąż problem... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...