Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Po odkryciu berlińskich naukowców na nowo rozgorzała dyskusja na temat wolnej woli i czytania z myśli. W czasie, gdy ochotnicy naciskali jeden z dwóch guzików, wykonywano badanie obrazowe ich mózgu. Okazało się, że na ok. siedem sekund przed podjęciem świadomej decyzji przez mózg przebiegał już sygnał nakazujący wykonanie odpowiedniego ruchu (Nature Neuroscience).

Nasze decyzje są ustalane na poziomie nieświadomości na długo przed "zaskoczeniem" świadomości – twierdzi John-Dylan Haynes z Bernstein Center for Computational Neuroscience.

To nie pierwszy przypadek, kiedy zaczęto krytykować koncepcję świadomej wolnej woli. Na początku lat 80. XX wieku Benjamin Libet wykazał, że aktywność mózgu wyprzedzała o trzy dziesiąte sekundy decyzję o podniesieniu palca. Rozświetlający się region odpowiadał za planowanie ruchów ciała. Haynes przekonuje, że mógł on nie tyle decydować o podniesieniu palca, co przeprowadzać ostateczne wyliczenia dotyczące przebiegu ruchu.

Współcześnie niemiecki zespół zbadał, co się dzieje w mózgu podczas wykonywania zadania, a nie dywagował o tym po czasie. Leżąc w skanerze do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI), wolontariusze mogli, gdy tylko poczuli taką potrzebę, naciskać palcem prawej lub lewej ręki znajdujące się w ich zasięgu guziki. W eksperymencie wzięło udział 14 osób.

Zanim ochotnicy podjęli jakąś decyzję, co pół sekundy na ekranie wyświetlano im losowo wybraną literę. Kiedy badany naciskał w końcu guzik, pytano go o to, jaką literę widział w momencie podjęcia decyzji. Haynes podkreśla, że decyzję i działanie dzieli zazwyczaj pół sekundy.

Gdy potem analizowano aktywność zarejestrowaną przez skaner, okazało się, że kora przedczołowa rozświetlała się na siedem sekund przed naciśnięciem guzika przez badanego.

Polegając na sygnałach przebiegających przez mózg ochotników, naukowcy mogli przewidzieć z 60% trafnością, który z guzików zostanie naciśnięty. Jak łatwo zauważyć, to tylko nieco lepiej niż w przypadku ślepego typowania, daleko nam więc do umiejętności odczytywania czyichś myśli lub wyprzedzania świadomych decyzji.

Wydaje się, że mózg podejmuje decyzję, zanim zrobi to sama osoba, ale wg Haynesa, nadal decyzja jest kwestią wyboru. Po prostu świadoma wola jest zgodna z wolą nieświadomą. To ten sam proces.

Inni eksperci również wyrażają powątpiewanie, czy eksperyment rzeczywiście podważył koncepcję wolnej woli. Chris Frith z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego podkreśla, że leżenie przez badanych w skanerze i oczekiwanie na naciśnięcie guzika w niczym nie przypomina normalnej sytuacji podejmowania decyzji. Haynes wyjaśnia, że obecnie naukowcy próbują stwierdzić, czy nieświadoma decyzja mózgu może potem zostać zmieniona. Przecież świadomości nie zawsze musi się podobać wybór nieświadomości...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

rozumiem, że fajny eksperyment przeprowadzili, ale tylko 60% pewności wyniku, daleko do 1, co?

jako przykład wolnej woli polecam, Jack'a Sparrow'a z Piratów z Karaibów:

-"myślisz, że on to planuje czy improwizuje w biegu?"

-<disgusted>

gdyby wzięli tam mnie, jako 10-o latka, zaniżyłbym im ten wynik

lub jednocześnie byłbym bezpośrednio po stymulacji rTMS

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

a chętnie w oba przypadki wdałbym sie dzisiaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś lewy ten eksperyment, coś mi w nim nie gra, chociażby to, że jak można świadomie podjąć decyzję który przycisk wcisnąć? Żeby podjąć świadomą decyzję trzeba ją oprzeć na jakichś danych, przemyśleć skutki. Moim zdaniem w tym eksperymencie ochotnikom włączało się coś w rodzaju funkcji losującej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prostu podejmowali decyzję, a uświadamiali ją sobie dopiero później.

Ale czy podważono tutja wolną wolę? Na razie nikt jeszcze nie powiedział, co to właściwie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

spróbuje wytłumaczyć po swojemu:

wolna wola to pojęcie idealne a nie praktyczne;

co dobre nie jest złe = co idealne nie jest złe;

ktoś mówi ci, że mógłbyś poczuć się w wolności absolutnej - czymś takim co daje możliwość realizacji każdego marzenia - dlaczego miałbyś za tym nie podążać?

wolna wola to coś do czego można zmierzać, wolna wola to pojęcie zwulgaryzowane, najlepiej gdyby każdy sam dla siebie sformułował pojęcie wolnej woli - podałem ramy teoretyczne, teraz możnaby tego poszukać - każdy dla swojego wycinka rzeczywistości

  >;)    :-X    ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

o jedne z moich ulubieńszych tematów, to tak:1"Wydaje się, że mózg podejmuje decyzję, zanim zrobi to sama osoba"to mózg nie jest osobą?co to jest osoba?2.moim zdaniem by mieć wolną wolę trzeba by decyzje podejmowało coś będącego zupełnie niezależnego od czegokolwiek-musiałoby być poza "układem" atomów,kwarków itd. musiałaby to być jakaś magiczna dusza czy cóś-bo jeśli podejmuję decyzję to kto i jak ją podejmuje?czym w ogóle jestem "ja" jak nie zbiorem kawałków powiązanym jakimś tam prawdopodobieństwem,podejmowanie decyzji wygląda mi zaś jako zespół następujących po sobie zdarzeń(jak trybiki w zegarku,ewentualnie chaotycznie, w każdym razie bez "woli"),bez miejsca na wolną wolę, która w ogóle jest bardzo dziwnym pojęciem...ot tak sobie filozuję...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwyczajnie należało w tekście słowo "osoba" zastąpić słowem "świadomość" i wszystko byłoby jasne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Antyszwed - zgadzam się z twoimi przemyśleniami.... Przecierz na nasze decyzje może mieć wpływ nawet ruch gwiazd -> tzn. w końcu materia oddziaływuje z materią np. za pomocą grawitacji. Jednymi słowy - wszechświat to zegarek, zaś my to jedne z tryliardów małych trybików. Czyli wbrew pozorą każda nasza myśl, ruch, nawet ten tekst to wynik oddziaływań pomiędzy (zabrzmi głupio) wszechświatem a nami. Czy odpowiednio dobry model wszechświata wprowadzony do odpowiednio mocnego komputera był by w stanie przewidzieć z 100% prawdopodob. zachowanie konkretnego człowieka? Myśle, że tak.

 

Co do pojęcia 'woli' jak i większości wyrazów w dowolnym języku -> często problemem jest sama definicja słowa, jego znaczenie, definicja. Wola -> niezależna chęć, myśl, zjawisko które jest niezależne od świata fizycznego. Dla mnie jest to pojęcie abstrakcyjne bo jeżeli jesteśmy z materii (wszelakich związków chemicznych i fizycznych) to pozostała materia ma na nas wpływ, więc albo istnieje coś takiego jak świadomość - niematerialne i niezależne zjawisko (czyt. dusza) oddziałująca na materie (lecz nie na odwrót) lub nasz los i wszystko to co robimy jest z góry 'zaplanowane' i nie mamy na to wpływu. Chyba nie dowiemy się tego nigdy....

 

P.s. Jakiś czas temu powstała nauka zajmująca się bardzo konkretnym definiowaniu słow ponieważ nasz pełen sprzeczności język ogranicza rozwój wielu dziedzin nauki z powodu powstających paradoksów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy odpowiednio dobry model wszechświata wprowadzony do odpowiednio mocnego komputera był by w stanie przewidzieć z 100% prawdopodob. zachowanie konkretnego człowieka? Myśle, że tak

 

Wielu robiło i robi podobne podejścia - przecież astrologia (horoskopy), kalendarze Majów itd. to wszystko próby przewidzenia dla dowolnej jednostki ciągu zdarzeń na przyszłość. Gdyby te obserwacje podeprzeć współczesną wiedzą z astronomi, fizyki (kwantowej) to wyniki byłyby o wiele pewniejsze. Wiele zjawisk się powtarza np. biegun magnetyczny rotuje z okresem 500 lat, pozycja słońca-ziemi-księzyca względem otaczajacych gwiazd to 19lat, plamy na słońcu to 11lat, zlodowacenia co 13000 lat, precesja 25770lat, pełnie i nowie to 28dni, wymiana komórek w organiźmie na nowe 7-12 lat. wiatr galaktyczny co 6miesiecy, zwalnianie i przyspieszanie ziemi dwa razy do roku, 15 pulsarów podają sygnał czasu dokładniej niż zegary atomowe a nawet dupiany bumerang nie potrzebuje powietrza by latać. Danych jest więcej i taki mały kwiatek z nich korzysta (bo wie kiedy zakwitnąć, taki ptaszek wie kiedy odlecieć i którędy) a tylko ludzie nie wiedzą jak z tej informacji korzystać ?? Bzdura . Ci co Wiedzą nie dzielą się, bo ci co mają (zdaje im się) władzę tylko by ją próbowali umocnić. Więc błękitny statek galaktyczny ,,Ziemia'' zasuwa bez sterowania na oślep, zdany na automatycznego pilota (Na-tura) którego coraz bardziej świerzbią ręce żeby w papę tej bełkoczącej , szczekającej ludzkości przyłożyć.  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posiadając nieskończenie wielkie PM (pakiet doświadczeń) można mówić o namiastce wolnej woli, do tego czasu autopilot . 8)

Po co Ci doświadczenie do wolnej woli ? Doświadczenie pomaga tylko osądzić, który wybór będzie lepszy.

Co do ostatniego postu :

Horoskopy to obecnie zabieg czysto komercyjny ;)

 

Kwiatki nie korzystają z danych, mają proste odruchy.

 

Ps. Waldi, czemu piszesz przery-wając słowa myślnikiem ? :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po co Ci doświadczenie do wolnej woli ? Doświadczenie pomaga tylko osądzić, który wybór będzie lepszy

 

Nie możesz sądzić , możesz wybrać (duża pula doświadczenia (PM)= duzo wariantów wyboru) , mała pula doświadczenia (PM) = decyzję podejmuje autopilot ( na podstawie poprzednich żyć).

 

Kwiatki nie korzystają z danych, mają proste odruchy.

 

Nie doceniasz ich. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten wczesniejszy udzial mozgu to cos w rodzaju odruchu - dla osoby porywczej i nierefleksyjnej bedzie to rowne jej impulsywnej deyczji. Ale osoba nieco 'glebsza' , jesli bedzie miala nieco czasu pomysli i zasymujluje sobie najpierw inne rozwiazania i swiadomie wybierze. Ot co ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Francuscy lekarze ze zdumieniem dowiedzieli się, że 44-letni normalnie funkcjonujący mężczyzna niemal nie ma... mózgu. Obrazowanie medyczne wykazało, że czaszkę prawie całkowicie wypełniał płyn mózgowo-rdzeniowy.
      W czaszce zdrowego człowieka znajdują się cztery niewielkie komory, wypełnione płynem. U Francuza były one tak powiększone, że prawie nie było miejsca na mózg. Została mu tylko cienka warstwa komórek mózgowych.
      Ma żonę, czworo dzieci i pracuje jako urzędnik państwowy – napisali lekarze w piśmie do specjalistycznego pisma medycznego „Lancet”.
      Mężczyzna trafił do szpitala, gdyż skarżył się na bóle nogi. Lekarze, którzy czytali jego kartę choroby, dowiedzieli się, że jako dziecko miał on założony dren, który odprowadzał z czaszki nadmiar płynu i dren ten został usunięty gdy mężczyzna miał 14 lat.
      Lekarze najpierw przeprowadzili tomografię komputerową, a następnie rezonans magnetyczny. Byli zdumieni tym, co zobaczyli. Najbardziej zdumiewa mnie to, jak tak niewielki mózg poradził sobie z czynnościami życiowymi. On nie powinien żyć – mówi doktor Max Muenke, specjalista ds. uszkodzeń mózgu w Narodowym Instytucie Badań Ludzkiego Genomu.
      U mężczyzny przeprowadzono testy na inteligencję, które wykazały IQ na poziomie 75 punktów. To mniej niż średnie 100 punktów, jednak nie można mężczyzny uznać za upośledzonego.
      Jeśli jakiś proces zachodzi bardzo powoli, prawdopodobnie przez dziesięciolecia, różne części mózgu moją przejąć rolę tych obszarów, które zostały zredukowane – mowi Muenke.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ssaki o dużych mózgach zwykle występują z mniejszej liczbie w danej lokalizacji niż ssaki o mniejszych mózgach, wynika z najnowszych badań. Naukowcy z University of Reading stali na czele międzynarodowej grupy, której celem było zbadanie, dlaczego lokalne populacje takich ssaków jak myszy, małpy, kangury i lisy tak bardzo różnią się liczebnością na lokalny obszarach, nawet jeśli mamy do czynienia z podobnymi gatunkami.
      Uczeni wykorzystali metody statystyczne do przebadania różnych scenariuszy dla setek gatunków i stwierdzili, że ogólny trend dla ssaków jest taki, że im gatunek ma większy mózg, w tym mniejszym zagęszczeniu występuje. Gdy np. rozważamy dwa gatunku i podobnej diecie i masie ciała, okazuje się, że to wielkość mózgu jest wskazówką co do zagęszczenia zwierząt na danym obszarze.
      Większe mózgi kojarzą się z większą inteligencją. W tym przypadku to większe mózgi powstrzymują zwierzęta przed życiem w zbyt dużym zagęszczeniu. Może mieć to związek z faktem, że większy mózg wymaga więcej żywności i innych zasobów, a zatem potrzebuje więcej przestrzeni, by zaspokoić te potrzeby, mówi doktor Manuela Gonzalez-Suarez, która stała na czele grupy badawczej.
      Zrozumienie, dlaczego na różnych obszarach występuje różne zagęszczenie zwierząt jest istotne z punktu widzenia ich ochrony. Mniejsze zagęszczenie powoduje, że gatunek bardziej jest narażony na wymarcie, z drugiej strony większe lokalne zagęszczenie zwiększa ekspozycję gatunku na takie zagrożenia, jak istnienie dróg, dodaje.
      Bardzo interesująco wypada porównanie zagęszczenia, masy ciała i masy mózgu. Otóż przeciętna mysz waży 0,016 kilograma, jej mózg ma wagę 0,0045 kg, a gatunek żyje w niezwykle dużym zagęszczeniu wynoszącym 600 osobników na km2. W dużym zagęszczeniu 86 osobników na km2 żyją też wiewiórki. To zwierzęta warzące 0,325 kg, których masa mózgu wynosi 0,006 kg.
      Powszechnie występującym zwierzęciem jest też lis rudy (2,6 osobnika na km2), ssak ważący 4,3 kg o masie mózgu 0,047 kg. Z kolei makak berberyjski (11 kg masy ciała, 0,095 kg masy mózgu) występuje w liczbie 36 osobników na km2. Natomiast tygrys, który waży 185 kg i ma mózg o masie 0,276 kg występuje w liczbie 0,14 osobnika na km2. Podobnie zresztą 4-tonowy słoń z mózgiem o masie 4,5 kg, którego liczebność na obszarach występowania to 0,58 osobnika na km2.
      Ze schematu tego wyraźnie wyłamuje się człowiek. Lokalne zagęszczenie naszego gatunku bardzo się różni, dochodząc do 26 000 osobników na km2 w Monako.
      Wielkość mózgu nie jest jedynym czynnikiem decydującym o zagęszczeniu ssaków. Różne środowiska mają różne stabilność oraz różne gatunki konkurujące, więc to również ma wpływ. Konieczne są dalsze badania nad wpływem rozmiarów mózgów w różnych środowiskach, stwierdzają autorzy badań.
      Naukowcy zauważają też, że istnieją wyraźne wyjątki od reguły. Na przykład ludzie wykorzystali inteligencję do pokonania problemu ograniczonej ilości zasobów na danym terenie. Możemy importować żywność z całego świata co teoretycznie pozwala nam żyć w wielkiej liczbie w dowolnym miejscu na Ziemi. Niektóre inteligentne gatunki również mogły częściowo poradzić sobie z tymi ograniczeniami, stwierdzają badacze.
      Na potrzeby badań naukowcy wzięli pod lupę 656 nielatających ssaków lądowych. Związek wielkości mózgu z zagęszczeniem populacji jest szczególnie widoczny wśród ssaków mięsożernych oraz naczelnych, a mniej widoczny wśród gryzoni i torbaczy.
      Przykładem takich oczywistych zależności może być porównanie makaków berberyjskich z siamangiem wielkim. Oba gatunki małp mają podobną dietę i podobną masę ciała. Jednak mózg makaka waży 95 gramów, a zwierzę występuje w zagęszczeniu 36 osobników na km2. Z kolei mózg siamanga waży 123 gramy, a zagęszczenie populacji wynosi 14 osobników na km2.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas gdy dorośli przetwarzają różne zadania w wyspecjalizowanych obszarach mózgu w jednej z półkul, niemowlęta i dzieci używają do tego celu obu półkul. To może być przyczyną, dla której dzieci znacznie łatwiej regenerują się po urazach mózgu niż dorośli. Autorzy najnowszych badań skupili się na języku i odkryli, że dzieci podczas przetwarzania języka mówionego używają obu półkul mózgu.
      To bardzo dobra wiadomość dla dzieci, które odniosły urazy mózgu. Użycie obu półkul zapewnia mechanizm kompensujący po urazie. Na przykład, jeśli w wyniku udaru zaraz po urodzeniu dojdzie do uszkodzenia lewej półkuli mózgu, dziecko nauczy się języka korzystając z prawej półkuli. Dziecko z mózgowym porażeniem dziecięcym, które uszkodzi tylko jedną półkulę, może rozwinąć wszystkie potrzebne zdolności poznawcze w drugiej półkuli. Nasze badania pokazują, jak to jest możliwe, mówi profesor Elissa L. Newport, dyrektor Center for Brain Plasticity and Recovery, które jest wspólnym przedsięwzięciem Georgetown University i MedStar National Rehabilitation Network.
      Niemal wszyscy dorośli przetwarzają mowę tylko w lewej półkuli. Potwierdzają to zarówno badania obrazowe jak i fakt, że po udarze, który dotknął lewą półkulę, ludzie często tracą zdolność do przetwarzania mowy.
      Jednak u bardzo małych dzieci uraz jednej tylko półkuli rzadko prowadzi do utraty zdolności językowych. Nawet, jeśli dochodzi do poważnego zniszczenia lewej półkuli, dzieci nadal potrafią korzystać z języka. To zaś sugeruje – jak zauważa Newport – że dzieci przetwarzają język w obu półkulach. Jednak tradycyjne metody obrazowania nie pozwalały na obserwowanie tego zjawiska. Nie było jasne, czy dominacja lewej półkuli w zakresie zdolności językowych jest widoczna już od urodzenia, czy rozwija się z wiekiem, stwierdza uczona.
      Teraz, dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu udało się wykazać, że u małych dzieci żadna z półkul nie ma w tym zakresie przewagi. Lateralizacja pojawia się z wiekiem. Ustala się ona w wieku 10-11 lat.
      W najnowszych badaniach udział wzięło 39 zdrowych dzieci w wieku 4–13 lat, których wyniki porównano z 14 dorosłymi w wieku 18–29 lat. Obie grupy zmierzyły się z zadaniem polegającym na rozumieniu zdań. W czasie rozwiązywania zadania każdy z uczestników poddany był skanowaniu za pomocą fMRI, a wyniki potraktowano indywidualnie. Później stworzono mapę aktywności mózgu dla grup wiekowych 4–6 lat, 7–9 lat, 10–13 lat i 18–29 lat.
      Badacze stwierdzili, że wyniki uśrednione dla każdej z grup pokazują, iż nawet u małych dzieci występuje preferencja (lateralizacja) lewej półkuli mózgu w czasie przetwarzania mowy. Jednak znaczny odsetek najmłodszych dzieci wykazuje silną aktywację prawej półkuli mózgu. U osób dorosłych prawa półkula aktywuje się podczas rozpoznawania ładunku emocjonalnego niesionego z głosem. Natomiast u dzieci bierze ona udział i w rozpoznawaniu mowy i w rozpoznawaniu ładunku emocjonalnego.
      Naukowcy sądzą, że jeśli udałoby im się przeprowadzić podobne badania u jeszcze młodszych dzieci, to obserwowaliby jeszcze większe zaangażowanie prawej półkuli mózgu w przetwarzanie języka.
      Obecnie Newport i jej grupa skupiają się na badaniach przetwarzania mowy w prawej półkuli mózgu u nastolatków i młodych dorosłych, u których lewa półkula mózgu została poważnie uszkodzona podczas udaru zaraz po urodzeniu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Okazuje się, że na utratę wagi w wyniku zmiany stylu życia na zdrowszy oraz na rozkład tłuszczu w organizmie wpływa wrażliwość mózgu na insulinę. Długoterminowe badania prowadzone  Niemieckie Centrum Badań nad Cukrzycą, Centrum Helmholza w Monachium oraz Szpital Uniwersytecki w Tybindze wykazały, że jeśli nasz mózg jest wrażliwy na obecność insuliny, możemy bardziej stracić na wadze, pozbyć się niezdrowego tłuszczu brzusznego i łatwiej utrzymać niską wagę przez lata. Jeśli jednak nasz mózg słabo reaguje na insulinę, to początkowo stracimy mniej kilogramów, z czasem ponownie przybierzemy na wadze, a na brzuchu zgromadzimy więcej tkanki tłuszczowej.
      Osoby o mózgach bardziej wrażliwych na insulinę zyskiwały na stosowaniu diety i ćwiczeń. Znacznie traciły na wadze i pozbywały się tkanki tłuszczowej z brzucha. Nawet gdy przestawały ćwiczyć i stosować dietę, to w czasie kolejnych dziewięciu lat gdy je obserwowaliśmy, przybierały niewiele tłuszczu, mówi doktor Martin Heni ze Szpitala Uniwersyteckiego w Tybindze, który stał na czele grupy badawczej.
      Z kolei u osób o mózgu mało wrażliwym lub niewrażliwym na insulinę zanotowano niewielką utratę wagi w ciągu 9 miesięcy od zmiany stylu życia na zdrowszy.
      Uczestnicy badań na 24 miesiące zmienili styl życia na taki, który sprzyjał zmniejszeniu wagi. Po 9 miesiącach przeciętna osoba, której mózg był wrażliwy na insulinę, straciła na wadze około 4,5 kilogramów, a osoba o niewrażliwym mózgu – około 0,5 kg. W kolejnych miesiącach osoby z mózgami wrażliwymi nadal traciły na wadze i po 24 miesiącach średnia utrata wagi wynosiła u nich niemal 6 kg. Przez kolejnych 76 miesięcy osoby te nie stosowały już nowego stylu życia, a mimo to przybrały na wadze jedynie około 0,5 kg.
      Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w przypadku osób o mózgach mało wrażliwych lub niewrażliwych na insulinę. Na wadze traciły jedynie przez 9 miesięcy. Następnie do 24. miesiąca stosowania zdrowszego trybu życia ich waga rosła i po 24 miesiącach była o około 1 kg wyższa niż przed rozpoczęciem badań. Utrzymywała się na wyższym poziomie przez kolejnych 76 miesięcy.
      Podobnie rzecz się miała z tłuszczem brzusznym. Osoby o bardziej wrażliwych mózgach traciły go więcej w wyniku ćwiczeń i diety bogatej w włókna roślinne, a po przerwaniu zdrowego trybu życia wolniej ponownie go zyskiwały. Tkanka tłuszczowa na brzuchu jest bardzo niekorzystna, gdyż jej obecność jest silnie powiązana z cukrzycą, ryzykiem chorób układu krążenia i nowotworów.
      Jak zauważyli autorzy w podsumowaniu swoich badań spostrzeżenia te wykraczają poza zakres chorób metabolicznych i wskazują na konieczność opracowania strategii radzenia sobie z opornością ludzkiego mózgu na insulinę.

      « powrót do artykułu
    • By Szkoda Mojego Czasu
      Przepraszam, że nie w temacie, ale chyba powinniśmy się zacząć poważnie bać "ekspertów" od zdrowia publicznego.  Poniżej wypowiedź jednego, a jeszcze niżej wykres jak  naprawdę wygląda ilość już wykrytych mutacji w stosunku do innych wirusów.
      "Profesor odniósł się również do doniesień na temat mutowania koronawirusa SARS-CoV-2: - Ten wirus mutuje bardzo niewiele, jest relatywnie stały, nie zaskakuje nas i na razie niczym nie grozi. Zmiany w mutacji są bardzo niewielkie - powiedział. Horban porównał też SARS-CoV-2 do wirusa grypy. Ten drugi mutuje znacznie szybciej i "właściwie to jest co roku nowy wirus i nie jesteśmy w stanie zrobić szczepionki, która zabezpieczy nas raz na zawsze".

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...