Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Liczne owoce, np. truskawki, winogrona czy jagody, zawierają substancje zdolne do zabijania komórek nowotworowych. Wynika tak z badań przeprowadzonych przez dr Susan Zunino z amerykańskiego Zachodniego Centrum Badań nad Żywnością. Kolejny etap to ustalenie, jak silny jest wpływ substancji zawartych w codziennym pożywieniu człowieka na komórki nowotworowe. Pani doktor skupiła się w swoich badaniach na ostrej białaczce limfoblastycznej, jednym z często występujących u dzieci nowotworów.

Już wcześniej wiadomo było, że kilka substancji zawartych w pożywieniu jest w stanie zabijać komórki białaczkowe. Należą do nich, m.in.: karnozol zawarty w rozmarynie, kurkumina, resweratol obecny w winogronach (jest skuteczniejszy, gdy spożywany w winie!), a także kilka składników zawartych w truskawkach - kwas elagowy, kaempferol i kwercetyna.

Aby zbadać terapeutyczne działanie wspomnianych związków, dr Zunino używała komórek nowotworowych i porównywała skuteczność ich zabijania przez określone składniki. Uzyskane wyniki porównywano w odniesieniu do zdrowych komórek ludzkich.

Do tej pory nie wiadomo dokładnie, na czym dokładnie polega lecznicze działanie substancji pochodzenia roślinnego. Nie jest też dokładnie znany mechanizm, dzięki któremu są one neutralne lub nawet korzystne dla zdrowych komórek, natomiast atakują nowotwór. Dotyczy to nawet cząsteczek określanych od dawna jako lecznicze, np. resweratolu.

Badania dr Zunino dostarczają jednak istotnych informacji na ten temat. Udowodniła na przykład, że niektóre substancje roślinne wpływają na czynność mitochondriów - centrów energetycznych komórki, odpowiadających za wytwarzanie energii na potrzeby metabolizmu. Pozbawione mitochondriów komórki szybko obumierają. Wciąż nie wiadomo jednak, dlaczego resweratol atakuje niemal wyłącznie mitochondria komórek białaczkowych, pozostawiając zdrowe w nienaruszonym stanie.

Ambitną panią biolog czeka z pewnością jeszcze wiele pracy. Miejmy nadzieję, że dokonanych zostanie jeszcze wiele odkryć, które poprawią stan naszej wiedzy na temat licznych chorób trapiących ludzkość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do tej pory nie wiadomo dokładnie, na czym dokładnie polega lecznicze działanie substancji pochodzenia roślinnego. Nie jest też dokładnie znany mechanizm, dzięki któremu są one neutralne lub nawet korzystne dla zdrowych komórek, natomiast atakują nowotwór.

 

Nowy-twór ma obce naturze PM, dlatego jest atakowany (w skali makro wystarczy zaobserwować że wróbel który się ubrudził farbą jest bezlitośnie atakowany przez dotychczasowych kumpli) 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do tej pory nie wiadomo dokładnie, na czym dokładnie polega lecznicze działanie substancji pochodzenia roślinnego. Nie jest też dokładnie znany mechanizm, dzięki któremu są one neutralne lub nawet korzystne dla zdrowych komórek, natomiast atakują nowotwór. Dotyczy to nawet cząsteczek określanych od dawna jako lecznicze, np. resweratolu.

http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_6397.html

 

Nowotwory skutkiem licznym mutacji tracą ewolucyjne przystosowania, pozwalające im tolerować lub wykorzystywać składniki pokarmu. I być może część nowotworów jest tak leczona bez udziału i wiedzy medycyny. Ale reszty, jak widać, dietą się nie zwalczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bzdura. Nowotwór jest bardziej wytrzymały od pozostałych tkanek i pobiera więcej energii. Z tego właśnie powodu pojawia się wyniszczenie u osób chorych, podczas gdy ich guz cały czas rośnie w najlepsze. Stosując głód nie wygrasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bzdura. Nowotwór jest bardziej wytrzymały od pozostałych tkanek i pobiera więcej energii

 

Szybki osąd jest śmieszny ;D.

Kiedy organizm głoduje zjada rezerwy , nie produkuje nowych komórek i zjada raka , wielu tak się go pozbyło. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podaj literaturowy przykład chociaż jednej osoby, u której się to udało.

 

Śmieszny jest właśnie osąd, zgodnie z którym szybciej wzrastająca i zużywająca znacznie więcej energii tkanka, która za nic sobie ma polecenia organizmu, dobrowolnie przestanie zużywać energię i na polecenie organizmu szybciej padnie, niż zdrowa tkanka. Pamiętaj, że zdrowe komórki poddadzą się apoptozie, gdy zaczną ginąć z głodu. Nowotwór takiego mechanizmu nie posiada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myśl , rak też ma inteligencję w końcu to zbuntowane komórki i wie że jeśli pacjęt postanowił się zagłodzić to jego egzystencja też jest zagrożona (nie podcina się gałęzi na której się siedzi). 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powtarzam: podaj przykład literaturowy. I udowodnij, że rak jest inteligentny. Zresztą gdyby tak było, nie byłby chorobą śmiertelną - bo jak to sam napisałeś, po co podcinać gałąź, na której się siedzi?

 

Zacznij wreszcie operować faktami i przytocz mi konkretne dane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I udowodnij, że rak jest inteligentny. Zresztą gdyby tak było, nie byłby chorobą śmiertelną - bo jak to sam napisałeś, po co podcinać gałąź, na której się siedzi?

 

Jest konsekwencją postawy chorego, z niej wyrósł i nią się żywi , przejście na głodówkę zmienia tę postawę i w konsekwencji brak tego czym się zywi powoduje jego wycofanie. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie, nie. Ty spekulujesz. A ja proszę o dowód. I chociaż jeden udokumentowany przypadek kliniczny pacjenta, którego wyleczono przez stosowanie głodówki. Zacznij wreszcie operować dowodami, sam ostatnio zwracałeś uwagę, że to jest forum o nauce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
przypadek kliniczny pacjenta, którego wyleczono przez stosowanie głodówki.

 

Klinika nie nadaje się do takich terapii, z prostej przyczyny (lekarzy i ich strachu, braku doświadczenia, zaburzenia codziennego rytmu pacjęta - co niszczy jego pschikę) musi to być świadoma decyzja chorego o radykalnym zwrocie w życiu , poparta jego determinacją i najlepiej w kontakcie z kimś kto tego wcześniej dokonał. Głodówkę zalecają prawie wszystkie religie świata tylko nikt wiary w to nie daje. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ROTFL. Jak zwykle cały Ty: zero konkretów, za to lawina pustych haseł, których w żaden sposób nie umiesz poprzeć faktami. We wszystko tak wierzysz, co ktoś gdzieś tam w internecie napisze?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Mikroos w tej głodówce jest jednak jakis sens. Nie dostarczając  pokokarmu / głodując / w pierwszym rzędzie zaszkodzisz tkance najbardziej potrzebyjącej pokarmu czyli nowotworowej/rozwijającej się, podobnie jak nie dostarczając tlenu uszkodzisz najpierw mózg który go potrzebuje najbardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikroos w tej głodówce jest jednak jakis sens. Nie dostarczając  pokokarmu / głodując / w pierwszym rzędzie zaszkodzisz tkance najbardziej potrzebyjącej pokarmu czyli nowotworowej/rozwijającej się

Absolutnie nie zgodzę się.

 

Zdrowa tkanka w okresie głodu przejdzie w stan apoptozy zanim jeszcze zacznie rzeczywiście ginąć z powodu braku energii. Nowotwór będzie walczył do upadłego, wszak upośledzenie apoptozy jest niezbędnym warunkiem rozwoju guza. Świetnym przykładem jest choćby jego adaptacja do hipoksji, która jest z punktu widzenia metabolizmu komórki formą głodu praktycznie identyczną w stosunku do niedostatecznej dostawy glukozy. W czasie, gdy otaczająca tkanka dawno obumiera, guz jest w stanie żyć nawet wiele lat (!) w stanie permanentnego niedoboru tlenu. Jak się zaś kończy zaprzestanie oddychania choćby na parę minut, chyba dobrze wiesz.

 

Inny dowód: pobranie organu do transplantacji wymaga jego schłodzenia zaraz po wycięciu i przechowywania w tej temperaturze przez możliwie krótki czas, przeważnie parę godzin (pomijamy tu np. bankowanie rogówek w ekstremalnie niskich temperaturach, bo w tej formie komórki de facto nie żyją), bo powyżej tego czasu komórki obumierają bezpowrotnie z głodu. W tym samym czasie wycięty z organizmu nowotwór można swobodnie przechowywać w _temperaturze pokojowej_ w najzwyklejszym PBS/HBS/TBS (sól fizjologiczna z dodatkiem odpowiedniego buforu) przez wiele godzin, a następnie ponownie wyhodować na płytce hodowlanej lub ponownie podać do organizmu.

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Może nie nowotwór od razu... być może był przypadek... poszukaj informacji w internecie. Pewnym jest że głodówka oczyszcza organizm, możesz poczuć się lepiej po takiej, zresztą co ja ci będę gadał... po prostu spróbuj wytrzymać chociaż jeden dzień i podziel się wrażeniami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się, że głodówka może mieć dobry wpływ na organizm, tego nigdzie nie zanegowałem. Udowodniono (opieram się na PubMedzie, czołowej bazie publikacji z zakresu medycyny, w tym badań na zwierzętach), że może zmniejszać prawdopodobieństwo pojawienia się nowotworu, lecz mechanizm jest tutaj zupełnie inny. Powszechnie uważa się, że związany jest on ze zmniejszoną ilością produkowanych wolnych rodników oraz poprawą systemu ich neutralizacji, lecz system ten nie ma większego wpływu na nowotwór, który już się rozwinął. Nie znam także żadnego dowodu, jakoby wprowadzenie restrykcji kalorycznej poprawiło rokowanie u organizmów (czy to będą ludzie, czy eksperymentalne myszy), które już są chore. Chyba, że masz jakieś solidne dane, to bardzo chętnie się z nimi zapoznam, mówię zupełnie szczerze. Temat jest wręcz fascynujący, lecz apeluję po raz tysięczny: trzymajmy się faktów i solidnej literatury.

 

Natomiast co do nowotworów, dowody pokazują wręcz odwrotnie. Wykazano np., że jeden z genów aktywowanych w wyniku głodówki (SIRT-1, należący do rodziny genów sirtuin) znacząco pogarsza stan zdrowia myszy z rakiem prostaty. Nie ma także żadnych danych mogących sugerować, że głodówka może wspomóc organizm w walce z nowotworem. Dodatkową przesłanką jest fakt, że najważniejszym sposobem ewentualnej eliminacji guza przez organizm jest oddziaływanie systemu immunologicznego, głównie drogą związaną z limfocytami T. Tyle tylko, że ich liczba w czasie głodówki jest niższa w porównaniu do analogicznej grupy żywionej "do woli" (za European Journal of Clinical Nutrition).

Share this post


Link to post
Share on other sites
wprowadzenie restrykcji kalorycznej
;D

 

Głodówka to zupełny brak pokarmu i to przez przynajmniej 3 dni cała reszta to zwykłe nie zjedzenie kolacji ;D .

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może poczytaj nieco o reakcjach organizmu na restrykcję. A poza tym powracam do sedna: UDOWODNIJ, że głodówka pozwoli wyleczyć nowotwór.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Uniwersytetu Inżynierii w Wuhan twierdzą, że kurkumina może pomóc w zwalczaniu niektórych wirusów. W artykule opublikowanym na łamach Journal of General Virology donoszą, że związek ten powstrzymuje TGEV – koronawirusa atakującego świnie – przed zarażeniem komórek. W wysokich zaś dawkach zabija wirusa.
      Nowe koronawirusy to poważny problem dla zdrowia ludzi i zwierząt na całym świecie. Brakuje obecnie sposobów ich leczenia. W naszych badaniach wykorzystaliśmy TGEV w roli modelowego alfa-koronawirusa, by zbadać skuteczność kurkuminy. Uzyskane przez nas wyniki wskazują, że kurkumina silnie powstrzymuje rozprzestrzenianie się wirusa oraz ekspresję jego protein. Działanie to jest zależne od dawki. Zauważyliśmy też, że kurkumina zabija wirusa i jest to zależne od dawki, temperatury oraz czasu, napisali badacze.
      Badania wykazały, że kurkumina najsilniej działa we wczesnej fazie replikacji wirusa. TGEV szczególnie silnie atakuje prosięta. W wyniku zakażenia pojawia się biegunka, poważne odwodnienie i następuje śmierć.  Wirus jest bardzo zaraźliwy i zabija 100% prosiąt, które nie ukończyły 2 tygodni. Obecnie nie istnieje żadne lekarstwo przeciwko TGEV, a istniejąca szczepionka nie zapobiega jego rozprzestrzenianiu się.
      Chińscy naukowcy sądzą, że kurkumina działa na kilka sposobów. Zabija wirusa zanim jeszcze zdąży on zarazić komórkę, wbudowuje się w jego otoczkę, uniemożliwiając zarażenie oraz zmieniając metabolizm komórki, co zapobiega wniknięciu wirusa.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że kurkumina powstrzymuje replikowanie się niektórych wirusów, takich jak wirus dengi, Ziki czy zapalenia wątroby typu B. Wiadomo też, że środek ten działa przeciwnowotworowo, przeciwzapalnie i wykazuje właściwości przeciwbakteryjne. Ma przy tym niewiele efektów ubocznych.
      Chińscy naukowcy mają chcą też przeprowadzić badania in vivo, by sprawdzić, czy kurkumina będzie działała na bardziej złożone systemy niż na hodowle komórkowe.
      Wyniki najnowszych badań nad kurkuminą zostały opublikowane w artykule Antiviral and virucidal effects of curcumin on transmissible gastroenteritis virus in vitro

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Żelazne nanodruciki z lekami można doprowadzać do zmian nowotworowych za pomocą zewnętrznego pola magnetycznego. Później wystarczy aktywować 3-elementowy proces zabijania zmienionych chorobowo komórek.
      Nad rozwiązaniem pracowali m.in. naukowcy z Uniwersytetu Nauki i Techniki Króla Abdullaha (KAUST).
      Żelazo jest pierwiastkiem niezbędnym do życia (zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt). Ten pierwiastek śladowy wchodzi w skład białek i enzymów, np. hemoglobiny czy enzymów cyklu Krebsa. Jak zauważa Jürgen Kosel z KAUST, dzięki cechom magnetycznym nanocząstki tlenku żelaza znalazły zastosowanie jako środki kontrastowe w obrazowaniu techniką rezonansu magnetycznego (MRI).
      Materiały zawierające żelazo są biokompatybilne. Za pomocą nieszkodliwego pola magnetycznego możemy je transportować i koncentrować w wybranym obszarze, obracać lub wprawiać w drgania, tak postąpiliśmy w naszym studium, a także wykrywać za pomocą MRI - opowiada Aldo Martínez-Banderas.
      Przykładając pole magnetyczne o niskiej mocy, zespół wprawiał nanodruciki w drgania; zjawisko to prowadziło do powstawania otworów w błonie komórkowej.
      Druciki, w których rdzeń z żelaza jest powleczony tlenkiem żelaza, świetnie absorbują podczerwień i się podgrzewają. Ponieważ światło o tej długości penetruje w głąb tkanek, nanodruciki można podgrzewać laserami skierowanymi w miejsce guza. Wykazano, że wydajność konwersji fototermicznej przekraczała 80%, co przekładało się na dużą wewnątrzkomórkową dawkę ciepła.
      Za pomocą wrażliwych na pH łączników do nanodrucików rdzeń/otoczka "mocowano" cytostatyk doksorubicynę. Jako że środowisko guza jest zazwyczaj bardziej kwaśne niż zdrowa tkanka, łącznik wybiórczo rozkłada się w lub w pobliżu komórek nowotworowych, uwalniając lek dokładnie tam, gdzie jest potrzebny. Terapia łączona skutkowała niemal całkowitą ablacją komórek nowotworowych i była skuteczniejsza niż pojedyncze terapie - podkreśla Martínez-Banderas.
      [...] Możliwości żelaznych nanomateriałów sprawiają, że wydają się one bardzo obiecujące, jeśli chodzi o tworzenie biomedycznych nanorobotów - podsumowuje Kosel.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Testy tysięcy nieonkologicznych leków (substancji leczniczych), które przeprowadzono na 578 liniach ludzkich komórek nowotworowych, doprowadziły do nieoczekiwanego odkrycia: niemal 50 z nich miało właściwości przeciwnowotworowe. Były wśród nich leki do terapii cukrzycy, uzależnienia od alkoholu, a nawet zapalenia stawów u psów.
      Zaskakujące odkrycie zespołu z MIT-u i Uniwersytetu Harvarda (Broad Institute) oraz Dana-Farber Cancer Institute pomogło też zidentyfikować nowe mechanizmy działania i cele dla leków.
      Myśleliśmy, że będziemy mieli szczęście, jeśli znajdziemy choć jedną substancję o właściwościach przeciwnowotworowych, a ku swemu zaskoczeniu wykryliśmy ich tak wiele - podkreśla prof. Todd Golub.
      Wyniki badań ukazały się w piśmie Nature Cancer. To największe jak dotąd studium z wykorzystaniem Drug Repurposing Hub; na zbiór ten składa się ponad 6000 leków i substancji leczniczych, które albo zostały zatwierdzone przez FDA, albo okazały się bezpieczne w czasie testów klinicznych (w okresie prowadzenia badań Hub składał się z 4518 leków).
      Naukowcy testowali wszystkie substancje z Drug Repurposing Hub na 578 liniach ludzkich komórek nowotworowych z Cancer Cell Line Encyclopedia (CCLE). Naukowcy uciekli się do genetycznego metkowania (DNA barcoding) metodą PRISM; opracowano ją w laboratorium Goluba. Dzięki temu można było badać kilka linii naraz, przyspieszając eksperyment.
      Każdą większą pulę metkowanych komórek wystawiano na oddziaływanie pojedynczej substancji z Drug Repurposing Hub i mierzono przeżywalność komórek nowotworowych.
      W ten sposób znaleziono niemal 50 nieprzeciwnowotworowych leków, w tym takich, które pierwotnie opracowano do obniżania poziomu cholesterolu lub zmniejszania stanu zapalnego, zabijających pewne komórki nowotworowe (nie szkodziły one przy tym innym komórkom).
      Niektóre związki uśmiercały komórki nowotworowe w nieoczekiwany sposób. Większość leków przeciwnowotworowych działa, blokując białka, my zaś odkryliśmy substancje, które działają za pośrednictwem innych mechanizmów - opowiada Steven Corsello. Część nie hamuje białek, ale je aktywuje albo stabilizuje interakcje białko-białko. Zauważono np., że prawie 12 nieonkologicznych leków zabija komórki nowotworowe, w których zachodzi ekspresja białka PDE3A, stabilizując interakcję między PDE3A a innym białkiem SLFN12.
      Większość nieonkologicznych leków uśmiercających komórki nowotworowe działała za pośrednictwem nieznanych celów molekularnych. Przeciwzapalna tepoksalina, którą opracowano z myślą o ludziach, ale później dopuszczono do leczenia zapalenia stawów u psów, zabijała komórki nowotworowe, "uderzając" w nieznany cel w komórkach z nadmierną ekspresją białka MDR1 (glikoproteina P jest markerem oporności wielolekowej).
      Ostatecznie naukowcy potrafili przewidzieć, czy dany lek może zabić jakąś linię komórkową, przyglądając się jej cechom genetycznym, takim jak mutacje czy poziom metylacji, zapisanym w bazie CCLE. To zaś oznacza, że pewnego dnia cechy te mogą zostać wykorzystane jako biomarkery do identyfikacji pacjentów, którzy z najwyższym prawdopodobieństwem skorzystają z jakichś leków. Zauważano np., że stosowany w leczeniu alkoholizmu disulfiram zabijał linie komórkowe z mutacjami powodującymi ubytek metalotionein (MT). Związki zawierające wanad, które pierwotnie opracowano do terapii cukrzycy, działały z kolei na komórki nowotworowe z ekspresją transportera siarczanu SLC26A2.
      Zespół chciałby przetestować związki z Drug Repurposing Hub na większej liczbie linii komórkowych i rozbudować sam Hub. Akademicy podkreślają, że zdobyte dotąd dane będą dalej analizowane.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Amerykańscy naukowcy wydrukowali w 3D ceramiczne rusztowanie z fosforanu wapnia. Wprowadzili do niego enkapsulowaną kurkuminę, czyli żółto-pomarańczowy barwnik z bulw ostryżu długiego. Eksperymenty pokazały, że taki system hamuje komórki kostniakomięsaka i sprzyja wzrostowi zdrowych komórek kościotwórczych (osteoblastów).
      Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Waszyngtonu podkreślają, że często przed i po operacji młodym pacjentom podaje się wysokie dawki chemioterapeutyków. Jak można się domyślić, wiąże się to z poważnymi skutkami ubocznymi. Nic więc dziwnego, że specjalistom zależy na opracowaniu delikatniejszych opcji terapeutycznych, zwłaszcza pooperacyjnych, gdy jednocześnie zachodzi gojenie kości.
      Kurkumina ma właściwości przeciwutleniające, przeciwzapalne i sprzyja wzrostowi kości. Wykazano także, że pomaga w zapobieganiu różnym nowotworom.
      Chciałabym, by ludzie znali korzystne działania naturalnych związków. Pozyskane z produktów roślinnych naturalne biocząsteczki są tanimi i bezpieczniejszymi alternatywami dla leków syntetycznych - podkreśla Susmita Bose.
      Zespół dodaje jednak, że przyjmowana doustnie kurkumina nie jest dobrze wchłaniania, bo ulega szybkiemu metabolizowaniu i wydaleniu.
      Podczas eksperymentów wykorzystano zatem drukowane w 3D porowate rusztowania z CaP oraz kurkuminę enkapsulowaną w liposomach. Akademicy określali jej wpływ na 2 linie komórkowe: ludzkie płodowe osteoblasty hFOB i komórki kostniakomięsaka (linię MG-63). Okazało się, że liposomalna kurkumina wykazywała znaczącą cytotoksyczność w stosunku do komórek kostniakomięsaka i sprzyjała żywotności i namnażaniu osteoblastów.
      Autorzy artykułu z pisma ACS Applied Materials and Interfaces stwierdzili, że w porównaniu do próbek kontrolnych, po 11 dniach ich system hamował wzrost komórek kostniakomięsaka aż o 96%.
      Naukowcy podkreślają, że takie bifunkcyjne rusztowania, które eliminują komórki kostniakomięsaka i sprzyjają namnażaniu osteoblastów, stwarzają nowe możliwości w zakresie leczenia defektów kostnych po resekcji guza.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Politechniki Federalnej w Lozannie odkryli, że komórki nowotworowe wykorzystują egzosomy, by komunikować się ze sobą za pośrednictwem krwiobiegu.
      To było duże zaskoczenie. Nie spodziewaliśmy się znaleźć w egzosomach takiej ilości markerów komórek czerniaka - podkreśla prof. Hubert Girault.
      Szwajcarski zespół dokonał odkrycia niemal przypadkowo. Ustalenia, które opisano na łamach periodyku Chem, dają cenny wgląd w to, jak komórki nowotworowe komunikują się ze sobą i wysyłają sobie informacje w organizmie.
      Akademicy wyjaśniają, że wszystkie komórki uwalniają egzosomy, które są mikroskopijnymi sferami o średnicy poniżej 100 nanometrów. Przenoszą one "informacje" w postaci kwasów nukleinowych, białek i markerów.
      Pracując nad wyizolowaniem egzosomów komórek czerniaka, Yingdi Zhu posłużyła się hodowlą komórkową i spektrometrią masową MALDI-TOF MS. Była w stanie zidentyfikować w egzosomach markery komórek nowotworowych dla każdego etapu wzrostu czerniaka.
      O ile zdrowe komórki produkują zazwyczaj mało egzosomów, o tyle komórki nowotworowe wytwarzają ich o wiele więcej. Dotąd sądzono jednak, że są one tak "rozcieńczone" we krwi, że trudno je będzie wykryć. Analizując ezgosomy pacjentów z czerniakiem, zaskoczeni naukowcy odkryli duże ilości markerów komórek nowotworowych.
      Prof. Girault uważa, że duża ilość markerów w egzosomach rodzi liczne pytania dot. sygnalizacji między komórkami nowotworowymi, zwłaszcza że wcześniej nie sądzono, że mogą się one komunikować na większe odległości.
      Ta komunikacja przygotowuje tkanki na metazję (przerzutowanie) i w ten sposób ułatwia rozprzestrzenianie komórek. Markery dają też pojęcie, jak bardzo guz jest rozwinięty. Naukowcy sugerują więc, że zamiast wykonywać biopsję, w przyszłości można by przeprowadzać test z krwi, który zapewniałby dane nt. obecności guza i stopnia jego zaawansowania, a nawet pozwalałby przewidywać reakcje na terapię.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...