Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

W ruinach kaplicy Amenhotepa III w Tebach odkryto świetnie zachowany fragment posągu Horusa

Recommended Posts

Podczas wykopalisk w ruinach hipostylu kaplicy Amenhotepa III (Kom el-Hettân) w Tebach odkryto większą część statuy stojącego Horusa. Dr Horig Sourouzian, kierownik egipsko-niemieckiej misji archeologicznej, podkreśla, że choć figurze z granodiorytu brakuje nóg i ramion, głowa i tułów zachowały się świetnie. Na wsporniku z tyłu posągu (ang. back pillar) nie ma żadnej inskrypcji.

Znaleziony fragment figury mierzy 185 cm. Obecnie przechodzi konserwację. Archeolodzy kontynuują poszukiwania nóg.

Naukowcy podkreślają wagę znaleziska. Wg nich, figura pomaga odtworzyć całościowy obraz kaplicy.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wody powodziowe dotarły do palców stóp Wielkiego Buddy z Leshan. Wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO 71-m posąg normalnie stoi wysoko nad linią wody, ale obecnie region zmaga się z powodziami. Wg agencji informacyjnej Xinhua, wody zalały palce rzeźby pierwszy raz od powstania Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 r.
      Będąca jednym z największych posągów Buddy na świecie statua jest popularną atrakcją turystyczną. Jej oglądanie stanowi część wycieczek wytyczonych wzdłuż rzeki Jangcy i Trzech Przełomów Jangcy. Gdy poziom wód niebezpiecznie się podniósł, ewakuowano 180 turystów.
      W poniedziałek w nocy przedstawiciele lokalnej policji i obsługi stanowiska ułożyli na platformie pod stopami posągu worki z piaskiem, ale we wtorek rano woda i tak sięgnęła palców.
      Gdy powódź uderzyła w Ya'an i Leshan, ewakuowano ponad 100 tys. osób. Czasowo zamknięto rezerwat przyrody Jiuzhaigou, który także jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Piątego czerwca Fernando Brey Quintela łowił pstrągi w rzece Sar niedaleko Santiago de Composteli. W pewnym momencie potknął się o coś, co powinno być kamieniem. Szybko jednak zauważył, że kamień nie wygląda tak, jak powinien: był zbyt kanciasty. Przeczucia nie myliły wędkarza, bo to, jak się okazało, rzeźba - statua siedzącej na tronie Marii z Dzieciątkiem - która w dodatku, wg wstępnych analiz, pochodzi najprawdopodobniej z XIV w.
      Zauważyłem, że kamień był kanciasty, a to coś nietypowego w rzece. To nie była zwykła skała, mimo że tak jak inne porastał ją mech. [...] Powiedziałem sobie: coś tu jest.
      Następnego dnia mężczyzna wrócił, by zrobić zdjęcia. Przesłał je ekspertce od dziedzictwa kulturowego Anie Pauli Castro Jiménez, która jest też członkinią Asociación para a Defensa do Patrimonio Cultural Galego (Apatrigal). Wstępne analizy wykazały, że figura datuje się na XIV w., ma więc ok. 700 lat.
      W oświadczeniu Apatrigalu napisano, że statuę wykonano z granitu. Waży ona ponad 150 kg i przedstawia Marię na tronie. Na jej kolanie siedzi Dzieciątko, a na ramieniu anioły przytrzymujące pelerynę albo podobny obiekt. Podstawa rzeźby jest ozdobiona czteropłatkowym kwiatem i liśćmi akantu. Ich umiejscowienie zasugerowało badaczom, że niegdyś figura była przymocowana do ściany. Jedna z hipotez mówi, że to może Virxe da Cuncha de Conxo, patronka pobliskiego klasztoru mercedariuszy, w którym obecnie znajduje się szpital psychiatryczny.
      Zarówno Marii, jak i Jezusowi brakuje twarzy. Niewykluczone, że ktoś celowo zatarł rysy ich twarzy, by zdesakralizować rzeźbę.
      W poniedziałek technicy podnieśli rzeźbę z rzeki i przetransportowali ją do Museo Das Peregrinacións e de Santiago do oczyszczenia i zbadania. Analizy pokażą nam, czy to bardzo cenna gotycka rzeźba. Poza oceną wartości kulturowej i historycznej, zależy nam także na odtworzeniu jej losów: co się wydarzyło, jak to możliwe, że przeleżała niezauważona stulecia, w dodatku tak blisko miasta - podkreśla Román Rodríguez, "minister" kultury Galicji (Conselleiro de Cultura e Turismo).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W kompleksie Angkor w czasowo osuszonym zbiorniku Srah Srang kambodżańscy archeolodzy odkryli w zeszłym tygodniu pochodzącą z X w. n.e. statuę żółwia z piaskowca.
      Od 16 marca prowadzone są wykopaliska świątyni usytuowanej na wysepce na środku zbiornika. Gdy wcześniej w tym zespół określił położenie świątyni, robotnicy obniżyli poziom wody, by umożliwić badania - opowiada Mao Sokny, archeolog z zarządzającej kompleksem ASPARA Authority.
      Żółw mierzy 56 na 93 cm. Naukowcy przypominają, że żółw (Kurma) to jeden z awatarów Wisznu. Niekiedy żółwie są umieszczane jako obiekty wotywne w fundamentach świątyni albo w jej centrum - wyjaśnia dyrektor wykopalisk Chea Socheat.
      W wywiadzie udzielonym Khmer Times Socheat powiedział, że wstępna ocena sugeruje, żółw był zakopany pod świątynią, by zapewnić miejscu bezpieczeństwo i dobrobyt.
      Zeszły tydzień był dla archeologów bardzo owocny. Krótko przed odkryciem żółwia zespół natrafił na dwa metalowe trójzęby (jeden zachował się w całości), liczne kryształy i głowę Nagi - wężokształtnego bóstwa wodnego. W piątek znaleziono zaś mniejszego żółwia i 2 rzeźbione ryby.
      Dziennikarzowi Phom Penh Post Socheat ujawnił, że podczas wcześniejszych wykopalisk świątyni na sztucznej wyspie Neak Pean (także z kompleksu Angkor) znaleziono mniejszego żółwia. W jego wnętrzu ukryte były m.in. drogocenne kamienie.
      Dolna połowa nowo odkrytego żółwia tkwi w ziemi. Tak ma pozostać do czasu, aż specjaliści opracują bezpieczny sposób podniesienia rzeźby.
      Choć prowadzono już badania związane ze świątynią, brakowało pogłębionych studiów [...]. Nasze ostatnie odkrycia pomogą wyjaśnić [i odtworzyć] historię świątyni, w tym ceremonie religijne, które się tu odbywały - podsumowuje Socheat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      British Museum przygotowuje się do zwrócenia posągu Persefony ukradzionego z Libii. Szacunkowa wartość zabytku to 1,5 miliona funtów. Posąg, o którym mowa, został w 2012 roku ukradziony z miasta Szahhat. W starożytności znajdowało się tam miasto Cyrena, którego ruiny są wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
      Cyrena została założona w VII wieku p.n.e. przez Dorów. Z tego miasta pochodzili znani filozofowie i uczeni, jak Arystyp, Eratostenes, poeta Kallimach czy znany z Biblii Szymon Cyrenejczyk.
      Marmurowy posąg o wysokości 1,2 metra przedstawia królową świata podziemnego, Persefonę. Został oni nielegalnie wydobyty z grobu w Cyrenie i przemycony do Wielkiej Brytanii. Doktor Peter Higgs, kurator zbiorów greckich British Museum mówi, że zabytek pochodzi z III lub IV wieku przed Chrystusem i jest jednym z najwspanialszych posągów tego typu, to niezwykle rzadki okaz.
      Posąg został znaleziony przez brytyjskie służby celne w jednym z magazynów w Londynie. W 2015 roku sędzia John Zani orzekł, że zabytek, będący własnością Jordańczyka Riada al-Quassasa, został fałszywie zadeklarowany na granicy. W dokumentach stwierdzono, że pochodzi on z Turcji, a jego wartość to 72 000 funtów. Sąd orzekł, że Qassas ma zapłacić 50 000 kosztów procesu, a posąg ma trafić do British Museum na czas rozstrzygnięcia przez sąd, kto jest jego prawdziwym właścicielem.
      Jednocześnie sąd odrzucił też twierdzenia niejakiego Hassana Fazeliego, biznesmena ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który utrzymywał, że posąg był w jego rodzinie od 1977 roku.
      Od czasu obalenia Muammara Kadafiego z Libii wywieziono olbrzymią liczbę zabytków. Władze kraju stopniowo starają się je odzyskiwać. Niedawno Stany Zjednoczone, po trwającym 11 lat śledztwie, zwróciły Libii posąg „Głowa kobiety w welonie”.
      Obecnie ONZ uznaje za zagrożone pięć miejsc w Libii wpisanych na listę światowego dziedzictwa. Są to: starożytna berberyjska osada Ghadamis, Cyrena, petroglify z Tadrart Akakus, Leptis Magna czyli jedne z najlepiej zachowanych na świecie ruin miasta rzymskiego oraz starożytne ruiny Sabrathy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Indiach w stanie Gudźarat odsłonięto najwyższą na świecie statuę. Budowa mierzącego 182 m pomnika Vallabhbhai Jhaverbhai Patela, prawnika, polityka i działacza niepodległościowego, kosztowała 29,9 mld rupii (czyli 430 mln dol.).
      Premier Narendra Modi twierdzi, że statua z brązu przyciągnie turystów, jednak tutejsi mieszkańcy są sceptyczni i uważają, że to strata publicznych pieniędzy i że można je było lepiej wykorzystać. W związku z protestami zmobilizowano policjantów z regionu.
      Modi uroczyście odsłonił statuę będącą "symbolem integralności Indii", a samoloty Indyjskich Sił Powietrznych zrzuciły na nią kwiaty.
      Pomnik projektu Rama V. Sutara stał się punktem zbornym dla rolników, którzy domagają się rekompensat za ziemię przejętą przez rząd pod różne projekty.
      Rząd Gudźaratu sfinansował budowę pomnika w połowie. Reszta funduszy pochodziła od rządu federalnego i z darowizn.
      Statua Patela jest niemal 2-krotnie wyższa od Statuy Wolności, która z cokołem mierzy 93 m. Przewyższa też poprzedniego rekordzistę - 128-m Wielkiego Buddę z Lushan. Co ciekawe, wydaje się, że statua Patela nie będzie najwyższa przez zbyt długi czas, bo rząd stanu Maharasztra buduje 190-m pomnik Śiwadźiego, założyciela Imperium Marathów w Indiach.
      Statua Patela znajduje się ok. 200 km od historycznej stolicy i największego miasta Gudźaratu - Ahmadabadu. Władze liczą, że przyciągnie ona rocznie ok. 2,5 mln turystów. Zwiedzający będą mogli podziwiać okolicę z tarasu zlokalizowanego na wysokości 153 m (na poziomie klatki piersiowej postaci).
       


      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...