Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Pocztowe zagadki

Recommended Posts

Czarne listy, białe listy, zaawansowane filtry heurystyczne, filtr Bayesa... to tylko niektóre z wynalazków, jakie próbowano wykorzystać do walki z niechcianą pocztą elektroniczną. Niestety, większość z nich okazała się nie dość skuteczna, zbyt skuteczna (blokowanie "prawdziwych" wiadomości), albo niepraktyczna. Efekt znamy wszyscy – plaga spamu coraz bardziej daje się nam we znaki. Kolejną bronią przeciw sprzedawcom cudownych pigułek i tanich zegarków ma być system... łamigłówek, który opracował Paul Gardner-Stephen z Flinders University w Adelajdzie. Pomysł naukowca bazuje co prawda na standardowych filtrach antyspamowych, jednak wzbogaca je o dość ciekawą funkcję. Jeśli bowiem okaże się, że przebadana wiadomość zdradza cechy poczty reklamowej, serwer odbierający pocztę stawia dodatkowy warunek nadawcy e-maila. Aby list mógł zostać przyjęty, komputer, który go wysłał będzie musiał... rozwiązać łamigłówkę. Stopień trudności zadania ma zależeć od tego, jak bardzo podejrzana okaże się przesyłka. W wypadku najbardziej charakterystycznych spamów, dostarczenie każdego z nich może zabrać około godziny pracy nad rozwiązaniem zagadki. Łatwo można zauważyć, że mechanizm ten w naturalny sposób ogranicza możliwości rozsyłania reklamówek. Teoretycznie powinno to rozwiązać problem niechcianej poczty. O rzeczywistych możliwościach tego systemu przekonamy się w przyszłym roku, kiedy to zostaną przeprowadzone pierwsze próby. Niestety, szanse na wprowadzenie opisanego pomysłu do powszechnego użytku są raczej niewielkie. Wymagałoby to aktualizacji oprogramowania pocztowego na wszystkich serwerach Internetu, co jest raczej niewykonalne. Wystarczy choćby wspomnieć, że w Sieci wciąż można znaleźć sporą liczbę maszyn, które są nieprawidłowo skonfigurowane pod kątem obecnie używanych, stosunkowo prostych protokołów transmisji...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto pomieściłby dodatkowy, nadprogramowy traffic wywołany przesyłaniem zagadek i ich rozwiązań?

 

IMHO ruch na łączach się zmniejszy. Teraz muszą one obsłużyć olbrzymią ilość spamu. Jeśli spamerskie serwery będą zajęte rozwiązywaniem zagadek, a nie wysyłaniem listów, to ruch się zmniejszy. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
IMHO ruch na łączach się zmniejszy.

 

A teraz patrz:

 

Jeśli bowiem okaże się, że przebadana wiadomość zdradza cechy poczty reklamowej

Wniosek: wiadomość tak czy tak musi zostać przeanalizowana, więc ruch NA PEWNO się nie zmniejszy.

 

Aby list mógł zostać przyjęty, komputer, który go wysłał będzie musiał... rozwiązać łamigłówkę. Stopień trudności zadania ma zależeć od tego, jak bardzo podejrzana okaże się przesyłka.

Ale nie rozumiem trochę sensu - przecież jeśli "zwykły" serwer będzie w stanie rozwiązać zadanie, to dlaczego nie mogłaby tego zrobić maszyna spammera? Jak dla mnie, to jest wyłącznie kolejne utrudnienie...

 

Przecież CAPTCHA przy wysyłaniu maili nikt nie zrobi... :)

a zresztą, kto to wie...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto pomieściłby dodatkowy, nadprogramowy traffic wywołany przesyłaniem zagadek i ich rozwiązań?

 

IMHO ruch na łączach się zmniejszy. Teraz muszą one obsłużyć olbrzymią ilość spamu. Jeśli spamerskie serwery będą zajęte rozwiązywaniem zagadek, a nie wysyłaniem listów, to ruch się zmniejszy. :)

O ile dobrze rozumuję, prawdziwym ograniczeniem ilości spamu jest raczej przepustowość łączy, a nie moc obliczeniowa komputera. Morał z tego taki, że serwer będzie wysyłał listy na chybił-trafił i nawet nie probował rozwiązać zagadek. Wobec tego maili wysyłanych z serwera będzie szło tyle samo, a do tego jeszcze spora ilość maili będzie powracała z poleceniem wykonania zagadki. Ruch wg mnie wzrośnie zamiast zmaleć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jeśli ktoś próbuje rzucić palenie, ale nic z tego nie wychodzi, naukowcy z Uniwersytetu Cornella proponują pewne połowiczne, ale było nie było, korzystne dla zdrowia rozwiązanie - papierosy z filtrem zawierającym ekstrakty naturalnych przeciwutleniaczy, które znacznie zmniejszają ilość przechodzących do dymu wolnych rodników. W filtrach wykorzystano likopen i wyciąg z pestek winogron.
      Jak twierdzi doktor Boris Dzilkovski, współautor artykułu z Journal of Visualized Experiments, technika może znacznie ograniczyć zagrożenia zdrowotne wynikające z palenia papierosów, ponieważ wolne rodniki są ważną grupą związków rakotwórczych.
      Naukowcy już wcześniej pracowali nad tzw. biofiltrami, w których wykorzystywano hemoglobinę oraz węgiel aktywny i mimo że wykazano, że hemoglobina i związki zawierające grupę hemową częściowo usuwają tlenek azotu(II), reaktywne formy tlenu oraz lotne związki nitrozowe, rozwiązań tych nie skomercjalizowano ze względu na koszty. Relacjonując przebieg badań nad biofiltrami, nie sposób nie wspomnieć o szikoninie, która reprezentuje grupę fitoaleksyn, czyli niskocząsteczkowych związków przeciwdrobnoustrojowych, syntetyzowanych i gromadzonych przez rośliny. Wykorzystywana w medycynie chińskiej szikonina występuje w warstwie korowej korzeni wielu roślin z rodziny Boraginaceae.
      Podczas badań z filtrami z likopenem i ekstraktem z pestek winogron naukowcy posłużyli się spektroskopią rezonansu spinowego elektronowego. Aby wprowadzić przeciwutleniacze do standardowego filtra z octanu celulozy (0,4 mg/filtr), piknogenol i ekstrakt z pestek winogron rozpuszczono w 95% etanolu, a likopen w acetonie. Objętości rozpuszczalnika były różne, zależnie od rozpuszczalności przeciwutleniaczy. Następnie pokryto je 10 mg węgla aktywnego. W tym celu przez ok. 12 godzin węgiel wirowano w warunkach beztlenowych z roztworem przeciwutleniaczy, a potem filtrowano i suszono.
      Filtr przecięto na pół, między tak uzyskanymi arkusikami umieszczono zaimpregnowane węglem aktywnym przeciwutleniacze, a całość sklejono taśmą. Filtr kontrolny sporządzono dokładnie w ten sam sposób, ale w środku nie znalazły się, oczywiście, antyoksydanty. Oba filtry przymocowano do fifki z tytoniem. Przed symulacją palenia papierosy trzymano przez minimum 2 dni w temperaturze 20 st. Celsjusza i wilgotności względnej równej 60%, używając nasyconego roztworu bromku sodu (NaBr).
      Naukowcy stwierdzili, że likopen i wyciąg z pestek winogron szybko usuwają do 90% wolnych rodników fazy gazowej dymu. Niestety, po tygodniu przechowywania w temperaturze pokojowej filtry autorstwa Dzilkovskiego, Jacka H. Freeda i Long-Xi Yu traciły sporą część pojemności wychwytującej.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że nie wolno żądać od dostawców internetu prewencyjego filtrowania ruchu P2P. Zdaniem sędziów, działania takie naruszają kilka unijnych dyrektyw.
      Decyzja taka została wydana w związku z procesem, jaki belgijska organizacja SABAM wytoczyła Scarlet, której klienci pobierali pirackie materiały. Sąd w Brukseli nakazał Scarlet zainstalowanie filtrów monitorujących ruch w firmowej sieci.
      Firma odwołała się do Trybunału Sprawiedliwości, powołując się na zapisy dyrektywy nt. handlu elektronicznego oraz podstawowe prawa człowieka. Trybunał w całości uznał argumentację przedsiębiorstwa.
      Powołując się na dyrektywy 2000/31/EC, 2001/29/EC, 2004/48/EC, 95/46/EC i 2002/58/EC Trybunał orzekł, że zabraniają one nakładania na dostawców internetu obowiązku instalowania systemu, który filtruje całą komunikację elektroniczną, w szczególności P2P, który odnosi się do wszystkich użytkowników, który jest działąniem prewencyjnym, którego koszt obciąża w całości ISP oraz który jest założony na czas nieokreślony.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ekstrakt z wiciokrzewu można wykorzystać jako wysoce skuteczną naturalną powłokę w ubraniach mających chronić ludzi przed wpływem szkodliwego promieniowania ultrafioletowego.
      Ren-Cheng Tang i Sha-Sha Sun podkreślają, że rośnie rzesza konsumentów, którzy chroniąc się przed nowotworami skóry i przedwczesnym starzeniem, chętnie korzystają z dobrodziejstw specjalnie zaprojektowanej garderoby. Naturalne powłoki anty-UV mają sporo plusów. Jednym z podstawowych jest bardziej przyjazny środowisku proces produkcyjny.
      Autorzy omawianego studium opowiadają, że w medycynie chińskiej wiciokrzew jest od wieków wykorzystywany w leczeniu przeziębień i gorączki. Im jednak zależało na ustaleniu, czy wyciąg z wiciokrzewu zwiększy w przypadku wełny ilość eliminowanego promieniowania ultrafioletowego. Odkryli, że wełna pokryta ekstraktem z wiciokrzewu sprawdza się lepiej od zwykłej wełny, zapewniając tkaninie wysoki filtr UPF (UV protection factor). Co ważne, ekstrakt jest wytrzymały i pozostaje aktywny nawet po długiej ekspozycji na słońce i praniu.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obecnie filtry w papierosach produkuje się z octanu celulozy, który absorbuje nikotynę, substancje smoliste i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Chińczycy odkryli jednak, że dodatek nanomateriałów z tlenku tytanu(IV) może zatrzymać jeszcze więcej szkodliwych związków (Chemical Communications).
      Naukowcy już wcześniej próbowali wykorzystywać w filtrach nanomateriały. Nanorurki węglowe i mezoporowate nanostruktury krzemionkowe sprawdzały się dobrze w tej nowej roli, jednak w dużej mierze dyskwalifikowała je wysoka cena. Poza tym wspominano o możliwych zagrożeniach dla zdrowia.
      Mingdeng Wei z Uniwersytetu w Fuzhou nawiązał współpracę ze specjalistami z Fujian Tobacco Industrial Corporation. Naukowcy ustalili, że nanorurki i nanopłachty dobrze przefiltrowują dym papierosowy, są stosunkowo tanie i co najważniejsze, TiO2 stosuje się już w przemyśle kosmetycznym i spożywczym, wiadomo więc, że jest bezpieczny dla zdrowia.
      Zespół z Państwa Środka porównywał papierosy z nanorurkami i nanopłachtami z tlenku tytanu(IV). Wykorzystano maszynę do palenia papierosów, a następnie wysokosprawną chromatografię cieczową (ang. high performance liquid chromatography, HPLC) oraz chromatografię jonową. Dzięki tym metodom oceniono ilość wychwyconych substancji, w tym cyjanowodoru czy amoniaku. Okazało się, że nanorurki są 2-krotnie wydajniejsze od nanopłacht.
      Wydaje się, że warto by było też porównać papierosy z filtrem dopełnionym nanorurkami z TiO2 z popularnymi ostatnio e-papierosami. Lekarze podkreślają jednak, że i tak najskuteczniejszą metodą ograniczenia ilości szkodliwych substancji nadal pozostaje rzucenie palenia.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Francuskie Zgromadzenie Narodowe będzie w przyszłym tygodniu głosowało nad ustawą, która wprowadza obowiązek filtrowania witryn internetowych. Krytycy propozycji uważają, że da ona rządowi do ręki narzędzie, za pomocą którego będzie mógł cenzurować niewygodne treści.
      Ustawa znana jako Loppsi II podejmuje szereg kwestii związanych z bezpieczeństwem i walką z przestępczością. Wprowadza ona kary za podrabianie czeków i kart kredytowych, przewiduje zwięĸszenie wykorzystania kamer do monitoringu, daje policji kolejne uprawnienia dotyczące dostępu do bazy danych DNA czy przewiduje konfiskatę samochodu, gdy jego kierowca nie ma prawa jazdy.
      Największe kontrowersje budzi jednak przepis, który przewiduje, że dostawcy Internetu są zobowiązani, na wniosek władz, zablokować dostęp do każdego wskazanego adresu IP, jeśli będzie to konieczne do zablokowania dystrybucji pornografii dziecięcej. Poprawki, w ramach których miałyby być blokowane konkretne adresy URL czy dokumenty, a nie całe IP, zostały odrzucone. Nie przyjęto też propozycji, by prawo obowiązywało tylko tymczasowo, żeby można było przekonać się, czy tego typu filtry w ogóle zdają egzamin.
      We Francji miałaby zatem powstać "czarna lista" witryn, podobna do tej, jaką proponował polski rząd. Pewien nadzór nad nią sprawowałby sąd, który raz w miesiącu miałby przeglądać listę, by upewnić się, czy żadna witryna nie została niesłusznie zablokowana.
      Krytycy tego typu pomysłów uważają, że nie zdadzą one egzaminu.
      Fabrice Epelboin, dziennikarz, który jest autorem raportu o dziecięcej pornografii, zwraca uwagę, że materiały tego typu są przesyłane w formie zaszyfrowanej za pomocą sieci P2P, a zatem żadne filtry ich nie zatrzymają. Z kolei La Quadrature du Net, organizacja walcząca o wolność w Sieci, wprost oskarżyła prezydenta Sarkozy'ego, iż wykorzystuje dziecięcą pornografię do cenzurowania internetu.
      Ustawa Loppsi II będzie, zgodnie z życzeniem rządu, przyjmowana w trybie nadzwyczajnym.
×
×
  • Create New...