Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Niektórzy mężczyźni powinni codziennie uprawiać seks, by zapłodnić swoją partnerkę – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu w Sydney. Wcześniej parom bezskutecznie starającym się o dziecko zalecano przed współżyciem kilka dni abstynencji seksualnej. Taki zabieg miał zwiększyć liczbę plemników w ejakulacie.

Australijczycy przemawiający na konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Reprodukcyjnego przekonywali jednak audytorium, że skutkiem takiego postu może być sperma gorszej jakości.

Akademicy z antypodów badali 42 mężczyzn, w których spermie znaleziono podczas badań mikroskopowych plemniki o nieprawidłowej budowie. Poproszono ich o doprowadzanie przez 7 dni do wytrysku, a następnie uzyskane próbki porównywano z ejakulatem zebranym po 3-dniowej abstynencji seksualnej. Okazało się, że u 37 mężczyzn w pobieranych dzień w dzień próbkach spadła liczba uszkodzonych plemników.

Dr Allan Pacey z British Fertility Society podkreśla, że mamy tu do czynienia z typowym dylematem, czy postawić na ilość, czy też może na jakość. Wg eksperta, badania Australijczyków wykazały, że codzienne współżycie zmniejsza liczbę uszkodzeń DNA w męskich komórkach rozrodczych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy jeden plemnik ;D byle był żywotny ;D ;D i to chyba naturalne że co świeże, to świeże i bardziej żywotne. (dotyczy również jogurtu ;D)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wystarczy jeden plemnik

Niby tak, ale nie do końca :) Jak tylko jeden dotrze to nic nie zdziała, bo sam nie przedrze się przez błonę komórkową :P Dopiero jak jest ich wiele to są w stanie ją osłabić i w końcu jeden z nich się dostanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wystarczy jeden plemnik

Niby tak, ale nie do końca :) Jak tylko jeden dotrze to nic nie zdziała, bo sam nie przedrze się przez błonę komórkową :P Dopiero jak jest ich wiele to są w stanie ją osłabić i w końcu jeden z nich się dostanie.

Nie do końca, a nawet odwrotnie: plemniki do pewnego stopnia nawet zwalczają siebie, walcząc o szansę na zapłodnienie. Poza tym każdy plemnik ma na własnej główce (akrosomie) enzym, którym jest zdolny samodzielnie rozpuścić błonę komórki. Jedyny problem w tym, że enzym nie daje 100% gwarancji działania i dlatego tak wiele plemników musi próbować, aż jednemu się uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest chyba z 16 różnych zabezpieczeń by sperma była ludzka ;D a potomstwo zdrowe ;D (stąd dalej utrzymuje że wystarczy jeden byleby ten właściwy). 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A można jaśniej?

Oglądałem kiedyś program na Discovery i została mi informacja 16 zabezpieczeń. Chodzi między innymi o długość i średnicę prącia, cały arsenał chemiczny macicy, średnicę plemników, liczbę chromosomów, przyczepność zapłodnionej komórki, do poronienia (samobójstwa komórki jajowej włącznie) . Celem  głównym jest wyeliminowanie  krzyżówek między gatunkowych (głównie na siłę) jak i selekcja materiału genetycznego. Do tego dochodzą uzgodnienia feromonowe oraz pól informacyjnych. 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, od razu fajniej, dzięki :) Bo nie szło jak zwykle zrozumieć :P  ;D Swoją drogą zabawny jest fakt, że testy płodności ludzkich plemników wykonuje się na komórkach jajowych chomika  ;D Tylko minimalnie "obrobionych", tzn. usuwa się z nich zewnętrzną otoczkę (oczywiście nie mam tu na myśli błony komórkowej!). U chomika mają wyjątkowo mało zabezpieczeń (wiadomo, większość gryzoni idzie w ilość potomstwa zamiast w jakość), więc są do tego stopnia "liberalne", że dochodzi do zapłodnienia nawet plemnikiem ludzkim (choć oczywiście taka zygota "zaraz" obumiera).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla chomika jest zaszczytem posiadanie potomstwa z wyżej rozwiniętym gatunkim, ale nie odwrotnie.  Stąd zabezpieczenia.

W ramach ciekawostki były (a może są) Anioły które współżyły z kobietami ludzkiego gatunku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla chmika jest zaszczytem posiadanie potomstwa z wyżej rozwiniętym gatunkim, ale nie odwrotnie.  Stąd zabezpieczenia.

Tak samo komórki jajowe kobiet inteligentnych powinny się chronić przed plemnikami idiotów (pomijam tu ten skromny fakt, że 100% akcji odrzucania takiego zapłodnienia jest po stronie komórki jajowej - przecież to mało istotne). A jak się patrzy na scenę polityczną, to chyba jednak parę "skrzywionych" plemników dotarło do celu, a co jeszcze gorsze, zdarzało się, że efekt takiego zapłodnienia rodził się w dwóch kopiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bliźniaki to nie jakiś wyjątkowy fenomen bo w przyrodzie to 8 czy 10 raczki nie budzą zdziwienia.

Natomiast co do braci Kaczyńskich to uważam że szalenie ważna jest współpraca Premiera z Prezydentem , a chyba wiekszego zaufania do siebie nie może być niż bycie braćmi a co dopiero bliźniakami - to wyjątkowa sytuacja w polityce i bardzo interesująca z punktu naukowego

(a dwa lata to mało żeby coś konkretnego zaobserwować) dlatego jeśli

PIS wygra zdecydowanie ,to czeka nas skok cywilzacyjny i gospodarczy albo coś czego jeszcze nie było. Możliwość takiej obserwacji w przyszłości nieprędko się zdarzy stąd będę głosował na PIS.

(szkoda że tak 10 cm nie są roślejsi, ale niski wzrost jest typowy dla pokoleń z czasów testowania broni nuklearnej)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja mam prośbę: pojedź do Dżibuti i tam wybierz premiera-bliźniaka... Nie rób eksperymentu na 40-milionowym narodzie tylko po to, żeby sprawdzić, jak to wypali ::)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz... w całym cywilizowanym świecie nie pozwala się na to, żeby rodzina zajmowała stanowiska rządzących, bo to od razu śmierdzi układzikiem i nieuczciwym sprzyjaniem "swoim". To ma nawet swoją nazwę, otóż jest to klasyczny nepotyzm (nawet jeśli ma mandat obywateli). Inna sprawa, że to wspaniale świadczy o naszych Braciach, skoro jeden z nich publicznie przysiągł, że nie zostanie premierem, jeśli jego brat zostanie prezydentem. Podobnie jak o tym, że nigdy nie zwiąże się politycznie z przestępcami. No, ale jak widać zasady zobowiązują. Jak diabli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie rozumiem jednak jak sama abstynencja pogarsza budowę plemników. przecież to oczywiste że częstsze ejakulacje => mniej plemników => mniej 'uszkodzonych' (jeżeli owe są). więcej plemników oznacza więcej 'uszkodzonych'. dlatego uważam że abstynencja lub jej brak nie wpływaja w żaden sposób na prawdopodobieństwo zapłodnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybym był złośliwy, odpowiedziałbym: trudno. No, ale że stać mnie na nieco więcej... Jedną z możliwości jest np. to, że wyprodukowany plemnik krócej "leży" i przez to jest mniej narażony na czynniki zewnętrzne - zmiany temperatury, nikotynę u palaczy, dodatki do żywności. "Gotowy" (zróżnicowany) plemnik jest wyjąkowo podatny na wszelkiego rodzaju uszkodzenia, więc im świeższy, tym lepszej jakości jest prawdopodobnie jego DNA. Przy czym zaznaczam, to hipoteza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teoretycznie chyba tak ale np u palacza aby zeszły wszystkie groźniejsze związki z organizmu potrzeba przynajmniej pół roku a dodatki do zywności - przeważnie ludzie i tak maja własne nawyki żywieniowe. wydaje mi sie że różnica kilku dni nie robi tu najmniejszej różnicy. chociaż gdyby wziąć pod uwage przypadek naćpania sie jakimś gównem albo nawet zażycia silnych leków (jakichstam) róznica kilku dni może miec wpływ na jakość spermy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ALe tu nie chodzi o stężenie tej albo innej substancji lub jego zmianę w czasie! Tu chodzi o to, jak długo plemnik jest na nią narażony. Chyba zgodzisz się, że plemnik codziennie "oddawany" z organizmu jest na szkodliwy czynnik narażony krócej, niż taki, który "leży" przez parę dni. Poza tym przydatna jest tu wiedza, że plemniki są bardzo wrażliwe na czynniki zewnętrzne właśnie z tego powodu, że i tak: 1. są produkowane masowo 2. ewolucyjnie powinny być jak najszybciej  i jak najczęściej usuwane z organizmu. Ochrona plemnikowego DNA byłaby stratą energii.

 

Poza tym to, że składniki dymu pozostają przez parę miesięcy (czy nawet lat, jak twierdzą niektórzy) wcale nie oznacza, że ich stężenie jest stałe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie nie. plemnik jest produkowany 'już wadliwy' albo nie. to nie jest tak że rodzi sie zdrowy i w przeciągu godziny czy dnia traci na sile. przyczyny leżą głębiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tu się bardzo mylisz. Plemnik jest ekstremalnie wrażliwy na mutacje DNA. W międzyczasie wyedytowałem post, bo chciałem zawrzeć jeszcze jedną informację, więc wklejam to ponownie:

 

przydatna jest tu wiedza, że plemniki są bardzo wrażliwe na czynniki zewnętrzne właśnie z tego powodu, że i tak: 1. są produkowane masowo 2. ewolucyjnie powinny być jak najszybciej  i jak najczęściej usuwane z organizmu. Ochrona plemnikowego DNA byłaby stratą energii.

 

Nie mam co prawda doświadczeń w pracy z plemnikami, ale miałem styczność z kom. jajowymi chomika - i powiem Tobie, że do pracy z nimi konieczne jest wyłączenie wszystikch świateł i zasunięcie okien (mimo, że przecież szyby nie przepuszczają prawie wcale mutagennego UV), a jedyne dozwolone światło sztuczne ma kolor czerwony. Każde inne światło bardzo szybko zabija te komórki.

 

A, i jeszcze jedno. Zwróć uwagę, że "pożywka" plemników syntetyzowana przez prostatę stopniowo się zużywa. Mamy prostą zależność: im więcej powstaje plemników, tym więcej płynu produkuje prostata (i są to procesy wzajemnie zależne). Z kolei im więcej nasienia zostało wytworzone i jeszcze nie wydzielone, tym mniejsza jest synteza tego płynu. A więc stopniowo plemniki zużywają pożywkę i mają coraz więcej własnych metabolitów w środowisku. Gdybyś spędził choć kilka godzin w lab. hodowli komórek wiedziałbyś, jak bardzo szkodliwa dla komórek jest zużyta pożywka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamy prostą zależność: im więcej powstaje plemników, tym więcej płynu produkuje prostata (i są to procesy wzajemnie zależne). Z kolei im więcej nasienia zostało wytworzone i jeszcze nie wydzielone, tym mniejsza jest synteza tego płynu. A więc stopniowo plemniki zużywają pożywkę i mają coraz więcej własnych metabolitów w środowisku. Gdybyś spędził choć kilka godzin w lab. hodowli komórek wiedziałbyś, jak bardzo szkodliwa dla komórek jest zużyta pożywka.

 

no tak ale pomysl dalej: czy nowo wyprodukowane plemniki masowo zarażaja sie od pozostałych? nie. nadal uważam ten czynnik za baardzo słaby argument

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piszesz "im więcej powstaje plemników, tym więcej płynu produkuje prostata (i są to procesy wzajemnie zależne) (...) Gdybyś spędził choć kilka godzin w lab. hodowli komórek wiedziałbyś, jak bardzo szkodliwa dla komórek jest zużyta pożywka."

 

chodzi mi o to że może i im szkodzi (niech ci będzie że bardzo) ale co ma to do nowo wyprodukowanych plemników które "nie zalegały"? nagle stają sie 'uszkodzone'? jak koleś ma zdrowe plemniki i załóżmy ze uprawia sex niecodziennie to nie ma możliwości że jego sperma dzień po dniu będzie coraz gorsza. u osoby 'chorej' natomiast która ma wysoki procent uszkodzonych plemników szybkie jej usuwanie dużo nie zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×