Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Kobiety częściej umierają na zawał, chyba że leczą je kobiety

Recommended Posts

Choroby układu krążenia to najczęstsza przyczyna śmierci w wielu krajach świata, w tym w Polsce. Nie od dzisiaj wiadomo też, że na zawał serca częściej umierają kobiety niż mężczyźni. Przyczyna takiego stanu rzeczy od lat jest zagadką. Jednak najnowsze badania sugerują, że kobiety częściej umierają, gdy trafiają pod opiekę lekarza, którym jest mężczyzna.

Według danych Amerykańskiego Towarzystwa Chorób Serca w ciągu roku po przebytym zawale umiera 26% kobiet i 19% mężczyzn. Z czasem różnica ta jest jeszcze bardziej widoczna. Pięciu lat po zawale nie przeżyje niemal połowa kobiet i 36% mężczyzn.

Grupa naukowców przeanalizowała właśnie przypadki zawałów serca w stanie Floryda. Dane, obejmujące lata 1991–2010 zebrano z każdej izby przyjęć i szpitalnego oddziału ratunkowego. Informacje o ponad 500 000 pacjentów podzielono na cztery kategorie: mężczyzn leczonych przez mężczyzn, kobiety leczone przez mężczyzn, mężczyzn leczonych przez kobiety i kobiety leczone przez kobiety. W trzech grupach nie było istotnych różnic statystycznych. Wyjątkiem była grupa kobiet leczonych przez mężczyzn, mówi główny autor badań, Brad Greenwood z University of Minnesota.

Okazało się, że gdy kobieta z zawałem trafiła pod opiekę lekarza-mężczyzny, to ryzyko zgonu zwiększało się w tym przypadku o około 12%. Ogólnie rzecz biorąc na izbach przyjęć czy oddziałach ratunkowych umiera 11,9% pacjentów z zawałem. Jednak w przypadku kobiet, które zostają przyjęte przez mężczyznę, odsetek ten wynosi 12,4%.

Mimo, że wysiłki nakierowane na ratowanie życia powinny być identyczne, widoczna jest różnica. Coś jest nie tak, gdy kobieta z zawałem trafia pod opiekę mężczyzny, stwierdza profesor Laura Huang z Harvard Business School.

Specjaliści medycyny ratunkowej i kardiolodzy ostrzegają jednak przed wyciąganiem pochopnych wniosków. Jak zauważa Michelle O'Donoghue, kardiolog z Brigham and Women's Hospital i Harvard Medical School, na podstawie powyższych danych nie można jednoznacznie stwierdzić, że istnieją jakieś problemy z leczeniem kobiet przez mężczyzn. Jednak, jak dodaje, badania te rodzą wiele pytań. Być może lekarze-mężczyźni na oddziałach ratunkowych nie słuchają kobiet tak uważnie, jak mężczyzn, stwierdza pani O'Donoghue. Być może w literaturze medycznej lepiej opisane są przypadki zawału u mężczyzn, więc są one lepiej rozumiane, przez co w przypadku pacjentek częściej dochodzi do nieprawidłowego rozpoznania. Wiele dotychczasowych badań pokazało, że stawianie diagnozy w przypadku kobiet trwa dłużej, co może wyjaśniać pojawienie się atypowych objawów u kobiet, dodaje O'Donoghue.

Nie można też wykluczyć, że kobiety są lepszymi lekarzami i przynajmniej część swojej pracy wykonują dokładniej niż mężczyźni. Wspomniane badania wykazały, że wszystcy pacjenci mają większą szansę na przeżycie, jeśli w przypadku zawału zostają przyjęci przez kobietę. W ubiegłym zaś roku w JAMA International Medicine opublikowano badania, z których wynika, że pacjenci leczeni przez kobiety rzadziej umierają i rzadziej trafiają do szpitala. Lekarki zwykle rozmawiają z pacjentami dłużej i zbierają więcej informacji niż lekarze. To zaś może ułatwić im diagnozę, nawet w przypadku wystąpienia nietypowych objawów.

Zauważono jeszcze jedno interesujące zjawisko. Im więcej koleżanek-lekarzy miał lekarz pracujący na oddziale ratunkowym, z tym większym prawdopodobieństwem jego pacjentka przeżywała zawał. Być może mamy tu do czynienia z czerpaniem doświadczeń. Lekarz-mężczyzna widzi, że jego koleżanka z powodzeniem leczy pacjentkę, więc korzysta ze stosowanych przez nią metod i rozwiązań. Może też poprosić koleżankę o pomoc, stwierdza Greenwood.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ewolucja podziału pracy ze względu na płeć jest bardzo trudna do prześledzenia, gdyż mamy niewiele dowodów archeologicznych pokazujących, która płeć czym się zajmowała. Przyjmuje się tu wiele założeń, bazując głównie na współczesnych społeczeństwach, co niekoniecznie musi przekładać się na społeczeństwa żyjące przed wiekami.
      Doktor John Kantner, profesor archeologii antropologicznej z University of North Florida, zaproponował nową metodę zbadania, kto zajmował się tworzeniem ceramiki w dawnych społecznościach. Uczony zauważył, że należy przyjrzeć się odciskom palców pozostawionych przez osobę, która wytworzyła dane naczynie. Wiadomo bowiem, że odciski palców kobiet i mężczyzn różnią się od siebie.
      Opracowaną przez siebie metodę Kantner zastosował do zbadania pochodzących sprzed 1000 lat 985 fragmentów ceramiki kultury Anasazi. To w tym czasie w Chaco Canyon szybko wzrosło w siłę i znaczenie centrum polityczne i religijne w Chaco Canyon.
      Powszechnie uważa się, że wytwarzanie naczyń ceramicznych było domeną kobiet. Tymczasem badania przeprowadzone przez uczonych z Florydy pokazały, że w produkcję ceramiki byli zaangażowani w równym stopniu kobiety jak i mężczyźni. Udział obu płci wahał się zarówno w czasie jak i pomiędzy grupami w tej samej społeczności. To zaś wskazuje, że nie istniał tam ścisły podział pracy ze względu na płeć i cała interakcja przebiegała bardzo dynamicznie. Wyniki tych badań stoją w sprzeczności z dotychczasowymi założeniami o podziale pracy ze względu na płeć w starożytnych społecznościach i wskazują, że podejście do ról płciowych było bardziej złożone, niż nam się wydaje, podkreśla Kantner. Zrozumienie podziału pracy w różnych społecznościach, a w szczególności zrozumienie jego ewolucji to podstawa do poznania systemów społecznych, politycznych i ekonomicznych, dodaje uczony.
      Badania zostały opisane w pracy „Reconstructing sexual divisions of labor from fingerprints on Ancestral Puebloan pottery”.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Długoterminowe badania prowadzone przez Fred Hutchinson Cancer Research Center wykazały, że kobiety pozostające na niskotłuszczowej diecie połączonej ze zwiększonym spożyciem warzyw, owoców i zbóż, odnoszą liczne korzyści, przede wszystkim zaś spada u nich ryzyko zgonu z powodu nowotworu piersi, wolniej rozwija się cukrzyca oraz narażone są na mniejsze ryzyko choroby niedokrwiennej serca.
      Doktor Ross Prentice i jego koledzy rozpoczęli w 1993 roku badania o nazwie Dietary Modification Trial. Bierze w nich udział niemal 49 000 mieszkanek USA, które są po menopauzie. Celem badań jest sprawdzenie, czy dieta niskotłuszczowa zmniejsza ryzyko raka piersi, jelita grubego oraz choroby niedokrwiennej serca. Po 9 latach badań naukowcy nie zauważyli, by dieta niskotłuszczowa w znaczący sposób zmniejszyła ryzyko wystąpienia wymienionych chorób. Jednak gdy badania potrwały niemal 20 lat okazało się,że nawet niewielkie zmiany diety przynoszą znaczące korzyści. Z badań wynika bowiem, że dzięki długotrwałej diecie niskotłuszczowej ryzyko zgonu z powodu raka piersi spada o 15–35%, ryzyko rozwoju cukrzycy insulinozależnej zmniejsza się o 13–25%, a w grupie 23 000 kobiet, które przed przystąpieniem do badań nie miały ani nadciśnienia ani żadnej choroby układu krążenia, ryzyko niedokrwiennej choroby serca spadło o 15–30%.
      Badania te potwierdzają rolę odpowiedniego odżywania się w ogólnym stanie zdrowia i pokazują, że niskotłuszczowa dieta bogata w warzywa, owoce i ziarna przynosi korzyści zdrowotne i nie niesie ze sobą żadnych niekorzystnych skutków, mówi doktor Prentice.
      Istnieje olbrzymia liczba różnych diet i mód związanych z odżywaniem się, co przytłacza ludzi, którzy często po prostu chcą wiedzieć, co powinni jeść. Istnieje wiele diet zapewniających krótkoterminowe korzyści, jak np. spadek wagi. Nasze badania pokazują, że dieta niskotłuszczowa zapewnia długoterminowe korzyści, dodaje współautorka badań, doktor Garnet Anderson.
      Ze szczegółami badań "Low-Fat Dietary Pattern among Postmenopausal Women Influences Long-Term Cancer, Cardiovascular Disease, and Diabetes Outcomes" można zapoznać się na łamach Journal of Nutrition.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Bakterie z blaszek miażdżycowych są prozapalne. Wg naukowców, może to prowokować reakcję zapalną oraz destabilizację i pękanie blaszek, a to z kolei groziłoby zawałem.
      Zespół, który przedstawił uzyskane wyniki na tegorocznym kongresie Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, oceniał wkład mikrobiomu w niestabilność blaszek miażdżycowych.
      Akademicy zebrali grupę 30 pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym (ang. Acute Coronary Syndrome, ACS) i 10 chorych ze stabilną chorobą wieńcową. Z próbek kału wyizolowano bakterie mikroflory jelitowej. Bakterie blaszek miażdżycowych wyekstrahowano z cewnika balonowego.
      Porównanie mikroflory jelitowej i z blaszek miażdżycowych pokazało, że w przypadku tej pierwszej skład był heterogeniczny, z zaznaczoną obecnością Bacteroidetes i Firmicutes. Blaszki miażdżycowe zawierały zaś głównie proteobakterie i Actinobacteria o fenotypie prozapalnym.
      To sugeruje wybiórczą retencję prozapalnych bakterii w blaszkach miażdżycowych, co może prowokować reakcję zapalną i pękanie blaszek - podkreśla Eugenia Pisano z Polikliniki Gemelli.
      Analizy ujawniły także różnice mikrobiomu jelitowego pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym i stabilną chorobą wieńcową. Osoby z ACS miały więcej Firmicutes, Fusobacteria i Actinobacteria, podczas gdy Bacteroidetes i proteobakterie były liczniejsze u pacjentów ze stabilną chorobą wieńcową.
      Odkryliśmy odmienny skład mikrobiomu pacjentów z ACS i stabilną chorobą wieńcową. Różne związki wytwarzane przez te bakterie mogą wpływać na destabilizację blaszki i zawał. Potrzeba dalszych badań, by sprawdzić, czy metabolity oddziałują na niestabilność blaszki - opowiada Pisano.
      Włoszka dodaje, że jak dotąd badania nie wykazały bezsprzecznie, że zakażenia i wynikające z nich stany zapalne są bezpośrednio zaangażowane w proces destabilizacji blaszki i zapoczątkowanie zawału; antybiotyki przeciw Chlamydophila pneumoniae nie zmniejszyły np. ryzyka zdarzeń sercowych.
      Choć nasze studium było niewielkie, uzyskaliśmy ważne wyniki, które "reaktywowały" twierdzenie, że przynajmniej w pewnej podgrupie pacjentów wyzwalacze zapalne mogą odgrywać bezpośrednią rolę w destabilizacji blaszki. Dalsze badania pokażą, czy i u kogo antybiotyki mogą zapobiec zdarzeniom sercowo-naczyniowym.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Uniwersytet Technologiczny w Eindhoven postanowił walczyć z dyskryminacją ze względu na płeć poprzez zatrudnianie wyłącznie przedstawicieli jednej płci. Rektor Frank Baaijens uznał, że postęp na rzecz braku dyskryminacji jest zbyt powolny i stwierdził, że należy zmienić politykę rekrutacyjną. Dlatego też ogłosił, że jego uczelnia będzie zatrudniała tylko kobiety. Panowie nadal będą mogli aplikować i dostać pracę, jednak pod warunkiem, że w ciągu sześciu miesięcy od rozpoczęcia przez nich pracy nie pojawi się odpowiednia kandydatka na ich miejsce. Uczelnia ocenia, że w ciągu najbliższych pięciu lat zwolni się 150 miejsc pracy. Władze Uniwersytetu chcą zrobić wszystko, by te 150 stanowisk objęły kobiety.
      To jednak nie wszystkie ułatwienia dla pań. Uczelnia postanowiła, że każda z nowo zatrudnionych kobiet otrzyma dodatkowo 100 000 euro na założenie własnego laboratorium, rozpoczęcie własnego programu badawczego oraz będzie wspomagana specjalnym programem doradczym. Nowa polityka zatrudniania ma wejść w życie już od lipca.
      Co interesujące, władze uczelni przyznają, że w ten sposób będą dyskryminowały mężczyzn. Stwierdziły jednak, że skoro przez lata dyskryminowały kobiety, to teraz czas na dyskryminację mężczyzn.
      Z danych Eurostatu wynika, że średnio w UE 59% naukowców i inzynierów to mężczyźni. Kobiety stanowią większość na Litwie, Łotwie, w Bułgarii, Portugalii i Danii. W Polsce odsetek kobiet w nauce wynosi 48,4%. Najgorzej statystyki wyglądają na Węgrzech i w Luksemburgu (po 25%), w Niemczech (33%) i właśnie w Holandii (39%).
      Od wielu lat w krajach UE istnieje program przyciągania kobiet na nauki ścisłe i techniczne. Panie uparcie jednak wybierają nauki społeczne, biologiczne czy humanistyczne. Władze holenderskiej uczelni postanowiły najwyraźniej powiedzieć „dość”.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Meksyk potwierdził, że 50-letnia brytyjska turystka, która tydzień temu przyleciała do Cancún, jest chora na odrę. Kobieta miała się udać na wypoczynek do Playa del Carmen, ale ponieważ źle się czuła, zgłosiła się do prywatnego szpitala.
      Wg Ministerstwa Zdrowia, krewni kobiety - 33-letni mężczyzna, 29-letnia kobieta, 14-letni chłopiec i 7-letnia dziewczynka - nie wykazywali objawów.
      We wtorek (28 maja) 50-latka została przewieziona do państwowego szpitala, w którym uruchomiono procedury epidemiologiczne. Pobrano próbki do analizy oraz sprawdzono, z kim kobieta miała kontakt. Władze stanu Quintana Roo podjęły kroki, by zapobiec zakażeniom wtórnym, szczególnie u dzieci i młodzieży.
      Ostatnia epidemia odry miała miejsce w Meksyku w latach 1989-90 (odnotowano wtedy 89.163 przypadki).

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...