Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
Jajcenty

Podróże w płaszczyźnie ekliptyki zakazane?

Rekomendowane odpowiedzi

W jednym z opowiadań Lema Pirx "całymi tygodniami wlókł się bez ciągu w płaszczyźnie ekliptyki" co było zakazane.

Jak sądzicie, czy taki zakaz byłby celowy?

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakaz jest bezsensowny, ale mistrza Lema ocenia się z innej perspektywy. :)

Podobnie jak krążownik drugiej klasy, który szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakaz jest bezsensowny, ale mistrza Lema ocenia się z innej perspektywy. :)

 

A to ciekawe z jaką pewnością i jak sądzę bez weryfikacji oceniłeś sensowność, zarówno podróży "w płaszczyźnie ekliptyki" (cokolwiek by to znaczyło - znaczy się jakiejkolwiek) jak i samego Lema.

Czy używasz kiedykolwiek określeń "moim zdaniem", bo beznamiętna odpowiedź "była bezsensowna" jest troszku mało treściwa i mało przekonująca moją intuicję

 

Idąc tropem tematu którego nie znam - bo opowiadań nie znam. Poszukałem informacji o wątku ekliptyczno podróżniczym, nie doczytałem jeszcze ale o ekliptycznym(słońca wokół galaktyki) natrafiłem przy okazji na "kwiatek"

 

Około 4,5 mld lat temu w centrum US powstaje gwiazda Słońce wraz ze swym ciemnym towarzyszem (dark star - NEMEZIS) - mniejszą gwiazdą, w której nie zostają zapoczątkowane reakcje powodujące zaświecenie gwiazdy (tzw. brązowy karzeł). O tym, że Słońce ma towarzysza, stanowiąc przy tym klasyczny układ podwójny, świadczy złożony ruch Słońca wokół centrum galaktyki. Słońce oprócz ruchu obiegowego wykonuje jednocześnie ruch (góra - dół) poprzeczny do ruchu obiegowego, co można wyjaśnić jedynie istnieniem towarzysza Słońca, wraz z którym Słońce porusza się wokół wspólnego środka masy (ten ruch US bardzo dobrze został przedstawiony na filmie popularnonaukowym nakręconym prze BBC: "Hyperspace 2"). Okres ruchu poprzecznego góra - dół został oszacowany na ok. 60 - 80 mln lat, co oznacza, że co około 30 - 40 mln lat US przechodzi przez gęstrze obszary płaszczyzny galaktyki. Wtedy wielokrotnie wzrasta możliwość zderzenia Ziemi z kometami. Przypuszcza się, że masowe wymieranie ok. 65 mln lat temu, gdy wyginęły dinozaury, związane było z tym okresowym bombardowaniem Ziemi przez komety. Obecne położenie US w galaktyce sugeruje, że możemy być bardzo blisko takiego okresu. 

Około 4 mld lat temu w obszar centrum US wtargnęło ciało - planeta Nibiru, lub bardziej prawdopodobne, układ ciał (ciemna gwiazda o masie rzędu 4 - 20 mas Jowisza wraz ze swymi planetami - Nibiru). Układ tych ciał, poruszając się wstecznie w stosunku do ruchu planet US, poruszał się na płaszczyźnie, która była nachylona pod kątem ok. 30 stopni do płaszczyzny ekliptyki. Po przecięciu płaszczyzny ekliptyki przez układ tych ciał, jedno z nich uderzyło w proto-Ziemię powodując oderwanie części proto-Ziemi, która to część następnie rozsypała się w pierścień odłamków skalnych tworząc Pas Asteroid, pozostała nierozbita część proro-Ziemi przesunęła się na obecną Ziemską orbitę. To kosmiczne wydarzenie potwierdza też wiele innych przesłanek. Np. na Ziemi miliardy lat temu był jeden ląd - pangea, który zaczął się rozrywać co nadal obserwujemy jako dryf kontynentów. Gdybyśmy zobaczyli Ziemię miliardy lat temu to z jednej strony widzielibyśmy "wyrwę" (obecnie Ocean Spokojny) a z drugiej jeden ląd. Zgodnie z zasadami dynamiki bryły obrotowej masa lądów na powierzchni dąży do równowagi co powoduje, że lądy dążą do równomiernego rozłożenia się na powierzchni Ziemi. Inną przesłanką jest znaczny wielkościowo Księżyc obecnej Ziemi. Wiek niektórych skał znalezionych na Księżycu jest dużo większy od wieku US co może świadczyć o tym, że układ ciał, który zmienił obraz US 4 mld lat temu pochodził np. z pobliskiej galaktyki Strzelca. 

Najciekawszym aspektem tych rozważań jest w konsekwencji istnienie Anty-Ziemi, która znajduje się wraz z Ziemią na jednej orbicie a dokładnie pomiędzy nimi znajduje się Słońce. Taki układ tych dwóch planet i Słońca jako środka masy stanowi układ podwójny, w którym dwie planety znajdują się naprzeciwlegle. Tylko w razie niestabilności orbity Anty-Ziemia może zostać zaobserwowana z Ziemi, ponieważ większość czasu zakryta jest przez Słońce. Taka niestabilność orbity ostatnio wystąpiła gdy pole magnetyczne Słońca, z niewiadomych względów, silnie osłabło (tzw. minimum Maundera, w czasie którego przez ok. 50 lat na Słońcu nie było prawie żadnych plam - od końca XVII do połowy XVIII wieku). W tym czasie Anty-Ziemia została zaobserwowana przez astronomów wielokrotnie podczas obserwacji planety Wenus. Pierwsza zarejestrowana obserwacja Anty-Ziemi pochodzi od G.D.Cassini'ego z roku 1662, poprzez obserwacje J.Short'a w 1740 roku, J.-L.Lagrange'a w 1761 roku, aż do 1892 roku gdzie po raz ostatni obserwował ją amerykański astronom E.E.Barnard. Wszyscy jej obserwatorzy oszacowali jej pozorny rozmiar średnicy na 1/4 do 1/3 pozornej średnicy Wenus. Mając te dane z obserwacji astronomicznych można obliczyć rzeczywistą wielkość Anty-Ziemi, co daje w wyniku jej średnicę równą około 1,5 średnicy Ziemi. Znów odwołując się do starożytności okazuje się, że wiedza na temat Anty-Ziemi była obecna np. w Egipcie na co wskazuje np. scena z części A "Księgi Ziemi" z grobowca Ramzesa VI w Dolinie Królów, czy też informacja ta przetrwała w kosmologii pitagorejczyków, którzy twierdzili, że za Słońcem (centralnym paleniskiem) znajduje się ciało podobne do naszej planety - Anty-Ziemia (Antychton). 

 

Czy okupujący naszą planetę żyją na Anty-Ziemi czy może na planecie Nibiru, która raz na ok. 4000 lat zbliża się na krótko do Słońca, do strefy życia? "

 

"W naszym układzie jest nieodkryty glob – uważają naukowcy Nie widać go ani w świetle widzialnym, ani w podczerwieni. Ale daje o sobie znać grawitacją. Podobnie było z Plutonem. Długo zanim Clyde Tombaugh pierwszy dostrzegł obiekt, astrono- mowie wiedzieli o planecie X, która zaburzała ruch Neptuna. 

 

Może być nawet czterokrotnie masywniejsza od Jowisza, ale chłodna i ciemna. Naukowcy mają nadzieję, że jeśli planeta istnieje, dostrzegą ją w obłoku Oorta na jednym z tysięcy zdjęć wykonanych w podczerwieni przez 40-centymetrowy teleskop kosmiczny WISE (Wide-field Infrared Survey Explorer). Obłok Oorta to coś w rodzaju otoczki składającej się z pyłu, drobnych okruchów kosmicznego gruzu i planetoid otaczających Słońce daleko poza orbitami planet. 

 

"Większość komet, które przedostają się w okolice wewnętrznych planet Układu Słonecznego (Merkury, Wenus, Ziemia i Mars), pochodzi z zewnętrznego obłoku Oorta. Model przygotowany przez naukowców amerykańskich sugeruje, że za taki stan rzeczy odpowiedzialna jest grawitacja dużej planety, cztery razy bardziej masywnej niż Jowisz – największej planety Układu Słonecznego. "

 

 

kuiper-oort-sedna-140326e-02.jpg?1395863

 

Reszta http://kodczasu.pl/printview.php?t=389&start=0&sid=19bc490575e37b5597184f54df917108

Więc korzystając z okazji supersprawny umysł tak szybko ocenił Lema bajkopisarza zapytuje - co Ty na powyższe rewelacje Bullshit?

 

Wracając jednak do opowieści której stosowny fragment można przeczytać http://cyfrant.pl/opowiesci-o-pilocie-pirxie-stanislaw-lem-e-book/ wygląda na to że - wleczenie się bez ciągu nie ma związku przyczynowo skutkowego z płaszczyzną ekliptyki a jedynie brakiem paliwa na manewry które by od tej płaszczyzny odciągneły. Natomiast przepisy zabraniające wynikały ze zwiększonego prawdopodobieństwa trafienia na meteoryty na które jak mniemam jest największa szansa w tej płaszczyźnie.

Jak mniemam a słabo znam układ słoneczny, występuje w nim podobne zjawisko do powstania pierścieni wokół saturna - w jego przypadku powstałych z kryształków lodu pochodzących od gorących gejzerów Enceladusa. Planety i drobne ciała układają się z czasem we wspólnej płaszczyźnie na skutek wzajemnych oddziaływań grawitacyjnych.

 

 

Czytając opis podróży Pirxa w których "gapiowaty i pozornie niezgrabny, młody pilot w każdej trudnej sytuacji umie się jednak znaleźć, a nawet udaje mu się przeniknąć różne tajemnice, nad którymi na próżo głowią się eksperci... zwycięża w starciu z supersprawnym androidem, który chce władzy nad światem (...) próbuje w niebywale złożonym teatrze zdarzeń, które pokazuje, znaleźć miejsce dla specyfiki ludzkiego przeżywania świata, dla ludzkiej „niedoskonałości”, która w niektórych przypadkach, wspierana tajemniczo przez intuicję, pozwala bohaterowi uniknąć na pozór perfekcyjnych pułapek, które zastawia nań natura, zbiegi okoliczności lub celowa i racjonalna przebiegłość sztucznego intelektu " mam wrażenie że cokolwiek chciał przekazać Lem, jakikolwiek był sens czy bezsens zakazu lotu w płaszczyźnie ekliptyki(jeśli wogóle jest ona zbieżna z płaszczyzną innych planet). Chodziło mu o rozbudzenie otwartości umysłu i wyjście poza schemat która zwiększając entropie zwiększa skuteczność poznawczą. Być może jesteśmy przeciwległymi biegunami Astro... jakkolwiek jestem brązowy karzeł czekam na ścięcie krótką ripostą i przekonujące wyjaśnienie bezsenowności zakazu  ;)

Pozdro

Edytowane przez Stanley

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Reszta http://kodczasu.pl/p...7184f54df917108 Więc korzystając z okazji supersprawny umysł tak szybko ocenił Lema bajkopisarza zapytuje - co Ty na powyższe rewelacje Bullshit?

No wiesz, podobnych rewelacji w Sieci nie brakuje, a łączy je zapewne słowo, którego użyłeś. Kiedyś mawiano, że papier zniesie wszystko. ;) Zastanawiam się, dlaczego nie podałeś linku np. do:

http://www.tfes.org/

 

Być może jesteśmy przeciwległymi biegunami Astro... jakkolwiek jestem brązowy karzeł czekam na ścięcie krótką ripostą i przekonujące wyjaśnienie bezsenowności zakazu ;)

Ponieważ święta coraz bliżej, to pewnie i bull wypowie się po ludzku – też gorąco Cię pozdrawiam Sanley.

 

Edit: Przepraszam Stanley, błędnie napisałem Twój nick (takie tam podświadome dziwadełka: SANki, SANta Claus,  Kevin SAN w domu, itp. ;)).

Edytowane przez Astroboy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W jednym z opowiadań Lema Pirx "całymi tygodniami wlókł się bez ciągu w płaszczyźnie ekliptyki" co było zakazane.

Jak sądzicie, czy taki zakaz byłby celowy?

Zakaz był z tego powodu, że w płaszczyźnie ekliptyki jest duża koncentracja pyłu i rozmaitych "szczątków", które mogłyby uszkodzić pojazd kosmiczny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×