Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Niemal 40 dziur w jądrze Ubuntu LTS

Recommended Posts

W jądrze Linuksa Ubuntu 10.04 LTS odkryto niemal 40 dziur. Umożliwiają one przeprowadzenie ataków zarówno z sieci lokalnej jak i zdalnych. Błędy dotyczą też pochodnych Ubuntu - Kubuntu, Xubuntu i Edubuntu.

Dziury powodują m.in. nieprawidłowe sprawdzanie pakietów ICMP, co pozwala cyberprzestępcy na przeprowadzenie ataku DoS.  Z kolei luka w NFSv4 umożliwia lokalnemu użytkownikowi zdobycie uprawnień administratora.

Eksperci ostrzegają, że próba obejścia problemu poprzez zablokowanie ICMP spowoduje problemy z pakietami UDP, co może poważnie zakłócić pracę jądra.

Spośród wspomnianych niemal 40 dziur, 9 pozwala na zdobycie uprawnień administratora, a 14 umożliwia przeprowadzenie ataku DoS.

Użytkownicy Ubuntu 10.04 LTS powinni zaktualizować pakiety: linux-image-2.6.35-25-generic 2.6.35-25.44~lucid1, linux-image-2.6.35-25-generic-pae 2.6.35-25.44~lucid1, linux-image-2.6.35-25-server 2.6.35-25.44~lucid1, linux-image-2.6.35-25-virtual 2.6.35-25.44~lucid1.

Szczególnie zagrożeni mogą być ci użytkownicy, którzy korzystają z Ubuntu w ramach współdzielonego hostingu. Mogą nie tylko paść ofiarą ataku lokalnych, nieznanych im użytkowników, ale niebezpieczeństwo jest tym większe, im bardziej dostawca usługi będzie zwlekał z instalacją poprawionych pakietów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wersja Ubuntu 10.10 od kilku dni 2.6.35-27. Zatem chyba o to chodziło. No ale odbyło się to w ramach zwykłej aktualizacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest simian raticus

A niech se kradną!

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to inne dystrybucje korzystające z tego kernela takowych dziur nie mają? Czym niby różni się jądro 2.6.35-27 w Ubuntu od tego samego w Debianie, czy Mincie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prask i po krzyku 40 dziur mniej od strzału. A w przyadku innego systemu by je przez kilka lat odkrywali z niewiadomym czasem ich wykorzystania przez przestępców.

Popatrzcie na suxneta. Ktoś znalazł kila dziur, stworzył groźne oprogramowanie rozpropagował je, doszło tam gdzie dojść miało, wyrządziło szkody to trwało nie wiadomo ile, szczególnie sam proces stworzenia wirusa i przetestowania, potem ten wirus przez długi czas sabotował wzbogacanie a na koniec i tak okazało się ze luki były powszechnie nieznane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to inne dystrybucje korzystające z tego kernela takowych dziur nie mają? Czym niby różni się jądro 2.6.35-27 w Ubuntu od tego samego w Debianie, czy Mincie?

nie wiem, czy akurat w tej kwestii sa roznice miedzy mainstreamowym nurtem kernela linuxowego, a tym z ubuntu, ale ogolnei to ubuntu bardzo chetnie go modyfikuje na swoje potrzeby. czesto impementujac stare rozwiazania w nowszych wersjach, gdzie pewne elementy zostaly zastapione czyms innym (znaczy sie - ludzie od ubuntu spowrotem laduja starocie, a wywalaja nowosci)... nie podam ci teraz konkretnego przykladu, ale czasami jadro ubuntu potrafi byc problematyczne, gdy chcesz robic cos (wg tworcow ubuntu) nietypowego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Za znalezienie luki w produktach Apple'a można będzie otrzymać do miliona dolarów. Ivan Krstic, odpowiedzialny w Apple'u za kwestie bezpieczeństwa, poinformował podczas dorocznej konferencji Black Hat, że firma zwiększa z 200 000 do 1 000 000 limit kwoty, jaką płaci za znalezione dziury. Przedsiębiorstwo chce w ten sposób zachęcić odkrywców luk, by informowali je o ich istnieniu, zamiast by sprzedawali je na czarnym rynku.
      Co więcej, program nagród nie będzie ograniczony tylko do iPhone'a ale będzie dotyczył również innych produktów, jak iPad, Mac, Apple Watch czy Apple TV.
      Dotychczas firma płaciła do 200 000 USD za informacje o dziurach, ale krytykowano ją, że to zbyt mała kwota, więc istnieje pokusa sprzedaży informacji na czarnym rynku, co negatywnie odbiłoby się na bezpieczeństwie użytkowników firmowych produktów.
      Oczywiście nie dostaniemy miliona dolarów za każdą informację o luce. Najwyższą kwotę przewidziano tylko dla znalazców najpoważniejszych najbardziej groźnych dziur. Ponadto do 500 000 dolarów zwiększono kwotę za informacje o dziurach pozwalających na nieuprawniony dostęp do danych użytkownika.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Eksperci z firmy Eclypisium ostrzegają, że ponad 40 sterowników dla systemu Windows zawiera dziury, które mogą zostać wykorzystane do ataku na pecety i serwery. Błędy występują w produktach wielu gigantów IT, takich jak Intel, Toshiba, Huawei czy Asus. Narażone na atak są wszystkie wersje Windows.
      Dziury znalezione przez pracowników Eclypsium pozwalają na zwiększenie uprawnień w dostępie do sprzętu. Za ich powstanie odpowiada niedbałość w pisaniu kodu i niezwracanie uwagi na kwestie bezpieczeństwa.
      Eclypsium już poinformowało wszystkich 20 producentów sterowników. Dotychczas 15 z nich poprawiło swoje oprogramowanie. Sterowniki załatali m.in. Intel, Huawei, Toshiba, NVIDIA, Gigabyte, Biostar, AsRock, AMI, Realtek, ASUSTek czy AMD. Kilku producentów nie wypuściło jeszcze poprawek, dlatego ich nazw nie ujawniono.
      Błędy w sterownikach zdarzają się dość często. W czerwcu Microsoft poprawiał swój sterownik dla urządzeń bezprzewodowych firmy Broadcom, a w marcu specjaliści z Redmond poinformowali Huawei o znalezieniu dziury w sterowniku highendowych MateBook'ów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple zamknie lukę, która pozwala organom ścigania na zdobycie informacji osobistych z zablokowanego iPhone'a. Dziura zostanie załatana wraz z najbliższą aktualizacją iOS-a.
      Po jej naprawieniu nie będzie już możliwe pobranie danych przez port Lightning. Nadal będzie on wykorzystywany do transferu danych, jednak jeśli w ciągu godziny po zablokowaniu telefonu urządzenie nie zostanie odblokowane za pomocą hasła, transfer danych zostanie wyłączony.
      To właśnie tę dziurę wykorzystano podczas głośnego włamania do iPhone'a mordercy z San Bernardino. Po odmowie współpracy ze strony Apple'a, FBI wynajęło nieujawnioną dotychczas firmę, która wydobyła dane z zablokowanego telefonu.
      Postawa Apple'a, które odmówiło FBI pomocy przy zdobyciu danych z telefonu terrorysty, wywołała dyskusję na temat kwestii prawnych, etycznych i technicznych. Koncern został ostro skrytykowany m.in. przez kandydata na prezydenta, Donalda Trumpa.
      Teraz firma jeszcze bardziej zwiększy bezpieczeństwo swoich urządzeń i utrudni tym samym organom ścigania dostęp do telefonów przestępców. Dyrektor wykonawczy Apple'a Tim Cook stwierdził, że prawo do prywatności jest podstawowym prawem człowieka i skrytykował Facebooka oraz Google'a za przechowywanie i przetwarzanie w celach marketingowych olbrzymich ilości dancyh swoich użytkowników. Sprzeciwiał się też próbom uzyskania przez FBI dostępu do iPhone'a terrorysty z San Bernardino twierdząc, że stworzyłoby to niebezpieczny precedens.
      Nie wiadomo, dlaczego Apple tak długo zwlekało z załataniem dziury, która była znana organom ścigania i, prawdopodobnie, przestępcom.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft prowadzi śledztwo mające wyjaśnić, jak prototypowy kod atakujący niebezpieczną dziurę w Windows trafił do rąk cyberprzestępców. Microsoft przed tygodniem wydał kolejny comiesięczny zestaw poprawek w ramach Patch Tueday. Znalazła się w nim łata na poważną dziurę w Remote Desktop Protocol, która pozwala przestępcom na przejęcie kontroli nad systemem. Wcześniej w ramach Microsoft Active Protection Program (MAPP) koncern z Redmond dostarczył firmom antywirusowym prototypowy kod atakujący dziurę. Microsoft standardowo przekazuje 79 wybranym firmom antywirusowym szczegóły techniczne dziur jeszcze zanim je załata. Dzięki temu firmy mogą szybko przygotować oprogramowanie zabezpieczające. Pojawienie się łat jest bowiem dla cyberprzestępców okazją do wykonania na nich inżynierii wstecznej i poznanie dzięki temu szczegółów załatanych dziur. Czasami potrafią oni przygotować szkodliwy kod w ciągu kilku godzin od opublikowania przez Microsoft poprawek.
      Tym razem jednak przygotowany kod przygotowany w Redmond na potrzeby firm antywirusowych wyciekł do internetu. Co więcej, trafił tam nie tylko kod Microsftu. Znany specjalista ds. bezpieczeństwa, Luigi Auriemma, który w maju 2011 roku odkrył wspomnianą dziurę, poinformował o niej Zero Day Initiative (ZDI) i dostarczył prototypowy kod, poinformował, że tego samego dnia, gdy wyciekł kod Microsoftu, on znalazł swój prototypowy kod na jednej z chińskich witryn.
      Auriemma twierdzi, że odkryty przezeń program zawierał znaki „MSRC11678„ co wskazuje, że do wycieku doszło w Microsofcie, a nie w ZDI. Kod Auriemmy został przekazany Microsoftowi przez ZDI w sierpniu 2011 roku w celu wykonania szczegółowych analiz.
      Na szczęście prototypy, które przedostały się do internetu, nie pozwalają na zdalne przejęcie kontroli nad komputerem. Umożliwiają jednak spowodowanie awarii systemu.
      Jak mówią przedstawiciele ZDI, Microsoft zgadza się z wnioskiem, że to nie ZDI jest źródłem przecieku. Na razie nie wiadomo, czy kod upublicznił ktoś z Microsoft czy też z firm antywirusowych.
×
×
  • Create New...