Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Ramadan, święty miesiąc dla muzułmanów, pozytywnie wpływa na zwrot z inwestycji giełdowych. Naukowcy z University of New Hampshire donoszą, że o ile średni roczny zwrot z inwestycji w krajach muzułmańskich wynosi 4,32%, to w czasie ramadanu można liczyć na 38,09%. Naukowcy wzięli pod uwagę dane z giełd w Omanie, Katarze, Turcji, Pakistanie, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Maroko, Tunezji, Egipcie, Jordanii, Malezji, Bahrajnie i Indonezji z lat 1989-2007.

Sądzimy, że ten wpływ ramadanu można najlepiej wytłumaczyć zmianą w postawie psychologicznej inwestorów. Ramadan to miesiąc religijny, który wpływa na niemal każdy aspekt życia muzułmanów. To czas postu i modlitw, ale też czas większej wrażliwości na życie społeczne, zbliżenia do Allaha i innych muzułmanów na całym świecie. Ramadan przynosi ze sobą poczucie wspólnoty, zwiększa zadowolenie z życia i nastraja optymistycznie. Ten optymizm wpływa na inwestorów i ich decyzje, które powodują, że ceny akcji rosną - mówią naukowcy. Zaznaczają przy tym, że sprawdzili, czy na wzrosty nie mają wpływu inne czynniki, takie jak płynność rynku, długość postu i znane "anomalie kalendarzowe" czyli np. poniedziałek, styczeń i Halloween. Wszystkie te czynniki zostały wykluczone.

Inwestorzy, chcący szybko zarobić w świecie muzułmańskim powinni kupić akcje przed początkiem ramadanu, a sprzedać je pod koniec świętego miesiąca lub, lepiej, zaraz po dniu Id al-Fitr.

W badaniach profesora Ahmeda Etabariego z University of New Hampshire brali też udział Jędrzej Białkowski z nowozelandzkiego University of Canterbury i Tomasz Wiśniewski z University of Leicester.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj, mi też się ten 'nius' nie podoba - raczej wygląda na manipulację żeby sobie na naiwnych zarobić ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      The Wall Street Journal informuje, że najprawdopodobniej już w najbliższą środę Facebook złoży pierwszą w swojej historii publiczną ofertę sprzedaży akcji (IPO). Specjaliści uważają, że firma chce zebrać około 10 miliardów USD. Jeśli jej się to uda będzie to jeden z największych debiutów w historii amerykańskiej giełdy. Rynkowa kapitalizacja Facebooka może wynieść początkowo 75-100 miliardów USD.
      Źródła, na które powołuje się WSJ informują, że za przeprowadzenie oferty odpowiedzialny będzie najprawdopodobniej Morgan Stanley.
      Niewykluczone jednak, że odpowiednie dokumenty nie zostaną złożone w Komisji Giełd w środę, ale dopiero za kilkanaście tygodni. szefostwo Facebooka rozważa podobno dwa możliwe scenariusze. W drugim z nich mówi się o terminie pomiędzy kwietniem a czerwcem.
      Oferta Facebooka może być czwartym pod względem wielkości - po Visa, General Motors i AT&T Wireless - debiutem w USA. Będzie też największym na rynku internetowym. Dotychczas rekordzistą był Google, który zebrał w 2004 roku 1,9 miliarda USA, a początkowa giełdowa wycena firmy wyniosła 23 miliardy.
      Na razie Facebook, jako że nie jest spółką notowaną na giełdzie, nie musi upubliczniać danych na temat swoich finansów, zatem pozostaje tajemnicą. Firma eMarketer ocenia, że jeszcze w 2009 roku firma zarobiła na reklamach 738 milionów dolarów, by w roku 2011 zwiększyć tę kwotę do 3,8 miliarda. Nie wiadomo, czy Facebook jest dochodowy.
      Giełdowy debiut będzie wielkim sprawdzianem dla 27-letniego Marka Zuckerberga. Od dłuższego czasu mówiono, że dość niechętnie myśli on o debiucie giełdowym, gdyż obawia się, iż zniszczy on kulturę firmy. Zależy mu, by pracownicy skupiali się na dobrym produkcie, a nie na wycenie akcji przez rynek. Facebook szukając inwestorów sprzedawał części swoich udziałów w prywatnych ofertach. W 2010 roku szefostwo firmy zdało sobie sprawę z faktu, że już wkrótce liczba inwestorów może przekroczyć 499. A pojawienie się 500. inwestora zgodnie z amerykański prawem oznacza, że firma musi składać raporty dotyczące swoich finansów. Zuckerberg zdecydował zatem, że skoro i tak finanse firmy będą musiały zostać upublicznione, to korzystniej jest wejść na giełdę i zebrać pieniądze na rozwój firmy.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Saudyjski Kingdom Holding zainwestował 300 milionów dolarów w Twittera. Książę Alwalid bin Talal bin Abdul Aziz Al Saud, który stoi na czele holdingu, stwierdził, iż to kolejny dowód, że kierowany przez niego fundusz jest w stanie identyfikować i wykorzystywać obiecujące firmy o światowym zasięgu.
      W Twittera zainwestowano w sumie 1,4 miliarda dolarów. Główni inwestorzy to, obok Kingdom Holding, Union Square Ventures, Morgan Stanley oraz Marc Andreessen.
      Sądzimy, że media społecznościowe znacząco zmienią krajobraz medialny w ciągu nadchodzących lat. Twitter będzie brał w tym udział i zarabiał na tym pozytywnym trendzie - oświadczył Ahmed Halawani, dyrektor ds. inwestycji międzynarodowych w Kingdom Holding.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Red Hat poinformował, że w drugim kwartale roku podatkowego 2012 zanotował przychody rzędu 281,3 miliona USD. To o 28% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Same odnowienia subskrypcji przyniosły firmie 238,3 miliona USD.
      Biorąc pod uwagę fakt, że pierwszy kwartał był równie dobry, Red Hat może stać się pierwszym w historii dystrybutorem Linuksa, którego roczne przychody przekroczą miliard dolarów.
      Rosną nie tylko przychody, ale i zyski firmy. W drugim kwartale roku podatkowego 2012 wyniosły one 40 milionów dolarów, wobec 23,7 miliona rok wcześniej.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas wczorajszych notowań Apple przez chwilę było najwyżej wycenianą amerykańską firmą. Koncern Jobsa był więcej warty niż Exxon Mobil. Obecnie rynkowa kapitalizacja Apple'a wynosi niemal 347 miliardów USD, a Exxon Mobil wyceniany jest na 353 miliardy. Różnica jest zatem minimalna.
      Cena akcji Apple będzie w najbliższym czasie prawdopodobnie rosła, gdyż szybko zbliża się wrześniowa premiera iPhone'a 5. Jeśli zaś cena papierów pójdzie do góry, to Apple nie tylko może na dłuższy czas stać się najdroższą amerykańską firmą, ale jej wartość może przekroczyć łączną wycenę Google'a i Microsoftu. Rynkowa kapitalizacja obu koncernów wynosi obecnie - odpowiednio - 185 i 214 miliardów dolarów.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mniejsza różnorodność czasowników i rzeczowników w raportach finansowych może pomóc w wychwyceniu bańki spekulacyjnej. Kiedy język używany przez analityków i dziennikarzy staje się coraz bardziej podobny, rynek akcji jest prawdopodobnie przeszacowany.
      Po zbadaniu 18 tys. artykułów opublikowanych na witrynach internetowych The New York Timesa, BBC oraz Financial Timesa naukowcy z Uniwersyteckiego College'u Dublińskiego stwierdzili, że przed pojawieniem się bańki spekulacyjnej czasowniki i rzeczowniki wykorzystywane przez komentatorów finansowych upodobniają się do siebie, a tuż po jej pęknięciu dochodzi do zróżnicowania języka. Nasze analizy pokazują, że trendy w używaniu słów przez dziennikarzy ekonomicznych są ściśle skorelowane ze zmianami w najważniejszych indeksach giełdowych: DJI, NIKKEI-225 i FTSE-100 – podkreśla prof. Mark Keane.
      Sporządzając dzięki modelowi komputerowemu wykres dystrybucji słów wykorzystywanych w raportach finansowych publikowanych online w latach 2006-2010, byliśmy w stanie zidentyfikować coś, co nazywamy konwergencją czasowników i rzeczowników […]. Nasze studium pokazuje, że reporterzy unifikowali język – posługując się sformułowaniami w rodzaju "akcje znowu drożeją" czy "odnotowano nowe szczyty" – w miarę jak ich komentarze stawały się jednakowo pozytywne przed krachem z 2007 roku. Keane dodaje, że reporterzy odnosili się też do mniejszej niż zwykle liczby zdarzeń rynkowych. Profesor uważa, że skupiali się po prostu na zestawie kilku szybko rosnących akcji.
      Aaron Gerow, jeden ze współautorów raportu, dywaguje, że skoro Google może przewidywać sprzedaż samochodów na postawie najczęstszych wyników wyszukiwania, a system rekomendacji książek i płyt Amazona bazuje na łączeniu tytułów/kategorii przeglądanych i kupowanych produktów, czemu nie wsłuchiwać się w język komentatorów finansowych, by wspomóc przewidywanie rynków akcji.
×
×
  • Create New...