Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'roboty'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 6 results

  1. Dalu Rebot Restaurant z chińskiego Jinan to bodajże pierwsza na świecie restauracja, w której obsługują same roboty. Uroczyste otwarcie lokalu na 100 osób odbyło się 5 grudnia. Gości witają dwie recepcjonistki, oczywiście femboty, a obsługę zapewnia 6 maszyn, które wyglądają prawie jak C-3PO z Gwiezdnych wojen. Dwa roboty podają napoje, dwa obsługują małe stoliki, a pozostałe dwa jeden duży stół. Stoły ustawiono po okręgu, by maszyny mogły bez przeszkód pokonywać wytyczoną dla nich trasę. Ludzie witają wraz z fembotami klientów i pracują w kuchni (na razie roboty ich tu nie zastąpiły, choć powstał już android serwujący sushi czy smażący tradycyjne japońskie placki okonomiyaki Motoman SDA10). Na pomysł nietypowej restauracji wpadli przedstawiciele The Shandong Dalu Science and Technology Company. W planach jest rozbudowa przedsięwzięcia i "zatrudnienie" w sumie 40 robotów. Dwudziestu mechanicznych kelnerów ma się pojawić w okolicach Bożego Narodzenia.
  2. Roboty opiekują się starszymi osobami, tańczą, pomagają w rehabilitacji dzieci z autyzmem, sprzątają, nalewają drinki, a od teraz nawet gotują. Potrafią usmażyć racuchy, podać sushi i pokroić warzywa. Przyszłych zastępców szefów kuchni można było podziwiać w akcji na tokijskiej wystawie International Food Machinery and Technology Expo. Motoman SDA10 został wyprodukowany przez Toyo Riki – firmę z Osaki. Na początku miesza w misce składniki tradycyjnych japońskich placków okonomiyaki, a następnie wylewa masę na rozgrzaną blachę. Robot jest prawdziwym perfekcjonistą. Dba o to, by racuchy były równe, dlatego uklepuje je ze wszystkich stron szpatułkami. Gdy skończy, pyta o sos i dodatki. Urządzenie wyposażono w dwa ramiona. Waży ono prawie 218 kg, a mierzy 137 cm. Ponoć zaprojektowano je w taki sposób, że może pracować przy jednym stanowisku z ludźmi. Android serwujący sushi powstał w laboratorium Squse z Kioto. Robot siekający warzywa jest zaś montowany w fabrykach Sugiura Kikai Sekkei. Japońscy robotycy uważają, że tego typu maszyny już wkrótce znajdą się w wielu domach. Teraz prawie każdy ma samochód, kiedyś niemal wszyscy zaopatrzą się w mechanicznych pomocników.
  3. Raymond Kurzweil, amerykański naukowiec i pionier w dziedzinie OCR, który udziela się także na wielu innych polach, uważa, że poziom inteligencji maszyn i ludzi zrówna się do 2029 roku. Wg niego, już wkrótce wszczepiane do mózgu niewielkie roboty poprawią jego działanie, co spowoduje wzrost IQ, a maszyny implantowane w innych częściach ciała przyczynią się do poprawy stanu zdrowia. Nanoboty dostaną się do ludzkiego mózgu za pośrednictwem naczyń włosowatych. Będą oddziaływać bezpośrednio na neurony. W ten sposób nie tylko wspomogą zapamiętywanie, ale i wchodzenie w pełnowymiarową rzeczywistość wirtualną. Dla inżyniera roboty są nieodłączną częścią naszej cywilizacji, jednak, wbrew przerażającym wizjom autorów książek SF, nie nastąpi inwazja, w wyniku której nasz gatunek zostanie zepchnięty na margines i zastąpiony sztucznymi bytami. Nie da się ukryć, że maszyny wykonują czynności przejęte po nas i robią to na takim samym (jeśli nie wyższym) poziomie. Osiągnięcie ludzkiego poziomu inteligencji z całym wachlarzem cech, m.in. inteligencją emocjonalną, będzie możliwe dzięki odpowiedniemu sprzętowi i oprogramowaniu. Już teraz mamy do czynienia z cywilizacją ludzkiej maszyny; wykorzystujemy technologię, by poszerzyć nasze horyzonty fizyczne i umysłowe, a w przyszłości nastąpi jedynie pogłębienie tego zjawiska. W tym miejscu warto przypomnieć, że Kurzweil jest jednym z kontynuatorów filozofii transhumanizmu.
  4. Opublikowane niedawno wyniki eksperymentów dowiodły, że roboty są w stanie zmienić grupowe zachowania społeczności owadów. W ramach badań naukowcy z Universite Libre de Bruxelles wprowadzili do grupy karaluchów miniaturowe urządzenia o rozmiarach porównywalnych z tymi owadami. Okazało się, że mechaniczna mniejszość była w stanie decydować wspólnie z karaczanami o wyborze kryjówki dla całej kolonii. Naukowcy twierdzą, że roboty kontrolowały proces zbiorowego podejmowania decyzji. Świadczy o tym wynik działania mechanicznych "agentów": kolonia wybrała na kryjówkę dość niekorzystne miejsce, co w naturalnych warunkach nie zdarza się. Prowadzący badania Jose Halloy uważa, że eksperyment potwierdził możliwość wykorzystania podobnych technik do badania oraz zmiany wzorców zachowań wśród zwierząt żyjących w grupach.
  5. Entuzjaści robotyki z 6 brytyjskich uniwersytetów postanowili sprawdzić, jak będzie się rozwijać sztuczna kultura w społeczności maszyn. Do elitarnego grona należy m.in. filozof polityczny Robin Durie z uczelni w Exeter. Zespołowi szefuje profesor Alan Winfield z Uniwersytetu Zachodniej Anglii. Zdobył on środki na finansowanie projektu z Komitetu Badań Nauk Fizycznych i Inżynierii (Engineering and Physical Sciences Research Council). W ciągu najbliższych 4 lat społeczności robotów będą powstawać w laboratorium w Bristolu. W eksperymencie weźmie udział 60 podzielonych na grupy minimaszyn, które zostaną zaprogramowane na wzajemne kontakty i naśladownictwo. Ludzie będą zarządzać warunkami, pod jakimi mają one przebiegać, i obserwować, jak roboty zachowują się, przebywając razem. Jaki jest cel tak nietypowego badania? Naukowcy pragną zidentyfikować i zinterpretować ścieżki rozwoju kultury robotów oraz zdobyć, o ile to możliwe, informacje o ogólnych prawidłowościach rozwoju społeczności. Będziemy używać robotów jako mikroskopów umożliwiających badanie ewolucji kultury. Możliwość powstania całkowicie nowej, niemającej nic wspólnego z człowiekiem kultury w grupie laboratoryjnych robotów jest podniecająca, ale stanowi także spore wyzwanie. Jak możemy być pewni, że jesteśmy świadkami formowania się nowej kultury, a nie projektujemy po prostu swoich własnych konceptów kulturowych na roboty? — emocjonuje się dr Durie. W dłuższym okresie odpowiedzi na te pytania powinny rzucić nieco światła na ważkie problemy polityczne, z którymi musimy się dziś zmierzyć, np. jak odnosić się do ludzi z kultur całkowicie różnych od naszej własnej. Naukowcy chcą uruchomić specjalną witrynę internetową, na której dosłownie każdy mógłby obserwować i interpretować przebieg eksperymentu. Oto członkowie multidyscyplinarnego zespołu:profesor John W. Crawford z University of Abertay Dundee, biolog teoretyczny,dr Robin Durie z Uniwersytetu w Exeter, filozof,dr Frances Griffiths z Uniwersytetu w Warwick, socjolog,profesor Alistair Sutcliffe z Uniwersytetu w Manchesterze, specjalista ds. technologii komputerowych,dr Jenny Tennant Jackson z Leeds Metropolitan University, historyk i teoretyk kultury,profesor Alan Winfield z Bristol Robotics Laboratory, robotyk.
  6. W swojej ostatniej pracy pt. What Do Robots Dream Of? Christoph Adami, profesor nauk stosowanych z Keck Graduate Institute w Claremont, udowadnia, że roboty nie różnią się od nas, ludzi, tak bardzo, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Naukowiec twierdzi, że maszyny także potrzebują stanu odmiennego od czuwania, czyli czegoś przypominającego sen. Podobnie jak my, powinny się stale upewniać co do swojej pozycji i sytuacji w otaczającym świecie. Ponadto działają lepiej, jeśli dysponują dokładniejszym obrazem siebie. Bongard i inni wykazali na przykład, że roboty wyposażone w algorytm umożliwiający wnioskowanie o budowie fizycznej na podstawie zebranych wcześniej danych czuciowych funkcjonują lepiej od maszyn, którym nie wbudowano takiej opcji. Co więcej, roboty korzystające z modeli samych siebie podczas planowania przyszłych działań mogą radzić sobie bez pomocy człowieka z odniesionymi "obrażeniami". Dostosowują po prostu chód do zaistniałych okoliczności i zmian strukturalnych. Według Adamiego, największym wrogiem robota jest niepewność otoczenia. Poruszając się po nim, maszyna musi polegać na mapach (dostarczonych przez człowieka lub samodzielnie stworzonych) oraz danych sensorycznych. Jeśli jednak środowisko się zmienia albo mamy do czynienia z szumem informacyjnym, robot zaczyna działać nieprawidłowo. Sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby maszyna dysponowała uwewnętrznionym modelem siebie, czyli pewnego rodzaju samoświadomością. Człowiek potrzebuje snu i nie chodzi tu tylko o odpoczynek czy marzenia senne. Podczas snu:analizujemy wydarzenia dnia, dzięki temu udaje nam się część z nich zrozumieć i "posegregować";włączają się mechanizmy pozwalające utrwalić wspomnienia (pamięć długotrwała);utrwalamy sobie wcześniej nabywane umiejętności (osoby, które zdrzemnęły się po nauce, osiągają lepsze wyniki od tych, którym nie dano takiej możliwości). Wyobraźmy sobie, że robot rozpoznaje w ciągu dnia jakiś teren. Natrafia w końcu na przeszkodę, która skutecznie go zatrzymuje. Gdyby mógł się zdrzemnąć, a inżynierowie wyposażyliby go w odpowiedni algorytm, przypomniałby sobie własne działania, stworzył model środowiska i wygenerował listę możliwych rozwiązań. Następnie wypróbowałby "w myślach" (czy właściwie snach) najlepsze, czyli takie, które pozwoliłyby zrozumieć charakter przeszkody. Rano maszyna obudziłaby się z gotowym rozwiązaniem.
×
×
  • Create New...