Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'Hollywood'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. Trudno przecenić siłę, z jaką hollywoodzkie kino oddziałuje na powszechną wyobraźnię. Nie sposób też nie zauważyć, że kino - do czego ma zresztą prawo - chętnie traktuje realizm dość swobodnie. Czy jednak taka dowolność, prezentowana w wysokobudżetowych filmach science-fiction, nie przekracza ostatecznych granic? Na pewno może być szkodliwa, uznali naukowcy NASA, wybierając „2012" najbardziej antynaukowym i bzdurnym filmem w historii kinematografii. Podobne dyskusje z wytykaniem błędów przetaczały się już wielokrotnie, jak choćby w przypadku „Dnia niepodległości", który był wręcz swego rodzaju chłopcem do bicia, a znajdowanie nielogiczności w tej produkcji stało się hobby wielu osób. Nigdy wcześniej jednak naukowcy związani z NASA nie poczuli się w obowiązku publicznego prostowania filmowych nonsensów i absurdów, dopiero kosztujący osiemset milionów dolarów katastroficzny „2012" skłonił ich do tego. Oparty na popularnym w paranauce micie o tym, że koniec znanego kalendarza Majów oznacza koniec świata, który wypadnie w 2012 roku, zdobył wielką popularność i posiał niepewność wśród wielu ludzi. Pokazany „koniec świata", podparty pseudonaukowymi argumentami i pseudonaukowym językiem może wydawać się wiarygodny, a skutkiem tego są niezliczone listy i e-maile pisane między innymi do NASA przez zaniepokojonych widzów. Donald Yeomans, zajmujący się w NASA badaniem bliskich asteroidów nazwał holywoodzki przebój „wyjątkowo nadzwyczajnym przykładem »złej nauki«". Niemożliwe jest - przykładowo - aby słoneczne neutrina w jakikolwiek sposób reagowały z jądrem Ziemi i wywoływały jakiekolwiek efekty, ponieważ nie reagują one z materią praktycznie w ogóle. Pokazane na filmie olbrzymie tsunami, przykrywające Mount Everest są nawet bez tego niemożliwe. Nie sposób nawet wyliczyć wszystkich filmowych absurdów, do których dochodzą jeszcze inne popularne w paranauce „teorie końca świata", jak choćby tajemnicza planeta Nibiru i inne. Dlatego NASA postanowiło, po raz pierwszy w historii, zamieścić w internecie materiały demaskujące antynaukowe nonsensy filmu 2012 - „2012: początek końca, albo dlaczego nie będzie końca świata?". Na liście kandydatów do najgłupszego pod względem naukowym filmu, z „2012" rywalizowały takie produkcje jak „The Day After Tomorrow" (o globalnym ociepleniu), „Volcano" (o wulkanie pojawiającym się w Los Angeles), czy mieniące się filmami dokumentalnymi „What the Bleep Do We Know", „The Sixth Day", „Chain Reaction", „The Core". Na liście pojawił się nawet „Armageddon", mimo że powstawał przy wsparciu NASA. Dla odmiany na liście filmów wiarygodnych naukowo znalazły się „Gattaca", „Metropolis", „Jurassic Park", „Contact" i „Blade Runner". http://www.youtube.com/watch?v=ce0N3TEcFw0
  2. Dzisiaj rozpoczyna się proces, który Hollywood wytoczyło firmie RealNetworks. Przedstawiciele przemysłu filmowego twierdzą, że oprogramowanie pozwalające na skopiowanie zabezpieczonych płyt DVD jest nielegalnym narzędziem. Obawiają się oni, że rozpowszechnienie się tego typu programów negatywnie wpłynie na warty 20 miliardów dolarów rynek sprzedaży DVD. Argumentują, że jeśli uzna się za legalne takie narzędzie, to nikt nie zechce kupować płyt, gdyż będzie je można znacznie taniej wypożyczyć, skopiować i oddać. Proces ma potrwać trzy dni, a przewodniczyła będzie sędzia Marilyn Hall Patel, która swego czasu zakazała działalności Napstera. W październiku ubiegłego roku sędzia Patel tymczasowo zakazała sprzedaży programu RealDVD, o który toczy się walka. Uznała, że wydaje się, iż program narusza prawo federalne, dodała jednak, iż sprawa musi zostać rozstrzygnięcia w procesie sądowym. Postępowanie Hollywood spotkało się z szeroką krytyką. Środowiska występujące przeciwko studiom filmowym stwierdziły, że tak naprawdę nie chodzi tutaj o sam program, ale o to, iż próbują one opracować własne narzędzia do kopiowania i za pomocą sądu próbują niszczyć konkurencję. "Tu chodzi o kontrolę. Nie chcą pozwolić nikomu, by dokonywał ulepszeń w technologii DVD bez ich pozwolenia" - stwierdził Timothy Lee z Cato Institute. Hollywood odpowiada, że chętnie widzi wszelkie innowacje, byle były zgodne z prawem. RealNeworks działa w złej wierze, gdyż kupuje licencję na stworzenie odtwarzacza DVD, a zamiast tego tworzy program do kopiowania, który narusza zasady Digital Millennium Copyright Act poprzez umożliwienie konsumentom nielegalnego kopiowania DVD - stwierdził Greg Goeckner, prawnik MPAA.
  3. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco postanowili zbadać, ile wielkie gwiazdy ekranu zarabiały na reklamowaniu papierosów. Klasyczne filmy z lat 1930-1950 wciąż są chętnie oglądane przez Amerykanów i przyczyniają się do propagowania nałogu. Z danych wynika, że w tym czasie każda wielka gwiazda była opłacana przez przemysł tytoniowy. W czasie badań odnaleziono listę płac, z której możemy się dowiedzieć ile American Tobacco, producent Lucky Strike'ów, płacił w latach 1937-1938. Po przeliczeniu ówczesnych sum na dzisiejsze dolary okazało się, że w ciągu roku czołówka aktorów zarabiała 3,2 miliona dolarów za samo tylko pokazywanie się w filmach z papierosami. Opłacane były też studia filmowe. Za "Your Hollywood Parade" z 1937 roku Warner Bros otrzymało 13,7 miliona dzisiejszych dolarów od American Tobacco. Autor badań, profesor Stanton Glantz uważa, że stare filmy wciąż wpływają na wyobraźnię Amerykanów i zachęcają ich do palenia. Klasyczne sceny z filmów, w których pojawia się papieros, wyrobiły w widzach tolerancję dla publicznego oddawania się nałogowi. Wspomniana wcześniej lista płac zdradza, że w sezonie 1937-1938 najlepiej opłacanymi przez przemysł tytoniowy aktorami byli Gary Cooper, Joan Crawford, Clark Gable, Carole Lombard, Myrna Loy, Barbara Stanwyck, Robert Taylor oraz Spencer Tracy. Wszyscy oni otrzymali od American Tobacco po 10 000 USD, co po przeliczeniu daje 146 583 dzisiejsze dolary.
  4. Osiem największych hollywoodzkich wytwórni filmowych złożyło w Chinach zamówienia na produkcję nośników ze swoimi tytułami. W Państwie Środka będą powstawały płyty z najnowszymi, jak i starszymi filmami. Taka decyzja Hollywood zagraża pozycji tajwańskich producentów którzy, jak U-Tech Media czy Infodisc Technology, zarabiali dotychczas na zamówieniach z USA. Do tej pory zamówienia na podobną produkcję były składane na Tajwanie, ponieważ Chiny kontynentalne dysponowały gorszą technologią i mniejszymi zdolnościami produkcyjnymi. Sytuacja jednak zmieniła się po tym, jak napłynęły inwestycje z Japonii. Amerykańskie studia przekonał ostatecznie fakt, że w Chinach zaoferowany im niższe ceny za tę samą usługę.
×
×
  • Create New...