Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

czesiu

Users
  • Content Count

    1276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czesiu

  1. ktoś kto ma dostęp do forum ktoś kogo zostawił...
  2. zła wiadomość jest taka, że osoba ukrywająca się pod nickiem Czesiu, wypowiadająca się kontrowersyjnie na tym oto forum, zrobiła to o czym pisała tu kilka postów temu... znalazł sposób, skończył sam swój żywot...opuścił świat żywych... nie znalazł sensu by dalej żyć
  3. tja, jedyne kierunki które w dodatku nie skutecznie studiowałem to informatyka dwujęzyczna, informatyka i ekonometria, elektronika i telekomunikacja, zarządzanie i marketing w związku z zakończeniem kierunku informatyka i ekonometria... suplementami interesowałem się jedynie z perspektywy poprawy wydolności/regeneracji w ramach treningów na 400m pół godziny rozmowy ze mną i sam bys się prosił o kulkę ;D to żart jest, acz znajomi wytykają mi "filozofowanie" i bezzasadne komplikowanie spraw zupełnie prostych Mówimy o 2 różnych sytuacjach, bo ja myślałem o osobach, które w oświęcimiu/obozach były zdecydowanie niedożywione, a jednak dożyły słusznego wieku... OK, przebadano już, czy rzeczywiście to działa? racjonalna dawka to jednak jest mało naukowe stwierdzenie;) trzymanie się tej prostej zasady oznacza 0 wzdęć i święty spokój Stanowisko się wcale nie zmieniło i nadal uważam dietę MŻ na hura za głupotę, zresztą skoro się dokształciłeś i dzisiaj wiesz zdecydowanie więcej niż wczoraj to tylko się cieszyć z postępu Problemem przy MŻ jest przede wszystkim brak umiaru. Zresztą odnosząc się do wiekowych po obozowiczów - możliwe że gdyby nie ten epizod żyli by zdecydowanie dłużej, na pewno przetrwały jedynie najtwardsze jednostki.
  4. suplementy mające faktyczny wpływ są nazywane lekami... Za angielską wikipedią: Some research suggests the logical option of supplementation with coenzyme Q10 as a routine adjunct to any treatment that may reduce endogenous production of coenzyme Q10, based on a balance of likely benefit against very small risk. Czyli *niektóre* wyniki sugerują "prawdopodobny pozytywny wpływ, przy bardzo małym ryzyku", czytaj na pewno ucieszy się firma produkująca środek, pacjent/klient nie koniecznie Fakt, nie wiem dlaczego to przeoczyłem. W sumie odniosłem się do twojej wypowiedzi skierowanej do mikroosa. Jest prawdą, sam to na wiki przed chwilą przeczytałem (wcześniej nie wiedziałem o tym), co nie zmienia faktu, że jednym jest podać a drugim wykorzystać - sądzisz, że jak dodasz dodatkową porcję Q10 to ona nagle cudownie zostanie w pełni wykorzystana? tam nadal są te statyny no i musiał byś przekonać wujka, aby brał te q10 mniej więcej 2h przed statynami... No jeżeli taki nie jest twój cel, to po co w ogóle pytałeś? poważnie sobie odpowiedz na pytanie "po co". Jeżeli nie po przedłużenie życia, to po poprawę jakości życia - czy wuj teraz uskarża się na jakość swojego życia? Dlaczego uważasz, że jak dostanie Q10, to nagle przestanie - to nie są sterydy, aby poprawa była "namacalna". Jasne, ale mniejszym wpływem też bym nie pogardził. A Ty? Mój stosunek do życia jest na zasadzie "co do cholery ja tu jeszcze robię" i "długo jeszcze?". Więc tak - pogardziłbym idąc nawet w drugą stronę. Odnoszę wrażenie, że nawet zmieniając dietę o 180 stopni, po 50 latach marnego odżywiania to co uzyskasz to dni, Q10 da ci pewnie godziny, co innego gdyby q10 zmniejszało ryzyko zawału, ale w tej roli lepiej sprawdza się aspiryna... a ja ci tylko przykładowo pokazałem że moim zdaniem czepiasz się bezpodstawnie, człowiek to nie zegarek - inaczej nikt by w Oświęcimiu nie przetrwał dłużej niż tydzień i wystarczy "jako takie" dostarczanie składników, byle w zróżnicowanej diecie. <- to taki ogólnik jest, ja tam stosuję dietę "na posiłek do 34gr białka, a reszta mało istotna" A czy ci sami naukowcy już wykryli jaki jest optymalny poziom q10, czy czegokolwiek innego dla 70 latka w porównaniu z 30 latkiem? Metabolizm organizmu się z wiekiem zmienia i ewolucja aż za dobrze radziła sobie przez te wszystkie wieki, teraz nagle "jak nie dam mu tabletki, to będzie cierpiał niedobór". Twój "luźny stolec" może zostać wywołany już przy zdecydowanie mniejszej niż końskiej dawce i wtedy więcej pożytku będzie z odstawienia niż brania - przynajmniej jelito zdąży więcej białka z pokarmu wyciągnąć, które się bardziej przyda niż modne w dzisiejszych czasach antyoksydanty. przesadzenie z żelazem przez dłuższy czas może być przyczyną raka jelita... ale przecież to jest "witaminka"... więc nie groźne i tak dalej. Dolomit to jedno wielkie źródło interakcji z lekami, pomimo że niby "zwykły tynk ze ściany" tak, dostrzegam tą ironię i zgryźliwość i mam nadzieję że choć trochę bardziej merytorycznie odpisałem niż wcześniej. Wiesz tak właśnie działa forum: pytanie, "mało satysfakcjonująca odpowiedź", więc dopytanie...
  5. Kiedy widzisz te suplementy nic nie dadzą Q10 jest przede wszystkim myślany dla sercowców. Twój wuj ma już słuszny wiek i siłą rzeczy nawet jakbyś nagle zaczął go super idealnie odżywiać nie będzie żył wiecznie, w tym momencie jego dotychczasowa dieta miała większy wpływ na oczekiwaną długość życia niż jakiekolwiek suplementy są w stanie wydłużyć. Odnośnie idealnej diety - daj spokój, głównym źródłem potasu są kartofelki, albo niech sobie banana dziennie zje - będzie miał więcej z tego niż z *suplementów*. Tak ogólnie to po co chcesz uzupełniać niedobory czegokolwiek bez badań krwi, które przynajmniej by pokazały kierunek, w którym należy uzupełnić dietę... Żeby było śmieszniej - błędna suplementacja może jedynie zaszkodzić, zamiast pomóc. Poczytaj instrukcję do żelaza, bądź dolomitu i baw się dobrze
  6. Pomyślmy: BMW - brak, dresy - brak, złote łańcuchy - brak, uff, ewidentnie nie na mnie..
  7. Kiedyś słuchałem reportaż, w którym stwierdzono, że nietoperki aż za dobrze potrafią przewidzieć ruch wiatraków i przelecieć tak, aby nie oberwać śmigłem, tyle że za śmigłem występuje podciśnienie, które nietoperzom rozrywa płuca...
  8. Podstawowy problem: 1, 2, 4, 8, 16, 32, 64, 128, 256, 512, 1024, 2048, 4096, 8192... Czy naprawdę jesteś gotowy wyłożyć na stół 4 tysiące tylko po to aby w razie czego być złotówkę do przodu? Ewidentnie są ludzie, którzy są na to gotowi. Jak się kasyna bronią przed takimi fanatykami? Ano prosto - stawiając maksymalną i minimalną stawkę na danym stole... To teraz znajdźmy tego osobnika na naszej planecie, który nie poszukiwał metod szybkiego wzbogacenia się... To już chyba jednak łatwiej trafić w totka
  9. W przypadku wypadków samochodowych już tak jest - jeżeli byłeś pijany, zapomniałeś świstka OC, zwiałeś i wróciłeś na miejsce wypadku, nie udzieliłeś pierwszej pomocy to ubezpieczalnia wypłaci odszkodowanie ofiarom, jednocześnie ściągając tą kwotę z ciebie i nie ma że boli... gdyby ludzie to wiedzieli, to by w życiu po pijaku za kółko nie wsiadali... ps. w pierwszej osobie pisało mi się łatwiej, nic do ciebie mikroos
  10. przez bezserns rozumiem brak sensu w walczenie o cokolwiek w stylu miłość, rodzina, kiedy efekt końcowy i tak jest znany, po co czekać, jeżeli równie dobrze można już dzisaj zacząć być kimś zupełnie innym, bez ograniczeń swojej logiki? to ja zmarnowałem mój czas od początku do końca kiedy ja właśnie w sens tego wątpię... teoretycznie mogę żyć długo i szczęśliwie, a praktycznie - "hym" - to i tak bez sensu, po co się męczyć, skoro ta alternatywa ciągle chodzi za nami? może na trzeźwo znowu przestanie mnie to gryźć? wątpliwe ale co tam... nadzieja matką głupich
  11. czy na prawdę tak było? odnoszę wrażenie, że nawet na kw były artykuły o "pielęgnacji" twórców piramid w sensie uszczerbku na zdrowiu.
  12. Przypadkiem nie znacie jakiejś skutecznej metody samobójstwa? i'm schmettered...
  13. Ja tam jestem za legalizacją, przynajmniej takie jak ja będą wiedziały gdzie się zgłosić po poprawę humoru w tej beznadziejnej rzeczywistości, a reszta będzie miała wymówkę...
  14. Odpuść sobie te zgryźliwości, bo bredzisz. w każdym narodzie istnieje mniejszość brzydkich kobiet... a same modyfikowanie sylwetki nie jest niczym nowym, ot teraz proces został uproszczony jak dla mnie podstawą jest reakcja na pieszczoty, gdzie wygląd jest ważny, ale nie najważniejszy
  15. Ja, jak się dorwałem do fizycznej, dorywczej pracy potrafiłem "żyć" po średnio 5h snu biorąc pod uwagę 2 tygodnie... tak więc sama praca choć daleka od idealnej potrafi poprawić nastrój, jednak mimo to podstawowe kryterium stanowią pozostałe czynniki, bo czym jest praca, bez głębszego sensu życia?
  16. Raz kolejny jestem na krawędzi sensu życia i podjęciu kroków ku zakończeniu tego marnotrawstwa czasu, jak wy sobie radzicie z bezsensem życia? nie ukrywam, że chodzi to za mną od dobrego pół roku, a życie toczy się dalej
  17. Łopatologicznie twój przykład wygląda tak: "wypicie 0,5 litra wódki poniżej 5 minut jest śmiertelne, więc wypicie w tym samym, a nawet krótszym czasie 100ml też może zabić" - pół litra to ten piorun, a "setka" to 400V z 0,9A. Zresztą kto ich tam wie - może akurat celem było robienie zupki, zawsze aplikującemu mogło się omyłkowo ustawić dłuższy czas...
  18. Ktokolwiek zauważył, że tam było napisane do 450V, 0,9A ? Szokujące, a jednocześnie - na początku do końca nie było wiadomo jak daleko można pójść, więc się testowało na psychicznych. Do tego dochodzi stosowanie w ramach kary, nawrócenia na poprawną ścieżkę polityczną i sadyzmu samego wykonującego. Zresztą te wartości były stosowne przy elektrowstrząsach, a nie opisanej tutaj terapii, gdzie stosowano natężenia rzędu 1-2mA. A świstak siedzi i zawija je w takie sreberka. Piorun to kilowolty i sporo amperów, więc twoje porównanie jest zupełnie bez sensu. Zresztą jak już w takie porównania chcesz się bawić - założę się, że jesteś w stanie dotknąć gorący czajnik palcem tak, aby się nie oparzyć, ba ludzie biegają po rozżarzonym węglu, spróbuj jednak tego palca dłużej przytrzymać, albo podpuść kogoś o mniejszej sprawności ruchowej...
  19. Opis afery watergate (Cialdini i książka wywieranie wpływu na ludzi) pokazuje, że warto domagać się na początku rzeczy realnych ale praktycznie niemożliwych do zrealizowania, jedynie po to, aby w efekcie końcowym uzyskać więcej, niż gdyby rozpoczynano negocjacje od dołu. Może być tak jak napisałeś Mariusz, a może być tak, że skaczą i aferują się na pokaz, bo i tak chcą mniej uzyskać niż oficjalnie się domagają. Takie pseudo ustępstwo.
  20. Ciekawy artykuł dotyczący internetowej reklamy i jej konsekwencji, nad takimi rzeczami debatują na Uniwersytecie Opolskim, wydział ekonomiczny: http://forsal.pl/artykuly/455682,rybinski_demokracja_i_matrix.html
  21. To już wiem, czemu nie mieli racji w klubie śmiejąc się ze mnie po rozgrzewce, ja po prostu "efektywniej" się rozgrzewałem ;D (reszta grupy lekkie spocenie, gdzie mnie można było wykręcać...) tak jak pisałem - dla mnie to jest ciekawy wynik badania.
  22. A co ty wiesz? Naprawdę, też nie jestem ekspertem, ale nie jedną głupotę w życiu robiłem. Odnośnie marnowania życia - jeden spróbuje i żyje dalej, inny spróbóje i od razu się uzależni. To nawet nie jest kwestia substancji (tutaj kokainy) tylko psychiki i pobudek osobistych, a te mogą się właśnie diametralnie nawet w obrębie jednej rodziny różnić. Niestety sam widzę różnicę pomiędzy mną i bratem wynikającą z innego nastawienia otoczenia do danej osoby (dzięki "kochanej" rodzince).
×
×
  • Create New...